Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

Rocznica powrotu Ojców Franciszkanów do Zamościa

25 marca to data szczególna dla diecezji zamojsko-lubaczowskiej, która powstała 25 marca 1992 r. W tym roku ten dzień był szczególny – rozpoczęło się Diecezjalne Jerycho Różańcowe, a parafia Ojców Franciszkanów świętowała 25-lecie powrotu zakonników do Zamościa po przeszło 200 latach nieobecności

Niedziela zamojsko-lubaczowska 14/2019, str. IV

[ TEMATY ]

Zamość

franciszkanie

Ks. Krzysztof Hawro

Kościół Ojców Franciszkanów w odbudowie

Związki Ojców Franciszkanów Konwentualnych z Zamościem są mocne i na trwałe zapisały się w historii Hetmańskiego Grodu. Już w 1589 r. na Przedmieściu Lwowskim, stanowiącym bazę przygotowawczą do budowy Zamościa, hetman Jan Zamoyski osadził Braci Mniejszych Konwentualnych reguły św. Franciszka. Osiedlili się oni przy drewnianym kościele Świętego Krzyża, który pełnił od 1584 r. funkcje parafialne. Po przeniesieniu siedziby parafii do nowo wybudowanej kolegiaty, świątynią świętokrzyską zaopiekowali się franciszkanie. Ok 1600 r. zbudowali przy niej drewniany klasztor.

W murach zamojskiej twierdzy

Zamiarem założyciela Zamościa było jednak, by Ordo Fratrum Minorum Conventualium miał swój klasztor wewnątrz murów twierdzy. W dzień św. Antoniego Padewskiego 13 czerwca 1637 r. odbyła się uroczystość położenia kamienia węgielnego pod budowę kościoła. Świątynia pw. Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny, Świętych Franciszka i Antoniego, Katarzyny i Barbary – ufundowana przez ordynata Tomasza Zamoyskiego i jego żonę Katarzynę z Ostrogskich, usytuowana została w północno-wschodniej części przyznanego franciszkanom placu, w pobliżu Bramy Lwowskiej. Kanclerz zadeklarował sumę 1600 florenów rocznie na potrzeby budowy kościoła i klasztoru, aż do całkowitego ich ukończenia. W 1665 r., gdy godność gwardiana piastował o. Bartłomiej Grzymalski, odbyło się uroczyste poświęcenie kościoła i klasztoru przez biskupa sufragana chełmskiego Mikołaja Świrskiego.

Bolesne karty historii

Burzliwe dzieje narodu polskiego dotknęły także zamojski klasztor franciszkanów. Niespodziewanie 8 stycznia 1672 r. wielki pożar w południowo-wschodniej części miasta zniszczył kościół i klasztor. Spłonęła biblioteka klasztorna oraz wiele sprzętów we wnętrzu kościoła. Troska ordynata Marcina Zamoyskiego pomogła zakonnikom przystosować wnętrze do użytku kultowego. Ordynat sprzyjał poczynaniom franciszkanów zamierzających nie tylko uzupełnić i upiększyć wnętrze kościoła, lecz także dokonać zmian w jego architekturze zewnętrznej.

Reklama

W czasie I rozbioru Rzeczypospolitej Zamość został zajęty przez Austrię i włączony do Królestwa Galicji i Lodomerii. Czasy panowania austriackiego były ostatnim okresem funkcjonowania klasztoru i kościoła. Wkrótce po swej bytności w Zamościu cesarz Józef II wydał zakonnikom rozkaz przeniesienia do skasowanego w 1782 r. klasztoru klarysek. Do skasowanego w 1874 r. klasztoru franciszkanów zaś sprowadzono szarytki ze Lwowa, do opieki nad chorymi żołnierzami. Starania prowincjała zakonu o. Żaboklickiego oraz ordynata Andrzeja Zamoyskiego doprowadziły do powrotu zakonników do swego macierzystego kościoła i klasztoru w 1787 r.

Ocalał więc jeden z najpiękniejszych i najwspanialszych zabytków budownictwa krajowego i choć różne miał przeznaczenie, przez wiele lat był prawdziwą w swych zewnętrznych kształtach świątyni ozdobą Zamościa, aż do 1794 r., w którym uległ przekształceniom na szpital wojskowy. Franciszkanie wprawdzie mieszkali jeszcze w klasztorze, lecz wiadomo było, że są to ostatnie lata ich pobytu w Zamościu. Zajęty przez Austriaków kościół w 1808 r. przeznaczono na skład zboża, a klasztor na kancelarię wojskową. Po zdobyciu twierdzy przez wojska Księstwa Warszawskiego w 1809 r. funkcje kościoła i klasztoru pozostały niezmienione. Nadal kościół był magazynem, a klasztor stał się kancelarią wojskową i szpitalem zarazem. 13 lutego 1812 r. wydanym w Dreźnie dekretem króla saskiego i księcia warszawskiego Fryderyka Augusta zdecydowano, aby dwa zniesione klasztory franciszkańskie – zamojski i szczebrzeski, ze wszystkimi sprzętami, jakie do nich należały, przeniesione zostały do dwóch innych konwentów tej samej reguły – Górecka i Puszczy Solskiej.

Świątynia zmieniona na kino

W 1926 r. otwarto w odremontowanym od środka gmachu kino o nazwie Stylowy. W latach 30. w budynku oprócz kina znajdował się teatr, Dom Ludowy, siedziby organizacji i instytucji społecznych, m.in. Powiatowej Kasy Komunalnej oraz Muzeum Regionalnego.

Reklama

Po II wojnie światowej, w roku 1946 ulokowano tu Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych, funkcjonujące w murach pofranciszkańskich do roku 2006. Szkoła, która dzięki swej blisko półwiecznej działalności stała się chlubą miasta, zasłużyła na nową siedzibę odpowiadającą współczesnym wymogom nauczania w tego typu placówkach.

Spełniona nadzieja

Erygowanie diecezji zamojsko-lubaczowskiej ze stolicą biskupią w Zamościu pozwoliło z nadzieją myśleć o przyszłości budynku mieszczącego dotąd szkołę i kino. Znamienny jest fakt, że dokładnie po dwustu latach znów sacrum zapanowało nad profanum i 25 marca 1994 r. w uroczystość Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny w oddanym franciszkanom kościele była celebrowana pierwsza po wielu latach Msza św. Rekoncyliacji kościoła dokonał biskup zamojsko-lubaczowski Jan Śrutwa.

Prace nad odbudową

Obecnie trwają prace mające na celu odtworzenie i wyeksponowanie zniszczonej poprzez liczne przebudowy XVII-wiecznej bryły zabytkowej świątyni franciszkańskiej wraz z elementami wystroju oraz otoczeniem. Ze względu na skalę i dawną klasę obiektu, niewątpliwie jest to zadanie wyjątkowe dla wszystkich zaangażowanych w to przedsięwzięcie stron: kościoła i zakonu, społeczeństwa, władz miasta i władz konserwatorskich oraz środowiska konserwatorów i architektów. Jest to wyzwanie organizacyjne i finansowe, ale również twórcze i naukowe.

Uroczystości jubileuszowe

Jubileusz 25-lecia powrotu Franciszkanów do Zamościa oraz odzyskania kościoła dla kultu religijnego i ustanowienia parafii pw. Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny obchodzono 25 marca br. w zamojskiej katedrze. Jubileuszowe uroczystości miały wyjątkowy wymiar i połączone zostały z dorocznym odpustem. Eucharystii przewodniczył pasterz diecezji, bp Marian Rojek. Wraz z nim przy ołtarzu modlił się bp pomocniczy Mariusz Leszczyński, duchowieństwo, przedstawiciele władz samorządowych. Wszystkich zebranych w katedrze powitał proboszcz franciszkańskiej parafii, o. Andrzej Zalewski.

Bp Mariusz Leszczyński w okolicznościowej homilii odniósł się do tajemnicy przeżywanej uroczystości. – Tajemnica zwiastowania obok zmartwychwstania Jezusa należy do najważniejszych wydarzeń w historii zbawienia. W niej spełniają się zapowiedzi proroków Starego Testamentu o narodzeniu Mesjasza z wolnej od grzechu Dziewicy Maryi – wskazał. Odwołując się do encykliki Jana Pawła II o Matce Odkupiciela wskazał na konsekwencje wypowiedzianego przez Maryję „Tak”. – Zwiastowanie Maryi to nie tylko radość, to także cierpienie. Zapowiedział je Symeon mówiąc: „a Twoją duszę miecz przeniknie”. Apogeum tego cierpienia było na Golgocie, gdy Matka stanęła pod krzyżem konającego Syna. To była największa próba wiary uwieńczona ponownym „fiat” – mówił bp Mariusz Leszczyński.

W głoszonym słowie, przypomniał też wydarzenia, które miały miejsce 25 lat temu. – Z kościoła Ojców Redemptorystów pw. św. Mikołaja wyruszyła procesja do dawnego kościoła Franciszkanów. Prowadził ją krzyż osadzony na drzewcu ze sztandaru tureckiego, który w 1683 r. zdobył pod Wiedniem ordynat Marcin Zamoyski. Odzyskana świątynia została ponownie poświęcona i przywrócona do kultu. Po raz pierwszy od ok. dwóch wieków celebrowano w niej Mszę św., której przewodniczył bp Jan Śrutwa wraz z biskupem franciszkaninem Błażejem Kruszyłowiczem – przypomniał bp Mariusz Leszczyński.

Podczas uroczystości 25 marca 2018 r. młodzież z parafii franciszkańskiej przyjęła z rąk bp. Mariana Rojka sakrament bierzmowania. Franciszkańskie uroczystości, które z racji prac remontowych przy kościele pw. Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny miały miejsce w zamojskiej katedrze, rozpoczęły Diecezjalne Jerycho Różańcowe, czas nieustannej modlitwy przed Najświętszym Sakramentem. Każdego dnia, w wymiarze tygodnia lub jednego dnia, wspólnoty parafialne i zakonne podejmą modlitwę w intencjach wskazanych przez biskupa diecezjalnego. Ta modlitwa potrwa do 25 marca 2020 r. i zakończy się w sanktuarium Matki Bożej Szkaplerznej w Tomaszowie Lubelskim.

Ludzi dobrej woli, którzy chcieliby darem materialnym wesprzeć dzieło odbudowy Kościoła Ojców Franciszkanów, prosimy o wpłaty na ten cel (dane na stronie internetowej parafii).

2019-04-03 10:09

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zamojska święta Rita

Niedziela zamojsko-lubaczowska 11/2020, str. IV

[ TEMATY ]

parafia

relikwie

Zamość

św. Rita

ks. Krzysztof Hawro

Figura i relikwie św. Rity na Karolówce

Karolówka – jedna z szesnastu zamojskich dzielnic. Jest jednak coś, co sprawia, że 22. dnia miesiąca wszystkie drogi prowadzą właśnie tu, a dokładnie do kościoła pw. Świętej Bożej Opatrzności.

Trafić do świątyni na zamojskiej Karolówce nie jest trudno. Chociaż ukryta między domami, góruje nad nimi z umieszczonym na szczycie krzyżem. Właśnie tutaj, od kilku już lat czczona jest św. Rita z Casci, żona i matka, augustianka i stygmatyczka. Zastanawia mnie, dlaczego właśnie tutaj, dlaczego wśród tylu świątyń Zamościa, a nawet całej diecezji, właśnie tutaj przybyła św. Rita. Odpowiedzi udzielił mi ks. Jarosław Jerzy Feresz, proboszcz i budowniczy tej parafii.

– Było to działanie opatrznościowe, zupełnie bez naszej inicjatywy, jakiegoś celowego działania. Otóż w pewnym momencie Ksiądz Kanclerz zwrócił się do mnie z pytaniem, czy nie chciałbym przyjąć nabożeństwa do św. Rity i podjąć się tego zadania, bo jest grupa wiernych, która poszukuje parafii w Zamościu, w której ten kult mógłby się rozwinąć – wskazuje ks. Feresz.

– Przyznaję, że nie miałem pojęcia wtedy, kim jest św. Rita, ale ze względu na to, że parafia jest młoda i nie mieliśmy nikogo ze świętych, takich patronów, to ta inicjatywa wydała mi się bardzo interesująca, szczególnie, że popularni święci – nie ujmując ich wielkości i zasług – jak św. Jan Paweł II czy św. Faustyna już w naszym mieście są obecni w relikwiach. Uznałem, że jest to dobry pomysł i że można tym się zająć i to poprowadzić – dodaje ks. Feresz.

Ucząc się św. Rity

Mój rozmówca powraca do początków kultu św. Rity, który rozpoczął się tu jesienią 2017 r. – Uczyłem się tych nabożeństw, podglądałem nabożeństwa z Krakowa, Rzeszowa czy Krasnegostawu. Czytałem dużo o tym, jak to się odbywa i 22. dnia miesiąca – bo ten dzień jest dniem św. Rity – rozpoczęliśmy nasze nabożeństwa. Ku memu zaskoczeniu już pierwsze nabożeństwo zgromadziło dość dużą grupę ludzi. Nie wiedziałem, że św. Rita jest tak popularna. Następnym etapem było zwrócenie się do zakonu augustianów o poprowadzenie rekolekcji, które by wprowadzały w naszej parafii ten kult. Niestety harmonogram zgromadzenia nie przewidywał w najbliższych latach odbycia takich rekolekcji i tu z pomocą przyszli ojcowie redemptoryści. Pierwszym elementem było zakupienie figury św. Rity. Następnie zwróciłem się z prośbą o przekazanie relikwii Świętej – opowiada ks. Feresz.

Przez rok w ukryciu

Zaczęło się od propozycji nabożeństwa, potem były rekolekcje i zakup figury. Była też prośba o przekazanie relikwii. Ta jednak pozostawała bez odpowiedzi.

– Pewnego dnia, wracając ze szkoły, znalazłem w skrzynce wezwanie po odbiór jakiejś przesyłki poleconej. Pojechałem na pocztę. Już koperta zwróciła moją uwagę, bo nie była to koperta znana polskiej poczcie. Jeszcze nie otwierałem jej, a po dotknięciu już wiedziałem, że jest tam jakieś pudełeczko, dość grube. Serce zaczęło mi bić, bo zrozumiałem, że chyba mam w dłoniach relikwie św. Rity. I rzeczywiście tak było. Relikwie św. Rity to fragment jej kości, opisany dokładnie w certyfikacie oryginalności. Potem w porozumieniu z Księdzem Biskupem te relikwie były w ukryciu przez rok czasu i 22 października uroczyście zostały wprowadzone do naszej świątyni. Kościół nie pomieścił tych, którzy przybyli na tę uroczystość. Od tego czasu św. Rita jest obecna w naszej świątyni. Przejawem jej kultu była także pielgrzymka z naszej parafii, która udała się do sanktuarium św. Rity do Casci. Stamtąd przywieźliśmy olej, którym podczas nabożeństw namaszczamy czoła wiernych – wskazuje ks. Jarosław.

Cuda i łaski

Z zaciekawieniem przeglądam księgę podziękowań. To, co najciekawsze, kryje się właśnie tutaj. Kilkanaście zapisów świadczących o otrzymanych łaskach i skuteczności wypraszanych łask przez wstawiennictwo św. Rity. Zdumiewa mnie ich liczba. Każdy wpis inny, ciekawszy, będący świadectwem, że modlitwy idą i nie wracają. Za uzdrowienie z choroby, za łaskę pomyślnie przeprowadzonej operacji, za uleczenie z nowotworu, za ocalenie z wypadku samochodowego, za uwolnienie z nałogu alkoholowego, za uzdrowienie z chłoniaka…

Najwięcej łask uzyskują małżonkowie, którzy proszą o dar rodzicielstwa. Po wielu latach małżonkowie cieszą się darem potomstwa. Ostatni przypadek sprzed dwóch tygodni, kiedy to kobieta po blisko dziewięciu latach zabiegania i starań poczęła dzieciątko. Bardzo długo chodziła na te nabożeństwa, wytrwale prosiła. Jest też kilka przypadków, które świadczą o skuteczności modlitwy za wstawiennictwem św. Rity i rodzice nadają to imię swoim córeczkom.

Lektura mnie pochłania. Czytam o kolejnych łaskach. „Po wielu latach oczekiwań zostaliśmy rodzicami. Dokładnie rok temu, w tym kościele modliłam się o cud bycia mamą, teraz w moich ramionach tulę mojego synka! Dziękuję Ci św. Rito”. Kolejne wpisy także świadczą o otrzymanych łaskach: „Dziękuję za przemianę mojego męża i zgodę w moim małżeństwie… Dziękuję za siły w leczeniu nowotworu”. Czytam dalej: „Dziękujemy za cud narodzin naszego synka Mateuszka… Dziękuję św. Rito za dar macierzyństwa i córeczkę Marysię”. Lista łask jest długa, w książce jeszcze wiele niespisanych kart. Przed nami kolejne nabożeństwa.

Uczymy się nieść krzyż, tak jak Rita niosła swój, nie używając Boga do tego, by było miło, łatwo i przyjemnie i było po mojemu.

Kierunek: nadzieja

Wielu jest ludzi, którzy co miesiąc przybywają na nabożeństwo, niektórzy są po raz pierwszy, bo potrzebują takiego świadectwa, otuchy, nadziei, że jest ktoś, jakaś siła, która ich modlitwy wysłucha. Na to czekają. – Trzeba uważać, żeby nie uczynić z tego pierwszoplanowego przekazu. Przekaz jest taki, że uczymy się nieść krzyż, tak jak Rita niosła swój, nie używając Boga do tego, by było miło, łatwo i przyjemnie i było po mojemu. Rita używała do tego, żeby trudności, które stają przed nią, zamienić na drogę do zbawienia. I ten kierunek na nabożeństwach staramy się utrzymywać. Nie dawać pustej nadziei, bo jeśli ktoś usłyszy o cudownych rzeczach, to bardzo dobrze, jeśli to wzbudzi w nim wiarę. Chcemy, żeby każdy stąd wychodził umocniony, niosąc swój krzyż. To jest ten nasz kierunek działań duszpasterskich przy okazji nabożeństwa do św. Rity – wskazuje ks. Feresz.

Kolejne nabożeństwo ku czci św. Rity już za tydzień, 22 marca. Warto przybyć do Zamościa na Karolówkę – po nadzieję, po pomoc, by nauczyć się dźwigać krzyż.

CZYTAJ DALEJ

PRENUMERATA TYGODNIKA KATOLICKIEGO „NIEDZIELA”

Bożena Sztajner/Niedziela

JAK ZAMÓWIĆ PRENUMERATĘ „NIEDZIELI”

PRENUMERATA KRAJOWA
494,00 zł roczna
247,00 zł półroczna
123,50 zł kwartalna

Cena prenumeraty zawiera koszt wysyłki 1 egzemplarza.

Numer konta dla prenumeraty krajowej (złotówkowe):
86 1020 1664 0000 3102 0019 7418

PRENUMERATA ZAGRANICZNA (kwartalna)
237,90 zł pocztą zwykłą do krajów Europy
285,87 zł pocztą lotniczą do krajów Europy
285,87 zł pocztą lotniczą do krajów Ameryki

Przy zamawianiu prenumeraty zagranicznej półrocznej należy kwotę za prenumeratę kwartalną pomnożyć przez 2, a zagranicznej rocznej – przez 4.
Numer konta dla prenumeraty zagranicznej (dla wpłat złotówkowych):
kod BIC (SWIFT) BPKOPLPW PL 86 1020 1664 0000 3102 0019 7418

Zamów

TELEFONICZNIE:
tel. (34) 324-36-45,
centrala: tel. (34) 369-43-00
lub (34) 365-19-17

LISTOWNIE:
Redakcja Tygodnika Katolickiego „Niedziela”
ul. 3 Maja 12,
42-200 Częstochowa

E-MAILEM:
kolportaz.niedziela@niedziela.pl

Wpłaty należy kierować na konto:
PKO BP I/O Częstochowa 86 1020 1664 0000 3102 0019 7418
lub przekazem pocztowym pod adresem Redakcji:
Tygodnik Katolicki „Niedziela”
ul. 3 Maja 12,
42-200 Częstochowa.
W tytule przelewu należy wpisać rodzaj prenumeraty i edycję diecezjalną, którą chcą Państwo zamówić.

CZYTAJ DALEJ

Nowo powstały Katolicki Zespół Szkolno-Przedszkolny zaprasza

2020-07-11 14:24

ks. Łukasz Romańczuk

Budynek przy ul. Paulińskiej 14

Każdego roku wielu rodziców poszukuje odpowiedniego miejsca, gdzie ich dzieci mogłyby rozpocząć edukację. Nowo powstały Katolicki Zespół Szkolno-Przedszkolny przy ul. Paulińskiej 14 we Wrocławiu, chce przekazywać nie tylko wiedzę, ale także pomóc w rozwoju moralnym, fizycznym i duchowym. Warto zaznaczyć, że edukacja w tej placówce będzie bezpłatna, ponieważ ma ona charakter szkoły publicznej.

W nadchodzącym roku szkolnym 2020/2021, oferta szkoły skierowana jest do przedszkolaków od 2,5 do 5 lat, uczniów klasy “O” oraz “pierwszaków”.

W wielu krajach na świecie, katolickie szkoły cieszą się ogromną renomą. Opierając się na nauce Kościoła, placówki te patrzą na ucznia z miłością i godnością.

- Chcemy stworzyć przedszkole i szkołę, które będą oparte na wartościach chrześcijańskich, personalistycznej wizji człowieka oraz nauczaniu św. Jana Pawła II o godności osoby ludzkiej - mówi s. Magdalena Kluz (Stowarzyszenie “Cor Patris”)

Uczeń wchodząc w mury szkoły, jest jak nieoszlifowany diament. Mądrość nauczycieli i wychowawców polega na tym, że potrafią oni uczyć, wychowywać i odkrywać talenty swoich podopiecznych.

- Każde dziecko jest wyjątkowe, a naszym zadaniem, jako wychowawców, jest odkrywanie ich talentów i pomoc w ich rozwijaniu - dodaje s. Magdalena. - Kluczowy będzie dobór kadry nauczycieli i wychowawców. Mają to być pasjonaci, którzy staną się dla dzieci mistrzami, na co dzień kierujący się wartościami chrześcijańskimi. Ich zadaniem będzie zaproszenie do uczestnictwa w tym świecie wartości.

Najważniejszą rolę w wychowaniu dzieci pełnią rodzice dziecka. Dlatego też szkoła z ul. Paulińskiej 14, stawia sobie za zadanie, wspomagania w procesie wychowania ich dziecka.

- Nasza szkoła jest otwarta dla każdego, kto identyfikuje się z wartościami chrześcijańskimi i chce w tym duchu swoje dzieci wychowywać - zaznacza s. Magdalena.

Jednym z atutów szkoły jest zwrócenie uwagi na przyszłość dziecka:

- Wiemy, jakie będzie zapotrzebowanie na rynku pracy, jak wygląda sytuacja w Polsce i na świecie, ale nie wiemy jakie będzie społeczeństwo oraz wyzwania cywilizacyjne za 10 czy 20 lat. - podkreśla. - Naszym zadaniem jest m.in. wychowanie młodego człowieka dla przyszłości. Ma być to pomoc, aby w dorosłym życiu, mógł podjąć wyzwania i przed nimi stanąć. Chcemy, by nasi absolwenci byli kreatywni czy odpowiedzialni. Ważne jest, aby potrafili współpracować z innymi oraz kierowali się wartościami.

W szkole nie zabraknie troski o kształtowanie postaw patriotycznych: To rodzi potrzebę wychowywania pokolenia sumienia, które mając świadomość wolności, będzie wybierać i kierować się dobrem wspólnym.

- Chcemy, aby w naszej szkole był wysoki poziom. Naszym celem jest, aby dzieci nabywały wysokich kompetencji językowych, matematycznych czy przyrodniczych. - zaznacza s. Magdalena.

Młody człowiek wychowuje się przy boku różnych nowinek technicznych. Nauka mądrego wykorzystywania tych dóbr, może ułatwić funkcjonowanie w świecie współczesnym.

- Nie uciekniemy od szybko rozwijającej się techniki. Nie chcemy jej zakazywać naszym wychowankom, ale nauczyć ich  mądrze, z tych wszystkich narzędzi korzystać - akcentuje s. Magdalena.

Uczniowie będą mogli rozwijać swoje pasje dzięki zajęciom pozalekcyjnym. Przewidziana jest współpraca z różnymi wrocławskimi ośrodkami naukowymi. Niewykluczona jest współpraca z co najmniej jednym lokalnym klubem sportowym.. Zapewni to rozwój fizyczny dzieci w zakresie piłki nożnej czy koszykówki. Nie od dziś wiadomo, że sport pełni rolę kształtowania charakteru zarówno u dziewcząt jak i chłopców.

- Przewidziane są jednolite stroje dla naszych uczniów - mówi s. Magdalena. - Będzie to znak łączący społeczność szkoły. Nasi wychowankowie będą wyróżniać się na tle innych. Umożliwi to niwelowanie różnic społecznych związanych ze statusem materialnym rodzin, wprowadzi ład, porządek i dyscyplinę.

Szkole patronować będą: św. Jan Paweł II oraz bł. Pier Giorgio Frassatti. Patrząc na cele jakie zakładają twórcy i fundatorzy szkoły, łączą się one z tym, o czym w swoim nauczaniu mówił św. Jan Paweł II. Np.: w 2004 roku mówiąc o edukacji katolickiej powiedział: “Edukacja ma pomagać uczącym się, aby tam, gdzie żyją, z każdym dniem doskonalili się jako ludzie, by coraz bardziej «byli», a nie tylko «mieli». Nauczanie szkolne jest jednym z aspektów edukacji, ale nie może stać się aspektem jedynym. Wszystkie aspekty wychowania muszą być coraz bardziej zintegrowane. Dzięki jedności procesu wychowawczego osobowość i życie młodego człowieka stają się coraz bardziej spójne. Wszyscy — rodzice, nauczyciele, wychowawcy, grupy duszpasterskie — powinni zaangażować się we wspólną pracę na rzecz edukacji młodzieży. Powinni też pamiętać, że to, czego nauczają, musi być poparte świadectwem ich życia. Młodzi są bowiem wrażliwi na świadectwo dawane im przez dorosłych, którzy są dla nich wzorem.” Z kolei bł. Pier Giorgio Frassati to doskonały patron dla każdego ucznia. Swoim życiem wskazuje odpowiednią drogę młodym ludziom. Uczy, że warto wierzyć i kierować się wartościami chrześcijańskimi. Mówił:  “Życie bez Wiary, bez dziedzictwa, którego się broni, bez podtrzymywania Prawdy w nieustannej walce, to jest nie życie, lecz wegetacja. My nigdy nie powinniśmy wegetować, lecz żyć!”

Każdy, kto przekroczy próg Katolickiego Zespołu Szkolno-Przedszkolnego otrzyma solidne wychowanie, edukację i będzie mógł dzielić się przekazanymi wartościami z innymi.

Przedszkolaki realizować będą podstawę programową MEN rozszerzoną o programu autorskie przedszkola. Każdego dnia dzieci uczyć się będą języka angielskiego. Przewidziana jest nauka czytania i pisania, muzyka z rytmiką, zajęcia plastyczne, taneczne, teatralne, zajęcia ruchowe związane z psychomotoryką, religia. Przewidziane też się zabawy na świeżym powietrzu.

Z kolei starsze dzieci, które uczęszczać będą do “zerówki” czy klasy I, oprócz podstawowych zajęć wynikających z programu nauczania MEN-u, będą uczyły się j. angielskiego 5 h tygodniowo, będą mogły rozwijać swoje kompetencje muzyczne, a także wziąć udział w zajęciach z robotyki.

Szkoła znajduje się w doskonałej lokalizacji, we Wrocławskiej dzielnicy Nadodrze. Prowadzona jest przez fundację “Bonum Educationis”, która została założona w 2019 przez archidiecezję wrocławską. Obecnie trwają jeszcze prace remontowe, ale dyrekcja szkoły zapewnia, że zakończą się na czas. Szkoła dostosowana jest do wszystkich obowiązujących przepisów.

Zapisanie dziecka do Katolickiego Zespołu Szkolno - Przedszkolnego to trzy proste kroki:

1. Wypełnienie specjalnego formularza

2. Rozmowa z Dyrektorem KZSP poprzedzona wcześniej wypełnionym wnioskiem o przyjęcie

3. Podpisanie umowy.

Informacje na temat rekrutacji można także otrzymać poprzez stronę: www.bonum.edu.pl  lub telefon: 695787313, lub maila: zapisy@bonum.edu.pl

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję