Reklama

Siostry, których nie znałem

2019-02-13 07:44

Witold Ziętarski
Edycja toruńska 7/2019, str. III

SAI
Dziewięciu kleryków toruńskiego seminarium odwiedziło siostry w Łasinie

Istnieją takie ograniczenia, które prowadzą do wolności, oraz taka rezygnacja, dzięki której zaczyna się chcieć. Istnieje taka śmierć, która prowadzi do życia, i takie odrzucenie, bez którego trudno jest kochać.

Czasami odliczamy dni do wymarzonego urlopu, a w mediach społecznościowych oglądamy zdjęcia z wyjazdów naszych znajomych. Europa i Azja, góry i morze. „Kolejne marzenie zrealizowane” i dopisek – „szczęśliwy”. W młodości szukamy „drugiej połówki”, a gdy to nasze dziecko jej szuka, uważnie obserwujemy, czy przypadkiem nie sprowadza na siebie krzywdy. A może trzeba odszukać ludzi najbardziej nieszczęśliwych, by przez przeciwność odkryć zagadkę spełnienia? Tylko gdzie takich ludzi znaleźć? Może w więzieniu? Człowiek osamotniony, zamknięty czasami na lata albo i do końca życia – czy takie warunki uniemożliwiają radosne życie?

Wycieczka do źródła

Kilka dni temu ojciec duchowny toruńskiego seminarium ks. Andrzej Kowalski zabrał nas – dziewięciu kleryków – do miejsca, gdzie w podobnych okolicznościach żyje siedem kobiet. Wyjście z tego „domu” możliwe jest jedynie w konieczności kontaktu z lekarzem. Stąd o urlopie i wyjeździe żadna z nich nawet nie marzy. Co w tym wszystkim jednak najbardziej zaskakującego? Ograniczenia, te i inne, jak codzienna, kilkugodzinna cisza uniemożliwiająca rozmowy czy brak możliwości powiększania własnej garderoby nie są karą ani konkursem na wytrzymałość, ale zupełnie wolnym wyborem, którego celem jest podróż do źródła szczęścia.

Reklama

Owym źródłem jest Ten, który szczęście stworzył – Bóg, a dom, za kratami którego możliwa jest taka „wycieczka”, to zakon klauzurowy Sióstr Karmelitanek Bosych w Łasinie.

Pierwsze wrażenie

Pierwszą rzeczą, jaka rzuca się w oczy człowiekowi, który spotyka obcą osobę, to jej powierzchowność, np. ubiór, wyraz twarzy czy pierwsze słowa. Każdy z nas, chce czy nie chce, wyrabia w sobie samym tzw. pierwsze wrażenie. W przypadku sióstr, zaraz po stroju, nie sposób nie zauważyć radosnego sposobu wypowiadania się i uśmiechów. O przyczynę takiej postawy jednak nikt z nas nie pytał. Powód jest prosty – nie rozmawia się o oczywistościach. Stąd zadaliśmy mnóstwo innych pytań, np. o sposób przeżywania dni, tych codziennych i tych świątecznych, o sens tytulacji dodawanej do imion, czyli co oznacza imię siostry N. od Najświętszego Sakramentu, a co imię siostry N. od Krwi Pana Jezusa. Zapytaliśmy też o to, jak rozpoznać, czy modlimy się źle, czy dobrze, jakie czytają książki, jak spędzają wolny czas, co jedzą, a czego nie, a nawet jak układają się relacje z bliskimi i sąsiadami – z konieczności przecież mocno ograniczone.

Nie chcę w tym miejscu powtarzać usłyszanych odpowiedzi. To trochę tak, jak z wspomnianym wcześniej oglądaniem zdjęć z wakacyjnych wyjazdów naszych znajomych, co czasem nieopatrznie zniechęca do podróżowania w te same miejsca. Siostry odwiedzić może każdy – również ten, kto jak my, nie znał ich wcześniej – zadać swoje pytania i słuchać odpowiedzi. A w sprzyjających okolicznościach i te bardziej osobiste, czyli czy siostry są naprawdę szczęśliwe, albo jak układa się relacja sióstr z Panem Bogiem?

Jak to jest, że samotność nie staje się osamotnieniem, cisza nie przekształca się w pustkę, a życie za kratą jest wyborem, sprzyjającym realizowaniu własnej wolności? Przecież posiadając Dawcę wszystkiego, co wartościowe, nie można jeszcze odczuwać tęsknoty do wartości mniejszych. Doświadczając obecności Boga, który wyzwala, nie sposób czuć się ograniczonym. Spotykając się z Miłością Nieskończoną, nie podobna pomyśleć o sobie samym – „niechciany, zapomniany”.

Najprostszy krok

Dlatego siostry z Karmelu w Łasinie są paradoksalnie bardzo potężnym głosem, wołającym jakby: „Bóg obdarowuje nieskończonym szczęściem! Nie wybierasz przypadkiem wartości mniejszych?” albo: „To prawda, że kto straci swoje życie ze względu na Jezusa, ten je znajdzie” (por. Mt 10,39). Przez swój charyzmat kontemplacyjny składają także świadectwo o własnej miłości, ponieważ zaniesiona do nich modlitewna prośba, przyjęta zostanie z radością, a internetowa skrzynka sióstr czeka także na opowieści o skutkach Bożego działania.

Zatem drogi Czytelniku, „wejdź do swej izdebki i zamknij drzwi”, zadbaj o ciszę dookoła siebie i wykonaj najprostszy krok, który według Twojego serca oddzieli Cię od tego, co zabija, a przybliży do Tego, który potrafi stwarzać życie. A jeśli uważasz, że i pierwszego kroku postawić sam nie potrafisz, poproś o pomoc siostry z Łasina, czym sprawisz wielką radość im samym, Bogu a w końcu i sobie.

Tagi:
klerycy wizyta

Przyoblecz mnie, Panie, w nowego człowieka

2019-11-05 13:08

Ks. Wojciech Kania
Edycja sandomierska 45/2019, str. 2

Na zakończenie jesiennych rekolekcji w Wyższym Seminarium Duchownym w Sandomierzu czterech alumnów trzeciego roku przyjęło strój duchowny, a do grona kandydatów do kapłaństwa włączono sześciu kleryków piątego rocznika

Ks. Wojciech Kania
Strój duchowny przyjęli: Dawid Łyko, Mateusz Wermiński, Dawid Wieczorek, Piotr Żurawski

Mszy św. w kościele seminaryjnym pw. św. Michała Archanioła przewodniczył bp pomocniczy senior Edward Frankowski. Koncelebrowali: przełożeni, wychowawcy, profesorowie seminarium oraz kapłani z parafii, z których pochodzili alumni. We wspólnej modlitwie uczestniczyli: rodziny, bliscy i przyjaciele nowo obłóczonych alumnów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kijów: święcenia najmłodszego biskupa rzymskokatolickiego

2019-11-10 13:15

(KAI/credo.pro/pl) / Kijów

W sobotę, 9 listopada, w Kijowie święcenia biskupie otrzymał Aleksander Jazłowiecki, którego 18 września papież Franciszek mianował biskupem pomocniczym diecezji kijowsko-żytomierskiej. 40-letni hierarcha obecnie jest najmłodszym rzymskokatolickim biskupem świata. Aleksander Jazłowiecki jest pierwszym biskupem pochodzącym z Szarogrodu i pierwszym biskupem absolwentem Seminarium Duchownego Diecezji Kamieniecko-Podolskiej w Gródku Podolskim.

programkatolicki.org

Przybyłych na uroczystość powitał ks. Stanisław Inżyjewski, proboszcz parafii konkatedralnej pw. św. Aleksandra. Wymienił z imienia obecnych biskupów Kościoła katolickiego, na czele nuncjuszem apostolskim na Ukrainie. Przybyli również wyżsi przełożeni zakonów męskich i żeńskich, Towarzystwa Biblijnego, biskupi i księża z zagranicy, z Polski, Białorusi, Moldawii, Włoch, Szwajcarii, przedstawiciele władz i korpusu dyplomatycznego. W uroczystości wziął udział również bp Bogdan Dziurach, sekretarz generalny Synodu Biskupów Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego oraz biskupi prawosławni.

Głównym konsekratorem był abp Claudio Gugerotti, nuncjusz apostolski w Ukrainie, a współkonsekratorami — ordynariusz diecezji kijowsko-żytomierskiej bp Witali Krywicki, a także ordynariusz diecezji kamieniecko-podolskiej bp Leon Dubrawski. Wraz z episkopatem Kościoła katolickiego obrządku łacińskiego Eucharystię koncelebrowało prawie 170 księży z całej Ukrainy i świata.

Witając przybyłych bp Krywicki zaznaczył, że jest to "długo oczekiwane święto dla całej diecezji". Na ręce nuncjusza złożył podziękowanie papieżowi Franciszkowi za nominację biskupią dla diecezji i poprosił o udzielenie święceń, zachęcając do modlitwy za nowego biskupa.

W homilii abp Gugerotti najpierw zwrócił się do bp. Dubrawskiego, zaznaczając, że jego diecezja jest bardzo ważną dla Kościoła katolickiego w Ukrainie. Podziękował mu za ojcowską czułość i troskę, którą otaczał biskupa nominata, pochodzącego z diecezji kamieniecko-podolskiej, a w pewnym momencie powierzył mu "klucze do przyszłości", mianując ks. Aleksandra rektorem seminarium duchownego w Gródku Podolskim. "Pomoc nadeszła!" — zaznaczył abp Gugerotti, zwracając się do bp. Krywickiego, który do tego czasu sam sprawował rządy nad diecezją.

W imieniu kapłanów diecezji kijowsko-żytomierskiej biskupa powitał proboszcz katedry pw. św. Zofii w Żytomierzu, przewodniczący konferencji zakonów męskich i żeńskich w Ukrainie, przedstawiciele rodzin diecezji kijowsko-żytomierskiej, a także parafianie z Szarogrodu, którzy zapewnili bp. Jazłowieckiego, że będą się za niego modlić.

Primus Servus Dei (Najpierw sługa Boży) — te słowa św. Tomasza Morusa bp Jazłowiecki obrał za swoje zawołanie. Siekera — symbol świętego męczennika znalazła również miejsce w jego herbie. Miłość do ojczyzny nowo wyświęcony biskup wyraził przez umieszczenie na herbie kolorów flagi ukraińskiej. Znalazła się na nim także księga Słowa Bożego i kielich z hostią.

Ks. Aleksander (Ołeksandr) Jazłowiecki urodził się 2 marca 1979 r. w Szarogrodzie w obwodzie winnickim (diecezja kamieniecko-podolska). Po szkole zawodowej wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego Ducha Świętego w Gródku Podolskim, po czym 26 czerwca 2004 r. otrzymał święcenia kapłańskie z rąk bp. Leona Dubrawskiego jak kapłan w swej rodzimej diecezji. Pracował jako wikariusz w Murafie i był wychowawcą w seminarium. W latach 2006-13 kontynuował studia na Papieskim Uniwersytecie Laterańskim w Rzymie, uzyskując doktorat z prawa kanonicznego.

Po powrocie do kraju był prorektorem i ekonomem a w latach 2014-18 rektorem swego dawnego seminarium duchownego. Od 13 sierpnia 2018 r. pełnił urząd kanclerza i moderatora Kurii diecezji kijowsko-żytomierskiej i na tym stanowisku zastała go nominacja biskupia.

Zna języki: polski, ukraiński, rosyjski, angielski, włoski i niemiecki.

Jest pierwszym biskupem, pochodzącym z Szarogrodu i pierwszym, który ukończył seminarium duchowne diecezji kamieniecko-podolskiej. Jest także najmłodszym rzymskokatolickim biskupem na świecie. Młodszym od niego, o trzy miesiące i jeden dzień, jest tylko greckokatolicki biskup pomocniczy sokalsko-żółkiewski Petro Łoza. Znamienne, że obecnie sześciu najmłodszych hierarchów Kościoła katolickiego pochodzi z Ukrainy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Służymy Niepodległej

2019-11-11 19:10

ks. Wojciech Kania

ks. Wojciech Kania

Podobnie jak w 34 miastach w całej Polsce w Sandomierzu odbył się piknik „Służymy Niepodległej”.

Przez kilka godzin na terenie jednostki 3 Sandomierskiego Batalionu Radiotechnicznego na odwiedzających czekały liczne atrakcję. Można było obejrzeć wystawę stateczną sprzętu wojskowego, nie tylko ten którym dysponuje jednostka w Sandomierzu, ale również z Kielc i Niska. Na placu apelowym przygotowane zostały stoiska informacyjne m.in. Centrum Przygotowań do Misji Zagranicznych z Kielc, Żandarmeria Wojskowa, 3. Batalion Inżynieryjny z Niska oraz 10. Świętokrzyska Brygada Obrony Terytorialnej. - Mimo padającego deszczu wielu chętnych odwiedziło jednostkę wojskową w Sandomierzu. Dużym zainteresowaniem cieszyły się samochody wojskowe. Niektórzy pokonali wiele kilometrów, aby wziąć udział w pikniku. – Mimo deszczu dopisali pasjonaci wojskowości. Mamy występny artystyczne młodzieży z Sandomierza i Kielc. Można oglądać sprzęt wojskowy. Począwszy od stacji radiolokacyjnej, przygotowaną przez 3 Sandomierski Batalion Radiotechniczny. Mamy broń strzelecką, pojazdy transportowe, inżynieryjne. Przygotowany został także symulator strzelań, gdzie każdy może spróbować swoich sił – mówił kapitan Tomasz Wermiński.

O godzinie 15 została odśpiewana pieśń reprezentacyjna Wojska Polskiego. Jak mówi kapitan Tomasz Wermiński: - Pieśń Wojska Polskiego powstała na bazie marszu Pierwszej Brygady. Od roku 2007 została uznana za pieśń reprezentacyjną Wojska Polskiego. Śpiewana jest podczas uroczystości wojskowych, patriotycznych oraz apeli i zbiórek.

Na terenie jednostki wojskowej nie zabrakło również przedstawicieli Straży Pożarnej czy Ratowników Medycznych. Na pikniku do wstąpienia w swoje szeregi zapraszali żołnierze 102.batalionu lekkiej piechoty 10 Świętokrzyskiej Brygady Obrony Terytorialnej. Na swoim stoisku prezentowali broń, quada, a dzieci miały możliwość wykonania kamuflażu. Zainteresowani mogli zabrać materiały informacyjne dotyczące rekrutacji do WOT.

- Jest o nas takie ładne określenie: wiedza w głowie, broń w ręku, patriotyzm w sercu. Myślę, że ten patriotyzm jest w sercu każdego Polaka, zwłaszcza teraz, gdy świętujemy rocznicę odzyskania niepodległości - powiedziała szeregowy Marta Korzynek ze 102. Batalionu ŚBOT.

Po godzinie 17 rozpoczął się uroczysty capstrzyk dla Niepodległej, który rozpoczął uroczysty przemarsz na cmentarz pod pomnik 2 Pułku Piechoty Legionów i 4 Pułku Saperów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem