Reklama

Niedziela Kielecka

Dobre praktyki bierzmowania

Doświadczenie pokazuje, że nie ma jednej „recepty” na dobre przygotowanie młodzieży do sakramentu bierzmowania. Istnieje za to wiele fascynujących dróg, które mogą pomóc jej wzrastać w wierze i rozpocząć budowanie relacji z Bogiem, a przecież o to w tym sakramencie chodzi. „Niedziela” przygląda się, jak pracują z młodzieżą bierzmowaną księża w parafiach: we Włoszczowie, w Busku-Zdroju, Kielcach i w Małogoszczu

2019-05-08 08:13

Niedziela kielecka 19/2019, str. 4-5

[ TEMATY ]

bierzmowanie

Archiwum parafii Małogoszcz

Rekolekcje dla bierzmowanych są ważnym wydarzeniem duchowym

W parafii Wniebowzięcia NMP we Włoszczowie 17 czerwca stu jedenastu młodych przyjmie sakrament. – Każdy rocznik jest inny. Dlatego też staramy się dostosować do możliwości młodzieży. Aby zrozumieć młodych, chcemy wejść w ich świat wartości. I dopiero wtedy „wchodzimy” z Dobrą Nowiną. Postawiliśmy na zaufanie i zdaje to egzamin. Nie ma indeksów, ani niepotrzebnego straszenia i nielubianego słowa „musisz” – mówi odpowiedzialny za przygotowania – ks. Kamil Nartowski. Mocnym doświadczeniem dla młodych są rekolekcje. Przez trzy dni gromadzą się w liceum na ewangelizacji i modlitwie.

Młodych prowadzą młodzi

Zdaniem ks. Marcina Gałczyńskiego, pomagającemu w przygotowaniach, taka formuła sprawdza się już od siedmiu lat. – Kandydaci podkreślali, że łatwiej im przyswoić pewne treści, kiedy mówią o nich ich rówieśnicy, których znają ze szkolnych korytarzy. Dzięki niewielkiej różnicy wieku mają podobne problemy i rozterki związane w wiarą i ich miejscem w kościele – podkreśla. Animatorzy są otwarci na pytania swoich kolegów. „Kiedy przystąpiłam do sakramentu bierzmowania narodziła się we mnie chęć bycia z drugim człowiekiem. Moim pragnieniem było, aby przekazywać życie duchowe, dawać świadectwo. Na początku było to wielkie wyzwanie, aby pracować nad sobą, doskonalić się, ale również być oparciem dla swojej grupy. Posługa wymaga zaangażowania, ale dostaliśmy ogromną siłę od Boga, by móc służyć” – mówi Klaudia Wypych, animatorka.

W czasie przygotowań młodzież uczestniczy w Wieczorach Uwielbienia ze Wspólnotą Miriam, w nabożeństwach, gromadzi się na dniu skupienia połączonym ze świadectwem wiary animatorów. Jest także możliwość wyjazdu na rekolekcje oazowe w ferie i wakacje oraz uczestnictwa w parafialnym Duszpasterstwu Młodzieży. Na finiszu przygotowań organizowany jest Kurs Nowe Życie prowadzony przez SNE z Radomia, Wspólnotę Miriam oraz młodzież oazową.

Reklama

Trudności, ziarna i owoce

Oczywiście pojawiają się trudności. Dużo zależy od postawy kandydatów. – Największą trudnością jest brak akceptacji środowiska dla człowieka wierzącego. Młodzi ludzie dzisiaj nie potrafią wyrażać własnego zdania, wolą podążać za tłumem, bo jest to łatwiejsze i wygodniejsze. Dlatego należy wsparać tych, którzy chcą podążać za Chrystusem. Tutaj ogromną rolę odgrywa wrażliwość animatorów i księży – tłumaczy ks. Gałczyński. Mimo to, zauważa, młodzi angażują się w liturgię Słowa podczas Eucharystii, w organizację wydarzeń parafialnych, biorą udział w rekolekcjach oazowych i czasem podejmują formację w Ruchu Światło-Życie.

„Wychowałam się w rodzinie wierzącej, ale niepraktykującej. Jako dziecko chodziłam do kościoła z babcią. Ona też uczyła mnie odmawiania modlitw. Z wiekiem powoli oddalałam się od Boga, pewnie byłoby tak do dziś, gdyby nie ks. Kamil, który przygotowywał nas do bierzmowania. Na rekolekcjach coraz bardziej czułam i zaczęłam wierzyć, że jestem kochanym dzieckiem Boga. Przyszedł czas spowiedzi. Gdy usłyszałam słowa „Pan Bóg odpuszcza ci twoje grzechy”, poczułam ulgę jakby ktoś zdjął ogromny głaz z mojego serca. Po bierzmowaniu ku zdziwieniu wszystkich dalej uczęszczałam na Msze Święte, angażuję się w życie parafii i po raz drugi przygotowuję młodzież do bierzmowania jako animatorka” – wyznaje Wiktoria.

Rodzice dają świadectwo

Ks. Kamil Nartowski ceni zaangażowanie rodziców kandydatów, którzy w zdecydowanej większości raz w miesiącu uczestniczą w katechezach. – Te spotkania stanowią dla nas dobrą naukę prawdziwego wychowania młodego człowieka w oparciu o Słowo Boże i Dekalog. Budzi się refleksja czy podążamy z dzieckiem właściwą drogą? Bo to przede wszystkim rodzic powinien stanowić godny wzór do naśladowania. Jako rodzice kandydatów, chcielibyśmy, aby ten czas umocnił nas w wierze, która jest dzisiaj tak bardzo potrzebna również nam dorosłym” – mówią rodzice – Joanna i Szczepan Bartos.

– Jeśli my rodzice żyjemy autentyczną wiarą, to ta wiara umocni się i zakorzeni również w sercu naszego dziecka. Szczęśliwie nasze dzieci i my, mamy kapłana który potrafi nas zachwycić Bogiem, który jednocześnie rozumie młodzież i tak po prostu – jest z nimi. Pamiętam jak ks. Kamil na drugim spotkaniu powiedział do nas: „zobaczycie, Wasze dzieci zmienią się i będzie to piękna zmiana” – rzeczywiście miał rację! Nasze wspólne spotkania traktuję jako szansę na pogłębienie relacji z Panem Bogiem oraz zacieśnienie kontaktów z córką – mówi Barbara Dyrek-Zdańska – mama kandydatki.

W Kościele znajdują swój dom

– Współczesna młodzież jest głodna ciszy i Boga. Jeśli odkryje, że ten głód można zaspokoić tylko w Kościele, znajduje w nim swój dom. Nie obywa się to bez trudności. Są one związane z kryzysem autorytetu i niejednokrotnie ciężko się przebić z Ewangelią przez tę skorupę – mówi ks. Tomasz Szczepanik. Przygotowuje on 84 osoby do bierzmowania w parafii Małogoszcz.

– Istotne jest, aby młodzi doświadczyli obecności Boga w swoim życiu, w Jego Słowie. I realizowali je potem w konkrecie życia. Na przykład dzięki animatorowi, który jest szafarzem w szpitalu, młodzież angażuje się w służbę chorym. Zawsze przed świętami młodzi udają się z paczkami do najbardziej potrzebujących rodzin naszej parafii. Każdego miesiąca księża odwiedzają 60 chorych. Kandydaci modlili się i ofiarowali Drogę Krzyżową za konkretnego chorego. Pomocą dla młodzieży są historie osób nawróconych, katechezy z sieci. Na spotkania do parafii zapraszani byli również członkowie Domowego Kościoła i charyzmatycy. Ciekawą inicjatywą była modlitwa w rodzinach kandydatów przy relikwiach bł. Karoliny Kózkówny.

Owoce? Młodzi są w parafii bardziej aktywni. Część angażuje się w liturgię, we wspólnotę „Niepokonani w Bogu”, w śpiew w scholi. Ostatnio wstawili sztukę „Oskarżenie Nieśmiertelnego”. – Przygotowanie było wymagające – przyznaje Dominika Śliwińska. Pół roku temu powiedziałabym, że idę do bierzmowania tylko po to, żeby kiedyś móc być chrzestną, czy wziąć ślub, otaczała mnie też presja rodziny. Wszystko zaczęło się jednak zmieniać w grudniu, kiedy to została organizowana przez NWB pomoc dla ubogich. Odnalazłam się wśród tej grupy i także niosłam pomoc. Cenne były spotkania z animatorami. Poznawaliśmy również prawdy wiary z Małego Katechizmu. Chciałam, aby bierzmowanie coś we mnie zmieniło na lepsze i tak się dzieje – podkreśla.

Aleksandra Janus powiedziała, że dla niej ważne były spotkania z opiekunami. – Dostawaliśmy bardzo ciekawe materiały. To pomagało mi w znalezieniu odpowiedzi na egzystencjalne pytania. Dzięki wiedzy katechizmowej mam bardziej obiektywne spojrzenie na temat naszej wiary. Zainteresowałam się Pismem Świętym. Moją wiarę umocniły rekolekcje i konferencje o spowiedzi.

Gdy Bóg budzi wielki zapał

Ks. Piotr Białek, który długo był odpowiedzialny za przygotowania młodych do bierzmowania w parafii św. Józefa Robotnika w Kielcach, zwraca uwagę na dobór animatorów i ich solidne przygotowanie do pracy z młodzieżą. Podkreśla, że do formacji przystępują [w większości] ludzie nie znający Boga, bez doświadczenia modlitwy, bez potrzeby życia sakramentalnego. Pierwszym krokiem jest odkrycie „świata wewnętrznego” i okazanie im akceptacji. W ten sposób, tworząc powoli wspólnotę, możemy się wspólnie zacząć modlić, opowiadać o tym, co dla nas w życiu jest ważne i pomagać im na to, co dla nich ważne, patrzeć z perspektywy Boga. – To długa i mozolna droga, wymagająca wielkiej cierpliwości i wyobraźni miłosierdzia ze strony animatorów. Zaznacza, że spotkania nie są kolejną „lekcją religii”. To katechumenat w oparciu o udział w małych grupach z animatorami, celebracje liturgiczne i niedzielną Eucharystię. Wspólna modlitwa pomaga odkrywać im życie modlitwą. Dla niektórych jest to jedyny moment z Bogiem na modlitwie. Czas przygotowania kończy się trzydniowymi rekolekcjami. Cel jest jeden: wprowadzić w doświadczenie wiary.

– Młodzi potrzebują odkryć Kościół jako wspólnotę. Dlatego z animatorami, odwiedzają grupy parafialne i uczestniczą w ich spotkaniach. Widzą, że są różne drogi prowadzące do Boga. Istotne jest rozumienie i właściwe przeżywanie Eucharystii i sakramentu pokuty i pojednania. Poprzez zajęcia warsztatowe mogą zrozumieć znaki i istotę sakramentów. Dla ks. Piotra wielką radością jest zobaczyć bierzmowanych regularnie spowiadających się. – U niektórych Bóg budzi tak wielki zapał, że przez radość swojego spotkania z Bogiem, przyprowadzają innych do Niego – zdarza się, że nawet swoich rodziców – mówi.

Spotkanie z Bogiem w wolności

W parafii św. Brata Alberta Busku-Zdroju 83 osoby 23 czerwca przyjmą bierzmowanie. Ks. Dariusz Węgrzyn, opiekun młodzieży, przyjął formułę katechez ewangelizacyjnych, przeplatanych spotkaniami w małych grupach i czuwaniami. Ważne są rekolekcje wyjazdowe, w których uczestniczy także młodzież z parafii Chęciny i Małogoszczy, w ich prowadzenie zaangażowane jest diecezjalne KSM. W spotkaniach pomaga też Odnowa w Duchu Świętym „Winnica Pana” i świeccy. Ks. Darek podkreśla, że przygotowanie ma być „nie Litery lecz Ducha” (2 Kor 3, 6). To znaczy, że nie chodzi o rozliczenie młodego człowieka.

– Rekolekcje miały to do siebie, że tutaj nie trzeba się wykazywać szczególną sprawnością duchową. Najważniejsze, żeby obrać dobry kierunek i iść. Młodzież chyba to zrozumiała dobrze, że każdy zdobyty szczyt na „Świętych Górach Pana” to jest kolejne doświadczenie. Choćby człowiek był tylko typem „religijnego turysty”, to gdy wchodzi w świętą obecność Boga, zawsze staje się świadkiem wydarzenia, czegoś doświadczy i zawsze Kogoś spotka. Chcemy doprowadzić młodego człowieka do osobistego spotkania z Jezusem, spotkania opartego na Prawdzie i co jest bardzo istotne, w „wolności”. Formacja serca to jest proces, który w przygotowaniu do bierzmowania ma dopiero swój początek, ale dokonywać się będzie później dzięki przyjętym darom.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Łódź: Bierzmowanie u Sióstr Misjonarek Miłości

2020-01-04 17:33

[ TEMATY ]

abp Grzegorz Ryś

bierzmowanie

Ks. Paweł Kłys

Sześciu podopiecznych Sióstr Misjonarek Miłości w Łodzi otrzymało z rąk księdza arcybiskupa Grzegorza Rysia Sakrament Bierzmowania. Uroczystość odbyła się w sobotę 4 stycznia w domu sióstr pw. Najświętszego Serca Jezusowego.

Metropolita łódzki zwracając się do zebranych na liturgii zwrócił uwagę, że – Sakrament Bierzmowania nie jest jakąś metą w życiu – dobiegł do celu jakim jest bierzmowanie. Bierzmowanie nie jest celem, ale momentem przyjęciem nasienia w siebie. Co się w was urodzi z tego sakramentu? – to jest pytanie! Co się w was urodzi z tego działania Ducha Świętego? – pytał łódzki pasterz.



Zauważył, że zmiana imienia, która dokonuje się w bierzmowaniu – związana jest z jakąś misją, którą się otrzymuje od Boga. Bóg spodziewa się, że podejmiemy jakąś funkcję w stosunku do innych. Zmiana imienia jaka się dokonuje w naszym życiu jest po to, byśmy zobaczyli, co możemy zrobić dla innych, w jakim sposób możemy innym pomóc? Nigdy nie ma tak, że nic nie możemy zrobić dla innych! – podkreślił arcybiskup.

Dopełnieniem uroczystej liturgii był obiad, który w jadłodajni prowadzonej przez Siostry Misjonarki Miłości, wydawany jest codziennie dla wielu potrzebujących.

Ks. Paweł Kłys

Misjonarki Miłości posługują w Łodzi od 2003 roku. Obecnie w domu Najświętszego Serca Jezusowego mieszka osiem sióstr, pochodzących z Kenii Indii, Niemiec i z Polski. Siostry opiekują się chorymi i bezdomnymi prowadząc dla nich: schronisko, jadłodajnię. Umożliwiają im kąpiel, a także służą wszelką pomocą i wsparciem, także duchowym.

CZYTAJ DALEJ

Dosyć obrażania papieża Franciszka przez katolików

2020-01-22 07:41

[ TEMATY ]

apel

Franciszek

Grzegorz Gałązka

„Dosyć obrażania papieża Franciszka ze strony katolików” – zaapelował w swoim wpisie internetowym ks. dr Przemysław Sawa, ewangelizator i przełożony Szkoły Ewangelizacji Cyryl i Metody w Bielsku-Białej. Misjonarz miłosierdzia wezwał jednocześnie krytyków Ojca Świętego, „aby się nawrócili i przestali czynić zamęt”.

Jak zaznaczył w swoim facebookowym tekście wykładowca na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Śląskiego, papież Franciszek jest człowiekiem Jezusa, modlitwy, Bożego Słowa i rozeznawania.

„Nie boi się stawiać trudnych spraw. Widzę w nim ewangelizatora, który szuka sposobu, aby zanieść Ewangelię współczesnemu człowiekowi. Widzę pasterza, który chce, aby wielu ludzi wróciło do sakramentów, do Pana, do Kościoła. Ojciec Święty Franciszek - skromny, naturalny, odważny” – zauważył duszpasterz i wskazał, że papież ten jest dla niego „wzorem człowieka kochającego Jezusa, bliźniego i Kościół”.

Wykładowca akademicki podkreślił, że nauczanie Franciszka wyrasta z niezgody na „ziemską wielkość Kościoła, butę wierzących, konserwowanie przestarzałych form, które już dziś życia nie dają”. „Jest natomiast zgoda na Jezusa, Ewangelię i prawdziwą miłość. Nie ma to nic wspólnego z liberalizmem, ale jest naśladowaniem gestu Chrystusa.

Nie rozumieją tego w Kościele ci, którzy widzą Ewangelię tylko przez pryzmat Tradycji i przeszłości. Oczywiście, Tradycja Kościoła jest ważna, ale tradycje, dotychczasowe rozwiązania, a nawet poglądy, niejednokrotnie także w zakresie teologii, mogą się zmieniać, a często muszą się zmieniać” – stwierdził kapłan diecezji bielsko-żywieckiej.

W opinii rekolekcjonisty, papież denerwuje tych, którzy marzą o wielkości Kościoła, żyją resentymentem przeszłości i iluzją. „Oni nie czytali Biblii, wiarę znali tylko z kazań, a mszy słuchali, choć nie rozumieli, zamiast uczestniczyć aktywnie, jak to było w starożytności i do czego na szczęście wrócił Sobór Watykański II oraz reforma liturgiczna za św. Pawła VI” – dodał i zwrócił uwagę, że drogą do odrodzenia wiary nie jest powrót do „starego Kościoła”, ale „przyjęcie Jezusa jako Pana, codzienne karmienie się Słowem Bożym, radość z celebracji Eucharystii, która nie tylko jest ofiarą, ale także ucztą, radość z ewangelizowania, doświadczenie żywej wspólnoty chrześcijan oraz wychodzenie na peryferie”.

„To jest Ewangelia. I tylko taki Kościół, widzący Piotra w biskupie Rzymu i apostoła w biskupie diecezjalnym może dać świadectwo tego, że Jezus żyje i warto z Nim być. Przy jednoczesnym otwarciu na współpracę z chrześcijanami niekatolikami, którzy też żyją z Jezusem” – wezwał, podając przykłady osób dopatrujących się zamętu w Kościele, oskarżających papieża o herezję.Ks. Sawa zachęcił do podjęcia modlitwy do Ducha Świętego za papieża oraz ofiarowania za Franciszka jednego wyrzeczenia w tygodniu.

„Dosyć obrażania papieża ze strony katolików. Wzywam tych wszystkich występujących przeciwko papieżowi, aby się nawrócili i przestali czynić zamęt” – powtórzył. Zarazem zaprosił, także chrześcijan z innych denominacji, do dania „wspólnego świadectwa miłości do Jezusa i Kościoła”.„A czytając różne teksty i oglądając nagrania, w których znieważa się Ojca Świętego oraz dokonuje się apoteozy przeszłości, dawajmy jasne świadectwo naszego przywiązania do Ewangelii, Kościoła i Franciszka. Tego Kościół potrzebuje” – zakończył ewangelizator.

CZYTAJ DALEJ

Kielce: IPN przypomni „Raport z Auschwitz”

2020-01-22 21:29

[ TEMATY ]

Auschwitz

pokaz

Bożena Sztajner/Niedziela

Auschwitz

Opowieść o Polakach, którzy alarmowali świat o terrorze w okupowanej Polsce, obozach Zagłady, a w szczególności o KL Auschwitz, będzie tematem pokazu filmowego i spotkania w Centrum Edukacyjnym IPN „Przystanek Historia” w Kielcach. Wydarzenie odbędzie się w czwartek 30 stycznia.

W filmie zaprezentowano nieznane dotąd dokumenty z archiwów brytyjskich, które świadczą o tym, że Polacy regularnie od 1941 roku do końca wojny informowali wszystkich aliantów o tym, co dzieje się w obozach Zagłady na terenie okupowanej Polski.

W filmie o KL Auschwitz opowiadają także więźniowie, głównie z pierwszych transportów: Kazimierz Albin, Kazimierz Piechowski, Jerzy Bogusz, Karol Tendera, a także Eva Mozes-Kor - ofiara dr Mengele.

Po pokazie odbędzie się spotkanie z reżyserem dokumentu, którego światowa premiera miała miejsce w Parlamencie Europejskim.

Projekcja filmu będzie kolejnym spotkaniem w stałym cyklu „Seans historyczny” w którym w Centrum Edukacyjnym „Przystanek Historia” są prezentowane filmy fabularne, dokumentalne oraz reportaże z towarzyszącym im komentarzem historyka.Wydarzenie odbędzie się w siedzibie „Przystanek Historia” przy ul. Warszawskiej 5. Początek o godz. 17.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję