Reklama

Uwielbienie stylem życia

2019-03-13 10:57

Katarzyna Dobrowolska
Edycja kielecka 11/2019, str. I

Marcin Wawrzosek
Szkoła Chwały po raz pierwszy zagościła w Kielcach

Uwielbiali Boga trzy dni, głosili Jego chwałę tak, jak robił to biblijny Izrael. Śpiewem i tańcem ogłaszali Jego Królestwo, aż się trzęsły mury Zespołu Szkół Katolickich. Ponad 250 osób w dniach 22-24 lutego wzięło udział w Kielcach w Weekendowej Szkole Chwały

Jej uczestnicy słuchali Słowa Bożego, konferencji, które głosili zaproszeni goście, uczestniczyli w Eucharystii i wielogodzinnym uwielbieniu tańcem, śpiewem, oklaskami. Zgromadzonych na rekolekcjach odwiedził bp Jan Piotrowski, który wyraził radość z inicjatywy, zorganizowanej przez Instytut Ewangelizacji Świata (ICPE) wraz z Armią Dzieci oraz Duszpasterstwem Wesoła 54.

ICPE to międzynarodowe stowarzyszenie wiernych, działającym zgodnie z prawem papieskim.

Marta Suchenia z mężem i dwójką dzieci od 2013 zaangażowani są w misję ICPE. – Zawsze czuliśmy się wezwani do ewangelizacji i zwiastowania światu Dobrej Nowiny. Dla mnie osobiście jest to styl modlitwy i życia. Kiedy staję w uwielbieniu, zmienia się rzeczywistość wokół. Uwielbienie rozpoczyna się od aktu naszej woli, że chcę, podejmuję decyzję, że będę oddawać Bogu cześć za wszystko, wtedy angażujemy nasze ciało, całych siebie w uwielbienie. W Szkole przedstawiamy wzorce biblijne – postaci, które oddawały Bogu chwałę, jak np. Dawid, ale i wszyscy Izraelici.

Reklama

Nie przystoi?

Do takiego uwielbienia podchodzić można z rezerwą. Bo jak się można tak wygłupiać? Skakać, klaskać, zwłaszcza jak się jest już w średnim wieku? Nie przystoi. – Jak mi ktoś powie, że oddawanie chwały Bogu jest młodzieżowe, to ja mówię że jest biblijne, nie młodzieżowe. Musimy być świadomi, że mamy warownię w głowie, schematy myślenia, których nie jesteśmy w stanie opuścić. Jak oddajemy Bogu chwałę, zmieniamy atmosferę. Ta atmosfera zaczyna być Królestwem Bożym. I Bóg przebywa w miejscu, w którym lud oddaje mu chwałę – przekonywał Michał Saj, ewangelizator z Armii Dzieci.

Bóg towarzyszy głoszeniu Słowa

Konferencje głosili ks. prof. Przemysław Kantyka z KUL, Maria Vadia – świecka misjonarka z ICPE, Anna Saj z Armii Dzieci oraz ks. S.Pawłowski, kościelny asystent. – Wierzę, że ludzie tutaj zgromadzeni chcą spotkać Boga. W duchu myślę, że jest wiele osób, które są w depresji, zmiażdżonych, bez nadziei. Mają wrażenie, że życie do niczego nie prowadzi. Oni muszą zrozumieć, że Bóg ich kocha i że ma dobre plany dla nich, że Bóg da im moc i wszystko czego potrzebują, by ten plan się mógł wypełnić. Dlatego też głosimy Ewangelię, głosimy Słowo Boże, ponieważ Bóg towarzyszy głoszeniu Słowa i On potwierdza głoszone Słowo uzdrowieniami, cudami i znakami. Mamy wiele świadectw ludzi, którzy byli uwalniani z depresji i myśli samobójczych w czasie rekolekcji – powiedziała „Niedzieli” Maria Vadia.

Maria mówi, że „Jezus musi stać się Centrum rodziny, która powinna modlić się razem, chwalić razem Boga, czytać razem Słowo Boże, by ich umysły były przemienianie i odnawiane”. Rodziny uczestniczące w Szkole doświadczają, czym jest modlitwa. – Z uwielbieniem i z Armią Dzieci mamy kontakt od 2013 r. Przez tę modlitwę Bóg przemienił całe nasze życie. Widzimy, że nasza rodzina stała się silniejsza. Staramy się oddawać Bogu chwałę razem z dziećmi. Nasze świadectwo przyciąga innych do naszego domu. Armia Dzieci już dwa razy była w Niemczech, głosząc tam rekolekcje i posługując muzycznie – mówił Emil, który przyjechał z Niemiec z żoną Kasią i z dziećmi na te trzy dni do Kielc.

Przygotować ludzi wiary

Jakie owoce ma przynieść Weekendowa Szkoła Chwały? – Uczyć ludzi jak w życiu codziennym być chrześcijaninem, który podejmuje zadania, jakie przygotował dla nas Bóg w rodzinach, miejscach pracy, w szkołach, po to abyśmy mogli zobaczyć, jak nasze środowiska się zmieniają. To jest nasz główny cel – tłumaczyła dr Anna Saj. Weekendowa Szkoła Chwały obejmuje troską wszystkie pokolenia. Mamy rodziny z dziećmi, nastolatków, dorosłych, samotnych, osoby duchowne i każdy ma możliwość otrzymania czegoś na swoim poziomie i zgodnie ze swoimi potrzebami.

– Szkoła ma przygotować ludzi, by mogli podejmować decyzje z Bogiem, tak by w ich życiu działał Duch Święty, by ich życie przynosiło owoce, jakich oczekuje od nich Bóg – powiedział Jacek Saj.

– Chcemy doprowadzić ludzi do tego, aby świadomie wchodzi li na drogę przemiany myślenia, tak jak uczy św. Paweł w Liście do Rzymian (12, 1-2). Musimy odnawiać się przez przemianę myślenia, aby rozpoznać, jaka jest wola Boża względem nas. Wierzymy, że Bóg ma plan dla każdego człowieka i naszym celem jest zmotywowanie ludzi do odkrycia go. Chcemy, aby na jaw wyszło to, co Bóg złożył w człowieku, w każdej osobie, która jest uczestnikiem Szkoły. Wszystko po to, abyśmy byli coraz bardziej podobni do Niego, ponieważ my jesteśmy stworzeni na Jego obraz i podobieństwo. Uświadamiamy ludziom, że to nie jest dla wybranych, że Duch Święty działa w każdym z nas. Każdy jest w pełni wyposażony do tego, by słuchać Jego głosu.

Dzieci we Wspólnocie

Paweł Skrzek z Armii Dzieci jest liderem odpowiedzialnym za posługę dzieciom, które są bardzo ważne we Wspólnocie. – Kiedy rodzice mają swoje rekolekcje, one również w nich uczestniczą – poprzez zabawę, gry zawierające treści, które wprowadzają je w głęboką więź z Bogiem. Dzieci, które już od lat uczestniczą w takich spotkaniach wzrastają w wierze, nie boją się konfrontacji ze środowiskiem i światem, świadczą o Bogu. Osiem lat temu, kiedy Armia zaczynała, uczestniczyły jako maluchy w zajęciach, teraz to one prowadzą uwielbienie i grupy młodzieży – opowiada.

– Dzieci są na pierwszym miejscu. Dwulatki, trzylatki skaczą, klaszczą, tupią i oddają Bogu chwałę. Uwielbienie staje się ich stylem życia. Uczymy je wchodzić w rzeczywistość duchową, jak się modlić, jak zwracać się do Boga. To jest z czasem dla nich czymś naturalnym – dodaje Marta Suchenia.

Potrzeba świadków

W Szkole uczestniczyło wielu młodych ludzi z różnych stron Polski. Ważne było dla nich świadectwo członków Wspólnoty Armia Dzieci. Serafin Saj posługuje muzycznie w Armii, grając na gitarze. – Kiedy mam jakieś problemy, to wiem że dzięki modlitwie mogę je pokonać, bo mam Przecudownego Wspomożyciela, dla Niego nie ma rzeczy niemożliwych. Bóg pozwala nam wychodzić poza granicę ludzkich możliwości, ograniczeń. Czasem ludzie pytają mnie o Boga. Kiedyś miałem koleżankę, która cierpiała na depresję i lęki. Najpierw powiedziałem Jej o Jezusie, który oddał za nas życie i wziął wszystkie nasze cierpienia na krzyż. Ona wcześniej o tym nie słyszała. Nikt jej o tym nie powiedział. Zachęcałem ją, by oddawała te lęki Bogu na modlitwie. Potem powiedziała mi, że te słowa bardzo jej pomogły i stara się modlić. Bóg naprawdę działa wielkie rzeczy – kończy Serafin.

Michał Saj: – Młodzi potrzebują autentycznych świadków, nie jakiś gadek i morałów. Jeśli młody człowiek ma doświadczenia działania Boga, chce wejść w uwielbienie. W Weekendowej Szkole Chwały uczymy młodych relacji z Bogiem. Widzimy tego owoce. – Ludzie wyjeżdżali z tych rekolekcji bardzo zadowoleni. Pytali o następne spotkania.

– Taka modlitwa uwalnia przede wszystkim radość, wlewa w serce Boży pokój i wdzięczność. Te dary rozlewają się na przypadkowe osoby. Bóg przychodzi i uzdrawia podczas modlitwy. Mieliśmy również przykłady podczas spotkania w Kielcach świadectw konkretnych uzdrowień, przemiany serca – podsumowała Marta Suchenia.

Tagi:
Szkoła Chwały

Reklama

Wrocław: prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania przeciw kard. Gulbinowiczowi

2019-09-18 11:24

xrk / Wrocław (KAI)

Wrocławska prokuratura po przesłuchaniu Przemysława Kowalczyka, oskarżającego kard. Henryka Gulbinowicza o molestowanie seksualne, odmówiła wszczęcia postępowania ze względu na przedawnienie się zarzucanego hierarsze czynu.

BP KEP
Kard. Henryk Gulbinowicz

Przypomnijmy – po emisji filmu braci Sekielskich pt. „Tylko nie mów nikomu” Przemysław Kowalczyk (posługujący się pseudonimem Karol Chum) oskarżył w mediach społecznościowych kardynała seniora archidiecezji wrocławskiej o molestowanie, którego hierarcha miał się dopuścić, gdy Chum, jako uczeń liceum prowadzonego przez franciszkanów, został wysłany do kurii po korespondencję. Swoją relację Kowalczyk powtórzył w mediach, deklarując jednocześnie, iż nie zamierza składać zawiadomienia w sądzie kościelnym.

Po jakimś czasie mężczyzna zmienił zdanie i przyszedł na spotkanie z delegatem biskupa, aby – jak twierdził – złożyć wyjaśnienia w tej sprawie, na której rozwiązaniu mu zależało. Towarzyszyła mu kobieta, którą przedstawił jako przyjaciółkę, a która miała go wspierać w trudnym momencie składania zeznań. Jak się później okazało, była to lokalna dziennikarka jednej z gazet, a Chum całe przesłuchanie nagrywał.

Po złożeniu zawiadomienia do prokuratury ta odmówiła wszczęcia śledztwa ze względu na przedawnienie się czynu. – Kiedy sprawa jest badana przez organy władzy państwowej, w tym przypadku prokuraturę, kościelne dochodzenie zostaje zawieszone – tłumaczy ks. Rafał Kowalski, rzecznik archidiecezji wrocławskiej.

– Kategoria „przedawnienia” istnieje również w Kodeksie Prawa Kanonicznego, jednak w odróżnieniu od prawa państwowego, o jej zniesieniu może zadecydować Stolica Apostolska. Wystąpimy więc do Watykanu z prośbą o instrukcję, jak postępować dalej w danej sprawie – dodał rzecznik.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ukraiński biskup-nominat A. Jazłowiecki: Moja nominacja to wyraz zaufania Ojca Świętego

2019-09-18 15:57

kg (KAI/Credo) / Winnica

Moja nominacja to wyraz ogromnego zaufania Ojca Świętego do mnie – powiedział biskup-nominat Aleksander Jazłowiecki w rozmowie z ukraińskim portalem katolickim "Credo". Franciszek mianował go 18 września biskupem pomocniczym diecezji kijowsko-żytomierskiej, której ordynariuszem jest bp Witalij Krywicki. Biskup-nominat jest drugim pod względem wieku najmłodszym hierarchą Kościoła katolickiego.

programkatolicki.org

O swym mianowaniu nominacji nominat dowiedział się dwa tygodnie temu. "Rozumiem, że jest to ogromna odpowiedzialność i duże wyzwanie, dlatego pojechałem do sióstr karmelitanek, które posługują w Kijowie, by spędzić tam dzień w ciszy i skupieniu, po czym wyraziłem zgodę. Pomogło mi także wsparcie i słowo mojego ojca duchownego, który zna mnie, szczególnie moje ludzkie słabości. W najbliższym czasie pojadę na parę dni na ćwiczenia duchowne w ciszy do klasztoru Wspólnoty Niepokalanej Matki Wielkiego Zawierzenia, (zawierzanek) w Częstochowie" – powiedział biskup-nominat. Jednocześnie poprosił krewnych, przyjaciół, bliskich i wszystkich wiernych Kościoła katolickiego o modlitwę w jego intencji. "Bardzo liczę na wsparcie moich świętych patronów, zwłaszcza Tomasza More'a i dusz w Czyśćcu cierpiących" – oświadczył rozmówca agencji "Credo".

Ks. Aleksander (Ołeksandr) Jazłowiecki urodził się 2 marca 1979 r. w Szargorodzie w obwodzie winnickim (diecezja kamienieckopodolska). Po szkole zawodowej wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego Ducha Świętego w Gródku Podolskim, po czym 26 czerwca 2004 otrzymał święcenia kapłańskie z rąk bp. Leona Dubrawskiego jak kapłan w swej rodzimej diecezji. Pracował jako wikariusz w Murafie i był wychowawcą w seminarium. W latach 2006-13 kontynuował studia na Papieskim Uniwersytecie Laterańskim w Rzymie, uzyskując doktorat z prawa kanonicznego.

Po powrocie do kraju był prorektorem i ekonomem a w latach 2014-18 rektorem swego dawnego seminarium duchownego. Od 13 sierpnia 2018 pełnił urząd kanclerza i moderatora Kurii diecezji kijowsko-żytomierskiej i na tym stanowisku zastała go dzisiejsza nominacja biskupia.

Zna języki: polski, ukraiński, rosyjski, angielski, włoski i niemiecki.

Będzie on pierwszym biskupem, pochodzącym z Szargorodu i pierwszym, który ukończył seminarium duchowne diecezji kamienieckopodolskiej. Jest także jednym z najmłodszych katolickich biskupów na świecie. Młodszym od niego, o trzy miesiące i jeden dzień jest tylko greckokatolicki biskup pomocniczy sokalsko-żółkiewski Petro Łoza. Znamienne, że obecnie sześciu najmłodszych hierarchów Kościoła katolickiego pochodzi z Ukrainy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem