Reklama

Kobiety gospodarne i wyjątkowe

2019-03-20 09:26

Joanna Ferens
Edycja zamojsko-lubaczowska 12/2019, str. VI

Joanna Ferens
Na scenie wystąpiły m.in. panie z KGW z Zastawia

Regionalne konsultacje związane z wsparciem Kół Gospodyń Wiejskich odbyły się w Biłgoraju

Spotkanie dla kół aktywnie działających dla swych małych ojczyzn odbyło się 4 marca, a towarzyszyło mu hasło: „Niezależność i rozwój Kół Gospodyń Wiejskich bez obowiązków i obaw”.

Obecna na spotkaniu wicemarszałek Sejmu Beata Mazurek podkreślała, że dzięki wsparciu, które Koła Gospodyń Wiejskich otrzymały, będą się jeszcze lepiej rozwijać i kultywować ludowe tradycje. – Po raz pierwszy Koła Gospodyń Wiejskich uzyskały samodzielność, niezależność, uzyskały osobowość prawną i wsparcie finansowe, którego do tej pory nie było. To oczywiście nie jest wszystko, nadal będziemy podejmować inicjatywy ukierunkowane na Koła Gospodyń Wiejskich, choćby po to, by mogły one korzystać ze środków europejskich w nowej perspektywie finansowej. Ja osobiście jestem bardzo zadowolona, że te kobiety aktywne, które prowadzą mnóstwo ciekawych i różnorodnych inicjatyw, w tym te związane z kulturą, mają wreszcie finansowe wsparcie. Jest to dofinansowanie działań, z których wszyscy korzystamy – wskazała.

Starosta biłgorajski Andrzej Szarlip dodał, iż spotkanie z Kołami Gospodyń Wiejskich z terenu Powiatu Biłgorajskiego to inicjatywa wyjątkowa, mająca na celu ukazanie ogromnego znaczenia tych jednostek dla społeczności lokalnej. – W kulturze wsi Koła Gospodyń Wiejskich od lat odgrywały i nadal odgrywają ważną rolę. To skarb każdej społeczności lokalnej. Mamy coś, co określiłbym „smaczkami kulturowymi”. Nie chodzi tu tylko i wyłącznie o przysmaki kulinarne, ale przede wszystkim kulturę ludową, o artystów, którzy oddają się swej pasji i dokładają cegiełkę do tego, co stanowi o naszej tożsamości, o naszym folklorze, o naszej unikalności. Mamy laureatów w ogólnopolskich konkursach, przeglądach. To środowisko należy doceniać, należy integrować i należy wspierać oraz wzmacniać. Koła Gospodyń Wiejskich są nośnikiem kultury ludowej, tej kultury żywej, barwnej i tworzącej podstawę kultury polskiej – podkreślił.

Reklama

Działalność Kół Gospodyń Wiejskich musi być wspierana, gdyż są one naszym kulturowym dziedzictwem. Co zatem idzie za wsparciem dla KGW i jakie korzyści z tego płyną – tłumaczyła sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju, Angelika Możdżanowska. – Dzięki wsparciu KGW nabywają osobowość prawną przez wpis do Krajowego Rejestru KGW. Wprowadziliśmy m.in. także cały szereg ułatwień, w tym zerowe koszty rejestracji, wsparcie finansowe na działalność statutową, bez podatku dochodowego, bez obowiązku kasy fiskalnej. Jest również możliwość prowadzenia działalności gospodarczej, dostęp do bezpłatnej pomocy prawnej dla KGW, możliwość ubiegania się o środki finansowe w ramach konkursów i dotacji (samorząd, rząd), opieka pełnomocnika do spraw KGW w biurach powiatowych ARiMR oraz Pełnomocnika Rządu ds. Małych i Średnich Przedsiębiorstw, a także pomoc i nadzór nad działalnością Kół Gospodyń Wiejskich Prezesa Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa we współpracy z Pełnomocnikiem Rządu ds. Małych i Średnich Przedsiębiorstw – wskazała.

Nie da się ukryć, że Koła Gospodyń Wiejskich wrosły także w życie i działalność polskiej wsi. – Przede wszystkim integrujemy środowisko kobiet, spotykamy się, wymieniamy doświadczeniami, przepisami, podejmujemy też konkretne działania. Mamy próby śpiewu, organizujemy zajęcia dla dzieci i wieczorki dla seniorów. Kultywujemy tradycyjną kuchnię, obrzędy oraz kulturę ludową, w tym zwyczaje i obyczaje, śpiew czy strój ludowy – wymienia Henryka Zdybel z KGW Zastawie z Gminy Goraj.

Po części oficjalnej spotkania był czas na dyskusję, zadawanie pytań i wymianę opinii. Rozmawiano m.in. o kwestii RODO w działalności KGW czy kwestiach współpracy z Administracją Skarbową. Na zakończenie Zespół Szkół Zawodowych i Ogólnokształcących w Biłgoraju przygotował dla wszystkich Pań słodki poczęstunek.

Tagi:
koło gospodyń Biłgoraj

Samorządy i Koła Gospodyń Wiejskich zadowolone z nowego rozwiązania!

2018-12-18 10:59

MSK
Niedziela Ogólnopolska 51/2018, str. 67

Ustawa nie zmienia w jakiś istotny sposób aktualnej działalności Kół, jednak przynosi znaczące ułatwienia i zupełnie nowe możliwości

Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju
Anna Lis, Dariusz Strugała

Od początku grudnia obowiązuje Ustawa o Kołach Gospodyń Wiejskich, która została bardzo dobrze przyjęta przez zarówno Koła, jak i Samorządy, które dostrzegły wiele korzyści dla rozwoju gmin i lokalnych społeczności.

Większość osób, z którymi rozmawialiśmy, podkreśla, że nareszcie docenione zostało to, czego wcześniej nie dostrzegano – ogromne zaangażowanie i pomoc, którą lokalnym społecznościom niosą Koła Gospodyń Wiejskich. Prowadzona przez KGW działalność społeczno-wychowawcza, oświatowo-kulturowa, działalność na rzecz wszechstronnego rozwoju obszarów wiejskich, rozwoju przedsiębiorczości kobiet, poprawy warunków życia i pracy na wsi, dbałość o zrównoważony rozwój społeczny w wymiarze godzenia życia zawodowego i rodzinnego, o rozwój lokalnej kultury i tradycji – wszystko to realizowane dotychczas przez Koła nie znajdowało należytego wsparcia i docenienia.

Ponieważ Ustawa przynosi wyraźne korzyści Kołom Gospodyń Wiejskich, postanowiliśmy najpierw zebrać głosy samorządów, aby poznać ich opinie na temat istniejących od 1 grudnia br. rozwiązań.

To, na co zwrócili uwagę, to przede wszystkim zdecydowanie szersze możliwości, jakie otwierają się teraz przed KGW. Pan Dariusz Strugała – Burmistrz miasta i gminy Jaraczewo, Wiceprzewodniczący Związku Gmin Wiejskich Rzeczypospolitej Polskiej oraz członek Europejskiego Komitetu Regionów w Brukseli zauważa: – Gdyby nie to, że wiele gmin wspiera swoje KGW, w sporej części nie istniałyby one w ogóle lub działałyby w bardzo ograniczonym zakresie. Na moim terenie Kółka Rolnicze prawie już nie istnieją i to Gmina stanowi często jedyne wsparcie dla Kół. Finansowa pomoc, która jeszcze w tym roku może być wypłacona Kołom, dla mnie jest zaczynem, jest otwarciem na nowe perspektywy dla lokalnych społeczności. Dzięki tym funduszom i dzięki zwiększonej w ten sposób aktywności KGW będą mogły przyciągać nowe członkinie i członków, a tym samym poszerzać swoją perspektywę działań integrujących, rozwijających i wspierających lokalną społeczność. – Rozwiązania te pozwolą również nam, samorządom, w sposób jawny wspierać funkcjonowanie KGW na naszym terenie – dodaje Pan Burmistrz, na którego terenie działa 17 Kół.

Jak zaznaczył inny z samorządowców, przy organizacji lokalnych festynów, KGW były narażone na absurdalne kontrole skarbowe, gdy tylko próbowały wspierać uroczystości swoimi tradycyjnymi wypiekami czy też doskonałą lokalną kuchnią. Chcąc prezentować lokalne tradycje, Koła często musiały same ponosić koszty zakupu strojów ludowych czy też niezbędnych do przedstawień rekwizytów.

Pani Anna Lis – Sołtys Gorzyc Małych w gminie Odolanów w powiecie ostrowskim, a jednocześnie członkini KGW w Gorzycach Małych zaznaczyła, że osobowość prawną, jaką otrzymują Koła na mocy nowej Ustawy, należy porównać do uzyskania przez kobiety praw wyborczych: „Dokładnie w 100-lecie uzyskania tych praw również KGW otrzymują swoją osobowość. To bardzo wyjątkowy moment”. Pani Sołtys podkreśla, że w prawie każdej miejscowości i wiosce żadna z uroczystości nie odbywała się bez udziału KGW, ale „dotychczas Koła były zawsze z boku”. – Mówiło się o nas, ale byłyśmy od podawania kawy i uświetniania uroczystości, nie miałyśmy żadnej podstawy prawnej. Dziś, gdy Koła mają już osobowość prawną, gdy możemy same zdobywać pieniądze i otrzymywać pomoc finansową, daje to nam ogromne możliwości. Kobiety, z którymi rozmawiam, mówią, że nareszcie ktoś o nas pomyślał, jesteśmy zauważone, a nie spychane na margines.

Samorządowcy liczą też na to, że nowe rozwiązania, również dzięki finansowemu zastrzykowi, pozwolą na kolejne działania Kół, zwiększą ich możliwości organizacyjne, a jednocześnie pozwolą na realizację wielu społecznie potrzebnych akcji. Jest to również szansa na powstanie Kół w miejscach, gdzie ich dotychczas nie było.

Panie, które już zarejestrowały swoje Koła, potwierdziły, że proces zgłoszenia KGW przebiega nad wyraz szybko i sprawnie. Sama Ustawa, natomiast, nie zmienia w jakiś istotny sposób aktualnej działalności Kół, jednak przynosi znaczące ułatwienia i zupełnie nowe możliwości.

Na przyszły rok część KGW już zapowiedziało prowadzenie warsztatów kulinarnych, promocji swoich wyrobów artystycznych na międzynarodowych targach. Koła planują już przyszłoroczne wyjścia do teatru, opery czy też reaktywację własnych grup teatralnych lub kabaretowych.

Wiele kobiet podkreśla również, że dzięki umożliwieniu Kołom prowadzenia sprzedaży swoich wyrobów czy też prowadzenia odpłatnych kursów zwiększą się możliwości finansowe KGW. Nie bez znaczenia jest więc fakt zwolnienia z opodatkowania dochodu Koła do 100 tys. zł, zwolnienia z podatku VAT do 200 tys. zł, braku obowiązku kasy fiskalnej czy też braku konieczności składania rozliczeń rocznych z dochodu. A Ustawa ta jest dopiero pierwszym krokiem! Już od stycznia 2019 r. planowane są kolejne działania i pomysły dla zarejestrowanych KGW.

Dzięki możliwości prowadzenia odpłatnych kursów wyrobu wielkanocnych pisanek, robót szydełkowych czy tworzenia makramy ze sznurków wiskozowych i lnianych Koła nie tylko przyczyniają się do ocalenia od zapomnienia wielu tradycyjnych lokalnych umiejętności, ale również angażują i rozwijają naszą młodzież – dając im szeroką perspektywę spojrzenia na tradycję i nowoczesność. A pamiętajmy, że niektóre z tych już prawie zapomnianych umiejętności trafiło kilka lat temu na polską listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego. Znajdziemy na niej m.in.: unikalne cieszyńskie rusznikarstwo, krakowskie szopkarstwo, ulanowskie flisackie tradycje, hafciarstwo kaszubskie szkoły żukowskiej, żywiecko-suskie zabawkarstwo, bartnictwo i wiele innych. – A jak wiele ciekawych tradycji możemy jeszcze zaproponować Polsce i światu! – mówi pani Aniela, która przypomina, jak koniakowskie koronki zawojowały nie tylko listę UNESCO, ale też trafiły zarówno do Papieża, jak i do Królowej angielskiej!

Zapytaliśmy też przedstawicielki zgłoszonych już Kół, co powiedziałyby Paniom, które się jeszcze zastanawiają.

Najciekawiej ujęła to jedna z Pań: – Nie warto czekać! Szybsze zgłoszenie to szybsze fundusze – powiedziała, a jej koleżanka dodała: – Nie spodziewałam się, że Pełnomocnicy ds. KGW w ARiMR będą tak pomocni i tak szybko przeprowadzą nas przez cały proces – załatwiłyśmy wszystko jednego dnia!

Wszelkie informacje otrzymają Panie:

• na stronie: www.kobietygospodarnewyjatkowe.pl

• pod specjalnie uruchomionym numerem telefonu: (22) 273-79-61

• u swojego Pełnomocnika ds. KGW w lokalnym oddziale ARiMR (lista Pełnomocników na stronie: www.kobietygospodarnewyjatkowe.pl w zakładce Pełnomocnicy).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Siła modlitwy

2019-10-01 13:55

Beata Pieczykura
Niedziela Ogólnopolska 40/2019, str. 10-11

Ma moc większą od bomby atomowej. Jest najpotężniejszą bronią znaną ludziom wszystkich czasów, także w XXI wieku. To nie slogan – mówią ci, którzy doświadczyli siły modlitwy różańcowej. Dzięki niej niektórzy wciąż żyją

stock.adobe.com

Chwycili za różaniec, a sam Bóg uczynił cud we właściwym czasie. Zaufali, są pewni, że On wie, co robi. Wojownicy Maryi opowiadają o cudownej ingerencji Boga w swoim życiu.

Ocalony i nawrócony

Wielkiej siły modlitwy różańcowej, która ratuje od samobójstwa i kompletnie zmienia życie, doświadczył Marcin. Przez 15 lat pił i zrobił w życiu wiele złych rzeczy. Któregoś dnia, w 1. rocznicę śmierci swojej ukochanej babci, postanowił pójść trzeźwy na jej grób. Pamiętał, że babcia przez całe życie odmawiała Różaniec, głównie w jego intencji, więc zabrał ze sobą ten sznurek paciorków.

– W drodze na cmentarz próbowałem odmawiać Różaniec, choć właściwie nie wiedziałem jak, bo zapomniałem po I Komunii św. – opowiada Marcin. – Miałem omamy, jakbym widział diabła, który namawiał mnie, żebym się powiesił. W tym amoku zwątpiłem we wszystko i poszedłem na pole. Wiedziałem, że tam jest takie miejsce, gdzie są schowane sznury. Szukałem gorączkowo powroza, ale nie mogłem go znaleźć. To mi uświadomiło, że ta modlitwa ma wielką moc. Jestem pewny, że dzięki Różańcowi nie odebrałem sobie życia. Oszołomiony wróciłem na cmentarz i modliłem się, jak umiałem. Wtedy postanowiłem świadomie i dobrowolnie iść na terapię odwykową. Najpierw przez 3 miesiące byłem na oddziale detoksykacyjnym, a potem na oddziale odwykowym. Tam, po 15 latach, przystąpiłem do spowiedzi generalnej. Spowiednik powiedział mi, jak odmawiać Różaniec. Po powrocie do normalnego życia było mi ciężko, ale najważniejsze było to, aby „nie popłynąć”. Moją siłą i pomocą stał się Różaniec. Tak pozostało do dziś. Otrzymałem tyle łask – nie piję już 10 lat, a od 2 lat odmawiam Nowennę Pompejańską, jedną za drugą, zwłaszcza za kapłanów. Wierzę, że we współczesnym świecie najskuteczniejszą bronią jest Różaniec.

54 dni do szczęścia

Niełatwe życie odebrało jej radość i pokój serca, wszystko przestało mieć sens. Pracowała po 12 godzin dziennie, także w soboty i niedziele. Zaczęło jej szwankować zdrowie, pojawiły się konflikty w niedawno zawartym małżeństwie. Nie miała czasu dla przyjaciół, więc powoli ich traciła. Nie widziała wyjścia z tej sytuacji, a z całego serca pragnęła zmiany. – Wtedy przyjaciółka powiedziała mi, że Różaniec ma moc zmienić to wszystko – wspomina Magdalena. – Pomyślałam sobie: czemu nie, i postanowiłam spróbować. Byłam tak zdesperowana, że zdecydowałam się odmawiać Nowennę Pompejańską – każdego dnia przez 54 dni nie rozstawałam się z różańcem. Walczyłam ze sobą, z czasem, ze zniechęceniem. Wytrwałam. Dziś wiem jedno – niezależnie od tego, co by się działo, Bóg zawsze wyciągnie rękę, bo nie odmawia Matce Jezusa. Jestem szczęśliwa, wszystko powoli wraca do normy. Różaniec totalnie odmienił moje życie.

Potężniejszy od kul

Zenon różaniec otrzymał w dniu I Komunii św. i nie rozstaje się z nim do dziś. Od wielu lat modli się na nim codziennie. O trudnych dniach i modlitwie wbrew nadziei tak dziś mówi:

– Pamiętam, jak wiosną 1945 r. pijany radziecki żołnierz chciał rozstrzelać mojego ojca Jana. Mama klęczała na podwórku, na śniegu, przy ul. Paderewskiego w Grudziądzu, płakała i głośno odmawiała Różaniec, a my, dzieci, razem z nią. Baliśmy się. Po chwili przyszedł pułkownik, przełożony żołnierza, który trzymał ojca pod bronią, i zażądał dokumentów. Wtedy okazało się, że ojciec nie jest Niemcem. Pułkownik oddał ojcu dokumenty i powiedział mu, że jest niewinny. Potem znowu rosyjscy żołnierze zabrali ojca na przesłuchanie i uwięzili w piwnicach jednego z domów w Owczarkach k. Grudziądza. Długo nie wracał. Mama i ja poszliśmy tam. Cudownym trafem ojca właśnie zwolnili. Po wyzwoleniu Grudziądza całą rodziną wróciliśmy do domu – był zniszczony, ale stał. Jestem pewny, że codzienna modlitwa różańcowa naszej wieloosobowej rodziny ocaliła ojca od czerwonego zniewolenia i śmierci. Dlatego pytam młodych: Czy odmówiłeś Różaniec choć jeden raz? Może teraz weźmiesz go do ręki i będziesz się na nim modlić... To piękna przygoda spotkać Boga w tajemnicach rozważanych we wspólnocie Kościoła lub osobiście w domu, szpitalu, drodze, gdziekolwiek jesteście...

* * *

Powiedzieli o Różańcu

„Czepił się chłop Różańca jak tonący liny. Ale czegóż dzisiaj uchwycić się można, kiedy wszystko tak szybko się zmienia, przemija? Czegóż uchwycić się można w tym świecie, gdzie tempo przemian i zmian oszałamia, onieśmiela, ogłupia? Różańca babci, matki, swojego Różańca. Tego samego Różańca, co wczoraj, dziś i jutro. Najprostszego, jak prosta jest miłość. Uchwycić jego rytm, wejść w ten rytm, żyć tym rytmem – to uratować i ocalić siebie” – o. Jan Góra OP

„Nie ma w życiu problemu, którego by nie można rozwiązać z pomocą Różańca” – s. Łucja z Fatimy

„Różaniec jest modlitwą maluczkich i pokornych, ale też modlitwą najwznioślejszych duchów w Kościele; jest modlitwą teologów, doktorów, myślicieli i świętych” – kard. Stefan Wyszyński

„Jesteśmy szczęściarzami. Bo mamy Różaniec. Bo się możemy uczepić tajemnic, które dokonały największych rewolucji w dziejach świata. Bo się możemy dać wciągnąć w te tajemnice. Zresztą, czy nie są to też nasze tajemnice? Pełne radości i bólu, światła i chwały. Może dlatego modlitwa różańcem staje się wciąż, tak jak niegdyś, początkiem wielu rewolucji, w naszym życiu i życiu całej ludzkości” – ks. Rafał J. Sorkowicz SChr

„Różaniec to nie wypracowanie teologiczne. Odmawiany w chorobie, w trudnej podróży, w oczekiwaniu na wyniki badań, przed drzwiami egzaminatora – jest najmądrzejszą modlitwą” – anonim z internetu

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Śmigiel: Bł. ks. Popiełuszko był sprawiedliwym pośród niesprawiedliwych

2019-10-20 15:26

xpb | Górsk | KAI

- Uderzony nie uderzył, okłamywany nie okłamał, a zdradzany nie zdradził – tak o bł. ks. Jerzym Popiełuszce mówił biskup toruński Wiesław Śmigiel podczas obchodów 35. rocznicy jego męczeńskiej śmierci.

Głos z Torunia

20 października w kościele w Górsku, nieopodal miejsca uprowadzenia bł. ks. Jerzego Popiełuszki, bp Wiesław Śmigiel przewodniczył Mszy św. o jego kanonizację oraz w intencji ojczyzny. Eucharystia sprawowana była z okazji 35. rocznicy śmierci bł. ks. Jerzego.

Zobacz zdjęcia: 35. rocznica śmierci bł. ks. Jerzego Popiełuszki

Podczas homilii bp Wiesław przypomniał, że bł. ks. Jerzy Popiełuszko był jednym z wielu, często bezimiennych, duchownych niezłomnych. Pociągał ludzi nie błyskotliwością czy wyszukanymi metodami kaznodziejskimi, lecz autentycznym, pełnym zaangażowania głoszeniem Ewangelii. Jego wierność stawała się tym, co zachwycało, pociągało i mobilizowało do działania zgodnego z nauczaniem Chrystusa.

Ksiądz Biskup nawiązując do słów ks. Józefa Tischnera, wypowiedzianych przy grobie bł. ks. Jerzego, podkreślił, że bł. ks. Popiełuszko miał w sobie tę moc ducha, która pozwoliła na to, by był sprawiedliwym pośród niesprawiedliwych, prawdomównym pośród kłamców.

- Bł. ks. Jerzy uświadamiał, że to od człowieka zależy co tworzy: dobro czy zło. I to od człowieka zależy jak odpowie na zło: złem czy dobrem. Jeśli człowiek na zło odpowiada złem to powiększa jeszcze dramat tego świata – mówił ksiądz biskup. Zaznaczył, że bł. ks. Jerzy nauczał nas, że człowiek ma w sobie taką wolność i taką moc, że gdy zrozumie i przyjmie słowa wzywające do zwyciężania zła dobrem, "uderzony nie uderzy, okłamywany nie okłamie, a zdradzany nie zdradzi."

Po Mszy św. w Centrum Edukacji Młodzieży w Górsku odbyło się przedstawienie o życiu i działalności bł. ks. Jerzego przygotowane przez uczniów Szkoły Podstawowej w Górsku.

Niedzielne uroczystości wpisują się w wojewódzkie obchody 35. rocznicy śmierci bł. ks. Jerzego, które rozpoczęły się już 17 października we Włocławku i Bydgoszczy.

W ramach toruńskich obchodów 20 października o godz. 18.00 w toruńskiej katedrze zostanie odprawiona Msza św. o kanonizację bł. ks. Popiełuszki, w której uczestniczyć będą przedstawiciele Solidarności, a po Mszy św. nastąpi uroczysty przemarsz pod pomnik bł. ks. Jerzego i złożenie kwiatów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem