Reklama

Droga Krzyżowa

2019-03-27 10:20

Ks. Jerzy Szymik
Niedziela Ogólnopolska 13/2019, str. 4-7

Bożena Sztajner/Niedziela

Stacja I
Jezus przed Piłatem

Stali.
Wycierali wargi z krwi,
wydłubywali ludzkie mięso spomiędzy zębów.
Trzymali szlauchy i butelki, rechotali.

Stał
naprzeciwko nich.
Milczał, krwawił.

Jak wdowi grosz wobec dzikich fortun.
Umiłowany Boga.

Reklama

Stacja II
Jezus bierze krzyż na ramiona

Cóż masz, czego byś nie otrzymał, synu.

Nie brak mi niczego, przyznaję, Panie.
Nigdyś mnie nie oszukał niespełnioną obietnicą,
jest, jak być miało, znak, że z Twojej
ręki jestem.
Strzeż mnie i zachowaj.
Przyglądaj się drodze,
na której gasnę dla Ciebie, prostuj ją,
licz moje kroki, nie licz za bardzo na mnie,
bądź u kresu, jak byłeś u źródła.
Niech Cię radują równy stukot szyn,
po których się zbliżam do Ciebie,
i nierówny mojego serca,
brzozy i sosny, któreś stworzył,
i ja – spalona trawa.

Stacja III
Jezus upada po raz pierwszy

Grzech nie jest żydowskim wynalazkiem, Herr Friedrich.
Grzech w ogóle nie jest wynalazkiem, Panie Nietzsche.

Diabeł nie odróżniał komunizmu i nazizmu,
były mu jak dwa dorodne konie, którymi powoził.
Świat jest mu jak bitwa pod Gettysburgiem:
bez strategii, na wyniszczenie.

Teraz toczy przekrwionym okiem po Europie i naszym wieku.
Szuka nowych koni.

Kijowski Majdan, wyspa Ut?ya, belgijski parlament, aborcyjne kliniki.
Wszystko mało.

Stacja IV
Jezus spotyka swoją Matkę

Byłem jedynie tęsknotą, niczym więcej,
tęskniącym, nikim więcej.
A rozmyślając o naszym świecie i o nas,
prosiłem, bezradny, o zmiłowanie,
dla mnie i dla świata.

Niedaleko, w czujnym pogotowiu,
na granicy materii i ducha i po obu jej stronach,
krzątała się wokół moich myśli i serca
Ona,
Matka Dobrej Rady;
z dobrą radą (Synkiem) na biodrze.

Stacja V
Szymon z Cyreny pomaga Jezusowi

A ty patrz i zobacz,
co się z tobą dzieje:
do małych krzyży
jakie wielkie łaski
podwieszone,

a ty patrz i zobacz,
co się z tobą dzieje:
dlatego się dzieje,
żeby On mógł być blisko,
żeby cię nie stracić,

a ty patrz i zobacz.

Stacja VI
Weronika ociera twarz Jezusowi

Nie tylko nasze;
Jego serce jest o wiele bardziej niespokojne,
skrajnie.

O nas.
Drży o mnie,
czuję to, wiem.
Jego serce szuka tych,
którzy podzielaliby Jego namiętność
do ludzi.

Woła, kołacze, uwodzi proroków.
Uwiódł i mnie, żeby mnie tym samym
uratować.

Moja nadzieja jest cicha i wielka,
że kiedy wróci,
powie:

miałeś staranie o moich.
Moje dziecko,
moja krew.

Stacja VII
Jezus upada po raz drugi

Ale w Polsce
ciągle zdarzało się księżom tak zadomowić w konfesjonale,
że w nim zasypiali. A w kropielnicach i w słoikach po piwnicach
zalegały hektolitry wody święconej, poświęcone ziela w odrzwiach,
figurki świętych w szczytach domów,
furkoczące na wietrze wstążki
przy polnych i leśnych krzyżach.

„O biedacy – mówiła jadąca ze mną osiemdziesięciokilkuletnia Ślązaczka,
zerkając w Tychach na bilbord z napisem: «Ateiści są boscy» –
jeszcze będziecie robić różańce z chleba
i dopiero to was nawróci”.

„Jeśli się dorwiecie czasem do kawałka chleba.
Jeśli was spotka taka łaska” –
dodała.

Stacja VIII
Jezus pociesza płaczące niewiasty

Słuchałam dziś kazania o płaczu:
o tym, jak z bezradności płakał Ezaw,
gdy nie otrzymał błogosławieństwa,
jak płakali Izraelici na pustyni,
że nie mogą jeść mięsa, ogórków i cebuli,
jak płakał Dawid po stracie Absaloma,
jak płakała wdowa nad zmarłym jedynakiem,
Jezus nad grobem Łazarza, bo go miłował;
i w końcu nad Jerozolimą.
Wszystko mam za nic, wiesz;
to niezwykłe.

Wiem.
Jeszcze zrozumiem Dawida tak, jak go nigdy do tej pory nie rozumiałem,
jego słowa: „Kto by dał, bym ja umarł zamiast ciebie?” (2 Sm 19, 1).
*

Mama mówi, że to się szatanowi w naszej epoce udało: atak na kobiety.

Rzekłbym: częściowo.

Bo nie na wszystkie.

Stacja IX
Jezus trzeci raz upada

Nie bój się,
należysz do Boga.

Jak wtedy, tak teraz,
jak z Pawłem, tak z tobą:
zewnątrz walki, wewnątrz obawy.
I księżyc ten sam.

Bóg, Pocieszyciel pokornych,
jak wtedy, tak teraz:
jak dźwigał tamtych,
tak podniesie na duchu i ciebie.

Żebyś mógł pocieszać tych,
co są w jakiejkolwiek udręce,
pociechą, której doznajesz
od Niego.

Nadzieja jest stąd,
że wiara mówi prawdę.

Nie bój się;
wierz tylko,
a będzie ocalona.
A z nią świerszcze, miasto,
księżyc i gałęzie
jesionów.

Stacja X
Jezus zostaje z szat obnażony

Co ja zrobię bez ciebie, moje ziemskie życie,
bez twoich zmysłów, olśnień,
nawet z bólem nie umiem się rozstać,
ciemnych chwil mi szkoda.

Wystarczysz sam, prawda?
Ani oko, ani ucho?
Zaufam i wtedy pojmę, zrozumiem?
Przejdę z życia w śmierć jak z czerwca w lipiec?

Boże mój, Boże:
poradzisz sobie ze mną?

Stacja XI
Jezus przybity do krzyża

Bóg dysponuje niemożliwą,
niewyobrażalną, nieznaną rezerwą.
Wprowadza ją suwerennie,
na własnych warunkach.
„Deus providebit”.

Stacja XII
Jezus umiera na krzyżu

Gdziekolwiek spojrzysz – On tam był
przed tobą.
Cokolwiek słyszysz – On zapisał nuty.

Jedynie w mrok
idziesz sam, bez Niego.

„Abbandonato, Desolata, Kyrios.
Eloi, Eloi...”.

Dopiero potem,
po tamtej stronie świata,

gdy ten na lewą stronę wywrócony będzie
(choć strona prawa pozostanie sobą),

ocali ciebie.
Pod dnem opuszczenia.

Stacja XIII
Jezus zostaje zdjęty z krzyża

Ukrzyżowany
w cudownej poświacie,
między złamanymi bólem,
Matką i Janem.

Jak drogowskaz Zmartwychwstania,
w pastelowych, spłowiałych kolorach gotyku.

Chwila wytchnienia po wyczerpującej agonii.
Odpoczywa, nie umarł, tylko śpi –
jak dwunastoletnia, którą wskrzesił.

Przyglądam się dłoniom. Długim, szczupłym rękom,
nienaturalnie wygiętym po torturach.

Szczęśliwy jestem przy Tobie, Panie,
pomimo deszczu, wichru i wszystkich moich starości,
o których nie da się nie myśleć,
a nie da się mówić.

Odpoczywam.

Stacja XIV
Złożenie Jezusa w grobie

„Pan odbuduje Jeruzalem.
On leczy złamane serca, Alleluja!”.

Musi się stać wszystko to, co stać się musi.
Kielich – do dna.
Twoja wola, nie moja. Do końca.

Właśnie zmierzch przechodzi w noc,
powoli, do skutku. Coraz głębsza
czerń nad Rzymem.

Za kilka godzin to się odwróci.

Stacja XV
Zmartwychwstanie

Tylko z tyłu Go zobaczysz,
tylko wiarą dotkniesz,
po owocach rozpoznasz,
po szmerze łagodnym.

Potem
jest to zawsze jasne:
że był, że Go nie było.
Ale póki co, kiedy trwa sprawa i pytanie,
żaden znak nie będzie ci dany
poza znakiem Jonasza,
poza śmiercią i życiem.

Jest On bowiem z niespotykaną poza Nim dyskrecją:
nikt i nic tak dyskretnie nie jest, jak On jest.
Na pewno nie jest w nagłym ochłodzeniu oka
ani w skrzywieniu warg (chyba że z bólu).

Ale
kiedy skrada się miłość,
niepewna samej siebie,
na łamliwych łapkach,
twoja czujność niech rośnie:
„od tych bywa nalezion,
którzy go nie kuszą” (Mdr 1, 2a).

Ks. Jerzy Szymik
Katowice, kwiecień 2015 r.

Wszystkie rozważania Drogi Krzyżowej są wierszami bądź fragmentami wierszy z tomu „Hilasterion” (Księgarnia św. Jacka, Katowice 2014), specjalnie dobranymi do stacji drogi krzyżowej w krypcie katedry pw. Chrystusa Króla w Katowicach. Pierwodruk tekstu rozważań: „Droga Krzyżowa w kościele akademickim w Katowicach”, red. W. Surmiak, S. Babuchowski, Katowice 2015.

Hilasterion – termin ten (grec. hilasterion, hebr. kapporeth, pol. przebłagalnia) w języku Starego Testamentu oznaczał centralny przedmiot świątyni – wieko przykrywające Arkę Przymierza; miejsce, nad którym ukazuje się Jahwe, w obłoku, „punkt styczności” Boga i człowieka, miejsce tajemniczej obecności Najwyższego – Bóg stawał się tu bliski jak tylko było to możliwe w stworzonym świecie. W dniu pojednania, Yom Kippur, hilasterion był skrapiany krwią zwierząt w zastępstwie zasługujących na śmierć grzesznych ludzi. Ale ten głęboki obrzęd nie mógł być ostatnim słowem w wielkiej sprawie grzechu i przebaczenia, ludzi i Boga. Ostatnim słowem okazał się Jezus Chrystus – „Jego to ustanowił Bóg narzędziem przebłagania (hilasterion), dzięki wierze mocą Jego krwi” (Rz 3,25). On jest centrum świątyni, rzeczywistą przebłagalnią. On jest miejscem obecności żywego Boga. W Nim Bóg jest najbliższy grzesznikowi.
On jest HILASTERION.

Tagi:
Droga Krzyżowa

III Dekanalna Droga Krzyżowa na Chełmiec

2019-04-24 09:01

Krystyna Smerd
Edycja świdnicka 17/2019, str. 1-2

Parafianie z wałbrzyskich parafii, członkowie wspólnot modlitewnych działających przy nich, a wśród nich członkowie Domowego Kościoła – to uczestnicy III Dekanalnej Drogi Krzyżowej na Górę Chełmiec zorganizowanej przez parafię pw. Świętych Aniołów Stróżów w Wałbrzychu

Ryszard Wyszyński
Wspólna fotografi a uczestników Drogi Krzyżowej

Wyjście na Drogę Krzyżową nastąpiło spod pięknego zabytkowego kościoła pw. Trójcy Świętej w Boguszowie-Gorcach w sobotę 13 kwietnia. Uczestników w imieniu organizatorów przywitał w świątyni ks. dziekan Wiesław Rusin, który wyraził radość z licznego udziału wiernych, a w imieniu proboszcza parafii ks. Andrzeja Bajaka oraz własnym wikariusz ks. Rafał Chudy, który na tę stanowiącą szczególne wyzwanie dla uczestników górską Drogę Krzyżową organizuje ze swoimi parafianami w każdy piątek Wielkiego Postu. Warto podkreślić, że w historii dekanatu Wałbrzych-Południe biorący w niej udział pątnicy już po raz trzeci modlili się, idąc szlakiem Drogi Krzyżowej Trudu Górniczego, gdzie przy rozważaniach Męki Pańskiej wspominani są polscy górnicy, którzy stracili życie – na przestrzeni minionego stulecia – w kopalniach węgla i innych miejscach wydobycia surowców mineralnych rozsianych na całym świecie od Belgii po daleką Syberię. Przy stacjach tej Drogi wspominani są też górnicy, którzy zginęli w wypadkach w Dolnośląskim Zagłębiu Węglowym po II wojnie światowej, a tych ofiar było ponad 1600. W modlitwie Drogi Krzyżowej na Chełmiec uczestniczyła liczna grupa pątników, a szczególnie wielu było w niej mężczyzn. Były to osoby w różnym wieku – od sześcioletnich dzieci z rodzicami, po seniorów. Rozważania pierwszej stacji Drogi Krzyżowej rozpoczął ks. dziekan Wiesław Rusin. Przy kolejnych stacjach rozważania odczytywali wierni z parafii biorących udział w dekanalnej Drodze Krzyżowej. Także i oni, rozważając w kolejnych stacjach Drogi Krzyżowej cierpienie zadawane Jezusowi, przywoływali nasze codzienne występki, wzywali do rachunku sumienia i poprawy.

Modlitwa na pątniczym szlaku na górę Chełmiec z przystankami na rozważania zajęła uczestnikom około dwóch godzin. Na zakończenie przy Milenijnym Krzyżu bardzo serdecznie jeszcze raz podziękował im za udział i wytrwałość na szlaku ks. dziekan Wiesław Rusin.

Szczególnie wyrazy podziękowania skierował do tych, którzy zadbali o przygotowanie wspólnego wyjścia na Chełmiec – łagodny szczyt górujący nad trzema miastami: Boguszowem-Gorcami, Wałbrzychem i Szczawnem-Zdrojem. Byli to Stanisław Rondzisty – nadzwyczajny szafarz Komunii św. z parafii kolegiackiej, radny miasta Wałbrzycha Piotr Kwiatkowski, Krzysztof Teper, a także zabezpieczający trasę ratownicy z Wałbrzysko-Kłodzkiej Grupy GOPR.

Przy okazji prowadzonych rozmów po zakończeniu Drogi Krzyżowej z jej uczestnikami okazało się, że kilkoro z nich wyszło na górę Chełmiec po raz pierwszy w życiu, choć od lat są mieszkańcami Wałbrzycha czy okolic. Był wśród nich Antoni Piątek – prezes Towarzystwa Przyjaciół Dzieci, Koła Pomocy Dzieciom z Niepełnosprawnością w Wałbrzychu.

– Jestem szczęśliwy, że wybrałem się na Drogę Krzyżową z wejściem na szczyt Chełmca, wzdłuż szlaku słynnej przecież w Wałbrzychu i okolicy Drogi Krzyżowej Trudu Górniczego, o której tyle słyszałem pięknych słów. Nie udało mi się nigdy wcześniej być na Chełmcu, bo zawsze coś stawało na przeszkodzie, a był to najczęściej obowiązek opieki nad synem. Udział w modlitwie Drogi Krzyżowej bardzo mnie zmotywował do wygospodarowania czasu do udziału w niej. Zachęcam innych – mówił.

Wśród uczestników tej drogi Krzyżowej była też Lidia Kucia z Boguszowa-Gorc, która z kolei uczestniczyła w dekanalnej Drodze Krzyżowej na Chełmiec po raz trzeci i jest też uczestniczką wszystkich Dróg Krzyżowych organizowanych przez jej parafię w każdy piątek Wielkiego Postu, od momentu powstania Drogi Krzyżowej Górniczego Trudu. Jeszcze kilka lat temu pokonywała trudy tej drogi wraz z mamą – to jedna z nielicznych żyjących w Polsce byłych więźniarek niemieckiego obozu koncentracyjnego Ravensbrück, która w tym roku kończy 96 lat i która uczestniczyła w tym roku w Papieskiej Mszy św. odprawionej na stadionie Górnika. A teraz jednak na taki trud jak wejście na Chełmiec, co zrozumiałe, nie mogła sobie pozwolić.

Każdy z uczestników szedł w tej drodze w swoich intencjach osobistych, ale też modlił się za polskich górników.

Nagrodą za udział była chwila odpoczynku pod piękną, nową wiatą postawioną niedawno na szczycie Chełmca przez Gminę Szczawno-Zdrój, gdzie można było napić się przyniesionej z sobą herbaty.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

W niedzielę rozpoczyna się Ogólnopolski Tydzień św. Krzysztofa

2019-07-19 10:11

tk / Warszawa (KAI)

Pod hasłem „Ochrzczeni i posłani niesiemy Chrystusa” obchodzony będzie XX Ogólnopolski Tydzień św. Krzysztofa i tegoroczna „Akcja św. Krzysztofa”. Po raz kolejny organizacja MIVA Polska zaprasza kierowców, aby za każdy bezpiecznie przejechany kilometr wpłacili 1 gr na środki transportu dla misjonarzy. W tym roku tydzień św. Krzysztofa potrwa od 21 do 28 lipca.

Arkadiusz Bednarczyk

Jak co roku, Tygodniowi św. Krzysztofa towarzyszy misyjna „Akcja św. Krzysztof”. Ks. Jerzy Kraśnicki, dyrektor MIVA Polska podkreśla, że akcja ta jest apelem do kierowców, żeby podziękować za szczęśliwe przejechane kilometry i jako dziękczynienie podarować swój grosz na pojazdy misyjne. – Ta akcja to też modlitwa za kierowców, błogosławieństwo pojazdów i apel o bezpieczne podróże – mówi.

MIVA Polska stworzyła także „Dekalog Kierowcy”, który w konkretny sposób jest propozycją do wdrążania przykazań Bożych w ruchu drogowym przez kierujących pojazdami. – Prowadzący pojazd ma być chrześcijaninem także na drodze, nie tylko w kościele, w domu czy też w miejscu pracy. Ma pokazywać to w swoim sposobie prowadzenia pojazdu i odnoszenia się do innych użytkowników drogi – tłumaczy ks. Kraśnicki.

Dodaje, że samo święcenie pojazdów we wspomnienie św. Krzysztofa nie wystarczy, bowiem najważniejsze jest to, by to błogosławieństwo "dotknęło" świadomości kierującego tym pojazdem.

W 2018 r. w ramach „Akcji św. Krzysztof” udało się zebrać prawie 2 mln 800 tys. zł na. Za te pieniądze zakupiono środki transportu dla misjonarzy w 34 krajach świata. Było to: 40 samochodów, 3 busy, 2 ambulanse; 2 traktory; 1 moto-taczka; 64 motocykle i motorowery; 516 rowerów; 3 łodzie; 2 quady; 3 skutery śnieżne; 5 wózków inwalidzkich; 3 konie i 3 wozy. Najwięcej środków transportu zakupiono dla Afryki, następnie dla Ameryki Południowej i Azji, 11 wspomoże misjonarzy w innych regionach.

"Misjonarze coraz bardziej oczekują pomocy ze strony MIVA Polska" – mówi ks. Kraśnicki dodając, że w dawniejszych latach pomoc w zakupie środków transportu pochodziła głownie z organizacji "Kirche in Not" (Kościół w potrzebie). "Cieszymy się, że na to zapotrzebowanie możemy odpowiadać coraz lepiej" - dodaje duchowny.

Z okazji nadchodzącego Tygodnia św. Krzysztofa, MIVA Polska przypomniała opracowany przez siebie Dekalog Kierowcy. Oto jego treść:

"Jesteś kierowcą na drodze i nie jesteś na niej sam. Ponad wszystkim jest Pan Bóg Twój, więc zawsze o tym pamiętaj:

1. Nie będziesz egoistą na drodze, 2. Nie będziesz ostry w słowach, czynach i gestach wobec innych ludzi, 3. Pamiętaj o modlitwie i uczczeniu św. Krzysztofa, kiedy wyruszasz w drogę - umiej też podziękować, 4. Szanuj pieszych, 5. Nie zabijaj - bądź trzeźwy, 6. Zapnij pasy - będziesz bezpieczny, 7. Nie bądź brawurowy w prędkości, 8. Nie narażaj siebie i innych na niebezpieczeństwo, 9. Pomagaj potrzebującym na drodze, 10. Przestrzegaj przepisów drogowych, szanuj pracę naszej Policji".

MIVA Polska podaje też tragiczne statystyki: w ubiegłym roku na polskich drogach zginęło aż 2843 osób, czyli o 12 więcej niż w roku poprzednim.

***

MIVA Polska powstała w Roku Jubileuszu 2000 jako agenda Komisji Episkopatu Polski ds. Misji.

Konferencja Episkopatu Polski na swoim 370. Posiedzeniu Plenarnym dnia 7 października 2015 roku powołała MIVA Polska jako kościelną publiczną osobę prawną i zatwierdziła statut MIVA.

Rozporządzeniem Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z 25 marca 2016 r. MIVA Polska otrzymała osobowość prawną.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież nie przyjął dymisji kard. Ouelleta

2019-07-20 09:20

st (KAI) / Watykan

Ojciec Święty nie przyjął rezygnacji z pełnionych obowiązków przez prefekta Kongregacji ds. Biskupów kard. Marca Ouelleta – informuje portal il sismografo. Kanadyjski purpurat, jeden z najbliższych współpracowników Franciszka 8 czerwca ukończył 75 lat i zgodnie z wymogami prawa złożył swoją rezygnację.

michael_swan / Foter.com / CC BY-ND

Powołując się na bliskiego współpracownika kard. Ouelleta, ks. Massimo Cassolę il sismografo podaje, że papież poprosił prefekta Kongregacji ds. Biskupów, by dalej pełnił swoje obowiązki, aż do chwili, kiedy podejmie inną decyzję. Dykasteria ta zajmuje się kwestią doboru odpowiednich kandydatów na stanowiska biskupów oraz innymi dotyczącymi ich sprawami.

Kard. Marc Ouellet urodził się 8 czerwca 1944 w Lamotte (prowincja Quebec w Kanadzie) jako trzecie z ośmiorga dzieci Pierre’a Ouelleta i Grazielli z domu Michaud. Po studiach teologicznych w wyższym seminarium duchownym w Montrealu (w latach 1964-68) uzyskał kościelny licencjat z teologii na Uniwersytecie w Montrealu. Święcenia kapłańskie w przyjął 25 maja 1968, po czym przez dwa lata pracował duszpastersko. Następnie nauczał filozofii w Wyższym Seminarium Duchownym w stolicy Kolumbii – Bogocie, kierowanym wówczas przez kanadyjską prowincję zgromadzenia księży sulpicjanów, do którego później sam wstąpił.

Następnie studiował w Rzymie, gdzie w 1974 uzyskał licencjat z filozofii na Uniwersytecie św. Tomasza „Angelicum”. Wykładał potem w wyższych seminariach duchownych w Manizales w Kolumbii oraz w Montrealu w Kanadzie. W 1983 r. uzyskał doktorat z teologii dogmatycznej na Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie. Był profesorem seminariów w Kolumbii i Kanadzie. W latach 1996-97 wykładał na Instytucie Jana Pawła II na Uniwersytecie Laterańskim w Rzymie, a następnie został kierownikiem katedry teologii dogmatycznej na tej uczelni.

3 marca 2001 Jan Paweł II mianował go sekretarzem Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan i biskupem, a 19 marca tegoż roku osobiście udzielił mu sakry. Jako motto swej posługi obrał słowa «Ut unum sint» (Aby byli jedno). Był też konsultorem kilku innych kongregacji, członkiem Międzydykasterialnej Komisji ds. Kościoła w Europie Wschodniej, sekretarzem Komisji ds. Stosunków Religijnych z Judaizmem i członkiem Międzynarodowej Komisji Teologicznej.

15 listopada 2002 św. Jan Paweł II mianował go arcybiskupem metropolitą Québecu, a 21 września 2003 włączył abp. Ouelleta do Kolegium Kardynalskiego. W październiku 2008 był relatorem generalnym 12. Zwyczajnego Zgromadzenia Ogólnego Synodu Biskupów obradującego pod hasłem: „Słowo Boże w życiu i misji Kościoła”. 30 czerwca 2010 Benedykt XVI ponownie ściągnął kanadyjskiego purpurata do Watykanu, powołując go na prefekta Kongregacji ds. Biskupów. Jest on także członkiem kilku innych Kongregacji i rad papieskich. Jest znany przede wszystkim z obrony życia poczętego i ostrych wystąpień przeciw aborcji, dlatego też dla wielu, szczególnie dla liberalnych mediów, jest postacią kontrowersyjną. Jest też weteranem szkoły Communio i uczniem Ursa von Balthasara. Do dziś jest członkiem redakcji tego czasopisma.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem