Reklama

Zupa pomidorowa krem

2019-04-24 08:57

Opracowanie: Jolanta Marszałek
Niedziela Ogólnopolska 17/2019, str. 58

pixabay.com

Polecamy ten przepis wszystkim wielbicielom włoskich smaków. Zupa wyśmienicie smakuje z grzankami z bagietki.

Składniki:
• 2 puszki pomidorów (całych lub krojonych w kostkę)
• 3 papryki
• 2 cebule
• 4 ząbki czosnku
• przyprawy: sól, pieprz, chili, bazylia
• mozzarella lub gęsta kwaśna śmietana

Wykonanie:
Na folię aluminiową wyłożyć paprykę i cebulę pokrojone w ćwiartki.
Skropić oliwą i wstawić do piekarnika ze szklanką wody (żeby warzywa nie wyschły).
W garnku przesmażyć na oliwie pokrojony czosnek. Dodać pomidory i przez chwilę gotować. Dołożyć upieczone paprykę i cebulę.
Wszystko zblendować i przyprawić solą, pieprzem, chili i bazylią. Podawać ze startą mozzarellą lub kleksem śmietany.

Tagi:
przepisy

Reklama

Rogale św. Marcina

2019-11-06 12:19

Opracowanie: Jolanta Marszałek
Niedziela Ogólnopolska 45/2019, str. 58

Przepis na rogala z nadzieniem z białego maku. Tradycyjnie podobny wypiek przygotowywany jest w Poznaniu i niektórych częściach Wielkopolski z okazji Dnia Świętego Marcina (11 listopada), jednak receptura na niego jest zastrzeżona.

stock.adobe.com

Ciasto:

• 50 dag mąki pszennej

• 3 żółtka

• 1/4 kostki masła

• 2 łyżki cukru pudru

• 3 dag drożdży

• 1 szklanka mleka

• szczypta soli

Masa:

• 2 szklanki białego maku

• 2 szklanki cukru

• 2 łyżki masła

• 1 szklanka słodkiej śmietany

• 1/2 laski wanilii

• 20 dag bakalii (orzechy, migdały, smażona skórka pomarańczowa, suszone daktyle)

Wykonanie:

Drożdże rozpuścić w niewielkiej ilości mleka. Żółtka utrzeć z cukrem i połączyć z roztopionym wcześniej masłem. Nie przerywając ucierania, dodawać porcjami przesianą mąkę, ciepłe mleko oraz wcześniej przygotowane drożdże. Ciasto wyrabiać do chwili, aż pojawią się pęcherzyki. Pozostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia.

Mak zaparzyć, zemleć przynajmniej dwa razy przez maszynkę, odsączyć. Przełożyć do rondla, dodać cukier i masło i stale mieszając, przesmażyć na niewielkim ogniu. Śmietanę wraz z wanilią gotować na małym ogniu przez 10 min. Przełożyć do maku i razem przesmażać aż do uzyskania gęstej masy, następnie dodać pokrojone bakalie. Wyrośnięte ciasto rozwałkować i pokroić na trójkąty. Na każdym ułożyć trochę masy i uformować rogaliki.

Pozostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia. Wstawić do gorącego piekarnika i piec ok. 30 min w temp. 180°C. Po upieczeniu polukrować i posypać pokrojonymi migdałami i orzechami.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Madonna Niewiniątek. Rzeźba, której pragnął Jan Paweł II

2019-10-29 12:48

Rozmawia Włodzimierz Rędzioch
Niedziela Ogólnopolska 44/2019, str. 48-49

O sztuce i tym, co w niej najważniejsze, oraz o wierze w życiu wielkich artystów z Daphné Du Barry, autorką rzeźby „Madonna niewiniątek”, rozmawia Włodzimierz Rędzioch

Włodzimierz Rędzioch
„Madonna niewiniątek” Daphné Du Barry

W dniach 1-31 października br. w hotelu „Palace des Ambassadeurs” w miejscowości Menton na Lazurowym Wybrzeżu, niedaleko granicy włoskiej, odbywało się po raz pierwszy Biennale Współczesnej Sztuki Sakralnej (Biennale d’Art Contemporain Sacré). Przewodniczącą biennale i jego organizatorką jest Liana Marabini – reżyser, wydawca i mecenas artystów, ale przede wszystkim wielka miłośniczka sztuki, szczególnie tej sakralnej. Na biennale wystawiono dzieła nieżyjących już artystów, takich jak Joan Miró, Henri Matisse czy Salvador Dalí, ale również renomowanych współczesnych twórców (np. Damien Hirst) oraz młodych, którzy dopiero zaczynają swoją działalność artystyczną (np. obiecujący francuski malarz Hugo Bogo). Biennale sztuki w Menton rozpoczęło się od szczególnego wydarzenia – odsłonięcia rzeźby „Madonna niewiniątek” holenderskiej artystki Daphné Du Barry przed „Palace des Ambassadeurs”

* * *

WŁODZIMIERZ RĘDZIOCH: – Jak mogę Panią przedstawić?

DAPHNé DU BARRY: – Jestem współczesną rzeźbiarką klasyczną. Moimi mistrzami są starożytni Grecy i Rzymianie, studiowałam w Akademii Sztuk Pięknych we Florencji u wybitnego włoskiego mistrza Marcella Tommasiego. Pracowałam w jego atelier przez 7 lat. Wraz z mężem Jeanem-Claude’em Du Barrym, krytykiem sztuki, odwiedziłam największe muzea świata, co sprawiło, że jestem dziś dobrze zorientowana w kulturze muzealnej. Krótko mówiąc – zawsze żyłam w świecie sztuki. Każdy artysta ma jakiś cel – ja słucham, czego Bóg ode mnie oczekuje. Jestem rzeźbiarką w służbie piękna. Moim celem jest tworzenie pięknych dzieł dla chwały Stwórcy.

– Gdzie znajdują się Pani najważniejsze rzeźby o tematyce religijnej?

– W Reims przed katedrą św. Remigiusza jest moja rzeźba przedstawiająca chrzest króla Chlodwiga; w katedrze w Monako znajduje się „Chrystus na krzyżu”, a na zewnętrznej ścianie tejże katedry – płaskorzeźba przedstawiająca Jana Pawła II. W siedzibie Kawalerów Maltańskich na Malcie stoi moja statua św. Jana Chrzciciela; w Strasburgu – posąg Karola de Foucaulda; a we włoskim regionie Bazylikata – figura Matki Boskiej z Pollino. Dla katedry w Auch (Francja) wykonałam „Pietę”.

– W Monako widziałem natomiast posągi władców księstwa Pani autorstwa...

– Tak, wykonałam posąg księżniczki Grace i księcia Rainiera III Grimaldiego.

– Biennale sztuki w Menton zainaugurowano odsłoną Pani nowej rzeźby „Notre Dame des innocents” (Madonna niewiniątek), która stanęła przed hotelem „Palace des Ambassadeurs”. Jej historia w pewien sposób związana jest z postacią Jana Pawła II. Czy mogłaby Pani ją opowiedzieć?

– Od początku fascynowała mnie postać Jana Pawła II, byłam pod wrażeniem jego osobowości i bogactwa jego doświadczeń życiowych. Spotkałam się z nim osobiście w Watykanie w 1996 r., gdy zaprezentowałam mu projekt mojej rzeźby przedstawiającej chrzest króla Chlodwiga. Jan Paweł II odsłonił następnie tę rzeźbę przed katedrą w Reims – było to podczas jego wizyty we Francji we wrześniu 1996 r., dokładnie w 1500. rocznicę chrztu króla Franków. Później rozmawiałam z Papieżem także o moim projekcie „Madonny niewiniątek”, ponieważ wiedziałam, że jest on wielkim obrońcą życia. Bardzo mu się spodobała moja idea Madonny z „niewiniątkami” – ofiarami aborcji. Niestety, nie mogłam wykonać rzeźby, ponieważ nie znajdowałam sponsorów. Co więcej, rzeźba podejmowała temat bardzo delikatny – w laickiej Francji aborcja jest traktowana jako prawo kobiet. Przykro mi, że nie udało się zrealizować tego dzieła jeszcze w czasie jego pontyfikatu, tylko dopiero w ubiegłym roku. Liana Marabini, wielka mecenas artystów i organizatorka Biennale Współczesnej Sztuki Sakralnej, zaoferowała mi swoją pomoc w sfinansowaniu tego przedsięwzięcia. Dzięki temu można było wykonać dużą rzeźbę z brązu, która dziś znajduje się przed hotelem „Palace des Ambassadeurs” w centrum Menton. Została ona odsłonięta na otwarcie biennale.

– Dlaczego podjęła Pani ten temat – Madonna z dziećmi, ofiarami aborcji?

– Bardzo kocham dzieci, a dzieci, szczególnie w łonie matki, są najbardziej bezbronnymi i niewinnymi istotami. Ta rzeźba jest dla mnie świadectwem, że każde dziecko jest zawsze darem Boga. Madonna płacze nad dziećmi, których życie zostało przerwane, wyciąga w ich stronę ręce i zabiera je do nieba.

– W tej rzeźbie szczególnie uderzyło mnie to, że wyrzeźbione przez Panią dzieci mają jeszcze pępowinę. Dlaczego chciała Pani pokazać dzieci w taki sposób?

– Pępowina jest najlepszym symbolem więzi każdej matki z dzieckiem. A w tym przypadku więzi, która została zerwana. Do tej pory w świecie zachodnim aborcja jest banalizowna, tak jakby chodziło o drobnostkę, którą moża potraktować lekko. Spotkałam kobiety, które dokonały aborcji i nie martwiły się jej konsekwencjami, a potem gorzko płakały. Moja rzeźba może przypominać ludziom, że od poczęcia w łonie matki żyje ludzka istota, która jednak nie może mówić ani się bronić. Chcę wstrząsnąć sumieniami, przypomnieć, że życie jest darem od Boga i że to cudowny dar. Oczywiście, nie chcę nikogo oceniać ani oskarżać.

– Pani rzeźba przypomniała mi również bardzo aktualny dziś problem ciąży zastępczej, której zalegalizowania domagają się szczególnie środowiska homoseksualne. Jak to jest możliwe, że kobieta, która przez 9 miesięcy nosi w swym łonie dziecko – człowieka, który jest z nią połączony właśnie przez pępowinę – decyduje się je sprzedać lub przekazać parze homoseksualnej?

– Nie chcę wzbudzać kontrowersji, ale dzisiaj żyjemy w świecie, w którym wydaje się, że można robić lub kupić wszystko, w którym nie ma już żadnych zasad ani hamulców. Odeszliśmy od prawa naturalnego, które dotyczy także niewierzących. Kiedyś Bóg stał się człowiekiem i przyszedł na ziemię, a dziś to człowiek chce się stać Bogiem...

– Znała Pani bardzo dobrze Salvadora Dalego. Kim był ten hiszpański artysta?

– Salvador Dalí jako artysta był świetnym klasykiem. Ale nie wszyscy wiedzą, że był także bardzo religijnym człowiekiem. Chciałam przypomnieć jego słynny obraz „Chrystus św. Jana od Krzyża”. Kiedyś Dalí, gdy był w mieście Ávila, znalazł w książce rysunek św. Jana od Krzyża, który przedstawia Chrystusa „oderwanego” od krzyża – jest to zapis wizji karmelity ukazującej ukrzyżowanego Chrystusa widzianego z nieba przez Boga. I to ten rysunek był dla Dalego inspiracją do namalowania tego słynnego obrazu. Ja wykonałam rzeźbę, która w podobny sposób przedstawia Jezusa – znajduje się ona w katedrze w Monako.

– Bardzo rzadko mówi się o wierze wielkich artystów...

– To prawda. A przcież wszyscy dawni wielcy artyści byli wierzącymi ludźmi – całe piękno, którym przez wieki wzbogacali Europę, było tworzone dla chwały Boga. Jeśli dzieło nie ma duchowego wymiaru, który wykracza poza materię i istotę ludzką, pozostaje „płaskie” i czysto materialne. Prawdziwe piękno może natomiast nawrócić człowieka.

* * *

Daphné Du Barry – rzeźbiarka w służbie piękna
Urodziła się nad brzegiem Renu w Arnhem w Holandii – Wcześnie wyjechała z kraju, by studiować języki – najpierw na Uniwersytecie w Monachium, a następnie na McGill University w Kanadzie. Później przez trzy lata studiowała literaturę współczesną na Sorbonie w Paryżu. Od młodości przyjaźniła się z hiszpańskim geniuszem surrealizmu Salvadorem Dalim. U niego w domu w Cadaqués w Hiszpanii poznała w 1971 r. krytyka sztuki i zarazem artystę Jeana-Claude’a Du Barry’ego – kilka lat później wyszła za niego za mąż. Przez pięć lat studiowała rysunek u węgierskiego mistrza Akosa Szabo, później, we Florencji, rzeźbę u Marcella Tommasiego – jednego z największych mistrzów klasycznej rzeźby figuratywnej we Włoszech. Dziś jest jedną z wybitnych przedstawicielek klasycznego stylu figuratywnego w rzeźbiarstwie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Tajlandia: papież spotkał się z królem Ramą X

2019-11-21 13:13

kg (KAI) / Bangkok

Pół godziny trwało prywatne spotkanie Franciszka z królem Tajlandii Maha Vajiralongkornem (Ramą X) w jego siedzibie – Pałacu Królewskim Amphorn, czyli Królewskiej Siedzibie w Niebie. Na zakończenie rozmowy Ojciec Święty podarował gospodarzowi mozaikę zatytułowaną „Błogosławieństwo papieskie na Placu św. Piotra”.

wikipedia.org

Spotkanie rozpoczęło się o godz. 17 czasu miejscowego (o 11 czasu warszawskiego). Papieża, który przybył bezpośrednio z nuncjatury, powitał przed wejściem do pałacu osobiście monarcha, po czym obaj udali się do salonu przyjęć, gdzie dołączyła do nich królowa. Następnie rozpoczęła się prywatna rozmowa Ojca Świętego z parą królewską, po czym cała trójka pozowała do wspólnego zdjęcia i wymieniono dary. Na zakończenie spotkania Franciszek pożegnał się z rodziną królewską i opuścił pałac, wyjeżdżając wprost na Stadion Narodowy Supachalasai, na którym rozpoczęła się pontyfikalna Msza św. – ostatni punkt pierwszego dnia papieskiej podróży do Tajlandii.

Dar papieski to wykonana przez artystów z Watykańskiej Pracowni Mozaiki w okresie od czerwca do listopada br. reprodukcja obrazu olejnego włoskiego twórcy Ippolito Caffiego. Płótno w oryginale powstało w połowie XIX w. a dziś jest przechowywane w Muzeum Rzymskim. Przedstawia Plac św. Piotra pogrążony w świetle porannego słońca i z mnóstwem ludzi czekających na błogosławieństwo papieskie z głównej loggii bazyliki watykańskiej. Ippolito Caffi (1809-66) był jednym z największych i najbardziej oryginalnych pejzażystów swoich czasów we Włoszech.

Król Maha Vajiralongkorn Bodinadradebayavarangkun, czyli Rama X, urodził się w 1952 w pałacu królewskim w Bangkoku jako syn królowej Sirikit i króla Bhumibola Adulyadeja (Rama IX). Po ukończeniu 13 lat przez 5 lat kształcił się w dwóch szkołach prywatnych w Wielkiej Brytanii, a następnie jeszcze rok w Sydney i 4 lata w Królewskim Kolegium Wojskowym Duntroon w Canberze. Potem doskonalił zdobytą wiedzę wojskową w swoim kraju, w Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych i w Australii, zdobywając rangę oficera sił zbrojnych Tajlandii. W 1972 został oficjalnie następcą tronu, który objął w grudniu 2016, po śmierci swego ojca miesiąc wcześniej. Oficjalna koronacja odbyła się 4 maja 2018. Monarcha ma żonę – królową Suthidę Tidjai.

Pałac królewski zbudowano w latach 1890-1906 na polecenie króla Ramy V. W 1952 w części pomieszczeń rezydencji królewskiej urządzono studio radiowe, skąd transmitowano koncerty jazzowe, w których uczestniczył ówczesny monarcha Rama IX. Pałac ma trzy piętra, wzniesiony został w kształcie litery H – z dwoma skrzydłami bocznymi, połączonymi swego rodzaju pomostem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem