Reklama

Z dziejów utopii

2019-03-20 09:25

Grzegorz Górny
Niedziela Ogólnopolska 12/2019, str. 35

Graziako

Zapewne w przyszłości badacze, gdy sięgną wstecz, nie będą mogli się nadziwić głupocie ludzi XXI wieku. Nieprzeniknioną tajemnicą pozostanie dla nich, jak inteligentni, wydawałoby się, przedstawiciele wysoko rozwiniętej cywilizacji mogli uwierzyć w miraże, które roztaczała przed nimi ideologia gender, i traktować je jako naukowy pewnik. Jak osoby stawiające na piedestale rozum i racjonalne myślenie mogły ulec tak irracjonalnej i oderwanej od rzeczywistości fantasmagorii jak rojenia o mnogości płci.

Być może badacze natkną się kiedyś na list duszpasterski Episkopatu Polski, w którym biskupi przestrzegają przed zagrożeniami związanymi z genderyzmem. Odkryją, że katoliccy hierarchowie za obronę rozumu i racjonalności zostali potępieni przez lewicowych i liberalnych polityków i publicystów oraz że zarzucano im, iż wymyślili sobie urojonego wroga, podczas gdy gender to nie żadna ideologia, tylko poważna nauka, a kto twierdzi inaczej, przypomina osobnika utrzymującego, że Ziemia jest płaska. Wyjaśniano przy tym biskupom, że należy badać kulturowy kontekst ludzkiej płciowości, by zapobiec nierównościom i dyskryminacji społecznej. A kto tego nie przyjmuje do wiadomości, jest zamknięty i nie rozumie otaczającego go świata.

Co bardziej dociekliwi naukowcy być może sięgną wtedy po teksty źródłowe, np. pisma amerykańskiej feministki Judith Butler, powszechnie uważanej za twórczynię genderyzmu, która dowodziła: „Teoria genderu wskazuje, że często cechy uznawane za genetycznie przypisane kobiecie lub mężczyźnie wynikają z uwarunkowania kulturowego lub presji społecznej. Wiele cech rzekomo «kobiecych» i «męskich», i mających pochodzić z różnic biologicznych, teoria genderu uważa za mity społeczne”.

Reklama

Co jest więc mitem? Wyznawca genderyzmu pisze: „Zdaniem Butler i innych przedstawicieli teorii queer, człowiek nie rodzi się «kobietą» i «mężczyzną» w sensie płci kulturowej, ale jest na tę płeć w sposób performatywny «mianowany»”.

Co znaczy jednak owo tajemnicze sformułowanie „performatywnie mianowany”? Na to pytanie badacz uzyska następującą odpowiedź: „Wypowiedzi performatywne oznaczają zdania, za pomocą których kreuje się rzeczywistość, np. «Ogłaszam was mężem i żoną» [lub] «mianuję cię generałem». Człowiek staje się mężem, żoną, generałem w momencie wypowiedzenia odpowiednich słów-zaklęć”.

Naukowiec odkryje, kiedy dochodzi do pierwszego zaklęcia kreującego rzeczywistość: „Zdaniem Butler, przypisanie płci kulturowej następuje w ten sam sposób już w momencie, gdy pielęgniarka podczas porodu mówi: «To chłopiec», «To dziewczynka», przypisując nowo narodzonej osobie całe instrumentarium społecznych oczekiwań, stereotypów i ról związanych z płcią. To zdanie nie opisuje stanu faktycznego, lecz stanowi rozpoczęcie konstrukcji tożsamości płciowej... Cały ten społeczny konstrukt ustanawiający płeć kulturową jest następnie nieustannie wprowadzany do świadomości dziecka, które je internalizuje (uwewnętrznia) i reprodukuje (powtarza), przez co płeć kulturowa wydaje się tworem biologicznym, wynikającym z natury, a nie uwarunkowań społecznych i kulturowych”.

Zgodnie z tą logiką okrzyk położnej na widok noworodka: „To jest dziewczynka!”, nie opisuje więc stanu faktycznego, lecz jest mitem, który mianuje ową istotę dziewczynką. Potem owej mitycznej narracji ulegają rodzice i otoczenie dziecka, bezmyślnie i nieświadomie podtrzymując to nieuzasadnione mniemanie. Zdaniem przedstawicieli genderyzmu, należy zmienić ten stan rzeczy i dać jednostce wolność wyboru własnej płci bez nacisku społecznego. Wychodzą oni z założenia, że płeć biologiczna (sex) to nie „fakt naturalny” czy „nienaruszalny stan ciała”, lecz „proces”, a więc nikt nie rodzi się mężczyzną lub kobietą. Liczy się natomiast płeć kulturowa (gender), która jest zjawiskiem płynnym, dynamicznym i podlegającym zmianom. Zależy ona nie od posiadania odpowiednich organów biologicznych, lecz od osobistej deklaracji. Nieważne stają się więc fakty, a decyduje subiektywne odczucie. To sprawia, że może być znacznie więcej płci niż tylko męska i żeńska.

Gdy przyszli badacze przestudiują te płody nieokiełznanej wyobraźni, dojdą zapewne do tego samego wniosku, co w pierwszej połowie XX wieku niemiecki filozof Ernst Cassirer: że najbardziej podatną na manipulację grupę społeczną stanowi inteligencja.

Grzegorz Górny
Reporter, eseista, autor wielu książek i filmów dokumentalnych, stały publicysta tygodnika „Sieci”

Tagi:
gender

Niebezpieczna propaganda

2019-07-16 11:47

Ks. Paweł Rozpiątkowski
Niedziela Ogólnopolska 29/2019, str. 16-17

Stanowisko Kościoła w sprawie gender jest jasne: ta ideologia to groźna utopia i nie da się z nią dyskutować. Jeśli jej ofensywa nie zostanie zatrzymana, instytucja rodziny znajdzie się w wielkim niebezpieczeństwie

Magdalena Pijewska

Miłość dla wszystkich! Stop dyskryminacji! Tymi powszechnie akceptowalnymi hasłami epatują zwolennicy genderyzmu. To jednak tylko zasłona dymna, która „skrywa ideologię, która zaprzecza różnicy i naturalnej komplementarności mężczyzny i kobiety”. Genderyzm niesie poważne zagrożenia dla społeczeństwa i dla rodziny. To z tych powodów Kościół stanowczo się sprzeciwia tej ideologii. Dlatego warto się zapoznać z niedawno ogłoszonym dokumentem Kongregacji Edukacji Katolickiej „Stworzył ich jako mężczyznę i kobietę. Z myślą o drodze dialogu na temat kwestii gender w edukacji”. Opublikowane zostało jego oficjalne polskie tłumaczenie – jego tekst w całości zamieściliśmy na stronach internetowych „Niedzieli”.

W dokumencie jasno i systematycznie wyjaśniono stanowisko Kościoła wobec nachalnie promowanego genderyzmu, o którym papież Franciszek powiedział, że chce się „narzucić jako myśl dominująca, określająca nawet edukację dzieci”. „Roszczenie tych praw – piszą eksperci z kongregacji – weszło w obecną debatę polityczną, uzyskując akceptację w niektórych dokumentach międzynarodowych i stając się częścią niektórych państwowych aktów prawnych”. Cała Polska mogła zdać sobie sprawę z tej nachalności, gdy nowy prezydent Warszawy podpisywał Kartę LGBT+ (akt prawny), powołując się na instrukcję Światowej Organizacji Zdrowia. Oczywiście, towarzyszyło temu tłumaczenie, że to nic złego, że chodzi wyłącznie o poszanowanie godności drugiego człowieka.

Dlaczego Kościół mówi: nie

Autorzy watykańskiego dokumentu w sposób rzeczowy i merytoryczny starają się wyjaśnić, dlaczego Kościół jest przeciwny ideologii gender i dlaczego stoi na stanowisku, że po pierwsze – jest ona groźną utopią, a po drugie – nie da się z nią dyskutować. Na to pierwsze pytanie pada następująca odpowiedź: „Transformacja stosunków międzyosobowych i społecznych «często ’wymachiwała flagą wolności’, jednak w rzeczywistości przyniosła zniszczenie duchowe i materialne niezliczonym istotom ludzkim, zwłaszcza najbardziej bezbronnym (...)»”. Genderyzm, burząc stosunki między mężczyzną a kobietą, uderza w małżeństwo i rodzinę. Osłabiając te dwie fundamentalne instytucje, albo je wręcz niszcząc, wyrządza w konsekwencji krzywdę najsłabszym w społeczeństwie, którzy do tej pory w rodzinie znajdowali schronienie: kobietom, dzieciom i osobom starszym.

Podkopywanie fundamentu

W jaki sposób ideologia gender niszczy rodzinę? Tutaj sprawa jest prosta. Czyni to, podkopując rozróżnienie płciowe między mężczyzną i kobietą i przyznając prawo wyboru – w zależności od chwilowej, a może być, że zmiennej zachcianki – do stania się kobietą albo mężczyzną, albo – ewentualnie – czymś nieokreślonym między jednym a drugim. W ten sposób znika fundament rodziny. Rodzina bowiem istnieje dlatego, że człowiek rodzi się mężczyzną albo kobietą. To z tego „dualizmu męskiego i żeńskiego (...) bierze się rodzina”. Bez tego jej po prostu nie ma.

Ten błąd ma swoje zakorzenienie w negacji natury. Genderyzm odrzuca biologiczną determinację płci, jakby infantylnie zamykał oczy na to, że człowiek rodzi się albo mężczyzną, albo kobietą, a zastępuje to uwarunkowaniami społeczno-kulturowymi i przyznaje im nadrzędną funkcję. Ideolodzy genderyzmu przekonują i edukują, że każdy może sobie wybrać płeć, opierając się „na chwilowym pożądaniu popędu emocjonalnego i indywidualnej woli”.

Racje

Jakie podstawy ma krytyka gender ze strony Kościoła? W dokumencie znajdziemy przede wszystkim racje rozumowe: naukowe i filozoficzne, ale także religijne, odwołujące się do Objawienia. Różnice płciowe są udowodnione „naukowo, przez takie na przykład dziedziny wiedzy jak genetyka, endokrynologia i neurologia”. „Również analiza filozoficzna ukazuje, że różnica płci między mężczyznami a kobietami jest konstytutywna dla ludzkiej tożsamości”. Nie mówiąc już o jednym z pierwszych zdań Biblii, że Bóg mężczyzną i kobietą stworzył ich.

Kto powinien wychowywać dzieci?

Dokument o gender opracowała Kongregacja Edukacji Katolickiej. Jest to związane z tym, że ideologia gender jest wpychana, często na siłę, do szkół. Nierzadko bez wiedzy, a czasem wbrew woli rodziców. Stało się to możliwe dlatego, że w wielu miejscach odebrano rodzicom ich fundamentalne prawo do wychowania dzieci. Kongregacja po raz kolejny mocno upomina się o to prawo rodziców i przypomina, że państwo z jego systemem szkolnictwa, Kościół i inne instytucje pełniące funkcje wychowawcze odgrywają w tym obszarze tylko rolę pomocniczą, służebną wobec rodziny: „Wszyscy inni uczestnicy procesu wychowawczego działają poniekąd w imieniu rodziców, w oparciu o ich zgodę, a w pewnej mierze nawet na ich zlecenie”.

Ten głos Kościoła był potrzebny. Więcej – był wyczekiwany wobec ofensywy genderyzmu i propagandy, w której wmawia się opinii publicznej, że Stolica Apostolska nie widzi w tym nic złego. To wprowadzało zamieszanie. Tym dokumentem Kongregacja Edukacji Katolickiej przypomina naukę Kościoła, a mianowicie, że: „Stworzył ich jako mężczyznę i kobietę”, i zachęca do studiów, ale i do bycia świadkami, bo „człowiek naszych czasów chętniej słucha świadków aniżeli nauczycieli”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

95-letnia pątniczka z Włoch w rozmowie z "Niedzielą" o swoim pielgrzymowaniu

2019-08-22 21:24

NIEDZIELA TV

95-letnia Emma Morosini, Włoszka, która wybrała się w samotną pieszą pielgrzymkę na Jasną Górą pokonując ok. 1 tys. jest już u celu. - Ostatnie owoce mojego życia: modlitwę o pokój na świecie, za kapłanów i młodych chciałam przynieść tutaj Matce Bożej - powiedziała pątniczka.

NIEDZIELA TV

Obejrzyj film: 95-letnia pątniczka z Włoch w rozmowie z "Niedzielą" o swoim pielgrzymowaniu
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zakopane: na Krzeptówkach modlitwa w intencji ofiar burzy w Tatrach

2019-08-22 20:36

jg / Zakopane (KAI)

Górale licznie zgromadzili się w sanktuarium na Krzeptówkach, aby uczestniczyć w Mszy św. w intencji ofiar śmiertelnych i innych poszkodowanych po burzy w Tatrach, która miała miejsce w godzinach popołudniowych w czwartek 22 sierpnia w Tatrach.

Eliza Bartkiewicz / BP KEP

- Ratownicy, lekarze robią co mogą, aby pomóc, ale i my możemy wspierać ich duchowo, a także wszystkich poszkodowanych podczas dzisiejszej burzy w Tatrach. Modlimy się także w intencji ofiar śmiertelnych o życie wieczne dla nich - mówi ks. Marian Mucha, kustosz sanktuarium na Krzeptówkach.

W świątyni na Krzeptówkach trwa uroczysta Msza św. z udziałem górali ze Związku Podhalan, obchodzących w tym roku 100-lecie swojej organizacji, a także uczestników Międzynarodowego Festiwali Folkloru Ziem Górskich w Zakopanem. Władze miasta odwołały dzisiejsze koncerty i zaprosiły wszystkich do uczestnictwa w modlitwie na Krzeptówkach.

Zamiast zaplanowanego bicia rekordu w tańcu zbójnickim odbyła się jedynie zbiórka na Hospicjum Jezusa Miłosiernego w Zakopanem. - Jesteśmy teraz całym sercem z rodzinami ofiar i osobami poszkodowanymi podczas dzisiejszej burzy. Taka sytuacja nas wszystkich bardzo zaskoczyła i zasmuciła - mówi Anna Karpiel-Semberecka z Urzędu Miasta Zakopanego. Dodaje, że w ramach festiwalu miała miejsce także Msza św. z udziałem górali z całego świata w intencji pokoju na świecie.

W Zakopanem działa sztab kryzysowy. Jest wojewoda małopolski Piotr Ćwik, a na Podhale zmierza premier Mateusz Morawiecki.

Straż Tatrzańskiego Parku Narodowego zamknęła szlaki wokół Giewontu. W wyniku burzy i piorunów, jakie rozpętały się na tym znanym szlakiem zostało poszkodowanych wiele osób, są nawet ofiary śmiertelne. Akcja sprowadzania turystów cały czas jest prowadzona. W szpitalach w Zakopanem, Nowym Targu, Myślenicach i Krakowie przebywa już kilkadziesiąt osób.

Uruchomiono numer alarmowy-infolinię: 18 20 17 100 oraz 18 20 23 914. Tu dowiedzieć się można o losie najbliższych, a także zgłosić osoby, które nie powróciły z wycieczek górskich i nie ma z nimi kontaktu.

Krzyż na Giewoncie postawili z inicjatywy ks. Kazimierza Kaszelewskiego na przełomie XIX i XX w. mieszkańcy Zakopanego. Dwa razy w roku górale uczestniczą w pielgrzymce z centrum miasta na Giewont. Pielgrzymkę organizuje parafia św. Krzyża w Zakopanem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem