Reklama

Warszawskie Pompeje

2019-02-20 11:35

Magdalena Kowalewska
Edycja warszawska 8/2019, str. IV-V

http://mysliborska28.pl
Przy Myśliborskiej jest już schola parafialna i 40 ministrantów

Na Tarchominie powstaje pierwsza w stolicy parafia Matki Bożej Pompejańskiej. Za wiernymi wstawia się nie tylko Matka Boża, ale i św. o. Pio. Do kaplicy przy ul. Myśliborskiej wprowadzono relikwie tego zakonnika

Ośrodek duszpasterski pw. Matki Bożej Pompejańskiej ma dopiero dwa lata, ale już teraz działa pełną parą. Przed Najświętszym Sakramentem w modlitwie różańcowej wypraszane są łaski, a w rodzinach rodzą się długo wyczekiwane dzieci, rozwiązują się trudne sprawy.

Maryja w centrum

W Warszawie będzie to pierwsza parafia, której patronuje Matka Boża Pompejańska. Ośrodek duszpasterski, liczący 4 tys. wiernych, wydzielono z dwóch sąsiadujących parafii: św. Jadwigi Śląskiej na Żeraniu oraz Najświętszej Maryi Panny Matki Bożej Pięknej Miłości na Tarchominie. Przy Myśliborskiej jest już schola parafialna, 40 ministrantów, tworzy się także chór oraz porządkowa służba kościelna Totus Tuus. – Ludzie z radością przychodzą do tego naszego skromnego, pompejańskiego wieczernika, do którego zaprasza Pan Jezus z Matką Bożą – mówi ks. Roman Kot, administrator ośrodka duszpasterskiego i diecezjalny moderator Kół Żywego Różańca.

Wiele osób przybywa tutaj z różnych stron stolicy. Nie straszna im odległość i zimno w skromnej kaplicy, zbudowanej z płyt. Rozpoczynają tutaj modlitwę Nowenną Pompejańską, kontynuują ją potem w swoich domach.

Reklama

Duchowość maryjna przy Myśliborskiej jest żywa. Potwierdzeniem tego są kolejne kółka różańcowe. Ostatnio, podczas uroczystego wprowadzenia relikwii św. Ojca Pio, przyjęto dwa nowe koła rodzinne, którym patronują św. Klara i św. Marta. – Są one maryjnym zasiewem. Ich członkowie pragną razem z Matką Bożą apostołować, zachęcając innych do wstąpienia do wspólnoty różańcowej – zaznacza ks. Kot.

Pięć kilometrów z Różańcem

Wierni należą też do Nieustającego Jerycha Różańcowego. W pierwsze soboty miesiąca uczestniczą w tzw. wieczerniku. Modlitwa rozpoczyna się wystawieniem Najświętszego Sakramentu i Mszą św. Wiosną i latem pierwszosobotniemu zawierzeniu towarzyszy procesja maryjna z lampionami wokół kaplicy. – Na znak jedności z Matką Bożą oddajemy cześć obrazowi Matki Bożej Pompejańskiej, a potem odmawiamy Różaniec we wszystkich intencjach, które wierni nadsyłają na skrzynkę mailową naszej parafii. Lista intencji jest długa, często związane są one z różnymi chorobami czy kryzysami w małżeństwie – opowiada ks. Kot.

Na Tarchominie szczególnie czczony jest każdy 13. dzień miesiąca. To dzień związany z objawieniami fatimskimi. Od lipca ubiegłego roku, bez względu na porę roku i pogodę, parafianie wraz z ks. Romanem, z lampionami w ręku udają się w pięciokilometrową drogę różańcową w kierunku wałów wiślanych. Rozważają wszystkie tajemnice Różańca, odmawiają Litanię Loretańską, a modlitwę kończą Apelem Jasnogórskim w kaplicy przy Myśliborskiej. – Dołączają do nas też osoby z innej parafii. Dajemy świadectwo naszej wiary, gdy wychodzimy na ulice – uważa ks. Kot.

Św. Ojciec Pio oręduje

Od minionej niedzieli wierni z tego ośrodka duszpasterskiego mają szczególnego orędownika, którym jest św. Ojciec Pio. Podczas porannej Mszy św., której przewodniczył bp Marek Solarczyk, uroczyście wprowadzono relikwie tego świętego.

Wszystko zaczęło się od zorganizowanej w ubiegłym roku pielgrzymki do Włoch, gdzie odwiedzono m.in. San Giovanni Rotondo, gdzie znajduje się nierozłożone do dziś ciało św. Ojca Pio. Pątnicy przywieźli figurę włoskiego kapucyna, a po powrocie powstała 40-osobowa Grupa Modlitwy św. Ojca Pio, którą trzeba było zarejestrować u braci kapucynów w Krakowie. Osoby należące do tej grupy spotykają się każdego 23. dnia miesiąca na wspólnej modlitwie. – Czujemy, że św. Ojciec Pio wstawia się za nami – mówi p. Renata, koordynatorka Grupy i zelatorka Koła Różańcowego, któremu patronuje oczywiście św. Ojciec Pio.

Po zarejestrowaniu grupy ks. Roman Kot otrzymał informację, że kapucyni mają dla wiernych z powstającej parafii Matki Bożej Pompejańskiej relikwie św. Ojca Pio. – Postanowiliśmy je uroczyście przyjąć. To święty, który jest związany z naszą patronką. W jego zapiskach widać, że przylgnął szczególnie do Pompejów i do znajdującego się tam obrazu Matki Bożej Pompejańskiej – opowiada ks. Kot. Dodaje, że św. Ojciec Pio wybrał sobie miejsce w skromnej kaplicy.

Cudowne uzdrowienie

Wstawiennictwo św. Ojca Pio daje się we znaki. Zwłaszcza w przypadku małego Piotrusia. Jego chrzest wstępnie zaplanowano na 17 lutego, zanim jeszcze było wiadomo, że tego dnia odbędzie się uroczyste wprowadzenie relikwii świętego kapucyna. Mama chłopca mówiła, że nie wiadomo czy jego chrzest odbędzie się, bo chłopiec mógł trafić do szpitala. Dziecko traciło wzrok, miało problemy ze słuchem i funkcjonowaniem wielu organów.

Mama Piotrusia, gdy usłyszała, że przybędą relikwie św. Ojca Pio, zawierzyła wstawiennictwu tego świętego swojego syna. Po modlitwie do świętego, lekarze byli zdumieni natychmiastowym powrotem do zdrowia dziecka. – Kilka dni przed chrztem kobieta przyszła ze łzami, informując, że dziecko, które cierpiało na bardzo ciężkie schorzenia, zostało uzdrowione – opowiada ks. Roman Kot.

Relikwie Ojca Pio to nie jedyny skarb skromnej kaplicy. Znajdują się tu także relikwie bł. Bartolo Longo, byłego okultysty i budowniczego sanktuarium w Pompejach. – Nie było mu łatwo wybudować świątynię na pompejańskich zgliszczach, zwłaszcza, że miał też dużo przeciwników, ale Matka Boża dała mu ludzi do pomocy. My też ufamy, że na Żeraniu powstania świątynia, skoro mamy takich orędowników jak św. Ojciec Pio i bł. Bartolo Longo – zaznacza ks. Kot. – Teraz będziemy mieć kolejnego mocnego orędownika w sprawach dotyczących budowy naszej świątyni.

Tagi:
parafia

Reklama

Parafia świętego niepokoju

2019-08-19 07:55

Marian Banasik

Niedziela z „Niedzielą” w parafii św. Brata Alberta w Częstochowie-Kiedrzynie.

B.M. Sztajner/Niedziela

Dziękujemy „Niedzieli”, jej redaktorom za trud głoszenie Dobrej Nowiny – powiedział ks. Sławomir Wojtysek, proboszcz parafii św. Brata Alberta w Częstochowie-Kiedrzynie. 18 sierpnia redaktorzy „Niedzieli” gościli w tej parafii w ramach Niedzieli z „Niedzielą”.

– W dzisiejszych czasach bardzo potrzebna jest odwaga głoszenia prawdy. I to czyni nasza „Niedziela”. Chciałbym, żeby w naszych rodzinach „Niedziela” była jeszcze bardziej obecna – mówił ksiądz proboszcz witając redaktorów „Niedzieli”.

Zobacz zdjęcia: Parafia świętego niepokoju

Na Mszach świętych homilię wygłosił ks. red. Mariusz Frukacz. Nawiązując do czytań mszalnych podkreślił, że „Jezus pragnie zapalić ogień Bożej miłości. Ten ogień bierze początek z Jego krzyża” – Boża miłość wypala to wszystko, co jest złe i niewłaściwe w naszym życiu. Każdy z nas musi nieść ten ogień miłości, dlatego też może również spotkać się ze sprzeciwem – mówił ks. Frukacz.

– Każdy chrześcijanin, który jest świadkiem Bożej miłości może doświadczyć losu proroka Jeremiasza, który został zanurzony w błocie, doświadczył hańby. Każdy wiarygodny świadek musi przejść przez doświadczenie krzyża i jego hańbę – kontynuował ks. Frukacz i dodał: „Mamy patrzeć na Jezusa, który przecierpiał krzyż, doświadczył hańby”.

- Tygodnik katolicki „Niedziela” idzie do nas z ogniem Bożej miłości i prawdy. Czasem budzi sprzeciw, bo głosi trudną prawdę i upomina się o miejsce Boga w ludzkim sercu, w rodzinach i świecie – podkreślił redaktor „Niedzieli”.

Kapłan wskazał również, że „parafia, nasza rodzina nie mogą być wspólnotami świętego spokoju, ale świętego niepokoju o zbawienie, o wiarę i prawdę” – Obojętność, letniość to nie jest postawa chrześcijańska. Każdy chrześcijanin to człowiek ognia Bożej miłości. Świadek pełen świętego niepokoju zawsze będzie znakiem sprzeciwu – podsumował ks. Frukacz.

Wierni mogli porozmawiać z redaktorami „Niedzieli” i zapoznać się z ofertą wydawniczą tygodnika – „Niedziela” spełnia bardzo ważną rolę w naszej rodzinie. Podtrzymuje naszą wiarę. Również w obecnych czasach zamętu „Niedziela” prowadzi nas we właściwym kierunku. Ten tygodnik prowadzi nas do Jezusa – podkreślili Eugeniusz i Teresa Policińscy.

Natomiast Elżbieta Cierpica w rozmowie z „Niedzielą” powiedział, że w naszym tygodniku zawsze szuka treści, artykułów, które mogłaby przekazać rodzinie. – Od „Niedzieli” oczekuję więcej artykułów o rodzinie, o tym jak przekazywać wiarę dzieciom, wnukom – powiedziała p. Cierpica.

Tego dnia odbyło się również spotkanie modlitewne członków Stowarzyszenia Przenajdroższej Krwi Chrystusa, którzy przybyli z różnych wspólnot parafii naszej archidiecezji. Czciciele Przenajdroższej Krwi Chrystusa uczestniczyli we Mszy św. Wysłuchali również konferencji o duchowości Krwi Chrystusa. Nie zabrakło również spotkania z redaktorami „Niedzieli”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Parafia świętego niepokoju

2019-08-19 07:55

Marian Banasik

Niedziela z „Niedzielą” w parafii św. Brata Alberta w Częstochowie-Kiedrzynie.

B.M. Sztajner/Niedziela

Dziękujemy „Niedzieli”, jej redaktorom za trud głoszenie Dobrej Nowiny – powiedział ks. Sławomir Wojtysek, proboszcz parafii św. Brata Alberta w Częstochowie-Kiedrzynie. 18 sierpnia redaktorzy „Niedzieli” gościli w tej parafii w ramach Niedzieli z „Niedzielą”.

– W dzisiejszych czasach bardzo potrzebna jest odwaga głoszenia prawdy. I to czyni nasza „Niedziela”. Chciałbym, żeby w naszych rodzinach „Niedziela” była jeszcze bardziej obecna – mówił ksiądz proboszcz witając redaktorów „Niedzieli”.

Zobacz zdjęcia: Parafia świętego niepokoju

Na Mszach świętych homilię wygłosił ks. red. Mariusz Frukacz. Nawiązując do czytań mszalnych podkreślił, że „Jezus pragnie zapalić ogień Bożej miłości. Ten ogień bierze początek z Jego krzyża” – Boża miłość wypala to wszystko, co jest złe i niewłaściwe w naszym życiu. Każdy z nas musi nieść ten ogień miłości, dlatego też może również spotkać się ze sprzeciwem – mówił ks. Frukacz.

– Każdy chrześcijanin, który jest świadkiem Bożej miłości może doświadczyć losu proroka Jeremiasza, który został zanurzony w błocie, doświadczył hańby. Każdy wiarygodny świadek musi przejść przez doświadczenie krzyża i jego hańbę – kontynuował ks. Frukacz i dodał: „Mamy patrzeć na Jezusa, który przecierpiał krzyż, doświadczył hańby”.

- Tygodnik katolicki „Niedziela” idzie do nas z ogniem Bożej miłości i prawdy. Czasem budzi sprzeciw, bo głosi trudną prawdę i upomina się o miejsce Boga w ludzkim sercu, w rodzinach i świecie – podkreślił redaktor „Niedzieli”.

Kapłan wskazał również, że „parafia, nasza rodzina nie mogą być wspólnotami świętego spokoju, ale świętego niepokoju o zbawienie, o wiarę i prawdę” – Obojętność, letniość to nie jest postawa chrześcijańska. Każdy chrześcijanin to człowiek ognia Bożej miłości. Świadek pełen świętego niepokoju zawsze będzie znakiem sprzeciwu – podsumował ks. Frukacz.

Wierni mogli porozmawiać z redaktorami „Niedzieli” i zapoznać się z ofertą wydawniczą tygodnika – „Niedziela” spełnia bardzo ważną rolę w naszej rodzinie. Podtrzymuje naszą wiarę. Również w obecnych czasach zamętu „Niedziela” prowadzi nas we właściwym kierunku. Ten tygodnik prowadzi nas do Jezusa – podkreślili Eugeniusz i Teresa Policińscy.

Natomiast Elżbieta Cierpica w rozmowie z „Niedzielą” powiedział, że w naszym tygodniku zawsze szuka treści, artykułów, które mogłaby przekazać rodzinie. – Od „Niedzieli” oczekuję więcej artykułów o rodzinie, o tym jak przekazywać wiarę dzieciom, wnukom – powiedziała p. Cierpica.

Tego dnia odbyło się również spotkanie modlitewne członków Stowarzyszenia Przenajdroższej Krwi Chrystusa, którzy przybyli z różnych wspólnot parafii naszej archidiecezji. Czciciele Przenajdroższej Krwi Chrystusa uczestniczyli we Mszy św. Wysłuchali również konferencji o duchowości Krwi Chrystusa. Nie zabrakło również spotkania z redaktorami „Niedzieli”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Trybunał w Strasburgu stanął po stronie ojca, któremu niesłusznie odebrano dzieci

2019-08-19 15:53

Ordo Iuris

Trybunał w Strasburgu stanął po stronie ojca, któremu niesłusznie odebrano dzieci (informacja prasowa)

BOŻENA SZTAJNER

Europejski Trybunał Praw Człowieka orzekł, że pozbawienie ojca możliwości kontaktów z córką z powodu fałszywego oskarżenia o przemoc domową stanowi pogwałcenie jego prawa do poszanowania życia rodzinnego. W toku sprawy hiszpańskie sądy pominęły wiele istotnych okoliczności. Władze Hiszpanii powinny teraz ponownie rozpatrzeć sprawę tej rodziny.

W 2012 roku W. Haddad, ojciec trójki dzieci, w tym półtorarocznej córki, został oskarżony przez swoją żonę o rzekome stosowanie przemocy w domu. W odpowiedzi na zarzuty sąd karny wydał zarządzenie tymczasowe, na mocy którego odebrał ojcu prawa rodzicielskie oraz zakazał mu kontaktów z żoną oraz dziećmi. Kilka miesięcy później, małoletni zostali wbrew ich woli odseparowani od ojca oraz skierowani do domu opieki społecznej. W 2013 roku sąd oczyścił mężczyznę ze wszystkich zarzutów. Mimo to synowie wrócili do ojca dopiero w 2016 roku, natomiast córka została przekazana przez sąd rodzinny do pieczy zastępczej. Apelacje obojga rodziców od ostatniego rozstrzygnięcia zostały oddalone.

Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu stwierdził, że działanie sądu rodzinnego było pochopne i stanowiło pogwałcenie prawa ojca do poszanowania jego życia rodzinnego (art. 8 Konwencji). Sąd rodzinny powinien był uwzględnić okoliczność, że zarzuty, które stanowiły podstawę odebrania ojcu prawa kontaktów z córką, okazały się bezzasadne. Trybunał podkreślił, że władze hiszpańskie decydując się na jej umieszczenie w opiece zastępczej ani razu nie rozważyły takich okoliczności jak bardzo młody wiek dziewczynki (półtora roku), istniejąca więź między córką a jej rodzicami, upływ czasu od momentu separacji rodziców, konsekwencje odizolowania dla kontaktów między całą trójką rodzeństwa. Ponadto, sąd oddalający skargę ojca na decyzję o umieszczeniu dziewczynki w rodzinie zastępczej nie zbadał czy występują problemy w relacjach ojca z córką ani też jakie zdolności emocjonalne i edukacyjne reprezentuje mężczyzna. Nie wziął również pod uwagę zdrowia dziecka, sytuacji materialnej, ani warunków w jakich żyje. Trybunał zauważył również, że hiszpańskie władze powinny rozważyć najpierw mniej radykalne środki niż umieszczanie córki w opiece zastępczej.

Trybunał przypomniał, że z art. 8 Konwencji wynika prawo rodzica do ponownego zjednoczenia z dzieckiem, które mu bezprawnie odebrano. Hiszpańskie władze odpowiedzialne za opiekę społeczną nie wywiązały się z obowiązku zagwarantowania mężczyźnie tego prawa. Zdaniem Trybunału urzędnicy są odpowiedzialni za zerwanie kontaktów ojca z córką, co najmniej od momentu kiedy zarzuty o stosowanie przemocy przez ojca okazały się bezzasadne. Ponadto, władze jedynie powielały swoje pierwotne decyzje bez opierania ich na aktualnych okolicznościach sprawy i dostępnych dowodach, ukazując tym samym determinację w umieszczeniu dziewczynki w pieczy zastępczej z możliwością jej późniejszej adopcji przez rodzinę zastępczą. Trybunał przyznał, że najlepszą formą słusznego zadośćuczynienia dla skarżącego ojca będzie ponowne rozpatrzenie tej sprawy przez hiszpańskie organy w oparciu o ustalenia niniejszego wyroku, zagwarantowanie prawa do życia rodzinnego skarżącego oraz zabezpieczenie dobra dziecka.

„Wyrok Trybunału w Strasburgu potwierdza, że rodzicowi, któremu bezprawnie odebrano dziecko, przysługuje prawo do przywrócenia władzy rodzicielskiej w sytuacji, gdy zarzuty mu stawiane okazały się bezpodstawne. Dodatkowo opisywany wyrok podnosi jeszcze jedną istotną kwestię w sprawach, w których odebranie dziecka zostało zarządzone jako tymczasowy środek. Odmowa przywrócenia kontaktów z dzieckiem oraz decyzja o jego umieszczeniu w opiece zastępczej nie może być poparta tłumaczeniem, że kontakty z dzieckiem nie są już utrzymywane od dłuższego czasu. Inaczej, każde odpowiednio długie odseparowanie dziecka od rodzica prowadziłoby do odebrania mu władzy rodzicielskiej” – skomentowała Rozalia Kielmans-Ratyńska Dyrektor Centrum Prawa Międzynarodowego Instytutu Ordo Iuris.

https://ordoiuris.pl/ochrona-zycia/trybunal-w-strasburgu-stanal-po-stronie-ojca-ktoremu-nieslusznie-odebrano-dzieci

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem