Reklama

Edytorial

edytorial

Powołanie = wyzwanie

Bóg nie powołuje uzdolnionych, ale uzdalnia powołanych

2019-05-08 08:12

Niedziela Ogólnopolska 19/2019, str. 3

[ TEMATY ]

powołanie

Sztajner/Niedziela

Ks. dr Jarosław Grabowski

Powołanie jest dla mnie czymś wyjątkowym, niezwykłym i przyznam, że trudnym do opisania. To oczywiste, że zawsze myślę o nim przez pryzmat własnego kapłaństwa. I wtedy przypominam sobie mądre słowa ks. Jana Twardowskiego, że „w powołaniu ważniejsza jest wytrwałość i wierność niż nasza ocena samych siebie”.

Często popadamy w pułapkę oceniania. Oceniamy siebie samych, oceniamy innych i ich zachowania, wreszcie – martwimy się o to, jak my jesteśmy odbierani przez otoczenie. A istotą powołania nie jest nasza ocena, co więcej – nie są nią nawet nasze zdolności, bo przecież Bóg nie powołuje uzdolnionych, ale uzdalnia powołanych. Istotą powołania jest Miłość i spotkanie człowieka z Bogiem, zanurzenie się w tej Miłości. I oczywiście chodzi tutaj nie o odrealnioną rzeczywistość, która rozgrywa się tylko na płaszczyźnie duchowej, ale o rzeczywistość, która tam się zaczyna po to, by realnie kształtować i zmieniać nas samych i otaczający nas świat. Z jakim rozmachem i energią można to czynić, przeczytamy w tekście „Boży zapaleniec”, który przybliża fascynującą sylwetkę ks. Andrzeja Urbańskiego, salwatorianina.

Z jednej strony – to, jacy jesteśmy, nasza historia życia w naturalny sposób kształtuje nas i nasz obraz Boga. Z drugiej strony – to Bóg mówiący do nas w ciszy naszego serca – kształtuje nas takimi, jakimi nas chce. Chodzi zatem o to, by wyjść poza ludzkie schematy ocen, by wsłuchać się w to, co sam Bóg dla nas przygotował. Wiem, że to trudne, trzeba bowiem znaleźć równowagę między tą ciszą serca a zgiełkiem świata i subtelnie, ale zdecydowanie przenosić jedno do drugiego. Kilka podpowiedzi dla osób szukających tej równowagi znalazło się w najnowszym numerze „Niedzieli”.

Reklama

Wielu się wydaje, że kapłaństwo to tylko modlitwa i Msza św. Tymczasem to coś znacznie więcej – to sposób życia. „Nie ma piękniejszego powołania, niż być z ludźmi w najistotniejszych sprawach ich życia” – powiedział Benedykt XVI. Przecież małżeństwo czy powołanie do samotności tym bardziej nie ogranicza się tylko do wsłuchiwania się w głos Boga, ale jest codziennym rytmem życia w często zabieganym świecie domowych i innych obowiązków.

Odkrywanie powołania to pozwolenie Bogu, by nas prowadził. Nie znaczy to, że zawsze będzie łatwo. W nasze życie wpisane są trud, cierpienie, niezrozumienie. Jednak w duchu wytrwałości i wierności przetrwamy wszystko i, złowieni przez Boga, będziemy Go odkrywać każdego dnia na nowo – nieważne, czy jako proboszcz maleńkiej parafii, misjonarz, czy jako mama i tata kilkorga dzieci.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Paradyż: Rozeznają swoje powołanie

2020-01-18 17:58

[ TEMATY ]

powołanie

Karolina Krasowska

Uczestnicy rekolekcji w Paradyżu

Małżeństwo, ksiądz i siostra zakonna prowadzą rekolekcje koedukacyjne w „Jackówce” w Paradyżu (17-19 stycznia). Mają one pomóc ich uczestnikom odnaleźć to właściwe powołanie.

- Już od ub. roku zastanawialiśmy się nad taką formą rekolekcji koedukacyjnych – mówi ks. dr Tadeusz Kuźmicki, ojciec duchowny w Wyższym Seminarium Duchownym w Gościkowie-Paradyżu, organizator rekolekcji. – Chodzi o to, by pokazać, że nasze powołanie nie wzrasta tylko w jednej płci, ale w klimacie koedukacyjnym, gdzie są mężczyźni i kobiety. Chcieliśmy stworzyć ten klimat na naszych rekolekcjach, gdzie jest różnorodność płci i osób, a jednocześnie odkrywamy, że nasze powołanie jest później do jakiejś jednej, szczególnej drogi. Cieszymy się, że w tym roku udało się zorganizować takie rekolekcje i że spotkało się to z dobrą odpowiedzią młodych ludzi, którzy są tutaj obecni.

W rekolekcjach w Paradyżu uczestniczą 22 osoby.

– O rekolekcjach dowiedziałam się od koleżanki, która zapytała czy pojedziemy na nie razem. Zgodziłam się, ponieważ rzadko mam okazję w ogóle uczestniczyć w rekolekcjach. Zachęciło mnie to, gdyż dowiedziałam się, że będą je prowadzić księża, siostry zakonne, jak i małżeństwa, więc uznałam, że jest to świetna okazja do tego, by jednym miejscu poznać te trzy drogi i zadać pytania, które mnie w jakiś sposób nurtują i rozwiać wszelkie wątpliwości – mówiła Aleksandra Łachacz z Zielonej Góry.

- Jestem w klasie maturalnej. Zaraz będę podejmował jedne z ważniejszych decyzji życiowych. Stwierdziłem, że to wszystko się doskonale składa i że fajnie by było rozeznać swoją przyszłość w takim wyjątkowym miejscu jakim jest Paradyż – dodał Kamil Doganowski z Zielonej Góry.

CZYTAJ DALEJ

Łomża: uroczystości pogrzebowe bp. Stanisława Stefanka

2020-01-23 14:16

[ TEMATY ]

biskup

śmierć

twitter.com

Uroczystości pogrzebowe bp. Stanisława Stefanka odbyły się w czwartek w Łomży. - Dałeś się poznać jako obrońca prawdy i życia, promotor wiary, małżeństwa i rodziny oraz wartości religijnych i narodowych - mówił w homilii o śp. biskupie seniorze łomżyńskim bp Ignacy Dec. Zmarły 17 stycznia hierarcha został pochowany w tamtejszej katedrze św. Michała Archanioła.

W świątyni na uroczystościach pogrzebowych zgromadzili się licznie mieszkańcy miasta i członkowie lokalnych wspólnot katolickich, obecni byli przedstawiciele władz samorządowych i parlamentarzyści.

Mszy świętej pogrzebowej przewodniczył abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski i metropolita poznański. We wstępie do liturgii przypomniał życiorys Zmarłego oraz jego zasługi dla diecezji łomżyńskiej i aktywność w ramach Konferencji Episkopatu Polski.

Bp Stefanek zorganizował m.in. w dawnym budynku seminarium duchownego Bursę Szkolną dla młodzieży, powołał do istnienia diecezjalne Radio Nadzieja oraz Muzeum Diecezjalne. Przez wiele lat z jego inicjatywy funkcjonował Katolicki Ośrodek Adopcyjny w Łomży. Biskup otworzył też istniejące do dzisiaj Okno Życia.

Ważnym wydarzeniem w czasie jego posługi było przeprowadzenie I Synodu Diecezji Łomżyńskiej, wskazującego kierunki pracy dla lokalnego Kościoła.

Śp. bp Stefanek aktywnie uczestniczył w pracach Episkopatu Polski. Był członkiem Komisji ds. Rodziny, Komisji ds. Misji, Komisji ds. Zakonnych i Komisji ds. Liturgii. W 1993 r. został członkiem Papieskiej Rady ds. Rodziny.

Homilię wygłosił biskup świdnicki Ignacy Dec. Nawiązując do Listu św. Pawła Apostoła do Rzymian, zaznaczył, że w życiu i śmierci należymy do Boga. - Nasz Zbawiciel przychodzi po swoich, którzy w niego uwierzyli i Mu zaufali, pokochali Go i dla Niego tu żyli. Przychodzi, by ich przeprowadzić przez bramę śmierci do nowego życia. To Bóg nam wybiera godzinę tego przyjścia, tak jak nam wybrał godzinę naszego poczęcia i przyjścia na świat - mówił bp Dec.

"Jesteśmy przekonani, że ta godzina Jego przyjścia jest dla nas odpowiednia, chociaż nam wydaje się, że jest ona niekiedy przedwczesna i niespodziewana. W Słowie Bożym znajdujemy ukojenie, gdy drążą nas pytania: dlaczego już? Dlaczego tak? A dzisiaj pytamy, dlaczego taki piękny biskupi kwiat został już wycięty z ogródka polskiego Episkopatu?" - zastanawiał się kaznodzieja.

Podziękował także Bogu za to, co poprzez posługę bp. Stefanka, zostawił w sercach poszczególnych ludzi. Przypomniał, że powołanie kapłańskie ks. Stefanka ukształtowało się w Towarzystwie Chrystusowym, a posługa naukowo-dydaktyczna na katolickich uczelniach: Katolickim Uniwersytecie Lubelskim i Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie. Młody kapłan szedł śladem abp. Kazimierza Majdańskiego, który zaszczepił w nim miłość do małżeństwa i rodziny.

Bp Dec podkreślił, że w długoletniej aktywności dydaktycznej oraz posłudze biskupiej bp. Stefanka jego współpracownicy wskazywali na wielki talent kaznodziejski Zmarłego.

- Tak wiele wygłosiłeś homilii, kazań, konferencji i rekolekcji do różnych grup społecznych, kapłanów, sióstr zakonnych, małżonków, rodziców, parlamentarzystów. Twoje kazania bazowały na Piśmie Świętym i nauce Kościoła, były ozdabiane mocnymi, dobrze dobranymi przykładami z codziennego życia małżeńskiego i rodzinnego. Były wypowiadane z wielką pasją i poruszały wiernych. Dziś Twoje usta zamilkły, ale ślady Twoich wystąpień pozostały w naszych sercach - powiedział bp Dec.

"Gdy zamknęła się książka Twojego ziemskiego, w oparciu o to, czego doświadczyliśmy i co o Tobie mówią i piszą w mediach katolickich, możemy powiedzieć, że byłeś prawym człowiekiem, autentycznym chrześcijaninem, prawdziwym ojcem, bratem, pasterzem i przyjacielem każdego człowieka. Dałeś się poznać jako obrońca prawdy i życia, promotor wiary, małżeństwa i rodziny oraz wartości religijnych i narodowych" - podkreślił bp Ignacy Dec.

Depesze kondolencyjne w związku ze śmiercią bp. Stanisława Stefanka przesłali m.in. prezydent RP Andrzej Duda, nuncjusz apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio, kard. Gerhard L. Mueller, prymas Polski abp Wojciech Polak oraz arcybiskupi metropolici i biskupi, a także marszałek Sejmu Elżbieta Witek i rektorzy uczelni wyższych.

W imieniu Towarzystwa Chrystusowego zmarłego współbrata pożegnał ks. Krzysztof Olejnik. Krótkie słowo pożegnania wygłosił także o. Tadeusz Rydzyk, dyrektor Radia Maryja.

Ordynariusz łomżyński bp Janusz Stepnowski zachęcił w niedawnym liście do diecezjan, aby uwzględniając wrażliwość śp. bp. Stanisława Stefanka na sprawy związane z obroną życia i rodziny, zamiast kwiatów złożyć ofiarę przeznaczoną na Fundusz Obrony Życia.

Stanisław Stefanek urodził się 7 maja 1936 r. w Majdanie Sobieszczańskim. Święcenia kapłańskie otrzymał z rąk. abp. Antoniego Baraniaka 28 czerwca 1959 w Poznaniu w Towarzystwie Chrystusowym. Sam wspominał, że powołanie do służby kapłańskiej czuł od dziecka. Już jako 13-latek wstąpił do Niższego Seminarium Duchownego Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej w Ziębicach koło Wrocławia. Mówił, że od samego początku czuł na sobie „ciężar wyboru”, ale w tym wszystkim pomagała mu gorąca modlitwa matki. Rodzice byli dla niego największym autorytetem.

Pobyt w seminarium ożywił zamiłowanie kleryka do Biblii. - Pismo Święte stało się moim życiem – wspominał bp Stefanek. Dlatego tuż po święceniach kapłańskich ks. Stefanek rozpoczął studia w sekcji antropologii biblijnej na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. W 1965 r. obronił pracę magisterską pt. „Pascha w najstarszych tradycjach biblijnych”. Tytuł doktora teologii otrzymał po obronie rozprawy pt: „Mowy Balaama w reinterpretacji prorockiej”.

Biskupia droga ks. Stefanka rozpoczęła się w Szczecinie – 4 lipca 1980 r. został mianowany biskupem pomocniczym w Szczecinie, a 24 sierpnia tego roku został konsekrowany przez biskupa szczecińsko-kamieńskiego Kazimierza Majdańskiego w katedrze szczecińskiej.

26 października 1996 r. został mianowany przez papieża Jana Pawła II biskupem łomżyńskim. Uroczysty ingres do katedry łomżyńskiej odbył 17 listopada 1996 r. Po ukończeniu 75. roku życia przeszedł na emeryturę 11 listopada 2011 r. Jego dewizą biskupią były słowa: „In omnibus Christus” (We wszystkim Chrystus).

Podczas swej posługi szczególną troską otoczył rodzinę – przez wiele lat był członkiem Papieskiej Rady ds. Rodziny, a także członkiem Rady Episkopatu Polski ds. Rodziny. Do roku 2007 r. przez dwie kadencje kierował pracami tego gremium.

Od 1972 r. był nauczycielem akademickim w ATK w Warszawie, prowadził zajęcia z zakresu teologii biblijnej, małżeństwa i rodziny. Przez ponad 30 lat związany był z Instytutem Studiów nad Rodziną w Łomiankach, w latach 1993-2010 był dyrektorem tej placówki, która obecnie jako Wydział Nauk o Rodzinie należy do struktur Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

Zmarł 17 stycznia w szpitalu w Lublinie. Miał 83 lata.

CZYTAJ DALEJ

Biuro prasowe archidiecezji krakowskiej wyraża głębokie ubolewanie z powodu kontrowersyjnego plakatu na Dzień Islamu

2020-01-23 21:00

plakat

"W związku z plakatem przygotowanym przez Radę ds. Dialogu Ekumenicznego i Międzyreligijnego Archidiecezji Krakowskiej na 20. krakowski Dzień Islamu w Kościele katolickim, przedstawiającym na pierwszym planie krajobraz muzułmańskiego miasta, zdominowanego przez półksiężyce, a jedynie w jego tle Kościół Mariacki w Krakowie pozbawiony krzyża, wyrażamy głębokie ubolewanie.

Pragniemy podkreślić, że Arcybiskup Marek Jędraszewski w liście skierowanym dnia 6 stycznia br. do społeczności muzułmańskiej w Krakowie napisał, iż „pokojowe współistnienie pomimo różnic” to wielowiekowe doświadczenie krakowian. Ten pokój należy budować na prawdzie i poszanowaniu symboli religijnych, czemu dał wyraz Metropolita Krakowski podczas swojej podróży solidarności do Syrii w grudniu ubiegłego roku. Temu też dziełu budowania pokoju winny służyć Dni Islamu w Kościele katolickim."

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję