Reklama

Warto żyć ekstremalnie

2019-03-13 10:57

Anna Gliwa
Edycja lubelska 11/2019, str. I

Marek Kuś
W ubiegłym roku na trasę lubelskiej EDK wyruszyło ok. 2,5 tys. osób

W nocy z 29 na 30 marca z Lublina już po raz 5. wyruszą w trasy uczestnicy Ekstremalnej Drogi Krzyżowej

Jak w poprzednich latach, przygotowaniem trasy Ekstremalnej Drogi Krzyżowej zajęło się Duszpasterstwo Pielgrzymka Lubelska wraz z ks. Mirosławem Ładniakiem oraz grupą osób tworzących lubelski rejon EDK. Po Mszy św. rozpoczynającej EDK, sprawowanej tym razem w kościele pw. Nawrócenia św. Pawła (ul. Bernardyńska, godz. 19), uczestnicy będą mogli rozważać misterium męki Jezusa na kilku trasach. Szlak powiedzie pielgrzymów dobrze znanymi duktami leśnymi i drogami lokalnymi do sanktuarium Matki Bożej Kębelskiej w Wąwolnicy

(40-51 km) oraz wokół zalewu Zemborzyckiego (30 km). Nowością będzie trasa bł. o. Józefa Mazurka (37 km), która poprowadzi przez lasy kozłowieckie i dolinę Ciemięgi do bazyliki św. Anny w Lubartowie. Po raz pierwszy na trasę Drogi Krzyżowej będą mogli wyruszyć także biegacze.

Reklama

– EDK to przede wszystkim wyzwanie: aby wyjść w nocy, aby spotkać się z samym sobą, aby spotkać się z Bogiem. Kto to zrobił, już zwyciężył, bo się odważył – mówi ks. Mirosław Ładniak. – Modlę się o to, żeby tego dnia było trudno, zimno i deszczowo, żeby uczestnicy mogli przekraczać samych siebie, żeby doświadczyli życia ekstremalnego, bo warto żyć ekstremalnie – podkreśla koordynator. Jak zapewnia, droga zmienia człowieka, niezależnie od tego, czy idzie 30, czy 50 km. – Zostawcie wszystko Chrystusowi; bez Niego nie ma sensu wychodzić w drogę. Wędrówka jedną z kilku wyznaczonych tras zawsze jest czasem łaski, który kształtuje całe życie. Ma wpływ nie tylko na podejmujących trud pątników, lecz także wolontariuszy współorganizujących przedsięwzięcie i ludzi dobrej woli, którzy na szlaku w różnoraki sposób dbają o pielgrzymów. Każdy krok, każda łza buduje wspólnotę wiary i przybliża do celu, do Boga – podkreśla ks. Ładniak.

Hasłem tegorocznej EDK są słowa: „Życie samo się nie zrobi”. – Chodzi o refleksję nad wiarą w XXI wieku – wyjaśniają organizatorzy. W tym roku poza własnymi intencjami uczestnicy będą modlić się za Alicję Mazurek, która po wypadku samochodowym jest w śpiące; Alicja dwukrotnie brała udział w EDK. Zapisy na Ekstremalną Drogę Krzyżową odbywają się za pośrednictwem strony www.edk.lublin.pl. Uczestnicy nocnego nabożeństwa otrzymają pakiet pielgrzyma: opaskę odblaskową oraz rozważania Drogi Krzyżowej. Samemu należy zadbać o dobre buty, ciepłe ubranie oraz prowiant na drogę. Ze względów bezpieczeństwa warto zaopatrzyć się w latarkę i kamizelkę odblaskową. Na trasie będzie można skorzystać z pomocy służb medycznych. O bezpieczeństwo pielgrzymów zadbają druhowie ze straży pożarnej.

Tagi:
ekstremalna Droga Krzyżowa

Droga z Panem

2019-04-30 09:16

Małgorzata Waczyńska
Edycja toruńska 18/2019, str. 6

Archiwum autora
Uczestnicy EDK z Torunia do Włocławka

Trwamy w radości Zmartwychwstania, ale chcemy się podzielić doświadczeniem Ekstremalnej Drogi Krzyżowej. Inicjatywa rozpoczęta przed 11 laty w Krakowie przez ks. Jacka Stryczka i wspólnotę Męska Strona Rzeczywistości początkowo była przeznaczona dla mężczyzn, którzy wśród codziennego zabiegania i pośpiechu chcieli spędzić jedną, bardzo intensywną noc na rozważaniu Męki Pańskiej. Idea ta rozpowszechniła się bardzo szybko i co roku przybywa nowych tras oraz uczestników.

W tym roku z serca naszej diecezji wyruszały dwie trasy. Pierwsza prowadziła z Torunia do tamy na Wiśle we Włocławku. Jej patronem był bł. ks. Jerzy Popiełuszko, którego męczeńska śmierć splotła się z naszymi okolicami, ponieważ niedaleko tamy we Włocławku odnalezione zostało jego ciało.

Naszą drogę rozpoczęliśmy Mszą św. w parafii pw. Matki Bożej Łaskawej i św. Josemarii Escrivy w toruńskich Czerniewicach. Eucharystii przewodniczył ks. Andrzej Jankowski, wikariusz parafii katedralnej w Toruniu.

Wyznaczona trasa, która wynosiła prawie 60 km, to bardzo wymagający dystans. W drogę wyruszyło ok. 25 uczestników. Do 14 stacji dotarło co najmniej 17 osób, które z pewnością miały dużo czasu na modlitwę.

Znacznie więcej, bo ok. 140 osób, wyruszyło w Rodzinną Ekstremalną Drogę Krzyżową, która odbyła się 12 kwietnia. Trasa 22-kilometrowej wędrówki prowadziła z kaplicy pw. św. Andrzeja na toruńskim Jarze do kościoła pw. św. Mikołaja w Papowie Toruńskim i z powrotem. Na miejscu mogliśmy adorować Jezusa w Najświętszym Sakramencie.

Taki sposób rozważania Męki Jezusa wybrały rodziny z dziećmi (najmłodsi mieli 10 lat), wyruszyło też wiele osób starszych. Dla wszystkich była to okazja do pobycia z Jezusem w ciszy, na leśnych drogach, w bólu i wysiłku, w duchowej samotności. Przeżycie EDK to doświadczenie osobistego spotkania z Jezusem dźwigającym krzyż.

* * *

Świadectwa uczestników

EDK było dla mnie ogromnym przeżyciem. Od pierwszej chwili, gdy się o tym dowiedziałem, pomyślałem sobie, że muszę tam być, i poszedłem. Sama droga była dla mnie chwilą dla siebie i dla Boga, bo w tym pędzącym świecie nieraz o to ciężko. Całej drogi nie pokonałem, przeszedłem 40 km. Od trzydziestego kilometra zmagałem się z bólem kolana (dawna kontuzja) i musiałem zrezygnować. Jestem dumny, że w ogóle poszedłem i będę próbował za rok dojść do końca. Króluj nam Chryste.

Piotr

Droga już za nami... Przyznaję, nie było łatwo, ale na pewno było warto. Nie zdawałam sobie sprawy, jak taki wysiłek, mocne zmęczenie do utraty tchu potrafi sprawić, że czujesz, że żyjesz.

Droga nocą w ciszy stwarzała warunki intymności. Miałam osobliwe wrażenie kroczenia z Jezusem. Był to czas próby dla mnie na wielu polach, nie tylko fizycznym. W głowie było wiele myśli, przeważała jedna: zachwyt nad pięknem świata, uwielbienie Boga i poczucie ogromnej miłości Stwórcy.

Momentami miałam wrażenie, że już nie mam więcej sił, że nie dam rady. Przed oczami miałam wtedy Jezusa niosącego krzyż za nasze grzechy. Ta myśl dodawała mi sił. Nie zatrzymałam się, szłam dalej i dotarłam na miejsce. Jestem szczęśliwa, że zdecydowałam się zejść z kanapy. To było piękne doświadczenie bliskości i miłości. Mimo że mam po tym spotkaniu parę pamiątek, jakimi są zakwasy i kaszel, to uważam, że za rok spróbuję znowu!

Anna

Na wiele lat zapamiętam, jak mój słaniający się na nogach ze zmęczenia towarzysz drogi gdzieś po 45 kilometrze przerwał milczenie i zaczął śpiewać „Jesteśmy piękni Twoim pięknem, Panie”. Był to nasz zachwyt nad wspaniałością tego, co mogliśmy przeżyć na EDK.

Uczestniczka

Na EDK wybrałam się po raz pierwszy. Chciałam podziękować Bogu za ten trudny rok, za ocalenie przy życiu mamy mimo przejścia dwóch zawałów. Były jeszcze inne intencje. Ruszałam na EDK z potworną migreną, koleżanki miały obawy, czy to dobry pomysł iść tyle kilometrów z silnym bólem głowy. Poszłam. Droga z Panem mijała szybko, nawet nie zauważyłam, jak po jakimś czasie ból głowy minął. Ciężki był dla mnie odcinek w lesie, który prowadził przez piaszczystą ścieżkę. Jednak różaniec w ręce, pieśni w głowie i słowa „któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami” pozwoliły mi dotrwać do ostatniej stacji.

Wspomnę też o pewnej kobiecie, która pięknie czytała rozważania na każdej stacji. Dzięki niej ta Droga Krzyżowa była dla mnie wyjątkowa – Jezus jest w drugim człowieku, w lesie, w ciemności. Jeżeli chcesz Go spotkać, na pewno Ci się uda. Warto żyć ekstremalnie.

Pątniczka

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dziś XIX Dzień Papieski: wsparcie młodych i rozpoczęcie obchodów 100. rocznicy urodzin Jana Pawła II

2019-10-13 08:06

BPKEP / Warszawa (KAI)

„Mamy ponad 2000 stypendystów z całej Polski. Dzięki stypendiom mogą uczyć się i dostać na wymarzone studia. Te pieniądze to bardzo dobra inwestycja – mówi ks. Dariusz Kowalczyk, prezes Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia. „Wstańcie, chodźmy!” to hasło XIX Dnia Papieskiego. Tradycyjnie jest on obchodzony w niedzielę przed 16 października, czyli dniem wyboru kard. Karola Wojtyły na papieża.

W tym roku Dzień Papieski przypada 13 października. Tego dnia w Polsce przeprowadzana jest zbiórka na stypendia dla zdolnej i niezamożnej młodzieży z małych miejscowości. Tegoroczny Dzień Papieski jest ponadto otwarciem roku obchodów 100. rocznicy urodzin św. Jana Pawła II.

„Bardzo zależy nam na tym, by zachęcić nie tylko młodych, ale wszystkich do odkrywania i poznawania nauczania św. Jana Pawła II. To jemu w ogromnym stopniu zawdzięczamy zmiany, do których doszło w naszej Ojczyźnie. To Jego odwaga, mądrość i siła ducha pomogły nam zmienić Polskę” – zaznaczył ks. Kowalczyk. Dodaje, że założeniem Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia na najbliższy rok jest powrót do nauczania papieskiego.

„Świadomość, że Jan Paweł II był niezwykłym człowiekiem wielkiego ducha jest powszechna, ale musimy zrobić wszystko, by papież nie był dla młodych tylko postacią historyczną. Jego nauczanie jest niezwykle aktualne. Są też tysiące ludzi, którzy mogą opowiadać młodzieży o spotkaniach z Janem Pawłem II i o tym, jak on wpłynął na ich życie i zmiany w Polsce oraz na całym świecie – podkreślił prezes Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia.

Ks. Dariusz Kowalczyk poinformował też, że dzięki zbiórce środków na stypendia tysiące młodych ludzi cieszy się tym, że ma środki na naukę i może pójść na wymarzone studia. "To świetna inwestycja, bo to, czego ci młodzi ludzie się nauczą, potem oddadzą w życiu społecznym, rodzinnym i zawodowym. Nasi stypendyści przez lata studiowali już chyba na wszystkich możliwych kierunkach studiów. Inwestycja w ich naukę jest długofalowa, ale też niezwykle piękna i mówiąc wprost, wszystkim nam się niezwykle opłaca” - podkreślił.

Fundacja „Dzieło Nowego Tysiąclecia” została powołana przez Konferencję Episkopatu Polski w 2000 r. Powstała jako owoc pielgrzymki św. Jana Pawła II do ojczyzny w 1999 r. W ciągu dziewiętnastu lat swojej działalności Fundacja objęła opieką kilkanaście tysięcy młodych ludzi z całej Polski zgodnie z wezwaniem Ojca Świętego do „nowej wyobraźni miłosierdzia”. Najważniejszym elementem obchodów Dnia Papieskiego jest zbiórka pieniędzy na stypendia dla uzdolnionej i niezamożnej młodzieży z małych miejscowości.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zaproszenie na koncert Bogusława Morki

2019-10-14 12:58

Kamila Wrzesińska

Archiwum

Wybitni artyści wystąpią z okazji 41. rocznicy pontyfikatu Jana Pawła II. Koncert zakończy XXIII Międzynarodowy Festiwal Organowy Lublin – Czuby. Wystąpi światowej sławy tenor Bogusław Morka i jego goście: Georgij Agratina (fletnia Pana, cymbały) i Robert Grudzień (organy, fortepian). Koncert odbędzie się 16 października o godz.19.00 w kościele pw. Świętej Rodziny w Lublinie. Wstęp wolny.

Wydarzenie artystyczne odbywa się tuż po tegorocznym dniu papieskim, któryprzypadał w niedzielę 13 października. Tym razem hasłem był tytuł książkiJana Pawła II „Wstańcie, chodźmy”. – Festiwal jest artystyczną pamiątką wizyty papieża – Polaka w Lublinie. Jest także a może przede wszystkim odpowiedzią na jego wezwanie i realizacją roli kultury w ewangelizacji Taki też będzie tegoroczny finałowy koncert – powiedział Robert Grudzień, dyrektor artystyczny festiwalu. – Pamiętamy też, że w przyszłym roku przypada setna rocznica urodzin Karola Wojtyły, przyszłego papieża i świętego. Ten koncert jest już wstępem do obchodów wielkiego wydarzenia.

XXIII Międzynarodowy Festiwal Organowy odbywał się w Roku Moniuszkowskim i wpisywał się w projekt autorski Roberta Grudnia „Moniuszko i jego czasy – Zrozumieć Niepodległą.” 9 czerwca festiwal zainaugurował koncert Państwowego Zespołu Pieśni i Tańca Ludowego „Mazowsze”. To był jednak dopiero początek, bo potem nastąpił cykl koncertów i spektakli słowno-muzycznych oraz spotkań. Wystąpili m. in. wspomniany PZPiTL „Mazowsze”, Jerzy Trela, Wojciech Trela, Bogusław Morka, Zespół Pieśni i Tańca im. Wandy Kaniorowej oraz soliści oper i teatrów muzycznych z Łodzi, Lublina, Wrocławia, Warszawy oraz z Mińska i Lwowa. Były koncertowe wykonania oper Stanisława Moniuszki i pieśni, ale także „Dziady” Adama Mickiewicza. Projekt opiera się nie tylko na muzyce wielkiego polskiego kompozytora, dyrygenta, organisty, dyrektora opery warszawskiej – ale ukazuje także realia czasów, w których żył i tworzył oraz nawiązuje do obchodów 100.lecia niepodległości Polski, w myśl założenia: zrozumieć Niepodległą czyli poznać twórców i bohaterów, którzy tę niepodległość budowali w czasach niewoli. Stąd na festiwalu dzieła Stanisława Moniuszki jako twórcy opery narodowej ale także monodram poświęcony rtm. Witoldowi Pileckiemu „Melduję Tobie Polsko”. To wydarzenie artystyczne znalazło się w programie festiwalu dla uhonorowania 80. rocznicy wybuchu drugiej wojny światowej. W czasie trwania imprezy muzycznie obchodzono także 450 lat Unii Lubelskiej.

Organizatorem festiwalu jest parafia pw. św. Rodziny w Lublinie. Patronat honorowy objęli: abp Stanisław Budzik Metropolita Lubelski, Krzysztof Żuk Prezydent Miasta Lublin, Jarosław Stawiarski Marszałek Województwa Lubelskiego i Przemysław Czarnek Wojewoda Lubelski.


CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem