Reklama

Niedziela Kielecka

Starochęciny

Jubileusz 300 lat kościoła z nową błogosławioną w tle

2019-02-06 11:52

Niedziela kielecka 6/2019, str. III

[ TEMATY ]

Kościół

parafia

Sławomir Kaliniak

Obraz nowej błogosławionej Hanny Chrzanowskiej, pielęgniarki, ufundowali Beata i Sławomir Kaliniakowie

Miniony rok był czasem ważnych rocznic historycznych dla Polski i dla kilku diecezjalnych parafii, w tym Starochęcin. Jubileusz 100-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę zbiegł się dla wspólnoty w Starochęcinach z rocznicą 300 lat kościoła św. Stanisława, który służy mieszkańcom od wielu wieków. Te wydarzenia stały się inspiracją dla parafian Beaty Sławomira i Kaliniaków do ufundowania jako wotum wdzięczności obrazu nowej polskiej błogosławionej Hanny Chrzanowskiej – beatyfikowanej 28 kwietnia 2018 r.

Pani Beata razem z synem i synową tworzą środowisko lekarskie, a Hanna Chrzanowska – błogosławiona pielęgniarka jest szczególną orędowniczką służby zdrowia. Tak zrodził się pomysł, by jej wizerunek umieścić w nawie głównej kościoła. 19 marca 2018 r. na świat przyszła również wnuczka państwa Kaliniaków – Hania i zapragnęli, aby była to także jej patronka. Obraz Błogosławionej, namalowany przez Julię Sznober – malarkę z Częstochowy, magistra teologii Uniwersytetu Papieskiego JP II w Krakowie, został poświęcony 11 listopada przez proboszcza ks. Jerzego Gareckiego.

– Hanna Chrzanowska jest wzorem dla całej służby zdrowia, ale i dla wszystkich niosących pomoc innym – sąsiadom i rodzinie. Wzorem Hanny Chrzanowskiej nie bójmy się służyć drugiemu człowiekowi, nie bójmy się służyć Polsce, nie bójmy się być świętymi na co dzień – mówiła Beata Kaliniak w czasie uroczystości poświęcenia obrazu. – Hanna Chrzanowska była bliską współpracownicą Jana Pawła II. I nie bez przyczyny obraz zawisł w nawie, naprzeciwko obrazu św. Jana Pawła II – tak, by tych dwoje świętych mogło patrzeć na siebie – tłumaczy. Dodaje również, że jej pragnieniem jest sprowadzenie do kościoła relikwii błogosławionej, by jej święte życie, działalność i charyzmaty mogły być bardziej poznane, a przez to rozwijałby się również jej kult, zwłaszcza w środowisku służby zdrowia.

Reklama

W ramach duchowych przygotowań odbywały się comiesięczne dziękczynne spotkania modlitewne za kościół i wspólnotę. Mieszańcy z proboszczem pamiętali w nich o Stefanie Bidzińskim, który przed trzystu laty ufundował świątynię. Wspólnota parafialna wraz z proboszczem ks. Jerzym Gareckim podjęła się także szeregu prac materialnych. Kościół został pomalowany wewnątrz. Z inicjatywy Rady Parafialnej do świątyni zakupiono nowe dębowe ławki i krzesła do prezbiterium. Centralne uroczystości jubileuszowe odbywały się 1 lipca 2018 r., pod przewodnictwem bp. Jana Piotrowskiego.

A co nowego w parafii Starochęciny w tym roku? Piękny i zabytkowy kościół wkrótce będzie miał wykonaną iluminację. Podświetlony obiekt będzie lepiej widoczny nocą nawet z głównej trasy. Projekt techniczny przygotowuje Janusz Waldon. Koszty wykonania oświetlenia zewnętrznego pokryje burmistrz Miasta i Gminy Chęciny Robert Jaworski. Iluminacja ma być gotowa w maju na odpust parafialny.

Parafia przygotowuje się do wizytacji kanonicznej. Uroczystości będą związane z 25-leciem cmentarza grzebalnego. Parafię będzie wizytował bp Marian Florczyk, który udzieli grupie młodzieży sakramentu bierzmowania oraz odwiedzi miejscową szkołę. Wcześniej 7 marca, bp Marian udzieli bierzmowania młodzieży przebywającej w Ośrodku Wychowawczym w Podzamczu Chęcińskim.

Świątynia powstała w l. 1680-1718, ale samodzielna parafia istnieje tutaj od ponad 30 lat. Pierwotny kościół wybudowano tutaj już w XIII wieku. Od 1500 r. pełnił on rolę kościoła filialnego, ponieważ parafia została przeniesiona do Chęcin. Obecna świątynia, wzniesiona na planie krzyża greckiego, to dzieło architekta Tylmana z Gameren, pracującego na dworze Michała Korybuta Wiśniowieckiego. Powstała z fundacji starosty chęcińskiego Stefana Bidzińskiego. W jego murach miało być złożone po śmierci ciało starosty. Ostatecznie spoczął on na cmentarzu. Kościół wzniesiono w miejscu dawnego cmentarza na placu otoczonym murem w kształcie ośmioboku. Z czasem do kościoła dobudowano zakrystię, a od północy – skarbczyk. Po prawej i lewej stronie kościoła wzniesiono dzwonnice. Centralną część świątyni na skrzyżowaniu naw wieńczy kopuła z latarnią na ośmiobocznym bębnie z malowidłami przestawiającymi św. Hieronima i św. Augustyna. W tamburze kopuły przedstawiono czterech Ewangelistów oraz aniołów z herbem Janina, z którego wywodził się starosta Bidziński. Ściany przyozdobione są dekoracją stiukową z końca XVII wieku z motywami roślinnymi w postaci stylizowanych liści i kwiatów. W ołtarzu głównym znajduje się obraz Jezusa Ukrzyżowanego. Po lewej stronie – ołtarz św. Antoniego Padewskiego trzymającego na ręku małego Pana Jezusa.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Włamanie na plebanii. Policja i proboszcz ostrzegają

2020-01-14 17:40

[ TEMATY ]

parafia

pixabay.com

W poniedziałek, w czasie kiedy księża byli na kolędzie, została splądrowana plebania parafii św. Matki Teresy z Kalkuty w Adamowiznie k. Grodziska Mazowieckiego. Włamywacze ukradli 180 złotych z kasy parafialnej. Policja apeluje o czujność, gdyż mogą próbować okraść także inne plebanie.

– Wczoraj, od 17.00 do 19.30 byliśmy z księdzem wikariuszem na kolędzie. W tym czasie było włamanie na plebanii. Niewiele ukradli, ale bałaganu narobili dużo, wszystko było powywracane – mówi proboszcz ks. Mariusz Brzostek. – Miałem jedynie 180 zł drobnymi, żeby mieć co dać, gdy ktoś poprosi o jakieś wsparcie – opowiada.

Księża po powrocie z kolędy zorientowali się też, że w budynku unosi się zapach perfum. Według policji, włamywacze rozpylili zapach, aby utrudnić złapanie tropu przez psy policyjne.

Śledztwo trwa, dlatego policja i proboszcz nie ujawniają szczegółów zdarzenia ze względu na dobro postępowania. – Plebania była dobrze zabezpieczona, a teren oświetlony, ale włamywacze weszli do budynku od zaplecza – opowiada proboszcz. Wraz z policją apeluje do wiernych świeckich o większą czujność, a kolegów-księży przestrzega przed ewentualnymi włamaniami w okolicy.

Parafia św. Teresy z Kalkuty w Adamowiznie należy do dekanatu grodziskiego w archidiecezji warszawskiej.

CZYTAJ DALEJ

Kolęda

Termin calendae w starożytnym Rzymie oznaczał pierwszy dzień miesiąca. Najbardziej zaś uroczyście obchodzono calendae styczniowe (festum Calendarium), które rozpoczynały nowy rok. Wtedy to odwiedzano się po domach, obdarowywano podarkami i składano sobie życzenia. Podobnie czyniono w całej Europie w wiekach późniejszych, łącząc już ów zwyczaj ściśle ze świętami Bożego Narodzenia.
Tymczasem w Polsce dawnej 1 stycznia kapłani rozpoczynali odwiedziny duszpasterskie, które określano właśnie mianem kolędy. Trwała ona do 2 lutego - Święta Ofiarowania Pańskiego (Matki Bożej Gromnicznej). Najdawniejsza wzmianka o tej praktyce pochodzi z 1607 r. Wtedy to na synodzie prowincjonalnym w Piotrkowie polecono, aby plebani według starożytnego zwyczaju nawiedzali swoich wiernych po domach, uczyli ich pacierza, prawd wiary i by wchodzili w szczegóły życia, czy jest ono prawdziwie chrześcijańskie. Polecano także, by strapionych pocieszali, a ubogich wspomagali. Z kolei synod chełmski (1624 r.) zachęcał, aby proboszczowie spisywali swoich parafian i zachęcali do częstego korzystania z sakramentów. Owa wizyta miała wpłynąć na ożywienie życia religijnego i moralnego parafii.
Dla wielu rodzin kolęda jest bardzo ważnym wydarzeniem. Już od samego rana trwają w mieszkaniach przygotowania do przyjęcia kapłana. Wizyta duszpasterza jest doskonałą okazją do wspólnej modlitwy, do wyproszenia Bożego błogosławieństwa dla domowników, ale także okazją do szczerej rozmowy.
Jak należy przeżyć wizytę duszpasterską kapłana? Przede wszystkim należy się przygotować duchowo. Najlepiej uczynimy to, przystępując w czasie świąt do Komunii św., a także biorąc czynny udział w modlitwie. Nie wolno też zapomnieć o zewnętrznym przygotowaniu samego miejsca spotkania. Stół należy nakryć białym obrusem, postawić na nim krzyż, zapalone świeczki, Pismo Święte i wodę święconą. Przy tak przygotowanym stole winna zgromadzić się cała rodzina. Obrzęd kolędy nie jest wcale skomplikowany i na pewno sprzyja serdecznemu spotkaniu duszpasterza ze swoimi parafianami. Z jednej strony kapłan ma doskonałą okazję nie tylko poznać swoich wiernych, ale i wgłębić się w ich konkretną sytuację życiową, poznać jej radości, smutki i wyjść naprzeciw z konkretnym działaniem. Z drugiej strony i parafianie mają możliwość bliżej zainteresować się życiem parafii - życiem wspólnoty lokalnego Kościoła.
Jak wygląda kolęda? Zgodnie z wielowiekową tradycją kolęda w Polsce ma następujący przebieg: przed wejściem (bądź w trakcie wchodzenia) do mieszkania (domu) ministranci wraz z domownikami śpiewają kolędę, a w tym czasie jeden z chłopców kreśli na drzwiach napis: C + M + B + bieżący rok, co oznacza: Christus manisionem benedicat ("Niech Chrystus mieszkanie błogosławi"). Następnie kapłan wchodzi do mieszkania i pozdrawia obecnych słowami: "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!" (odpowiadamy: "Na wieki wieków. Amen"). Kapłan może również zacząć od słów: "Pokój temu domowi" (tym razem odpowiemy: "I wszystkim jego mieszkańcom"). Następnie wszyscy - jak jedna rodzina, zgromadzona przy jednym stole odmawiają modlitwę, którą nauczył nas Jezus Chrystus (tzn. Ojcze nasz). Po niej kapłan, wypraszając Boże błogosławieństwo dla domowników, modli się następującymi lub podobnymi słowami: "Pobłogosław + Panie, Boże Wszechmogący, to mieszkanie (ten dom), aby w nim trwały: zdrowie i czystość, dobroć i łagodność oraz wierność w wypełnianiu Twoich przykazań; aby zawsze składano Ci dzięki. A błogosławieństwo Twoje niech pozostanie na tym miejscu i nad jego mieszkańcami teraz i na zawsze. Amen". Po czym następuje końcowe błogosławieństwo: "Niech to mieszkanie i wszystkich w nim mieszkających błogosławi Bóg Ojciec i Syn + i Duch Święty. Amen". Pięknym zwyczajem jest, gdy duszpasterz teraz weźmie ze stołu krzyż stanowiący własność rodziny i poda każdemu do ucałowania. Po tym dopiero kropi mieszkanie i domowników wodą święconą i stosownie do potrzeby duszpasterskiej nawiązuje rozmowę, której zawsze powinna towarzyszyć roztropność, delikatność i chrześcijańska zasada miłości.

CZYTAJ DALEJ

Podnieś rękę, Boże Dziecię, błogosław Ojczyznę miłą

2020-01-20 20:42

[ TEMATY ]

śpiew

stevepb/pixabay.com

Podzielenie się opłatkiem oraz Wieczór wspólnego śpiewania kolęd tradycyjnych i ocalonych od zapomnienia kolęd patriotycznych: legionowych, harcerskich, partyzanckich, kresowych, kolęd Orląt Lwowskich i Powstańców Warszawskich, kolęd z niemieckich i sowieckich łagrów, z komunistycznych więzień, kolęd stanu wojennego.

Obrazy Kazimierza i Aleksandra Markowskich

Wieczór pod honorowym patronatem poseł do Parlamentu Europejskiego Jadwigi Wiśniewskiej

22 stycznia 2020 r. o godz. 16. 30 w kościele pw. św. Maksymiliana Marii Kolbego w Częstochowie przy ul. St. Starzyńskiego 11.

Śpiewniki w cenie 20 zł

Zapraszają:

ks. Gabriel Maciejewski i Aleksander Markowski – tel. (34) 322 05 29

Koło Przyjaciół Prawdy i Ocalonych od Zapomnienia Polskich Pieśni

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję