Reklama

Diakoni zakończyli studia

2019-03-20 09:26

Ks. Piotr Czarniecki
Edycja przemyska 12/2019, str. I

Kl. Daniel Pawlak
Pamiątkowe zdjęcie alumnów z bp. Stanisławem Jamrozkiem i przełożonymi Seminarium

W czytelni WSD w Przemyślu 7 marca odbył się egzamin magisterski dla diakonów przemyskiej uczelni. Spotkanie rozpoczął abp Adam Szal, metropolita przemyski, a pracom komisji egzaminacyjnej przewodniczył ks. dr hab. Jan Dziedzic, profesor UPJPII, prodziekan Wydziału Teologicznego ds. studiów magisterskich dla kleryków na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie, do której to uczelni afiliowane jest przemyskie Seminarium.

8 diakonów, alumnów VI roku studiów WSD obroniło prace magisterskie napisane na seminarium naukowym z: liturgiki (promotor ks. dr Łukasz Jastrzębski) – dk. Krzysztof Jasiński; teologii duchowości (promotor ks. dr Marek Wilk) – dk. Mateusz Nowak; teologii dogmatycznej (promotor ks. dr Norbert Podhorecki) – dk. Piotr Dzierżak i dk. Marek Matwijczak; teologii dogmatycznej (promotor ks. dr hab. Wacław Siwak) – dk. Michał Kłopot i dk. Artur Ochab; egzegezy Pisma Świętego NT (promotor ks. dr Witold Burda) – dk. Mateusz Jakieła; teologii moralnej (promotor ks. dr Tomasz Picur) – dk. Damian Matusz.

Reklama

Na zakończenie diakoni podziękowali Księżom Profesorom za podjęty trud kształcenia naukowego i przeprowadzony egzamin magisterski, który uwieńczył prowadzoną przez 6 lat w Seminarium formację intelektualną. Bp Stanisław Jamrozek obecny podczas egzaminu zakończył spotkanie modlitwą i udzielił pasterskiego błogosławieństwa.

Diakoni przez cały Wielki Post i Triduum Paschalne będą posługiwać w parafiach naszej archidiecezji: Życzymy im owocnego czasu i dobrego przygotowania do przyszłej posługi kapłańskiej.

Tagi:
diakonia

Reklama

Uklęknij i wstań

2019-10-29 12:48

Ks. Tadeusz Biały
Edycja przemyska 44/2019, str. 8

stock.adobe.com

Wprawdzie z matematyki nigdy nie byłem dobry, ale podczas jednej z wielu refleksji skierowanych do uczestników jesiennej edycji warsztatów Diakonii Muzycznej pozwoliłem sobie na bardzo proste działanie arytmetyczne, jakim jest dodawanie z dwoma składnikami, tym razem nie liczbowymi, lecz pastoralnymi. Inspirację do takiego równania zaczerpnąłem z dwóch źródeł. Pierwszym jest hasło nowego roku duszpasterskiego 2019/2020: „Wielka tajemnica wiary” z mottem biblijnym „abyście uwierzyli w Tego, którego Bóg posłał” (J 6,29). Drugim zaś List papieża Franiczka na Światowe Dni Młodzieży – 2020 zatytułowany „Młodzieńcze, tobie mówię wstań”, nawiązujący w treści do cudu wskrzeszenia młodzieńca z Nain (por. Łk 7,14). Wspomniane wyżej równanie – dodawanie daje niezwykle dynamiczną sumę i wygląda tak: Wielka tajemnica wiary + Młodzieńcze, tobie mówię wstań = Uklęknij i wstań!

W sakramencie chrztu świętego Trójjedyny Bóg złożył w naszym sercu łaskę nadprzyrodzonej wiary. Uklęknij przed kochającym Ojcem – na kolanach odkryjesz, że święta wiara katolicka nie jest tajemniczą ciemnością, ale światłem; że wiara to nowe oczy, które pozwalają widzieć dalej i głębiej.

Uklęknij z wiarą do wieczornej modlitwy o noc spokojną i śmierć szczęśliwą.

Uklęknij do modlitwy porannej i wstań do szkoły, na wykłady czy do pracy.

Uklęknij przy konfesjonale, a ukrzyżowany i zmartwychwstały Pan poda ci miłosierną dłoń i postawi na proste nogi.

Uklęknij przed Najświętszym Sakramentem i wstań, niebiański pokarm doda ci siły, abyś nie ustał w drodze.

Chrześcijanin jest człowiekiem drogi. Aby nie stracił perspektywy nieba, powinien postawić swego rodzaju kropkę nad „i”, kierując się sumą pastoralnego równania: „Uklęknij i wstań”. Tak zdefiniowana droga nabierze jeszcze głębszego tempa wiary i twórczej dynamiki życia. Dobrym świadectwem takiej drogi jest o. Honorat Koźmiński. W opresyjnych czasach zaboru rosyjskiego założył kilkanaście bezhabitowych zgromadzeń zakonnych z charyzmatem służenia Bogu i ludziom, zwłaszcza najbardziej potrzebującym. Wielkie dzieła eklezjalne i społeczne wyniosły go do chwały ołtarzy (16 października 1988 r.), a za dewizę kapłańskiej posługi przyjął motto „Codziennie od Chrystusa wychodzę – do Chrystusa idę – i do Chrystusa wracam” (Notatki duchowe o. Honorata).

Współczesne czasy naznaczone są niesamowitym pośpiechem, który nabiera już bardzo niebezpiecznej prędkości i chaosu, także wtedy, gdy siadamy na przysłowiowej kanapie i wchodzimy w bezduszną przestrzeń wirtualną przez facebokową i komórkową nadaktywność. Zwariowany świat – by zacytować słynny przebój Anny Jantar – potrzebuje ostrzegawczego głosu: Zwolnij, zejdź z kanapy! Uklęknij i wstań! – zdążysz wszędzie i znajdziesz czas na wszystko, wszak „gdzie Bóg jest na pierwszym miejscu, tam wszystko jest na właściwym miejscu”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dlaczego nie lubią księży?

2019-11-05 12:48

Piotr Grzybowski
Niedziela Ogólnopolska 45/2019, str. 7

Krytyka Kościoła i jego pasterzy nie jest już chwilowym uniesieniem, emocją, lecz precyzyjnie zaplanowanym działaniem

Ks. Paweł Kłys

Obojętny, negatywny lub czasem nawet wrogi stosunek części społeczeństwa do duchowieństwa katolickiego staje się coraz bardziej powszechny. Znamienne przy tym, że jedynie katolickiego – w większości to Kościół katolicki podlega narastającej krytyce. Krytyce, która przeradza się ostatnio w jawną walkę.

Rozpoczęta przez zadeklarowanych ateistów – rozszerza się, obejmuje swym zasięgiem coraz szersze środowiska. Krytyka Kościoła i jego pasterzy nie jest już chwilowym uniesieniem, emocją, lecz precyzyjnie zaplanowanym działaniem wielu przywódców, grup, organizacji czy środowisk. Zostaje wpisana w programy wyborcze. Staje się podstawą budowy wizerunku czy manifestów politycznych i światopoglądowych. A wszystko jest wsparte siłą środków masowej komunikacji.

Działanie to zawsze ma swój precyzyjny scenariusz. Rozpoczyna się od wybrania celu. Stają się nim z reguły księża, którzy stanowią rdzeń Kościoła. Powszechnie uznani i szanowani. Za tym idzie krytyka ich nauczania. Pokrętne interpretacje – czy wręcz manipulacja – kazań i wystąpień. Często mianem „skandalu” określa się ich słowa płynące wprost z Ewangelii. Linczowi medialnemu poddaje się organizowanie pielgrzymek, które gromadzą setki tysięcy wiernych. Wszystko to, aby ośmieszyć, poniżyć i upokorzyć.

Dlaczego tak się dzieje? Co zachodzi w umysłach ludzi, którzy decydują się podjąć walkę z Kościołem? O co chodzi w ich działaniu? Dokąd się skierują w swych dalszych planach?

W większości przypadków motorem zła, które ich nakręca, jest olbrzymia chęć władzy – chęć rządzenia, panowania, kierowania, niezależnie od tego, co pod tymi pojęciami sami rozumieją.

Podnoszą bunt przeciw księżom, czując fizyczny strach przed ich wielką wiarą. Przed nauką, którą głoszą w imieniu Jezusa Chrystusa. Czują wyraźnie, że ci, którzy nie chcą władzy nad „rzędem dusz”, otrzymali ją i mają. Boją się ich wpływu na szerokie rzesze. Wiedzą bowiem, że to za ich przykładem gromadzi się coraz więcej młodych ludzi, którzy na kolanach oddają cześć Stwórcy. Boją się, że ta młodzież pójdzie za nimi, a nie za pseudowartościami ofiarowywanymi w wielu popularnych mediach. Boją się ponadto, że takie myślenie będzie się upowszechniać. Że rozścieli się po kraju i sprawi, iż ludzie staną się lepsi, uczciwsi. Że będą dalej jak przez wieki czcić Boga, a Jego naukę stosować w rodzinach, w miejscach pracy, w życiu społecznym.

Boją się w końcu, że kiedyś i ich żony, synowie i córki uznają, iż wartości przez nich głoszone są puste i niewarte zainteresowania. Że to, co oni z takim trudem budowali, co ciułaczym wysiłkiem zgromadzili, uznają za bezwartościowe, a w konsekwencji nie będą ich za te dokonania cenili. Boją się, że resztki ich pseudoautorytetu legną w gruzach. Że będą musieli oddać coś ze swego stanu posiadania, wycofać się ze swoich miałkich tez, które były napędem ich życia. Boją się w końcu, że będą musieli zostać tymi, których jedynie czasami udają. Ludźmi Chrystusowymi – chrześcijanami.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kraków: Boska impreza dla singli ze św. Andrzejem już 30 listopada

2019-11-20 15:58

Materiały prasowe

Maksym/fotolia.com

Uwielbienie Boga modlitwą i śpiewem, świadectwo małżonków Ani i Rafała, którzy poznali się na Mszy św. o dobrego męża i żonę, a później impreza taneczna – to propozycja dla żyjących w pojedynkę osób na zbliżające się Andrzejki.

Zamiast lania wosku i wróżenia z fusów, 30 listopada można zanurzyć się w modlitwie, śpiewie, a później nawiązać nowe znajomości. Katolicka impreza dla singli ze św. Andrzejem, patronem małżeństw i orędownikiem zakochanych odbędzie się w „Eliaszówce”, w piwnicach klasztoru Karmelitów na Piasku (wejście od ulicy Karmelickiej 21 przez parking), start o 20:00. Wcześniej wszyscy chętni zaproszeni są na uwielbienie i świadectwo w kaplicy Matki Bożej Piaskowej w bazylice Karmelitów, przy ul. Karmelickiej 19.

Program:

20:00 - 20:30 Uwielbienie

20:30 - 21:00 "Zawierz Bogu swoje serce" - świadectwo Ani i Rafała

20:00 - 3:00 Boska Impreza (muzyka, tańce, integracja wraz z wodzirejką i DJ)

Na wydarzenie zaproszone są osoby stanu wolnego w wieku od 22 do 44 lat, które mają możliwość zawarcia sakramentalnego związku małżeńskiego. Ilość miejsc ograniczona (100 osób z zachowaniem równowagi płci pół na pół). Organizatorzy serdecznie zapraszają! Zapisy na stronie: https://www.facebook.com/events/417034225902932/.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem