Reklama

W największych utrapieniach ufajmy Bogu

2019-02-20 11:35

Marek Zygmunt
Edycja świdnicka 8/2019, str. II

Ks. Grzegorz Umiński
Ks. inf. Kazimierz Jandziszak otrzymał Medal 90-lecia Związku Sybiraków

79. rocznicę pierwszej wywózki Polaków na Sybir uczczono Mszą św. koncelebrowaną w kościele pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Świdnicy pod przewodnictwem ordynariusza bp. Ignacego Deca

Wszystkich uczestników Eucharystii, wśród których oprócz miejscowych parafian obecni byli również świdniccy sybiracy, kombatanci, przedstawiciele władz samorządowych w serdecznych słowach powitał proboszcz tej wspólnoty ks. prał. Rafał Kozłowski.

W homilii Ksiądz Biskup podkreślił, że od 79 lat 10 lutego przywołujemy na pamięć wydarzenie z mroźnej, zimowej nocy 10 lutego 1940 r. Była to pierwsza masowa deportacja ludności polskiej z Kresów Wschodnich w głąb Związku Radzieckiego. Od 17 września 1939 r. wschodnie tereny II RP, a więc Kresy Wschodnie, znalazły się pod okupacją sowiecką. W obozach w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie i w innych miejscach kaźni przebywali jeńcy wojenni; ponad 20 tys. obywateli polskich, w tym 10 tys. wojskowych i policjantów, zagarnięci w niewolę przez Sowietów w pierwszych miesiącach II wojny światowej. Jak pokazała historia, było to oczekiwanie na okrutną śmierć w lesie katyńskim.

Wkrótce po zbrodni katyńskiej, w kwietniu i w lecie 1940 r., miały miejsce następne masowe wywózki w krainę głodu, mrozu i zimna. A 21 czerwca 1941 r., dzień przed wybuchem wojny niemiecko-sowieckiej, wywieziono znowu następne dziesiątki tysięcy Polaków na Wschód.

Reklama

Kaznodzieja przywołał wspomnienia Marii Gordziewicz, która przeżyła pierwszą wywózkę Polaków na Sybir. Pani Maria zeznała: „W dniu aresztowania 10 lutego 1940 r. zima była bardzo sroga – minus 40 stopni. Każdy siedział w ciepłym domu i niczego się nie spodziewał. Znienacka okrążono nasz dom. W pierwszej kolejności wywożono rodziny leśników i osadników wojskowych, bo walczyli z bolszewikami. Byli traktowani jako najwięksi wrogowie.

Zwózka na stację Iwacewicze, łączącą Brześć z Baranowiczami, a oddalona 15 km od naszego domu, trwała trzy dni. Rosjanin, który przyjechał nas aresztować, mówił, że tam, gdzie jedziemy, wszystko jest. Ale drugi sugerował, byśmy wzięli dużo ciepłych rzeczy i jedzenie. Mama miała wówczas 32 lata, najmłodsza siostra cztery i pół, a ja osiem lat. Bydlęce wagony miały pryczę, a w środku kozę – piec do opalania. W podłodze była dziura do załatwiania potrzeb fizjologicznych. Tak wieźli nas trzy tygodnie, początkowo na wschód, a później na północ. Trafiliśmy do tajgi, ok. 100 km od Archangielska, gdzie przepływa rzeka Drwina. Wyrzucono nas na stacji w miejscowości Chołmogory, skąd rzeką Drwiną pojechaliśmy saniami. Nas przywieziono do specposiołka Szubunia. Stały tam baraki wybudowane przez Polaków, których Rosjanie zesłali w latach 1937-38 w czasie operacji antypolskiej NKWD. Najgorsze było zimno, siarczyste mrozy, głód, pluskwy. Nieustannie doskwierał nam głód. Pracujący dostawali 400, a dzieci 200 gramów chleba. To była czarna skala z paździorami ze zboża. Rzeka latem była pełna ryb, które łowiłyśmy w prześcieradło. Mama kręciła z rybek gałki i nam gotowała. Naczalstwo ruskie powtarzało, że nie ma powrotu. Mówili, że musimy pracować, bo kto nie pracuje, ten nie je i zdycha. Pomimo to wierzyliśmy, że Pan Bóg czuwa nad nami. Mama była co drugą noc wzywana na przesłuchanie z zapytaniem „Gdzie Twój mąż?”. Odpowiadała „Wy wiecie najlepiej”.

Po spotkaniu w 1941 r. generała Sikorskiego ze Stalinem pojawiła się nadzieja udania się niektórym Polakom do Afganistanu i Iranu, gdzie formowała się armia polska. Maria z trzema córkami cudem dołączyła do transportu. Podróż pociągiem trwała około trzech miesięcy. Maria chciała wrócić na dawne Kresy, ale tam nie było do czego wracać, bo wszystko było zabrane. Wróciła szczęśliwie do centralnej Polski.

Nawiązując do tych wspomnień, Ksiądz Biskup podkreślił, że w największych utrapieniach i niepowodzeniach musimy ufać Panu Bogu. Jesteśmy powołani przez Niego najpierw do zaistnienia, do życia biologicznego, następnie przez sakrament chrztu świętego do życia we wspólnocie Kościoła, potem do małżeństwa, kapłaństwa, do życia w pojedynkę. Mamy także dawać świadectwo, że Jezus jest dla nas najważniejszym nauczycielem i naszym jedynym Zbawicielem. Pan Bóg kocha nas pomimo naszych grzechów.

Jesteśmy również powołani do doskonałości i świętości. – Żyjemy w świecie powierzchowności; starsi przesiadują przed telewizorem, młodsi co chwilę szukają czegoś w telefonie komórkowym, w komputerze, kontakt z dziećmi jest minimalny, a modlitwa pospieszna, byle jaka. A Jezus mówi „szukaj głębi”. Powalcz o dobrą rozmowę z córką, synem, żoną. Przeczytaj mądrą książkę. Spróbuj pobożnie się pomodlić. Szukaj prawdy o życiu, o ludziach. Nie zadawalaj się sloganami. Żyj godnie jak człowiek odkupiony – akcentował bp Dec.

Jego zdaniem, gdy dzisiaj wspominamy cierpienie naszych rodaków z Kresów Wschodnich, ich doświadczenie głodu, mrozu i wydziedziczenia z ojcowizny nie powinniśmy narzekać na błahostki, krytykować wszystkich za wszystko. – Nasi poprzednicy mieli o wiele trudniejsze życie i o wiele więcej wycierpieli. Miejmy szacunek wobec ich świadectwa. Zadbajmy o to, by ta martyrologia naszych rodaków znana była młodemu pokoleniu. To należy do wychowania patriotycznego apelował, kończąc homilię, bp Ignacy Dec.

W czasie uroczystości kapelan świdnickiego Koła Sybiraków, były wieloletni proboszcz tej parafii ks. inf. Kazimierz Jandziszak otrzymał Medal 90-lecia Związku Sybiraków.

Tagi:
Sybiracy

Uroczystości Sybirackie w Legnicy

2019-10-08 14:19

Ks. Piotr Nowosielski
Edycja legnicka 41/2019, str. 5

26 września Sybiracy Ziemi Legnickiej obchodzili uroczyście 30-lecie istnienia swojego Koła, połączone ze wspomnieniem Dnia Sybiraka i 80. rocznicą wybuchu II wojny światowej

Ks. Piotr Nowosielski
Eucharystii jubileuszowej przewodniczył biskup legnicki

Uczestnicy zgromadzili się najpierw w legnickim kościele pw. Świętej Trójcy, aby wziąć udział we Mszy św. sprawowanej pod przewodnictwem biskupa legnickiego Zbigniewa Kiernikowskiego. Wśród przybyłych znaleźli się min. przedstawiciele parlamentu, samorządu, związków, organizacji i stowarzyszeń, poczty sztandarowe, służby mundurowe, delegaci Zarządu Głównego Związku Sybiraków w osobach Ryszarda Jarosza i Romana Janika, przedstawiciele Zarządu Oddziału Legnickiego i oczywiście Sybiracy i ich bliscy. W gronie duchowieństwa był natomiast obecny ks. prał. Władysław Jóźków, pełniący funkcję kapelana Sybiraków również od 30 lat. Wszystkich przybyłych przywitała Alfreda Demska, prezes zarządu Koła Związku Sybiraków w Legnicy.

Podczas Mszy św., w której przygotowanie włączyli się przedstawiciele Sybiraków, w homilii biskup legnicki mówił: – My, którzy się tutaj zbieramy, stajemy w duchu otwartości, by przyjmować Boże przesłanie, przesłanie światła i pokoju, które istnieje wszędzie tam – od czasu, kiedy przyszedł Jezus Chrystus – gdzie człowiek doświadcza ciemności, obcego jarzma, przemocy, zniewolenia, krzywdy.

Hierarcha zwrócił uwagę, że podczas Liturgii wykorzystywane są teksty o Matce Bożej Królowej Pokoju – Tej, która jest w służbie Księcia Pokoju.

– Modlimy się, obejmując modlitwą nas zgromadzonych, ale i wszystkich, którzy doświadczają jakiegokolwiek zniewolenia. Obejmujemy nią zmarłych, w szczególności Sybiraków. Jako chrześcijanie, uczniowie Jezusa, modlimy się także za tych, którzy w przeszłości czy dzisiaj zgotowali ludziom taki los, który w wymiarze ludzkim pozbawia ich godności, wolności, szczęścia. Oni też potrzebują światła, przebaczenia. Pan Bóg ma to wszystko w swoim zamyśle i panuje nad tym wszystkim, my dochodzimy do odkrywania tylko pewnych zrąbków tajemnicy – mówił biskup Zbigniew. – Kiedy tu się modlimy, stajemy w pokorze, szczególnie ci, którzy doświadczyli niesprawiedliwości, jaką była wywózka na Sybir i znoszenie tej nocy upokorzenia i czasem niezrozumienia, jakie było po powrocie do Ojczyzny. Te wszystkie trudności w nas, mogą stawać się światłem, jeśli będziemy mieli odniesienie do owej Służebnicy Pokoju, która dlatego jest Matką i Królową Pokoju, bo przyjęła niesprawiedliwość. Modlimy się o to, byśmy umieli i chcieli korzystać z posługi tej Służebnicy – zachęcał biskup legnicki.

Po Mszy św. odbyło się spotkanie przy Pomniku Zesłańcom Sybiru na Placu Sybiraków, gdzie złożone zostały wiązanki kwiatów. Trzecia część uroczystości miała miejsce w Klubie Nauczyciela, a złożyły się na nią: część artystyczna w wykonaniu młodzieży Zespołu Szkół Muzycznych, wręczenie odznaczeń i dyplomów oraz wystąpienia zaproszonych gości.

Z okazji jubileuszu zostało przygotowane przez prezes Alfredę Demską opracowanie, dokumentujące 30-lecie istnienia Legnickiego Koła Sybiraków. Przypomniano w nim, że Oddział Wojewódzki Związku Sybiraków w Legnicy powstał 2 kwietnia 1989 r., a od 7 kwietnia rozpoczęło swą działalność Koło Związku Sybiraków. Jego pierwszą siedzibą był lokal przy ul. Moniuszki 9 w Klubie Seniora. Po ukonstytuowaniu się zarządu opracowano plan pracy oraz wytyczne, według których można było przyjmować kandydatów starających się o wstąpienie do związku.

Na przestrzeni kolejnych lat nie zabrakło też inicjatyw, utrwalających w społeczeństwie pamięć Polaków żyjących, zniewolonych i pomordowanych na nieludzkiej ziemi. Wśród nich znalazły się m.in.: ołtarz „Golgota Wschodu” w kościele Świętej Trójcy w Legnicy, liczne tablice pamiątkowe i symboliczne mogiły Sybiraków, m.in.: w legnickiej katedrze, w kaplicy i na cmentarzu komunalnym w Legnicy, w Miłkowicach, Obelisk Sybiraków w Kunicach, ufundowanie sztandaru, nadanie nazwy „Plac Sybiraków” i odsłonięcie na nim pomnika „Zesłańcom Sybiru”, promocje wydawnictw, spotkania z młodzieżą szkolną i wiele innych.

– My, Sybiracy, jesteśmy grupą ludzi bardzo dojrzałych wiekowo, ale póki możemy, działamy, jesteśmy aktywni, bo uważamy, że jest to nasz obowiązek wobec tych, którzy nie powrócili z „nieludzkiej ziemi” oraz tych, którzy przeżyli to piekło i po powrocie do Ojczyzny dożyli sędziwych lat. Wielu z nich już umarło. Liczba Sybiraków maleje w zatrważającym tempie: początkowo nasze koło liczyło 639 członków, w 2002 r. – 540 osób, a na koniec 2018 r. już tylko 227 osób. Jest nas coraz mniej i borykamy się z różnymi chorobami, ale należymy do pokolenia, które się nie poddaje, więc działamy – deklaruje pani prezes Demska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wrocław: III Międzynarodowy Kongres „Europa Christi"

2019-11-11 01:38

MK

EUROPA CHRISTI III Międzynarodowy Kongres „Europa Christi – Europa dwóch płuc – Europa Ewangelii, Prawdy i Pokoju” Karta Praw Rodziny z inspiracji św. Jana Pawła II

Redakcja

Wrocław 11 XI godz. 9.00 Aula Papieskiego Wydziału Teologicznego, pl. Katedralny 1A

Międzynarodowy Kongres Ruchu „Europa Christi” 2019 trwa. Sesje tegorocznego Kongresu rozpoczęliśmy od szczególnej modlitwy oraz refleksji na temat apostolskiej działalności świętych Cyryla i Metodego, współpatronów Europy. Na Jasnej Górze i w Velehradzie mówiliśmy o Apostołach Słowian, którzy dzisiaj tak mocno wspierają chrześcijaństwo jako wschodnie płuco Kościoła. Bardzo dobrze była przyjęta obecność na spotkaniach biskupów greckokatolickich, także prawosławnych. Podczas tej części Kongresu przypomniano też ważne słowa polskiego Papieża wypowiedziane w Gnieźnie 40 lat temu.

9.00 – Otwarcie

Abp dr Józef Kupny, Metropolita Wrocławski

Ks. Paweł Stypa, Wiceprezes Fundacji „Studium Culturae Ecclesiae”

Ks. inf. dr Ireneusz Skubiś, Moderator Ruchu „Europa Christi”

Chór „Borromeo” pod dyrekcją Irminy Zakowicz Prowadzący: Ks. Paweł Stypa, Wiceprezes Fundacji „Studium Culturae Ecclesiae”

Panel I

Przewodniczy: Ks. dr hab. Mirosław Sitarz (KUL), kierownik Katedry Kościelnego Prawa Publicznego i Konstytucyjnego KUL

Kard. Gerhard Ludwig Müller (były prefekt Kongregacji Nauki Wiary) – Przesłanie na rozpoczęcie Kongresu Joanna Lubieniecka – Sługa Boży ks. Aleksander Zienkiewicz – orędownik chrześcijańskiej rodziny

Ks. prof. dr hab. Józef Krukowski (PAN) – Rodzina w Konstytucji RP wobec współczesnych zagrożeń Ks. dr Jacek Marek Nogowski (UKSW) – Funkcje społeczne rodziny i jej zagrożenia w dobie współczesnej

Panel II

Przewodniczy: Bp prof. dr hab. Andrzej Siemieniewski

Ks. prof. dr hab. Tadeusz Borutka (UPJPII) – Wizja zjednoczonej Europy w nauczaniu Jana Pawła II

Ks. prof. dr hab. Bogusław Drożdż (PWT) – Działać w duchu katolickiej nauki społecznej

Panel III

Przewodniczy: Ks. prof. dr hab. Bogusław Drożdż (PWT)

Dr Ewelina Kondziela (Prezes Fundacji „Studium Culturae Ecclesiae”) – Samowychowawcza siła rodziny – niedocenionym warunkiem rozwoju

Ks. dr Kazimierz Kurek SDB – Karta Praw Rodziny – propozycja dla Polski i Europy

Podsumowanie: Ks. inf. dr Ireneusz Skubiś, Moderator Ruchu „Europa Christi”

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Służymy Niepodległej

2019-11-11 19:10

ks. Wojciech Kania

ks. Wojciech Kania

Podobnie jak w 34 miastach w całej Polsce w Sandomierzu odbył się piknik „Służymy Niepodległej”.

Przez kilka godzin na terenie jednostki 3 Sandomierskiego Batalionu Radiotechnicznego na odwiedzających czekały liczne atrakcję. Można było obejrzeć wystawę stateczną sprzętu wojskowego, nie tylko ten którym dysponuje jednostka w Sandomierzu, ale również z Kielc i Niska. Na placu apelowym przygotowane zostały stoiska informacyjne m.in. Centrum Przygotowań do Misji Zagranicznych z Kielc, Żandarmeria Wojskowa, 3. Batalion Inżynieryjny z Niska oraz 10. Świętokrzyska Brygada Obrony Terytorialnej. - Mimo padającego deszczu wielu chętnych odwiedziło jednostkę wojskową w Sandomierzu. Dużym zainteresowaniem cieszyły się samochody wojskowe. Niektórzy pokonali wiele kilometrów, aby wziąć udział w pikniku. – Mimo deszczu dopisali pasjonaci wojskowości. Mamy występny artystyczne młodzieży z Sandomierza i Kielc. Można oglądać sprzęt wojskowy. Począwszy od stacji radiolokacyjnej, przygotowaną przez 3 Sandomierski Batalion Radiotechniczny. Mamy broń strzelecką, pojazdy transportowe, inżynieryjne. Przygotowany został także symulator strzelań, gdzie każdy może spróbować swoich sił – mówił kapitan Tomasz Wermiński.

O godzinie 15 została odśpiewana pieśń reprezentacyjna Wojska Polskiego. Jak mówi kapitan Tomasz Wermiński: - Pieśń Wojska Polskiego powstała na bazie marszu Pierwszej Brygady. Od roku 2007 została uznana za pieśń reprezentacyjną Wojska Polskiego. Śpiewana jest podczas uroczystości wojskowych, patriotycznych oraz apeli i zbiórek.

Na terenie jednostki wojskowej nie zabrakło również przedstawicieli Straży Pożarnej czy Ratowników Medycznych. Na pikniku do wstąpienia w swoje szeregi zapraszali żołnierze 102.batalionu lekkiej piechoty 10 Świętokrzyskiej Brygady Obrony Terytorialnej. Na swoim stoisku prezentowali broń, quada, a dzieci miały możliwość wykonania kamuflażu. Zainteresowani mogli zabrać materiały informacyjne dotyczące rekrutacji do WOT.

- Jest o nas takie ładne określenie: wiedza w głowie, broń w ręku, patriotyzm w sercu. Myślę, że ten patriotyzm jest w sercu każdego Polaka, zwłaszcza teraz, gdy świętujemy rocznicę odzyskania niepodległości - powiedziała szeregowy Marta Korzynek ze 102. Batalionu ŚBOT.

Po godzinie 17 rozpoczął się uroczysty capstrzyk dla Niepodległej, który rozpoczął uroczysty przemarsz na cmentarz pod pomnik 2 Pułku Piechoty Legionów i 4 Pułku Saperów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem