Reklama

Niezwykły jubileusz niezwykłego kapłana

2019-01-23 11:50

Maria Palica
Edycja szczecińsko-kamieńska 4/2019, str. I

Maria Palica
Koncelebrowanej Mszy św. przewodniczył jubilat – ks. Bogdan Schmidt

Pięknego wieku dożył ks. kan. Bogdan Schmidt, w latach 1974 – 2014 proboszcz parafii pw. św. Jerzego w Goleniowie, obecnie jej rezydent. 11 stycznia 2019 r. swoje 80. urodziny obchodził we wspólnocie parafialnej, przewodnicząc Mszy św., podczas której dziękował Panu Bogu za wszelkie łaski, jakie od Niego otrzymał, przede wszystkim za 45 lat posługi w Goleniowie

Razem z Jubilatem tę uroczystą Eucharystię sprawowali wszyscy księża z parafii. Kazanie wygłosił ks. prob. Wacław Nowak, który mówiąc o istocie kapłaństwa wiele ciepłych słów skierował pod adresem księdza kanonika. Dziękując mu za jego wieloletnią posługę kapłańską w Goleniowie, przede wszystkim za zbudowanie silnej wspólnoty parafialnej i nowego kościoła, życzył błogosławieństwa Bożego na dni, jakie przed nim, odwagi i ufności wobec Pana Boga, podporządkowania się Jego woli oraz jeszcze wielu lat życia w dobrym zdrowiu.

Po Mszy św., dostojnemu Jubilatowi życzenia złożyli pozostali księża, ministranci i parafianie. Były kwiaty, urodzinowy tort, drobne upominki i... koszulka z żartobliwym napisem od ministrantów.

Ks. kan. Bogdan Schmidt urodził się 11 stycznia 1939 r. w Grudziądzu, ale po wybuchu wojny razem z rodzicami zamieszkał w Jarosławiu i tam spędził lata dziecięce i młodość. Po maturze zdecydował się wstąpić do Wyższego Seminarium Duchownego w Przemyślu. Splot okoliczności sprawił jednak, że ostatecznie został przyjęty do Wyższego Seminarium Duchownego w Paradyżu i tam rozpoczęła się jego droga do kapłaństwa.

Reklama

Święcenia kapłańskie przyjął 24 czerwca 1962 r. w Międzyrzeczu. Pierwszym miejscem jego pracy była parafia Matki Bożej Niepokalanego Poczęcia w Szczecinku, skąd wkrótce został przeniesiony do parafii Świętej Rodziny w Szczecinie. Tam pracował dwa lata, a następnie cztery lata w Czerwieńsku nad Odrą. W tym czasie ukończył studia podyplomowe z zakresu prawa kanonicznego i przez krótki czas posługiwał w Stargardzie, razem z ówczesnym proboszczem, a późniejszym biskupem ks. Janem Gałeckim, tworząc parafię Matki Bożej Królowej Świata. Kiedy w 1972 r. utworzona została diecezja szczecińsko-kamieńska, ks. Schmidt otrzymał od bp. Jerzego Stroby propozycję pracy w kurii i przez dwa lata pełnił funkcję jej kanclerza. Praca administracyjna nie bardzo mu jednak odpowiadała, toteż chętnie przyjął propozycję bp. Jerzego Stroby objęcia urzędu administratora erygowanej 4 marca 1974 r. parafii pw. św. Jerzego w Goleniowie.

Przed młodym ks. Schmidtem stanęło ogromne zadanie, bo trzeba było nową parafię zbudować od podstaw, tak jeśli chodzi o wspólnotę parafialną, jak i jej bazę materialną. Mały, zbudowany w 1930 r. kościółek nie zabezpieczał potrzeb parafian. Pracowitość ks. Schmidta, umiejętność pracy z ludźmi i wytrwałe starania doprowadziły do tego, że z pomocą parafian w latach 80. XX wieku wybudowany został nowy kościół parafialny.

Cieszący się szacunkiem ludzi i autorytetem wśród księży ks. Schmidt przez wiele lat był dziekanem dekanatu Goleniów i z tego m.in. tytułu był odpowiedzialny za powitanie Ojca Świętego Jana Pawła II na goleniowskim lotnisku podczas jego pielgrzymki do Ojczyzny w czerwcu 1987 r.

Niezależnie od pracy w parafii, ksiądz kanonik aktywnie przez te wszystkie lata uczestniczył w życiu społecznym miasta, wpierał ubogie dzieci oraz organizował pomoc dla Polaków na Litwie, zasługując tym na uznanie mieszkańców Goleniowa. To z ich inicjatywy w 2000 r. otrzymał Nagrodę Specjalną Burmistrza „Barnim”, w 2007 r. redakcja „Gazety Goleniowskiej” uhonorowała go tytułem „Goleniowianin Roku”, a w 2010 r. Rada Miejska nadała mu tytuł „Zasłużony mieszkaniec gminy Goleniów”. Choć od 2014 r. jest na emeryturze nadal uczestniczy w życiu parafii. I nadal zadziwia swoją kondycją, jasnością umysłu i mocnym czystym głosem.

Tagi:
kapłan kapłan

Reklama

Wzór kapłana na dzisiejsze czasy

2019-06-12 09:02

Magdalena Kamińska
Edycja warszawska 24/2019, str. 5

Na skraju Puszczy Kampinoskiej, w malowniczo położonym Izabelinie – pośród sosen i jeszcze do niedawna piaszczystych ulic – jest parafia św. Franciszka z Asyżu. Tworzył ją zmarły w opinii świętości ks. Aleksander Fedorowicz, niezwykły kapłan

Archiwum
O wszelkich nowych inicjatywach przeczytać można na stronie fundacji www.przyjacielealego.pl

Ks. Aleksander Fedorowicz urodził się dokładnie 105 lat temu, 16 czerwca 1914 r. a od śmierci kapłana w 1965 r. minęło ponad pół wieku. Mimo to, z roku na rok przybywa jego duchowych przyjaciół, którzy opiekują się spuścizną ks. Aleksandra. Popularyzują postać kapłana, który – szczególnie w dzisiejszych czasach – mógłby być wzorem zarówno dla osób konsekrowanych, jak i świeckich.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Słowo Biskupa Świdnickiego w związku z tragiczną śmiercią śp. Kristiny

2019-06-16 15:44

Bp Ignacy Dec

Drodzy diecezjanie,
wszyscy jesteśmy poruszeni i wstrząśnięci tragiczną śmiercią śp. Kristiny należącej do parafii Matki Bożej Królowej Polski w Mrowinach. Jako wspólnota diecezjalna przekazujemy wyrazy współczucia pogrążonej w bólu najbliższej rodzinie. Zapewniam o swojej modlitwie w intencji śp. Kristiny i Jej bliskich.

Ks. Sławomir Marek

Bardzo proszę, by we wszystkich kościołach diecezji w najbliższą niedzielę w ramach modlitwy wiernych włączyć intencję za śp. Kristinę i Jej rodzinę.

Niech Bóg, Źródło życia i nadziei udzieli pogrążonym w żałobie siły i pociechy w tym trudnym czasie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jurajska Padwa odnowiona

2019-06-16 20:14

Marian Florek

Była to podniosła uroczystość – powiedziała w rozmowie z „Niedzielą” pani Czesława Chechelska, członkini Koła Gospodyń Wiejskich – i ważna dla mieszkańców Koziegłówek oraz okolicznych wiosek, którzy dla swojej parafii robią wiele, nie tylko wspomagając ją materialnie, ale i czynnie angażując się w uświetnianie każdej parafialnej uroczystości. Troska o dobro kultury chrześcijańskiej jest obecna wśród parafian, którzy wprost mówili- Przecież to zabytek, trzeba o niego zadbać, bo jak nie my to kto?

Marian Florek/TV Niedziela

Dzięki unijnym dotacjom a przede wszystkim wsparciu parafian, ludzi dobrej woli, samorządu, Urzędu Marszałkowskiego w Katowicach, przy wielkim zaangażowaniu ks. Kazimierza Świerdzy, proboszcza parafii i kustosza sanktuarium, zostały szczęśliwie sfinalizowane prace związane z odnową sanktuarium Świętego Antoniego z Padwy i placu kościelnego w Koziegłówkach. W dniu 15 czerwca br. abp Wacław Depo, metropolita częstochowski dokonał aktu poświęcenia odnowionej świątyni i placu kościelnego.

Finał rewitalizacji to owoc wielu poczynań, które trwały kilka lat, jest to owoc pragnień ludzkich serc. Parafianie zapragnęli aby ten kościół został odnowiony. I tak też się stało – stwierdził ks. Kazimierza Świerdza, proboszcza parafii, komentując z radością sobotnią uroczystość. W dalszej części rozmowy z „Niedzielą” zwierzył się, iż było mu wstyd, zawiadując tak znaczącą parafią a tak zaniedbaną. Zobowiązująca nazwa – Jurajska Padwa zmobilizowała go do działania. I teraz, kiedy rewitalizacja sanktuarium została zrealizowana, jest wdzięczny Bogu, Matce Bożej Szkaplerznej, patronce miejsca i św. Antoniemu, którego kult jest bardzo żywy i rozpowszechniony. Jest również wdzięczny ofiarodawcom z parafii i spoza niej, pielgrzymom z Polski i z zagranicy. Wyraził również podziękowania wobec Wernera Folkerta, głównego koordynatora projektu rewitalizacji.

Zobacz zdjęcia: Jurajska Padwa odnowiona

A sam koordynator powiedział „Niedzieli”, że czuje ogromną satysfakcję z dokonanego dzieła, bo zawsze uważał, że to miejsce powinno było wyglądać godnie jak przystało na sanktuarium Świętego Antoniego Padewskiego. Dlatego po porozumieniu się z proboszczem podjął się zadania odnowy tego zaniedbanego miejsca. Jego zadanie polegało na staraniach w uzyskaniu funduszy unijnych i na nadzorowaniu całości projektu pod względem organizacyjnym, finansowym oraz dokumentacyjnym.

Ks. Świerdza na pytanie co dalej odpowiedział, że odnowa będzie dalej trwała. Bo przecież Kościół to przede wszystkim duchowa budowla, a nie tylko jej materialna część. W Kościele ludzie mają wzrastając do świętości. A estetyczny wymiar świątyni, jej wygląd ma tylko pomagać ludziom w dążeniu do zbawienia.

Podobnie pogląd wyraził w rozmowie z „Niedzielą” również abp Wacław Depo, metropolita częstochowski - „ Ja się bardzo cieszę, że możemy dzisiaj potwierdzić ustawiczny cud przemiany i odnowienia kościoła. Bo przy zewnętrznej stronie (tej odnowy) chodzi przede wszystkim o przemianę człowieka (…). (…) o budowanie prawdziwego kościoła od wewnątrz.”

Prawda ta jeszcze wielokrotnie pojawiała się w wypowiedziach hierarchy. Wierni usłyszeli ją w akcie poświęcenia kościoła, gdzie mocno wybrzmiała w formule prośby o Boże błogosławieństwo dla widzialnego miejsca kultu i wspólnoty ludzi. Również na początku Mszy św. przy powitaniu wiernych, gdzie apelował do wiernych aby ukochali Kościół razem z Chrystusem i razem ze sobą oraz w trakcie homilii, mówiąc o pięknym wnętrzu świątyni, do którego wnętrza wchodzi się z Chrystusem w sercu. Bo nawet najbardziej piękna i znana świątynia nie może być traktowana przez wierzących jak muzeum. W dalszej części homilii abp Wacław Depo odniósł się do postaci patrona sanktuarium św. Antoniego Padewskiego, którego pamięć przetrwała wieki i trwa dzięki potężnej sile miłości, którą miał w sobie, a którą czerpał z Chrystusa. Żył krótko ale intensywnie, oddając swoje młode życie na służbę zbawienia ludzi. I dzisiaj również jego przykład wzywa nas do świętości. A oznacza to przede wszystkim odkrycie prawdy o nas samych wobec Boga, który dał swojego syna Jezusa dla naszego zbawienia. Obecnie zaprzecza się w różnoraki sposób tej prawdzie, m.in. negując ludzką płciowość- męskość i kobiecość. I co więcej współczesny człowiek sam chce być jak Bóg. Nie chce być świętym, nie chce stać w prawdzie wobec Najwyższego, chce sam decydować o sobie. Na końcu homilii abp Depo przytoczył prorocze stwierdzenie Romana Brandstaettera, który powiedział po ostatniej wojnie – „Moje pokolenie chciało uratować siebie a nie Boga. Dlatego leży teraz na grzbiecie jak żółw i o własnych siłach nie może się podnieść”. Remedium na taką sytuację jest Bóg, który może nas uczynić świadkami wiary, również poprzez swoich świętych, abyśmy w trudnych czasach umieli zyć godnie – spointował swoją wypowiedź Arcypasterz.

Podczas uroczystości metropolita częstochowski poświęcił również obraz św. Jana Pawła II Wielkiego, który od tego momentu ma być również w tym miejscu duchowym przewodnikiem na drogach uświęcania się parafian i odwiedzających sanktuarium pielgrzymów.

Po nabożeństwie ks. Kazimierza Świerdza dziękował wszystkim obecnym za przybycie. Wyraził wdzięczność abp Wacławowi Depo za sprawowanie Eucharystii i za poświęcenie kościoła i przykościelnego placu. Dziękował wspókoncelebransom – ks. Mariuszowi Trojanowskiemu, sekretarzowi metropolity częstochowskiego, ks. prałatowi Stanisławowi Gębce. Dziękował odpowiedzialnym za rewitalizację oraz przedstawicielom władz różnego stopnia i prowieniencji, których wymienił z imienia i nazwiska. Podziękował gorąco wszystkim darczyńcom oraz oraganizacjom zaangażowanym w codzienne życie parafii. Szczególne podziękowania skierował do europosłanki Jadwigi Wiśniewskiej, która wychowała się na tej ziemi, a dla której to miejsce – kontynuował ksiądz proboszcz - jest przedmiotem szczególnej troski a kościół św. Antoniego Padewskiego świadkiem jej gorliwej modlitwy od samego dzieciństwa aż do dzisiaj.

Potem były naręcza kwiatów złożone na ręce abp. Wacława Depo z podziękowaniami od przedstawicieli wspólnoty parafialnej oraz na ręce ks. Kazimierza Świerdza.

Burmistrz Koziegłów Jacek Ślęczka skomentował całą uroczystość jako wyjątkową tak dla mieszkańców gminy Koziegłowy jak i dla władz samorządowych, jako niezwykle ważny zasób sił duchowych na kolejne sto lat działania parafii.

Najnowszy kościół parafialny pod wezwaniem św. Antoniego w Koziegłówkach został zbudowany w latach 1903-1908 według projektu Hugona Kudery i planów inż. Józefa Pomianowskiego, w stylu włoskiego renesansu. W swoim wnętrzu zachował elementy, które były wystrojem starszego, nieistniejacego już kościoła.

M. in. po obu stronach ołtarza stoją stare figury świętych: św. Mikołaja i św. Wojciecha. Ołtarz jest dziełem późnobarokowym. Obraz św. Antoniego, malowany w Rzymie, został przywieziony z Włoch w 1635 r. i zasłynął łaskami, o czym można przeczytać w specjalnie prowadzonej księdze. Świadczą o tym również wiszące przy nim liczne wota srebrne. Kościół w Koziegłówkach, dzięki nagromadzonym w nim zabytkom i obrazowi św. Antoniego jest miejscem pielgrzymek każdego 13 czerwca.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem