Reklama

Miłosierdzie jako sól i światło życia

2019-02-20 11:35

Grzegorz Jacek Pelica
Edycja lubelska 8/2019, str. IV

Grzegorz Jacek Pelica
Sakrament namaszczenia chorych umacnia w cierpieniu

Z intencją, aby Światowy Dzień Chorego dopomógł nam zrozumieć zbawczy sens ludzkiego cierpienia 11 lutego do archikatedry lubelskiej przybył abp Stanisław Budzik. Pasterz modlił się z chorymi, ich opiekunami, wolontariuszami oraz pracownikami służby zdrowia, hospicjów, ośrodków wsparcia i opieki społecznej. Mszę św. poprzedziły – czuwanie modlitewne i adoracja Najświętszego Sakramentu pod przewodnictwem ks. Bogdana Staszczuka.

W homilii abp Stanisław Budzik odwołał się do ewangelicznego opisu cudu w Kanie Galilejskiej, który był objawieniem chwały i mocy Bożej. Wydarzenie to podkreśla rolę Maryi; zwraca uwagę na wrażliwość Matki Najświętszej i Jej matczyne zatroskanie o drobne ludzkie sprawy; wskazuje na doskonałą relację między Matką i Synem. – Maryja chce nam ukazać swojego Syna, sama nie chce być na pierwszym miejscu; Jej wstawiennictwo to zachęta, byśmy odkrywali przemieniającą moc Chrystusa i uchwycili się Jego leczącej dłoni – mówił Metropolita Lubelski. Pasterz przypomniał za papieżem Franciszkiem, że cud w Kanie oraz liczne uzdrowienia Jezusa pokazują Jego miłosierdzie. Ono przejawia się dziś w posłudze tych osób, którym nie są obojętne cierpienia chorych. Abp Budzik podkreślił rangę wyobraźni miłosierdzia i spojrzenia miłości, dostrzegającego niewyrażone potrzeby dziecka czy starszej osoby złożonej chorobą. – Miłość ożywiana przez wiarę sprawia, że modlimy się nie tylko o zdrowie fizyczne chorych. Prosimy dla nich także o pokój, pogodę ducha, cierpliwość i inne owoce Ducha Świętego; o łaskę przeżywania cierpienia z Jezusem. Jakże cenne i miłe jest w oczach Bożych służenie drugiemu człowiekowi, zwłaszcza cierpiącemu! Upodabnia nas to do samego Chrystusa, który przyszedł, aby służyć – podkreślał Ksiądz Arcybiskup. Wskazując na bezimienne postaci sług, wielkodusznych wolontariuszy z Ewangelii, przypomniał, że św. Jan Paweł II nazwał łóżko chorego sanktuarium cierpienia. Metropolita zachęcał do modlitwy, aby „Chrystus nas wszystkich obdarzył gotowością służby potrzebującym, bo pomagając chorym fizycznie, umacniamy duchowo samych siebie”. – Mamy wielką szansę stać się rękami, nogami i oczyma samego Boga. Bierzmy na barki krzyż i idźmy za naszym Mistrzem – apelował. Nawiązując do hasła obchodów „Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie!”, abp Budzik wskazywał, że „papież Franciszek widzi w nas apostołów miłosierdzia wobec chorych”. – Miłość otrzymaliśmy przez pośrednictwo ludzi i za darmo mamy ją rozdawać, spiesząc z pomocą. W posłudze Matki Teresy z Kalkuty miłosierdzie było solą, która nadaje smak każdemu działaniu; i światłem dla tych, którzy nie mieli już nawet łez, aby płakać nad swoim ubóstwem i cierpieniem. Było to świadectwo bliskości Boga wobec najbiedniejszych. Przez wielkoduszną pomoc chorym i cierpliwie znoszone cierpienie dokona się także u nas cud przemiany smutku w radość, cierpienia w zbawienie, obojętności w miłość, pomoc i życzliwość. Maryja z Lourdes zachęca nas: zróbcie wszystko, cokolwiek mój Syn wam powie! – mówił za Ojcem Świętym abp Budzik.

Reklama

Po homilii kapłani wraz z Księdzem Arcybiskupem udzielili chorym sakramentu namaszczenia. W modlitwie wiernych wyrażone zostały prośby m.in. o nadzieję obcowania z Chrystusem, o wytrwanie w Jego bliskości dla duszpasterzy i biskupów, o dar zdrowia dla chorych i niepełnosprawnych. Jako dar ołtarza złożona została ikona Oblicza Chrystusa. W podziękowaniu ks. Bogusław Suszyło wspomniał o wszystkich osobach, których „praca pomaga w godnym przeżywaniu człowieczeństwa, niesie nadzieję oraz podtrzymuje w cierpieniu i słabościach”; także o posłudze szpitalnych kapelanów. Oprawę Mszy św. przygotował Dom Pomocy Społecznej im. Jana Pawła II oraz mieszkańcy i pracownicy mieszkań chronionych. Podziękowania w imieniu chorych złożyli Antoni Rudnik i Stefania Łuszczak.

Tagi:
Światowy Dzień Chorego

Reklama

Wyraz miłości

2019-02-20 11:35

Ewa Jankowska
Edycja toruńska 8/2019, str. IV-V

Z racji 27. Światowego Dnia Chorego w wielu miejscowościach naszej diecezji odprawiono Eucharystie z sakramentem namaszczenia chorych. Uczestniczyli w nich ludzie chorzy, cierpiący, w podeszłym wieku oraz osoby, które sprawują nad nimi opiekę, wolontariusze i kapelani. Diecezjalne obchody Światowego Dnia Chorego odbyły się 11 lutego w sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Toruniu

Ewa Jankowska
Sakrament chorych, podobnie jak sakrament Eucharystii, zapowiada nowe życie

Często myślimy, że jesteśmy samowystarczalni, pełni sił, niezależni. Jednak wszystko nabiera innych barw, kiedy pojawia się w naszym życiu doświadczenie choroby czy cierpienia. Rozpacz, niecierpliwość, brak nadziei, pytania, jak długo będziemy przykuci do łóżka, czy dane nam będzie przeżyć kolejny dzień, czy zdążymy wybaczyć bliskim, pojednać się z Bogiem. Doświadczenie to weryfikuje ludzkie możliwości, pokazuje, że nie jesteśmy zdani tylko na siebie, ale nasze życie jest w rękach Stwórcy.

Zależność

– Św. Jan Paweł II ustanowił Dzień Chorego we wspomnienie Matki Bożej z Lourdes, bo właśnie w tym miejscu na świecie, Maryja, objawiając się jako Niepokalane Poczęcie, jednoznacznie wskazała naszą zależność od Boga – podkreślił w homilii bp Józef Szamocki. Fakt zdania się na Boga i drugiego człowieka podkreślił papież Franciszek w orędziu na 27. Światowy Dzień Chorego. Ojciec Święty napisał: „Każdy człowiek jest biedny, potrzebujący i ubogi. Kiedy rodzimy się, aby żyć, potrzebujemy opieki naszych rodziców. Stąd w żadnej fazie i na żadnym etapie życia nikt z nas nie jest w stanie całkowicie uwolnić się od potrzeby i pomocy innych, nie jest też nigdy w stanie przezwyciężyć granicy bezsilności przed kimś lub przed czymś”.

Uzdrowienie

Jednym z celów Światowego Dnia Chorego, którego idea ustanowiona została przez św. Jana Pawła II w 1992 r., jest dowartościowanie cierpienia chorych w wymiarze cielesnym, ale przede wszystkim duchowym. Na kartach Pisma Świętego możemy znaleźć zdanie: „Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają” (Mt 9, 12). Jezus w swoim Słowie mówi nam, że każdy może przyjść do Niego ze swoimi słabościami, chorobami, obawami czy utrapieniem. Bóg chce uzdrowić nasze serca i rany naszych dusz. Cierpienie fizyczne i duchowe daje oczyszczenie, stajemy się bezbronni, przyparci do muru, nie mamy sił, poddajemy się i dopiero wtedy dajemy Bogu przestrzeń do działania i dokonywania cudów.

Wspólnota

Osoby chore, którym poświęcony był 11 lutego, spotkały się w sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Toruniu. Jedni na wózkach inwalidzkich, inni o kulach, niewidomi, niesłyszący, cierpiący na różne choroby, wszyscy wspólnie uczestniczyli w Eucharystii, modląc się o uzdrowienie fizyczne i duchowe.

Podczas Mszy św. wiernym udzielono sakramentu namaszczenia chorych, a po litanii do Matki Bożej Nieustającej Pomocy odbyło się błogosławieństwo na sposób lourdzki. – Sakrament chorych, podobnie jak sakrament Eucharystii, po prostu zapowiada nowe życie – powiedział bp Józef Szamocki.

Obecność

Choroba nie jest tylko trudnością dla osób, które zmagają się z jakąś dolegliwością czy niepełnosprawnością. Dotyka również ich bliskich, osoby, które podejmują opiekę i pielęgnację nad nimi, trwają przy łóżkach w niepewności, nieraz zmęczeniu. Również te osoby potrzebują pokrzepienia płynącego z Serca Jezusa. Jemu mogą oddawać swoje trudy i razem z Nim nieść krzyż codzienności. Ważne, by uświadomić sobie, że Bóg ma dla każdego plan i wszystko w życiu przydarza się nam w jakimś celu. Bycie przy cierpiącej osobie w najtrudniejszych dla niej momentach to najpiękniejszy wyraz miłości.

Ks. kan. Andrzej Bartman, diecezjalny duszpasterz służby zdrowia, na zakończenie diecezjalnych obchodów Dnia Chorego poprosił zebranych, by każde swoje cierpienie ofiarowywali w ważnych intencjach. Cierpienie oddane Bogu pozwala odkryć sens sytuacji, które nas spotykają, wydaje owoc i umacnia w wierze.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Życzę ci nieba!

2016-09-14 08:23

O. Stanisław Jarosz OSPPE
Niedziela Ogólnopolska 38/2016, str. 33

Romolo Tavani/pl.fotolia.com

Z dzisiejszej Ewangelii można by wyciągnąć wniosek, że Jezus naucza, iż Jego uczniowie powinni naśladować postępowanie nieuczciwego rządcy. Nic podobnego! Właściwy przekaz Ewangelii jest taki, że należy naśladować roztropność rządcy w używaniu bogactwa (mimo że majątek, którym rozporządzał, nie był jego własnością). Pewnie rządca ten długo myślał, co zrobić, aby dłużnicy jego szefa byli mu przychylni. Dla zdobycia ziemskich dóbr ludzie potrafią wykazać się niezwykłym sprytem, wysiłkiem, zmaganiem, czasem pracą ponad siły, a o prawdziwy skarb nieba nie zawsze chcą powalczyć. Nie spotkałem jeszcze nikogo, kto by składał życzenia tej treści: „Życzę ci nieba!”.

Jezus zaprasza: „Pozyskujcie sobie przyjaciół niegodziwą mamoną...”. Czy można pieniędzmi zarabiać na niebo? Tak, dając je ubogim! (por. Mt 19, 21).

Problem uczciwości w relacji do pieniędzy i majątku może bowiem zadecydować o zbawieniu, przed czym wyraźnie przestrzega Jezus: „Jeśli więc w zarządzaniu niegodziwą mamoną nie okazaliście się wierni, to kto wam prawdziwe dobro powierzy? (...) Nie możecie służyć Bogu i Mamonie!”. Można postawić pytanie: Po co pracujesz? Aby żyć. Po co żyjesz? Aby pracować. I tworzy się błędne koło. Pieniądze i dobra materialne mają istnieć w służbie dla dobra ludzi i dzieł bożych. Mamy być szafarzami dóbr ziemskich, tymi, którzy wiedzą, że należą one do Stwórcy, a nam zostały dane w depozyt. Nie zabierzemy ich – trumna nie ma kieszeni – ale możemy je dobrze wykorzystać, roztropnie dla siebie, i z nich usłużyć potrzebującym (por. 1 Tm 6, 6 nn.).

Pomoże nam w tym pierwsze dzisiejsze czytanie, które jest szczególnie aktualne. Przestrzega przed nieuczciwością, wykorzystywaniem i krzywdzeniem ludzi dla bogacenia się. Krzywda ludzka woła o pomstę do nieba: „Nie zapomnę nigdy wszystkich ich uczynków”. Niesprawiedliwość społeczna ustami proroków była szczególnie mocno potępiana, jak bałwochwalstwo.

Bóg w swej potędze i majestacie uniżył się; stawszy się człowiekiem, doświadczył głębokiego ubóstwa i przynosi dobrą nowinę: w Twoim ubóstwie i ograniczeniach możesz spotkać Jezusa. Potrzeba wzrostu w wierze, zmiany mentalności, by uznać, że żyję dla Boga, pracuję dla nieba, modlę się, by świat, w którym żyję, był dobrym startem do wieczności. Pan Bóg pragnie bowiem, „by wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy” – do tego wprost zachęca nas apostoł w drugim czytaniu. Ład społeczny, sprawiedliwość w doczesnym życiu są wartościami, o które chrześcijanie modlą się wytrwale, a Bóg w swojej mądrości i mocy „dźwiga biednego”. Mamy więc obowiązek modlić się za sprawujących władzę: „abyśmy mogli prowadzić życie ciche i spokojne z całą pobożnością i godnością”.

Polecamy „Kalendarz liturgiczny” – liturgię na każdy dzień
Jesteśmy również na Facebooku i Twitterze

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Brazylia: zginął polski misjonarz ks. Kazimierz Wojno

2019-09-22 18:51

o. ak, kg (KAI) / Brasilia

W nocy z soboty 21 na niedzielę 22 września został zamordowany polski misjonarz ks. Kazimierz Wojno, znany jako Padre Casemiro. Był on misjonarzem „fidei donum”, tzn. diecezjalnym (nie zakonnym) i pochodził z diecezji łomżyńskiej.

©MaverickRose – stock.adobe.com

Ks Kazimierz Andrzej Wojno urodził się 3 lutego 1948 w miejscowości Skłody Borowe w diecezji łomżyńskiej. Święcenia kapłańskie przyjął 27 maja 1973. Był m.in. notariuszem sądu biskupiego. Od wielu lat był proboszczem parafii Matki Bożej od Zdrowia (Paróquia Nossa Senhora da Saúde) w stolicy kraju – Brasilii.

Według policji padł on ofiarą rabunku a następnie morderstwa. Z parafii skradziono wiele przedmiotów kultu religijnego. Duchowny miał związane nogi, ręce i szyję. Pracujący jako dozorca w parafii 39-letni José Gonzaga da Costa też został związany, ale zdołał się uwolnić, po czym wezwał pomoc.

Na Wielkanoc tego roku prowadzona przez ks. Kazimierza parafia została okradziona, m.in. zrabowano wtedy tabernakulum, które po trzech dniach znaleziono na skupie złomu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem