Reklama

Wiadomości

Życie nie dla każdego

Najnowsze badania sondażowe wskazują, że większość Polaków popiera pełną ochronę życia ludzkiego od poczęcia. Mimo wielu prób organizacji pro-life nie udało się zmienić prawa, by zgodnie z wolą Polaków ludzkie życie było lepiej chronione

Choć chrześcijanie rzadko zdają sobie z tego sprawę, to uroczystość Zwiastowania Pańskiego jest bardzo ważnym i chyba niedocenianym świętem w Kościele. Właśnie tego dnia, na równe dziewięć miesięcy przed Bożym Narodzeniem, przeżywamy tajemnicę Wcielenia. Wspominamy więc jedno z najważniejszych wydarzeń w historii zbawienia, bo właśnie 25 marca Bóg stał się maleńkim człowiekiem. Dlatego też św. Jan Paweł II wybrał ten dzień, by stał się on świętem każdego ludzkiego życia. – Jego podstawowym celem jest budzenie w sumieniach, w rodzinach, w Kościele i w społeczeństwie świeckim wrażliwości na sens i wartość ludzkiego życia w każdym momencie i każdej kondycji. Należy ukazywać, jak wielkim złem są przerywanie ciąży i eutanazja – wskazał Jan Paweł II.

Ochrona życia tematem tabu

Papież Polak wielokrotnie mówił o aborcji i w swoich homiliach zestawiał ją ze zbrodniami wojennymi XX wieku. W podobnym tonie wypowiada się także Franciszek, który mówi, że aborcja jest jak „wynajęcie płatnego zabójcy”, a aborcja eugeniczna jest „nazizmem w białych rękawiczkach”. Sytuacja w Polsce nie wygląda więc najlepiej, bo w skali roku w polskich szpitalach wykonywanych jest ponad 1050 takich „nazistowskich zabójstw”. – Dlatego trzeba ludzi non stop przekonywać do tego, że każde życie jest święte i tak samo cenne – mówi „Niedzieli” Wojciech Zięba, prezes Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka.

Obrońcy życia i katolicka opinia publiczna od wielu lat domagają się, by wszystkie dzieci poczęte miały zagwarantowaną pełną ochronę życia. Wiele wskazywało na to, że ten postulat uda się zrealizować po dojściu do władzy Prawa i Sprawiedliwości – ugrupowania, które często odwołuje się do wartości katolickich i konserwatywnych. – Niestety, petycja w sprawie pełnej ochrony życia, którą złożył m.in. mój śp. ojciec dr inż. Antoni Zięba, została całkowicie rozmyta w sejmowej Komisji ds. Petycji. Projekt ustawy obywatelskiej „Zatrzymaj aborcję”, którego celem jest wyeliminowanie eugenicznej przesłanki aborcyjnej, jest natomiast zamrożony w Sejmie. Taki sam los spotkał wniosek o stwierdzenie niekonstytucyjności aborcji eugenicznej w Trybunale Konstytucyjnym – podkreśla Wojciech Zięba. – Ludzie są coraz bardziej zniecierpliwieni i poirytowani faktem, że partia rządząca nie wywiązuje się ze swoich obietnic.

Reklama

Papierkiem lakmusowym złej polityki, niestety, są media publiczne, a zwłaszcza TVP. Choć w telewizji wiele się mówi o polityce prorodzinnej i wartościach konserwatywnych, to jednak sama tematyka ochrony życia od poczęcia w ogóle się nie pojawia. Druga strona natomiast, czyli media lewicowo-liberalne, permanentnie przekonują Polaków do postulatów proaborcyjnych. – Przez te trzy lata nikt z nas praktycznie nie został zaproszony do studia, a temat pro-life w TVP wydaje się tematem tabu. Trudno więc o poprawę nastrojów społecznych, jeśli władza nic z tym nie robi. Lista zaniechań jest więc długa – mówi z żalem syn Antoniego Zięby, który przejął po nim pałeczkę obrońcy życia.

Ponad 75 proc. młodych – za życiem

Na początku 2018 r. wszystko wskazywało na to, że uda się zmienić prawo w Polsce, bo w styczniu posłowie miażdżącą większością głosów poparli w pierwszym czytaniu projekt „Zatrzymaj aborcję”. Jednak tuż po tym ukazała się seria różnych badań opinii publicznej, które wskazywały, że Polacy nie chcą zmian istniejącego prawa. Do tej pory niektórzy politycy PiS tłumaczą bierność partii rządzącej w tej sprawie właśnie słabym poparciem dla postulatów pro-life.

Problem tkwi jednak nie w poparciu dla pro-life, ale raczej w manipulacyjnej metodologii badań opinii publicznej. Najczęściej pada pytanie: Czy pan/pani chce zaostrzenia prawa antyaborcyjnego? – A przecież ludzie z natury nie lubią, gdy ktoś im coś zaostrza. Dlatego te wyniki sondażowe są wypaczone – uważa Wojciech Zięba.

Reklama

Efekty badań stają się całkowicie odmienne, gdy zapyta się Polaków: Czy popiera pan/pani prawną ochronę życia poczętego? Taki duży przełomowy sondaż został zrealizowany w 2011 r. wspólnie przez CBOS i Centrum Myśli Jana Pawła II.

Wynikało z niego, że zdecydowana większość Polaków opowiada się za ochroną życia. Wówczas nowością był jednak wynik wskazujący, że większość młodych Polaków opowiedziało się także za ochroną dzieci, które są obecnie poddawane aborcji eugenicznej. Młodzi pokazali, że chcą zmian prawa aborcyjnego.

Także tegoroczne badania Instytutu na rzecz Kultury Prawnej „Ordo Iuris” potwierdzają tezę, że nastroje wśród Polaków są po stronie pro-life. – Zapytaliśmy również o ochronę życia poczętego, bo stosowanie w ankiecie dehumanizujących określeń „przerywanie ciąży” pomija istotę aborcyjnego zabiegu. To ludzkie życie jest dobrem domagającym się najwyższej ochrony i właściwie ujętym przedmiotem publicznej debaty – mówi Karina Walinowicz, ekspert „Ordo Iuris”. Na pytanie IPSOS: „Czy popiera pan(i) pełną ochronę życia ludzkiego od momentu poczęcia?” – swoje poparcie dla życia zadeklarowało aż 60,4 proc. ankietowanych, natomiast przeciwnego zdania było 29,4 proc. Co najważniejsze, największy odsetek osób chcących wprowadzenia pełnej ochrony prawnej na prenatalnym etapie rozwoju człowieka znajduje się wśród najmłodszej grupy, w przedziale wiekowym 18-29 lat. W sondażu IBRiS na reprezentatywnej próbie 1100 osób poparcie postulatów pro-life wśród osób młodych sięgnęło aż 75,2 proc. – Okazuje się, że Polacy popierają postulaty ochrony życia, które są zgodne z porządkiem prawnym i konstytucyjnym. A najbardziej cieszy duże poparcie dla ochrony życia wśród młodych, bo to dobrze rokuje na przyszłość – mówi Karina Walinowicz. – Ważne jest, że punktem wyjścia dla pytania sformułowanego w naszym badaniu jest system aksjologiczny, a nie jakiś zdehumanizowany „stan ciąży” i jej „przerywanie”.

Apel katolickich lekarzy

Obecnie obowiązujące prawo aborcyjne zostało uchwalone w 1993 r. i bez zmian funkcjonuje do dziś. Jednak w ciągu 20 lat liczba aborcji eugenicznych wzrosła z 39 w 1996 r. do 1042 w 2016 r. Oznacza to przyrost o ponad 2,6 tys. proc. Wobec tak szokujących statystyk eugenicznych w szpitalach na alarm biją także medycy z Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich.

„Ten dynamiczny wzrost liczby wewnątrzłonowo uśmierconych dzieci może być wynikiem zmian kryteriów dotyczących uzasadnienia aborcji w konkretnych przypadkach, popularyzacji tzw. programu profilaktyki wad wrodzonych, polegającego na prenatalnym rozpoznawaniu wady poczętego i rozwijającego się w łonie matki dziecka i proponowaniu rodzicom zabójstwa ich dziecka w procedurze aborcji. «Program» ten zapewnia szpitalom dodatkowe dochody. Rodzice są nierzadko przymuszani przez lekarzy do uczestniczenia w tym programie, a lekarze przez swoich przełożonych do rezygnowania z przysługującej im klauzuli sumienia – wskazują katoliccy lekarze w liście do Ministra Zdrowia sprzed kilku tygodni. – Najczęściej zabójstwa wewnątrzłonowe są wykonywane w szpitalach, bez równoczasowej weryfikacji anatomopatologicznej i genetycznej choroby dziecka, dlatego nie można wykluczyć, że coraz częściej życie, już w łonie matki, tracą zupełnie zdrowe, ale niechciane przez rodziców dzieci”.

Lekarze wskazują na słowa swojej przysięgi, że będą służyć życiu i zdrowiu ludzkiemu. W tych słowach nie ma wyjątków i dlatego nie może ich być w praktyce lekarskiej. Zdaniem lekarzy, obecna sytuacja prawna utrwala mentalność eugeniczną w środowisku medycznym. „Coraz częściej diagnostykę prenatalną sprowadza się do roli narzędzia usprawiedliwiającego śmiertelny wyrok, zamiast pomocy w zaplanowaniu i poprowadzeniu terapii dziecka” – napisali w liście. Zaniepokojeni lekarze zaapelowali do najważniejszych osób w Polsce o zmianę prawa i wykreślenie z obowiązujących dokumentów tzw. przesłanki eugenicznej, która zezwala na zabijanie niewinnych dzieci, u których wykryto prawdopodobieństwo wystąpienia choroby lub niepełnosprawności.

2019-03-20 09:25

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Konkurs pro-life „Pomóż ocalić życie bezbronnemu”: rekordowa liczba prac

[ TEMATY ]

obrońcy życia

prolife

pro-life.pl

Jedna z nagrodzonych prac

Jedna z nagrodzonych prac

Rekordowo dużym powodzeniem cieszyła się tegoroczna 16. edycja ogólnopolskiego młodzieżowego konkursu im. bł. ks. Jerzego Popiełuszki „Pomóż ocalić życie bezbronnemu”, organizowanego przez Polskie Stowarzyszenie Obrońców Życia Człowieka.

Napłynęło z całej Polski 1100 prac, które oceniono w trzech kategoriach: literackiej, plastycznej i multimedialnej, każdej w dwóch przedziałach wiekowych: szkoła podstawowa kl. 4–8 i szkoła ponadpodstawowa.

Jak poinformowali organizatorzy, z powodu dużej konkurencji i wysokiej jakości prac był duży problem duży problem z wyborem zwycięzców. Zdaniem przedstawicieli krakowskiej organizacji, troszczącej się o życie każdego człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci, młodzi konkursowicze, wykazali się „nieprzeciętnymi umiejętnościami, starannością, bogactwem i doborem słownictwa, a także oryginalnością ujęcia tematu”.

„W przesłanych pracach można było dostrzec refleksję nad wartością życia i godnością człowieka. Podejmowane były tematy trudne, takie jak: trud i zmagania ludzi niepełnosprawnych, życie osób w podeszłym wieku oraz cierpienie nieuleczalnie chorych dzieci” – można przeczytać na stronie Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka, które podziękowało młodym za świadectwo szacunku dla wartości ludzkiego życia.

W kategorii literackiej wśród uczniów szkół ponadpodstawowych zwyciężyła Zofia Kaśków z Postomina, w wśród podstawówek – Anna Schab z Mielca. W kategorii plastycznej wśród, szkół ponadpodstawowa – 1. miejsce zajęła Aleksandra Kłoczko z Dąbrowy Białostockiej. Jej młodszą odpowiedniczką w tej kategorii została Anastazja Sudoł z Pysznicy. W kategorii multimedialnej wśród szkół ponadpodstawowych zwyciężyła Gabriela Nowak z Rogowa, a wśród młodszych twórców dzieł multimedialnych najlepszą okazała się Martyna Lejkowska z Sowiny.

Z uwagi na epidemię koronawirusa, uroczystego wręczenia nagród nie zaplanowano. Organizatorzy skontaktowali się z laureatami telefonicznie.

Dotąd na wszystkie edycje młodzieżowego konkursu „Pomóż ocalić życie bezbronnemu”, nadesłano 20 tys. prac plastycznych, literackich i multimedialnych.

Polskie Stowarzyszenie Obrońców Życia Człowieka zostało założone w Krakowie w 1999 r. przez dr. inż. Antoniego Ziębę (1948–2018), który od chwili jego powstania aż do śmierci pełnił funkcję prezesa. Misją PSOŻC jest troska o ludzkie życie na każdym etapie jego rozwoju.

CZYTAJ DALEJ

Kard. Krajewski: w Rzymie nie brakuje ludzi wielkiego serca

2020-09-18 08:32

[ TEMATY ]

kard. Krajewski

VATICAN NEWS

Kard. Krajewski: w Rzymie nie brakuje ludzi wielkiego serca

Kard. Krajewski: w Rzymie nie brakuje ludzi wielkiego serca

„Podczas pandemii, również w miesiącach letnich żaden z potrzebujących nie umarł z głodu. Przez cały ten czas wszystkie formy opieki nad osobami pozbawionymi dachu nad głową i środków do życia działały bez zakłóceń. Wszystko dzięki ludziom wielkiego serca, których nie brakuje w „Wiecznym Mieście” – powiedział Radiu Watykańskiemu papieski jałmużnik.

Kard. Konrad Krajewski zauważył, że w Rzymie jest bardzo wielu wolontariuszy, którzy śpieszą z pomocą ubogim.

„W czwartek mamy otwarte ambulatorium pod kolumnadą, gdzie od 9.00 do 12.00 przyjmowanych jest ok. 50 bezdomnych. Wszyscy oni wychodzą z lekami. Ci, którzy czują się niepewnie lub źle mogą wykonać badanie. Oczywiście działają wszystkie prysznice, również jadłodajnie. To wszystko jest do dyspozycji i nigdy tego nie zamknęliśmy, także w okresie pandemii.

Chociaż miasto kazało nam wszystko pozamykać, bo jest niebezpiecznie. Ja wtedy odpowiadałem, że każdy urzędnik z miasta je, idzie do ubikacji, kąpie się i tego nie możemy odmówić biednym, dlatego przez cały ten okres pandemii wszystkie nasze struktury były otwarte – podkreślił kard. Krajewski. – Muszę powiedzieć, że wolontariusze bardzo się bali, ale przezwyciężaliśmy to, kierując się słowami: «nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe». Każdy z nas chce mieć w swoim życiu podstawowe środki i zabezpieczenia, a do nich należą także sprawy sanitarne oraz te związane z lekami. To wszystko zapewnialiśmy przez ostatnie miesiące.“

CZYTAJ DALEJ

Bp Przybylski: Niech „Niedziela” będzie boska, ludzka, jasna i budująca mosty

2020-09-19 14:15

[ TEMATY ]

Jasna Góra

bp Andrzej Przybylski

pielgrzymka Niedzieli

Karol Porwich/Niedziela

– „Niedziela” przychodzi na Jasną Górę, żeby być środowiskiem, które służy dobrym słowom i kształtuje umysły w Bożym kierunku – powiedział bp Andrzej Przybylski, biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej, który 19 września przewodniczył w Kaplicy Matki Bożej na Jasnej Górze Mszy św. podczas 24. Pielgrzymki Czytelników, Pracowników i Współpracowników Tygodnika Katolickiego „Niedziela”.

– Tygodnik Katolicki „Niedziela” to miejsce wyrażania wiary i głębi ducha – powiedział do pracowników „Niedzieli” Jan Paweł II 24 lata temu. Te słowa, jakże dla nas zobowiązujące, stały się hasłem naszej tegorocznej pielgrzymki – powiedział na początku Liturgii ks. Jarosław Grabowski, redaktor naczelny. – Wiemy, że „Niedziela” to pismo z pieczęcią Maryi, Regina Poloniae, dlatego jesteśmy rozpoznawani jako wiarygodny środek przekazu – dodał.

Zobacz zdjęcia: 24. Pielgrzymka Czytelników, Pracowników i Współpracowników Tygodnika Katolickiego „Niedziela”

Cytując fragment orędzia na tegoroczny Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu, za papieżem Franciszkiem przypomniał, że media „muszą oddychać prawdą dobrych historii, takich, które budują, a nie niszczą, historii, które pomagają odnaleźć korzenie i siłę”. Przywołał również słowa papieża ze spotkania z dziennikarzami, które odbyło się 18 września: „Chrześcijański specjalista ds. komunikacji musi zawsze być nosicielem nadziei i wiary w przyszłość. Szczególnie w czasie pandemii ma podsycać nadzieję”. – Te słowa utwierdzają nas w przekonaniu, że „Niedziela” jest na właściwej drodze. One motywują nas do działania, aby stawać się w dzisiejszym świecie wszechobecnych i wszechmocnych mediów przewodnikiem na drogach wiary i docierać do coraz szerszego grona czytelników i odbiorców – powiedział ks. Grabowski.

– Wszystkie nasze plany powierzamy Matce Najświętszej, naszej pierwszej Redaktorce. Chcemy być dobrze wykorzystanym narzędziem ewangelizacji, pismem, które informuje, komentuje i formuje bez zachwiania – podsumował redaktor naczelny.

Biskup Przybylski odczytał słowo abp. Wacława Depo, metropolity częstochowskiego, który nie mógł uczestniczyć w pielgrzymce.

„Łączę się duchowo ze wspólnotą redaktorów, współpracowników i czytelników naszego Tygodnika Katolickiego „Niedziela” na 24. Ogólnopolskiej Pielgrzymce na Jasną Górę, do domu Matki. Moja dzisiejsza nieobecność pośród was wynika z obowiązku metropolity częstochowskiego wobec Kościoła radomskiego, który w dniu dzisiejszym w katedrze radomskiej kończy II Synod Diecezjalny, który przebiegał pod hasłem: „Uczynić Kościół domem i szkołą jedności”. Wyrażam radość i wdzięczność, że pielgrzymka „Niedzieli”, która według słów Jana Pawła II «jest miejscem wyrażania wiary i głębi ducha», jest eucharystycznym wychowaniem naszych wspólnot, w którym zazębiają się ze sobą przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Mam nadzieję, że nasza pielgrzymka, mimo ograniczeń wynikających z obostrzeń sanitarnych, a dzięki transmisji radiowej i telewizyjnej, przyniesie błogosławione owoce w postaci głębokiej więzi z czytelnikami i świadectwem życia wiarą. Z pasterskim błogosławieństwem dla wszystkich pielgrzymujących duchowo i fizycznie abp Wacław Depo, metropolita częstochowski”.

W słowach pouczenia pasterskiego bp Przybylski przypomniał za św. Janem, że „Na początku było Słowo”. Jak zauważył, ta kolejność wydaje się odwrócona, bo „na ogół mamy wrażenie, że najpierw jest myśl, którą później człowiek ubiera w słowa i komunikaty, pisze artykuły do gazety, tworzy treść”. – Św. Jan uparcie i w mocy Ducha Świętego podkreśla tę kolejność i ma rację. To słowo daje umysłom ludzkim treść. To od tego, co ludzie czytają i czego słuchają zależą ich myśli, poglądy i styl życia. Kto odrzuci słowo Boże, odrzuci Boga i wiarę – podkreślił hierarcha.

Pracowników i czytelników „Niedzieli” określił sługami słowa. Zwrócił uwagę, że w dobie wielkiego zamętu i kryzysu słowa konieczna jest wrażliwość i podjęcie za nie odpowiedzialności. – W tym zamęcie „Niedziela” przychodzi na Jasną Górę, żeby w potoku słów być środowiskiem, które służy dobrym słowom i kształtuje umysły w dobrym, Bożym kierunku, a tego kierunku może nas nauczyć tylko Ona, którą w redakcji „Niedzieli” nazywa się główną Redaktorką, Mater Verbi – kontynuował bp Przybylski.

Zaznaczył, że „wszystko, co zawdzięczamy Maryi, zaczęło się od Jej posłuszeństwa słowu Jezusa, bo na początku Jej wielkiego dzieła było słowo”. – „Niedziela” przychodzi tu od wielu lat, żeby uczyć się mądrej posługi słowa, na Jej wzór, według Jej programu. Każda pielgrzymka to też odczytywanie kolejnej lekcji, programu maryjnego dla posługi słowa. Przychodzimy do Niej po nowe inspiracje – powiedział.

Za św. Ambrożym, którego nazwano doctor Marianus, celebrans przypomniał, że cokolwiek czyni Maryja, jest najlepszą lekcją dla nas, czcicieli i Jej uczniów. Na tej kanwie, w oparciu o największe przymioty Maryi, przedstawił i zadał „Niedzieli” cztery lekcje.

– Niech „Niedziela” będzie boska, niech daje ludziom Boga, na wzór Maryi nazwanej Theotokos, czyli Bogurodzicy, która daje Boga i przekazuje Jego słowo. W tych, z którymi się spotyka, rodzi się Bóg. Ona chce prosić dzisiaj „Niedzielę” i utwierdzić ją w kierunku, który tygodnik czyni na swoich łamach, żeby ta gazeta dawała ludziom Boga, bo pewnie w katolickim tygodniku ludzie najbardziej oczekują słowa Bożego. Im bardziej świat staje się pogański, tym to zadanie „Niedzieli” staje się jeszcze ważniejsze – stwierdził bp Przybylski.

Za papieżem emerytem Benedyktem XVI powiedział, że dzisiejsza epoka zamętu i nieodpowiedzialności za słowa jest szansą dla głosicieli słowa Bożego, ponieważ „ludzie są zmęczeni słowami tego świata i poszukują słów Bożych, które dają nadzieję”. – Matka Boża prosi: niech „Niedziela” będzie boska, niech głosi wielkie orędzie Ewangelii – apelował bp Przybylski.

Zdaniem biskupa, „Niedziela” nie może być już tylko „wikariuszem” w parafii, jak mówił założyciel tygodnika bp Teodor Kubina, ponieważ coraz mniej ludzi uczestniczy w parafii we Mszy św. – „Niedziela” ma być misjonarzem i ewangelizatorem. To jest szczególny akcent w jej boskim posłannictwie – wyjaśnił bp Przybylski.

– Niech „Niedziela” będzie ludzka – apelował również hierarcha w odniesieniu do Maryi nazwanej nową Ewą, w której odkrywamy „nie tylko piękno kobiecości, ale człowieczeństwa”. Odwołując się do tradycji świętych, bp Przybylski zauważył, że imię Ewa czytane wspak brzmi: ave, czyli: „bądź pozdrowiona”. – Niech „Niedziela” pokazuje piękno człowieka w jego godności dziecka Bożego. Pokazujcie młodym ludziom, że warto być chrześcijaninem, bo za tym idzie piękne człowieczeństwo. Maryja, nowa Ewa, bardzo oczekuje od was, żebyście nie wybierali tematów, które na mocy skazy grzechu powodują, że ludzie bardziej chcą słuchać i czytać o grzechach. Wierzę, że w ludziach jest pragnienie zobaczenia świadków wiary, ludzi pięknych, wierzących jak Maryja – przyznał bp Przybylski.

– W dobie wojny cywilizacyjnej „Niedziela” ma bardzo ważne zadanie – być moralnie odważną i jasną gazetą – wzywał celebrans w trzeciej lekcji, odnosząc się do słów kard. Stefana Wyszyńskiego, który przypominał, że Maryja jest Dziewicą, która promieniuje moralną jasnością. Biskup powiedział, że polska polityka historyczna jest prowadzona coraz lepiej, ale ważniejsza jest „dobra polityka moralna”. – Ludzie stracili już kryteria oceny, co jest dobre, a co złe, a ze świata idzie walec demoralizacji, dlatego „Niedziela”, tak jak jej Redaktorka, ma być czysta, dziewicza, jasna i bardzo odważna – wzywał.

Przywołał również słowa drugiego biskupa częstochowskiego Zdzisława Golińskiego, podczas posługi którego zamknięto „Niedzielę” na 28 lat. – Biskup pisał, że nie wystarczy, żeby ta diecezja i „Niedziela” miała dom pod Jasną Górą. Mówił też do Częstochowy i Polaków: nie wystarczy, że chlubicie się Jasną Górą. Bóg chce, żebyście sami byli jaśni, czyści i moralni – powiedział bp Przybylski.

– Niech „Niedziela” buduje mosty i przyprowadza do Jezusa niewierzących albo wierzących inaczej – apelował hierarcha w ostatniej lekcji. – Maryja bardzo chce, żeby w „Niedzieli” było miejsce na słowo dla tych, którzy szukają wiary.

Biskup odniósł się tu do ostatniego tekstu św. Teresy od Dzieciątka Jezus, która przeżywając największy kryzys, miała doświadczenie utraty wiary. Napisała, że kocha Maryję, ponieważ kiedy coś przeszkadza jej w rozmowie z Bogiem, Ona jej pomaga i dodaje odwagi, a kiedy nie umie zrozumieć Boga, Maryja jest jej drogą w ciemności do spotkania z Panem. – Oby „Niedziela”, utwierdzając wiarę tych, którzy są w Kościele i mocno ich formując, myślała często o tych, których nawet w Polsce jest coraz więcej, którzy stracili wiarę i nie umieją już rozmawiać z Bogiem – zachęcał bp Przybylski.

– Maryjo, poproś Ducha Świętego, aby „Niedziela” dziś i jutro była boska, ludzka, jasna i budująca mosty – zakończył.

Po Komunii św. akt zawierzenia Tygodnika Katolickiego „Niedziela” Matce Bożej odczytał redaktor naczelny ks. Jarosław Grabowski.

– Niech Bóg błogosławi „Niedzieli”. Błogosławić to znaczy dobrze mówić, a przyjąć błogosławieństwo to jak Maryja zdecydować się być posłusznym słowom Boga w codzienności – powiedział na zakończenie Mszy św. bp Przybylski.

W modlitwie uczestniczyli m.in.: bp Jan Ozga z Kamerunu, ks. inf. Ireneusz Skubiś – honorowy redaktor „Niedzieli”, o. Jan Poteralski, ks. Włodzimierz Kowalik – proboszcz parafii archikatedralnej Świętej Rodziny w Częstochowie, Lidia Dudkiewicz – poprzednik ks. Jarosława Grabowskiego na stanowisku redaktora naczelnego, redaktorzy edycji diecezjalnych z odpowiedzialnymi za nie kapłanami, czytelnicy, przyjaciele i pracownicy tygodnika. Msza św. była transmitowana na portalu www.niedziela.pl.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję