Reklama

Medycyna i muzyka

2019-02-13 07:44

Witold Iwańczak
Niedziela Ogólnopolska 7/2019, str. 42-43

Archiwum rodziny Koprowskich
Hilary Koprowski

Lekarz wirusolog i immunolog, wielki eksperymentator, pianista, płetwonurek, muzykolog i znawca sztuki. Kandydat do nagrody Nobla. Twórca doustnej szczepionki przeciw wirusowi polio. Członek tzw. Klubu Pasteura, czyli tych lekarzy-naukowców, którzy na sobie testowali swoje szczepionki. Współtwórca szczepionki przeciwko różyczce i nowej szczepionki przeciwko wściekliźnie. Kompozytor utworów muzycznych na fortepian. Kolekcjoner malarstwa, głównie holenderskiego i włoskiego. Polak mówiący przepiękną polszczyzną i poliglota posługujący się językiem angielskim, niemieckim, francuskim, hiszpańskim, portugalskim, włoskim i rosyjskim.

Warszawa i Celestynów

Hilary Koprowski urodził się 5 grudnia 1916 roku w Warszawie. Jego matka Sonia z Berlandów, pochodziła z Berdyczowa, miejscowości, położonej na Ukrainie. Była dentystką i miała gabinet stomatologiczny w swoim domu. Dumą napawał ją status kobiety czynnej zawodowo z wyższym wykształceniem. Wśród jej ośmiorga rodzeństwa było pięcioro dentystów, pielęgniarka i lekarz. Natomiast ojciec Hilarego, Paweł Koprowski, miał czterech braci. Brał udział w wojnie rosyjsko-japońskiej 1905 roku i cudem ocalał z tonącego statku na morzu Japońskim. Doskonale znał j. angielski i j. niemiecki, co ułatwiło mu handel z Anglikami. Każdego roku kilka miesięcy spędzał w Manchesterze. Był właścicielem ogromnej firmy tekstylnej. Rodzice Hilarego wzięli ślub 28 maja 1912 r. w Warszawie. Hilary był ich jedynym synem. W 1926 roku rozpoczął naukę w XI Liceum Ogólnokształcącym im. Mikołaja Reja w Warszawie. Jednocześnie uczęszczał do konserwatorium, gdzie uczył się gry na fortepianie. Na wakacje, jeździł do Celestynowa pod Otwockiem, gdzie rodzina Koprowskich miała posiadłość, zwaną później „Koprówką”. Willa ta przetrwała tragiczne czasy II wojny światowej, a została rozebrana w 2004 roku. W 1934 r. Hilary zdał maturę i podjął studia na Uniwersytecie im. Józefa Piłsudskiego w Warszawie, na wydziale lekarskim. Studia medyczne i konserwatorium muzyczne w Warszawie ukończył równocześnie w roku 1939. Częściowo przy pomocy rok młodszej koleżanki ze studiów i przyszłej żony Ireny Grasberg, która przerabiała z nim materiał do egzaminów, podczas gdy on ćwiczył na fortepianie. Pobrali się będąc jeszcze na studiach w tajemnicy przed rodzicami w lipcu 1938 roku, ale nadal mieszkali osobno, każde ze swoimi rodzicami. Dopiero w maju 1939r. zamieszkali razem, a Irena zaszła w ciążę. Od lipca do sierpnia 1939r. przebywali w Zakopanem w swojej spóźnionej podróży poślubnej. Pod koniec sierpnia Hilary otrzymał telefon, że jego mama doznała udaru mózgu. Natychmiast wyjechał do Warszawy. Irena wróciła do stolicy 30 sierpnia 1939r.

Wojna

Gdy na Warszawę spadły pierwsze bomby młodzi wyjechali z mamą Hilarego oraz jej siostrzenicami i bratankami do posiadłości w Celestynowie. Ojciec Hilarego pozostał w Warszawie. Od bomb zostało zniszczone warszawskie mieszkanie Koprowskich i zginęła ich kucharka. Ojciec został lekko ranny i przeniósł się do rodziców Ireny. Gdy zaczęła się ucieczka cywili na wschód, również rodzina Koprowskich wyjechała z Celestynowa, ale po kilku dniach wrócili. Swoje domostwo zastali zniszczone i rozszabrowane, dlatego udali się do Warszawy. Na początku okupacji nie było jeszcze wyraźnych rozkazów, co do reguł postępowania wobec Polaków, a Koprowscy zaczęli się obawiać o swoją przyszłość ze względu na żydowski korzenie. Siostrzenica Pawła Koprowskiego wykorzystując swoje znajomości załatwiła w ambasadzie włoskiej wizę dla Pawła. Wyjechał pociągiem i dotarł do Rzymu, aby załatwić mieszkanie. Później, na takich samych wizach, opuściła Polskę jego żona Sonia oraz Irena i Hilary. Po nerwowej podróży dotarli do ojca. Włochy były tymczasowym przystankiem w ich tułaczce. Mussolini już myślał o wciągnięciu Włoch do wojny. Szukając bezpiecznego miejsca dla Ireny, aby mogła spokojnie urodzić, wybrali Francję. Hilary nie mógł z nią jechać, więc pojechał z nią jego ojciec. Irena miała w Paryżu ciotkę i kuzynkę, które jej pomogły. 5 lutego 1940 roku urodził się Claude. Irena, jako lekarka zaczęła pracować w Villejuif zajmując się równocześnie swoim dzieckiem. Było to możliwe gdyż zamieszkała w szpitalu, w którym przyjęła pracę. W maju 1940 roku Niemcy napadły na Francję, a szpital, w którym pracowała Irena, zmilitaryzowano. To oznaczało, że nikt nie mógł go opuścić. W ucieczce do Paryża pomógł jej emerytowany lekarz. Z Paryża wyjechała już razem z Pawłem Koprowskim do Barcelony po uprzednim zdobyciu wiz portugalskich. W tym czasie Hilary wraz z matką mieszkali w Rzymie. On zarabiał udzielając lekcji gry na fortepianie w domach swoich uczniów. Równocześnie został przyjęty przez Carla Zecchiego, czołowego włoskiego pianistę, do rzymskiego konserwatorium Świętej Cecylii. Zrobił dyplom i nawiązał kontakty, które pozwoliły mu później wyjechać do Brazylii. Grał w trio, które koncertowało w konsulacie Brazylii. Tam Hilary uzyskał od konsula generalnego wizę do Brazylii. Najpierw w czerwcu 1940 roku Hilaremu i jego matce udało się wyjechać do Barcelony. Tam wszyscy się w końcu spotkali i po zdobyciu wiz portugalskich razem udali się do Estorilu w Portugalii. Paweł stamtąd samolotem poleciał do Anglii, natomiast Koprowscy z synem i mamą Hilarego wypłynęli statkiem do Rio de Janeiro.

Reklama

W Brazylii, Hilary nie mógł dostać pracy w zawodzie, więc znów udzielał lekcji gry na fortepianie. Irena natomiast pracowała, jako pielęgniarka, a później jak patolog w szpitalu w Rio. Podczas jednego z wieczornych spacerów Koprowski spotkał kolegę z warszawskiego liceum – Kossobudzkiego, który załatwił mu pracę w Rockefeller Fundation w Rio. Tak poznał się z Edwinem Lennette pracującym nad szczepionką przeciwko żółtej gorączce. Pod kierunkiem Lennette-a Koprowski opanował reguły i procedury laboratoryjne i zdobył ogromne doświadczenie z dziedziny wirusologii. Razem wydali kilka publikacji, które stały się przełomowe w leczeniu osób zarażonych wirusem. Przypadkowo też odkryli substancję, którą później nazwano interferonem. Koprowskim żyło się nieźle. Nabierali doświadczenia zawodowego, a syn wreszcie mógł spokojnie dorastać pod czujnym okiem babci. Irena, jako pracownik kontraktowy dostała od zarządu miasta propozycję posady na Wydziale Medycznym Uniwersytetu w Rio, jako specjalista patolog. Mimo to zrezygnowała ze swojej kariery w grudniu 1944 r. i wyjechała z mężem i rodziną do Nowego Jorku. Po zakończeniu badań nad żółtą febrą fundacja Rockefellera wycofała się bowiem z Brazylii, a Hilary otrzymał intratną propozycję z USA.

USA nową ojczyzną. Polio

Koprowscy zamieszkali w Pearl River, w stanie Nowy Jork. W styczniu 1945 roku Hilary rozpoczął pracę w laboratoriach Lederle nad uzyskaniem szczepionki przeciw „japońskiemu” zapaleniu mózgu przenoszonemu przez komary. Trwała wojna i wielu amerykańskich żołnierzy walczyło w tropikach na Pacyfiku. Kiedy szczepionka była gotowa – wojna się skończyła, a Koprowski zaczął pracować nad szczepionką przeciwko polio. Na czele Lederle stał wówczas zafascynowany nauką William Graham Bell, dbając by naukowcom niczego nie brakowało. Epidemia choroby Heinego-Medina zaczęła się nasilać w Ameryce jeszcze przed wojną, która zatrzymała na pewien czas zainteresowanie społeczne tym problemem. Jednak po roku 1945 fala paniki powróciła. Masowo zamykano baseny i kąpieliska, upatrując w nich źródła zakażeń. Prezydent Roosevelt, który mając 23 lata zachorował na polio (co doprowadziło u niego do paraliżu dolnych partii ciała), doskonale rozumiał problem. Jeszcze w 1938 powołał National Foundation, przed którą postawił zadanie opracowania skutecznej szczepionki. Po śmierci prezydenta Roosevelta, fundacja ta otrzymywała jeszcze większe środki. Ze względów medialnych i politycznych, to naukowcom związanym z fundacją musiał przypaść zaszczyt osiągnięcia sukcesu w walce z tą groźną wówczas chorobą. Z grantów tej fundacji korzystały niezależne zespoły naukowców kierowane przez Salka i Sabina. Koprowski był w trudniejszej sytuacji, gdyż korzystał z prywatnych funduszy, ale to jego szczepionka w postaci żywego, dostatecznie osłabionego wirusa była już w 1950 roku przetestowana. Najpierw na małpach, a później przetestował ją na sobie zarówno Koprowski jak i jego współpracownik Thomas Norton. Następnie podano ją 20 dzieciom, u których przez blisko rok obserwacji wytworzyły się przeciwciała na wirusa polio. W styczniu 1952 roku Koprowski mógł już ogłosić pracę na temat prekursorskiej szczepionki (dopiero rok później wyniki swoich badań ogłosił Salk, a po nim – Sabin). Poza tym jego szczepionka była podawana doustnie, co wyróżniało ją od szczepionek opracowanych przez Salka i Sabina. Masowe szczepienia szczepionką Koprowskiego przeprowadzono w Afryce i w Polsce. Pierwsze szczepienia były w Kongu Belgijskim w roku 1958 u około 250 tysięcy dzieci. Szczepionka Salka bazująca na martwych wirusach, była kłopotliwa i nieskuteczna, ale szczepionka Sabina również bazowała na osłabionych wirusach. Komisja w 1960 przyznała patent Sabinowi, co było swoistą porażką Koprowskiego w Ameryce. Mimo, iż wypowiadał się o pracy Sabina z szacunkiem, odczuł gorycz po takiej decyzji komisji. Również Sabin w udzielanych wywiadach wskazywał na pierwszeństwo szczepionki Koprowskiego. Oprócz wspólnych zainteresowań Alberta Sabina łączył z Koprowskim jeszcze fakt, że również był Polakiem z pochodzenia - urodził się w Białymstoku.

Instytut Wistar

W Laboratorium Lederle Koprowski pracował do roku 1957, kiedy to objął funkcję dyrektora w The Wistar Institute of Anatomy and Biology w Filadelfi. Otrzymał w tym czasie 2 profesury: w Graduate School of Sciences, a drugą w zakresie badań medycznych. Pracował w Wistarze przez kolejne 35 lat. Z miejsca dokonał głębokich zmian: z upadającej instytucji, stworzył ożywiony, nowoczesny, prestiżowy ośrodek badań biomedycznych. Kształciło się w nim i pracowało wielu naukowców ze świata, także z Polski. Po 20 latach w jego instytucie pracowało około 150 nietuzinkowych naukowców osobiście wybranych przez Koprowskiego i ponad 350 pracowników technicznych i pomocniczych. Pod jego kierownictwem ta niezależna instytucja badawcza opracowała szczepionkę przeciw różyczce (patent w 1971), dzięki której udało się zwalczyć tę chorobę w wielu częściach świata. W tym okresie zespół pod kierunkiem profesora Koprowskiego opracował skuteczniejszą szczepionkę przeciw wściekliźnie w postaci 4 zastrzyków. Następnie dokonano odkrycia doustnej szczepionki przeciwko wściekliźnie, ospie i ptasiej grypie. Problematyka, która również interesowała Koprowskiego, dotyczyła między innymi badań nad wrażliwością komórek jajowych na wirusy onkogenne czy opracowanie monoklonalnych przeciwciał przeciwko wirusowi wścieklizny, a także przeciw antygenom raka jelita grubego. Interesował się również procesami biologicznymi powstającymi w wyniku fuzji komórek somatycznych.

Kontakty z Polską

Słysząc o problemach z polio w Polsce, Koprowski postanowił pomóc polskiej służbie zdrowia. Sprawił, że firma Wyeth podarowała polskim dzieciom ok. 9 mln. szczepionek. Akcja szczepień trwała kilka miesięcy na przełomie lat 1959 i 1960. Dzięki czemu liczba zachorowań zmniejszyła się z ponad tysiąca w 1959 roku do 30 w 1963. Profesor mieszkał i pracował na stałe w Stanach Zjednoczonych, ale uważał się za Polaka, który jedynie pracuje za granicą. Wspierał polską naukę, ufundował stypendium na pobyty dla młodych naukowców z Polski w czołowych instytutach badawczych w USA. W Poznaniu utworzył Fundację Koprowskich, zajmującą się tworzeniem nowych szczepionek na bazie roślinnej. We współpracy z polskimi badaczami w Instytucie Chemii Bioorganicznej PAN w Poznaniu Koprowski prowadził badania nad uzyskaniem w sałacie przeciwciał przeciwko wirusowi zapalenia wątroby typu B. Często odwiedzał Polskę. W 1996 roku przybył na dziewięćdziesięciolecie swojego liceum. Dwukrotnie odwiedził Celestynów: w 2007 i 2010 roku. Przyjeżdżał na uroczystości, na których był uhonorowany przez Polskę za swoje zasługi. Między innymi, został odznaczony przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski (w 2007 r.). W 1998 uhonorowano Go Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski. W 2010 r. został laureatem konkursu „Wybitny Polak”, organizowanego przez Fundację Polskiego Godła Promocyjnego „Teraz Polska”. W Gdańsku otwarto Gdański Park Naukowo – Technologiczny jego imienia.

Po 1991 roku

22 marca 1991 roku Koprowski przestał być dyrektorem Instytutu Wistara. Przyjął wówczas pozycję profesora w Zakładzie Mikrobiologii i Immunologii w Thomas Jefferson University w Filadelfii oraz dyrektora Centrum Neurowirusologii i Laboratoriów Fundacji Biotechnologii w tymże Uniwersytecie. Praktycznie do końca swojej aktywności był związany z tym ośrodkiem. Kilkanaście ostatnich lat poświęcił prof. Koprowski na badania nowych koncepcji szczepionek. Pracował nad wykrywaniem czynników toksycznych niszczących komórki układu nerwowego w przewlekłych chorobach tego układu, takich jak stwardnienie rozsiane. Postawił tezę odpowiedzialności wirusów za choroby psychiczne. Wiele jego prac dotyczyło walki z nowotworem. Również dużo czasu poświęcił pracy z roślinami modyfikowanymi genetycznie, w celu stworzenia jadalnych szczepionek, które powstały później w pomidorach, szpinaku, sałacie czy ziemniakach. Jego dorobek naukowy jest olbrzymi i wynosi ponad 900 publikacji.

Oprócz działalności badawczej profesor pełnił wiele funkcji w agendach państwowych, organizacjach i towarzystwach naukowych. Był konsultantem WHO w Genewie, członkiem kilku sekcji i komisji Narodowych Instytutów Zdrowia w Bethesda, członkiem a następnie przewodniczącym Komisji Doradców Naukowych w Narodowym Instytucie Raka (NCI) w Betesda i wielu innych placówkach. Jedenaście uniwersytetów nadało mu honorowe doktoraty, w tej liczbie cztery uczelnie polskie — Akademia Medyczna w Poznaniu, Lublinie i Warszawie oraz SGGW. Był członkiem Amerykańskiej Narodowej Akademii Nauk, Amerykańskiej Akademii Sztuki i Nauk, Nowojorskiej Akademii Nauk i in., jak również członkiem zagranicznym Polskiej Akademii Nauk i Polskiej Akademii Umiejętności, Rosyjskiej Akademii Nauk Medycznych, Fińskiej Akademii Nauk i Literatury i Królewskiego Towarzystwa Medycyny w Wielkiej Brytanii. Był też wyróżniony Nagrodą Miasta Filadelfii, Milenijną Nagrodą Fundacji Alfreda Jurzykowskiego, Medalem Kopernika PAN, Nagrodą Fundacji Kościuszkowskiej oraz innymi. Liczne państwa przyznały Mu najwyższe odznaczenia. Król Belgii odznaczył Go Orderem Lwa, Francja przyznała Legię Honorową oraz Order Zasługi za Badania i Wynalazki, Finlandia — Komandorski Order Lwa Finlandii, San Marino — Order Medycyny.

Rodzina. Hilary prywatnie

Drugi syn Koprowskich, Christopher, urodził się w 1951 roku. Mama Hilarego, Sonia w 1952 roku wyjechała do Francji, gdzie zmarła w 1968 roku. W 1957, gdy Koprowscy przenosili się do Filadelfii, zmarł w Anglii ojciec Hilarego. Synowie profesora poszli w jego ślady zostając lekarzami. Starszy, Claude, po ukończeniu Princeton w 1962r. robił wiele różnych rzeczy. Najpierw studiował we Włoszech konserwację zabytków. Później przez 2 lata był dziennikarzem „Washington Post”, aż wreszcie w wieku 29 lat w 1968 roku rozpoczął studia medyczne. Poślubił Elizabeth Gustafson. Mieli dwójkę dzieci: Hilarego i Alexandrę. Claude był dyrektorem oddziału nagłych zachorowań w szpitalu South Country w Wakefield (stan Rhode Island). Christopher, radiolog, również ukończył Princeton w 1973 roku. Ożenił się z Mary McLaughlin, anestezjologiem. Ich trójka dzieci to: córki Agatha i Amanda oraz syn Paul.

Pod koniec lat 80-tych Koprowski zaczął pisał nowele i sztuki teatralne, oczywiście o tematyce lekarskiej. Był niechętny komputerom, ale kiedy zorientował się, że PC ułatwia komponowanie muzyki, natychmiast się z nim zaprzyjaźnił podłączając do niego keyboard. Zaintrygowany tajemniczą i skomplikowaną historią portretu Karola I, najcenniejszego dzieła w jego kolekcji malarstwa, wspólnie z historykiem sztuki, Jeleną Dubrowiną, napisał książkę o malarzu Van Dycku.

Irena Koprowska była profesorem patologii na Temple University Medical School i dyrektorem tamtejszego laboratorium. Prowadziła badania nad diagnozowaniem raka. Przeszła na emeryturę w 1987r. Zmarła 16 sierpnia 2012 roku. Hilary zmarł 8 miesięcy później 11 kwietnia 2013 roku.

Koprowscy mieszkali w bogato i ze smakiem urządzonym domu w Wynnewood pod Filadelfią, mieszczącym kilka pokoi i salon z fortepianem, a także pawilony dla obszernej biblioteki i galerii malarstwa. Koprowski czerpał z muzyki siłę i pogodę ducha. Był uroczy, pełen życia i nowych twórczych pomysłów nie tylko w obszarze nauki. Znał historię, literaturę i geografię wielu krajów świata. Był świetnym wykładowcą i gawędziarzem. W pracy — wymagający od siebie i od pracowników.

Tagi:
muzyka

Do wszystkiego się dorasta

2019-08-06 09:21

Piotr Iwicki, muzyk, publicysta
Niedziela Ogólnopolska 32/2019, str. 53

Wikipedia
„Nie można wątpić w ludzkość, wiedząc, że Mozart był człowiekiem”

Ludzkie życie jest drogą. Wiecznym poszukiwaniem w każdym aspekcie naszej ziemskiej bytności. Kiedy mówimy: wierzę, zbliżamy się do prawdy, ona jest w nas, wychodzi z nas. Staje się motorem działania, natchnieniem, celem. Bo „wierzę”, to nie jest słowo rzucane na wiatr.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Stop Deprawacji Dzieci i Młodzieży!

2019-08-19 07:23

Bp Marek Mendyk

- Dziecko nie może uczestniczyć w żadnych tego typu zajęciach bez wyraźnej zgody rodziców lub prawnych opiekunów – napisał bp Marek Mendyk, Przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego KEP, w apelu skierowanym do rodziców w związku z planowanym finansowaniem przez niektóre samorządy zajęć dodatkowych w placówkach oświatowych.

fotolia.com

Przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego KEP apeluje do rodziców o czujność i roztropność w związku z planowanym finansowaniem przez niektóre samorządy (organy prowadzące szkoły) zajęć dodatkowych w placówkachoświatowych.

Apel Komisji Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski do rodziców i prawnych opiekunów:

Stop Deprawacji Dzieci i Młodzieży!

Rodzicielska kontrola nad zajęciami dodatkowymi w szkołach

Wobec planowanego finansowania przez niektóre samorządy (organy prowadzące szkoły) zajęć dodatkowych w placówkach oświatowych apelujemy do rodziców o czujność i roztropność. Warto zainteresować się tym, co dzieje się w szkołach, jakiego typu zajęcia są organizowane, kto je prowadzi i jakie treści przekazuje.

Według doniesień medialnych, w niektórych miastach Polski od września br. planuje się wprowadzenie (finansowanie) edukacji seksualnej. Są też takie miejsca, w których już realizowana jest tzw. edukacja antydyskryminacyjna. Przypominamy, że dziecko nie może uczestniczyć w żadnych tego typu zajęciach bez wyraźnej zgody rodziców lub prawnych opiekunów.

W celu uzyskania pewności, że dzieci nie wezmą udziału w zajęciach, podczas których będą im przekazywane treści niezgodne z wyznawanym systemem wartości oraz wykraczające poza podstawę programową obowiązującą na danym etapie kształcenia, należy złożyć w szkole specjalne oświadczenie.

Wzór takiego oświadczenia jest do pobrania poniżej oraz na stronie Komisji Wychowania Katolickiego KEP: www.katecheza.episkopat.pl

bp Marek Mendyk

Przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego

Konferencji Episkopatu Polski

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Trybunał w Strasburgu stanął po stronie ojca, któremu niesłusznie odebrano dzieci

2019-08-19 15:53

Ordo Iuris

Trybunał w Strasburgu stanął po stronie ojca, któremu niesłusznie odebrano dzieci (informacja prasowa)

BOŻENA SZTAJNER

Europejski Trybunał Praw Człowieka orzekł, że pozbawienie ojca możliwości kontaktów z córką z powodu fałszywego oskarżenia o przemoc domową stanowi pogwałcenie jego prawa do poszanowania życia rodzinnego. W toku sprawy hiszpańskie sądy pominęły wiele istotnych okoliczności. Władze Hiszpanii powinny teraz ponownie rozpatrzeć sprawę tej rodziny.

W 2012 roku W. Haddad, ojciec trójki dzieci, w tym półtorarocznej córki, został oskarżony przez swoją żonę o rzekome stosowanie przemocy w domu. W odpowiedzi na zarzuty sąd karny wydał zarządzenie tymczasowe, na mocy którego odebrał ojcu prawa rodzicielskie oraz zakazał mu kontaktów z żoną oraz dziećmi. Kilka miesięcy później, małoletni zostali wbrew ich woli odseparowani od ojca oraz skierowani do domu opieki społecznej. W 2013 roku sąd oczyścił mężczyznę ze wszystkich zarzutów. Mimo to synowie wrócili do ojca dopiero w 2016 roku, natomiast córka została przekazana przez sąd rodzinny do pieczy zastępczej. Apelacje obojga rodziców od ostatniego rozstrzygnięcia zostały oddalone.

Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu stwierdził, że działanie sądu rodzinnego było pochopne i stanowiło pogwałcenie prawa ojca do poszanowania jego życia rodzinnego (art. 8 Konwencji). Sąd rodzinny powinien był uwzględnić okoliczność, że zarzuty, które stanowiły podstawę odebrania ojcu prawa kontaktów z córką, okazały się bezzasadne. Trybunał podkreślił, że władze hiszpańskie decydując się na jej umieszczenie w opiece zastępczej ani razu nie rozważyły takich okoliczności jak bardzo młody wiek dziewczynki (półtora roku), istniejąca więź między córką a jej rodzicami, upływ czasu od momentu separacji rodziców, konsekwencje odizolowania dla kontaktów między całą trójką rodzeństwa. Ponadto, sąd oddalający skargę ojca na decyzję o umieszczeniu dziewczynki w rodzinie zastępczej nie zbadał czy występują problemy w relacjach ojca z córką ani też jakie zdolności emocjonalne i edukacyjne reprezentuje mężczyzna. Nie wziął również pod uwagę zdrowia dziecka, sytuacji materialnej, ani warunków w jakich żyje. Trybunał zauważył również, że hiszpańskie władze powinny rozważyć najpierw mniej radykalne środki niż umieszczanie córki w opiece zastępczej.

Trybunał przypomniał, że z art. 8 Konwencji wynika prawo rodzica do ponownego zjednoczenia z dzieckiem, które mu bezprawnie odebrano. Hiszpańskie władze odpowiedzialne za opiekę społeczną nie wywiązały się z obowiązku zagwarantowania mężczyźnie tego prawa. Zdaniem Trybunału urzędnicy są odpowiedzialni za zerwanie kontaktów ojca z córką, co najmniej od momentu kiedy zarzuty o stosowanie przemocy przez ojca okazały się bezzasadne. Ponadto, władze jedynie powielały swoje pierwotne decyzje bez opierania ich na aktualnych okolicznościach sprawy i dostępnych dowodach, ukazując tym samym determinację w umieszczeniu dziewczynki w pieczy zastępczej z możliwością jej późniejszej adopcji przez rodzinę zastępczą. Trybunał przyznał, że najlepszą formą słusznego zadośćuczynienia dla skarżącego ojca będzie ponowne rozpatrzenie tej sprawy przez hiszpańskie organy w oparciu o ustalenia niniejszego wyroku, zagwarantowanie prawa do życia rodzinnego skarżącego oraz zabezpieczenie dobra dziecka.

„Wyrok Trybunału w Strasburgu potwierdza, że rodzicowi, któremu bezprawnie odebrano dziecko, przysługuje prawo do przywrócenia władzy rodzicielskiej w sytuacji, gdy zarzuty mu stawiane okazały się bezpodstawne. Dodatkowo opisywany wyrok podnosi jeszcze jedną istotną kwestię w sprawach, w których odebranie dziecka zostało zarządzone jako tymczasowy środek. Odmowa przywrócenia kontaktów z dzieckiem oraz decyzja o jego umieszczeniu w opiece zastępczej nie może być poparta tłumaczeniem, że kontakty z dzieckiem nie są już utrzymywane od dłuższego czasu. Inaczej, każde odpowiednio długie odseparowanie dziecka od rodzica prowadziłoby do odebrania mu władzy rodzicielskiej” – skomentowała Rozalia Kielmans-Ratyńska Dyrektor Centrum Prawa Międzynarodowego Instytutu Ordo Iuris.

https://ordoiuris.pl/ochrona-zycia/trybunal-w-strasburgu-stanal-po-stronie-ojca-ktoremu-nieslusznie-odebrano-dzieci

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem