Reklama

Maturzyści na Jasnej Górze

2019-04-24 09:01

Ks. Adam Stachowicz
Edycja sandomierska 17/2019, str. 6-7

Archiwum autora
Maturzyści na modlitwę zebrali się w Jasnogórskiej bazylice

Tradycyjnie już maturzyści z całej diecezji w dwóch turach zawierzali się Bogu przez Maryję w Jasnogórskim Sanktuarium. Łącznie do Częstochowy, w zorganizowanych grupach, przybyło ponad 2 tys. maturzystów. Pielgrzymom w pierwszym dniu towarzyszył bp Edward Frankowski, a w drugim bp Krzysztof Nitkiewicz

W ramach 28. Diecezjalnej Pielgrzymki Maturzystów na Jasną Górę wraz z młodzieżą przybyli księża katecheci, siostry zakonne, rodzice, opiekunowie i nauczyciele. – Każdego dnia do tronu Czarnej Madonny przybywali młodzi z poszczególnych rejonów diecezji. Maturzyści powierzali Maryi czas przygotowań do egzaminu dojrzałości oraz prosili o siły i dary Ducha Świętego na czas matur. Każdego dnia pobyt młodych na Jasnej Górze rozpoczynał się od spotkania maturzystów z ciekawym człowiekiem. W tym roku swoje świadectwo przedstawił Przemysław Janiszewski, prowadzący kanał „Moc w słabości” na Youtube. Następnie w Kaplicy Cudownego Obrazu młodzi modlili się wspólnie modlitwą różańcową – podkreśla ks. Tomasz Lis, rzecznik Kurii.

Przemysław Janiszewski zaznacza: – To, co mnie tak bardzo ujmuje w młodych ludziach, to ich chęć słuchania oraz to, że pozwalają się prowadzić. Przez dwa dni mogłem tego doświadczyć z młodymi z diecezji sandomierskiej. Pracując jako katecheta, doświadczam tego, że młodzież potrzebuje kierownictwa duchowego, ale także tego, by im zaufać i ich wysłuchać. Przez te dwa dni byli wsłuchani i to jest znakiem dla Kościoła. Wiosna Kościoła, którą są młodzi, już się zaczęła, dlatego musimy im zaufać i prowadzić ich do sakramentów świętych.

Centralnym momentem pielgrzymki była Eucharystia w Jasnogórskiej Bazylice. Bp Edward Frankowski w pierwszym dniu, zwracając się do młodzieży podczas homilii, mówił o więzi, jaka powinna łączyć nas nieustannie z Maryją.

Reklama

Pasterskie słowo do młodych

Drugiego dnia bp Krzysztof Nitkiewicz zauważył w homilii, że głównym motywem pielgrzymki do Jasnogórskiego Sanktuarium Matki Bożej jest egzamin maturalny oraz modlitwa o to, aby można było do niego przystąpić bez żadnych problemów i jak najlepiej zdać. Biskup podkreślił, że pielgrzymka jest wyrazem wiary, pozwalającej wejść w bezpośrednią relację z Bogiem i właściwie patrzeć na świat. Z kolei bez wiary człowiek nie jest w stanie dostrzec i zrozumieć wielu rzeczy, podobnie jak przeciwnicy Pana Jezusa z odczytanej podczas Mszy św. Ewangelii. Odrzucenie przez nich Chrystusa wynikało ze słabości ich wiary.

– Z nami bywa podobnie. Chociaż zostaliśmy hojnie obdarowani przez Boga, również za pośrednictwem Kościoła, nie zawsze potrafimy dostrzec w Nim Zbawiciela czy dobrego Ojca. Odczuwamy samotność, a przecież On nas nigdy nie opuścił. Z Kościołem jest podobnie. Dlaczego modlimy się dzisiaj razem z wami drodzy maturzyści w tym sanktuarium: katecheci, krewni, duchowni, przedstawiciele szkół? Bo was kochamy. Ale, jak dobrze wiecie, szczególnie w ostatnich latach Kościół może się niektórym kojarzyć ze skandalami. Dużo zależy od osobistych doświadczeń, od środowiska rodzinnego, sposobu myślenia, stylu życia, od przyzwyczajeń i oczywiście od naszych grzechów – mówił Biskup.

– Każdy powinien więc zainteresować się kondycją swojej wiary, choć trudno ją zmierzyć i wyliczyć w jednostkach numerycznych. Możemy natomiast, a nawet powinniśmy, stale się o nią troszczyć. Ojciec Święty Benedykt XVI mówi, że w pierwszej kolejności należy uwierzyć, przyjąć, że Bóg istnieje, że On po prostu jest, a następnie żyć z tą świadomością, tak, aby Bóg był fundamentem mojego życia, myślenia, mówienia i działania: „Świat bez Boga jest bowiem światem bez kryterium, w którym zaciera się granica pomiędzy dobrem i złem” – podkreśla papież. Trzeba jednak uważać, żeby nie stworzyć sobie obrazu Boga, którego nie ma, tzn. Boga mającego np. nasze rysy albo stworzonego chociażby przez mass media. Sposobem na uniknięcie pomyłki jest trzymanie się Pisma Świętego, tradycji oraz nauczania Kościoła – wskazywał bp Nitkiewicz.

– Niech dzisiejsza pielgrzymka umocni i ożywi waszą wiarę, gdyż ona jest najcenniejszym skarbem, jaki posiadacie. Niech obce wam będzie myślenie, że wiara lub jej brak niczego nie zmienia, że w życiu można się obejść bez Boga i Kościoła. Jest dokładnie odwrotnie. Choćbyście uciekli na koniec świata, nie uciekniecie od siebie, a Bóg będzie do was mówił w głębi waszej duszy. Wsłuchujcie się w Jego głos. „Wszystkie wasze troski przerzućcie na Niego, gdyż Jemu zależy na was” (1 P 5,7) – podkreślał Ordynariusz Sandomierski.

Głos młodych

Pielgrzymujący na Jasną Górę młodzi podkreślali, jak ważny to dla nich moment w przygotowaniach do egzaminu dojrzałości. – Poprzez uczestnictwo w pielgrzymce chciałem podziękować Matce Bożej za wszystkie lata mojej edukacji szkolnej oraz prosić o błogosławieństwo na czas egzaminu maturalnego. Mszę św. i Komunię św. ofiarowałem również w intencji dobrego rozeznania powołania oraz o Boże błogosławieństwo dla mnie i całej mojej rodziny – zaznacza Paweł Żurawski.

Natomiast Iwona Janiec dodaje: – Podczas pielgrzymki my maturzyści oraz nasi opiekunowie zanosiliśmy prośby oraz dziękczynienia do Matki Bożej o jej wstawiennictwo, pozytywne zdanie egzaminu maturalnego, a także, aby nasz egzamin odbył się bez żadnych przeszkód. Wraz z nami do modlitwy włączył się także bp Krzysztof Nitkiewicz, który przewodniczył Mszy św. Poza oficjalnym programem pielgrzymki mieliśmy możliwość zobaczenia skarbca, Arsenału, muzeum 600-lecia oraz wielu innych ciekawych atrakcji. Taka pielgrzymka jest przeżyciem jedynym w swoim rodzaju. Sama obecność na Jasnej Górze przy Obrazie Matki Bożej daje nam poczucie bliskości z Panem Bogiem, który motywuje nas do dalszego działania, daje nam siłę oraz pogłębia naszą wiarę.

Tagi:
maturzyści

Maturzyści na pielgrzymce

2019-03-20 09:26

Ks. Piotr Bączek
Edycja bielsko-żywiecka 12/2019, str. I

Ponad dwa tysiące maturzystów naszej diecezji modliło się 8 marca na Jasnej Górze. Centralnym punktem pielgrzymki najstarszych uczniów szkół średnich była Eucharystia celebrowana przez bp. Romana Pindla i kapłanów katechetów

PB
Bazylika Jasnogórska wypełniła się maturzystami

W homilii Biskup zwrócił uwagę na przemiany w życiu religijnym człowieka. Zachęcał młodych do ciągłego poszukiwania Boga i uczynienia Go najważniejszym w życiu.

– Co jest korzeniem mojej religii? Jak mogę oczyścić moją religijność, bym się nie pomylił i nie oddawał czci fałszywemu bogu, bym nie mnożył praktyk religijnych, które mnie wcale do Boga nie zbliżają. Bym uchwycił to, co jest najistotniejszej w mojej religii, w której czeka mnie zbawienie i dom Ojca? – pytał Pasterz diecezji zgromadzonych w Jasnogórskiej Bazylice maturzystów.

Przestrzegał przed głoszącymi jedynie Ewangelię sukcesu i skuteczności, obiecującej pomyślność człowieka w życiu w zamian za wierność i oddanie się Bogu. W opozycji do takiego „orędzia” podkreślił, że naśladowanie Chrystusa często wiąże się także z krzyżem. Na koniec życzył modlącej się młodzieży, by nie tylko dobrze zdali maturę, ale odpowiedzialnie rozpoczęli nowy etap dojrzałego życia.

Eucharystię poprzedziła konferencja, którą wygłosił do młodych ks. Andrzej Gołębiowski. Salezjanin, który pełni funkcję dyrektora Redakcji Programów Katolickich TVP3 w Krakowie, oparł swoje wystąpienie o lekturę ewangelicznej sceny uzdrowienia kobiety cierpiącej na krwotok.

Zwrócił uwagę na pragnienie chorej i odizolowanej osoby, by dotknąć Chrystusa, oraz zachęcił młodych, by w swoich lękach, cierpieniach i trudnościach nie lękali się dotknąć Boga. Konferencja ks. Gołębiewskiego utkana była z serii przykładów z życia młodych ludzi oraz osobistego świadectwa modlitwy w trudnych sytuacjach.

– Przede wszystkim dotknij Boga, aby On ci powiedział, że jesteś wolny i uzdrowiony. Zostańcie z Jezusem i obecnością Jego Matki. A gwarantuję wam, że uda wam się życie – zakończył kapłan, który wiele lat pracował w oświęcimskiej parafii salezjańskiej.

Program pielgrzymki dopełniło nabożeństwo Drogi Krzyżowej na Jasnogórskich Wałach oraz modlitwa różańcowa młodych przed Cudownym Obrazem Matki Bożej Częstochowskiej. Na koniec słowa zawierzenia na czas matury i przyszłych wyborów życiowych odczytali w imieniu wszystkich młodych pielgrzymów uczniowie bielskiego Zespołu Szkół Budowlanych. W sumie na Jasnej Górze modliło się ponad 2 tys. maturzystów z 42 szkół leżących na terenie bielsko-żywieckiej diecezji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

„Myśląc z Wyszyńskim” nt. „Dlaczego Prymas Tysiąclecia? Co zawdzięczamy kard. St. Wyszyńskiemu?”

2019-11-21 07:46

Maria Czerska / Warszawa (KAI)

Dziś rozpoczyna się w Warszawie cykl debat "Myśląc z Wyszyńskim", będący przygotowaniem do beatyfikacji Prymasa Tysiąclecia. Rozmawiamy z bp. Piotrem Jareckim, który jest za nie odpowiedzialny. Dzisiejsze spotkanie zatytułowane jest: „Dlaczego Prymas Tysiąclecia? Co zawdzięczamy kard. Stefanowi Wyszyńskiemu?” Rozpocznie się o godz 18. w rezydencji arcybiskupów warszawskich.

Materiał prasowy

KAI: „Myśląc z Wyszyńskim” – ten zorganizowany z inicjatywy archidiecezji warszawskiej cykl spotkań to jedna z form przygotowania wiernych do beatyfikacji kard. Stefana Wyszyńskiego. Dlaczego to przygotowanie jest takie ważne?

Bp Piotr Jarecki: Bardzo ważne jest, by tematu świętości nie ograniczać do jakiś jednorazowych wydarzeń, ceremonii. Przygotowanie powinno nam pomóc w głębszym przeżyciu tej rzeczywistości w Kościele. Z inicjatywy archidiecezji organizowane są zasadniczo dwa, komplementarne wobec siebie cykle spotkań. Każdego 28 dnia miesiąca w katedrze, tam gdzie spoczywa kard. Wyszyński , będzie celebrowana Msza św. ze stosowną homilią. Zresztą te celebry odbywają się już od dłuższego czasu. Po Eucharystii odbędzie się wykład poświęcony konkretnemu tematowi z nauczania przyszłego błogosławionego. Te modlitewne spotkania będą okazją, by przyjrzeć się głębokiej duchowości kard. Wyszyńskiego, jego zanurzeniu w Bogu, zawierzeniu Chrystusowi przez Maryję.
Cykl „Myśląc z Wyszyńskim” rozpoczynamy już 21 listopada. Spotkania odbywać się będą w każdy trzeci czwartek miesiąca, od listopada do maja. Będzie to próba namysłu nad nauczaniem Prymasa Tysiąclecia ale nie w sensie tylko historycznym. Chodzi o to, by światło tego nauczania spróbować rzucić na współczesne otaczające nas problemy duchowe, moralne, kościelne, społeczne.
Warto wspomnieć, że wiele różnych środowisk organizuje szereg spotkań i konferencji poświęconych przyszłemu błogosławionemu po to, byśmy się właściwie – i doktrynalnie, i ideowo, i duchowo – przygotowali na te uroczystości a następnie na kult błogosławionego biskupa.

- Jakie zagadnienia poruszane będą podczas spotkań „Myśląc z Wyszyńskim”?

-Pierwsze spotkanie zatytułowane jest „Dlaczego Prymas Tysiąclecia? Co zawdzięczamy kard. Stefanowi Wyszyńskiemu?” Prymas Tysiąclecia – to wielki tytuł, sugeruje, że był to największy Prymas w 1000-letniej historii chrześcijaństwa w Polsce. Warto się zastanowić, co zawdzięczamy mu dziś, jakie są podstawy do nadania takiego tytułu.
Kolejne tematy „Rodzina. Wyzwania i szanse współczesnej rodziny”, „Prawda antropologiczna: mężczyzną i kobietą stworzył ich”. Męskość, kobiecość, małżeństwo i rodzina – na to też trzeba rzucić światło, choćby nawiązując do tak szeroko dyskutowanych dziś, nie zawsze w sposób właściwy, problemów związanych z gender czy LGBT.
„Czas to miłość. Społeczna krucjata miłości”- jakimi zasadami powinniśmy się w życiu kierować, by używając słów II Sob. Watykańskiego, nie zagubić człowieka, żeby w tym wszystkim, co się dokonuje w systemie politycznym i gospodarczym, w kulturze, człowiek był centrum, zasadą i celem. Człowiek się nie rozwinie, jeśli nie będzie częścią wspólnoty. Kard. Wyszyński mówi „Czas to miłość”. Niektórzy mówią: „Czas to pieniądz”… Ale nie wystarczy powiedzieć „miłość”, trzeba tę miłość właściwie rozumieć, jako zakorzenienie w Bogu Miłości.
Wreszcie wielki temat pracy - „Praca – przymus czy szansa?”. Porównując tamte realia z dzisiejszymi, bardzo wiele się zmieniło, ale istota pracy wciąż jest taka sama. O podmiotowym wymiarze pracy ludzkiej Kościół naucza od dawna. Istotny jest zewnętrzny owoc pracy ale najważniejsze jest to, co dzieje się z człowiekiem podczas procesu pracy. Ten temat, o którym wiele mówił i myślał kard. Wyszyński jest dziś niesamowicie aktualny. Chodzi o właściwe rozumienie pracy i umiejscowienie jej w całym życiu człowieka i społeczeństwa.
„W służbie dobra wspólnego. Polityka, naród, państwo” – poszukamy w myśli kard. Wyszyńskiego, czegoś, co mogłoby nas w tej kwestii ukierunkować; pewnej syntezy, która mogłaby być dla nas odpowiedzią na pytania, które pojawiają się wobec wielkiego chaosu pojęciowego w tej dziedzinie. Do listy tych pojęć być może warto by było jeszcze dodać „Kościół”. Zastanowimy się, jakie są relacje między tymi rzeczywistościami.
Ostatnie spotkanie, które przypadnie w maju, będzie nawiązaniem do obchodzonej wówczas 100. rocznicy urodzin Karola Wojtyły: „Nigdy jeden przeciw drugiemu. Kard. Karol Wojtyła i Prymas Stefan Wyszyński – komplementarność charyzmatów”. Będziemy zwracać uwagę na to, co w Kościele nazywamy jednością w wielości a co jest inspiracją Ducha św. Jego dziełem jest bogactwo i różnorodność. On też sprawia, że przy różnicach można zachować jedność. Ten fenomen pokażemy na przykładzie Jana Pawła II i kard. Wyszyńskiego, postaci niewątpliwie różnych, intelektualnie, duchowo, duszpastersko, a jednocześnie potrafiących się tymi różnicami wzajemnie wzbogacać i współpracować, również dla dobra Kościoła, Polski, społeczności międzynarodowej, nas wszystkich. My tego dziś nie potrafimy! Różnice nas dzielą. Potrzebujemy wzorców, jak różnic nie przekształcać w walkę, jak się różnić w jedności.
Odnosząc nauczanie kard. Wyszyńskiego do współczesności, nie bójmy się też powiedzieć, jakie elementy tego nauczania być może się zdezaktualizowały. Być może do pewnych tematów dziś inaczej powinniśmy podejść, używać innych terminów, ponieważ żyjemy w bardzo dynamicznej cywilizacji, która ustawicznie się zmienia, obserwujemy przyspieszenie historii. Temu też warto się przyjrzeć.

- Beatyfikacja ma służyć tym, którzy żyją. W jakim sensie kard. Wyszyński, człowiek, który żył w innej epoce, pełnił funkcje dla większości niedostępne, ma być wzorem dla nas?

- Nie warto jest łączyć świętości tylko z konkretną epoka, czy funkcją w Kościele. Świętość to podstawowe powołanie każdego ochrzczonego. Ale my dziś potrzebujemy na nowo sobie uświadomić, o co w tym chodzi. Lubię mówić, że świętość to jest nade wszystko dzieło Boga w człowieku. Świętość przypomina nam, że człowiek sam sobie nie wystarcza. Świętość wskazuje na relację – relację człowieka do Boga. Relacja do drugiego człowieka jest tylko konsekwencją tej pierwszej relacji.
Człowieka, który liczy na własne siły nie stać na świętość. Nie stać go na to, dopóki się nie otworzy na Kogoś, kto go wyprzedza, jest o wiele mądrzejszy, mocniejszy, potrafi bardziej miłować. Niezależnie od naszego miejsca w Kościele – czy to świecki, czy zakonnik, czy biskup – wszystkich nas jednoczy chrzest święty, który jest wezwaniem i uzdolnieniem do nawiązywania głębszej relacji z Bogiem.
Czego nas uczy kard. Wyszyński? - Przeżywania swojej ludzkiej słabości, grzeszności i oddawania jej mocy uświęcającego Boga. Uczy nas bezgranicznego zawierzenia Bogu, odkrywania Jego woli i posłuszeństwa jej.
Na świętość też można patrzeć, jako na kontynuację dzieła wcielenia. Trzeba to oczywiście dobrze rozumieć. Bóg stał się człowiekiem w konkretnym człowieku, w Jezusie., który jest Chrystusem – prawdziwym Bogiem i prawdziwym człowiekiem. W nim raz na zawsze zbawił świat. Ale to zbawienie trwa - trwa także w człowieku i przez człowieka. Święty to jest ktoś, kto jest zjednoczony z jedynym Zbawicielem, Jezusem Chrystusem. Gdy zaczyna się z Nim utożsamiać, przez niego Jezus Chrystus zaczyna działać. W ten sposób ludzie, zjednoczeni z Bogiem pomagają Bogu kontynuować dzieło zbawienia. To dokonuje się przede wszystkim poprzez świętych. Dokonywało i dokonuje się – jak wierzymy – przez błogosławionego kard. Wyszyńskiego.
Wezwany jest do tego każdy chrześcijanin ale my mamy z tym wielkie problemy. Święci potrafią współpracować z łaską, która została im dana. Dlatego odkrywają swoją misję życiową jak najlepiej rozumianą. Życie przeżywane w kategorii misji w oderwaniu od Boga prowadzi do wielkich nieszczęść. Natomiast misja życiowa w łączności z Panem Bogiem – to pomoc w zbawianiu świata i źródło życia szczęśliwego.

- Świętość, o której Ksiądz Biskup mówi dokonuje się głęboko w sercu każdego człowieka. Kościół naucza jednak, ze mamy naśladować świętych. W jaki sposób naśladować kard. Wyszyńskiego?

- Pierwsza sprawa to odkrycie swojego życiowego powołania. Kard. Wyszyński tak właśnie musiał podchodzić do swojego życia. Dla nas to jest trudne. Podejrzewam, że niewielu z nas tak do tego podchodzi, pyta się, jaki jest zamysł Boga względem mojej osoby. Kard. Wyszyński uczy nas takiego podejścia. Nie oszczędzał się, gdyż miał poczucie misji, którą otrzymał od Boga.
Warto podkreślić jego wielką miłość i nabożeństwo do Najświętszej Maryi Panny. On nie podchodził do Maryi historycznie. Wierzył, że jest obecna, prowadzi do Chrystusa i z Nim jednoczy. Jest Matką wiary, jest Matką Kościoła.
Kard. Wyszyński właściwie rozumiał Kościół – z jego blaskami i cieniami. Wierzył, że w Kościele jest Chrystus, który go nie opuści, mimo ludzkich słabości. Powiedział „Całe moje życie było jednym Wielkim Piątkiem”, ale nie załamał się w obliczu trudności, nawet w więzieniu. Swą ponadludzką zdawałoby się siłę, czerpał odpowiadając na wezwanie Boga. Nie był pesymistą, wierzył że miłość nadprzyrodzona, płynąca z Ofiary Chrystusa - jest zwycięska.
Ważna wskazówka na dzisiejsze czasy to również – nie ulegać atomizacji, indywidualizmowi, osadzać życie we wspólnocie i przeżywać jego relacyjny wymiar. Dziś obserwujemy dwie tendencje. Jedną jest indywidualizm, ucieczka do „własnej izdebki”, drugą – rozpłyniecie się w globalizmie. Kard. Wyszyński zwracał uwagę na znaczenie wspólnoty, jaką jest naród, kulturowa zbiorowość, idąca przez dzieje, przekazująca z pokolenia na pokolenie zasady, tradycje, wiarę i inne wartości. Z czwartego przykazania Bożego wyprowadzał miłość do Ojczyzny, głosił tę miłość i do niej wychowywał.
Prymas Wyszyński miał wielki szacunek dla drugiego człowieka, umiał przebaczać. Świadkowie mówią, że każdemu wybaczył i to nie tylko słownie. Modlił się za Bieruta. My mamy z tym problem. Modlimy się codziennie „i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom…” ale tak naprawdę, zwłaszcza, jak ktoś kilka razy nadepnie na odcisk – to jest bardzo trudne… Tego możemy się uczyć od kard. Wyszyńskiego.
Ale przede wszystkim – jak powiedziałem – uczył nas bezgranicznego zawierzenia Bogu, Jego Mocy Miłości oraz oddawania wszystkich swoich problemów, słabości, grzechów przekształcającej potędze Miłości Chrystusowej Ofiary Krzyża.

- Jak wyglądać będą spotkania z cyklu „Myśląc z Wyszyńskim”?

- Spotkania odbywać się będą raz na miesiąc. Przygotowywane będą przez poszczególne środowiska – UKSW, Papieski Wydział Teologiczny, Instytut Prymasowski, Centrum Myśli Jan Pawła II oraz Muzeum Jana Pawła II i Kard. Wyszyńskiego. Za każdym razem przewidziany jest udział 3 prelegentów, którzy wymienią się opiniami, by potem odpowiadać na pytania uczestników. Do udziału zaproszeni są wszyscy, a zwłaszcza środowiska uniwersyteckie i laikat katolicki. Debaty śledzić będzie można on-line na stronie archidiecezji warszawskiej.

Zobacz zdjęcia: Myśląc z Wyszyńskim
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bangkok: papież spotkał się biskupami Azji

2019-11-22 08:02

tom, st, kg (KAI) / Bangkok

Zostaliśmy wybrani jako słudzy, a nie jako szefowie lub panowie - przypomniał Franciszek podczas spotkania z biskupami Tajlandii i Federacji Konferencji Biskupich Azji (FABC) w sanktuarium bł. Mikołaja Bunkerda Kritbanrunga w Bangkoku. "Jak wiele musimy się nauczyć od was, którzy w wielu waszych krajach lub regionach jesteście mniejszością, i nie dajecie się dlatego ponieść, czy zarazić kompleksem niższości czy narzekaniem, że nie czujecie się uznani!" - powiedział papież z uznaniem o azjatyckich hierarchach.

Vatican Media

My, biskupi Tajlandii, chcemy poświęcić się, w duchu braterskiego dialogu, służbie naszym azjatyckim braciom i siostrom, zwłaszcza ubogim i tym, którzy pragną poznać Chrystusa i szukają Jego prawdy – powiedział, witając papieża, arcybiskup Bangkoku kard. Francis Xavier Kriengsak Kovithavanij. Wyrażając radość z tego spotkania kardynał zapewnił, że zgromadzeni przybyli tu, aby posłuchać, co Ojciec Święty ma im do powiedzenia na temat ich roli jako pasterzy "małej trzódki" w Azji - ojczyźnie największych tradycyjnych religii świata oraz ich roli dla i w Kościele.

Zauważył, że w przyszłym roku FABC będzie obchodziła 50-lecie istnienia i z tej okazji właśnie w stolicy Tajlandii odbędzie się zgromadzenie ogólne tej organizacji pod hasłem "FABC 2020: podróżując razem jako ludy Azji". Celem tego przyszłego spotkania ma być popieranie solidarności i współodpowiedzialności wśród członków Federacji w imię dobra Kościoła i społeczeństwa na tym kontynencie. Gospodarz spotkania wyraził nadzieję, że przyszłoroczne obchody przyczynią się do nowej ewangelizacji, "uzdalniając nasze życie, działania i słowa do dawania świadectwa o Jezusie i Ewangelii".

Zapewnił, że biskupi tajscy "chcą poświęcać samych siebie, w duchu braterskiego dialogu, w służbie swym azjatyckim braciom i siostrom, szczególnie ubogim oraz tym, którzy pragną poznać Chrystusa i poszukują Jego prawdy". Chcą też być architektami pokoju i pojednania w tym regonie, który zaznał wielu konfliktów, przemieszczania się ludzi i tragedii handlu ludźmi. "Kościół w Tajlandii chce pokazać światu, jakie może być społeczeństwo, gdy Ewangelia i duchowość komunii są wcielane w praktyce. W ten sposób uczniowie Chrystusa w tym kraju będą mogli pokonać podziały" - oświadczył arcybiskup Bangkoku. Na zakończenie poprosił papieża o błogosławieństwo dla biskupów i "wszystkich naszych wspólnot".

W swoim przemówieniu Franciszek zwrócił uwagę, że spotkanie odbywa się w sanktuarium bł. Mikołaja Bunkerda Kitbamrunga (1895-1944), który poświęcił swoje życie ewangelizacji i katechezie, zwłaszcza w Tajlandii, a także w części Wietnamu oraz wzdłuż granicy z Laosem, a swoje świadectwo Chrystusowi ukoronował męczeństwem. Zachęcił, aby jego przykład rozbudzał wielką gorliwość o ewangelizację we wszystkich Kościołach lokalnych Azji.

Papież przypomniał, że w 2020 r. planowane jest Zgromadzenie Ogólne Federacji Konferencji Biskupów Azji (FABC) w 50. rocznicę jej powstania. Zaznaczył, ze jest to dobra okazja do ponownego odwiedzenia „sanktuariów”, w których "przechowywane są korzenie misyjne" oraz ewangelicznej odnowy w społeczeństwach Azji.

Papież przypominając, że Azja to kontynent wielokulturowy i wieloreligijny z wieloma problemami jak ubóstwo i wyzysk. Zwrócił uwagę, że szybki postęp technologiczny może otworzyć ogromne możliwości, które ułatwiają życie, ale też mogą one również prowadzić do rosnącego konsumpcjonizmu i materializmu, szczególnie wśród młodych. Wskazał dalej na plagi narkomanii i handlu ludźmi, problemy migrantów i uchodźców, złe warunki pracy, wyzysk pracowników, nierówności ekonomiczne i społeczne, jakie istnieją między bogatymi a biednymi.

Wobec tych problemów Franciszek wezwał, aby biskupi Azji, idąc za przykładem pierwszych misjonarzy, zmierzyli się i oceniali teraźniejszość oraz misję ze znacznie szerszej i bardziej nowatorskiej perspektywy, nie zasklepiali się w jałowych myślach i dyskusjach, które doprowadzają do skupienia się i zamknięcia w sobie, paraliżując wszelkiego rodzaju działania. „Uczmy się od świętych, którzy nas poprzedzili i stawili czoło trudnościom występującym w ich epoce” - zachęcił papież.

Przestrzegł przed budowaniem struktur i mentalności kościelnej, które mogą warunkować ewangelizacyjny dynamizm. "Dobre struktury służą, kiedy jest życie, które je ożywia, podtrzymuje i osądza. autentycznego ewangelicznego ducha, bez wierności Kościoła swojemu powołaniu, każda nowa struktura w krótkim czasie ulega degradacji” - zaznaczył.

Franciszek zachęcił azjatyckich hierarchów, aby w misjonarskiej pracy kierowali się "impulsami Ducha Świętego" i nie odrzucali żadnej ziemi, ludu, kultury ani sytuacji oraz nie szukali jakiejś ziemi z gwarancjami sukcesu. - Chciałbym podkreślić, że misja, zanim zostaną podjęte działania, które trzeba przeprowadzić lub projekty do realizacji, wymaga wyrobienia spojrzenia i „węchu”; wymaga ojcowskiej i matczynej troski, ponieważ owca ginie, kiedy pasterz uważa ją za zaginioną, a nigdy wcześniej" - powiedział papież.

Ojciec Święty zaznaczył, że jednym z najpiękniejszych wymiarów ewangelizacji jest uświadomienie sobie, że misja powierzona Kościołowi nie polega jedynie na głoszeniu Ewangelii, ale także na uczeniu się wiary w Ewangelię i pozwalaniu, by ona nas przekształcała i przypomniał słowa św. Pawła VI: „Kościół jako głosiciel Ewangelii, zaczyna swe dzieło od ewangelizowania samego siebie".

Papież przestrzegł biskupów przed zajmowaniem lub domaganiem się nie wiadomo jakiego miejsca i pierwszeństwa. "Jak wiele musimy się nauczyć od was, którzy w wielu waszych krajach lub regionach jesteście mniejszością, i nie dajecie się dlatego ponieść czy zarazić kompleksem niższości czy narzekaniem, że nie czujecie się uznani!" - podkreślił Franciszek.

Wyzwał azjatyckich biskupów, aby pamiętali, że także oni są częścią ludu z którego pochodzą. "Zostaliśmy wybrani jako słudzy, a nie jako szefowie lub panowie. Oznacza to, że musimy towarzyszyć tym, którym służymy, z cierpliwością i życzliwością, słuchając ich, szanując ich godność, zawsze promując i doceniając ich inicjatywy apostolskie" - powiedział Franciszek.

Przypomniał, że wiele spośród krajów azjatyckich zostało zewangelizowanych przez osoby świeckie. "Miały one możliwość mówienia dialektem swego ludu, dokonując prostej i bezpośredniej inkulturacji, nie teoretycznej ani ideologicznej, ale będącej owocem pasji dzielenia się Chrystusem" - powiedział Franciszek i dodał: "Nie traćmy tej łaski dostrzegania Boga działającego pośród swego ludu: tak jak to czynił wcześniej, czyni to teraz i będzie tak nadal czynił".

Papież zachęcił biskupów Azji, aby zawsze mieli otwarte drzwi dla swoich kapłanów, byli blisko nich, słuchali ich, starali się im towarzyszyć we wszystkich sytuacjach, szczególnie gdy są zniechęceni lub zobojętniali. "I czyńcie to nie jako sędziowie, ale jako ojcowie, nie jako menedżerowie, którzy się nimi posługują, ale jako prawdziwi starsi bracia" - zaznaczył Franciszek.

Na zakończenie poprosił biskupów Azji, aby przekazali papieskie "błogosławieństwo i miłość" wszystkim wspólnotom, a zwłaszcza chorym i tym wszystkim, którzy przeżywają chwile trudności.

Spotkanie zakończyła wspólna modlitwa Anioł Pański, krótkie rozmowy i wspólne zdjęcie.

Po spotkaniu z biskupami Franciszek udał się na prywatne spotkanie z członkami Towarzystwa Jezusowego w sali w pobliżu sanktuarium.

Federacja Konferencji Biskupich Azji (FABC) powstała po pierwszym wielkim spotkaniu biskupów katolickich największego kontynentu świata z Pawłem VI w Manili w listopadzie 1970. Ukształtowała się w 1972, a w grudniu tegoż roku Stolica Apostolska zatwierdziła jej statuty. Stawia ona sobie za zadanie m.in. wspieranie solidarności i poczucia współodpowiedzialności między episkopatami i poszczególnymi biskupami tego kontynentu oraz działanie na rzecz wzrostu Kościoła i dobra wspólnego narodów Azji.

Obecnie FABC liczy łącznie 19 członków zbiorowych: konferencji biskupich – 12 krajowych i 3 regionalne (Malezji, Singapuru i Brunei; Laosu i Kambodży oraz chińska na Tajwanie), 2 krajowe episkopaty Indii: łaciński i obejmujący ogół biskupów tego kraju, także obrządków wschodnich oraz dwa Synody Arcybiskupstw Większych Kościołów Syromalabarskiego i Syromalankarskiego w Indiach. Ponadto członkami stowarzyszonymi Federacji są pojedynczy biskupi z krajów, w których nie ma episkopatów bądź zwierzchnicy Kościołów lokalnych, nie mający sakry – łącznie 8 duchownych.

Pierwszym przewodniczącym FABC był w latach 1973-77 południowokoreański kardynał Stephen Kim Sou-hwan; od 1 stycznia 2019 stanowisko to piastuje kard. Charles Bo z Mianmaru (Birmy), jego zastępcą jest kard. Malcolm Ranjith Patabendige ze Sri Lanki, a na co dzień pracami stowarzyszenia kieruje jego sekretarz generalny, którym jest bp Stephen Lee Bun-Sang z Makau. Siedzibą organizacji jest Hongkong.

W łonie FABC działa 9 komisji tematycznych, zajmujących się takimi sprawami, jak np. rozwój ludzki, zagadnienia społeczne, ekumenizm i sprawy międzyreligijne, ewangelizacja, świeccy i rodzina, duchowieństwo i życie konsekrowane. Najwyższym organem Federacji jest jej zgromadzenie plenarne, zbierające się zwykle co 4 lata; ponadto co 2 lata odbywają się posiedzenia Komitetu Naczelnego. Inne organy kierownicze to 5-osobowy Komitet Stały i Sekretariat Centralny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem