Reklama

Życie nie dla każdego

2019-03-20 09:25

Artur Stelmasiak
Niedziela Ogólnopolska 12/2019, str. 12-13

Artur Stelmasiak/Niedziela

Najnowsze badania sondażowe wskazują, że większość Polaków popiera pełną ochronę życia ludzkiego od poczęcia. Mimo wielu prób organizacji pro-life nie udało się zmienić prawa, by zgodnie z wolą Polaków ludzkie życie było lepiej chronione

Choć chrześcijanie rzadko zdają sobie z tego sprawę, to uroczystość Zwiastowania Pańskiego jest bardzo ważnym i chyba niedocenianym świętem w Kościele. Właśnie tego dnia, na równe dziewięć miesięcy przed Bożym Narodzeniem, przeżywamy tajemnicę Wcielenia. Wspominamy więc jedno z najważniejszych wydarzeń w historii zbawienia, bo właśnie 25 marca Bóg stał się maleńkim człowiekiem. Dlatego też św. Jan Paweł II wybrał ten dzień, by stał się on świętem każdego ludzkiego życia. – Jego podstawowym celem jest budzenie w sumieniach, w rodzinach, w Kościele i w społeczeństwie świeckim wrażliwości na sens i wartość ludzkiego życia w każdym momencie i każdej kondycji. Należy ukazywać, jak wielkim złem są przerywanie ciąży i eutanazja – wskazał Jan Paweł II.

Ochrona życia tematem tabu

Papież Polak wielokrotnie mówił o aborcji i w swoich homiliach zestawiał ją ze zbrodniami wojennymi XX wieku. W podobnym tonie wypowiada się także Franciszek, który mówi, że aborcja jest jak „wynajęcie płatnego zabójcy”, a aborcja eugeniczna jest „nazizmem w białych rękawiczkach”. Sytuacja w Polsce nie wygląda więc najlepiej, bo w skali roku w polskich szpitalach wykonywanych jest ponad 1050 takich „nazistowskich zabójstw”. – Dlatego trzeba ludzi non stop przekonywać do tego, że każde życie jest święte i tak samo cenne – mówi „Niedzieli” Wojciech Zięba, prezes Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka.

Obrońcy życia i katolicka opinia publiczna od wielu lat domagają się, by wszystkie dzieci poczęte miały zagwarantowaną pełną ochronę życia. Wiele wskazywało na to, że ten postulat uda się zrealizować po dojściu do władzy Prawa i Sprawiedliwości – ugrupowania, które często odwołuje się do wartości katolickich i konserwatywnych. – Niestety, petycja w sprawie pełnej ochrony życia, którą złożył m.in. mój śp. ojciec dr inż. Antoni Zięba, została całkowicie rozmyta w sejmowej Komisji ds. Petycji. Projekt ustawy obywatelskiej „Zatrzymaj aborcję”, którego celem jest wyeliminowanie eugenicznej przesłanki aborcyjnej, jest natomiast zamrożony w Sejmie. Taki sam los spotkał wniosek o stwierdzenie niekonstytucyjności aborcji eugenicznej w Trybunale Konstytucyjnym – podkreśla Wojciech Zięba. – Ludzie są coraz bardziej zniecierpliwieni i poirytowani faktem, że partia rządząca nie wywiązuje się ze swoich obietnic.

Reklama

Papierkiem lakmusowym złej polityki, niestety, są media publiczne, a zwłaszcza TVP. Choć w telewizji wiele się mówi o polityce prorodzinnej i wartościach konserwatywnych, to jednak sama tematyka ochrony życia od poczęcia w ogóle się nie pojawia. Druga strona natomiast, czyli media lewicowo-liberalne, permanentnie przekonują Polaków do postulatów proaborcyjnych. – Przez te trzy lata nikt z nas praktycznie nie został zaproszony do studia, a temat pro-life w TVP wydaje się tematem tabu. Trudno więc o poprawę nastrojów społecznych, jeśli władza nic z tym nie robi. Lista zaniechań jest więc długa – mówi z żalem syn Antoniego Zięby, który przejął po nim pałeczkę obrońcy życia.

Ponad 75 proc. młodych – za życiem

Na początku 2018 r. wszystko wskazywało na to, że uda się zmienić prawo w Polsce, bo w styczniu posłowie miażdżącą większością głosów poparli w pierwszym czytaniu projekt „Zatrzymaj aborcję”. Jednak tuż po tym ukazała się seria różnych badań opinii publicznej, które wskazywały, że Polacy nie chcą zmian istniejącego prawa. Do tej pory niektórzy politycy PiS tłumaczą bierność partii rządzącej w tej sprawie właśnie słabym poparciem dla postulatów pro-life.

Problem tkwi jednak nie w poparciu dla pro-life, ale raczej w manipulacyjnej metodologii badań opinii publicznej. Najczęściej pada pytanie: Czy pan/pani chce zaostrzenia prawa antyaborcyjnego? – A przecież ludzie z natury nie lubią, gdy ktoś im coś zaostrza. Dlatego te wyniki sondażowe są wypaczone – uważa Wojciech Zięba.

Efekty badań stają się całkowicie odmienne, gdy zapyta się Polaków: Czy popiera pan/pani prawną ochronę życia poczętego? Taki duży przełomowy sondaż został zrealizowany w 2011 r. wspólnie przez CBOS i Centrum Myśli Jana Pawła II.

Wynikało z niego, że zdecydowana większość Polaków opowiada się za ochroną życia. Wówczas nowością był jednak wynik wskazujący, że większość młodych Polaków opowiedziało się także za ochroną dzieci, które są obecnie poddawane aborcji eugenicznej. Młodzi pokazali, że chcą zmian prawa aborcyjnego.

Także tegoroczne badania Instytutu na rzecz Kultury Prawnej „Ordo Iuris” potwierdzają tezę, że nastroje wśród Polaków są po stronie pro-life. – Zapytaliśmy również o ochronę życia poczętego, bo stosowanie w ankiecie dehumanizujących określeń „przerywanie ciąży” pomija istotę aborcyjnego zabiegu. To ludzkie życie jest dobrem domagającym się najwyższej ochrony i właściwie ujętym przedmiotem publicznej debaty – mówi Karina Walinowicz, ekspert „Ordo Iuris”. Na pytanie IPSOS: „Czy popiera pan(i) pełną ochronę życia ludzkiego od momentu poczęcia?” – swoje poparcie dla życia zadeklarowało aż 60,4 proc. ankietowanych, natomiast przeciwnego zdania było 29,4 proc. Co najważniejsze, największy odsetek osób chcących wprowadzenia pełnej ochrony prawnej na prenatalnym etapie rozwoju człowieka znajduje się wśród najmłodszej grupy, w przedziale wiekowym 18-29 lat. W sondażu IBRiS na reprezentatywnej próbie 1100 osób poparcie postulatów pro-life wśród osób młodych sięgnęło aż 75,2 proc. – Okazuje się, że Polacy popierają postulaty ochrony życia, które są zgodne z porządkiem prawnym i konstytucyjnym. A najbardziej cieszy duże poparcie dla ochrony życia wśród młodych, bo to dobrze rokuje na przyszłość – mówi Karina Walinowicz. – Ważne jest, że punktem wyjścia dla pytania sformułowanego w naszym badaniu jest system aksjologiczny, a nie jakiś zdehumanizowany „stan ciąży” i jej „przerywanie”.

Apel katolickich lekarzy

Obecnie obowiązujące prawo aborcyjne zostało uchwalone w 1993 r. i bez zmian funkcjonuje do dziś. Jednak w ciągu 20 lat liczba aborcji eugenicznych wzrosła z 39 w 1996 r. do 1042 w 2016 r. Oznacza to przyrost o ponad 2,6 tys. proc. Wobec tak szokujących statystyk eugenicznych w szpitalach na alarm biją także medycy z Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich.

„Ten dynamiczny wzrost liczby wewnątrzłonowo uśmierconych dzieci może być wynikiem zmian kryteriów dotyczących uzasadnienia aborcji w konkretnych przypadkach, popularyzacji tzw. programu profilaktyki wad wrodzonych, polegającego na prenatalnym rozpoznawaniu wady poczętego i rozwijającego się w łonie matki dziecka i proponowaniu rodzicom zabójstwa ich dziecka w procedurze aborcji. «Program» ten zapewnia szpitalom dodatkowe dochody. Rodzice są nierzadko przymuszani przez lekarzy do uczestniczenia w tym programie, a lekarze przez swoich przełożonych do rezygnowania z przysługującej im klauzuli sumienia – wskazują katoliccy lekarze w liście do Ministra Zdrowia sprzed kilku tygodni. – Najczęściej zabójstwa wewnątrzłonowe są wykonywane w szpitalach, bez równoczasowej weryfikacji anatomopatologicznej i genetycznej choroby dziecka, dlatego nie można wykluczyć, że coraz częściej życie, już w łonie matki, tracą zupełnie zdrowe, ale niechciane przez rodziców dzieci”.

Lekarze wskazują na słowa swojej przysięgi, że będą służyć życiu i zdrowiu ludzkiemu. W tych słowach nie ma wyjątków i dlatego nie może ich być w praktyce lekarskiej. Zdaniem lekarzy, obecna sytuacja prawna utrwala mentalność eugeniczną w środowisku medycznym. „Coraz częściej diagnostykę prenatalną sprowadza się do roli narzędzia usprawiedliwiającego śmiertelny wyrok, zamiast pomocy w zaplanowaniu i poprowadzeniu terapii dziecka” – napisali w liście. Zaniepokojeni lekarze zaapelowali do najważniejszych osób w Polsce o zmianę prawa i wykreślenie z obowiązujących dokumentów tzw. przesłanki eugenicznej, która zezwala na zabijanie niewinnych dzieci, u których wykryto prawdopodobieństwo wystąpienia choroby lub niepełnosprawności.

Tagi:
życie obrońcy życia

Reklama

Sejm: rusza ponownie ścieżka legislacyjna ws. "Zatrzymaj aborcję"

2019-11-24 19:49

lk / Warszawa (KAI)

Marszałek Sejmu Elżbieta Witek zadecydowała o nadaniu numeru druku obywatelskiemu projektowi ustawy zmierzającej do likwidacji tzw. aborcji eugenicznej, wniesionemu w poprzedniej kadencji przez Komitet Inicjatywy Ustawodawczej "Zatrzymaj aborcję". Jego pierwsze (ponowne) czytanie w nowym Sejmie musi się odbyć do maja przyszłego roku.

Artur Stelmasiak/Niedziela

Procedurę postępowania w nowej kadencji parlamentu z projektem "Zatrzymaj aborcję" oraz każdym innym projektem obywatelskim nie doprowadzonym do uchwalenia lub odrzucenia w kadencji poprzedniej, wyznacza ustawa o wykonywaniu inicjatywy ustawodawczej przez obywateli.

Jej art. 4 ust. 3 mówi: "Projekt ustawy, w stosunku do którego postępowanie ustawodawcze nie zostało zakończone w trakcie kadencji Sejmu, w której został wniesiony, jest rozpatrywany przez Sejm następnej kadencji bez potrzeby ponownego wniesienia projektu ustawy. W takim wypadku Marszałek Sejmu zarządza ponowne drukowanie projektu ustawy oraz jego doręczenie posłom".

Wniesiony przez Komitet Inicjatywy Ustawodawczej "Zatrzymaj aborcję" obywatelski projekt ustawy o zmianie ustawy z dnia 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży, otrzymał nr 36 druku sejmowego w dniu 22 listopada. Wynika to z informacji zamieszczonej na stronach Sejmu RP w zakładce "Druki sejmowe".

Jest to formalny początek prac legislacyjnych nad tym projektem w nowej kadencji. Art. 13 ustawy poświęconej projektom obywatelskim mówi, że „pierwsze czytanie odbywa się nie później niż w terminie 6 miesięcy od daty pierwszego posiedzenia Sejmu”. Oznacza to, że projekt „Zatrzymaj aborcję” musi przejść przez (ponowne) pierwsze czytanie do 12 maja 2020.

Marszałek Sejmu ma jednak w praktyce wolną rękę w decyzji, która komisja sejmowa ma rozpocząć pracę nad projektem ustawy. Może to być dotychczasowa komisja polityki społecznej i rodziny, ale także inna komisja lub specjalnie powołana komisja nadzwyczajna. Art. 37 Regulaminu Sejmu nie wskazuje konkretnego gremium. Pierwsze czytanie może też się odbyć na posiedzeniu plenarnym i dopiero z niego trafić do komisji.

"Zatrzymaj aborcję" jest obywatelską inicjatywą ustawodawczą zgłoszoną przez komitet inicjatywy ustawodawczej o tej samej nazwie. Projekt został złożony w Sejmie 30 listopada 2017. Jego celem jest wykreślenie z ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży tzw. przesłanki eugenicznej, pozwalającej na aborcję dzieci, u których stwierdzono podejrzenie nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu. Pod projektem podpisało się 850 tys. Polaków.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kiedy obowiązuje post?

Ks. Ryszard Kamiński
Edycja płocka 9/2003

Bożena Sztajner

Moi rodzice opowiadali mi, że kiedyś w okresie Wielkiego Postu wypalano nawet garnki, żeby nie została w nich ani odrobina tłuszczu. Dziś praktyka postu w Kościele jakby złagodniała. Przykazanie kościelne mówi o czasach pokuty, ale pozostaje problem, jak rozumieć te "czasy pokuty". Czy 19 marca, w czasie Wielkiego Postu, można zawrzeć sakrament małżeństwa z weselem? Czy w piątek można iść na dyskotekę? Czy w Adwencie można się bawić? Czy post nadal obowiązuje w Kościele?

Czwarte przykazanie kościelne, które dotyczy tych spraw, brzmi: "Zachowywać nakazane posty i wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych, a w okresach pokuty powstrzymywać się od udziału w zabawach". Wydaje się, że najważniejszym wyrażeniem w tak sformułowanym przykazaniu jest słowo "pokuta". Katechizm Kościoła Katolickiego precyzuje, że chodzi tutaj o pokutę wewnętrzną, która polega na nawróceniu serca, przemianie postaw, radykalnej zmianie całego życia na lepsze. To jest podstawowa, prawdziwa wartość pokuty, jej sedno. Takiej pokuty oczekuje od chrześcijanina Pan Bóg i Kościół. Chrześcijanie są zobowiązani do jej praktykowania cały czas. Ponieważ jednak różnie z tym bywa w ciągu kolejnych dni i miesięcy, Kościół ustanowił dni i okresy pokuty, gdy koniecznie należy praktykować czyny pokutne, które wspomagają nawrócenie serca.
Jakie są te czyny pokutne? Wykładnia do omawianego przykazania podana przez Sekretarza Generalnego Episkopatu Polski wylicza: "modlitwa, uczynki pobożności i miłości, umartwienie przez wierniejsze pełnienie obowiązków, wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych i post". Czas zaś pokuty, określony przez czwarte przykazanie, to poszczególne piątki całego roku i Wielki Post. We wszystkie piątki całego roku oraz w Środę Popielcową i Wigilię Bożego Narodzenia (o ile nie przypada wtedy IV niedziela Adwentu), obowiązuje chrześcijanina powstrzymanie się od spożywania pokarmów mięsnych, gdy ukończył on 14 rok życia. Zaleca się jednak, aby także młodsze osoby wprowadzać do tej praktyki, nie czekając aż osiągną one 14 lat. Warto jeszcze dodać, że według Konstytucji Apostolskiej Paenitemini zakaz spożywania pokarmów mięsnych nie oznacza zakazu spożywania nabiału i jaj oraz przyprawiania potraw tłuszczami zwierzęcymi.
Prymas Polski (to także ważne) udzielił dyspensy od obowiązku powstrzymania się od potraw mięsnych w piątki wszystkim, którzy stołują się w zakładach zbiorowego żywienia, gdzie nie są przestrzegane przepisy postne, a także takim osobom, które nie mają możności wyboru potraw, a muszą spożywać to, co jest dostępne do spożycia. Dyspensa ta nie dotyczy jednak Wielkiego Piątku, Środy Popielcowej i Wigilii Bożego Narodzenia. Zatem w te trzy dni obowiązuje w każdych okolicznościach powstrzymanie się od spożywania potraw przyrządzonych z mięsa.
Po wyjaśnieniu wymagań IV przykazania kościelnego w odniesieniu do wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych, zwróćmy uwagę na "nakazane posty" w tym przykazaniu. Post może być jakościowy i ilościowy. Ten pierwszy dotyczy niespożywania określonych pokarmów, np. mięsa. Ilościowy zaś polega, według wyżej wspomnianej Konstytucji Apostolskiej, na spożyciu jednego posiłku dziennie do syta i dopuszcza możliwość przyjęcia "trochę pokarmu rano i wieczorem". Taki post obowiązuje wszystkich wiernych między 18 a 60 rokiem życia w Środę Popielcową i w Wielki Piątek. Należy tutaj powtórzyć wcześniej napisane słowa, że ci, którzy nie mają 18 lat, właściwie od dzieciństwa powinni być wychowywani do spełniania tej praktyki. Błędem byłoby stawianie tego wymagania dopiero od wieku pełnoletności. Racje wydają się oczywiste i nie ma potrzeby ich przywoływania w tym miejscu.
Gdy chrześcijanin podlega uzasadnionej niemożności zachowania wstrzemięźliwości w piątek, powinien podjąć inne formy pokuty (niektóre z nich zostały przytoczone wcześniej). Natomiast post ilościowy i jakościowy w dwa dni w roku: Wielki Piątek i Środę Popielcową, powinien być koniecznie zachowywany. Winien rozumieć to każdy chrześcijanin, nawet ten, który słabo praktykuje wiarę. Dyspensa Księdza Prymasa, o której wspomniałem wcześniej, nie dotyczy zachowania postu w te dwa dni roku. Ci zaś, którzy z niej korzystają, powinni pomodlić się w intencji Ojca Świętego, złożyć ofiarę do skarbonki z napisem "jałmużna postna", lub częściej spełniać uczynki miłosierdzia.
Jeszcze kilka słów o zabawach. Powstrzymywanie się od udziału w nich obowiązuje we wszystkie piątki roku i przez cały Wielki Post, łącznie z dniem św. Józefa (19 marca) - jeśli wtedy trwa jeszcze Wielki Post. Adwent nie został zaliczony do czasów pokuty, dobrze jednak byłoby w tym czasie powstrzymać się od udziału w zabawach, zachowując starą i dobrą polską tradycję - Adwent trwa bardzo krótko, a karnawał jest tak blisko. W Adwencie zaś - co staje się coraz powszechniejszą praktyką - jest wiele spotkań opłatkowych, które mają inny charakter. Warto je upowszechniać i pozostawać w radosnym, pełnym nadziei oczekiwaniu na przyjście Zbawiciela w tajemnicy Bożego Narodzenia.

Od marca 2014 r. obowiązuje nowa wersja IV przykazania kościelnego

Przeczytaj także: Nowa wersja IV przykazania kościelnego - powstrzymanie się od zabaw tylko w Wielkim Poście
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Historyczny triumf Polek

2019-12-13 20:36

Zespół wPolityce.pl

Marlena Karwacka i Urszula Łoś wygrały sprint drużynowy podczas zawodów o Puchar Świata w kolarstwie torowym w australijskim Brisbane. Drugie miejsce w zmaganiach mężczyzn w tej konkurencji zajęli Krzysztof Maksel, Mateusz Rudyk i Maciej Bielecki.

wPolityce.pl/youtube TEL-KAB Telewizja Kablowa Pruszków
Urszula Łoś

Karwacka i Łoś, rekordzistki Polski (32,791), miały najlepszy czas w kwalifikacjach (33,189), a w pierwszej rundzie wygrały z Ukrainkami Ołeną Starikową i Liubow Basową. W finale Polki minimalnie zwyciężyły Rosjanki Jekaterinę Rogową i Anastazję Wojnową, choć obu parom zapisano jednakowy wynik - 33,029.

Z kolei Rudyk, Bielecki i Patryk Rajkowski kwalifikacje zakończyli na czwartej pozycji, a w pierwszej rundzie Biało-czerwoni, już z Makselem w miejsce Rajkowskiego, okazali się lepsi od zespołu z Trynidadu i Tobago. W finale uzyskali 45,408 i byli wyraźnie słabsi od Japończyków, do których stracili prawie dwie i pół sekundy.

Wcześniej w wyścigu drużynowym Daria Pikulik, Nikol Płosaj, Katarzyna Pawłowska i Łucja Pietrzak miały ósmy czas kwalifikacji, ale w pierwszej rundzie uległy reprezentantkom Francji. Zostały sklasyfikowane na ósmej pozycji. Zwyciężyły Australijki, które w finale pokonały ekipę Nowej Zelandii.

W rywalizacji mężczyzn w tej konkurencji również najlepsi okazali się reprezentanci gospodarzy, a drugie miejsce zajęła Nowa Zelandia. Polacy nie startowali.

Zawody w Brisbane to przedostatnia runda o PŚ. Ostatnia odbędzie się w kanadyjskim Milton 24-26 stycznia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem