Reklama

Misję ewangelizacyjną traktujemy szeroko

2019-03-27 11:10

Katarzyna Dobrowolska
Edycja kielecka 13/2019, str. IV

Archiwum Jedności
Ks. dr Jan Nowak

Wraz z powracającą wolnością i niepodległością narodu polskiego rodzi się w diecezji idea powołania drukarni katolickiej. Już w 1917 r. ruszają pierwsze prace organizacyjne, a w maju 1918 r. formalnie zarejestrowana zostaje Drukarnia „Jedność”. Wydawnictwo rok temu wkroczyło w nowe stulecie. Tradycja zobowiązuje. Bogata oferta adresowana do wszystkich pokoleń, wysoka jakość i niezmienna misja ewangelizacyjna – to wszystko tworzy markę „Jedność”, uznaną na rynku wydawnictw katolickich. „Jedność” nie zwalnia kroku, rozwija się i wciąż szuka nowego czytelnika, dostarczając mu wartościowe i atrakcyjne propozycje książkowe z zakresu teologii, biblistyki, wychowania, katechetyki, religii, sztuki chrześcijańskiej, a nawet kulinariów.

Nawet w trudnych czasach okupacji Drukarni udało się prowadzić działalność, choć Niemcy koncesjonowali jej pracę. Po zakończeniu wojny, we wrześniu 1949 r. „Jedność” została upaństwowiona, władze komunistyczne cofnęły również koncesję wydawniczą Księgarni „Jedność”. Chociaż w 1956 r., po żmudnych staraniach, zgodziły się na jej działalność handlową, to za trzy lata Miejska Rada Narodowa zlikwidowała Księgarnię „Jedność”.

Nowe otwarcie

Dopiero w listopadzie 1981 r. zwrócono diecezji lokal przy ul. Świerczewskiego, gdzie mieściła się wcześniej Drukarnia. Nieruchomość udało się wyremontować. Zmiany ustrojowe i demokratyzacja życia w Polsce, dały nadzieję na odtworzenie Drukarni. Staraniem bp. Stanisława Szymeckiego, w 1989 r. powstał Komitet Wydawniczy, którego celem było podjęcie prac przygotowawczych do wznowienia działalności wydawniczej. Po roku, 10 stycznia biskup Szymecki reaktywował Wydawnictwo „Jedność”, jego dyrektorem mianował ks. Henryka Witczyka. Pierwszą publikacją książkową Jedności były „Sanktuaria diecezji kieleckiej”.

Od 1995 r. „Jednością” kieruje ks. Leszek Skorupa. Pod jego skrzydłami Wydawnictwo systematycznie rozwija swoją działalność. Po zakupieniu w 2000 r. maszyny drukarskiej w formacie B2, zaczęło wydawać książki „u siebie”. Z czasem powstała cała linia produkcyjna, co umożliwiło firmie rozpoczęcie świadczenia usług poligraficznych. Ostatnie lata to nieustanny rozwój pod kątem jakości edytorskiej, graficznej wydawanych pozycji, za co odpowiada profesjonalny zespół pracowników. Powstają książki na dobrym papierze, w lepszej jakości druku, w twardej oprawie, ukazują się różne albumy, słowniki, serie wydawnicze na wysokim poziomie, słowem księgarskie małe dzieła sztuki.

Reklama

W 2007 r. „Jedność” przeniosła swoją drukarnię do zakupionych i zaadaptowanych budynków po zakładzie remontowym samochodów przemysłowych przy ul. Krakowskiej 62. Drukarni nadano imię Adama Półtawskiego – drukarza i pasjonata, bardzo zasłużonego dla „Jedności” i dla drukarskiej branży. Dziś zatrudnia ona ok. 100 pracowników.

Prestiżowe wyróżnienia

Znakiem rozpoznawczym „Jedności” są podręczniki do nauki religii. Wydawnictwo przygotowało niezwykle popularny w wielu diecezjach program katechetyczny, który jest dostępny w pełnej ofercie podręcznikowej z bogatą obudową metodyczną dla nauczyciela.

Zdecydowana część produkcji „Jedności” jest oparta na licencjach zagranicznych wydawnictw. Poszukiwanie partnerów do współpracy odbywa się na targach książki we Frankfurcie czy Targach Literatury dla Dzieci w Bolonii. – To duży komfort pracować z tak znanymi wydawcami. Produkt, który proponują, ma swoją wartość i dobrą jakość – zaznacza ks. dr Jan Nowak, redaktor naczelny Wydawnictwa „Jedność”. Największym sukcesem „Jedności” jest stała, rozpoczęta w 2003 r. współpraca z prestiżowym, ogromnym wydawnictwem niemieckim „Herder” – topowym wydawcą literatury religijnej i teologicznej. Zaowocowała ona konkretnymi umowami. „Jedność” corocznie ma pierwszeństwo wglądu w katalog „Herdera” i pierwszeństwo decyzji.

W stulecie powstania Drukarni, w 2018 r. diecezjalne Wydawnictwo otrzymało podczas Targów Wydawców Katolickich w Warszawie „Małego Feniksa”. Kapituła doceniła zwłaszcza „misję nieustannej ewangelizacji i otwartość na potrzeby czytelników w każdym wieku”. – Myślę, że to bardzo trafne uzasadnienie. Misja ewangelizacyjna traktowana jest przez nas bardzo szeroko: mówimy tutaj o kulturze, wychowaniu, patriotyzmie, wychowaniu do wartości, życia cnotami i walorami – mówi ks. Nowak. Ostatnie wyróżnienie Wydawnictwo otrzymało w marcu tego roku, to „Świętokrzyska Wiktoria”.

Kontakt z Biblią od najmłodszych lat

– Bardzo zależy nam, aby naszymi odbiorcami byli nie tylko dorośli, ale i dzieci – podkreśla ks. Nowak. A oferta literatury dziecięcej jest przebogata. Popularne książki „Jedności” dla najmłodszych uczą, bawią, wychowują, pomagają marzyć i eksperymentować, otwierają młodego czytelnika na świat nauki i wiedzy. – Aby dotrzeć do dziecka, najpierw trzeba zainteresować rodzica, wychować go i przygotować, by wprowadzał powoli i umiejętnie dziecko w świat czytelnictwa. To rodzic jest mentorem dziecka i on wybiera książki, które korespondują z jego systemem wartości i oczekiwaniami – podkreśla ks. Jan Nowak. W dziale literatury dziecięcej bardzo ważne miejsce zajmują propozycje, które są wprowadzeniem do kultury Biblii. „Jedność” prawdopodobnie ma najszerszą ofertę Biblii dla dzieci w Polsce. Od prostych pięknie ilustrowanych opowiadań dla trzy i czterolatków o postaciach biblijnych, po rozbudowane i opatrzone najnowszymi komentarzami wydania Pisma Świętego dla młodego człowieka. – Uczymy dzieci od najmłodszych lat kontaktu z Biblią – mówi ks. Jan.

Apologia chrześcijaństwa przez sztukę

W misji ewangelizacyjnej zawiera się również promocja sztuki chrześcijańskiej, a co za tym idzie bogata oferta pięknych albumów. – Chcemy jako wydawnictwo pokazać już zlaicyzowanej Europie, że tożsamość starego kontynentu jest nierozerwalnie związana z Księgą Biblii, że Pismo Święte oddziaływało na twórców wszystkich epok. To swego rodzaju sposób na bezbolesną apologię chrześcijaństwa, bez wystawiania ciężkich armat – wyjaśnia ks. Jan. W tym zakresie należy zwrócić uwagę na współpracę z wydawcami włoskimi specjalizującymi się w książkach artystycznych. Dzięki niej „Jedność” oferuje czytelnikowi książki o dziedzictwie kultury chrześcijańskiej, które wyraża się w malarstwie, rzeźbie i architekturze o najwyższej jakości. – Owocnie współpracujemy ze strukturami watykańskimi, takimi jak Muzea Watykańskie i Libreria Editrice Vaticana i jesteśmy w stanie dać do ręki polskiego czytelnika piękne i wysokiej klasy edytorskiej publikacje dotyczące sztuki chrześcijańskiej – mówi.

Działalność wydawnicza wiąże się nierozerwalnie ze sprzedażą i reklamą. Dlatego podkreśla, że trzeba prowadzić bardzo przemyślaną politykę wydawniczą. – Zawsze jednak wszelkie inicjatywy, które uważamy za cenne i wartościowe staramy się konsekwentnie kontynuować, nawet czasem kosztem rachunku ekonomicznego – mówi. Dodaje, że ważna jest pokora, „zimna głowa” i mierzenie sił na zamiary, bo rynek wydawniczy jest trudnym segmentem. Nie każda dobra rzecz się obroni, trzeba umieć ją zaprezentować.

Na Wielki Post ks. Jan poleca...

„Pięćdziesiąt listów o wierze” – wybitnego niemieckiego teologa Gerharda Lohfinka. Książka powstała na licencji „Herdera” i niebawem ukaże się nakładem „Jedności”.

– Lohfink napisał apologię chrześcijaństwa, przyjmując przy tym bardzo ciekawą konwencję – dialogu z czytelnikiem za pomocą pięćdziesięciu listów. Autor odpowiada na listy człowieka, który dzieli się swoimi wątpliwościami oraz opowiada o skandalach we współczesnym świecie i chrześcijaństwie. Wiele rzeczy nie może pojąć, wiele spraw go przeraża, a niektóre zachowania i postawy gorszą. Dotyka przy tym aktualnych wyzwań, z jakimi mierzy się Kościół i współczesny człowiek. Lohfink z warsztatem i wiedzą odpowiada mu w formie krótkich listów, co jest atutem książki, ponieważ można ją czytać mając choć chwilę w tramwaju, w biegu. Forma listu stwarza bliskość. Nie wypowiada się już ekspert, ale ktoś kto jest zatroskany i naprawdę chce Ci pomóc poszerzyć twój horyzont myślenia. W Niemczech książka cieszyła się bardzo dobrym przyjęciem – opowiada ks. Jan.

W tym roku mija pięćset lat od śmierci geniusza odrodzenia – Leonarda da Vinci. Z tej okazji „Jedność” przygotowuje niezwykłe wydawnictwo albumowe „Maszyny Leonarda”. Książka jest także skierowana do młodych pasjonatów techniki. Trzech włoskich inżynierów, wykorzystując najnowsze techniki komputerowe, zrekonstruowała, na podstawie kodeksów ze szkicami i projektami Leonarda, wszystkie machiny. Atutem książki będą jedyne w swoim rodzaju ilustracje.

Ostatnią rekomendowaną pozycją jest mająca swoją premierę 13 marca biografia Franciszka pt. „Przy stole z papieżem Franciszkiem. Jego historie, jego potrawy, jego goście”. To studium postaci Papieża Franciszka ukazane przez pryzmat jego relacji do pokarmu i kultury stołu, której współcześnie bardzo brakuje. Nie pozostaje nic innego jak zaprosić do lektury, życząc dobrych wrażeń.

„Jedność” wydaje około dwustu tytułów rocznie. Wydawnictwo wciąż poszerza zakres. Bardzo rozwija segment „kulinaria”, w sposób szczególny promuje zdrową kuchnię śródziemnomorską, która w wielu przypadkach była uratowana przez zakonnych mnichów. – Mamy już monumentalne publikacje w tej dziedzinie. Wydana została również cała seria kulinarnych propozycji „step by step”, pomocna w poznawaniu sztuki gotowania i przyrządzania smacznych i zdrowych potraw. – Ta troska o kulturę kulinarną stołu i zdrowe odżywianie również wpisuje się w naszą ewangelizacyjną misję – puentuje ks. Jan.

Tagi:
ewangelizacja drukarnia

Moje dziecko nie chce chodzić do kościoła

2019-07-10 09:40


Niedziela Ogólnopolska 28/2019, str. 10-13

„Nasze dziecko odwróciło się od Pana Boga i od Kościoła”.
Nikt nie zdoła policzyć, w ilu domach z ust rodziców, babć i dziadków da się usłyszeć tę bolesną skargę. Wychowywali swe latorośle, jak umieli, przynieśli do chrztu, przygotowali do I Komunii św., do bierzmowania – i oto nagle słyszą:
„Wypisuję się z Kościoła”, „Jestem niewierzący”, „Jestem dorosły, to moja sprawa, nie wtrącajcie się”.
Do tych deklaracji mogą jeszcze dochodzić agresja wobec Kościoła (czytaj: duchowieństwa), przystępowanie do sekt, życie bez sakramentalnego małżeństwa, związki homoseksualne...

©Cheryl Casey – stock.adobe.com

Joanna Krawczyńska, matka dorosłego syna

Problem się pojawił, gdy syn wyjechał na studia do dużego ośrodka akademickiego. Miałam nadzieję, że ten czas będzie dla niego etapem autentycznego rozwoju, także w wierze. że zaangażuje się w duszpasterstwo akademickie. Polecaliśmy mu z mężem wspólnotę, w której w czasach studenckich się poznaliśmy. W naszej rodzinie był to częsty temat wspomnień z okresu młodości – czasu pieszych pielgrzymek, ŚDM z papieżem Janem Pawłem II. Spodziewaliśmy się, że nasz syn znajdzie dla siebie wspólnotę, a tam... może przyszłą towarzyszkę życia. Tymczasem on nie odnalazł się w duszpasterstwie akademickim z różnych powodów. Próbował też sił w kościelnym wolontariacie, ale bez skutku. Gdy przyjeżdżał do domu, próbowałam go wypytywać, zachęcać, ale dostrzegłam, że te tematy zupełnie go nie interesują. Zaczęłam podejrzewać, że gdy zostaje na miejscu studiów na weekend, to w niedziele nie chodzi do kościoła. Aż któregoś dnia oświadczył, że nie pójdzie z nami w niedzielę na Mszę św., bo „on w Kościele nic dla siebie nie odnajduje i nie ma potrzeby tam chodzić”. Nie mogłam się z tym pogodzić, wciąż pytałam, co się stało – nasz syn, ministrant, lektor, absolwent szkoły katolickiej, odrzuca dziś Kościół. Gdzie popełniliśmy błąd? Może łatwiej by było, gdyby podał jakieś konkretne zarzuty, które można byłoby odeprzeć, podyskutować, wytłumaczyć...

Zaproponowałam, aby porozmawiał z zaprzyjaźnionym z księdzem, wiedziałam, że ma do niego zaufanie. Rozmawiali nawet niejeden raz. Początkowo udało się księdzu nakłonić naszego syna do odbycia spowiedzi. Ale po pewnym czasie wszystko wróciło.

Najpierw problem dusiłam w sobie, nie chciałam o tym mówić głośno. Nie było to trudne, gdyż syn rzadko przyjeżdżał. Zaczęły mnie dręczyć wyrzuty sumienia. Choć nie jest to mój grzech bezpośredni, czułam, że muszę go wyznać na spowiedzi. Spowiednik poradził mi, by synowi przypominać, że się za niego modlimy. Często się zdarza, gdy młodzi ludzie wyjeżdżają na studia, wydaje im się, że cały świat do nich należy. Po studiach, gdy pojawiają się problemy z pracą, z mieszkaniem, wracają i zaczynają szukać pomocy u Pana Boga. Ksiądz radził, by problem po prostu przeczekać i przemodlić.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

"Śladami Jezusa” – multimedialna wystawa na Jasnej Górze

2019-07-15 19:36

AKW

Bożena Sztajner/Niedziela

Multimedialna wystawa pt. „Śladami Jezusa” zorganizowana na parkingu nieopodal Domu Pielgrzyma przy Jasnej Górze została oficjalnie otwarta. W symbolicznym odsunięciu kotary prowadzącej do wystawowych przestrzeni uczestniczyli bp Andrzej Przybylski – biskup pomocniczy w Częstochowie, o. Waldemar Pastusiak, paulin, kustosz Jasnej Góry, Krzysztof Noworyta – pomysłodawca i realizator wystawy, o. prof. Narcyz Klimas – franciszkanin, opiekun merytoryczny wystawy, dr Artur Dąbrowski – prezes Akcji Katolickiej w archidiecezji częstochowskiej.

Zobacz zdjęcia: Otwarcie wystawy "Śladami Jezusa"

Twórcy ekspozycji zastosowali nowoczesne środki wyrazu, aby ukazać zwiedzającym historię Śmierci i Zmartwychwstania Jezusa, ale jak podkreśla Krzysztof Noworyta, wykorzystali przede wszystkim wyniki badań naukowych. Nowoczesny kształt wystawy: wykorzystanie filmów, animacji komputerowych, a nawet zapachów, stworzonych na podstawie biblijnych opisów pozwala zwiedzającym na odbycie podróży do źródeł chrześcijaństwa.

- Jeżeli ambicją każdego wierzącego człowieka jest naśladowanie Jezusa, to nie da się tego zrobić bez poznania tych miejsc, w których Jezus żył i kształtował swoje człowieczeństwo – podkreślił podczas otwarcia bp Andrzej Przybylski. Dodał, że liczy, że wystawa będzie dla każdego zwiedzającego osobistym kontaktem z przestrzenią Bożego Grobu, Wieczernika i Góry Oliwnej, a także przypomnieniem o chrześcijańskiej obecności w tym miejscu, obecności, która dziś jest ciągle zagrożona. Wystawa ma też swój wymiar kulturowy – przypomina, że nasza cywilizacja polska, europejska, jest zbudowana na fundamencie judeo-chrześcijańskim. Ziemia Święta i to co się w niej wydarzyło jest w sporej odległości od Europy, ale duchowo są to nasze fundamenty.

O. Waldemar Pastusiak – kustosz Jasnej Góry pogratulował twórcom pomysłu. - Wystawa to dobry moment, aby spotkać się z Ziemią Świętą – powiedział. - Mam nadzieję, że przyniesie dobre owoce, a pielgrzymi zostaną ubogaceni zarówno spotkaniem z Matką Bożą na Jasnej Górze, ale też poznaniem Ziemi Świętej.

Wystawa zajmuje ok. 900 m. kw. Narratorem prowadzącym widza jest aktor Piotr Fronczewski. Dopełnieniem jego narracji jest śpiew syryjskiej artystki mieszkającą w Polsce - Myrne Kbbeh. Wystawa będzie dostępna w Częstochowie do 27 października br.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem