Reklama

Cieszyn

Muzyczny Wieczór Melchiorowski

2019-03-20 09:26

Monika Jaworska
Edycja bielsko-żywiecka 12/2019, str. III

P. Staroń
Koncert w ramach II Wieczoru Melchiorowskiego

Spotkanie z muzyką klasyczną wybitnych pianistów – tak prezentował się II Wieczór Melchiorowski, który tym razem odbył się w budynku Państwowej Szkoły Muzycznej im. Ignacego Paderewskiego w Cieszynie. Zebranych przywitał ks. dr Andrzej Abdank-Kozubski z Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Śląskiego. Jak wyjaśnił kapłan, pomysł na organizację tych spotkań zrodził się jako odpowiedź na ustanowiony rok 2019 – decyzją Sejmiku Województwa Śląskiego – rokiem św. Melchiora Grodzieckiego. Stąd też dyrektor Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego ks. Tomasz Sroka i ks. Andrzej Kozubski zaproponowali taką formę obchodów wspomnianego roku. Pomysłodawcy zaznaczają, że wieczory będą przybierać różne formy: od wykładów, poprzez wystawy, aż po koncerty.

– Pierwszy wieczór odbył się w kościele św. Marii Magdaleny. Gościliśmy wówczas prof. Idziego Panica, który opowiedział o Trzech Królach. Tym razem zaprosiliśmy do sali koncertowej Państwowej Szkoły Muzycznej im. I. Paderewskiego w Cieszynie, gdzie odbył się wyjątkowy koncert, którego bohaterem był czternastoletni pianista Jan Piotr Abramczyk – uczeń eksperymentalnej Szkoły Muzycznej im. Zenona Brzewskiego w Warszawie. Jaś ma już za sobą wiele sukcesów na krajowych i międzynarodowych konkursach pianistycznych – mówi ks. dr Andrzej Abdank-Kozubski. Utalentowany młody pianista wykonał utwory J. S. Bacha, L. van Beethovena, F. Chopina, C. Debussy’ego oraz F. Mendelssohna. W organizację koncertu włączyło się Stowarzyszenie „Dziedzictwo św. Jana Sarkandra” wraz z katolickimi placówkami oświatowymi, Klub Inteligencji Katolickiej oraz duszpasterstwa: lekarzy, nauczycieli i twórców.

Tagi:
muzyka klasyczna

Reklama

Kraków: kolejna Muzyczna Droga Krzyżowa już pod koniec marca

2019-03-09 13:52

luk / Kraków (KAI)

31 marca krakowscy wierni po raz szósty będą mogli wziąć udział w Muzycznej Drodze Krzyżowej. Tradycyjne rozważania zastąpią podczas nabożeństwa utwory muzyki klasycznej. Uczestnicy usłyszą m.in. utwory z oratorium Cesara Francka "Siedem ostatnich słów Jezusa na krzyżu" czy tradycyjne polskie wielkopostne pieśni w aranżacji chóralnej.

stevepb/pixabay.com

Pomysł koncertu o charakterze pasyjnym ma swoje korzenie w Łodzi. Na grunt krakowski przeniosła go Kinga Mastalerz. - Studiowałam tam medycynę. Jednak muzyka podczas nabożeństwa była puszczana z płyt. Pomyślałam sobie, że może o wiele głębsze wrażenie i duchowe przeżycia przyniosłoby wykonywanie utworów na żywo przez orkiestrę i chór - opisuje.

Zamysł udało się wprowadzić w życie. W organizację muzycznego nabożeństwa odprawianego w kościele pw. Chrystusa Odkupiciela Człowieka w Krakowie włącza się od 6 lat ponad 100 muzyków i wokalistów. Kolejnym stacjom Męki Pańskiej towarzyszą przede wszystkim klasyczne utwory muzyczne.

O oprawę muzyczną zadbają trzy krakowskie chóry, orkiestra, a także zespoły instrumentalne i soliści, m.in. Arleta Wołos i Wojciech Golonka. - Całość jak zwykle dopełni bogata aranżacja świetlna, która zapewni nie tylko wspaniałe widowisko, ale również przestrzeń do zadumy nad sensem trudnych momentów w swoim życiu - podkreśla Mastalerz.

Muzyczna Droga Krzyżowa rozpocznie się 31 marca o godz. 20:00 w kościele Redemptor Hominis w Krakowie (ul. Stelmachów 137). Co istotne świątynia ta charakteryzuje się wyśmienitą akustyką, gdyż została zaprojektowana przez Tomasza Koniora, który jest autorem projektu m.in. siedziby Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach.

Patronat honorowy nad wydarzeniem objął metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Indie: nowe prawo ma na celu nękanie chrześcijan

2019-09-19 17:58

vaticannews.va / Vasai (KAI)

Rząd Himachal Pradesh, górzystego stanu w północno-zachodnich Indiach, kierowany przez nacjonalistyczną partię ludową Bharatiya Janata, zatwierdził nowe, bardziej restrykcyjne prawo, mające zapobiegać przymusowym nawróceniom. W praktyce dąży ono do zablokowania wszelkiej działalności ewangelizacyjnej.

utoimage/Fotolia.com

Ustawa nakłada surowe kary od pięciu do siedmiu lat więzienia za tzw. zmuszanie do nawrócenia. Wymaga dodatkowo, aby przyszli konwertyci i ich duchowni, deklarowali swój zamiar z miesięcznym wyprzedzeniem w liście do sędziego okręgowego.

„To narzędzie do nękania bezbronnych chrześcijan. Jego celem jest zasianie podejrzeń w stosunku do nas, że nawracamy na siłę” – ocenia Sajan K George, przewodniczący Ogólnoindyjskiej Rady Chrześcijan (GCIC). Dowodem na to jest nasilająca się w Indiach przemoc wobec wyznawców Chrystusa mimo, iż prawo do wolności religijnej jest zapisane w konstytucji.

Każdego miesiąca zdarza się tam kilkadziesiąt ataków na modlących się chrześcijan: tłum hindusów przybywa na Mszę czy spotkanie modlitewne, krzyczy obelżywe hasła i bije modlących się. Ofiarami przemocy często stają się kobiety i dzieci. Następnie księża lub pastorzy są aresztowani przez policję pod fałszywymi zarzutami przymusowych nawróceń. W jednej z wiosek tłum oprawców zabrał kilkudziesięciu chrześcijan siłą do świątyni hinduskiej, gdzie zmuszano ich do oddawania czci hinduskim bogom.

Zdaniem abp. Felixa Machado, metropolity Vasai, od lat zaangażowanego w dialog międzyreligijny w Indiach i poza nimi, nowe prawo ma na celu zablokowanie wszelkiej działalności ewangelizacyjnej.

„Hindusi uważają, że każda religia jest dobra. Wobec tego dlaczego ktoś miałby chcieć ją zmieniać? Dlatego każde nawrócenie uważają za dokonane pod przymusem. Stąd w Indiach panuje powszechne przekonanie, że Kościół katolicki jest tam tylko po to, żeby zmuszać do zmiany religii – wyjaśnia w wywiadzie dla Radia Watykańskiego abp Machado. - Dla mnie jako chrześcijanina jest jasne, że każdy rodzi się z prawami człowieka i wolnością sumienia, która pozwala mu wybrać religię jaką chce. Jednak to nowe prawo nie daje wolności, a wręcz przeciwnie – zniewala, bo zmusza człowieka do pozostania całe życie w tradycji, w której się urodził”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Cenzura prewencyjna w Empiku. Wycofanie „Gazety Polskiej” ze sprzedaży narusza Konstytucję

2019-09-20 11:59

Notatka prasowa

Decyzja władz Empiku o wycofaniu ze sprzedaży jednego z wydań „Gazety Polskiej” narusza konstytucyjną wolność prasy. Stanowi także dyskryminację części społeczeństwa ze względu na poglądy. Do czasopisma dołączona była naklejka sprzeciwiająca się ideologii ruchu LGBT. Praktyka kierownictwa sieci sklepów może prowadzić do sytuacji, w której każdy konserwatywny tytuł będzie bezprawnie cenzurowany przez sprzedawcę.

pl.wikipedia.org

Działanie Empiku stanowi swego rodzaju cenzurę prewencyjną, a więc kontrolę treści prasowych przed ich publikacją oraz godzi w zapisaną w art. 14 Konstytucji zasadę wolności prasy. Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu jest na gruncie ustawy zasadniczej wyraźnie zabroniona (art. 54 ust. 2). Kontrola jeszcze nieopublikowanych treści jakiej dopuścił się Empik, narusza także wolność posiadania i wyrażania poglądów, której istotnym elementem jest możliwość pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. Bez zagwarantowania prawnego tej wolności i faktycznej jej realizacji kształtowanie własnych poglądów jest niemożliwe. Decyzja władz sieci sklepów stanowi też przykład dyskryminacji licznej grupy obywateli ze względu na wyznawane poglądy.

Działania Empiku wymierzone były przede wszystkim w dodatek do „Gazety Polskiej” – naklejkę, której nadano treść i znaczenie odbiegające od właściwej jej interpretacji. Arbitralnie uznano, że dystrybucja nalepki godzi w tzw. antydyskryminacyjną politykę przedsiębiorstwa, podczas gdy uniemożliwienie posługiwania się naklejką czytelnikom magazynu, stanowi naruszenie ich wolności słowa, w tym wolności wyrażania poglądów krytycznych wobec postulatów politycznych czy społecznych. W konsekwencji dochodzi do dyskryminacji tych osób, które poprzez posługiwanie się naklejką chciały wziąć udział w debacie społecznej dotyczącej istotnych i aktualnych tematów.

Ponadto, firma dostarczająca prasę do Empiku, przed publikacją jednego z następnych numerów „Gazety Polskiej” domagała się od wydawcy czasopisma przedstawienia wizualizacji naklejki, która miała być dołączona do tego wydania. Nalepka przedstawiała wizerunek Matki Boskiej Częstochowskiej. Nie ma informacji o tym, czy inne tytuły były w podobny sposób kontrolowane.

„Działanie Empiku stanowi ingerencję w treści publikowane w prasie. Empik jest jednym z głównych sprzedawców prasy w Polsce, dlatego jego arbitralne decyzje o odmowie sprzedaży konkretnego wydania gazety, przekładają się na dotkliwe straty finansowe wydawcy. Takie działanie może wywołać tzw. efekt mrożący polegający na zniechęceniu wydawców do publikowania określonych treści w przyszłości” – skomentował Łukasz Bernaciński z Centrum Analiz Ordo Iuris.

Instytut Ordo Iuris analizuje możliwość podjęcia działań w związku z nagannymi praktykami Empiku m.in. na gruncie prawa prasowego oraz ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem