Reklama

Sukces Polskiej Prezydencji

2019-02-06 11:47

Jadwiga Wiśniewska
Niedziela Ogólnopolska 6/2019, str. 42

Katowice stały się, po Kioto i Paryżu, kolejnym kamieniem milowym na drodze do zrównoważonej globalnej polityki klimatycznej

Sukcesem zakończył się szczyt klimatyczny COP24 w Katowicach.
196 państw uzgodniło tzw. pakiet katowicki, czyli reguły wdrażania zasad porozumienia paryskiego zawartego w 2015 r. W tegorocznej konferencji klimatycznej wzięło udział ponad 30 tys. osób, w tym głowy państw, szefowie rządów oraz blisko 100 ministrów środowiska i spraw zagranicznych z całego świata, a także oficjalna delegacja Parlamentu Europejskiego, w której byłam jedynym polskim przedstawicielem. Polska znakomicie wywiązała się z roli gospodarza, organizując światowe wydarzenie na najwyższym poziomie.

Rozmowy nie były proste, gdyż wiele państw ma rozbieżne interesy, np. państwa bogatsze chcą, żeby te rozwijające się były bardziej przejrzyste w sprawie ich wkładów w ograniczanie emisji, państwa rozwijające się chcą natomiast większych środków na dostosowanie do zmian klimatycznych od państw bogatszych. Ponadto porozumienia nie ułatwiały różnice uwarunkowań ekonomicznych, geopolitycznych, społecznych i środowiskowych, które są ogromne nie tylko na świecie, ale także w samej Unii Europejskiej. Dlatego również z polskiego punktu widzenia prowadzone rozmowy były kluczowe, a nasza prezydencja miała bardzo trudne zadanie: z jednej strony określenia równych dla wszystkich zasad stosowania porozumienia paryskiego, które czyniłoby podjęte tam zobowiązania realnymi, a jednocześnie nie powodowałoby przewagi państw takich jak Chiny, które zostałyby de facto wyjęte spod zobowiązań klimatycznych, a z drugiej – wykazania się ostrożnością w podejściu do propozycji zaostrzenia celów ustalonych w Paryżu, co wyraźnie promowano w ostatnim raporcie Międzyrządowego Zespołu ds. Zmiany Klimatu (IPCC).

Na konferencji klimatycznej w Katowicach podjęto z polskiej inicjatywy bardzo istotne deklaracje:

Reklama

– o sprawiedliwej transformacji, co jest niezwykle ważne dla regionów przechodzących transformację, takich jak Śląsk;

– o promocji elektromobilności – inicjatywa polsko-brytyjska, poparta przez kilkadziesiąt państw, jest dotychczas największym partnerstwem w tej kwestii na świecie;

– o roli lasów – zgodnie z duchem porozumienia paryskiego lasy mogą odgrywać znaczącą rolę w osiąganiu równowagi między emisjami i zdolnością ich pochłaniania.

Przyjęty pakiet katowicki zawiera regulacje, które wprowadzą w życie założenia porozumienia paryskiego. W dwóch najważniejszych kwestiach osiągnięto wynik, który był wystarczająco zadowalający dla wszystkich. Z jednej strony podkreślono, że państwa rozwijające się potrzebują pomocy w osiągnięciu takiej samej zdolności do monitorowania i raportowania postępu, jaką mają państwa rozwinięte, a z drugiej – państwa rozwinięte tę pomoc mają dostarczyć. Stosowanie w pełni przejrzystych mechanizmów sprawozdawczości zostało zatem wobec tych biedniejszych państw odsunięte w czasie, do chwili, w której przedstawią swoje kolejne wkłady w ograniczenie emisji gazów cieplarnianych, będące uzupełnieniem wkładów zadeklarowanych w Paryżu.

W tym drugim aspekcie pakiet katowicki cechuje się raczej ostrożnym językiem. Zachęca on strony porozumienia paryskiego do przedstawienia do 2020 r. swoich długookresowych strategii redukcji emisji, sięgających połowy XXI wieku. Komisja Europejska przedstawiła już taki projekt w listopadzie 2018 r. i jak zawsze wybiegła w ten sposób przed szereg. W pakiecie katowickim zaprasza się zatem innych do poczynienia podobnych kroków, bez wychodzenia ponad to, co ustalono w Paryżu. Spotkało się to wprawdzie z krytyką organizacji ekologicznych, ale trzeba było zachować zdrowy rozsądek – gdyby prezydencja dążyła do zacieśnienia celu, moglibyśmy stracić całe porozumienie, bez którego Unia Europejska zostałaby sama na polu wysiłków redukcyjnych. A wtedy dowolne deklarowanie poziomów redukcji emisji nie miałoby żadnego znaczenia, gdyż tylko redukcja w skali globalnej ma jakikolwiek sens. Odłożono również decyzje co do art. 6 porozumienia paryskiego, tzw. mechanizmów rynkowych, które mają zapobiec podwójnemu naliczaniu ograniczeń emisji w ramach projektów prowadzonych w różnych państwach. W tej sprawie będzie trzeba podjąć decyzję w Chile, które będzie gospodarzem kolejnej konferencji.

Przy tak skomplikowanym otoczeniu negocjacyjnym można uznać, że polska prezydencja osiągnęła bardzo dobry kompromis, uwzględniający uwarunkowania również naszego regionu. Polska prezydencja była powszechnie chwalona za profesjonalizm i znakomitą organizację szczytu. Mamy pełne prawo cieszyć się zarówno z przebiegu COP24, jak i z osiągniętego porozumienia.

W Brukseli 22 stycznia 2019 r. odbyła się debata wysokiego szczebla, podsumowująca COP24 w Katowicach. Miguel Arias Canete podziękował polskiej prezydencji za koordynowanie trudnych rozmów negocjacyjnych oraz pochwalił ją za profesjonalną organizację szczytu w Katowicach. Komisarz podkreślił w swoim wystąpieniu, że dzięki podpisaniu końcowego porozumienia na COP24 możliwe będzie wprowadzenie w życie porozumienia paryskiego. Sukces nie był gwarantowany, ale udało się go osiągnąć – zaznaczył. Nawiązał przy tym do długoterminowej strategii UE, zakładającej osiągnięcie zerowego poziomu emisji netto do połowy XXI wieku. Wskazał, że przy obecnie obowiązującym stanie prawnym Unia Europejska osiągnie cel: 45 proc. redukcji do 2030 r. oraz 65 proc. – do 2050 r. Pełna realizacja zakładanego celu wymagałaby, jego zdaniem, kolejnych zmian w prawie unijnym. Zapowiedział również zorganizowanie przez KE w najbliższych miesiącach w Brukseli konferencji poświęconej globalnym rynkom emisji.

Jest to zagadnienie, które nie zostało uzgodnione na szczycie klimatycznym. Wiceminister energii Michał Kurtyka zwrócił uwagę na to, że COP24 był tylko jednym z etapów na drodze do powstrzymania zmian klimatu i ograniczenia globalnego ocieplenia.

Z całą pewnością kluczowymi sprawami, które pozwolą na pozytywne rozwiązanie problemów klimatycznych, będą: 1) istnienie woli politycznej; 2) umiejscowienie w centrum polityki klimatycznej człowieka przez włączanie w nią wymiaru społecznego; 3) wykorzystanie potencjału wszystkich sektorów – w tym przyrody i technologii; 4) zapewnienie wsparcia tym, którzy tego najbardziej potrzebują. Aby sukces krajowy, europejski i globalny był rzeczywisty, powinniśmy wyciągnąć wnioski z Katowic.

Reklama

Abp Dzięga: Szatan nie da nam odpocząć

2019-04-22 14:20

pk / Szczecin (KAI)

Wojna ideologiczna zaczęła się w raju, a szatan ma jeden cel. Chce walczyć z człowiekiem - mówił abp Andrzej Dzięga. Metropolita szczecińsko-kamieński był gościem audycji katolickiej "Religia na fali" w Radiu Szczecin.

M. Paszun

Hierarcha odpowiedziała na pytanie o to, czy Europa i Polska staje dziś na skraju wojny ideologicznej i czy mamy do czynienia z frontalnym atakiem na Kościół. - Szatan nie chce walczyć z Bogiem, bo wie, że nie jest w stanie z nim walczyć. Jest zainteresowany pozyskaniem każdej ludzkiej duszy - dodał arcybiskup.

Metropolita szczecińsko-kamieński przyznał, że "doświadczamy kolejnego etapu zmagania duchowego w dziejach świata".

- Jest to zmaganie o każdą ludzką duszę. Szatan nie ustanie w tym zmaganiu. On nam nie da odpocząć. Co najwyżej będzie szukał innych metod. Zmieni metody i nam się będzie wydawało, że mamy więcej odpoczynku, a to już jest atak prowadzony z innej strony, subtelnie, ale często skutecznie. I żebyśmy wiedzieli, że nie jesteśmy w stanie z nim po ludzku wygrać i dlatego modlimy się przez przyczynę Michała Archanioła, żeby pomógł nam, byśmy mocą Bożą w tej walce mogli być zwycięzcami - mówi abp Dzięga.

Metropolita dodaje, że "zawołanie Michała Archanioła „Któż jak Bóg” w dzisiejszych kontekstach językowych znaczyłoby tylko Bóg, tylko po Bożemu, tylko z Bogiem".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Liberalny dziennik portugalski: chrześcijaństwo najbardziej zwalczaną religią na świecie

2019-04-24 20:27

mz (KAI/Publico) / Lizbona

Liberalny dziennik lizboński "Público" zwraca uwagę, że chrześcijaństwo jest obecnie najbardziej zwalczaną religią na świecie. Nawiązując do wielkanocnych zamachów na Sri Lance gazeta podkreśla, że choć terroryzm dotyka głównie wyznawców islamu, to jednak celowe prześladowania ze strony decydentów politycznych uderzają dziś w wyznawców chrześcijaństwa.

Bożena Sztajner/Niedziela

"Najwięcej aktów terrorystycznych, w których giną ludzie, dokonuje się w państwach muzułmańskich. Z kolei zaplanowane zwalczanie religii prowadzone jest z największą siłą wobec chrześcijaństwa. Programowo zwalczają je liczące się kraje świata, jak Arabia Saudyjska czy Chiny" – odnotował dziennik.

W tym kontekście wskazał na Afrykę i Azję jako kontynenty, na których chrześcijanie są obecnie najbardziej prześladowani. "Wielu dyktatorów, a także radykalnych organizacji atakuje tam chrześcijan, postrzegając ich niekiedy jako przedstawicieli świata zachodniego" – czytamy w gazecie.

Według najnowszych ustaleń w wyniku przeprowadzonych w Niedzielę Wielkanocną 21 kwietnia zamachów w Sri Lance zginęło co najmniej 359 osób, w większości chrześcijan a ponad 500 zostało rannych. W obu tych grupach było prawie 40 cudzoziemców. Terroryści-samobójcy dokonali serii ataków na dwa kościoły katolickie i jeden protestancki oraz na cztery luksusowe hotele. Po zamachach władze kraju oskarżyły o ich przeprowadzenie miejscową organizację islamistyczną National Thowheeth Jana'ath (NTJ), wskazując, że sprawcy korzystali z pomocy zagranicznej siatki terrorystycznej. 23 bm. odpowiedzialność za ataki wzięło na siebie Państwo Islamskie (IS).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem