Reklama

Pallotyni od stu lat obecni w Ząbkowicach Śląskich

2019-05-08 08:13

Krzysztof Zaremba
Edycja świdnicka 19/2019, str. 4-5

Archiwum wspólnoty
Pallotyni podczas spotkania w Ząbkowicach Śląskich

W tym roku mija 100 lat, od kiedy pallotyni osiedlili się w Ząbkowicach Śląskich, po tym jak biskup wrocławski kard. Adolf Bertram wydał na to zgodę. Pierwszym pallotynem, który przybył do miasta, był misjonarz pracujący w Kamerunie ks. Joseph Brey

Z upływem czasu niemieccy pallotyni wybudowali w Ząbkowicach Śląskich dom misyjny, gimnazjum z konwiktem dla młodzieży męskiej oraz kościół pw. Najświętszego Serca Jezusowego. Rozkwit dzieł ząbkowickich pallotynów zatrzymał wybuch II wojny światowej. W 1940 r. władze hitlerowskie przejęły dom misyjny, a rok później nakazały zamknięcie szkoły i skonfiskowały budynek konwiktu. Godnym uwagi jest fakt, że pracujący przed wojną w Ząbkowicach Śląskich pallotyn ks. Richard Henkes, za swoje odważnie głoszone antynazistowskie poglądy, w 1943 r. trafił do obozu koncentracyjnego w Dachau, gdzie zmarł na tyfus w II 1945. We wrześniu tego roku w Niemczech odbędą się uroczystości beatyfikacyjne ks. Henkesa.

Pallotyni, zakładający wspólnotę w Ząbkowicach Śląskich, odeszli już do Pana, ale ich zbożne dzieło kontynuowane jest do dnia dzisiejszego.

Po zakończeniu wojny i zmianie granic przybyli do Ząbkowic Śląskich polscy pallotyni i rozpoczęli intensywną pracę duszpasterską z napływającą na te tereny ludnością polską. W 1949 r. utworzony został działający do czasów obecnych nowicjat, będący miejscem formacji początkowej dla pallotynów. Dziś oprócz parafii i nowicjatu od 2000 r. w Ząbkowicach Śląskich funkcjonuje i rozwija się dom rekolekcyjny dla grup i osób indywidualnych. Na spotkania rekolekcyjne chętnie i licznie przybywają uczestnicy zarówno z całej Polski, jak i z zagranicy.

Reklama

Jubileusz stulecia ząbkowickiej wspólnoty pallotyńskiej zainaugurowano 22 stycznia 2019 r., we wspomnienie św. Wincentego Pallottiego, natomiast 24 kwietnia w kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa przedstawiony został program muzyczno-literacki. Smyczkowy kwartet Inwencja z Wrocławia wykonał m.in. utwory Mozarta, Bacha, Händla, Moniuszki. W części literackiej teksty św. Wincentego Pallottiego czytali aktorzy z Łodzi: Julitta Sękiewicz-Kisiel i Mirosław Henke. Tego samego dnia na placu parafialnym otwarta została wystawa poświęcona 100-leciu działalności pallotynów w Ząbkowicach Śląskich, ukazująca najważniejsze fakty od 1919 r. do czasów obecnych. O kolejnych punktach programu jubileuszowego mówi ks. dr Marek Chmielniak SAC, przełożony ząbkowickiej wspólnoty pallotyńskiej: „1 czerwca w naszym domu w Ząbkowicach Śląskich odbędzie się konferencja naukowa poświęcona duchowości pallotyńskiej, w tym działalność w ujęciu historycznym. Sympozjum zorganizowane zostanie przy współpracy z Wydziałem Prawa Kanonicznego Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Przygotowane zostaną materiały konferencyjne oraz publikacja przy współudziale jednego z naszych współbraci, który przygotowuje doktorat na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Jeden z referatów będzie poświęcony dziedzictwu św. Wincentego Pallottiego, charyzmatowi pallotyńskiemu i samej osobie założyciela Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego. 2 czerwca natomiast na ząbkowickim rynku miejskim w Ząbkowicach Śląskich odbędzie się festyn, podczas którego przedstawiony zostanie program ewangelizacyjno-muzyczny i wystąpi zespół Razem za Jezusem, prowadzony przez ks. Krzysztofa Kralkę SAC z Lublina, koordynatora generalnego Pallotyńskiej Szkoły Nowej Ewangelizacji, i który będzie chciał ściągnąć do wspólnego świętowania w Ząbkowicach osoby działające na terenie diecezji świdnickiej, m.in. w Dzierżoniowie Kudowie, Kłodzku, a które są związane właśnie z tym dziełem. Podczas festynu zaprezentowane zostaną również dzieła prowadzone przez pallotynów w Polsce i na misjach” – powiedział ks. Marek Chmielnik SAC i podsumował: „Wspólnota pallotyńska w Ząbkowicach Śląskich kontynuuje inicjatywy podejmowane w latach 80. i 90., takie jak choćby Nabożeństwa Fatimskie ku czci Matki Bożej. Wśród wielu dzieł podejmowanych na przestrzeni lat przez ząbkowickich pallotynów ważnym ich dopełnieniem jest funkcjonujący od kilkunastu lat dom rekolekcyjny, który zamierzamy rozbudować bo widzimy, że jest coraz większe zainteresowanie taką formą apostolstwa”.

W kontekście działalności ząbkowickich pallotynów warto zaznaczyć, że to w tym mieście biorą się początki Ruchu Szensztackiego – odnowy Kościoła i społeczeństwa w duchu Ewangelii, który ma na celu ponowne połączenie wiary z życiem codziennym, w szczególności poprzez głęboką miłość do Matki Bożej. Ruch Szensztacki założony przez niemieckiego pallotyna sługę Bożego ks. Josefa Kentenicha, rozwinął się po II wojnie światowej w Polsce, gdzie początki wziął właśnie w Ząbkowicach Śląskich po przybyciu dwóch sióstr, które szczególnie w początkowym okresie ściśle współpracowały z polskimi pallotynami. O dziejach Ruchu Szensztackiego opowie jedna z sióstr podczas konferencji 1 czerwca.

Zakończenie jubileuszu 100-lecia przybycia pallotynów do Ząbkowicach Śląskich zaplanowane jest 20 października 2019 r. W domu rekolekcyjnym odbędzie się uroczysta sesja jubileuszowa z wykładami historycznymi oraz wystąpienia zaproszonych gości. Tego dnia do Ząbkowic przybyć ma nuncjusz apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio oraz przełożony generalny pallotynów ks. Jacob Nampudakam. Poprzedzona czuwaniem modlitewnym uroczysta Msza św. odbędzie się z udziałem wielu gości z Polski i z zagranicy.

Tagi:
pallotyni

Reklama

Odpowiedzi na wyzwania czasu

2019-03-20 09:25

Anna Wyszyńska
Niedziela Ogólnopolska 12/2019, str. 28-29

Pallotyni, którzy 100 lat temu założyli wspólnotę w Ząbkowicach Śląskich, odeszli już do Pana, ale owoc ich pracy trwa

Archiwum Księży Pallotynów
Klasztor Księży Pallotynów w Ząbkowicach Śląskich

Ząbkowice Śląskie to miasto malowniczo położone u stóp Sudetów. 100 lat temu, krótko po zakończeniu I wojny światowej, przybyli tu pallotyni z prowincji niemieckiej. 28 marca 1919 r. ówczesny biskup wrocławski kard. Adolf Bertram wydał zgodę na ich osiedlenie się w mieście.

Pierwsi pallotyni zamieszkali na terenie szpitala prowadzonego przez siostry boromeuszki. Kilka lat później zakupili dom, w którym urządzono kaplicę, sale lekcyjne oraz pokoje dla uczniów. W 1924 r. cały budynek został przeznaczony na konwikt dla młodzieży męskiej. Było to możliwe, ponieważ rok wcześniej na terenie dawnego Przedmieścia Srebrnogórskiego rozpoczęto budowę domu misyjnego i kaplicy pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa, która została poświęcona 28 czerwca 1924 r.

Kolejna ważna inwestycja – kupno niewielkiego pałacyku w Kietrzu – umożliwiła zorganizowanie gimnazjum św. Wincentego Pallottiego, a tym samym realizację jednego z charyzmatów pallotyńskiej wspólnoty. W 1940 r. dom misyjny został przejęty przez hitlerowskie władze, które w następnym roku zabrały wspólnocie budynek konwiktu i nakazały zamknięcie szkoły.

Jeden z tutejszych pallotynów – ks. Richard Henkes za krytykowanie rządu Hitlera został uwięziony w KL Dachau, gdzie zmarł na tyfus. W grudniu ubiegłego roku zakończył się jego proces beatyfikacyjny.

Po II wojnie światowej i zmianie granic do Ząbkowic Śląskich zaczęła napływać ludność polska. Polscy pallotyni przejęli placówkę 17 lipca 1945 r. i podjęli aktywną pracę duszpasterską. Jak wynika z zapisów w kronice parafialnej, w 1947 r. udzielono tutaj 33 chrztów, 17 par przyjęło sakrament małżeństwa, rozdano 15 tys. komunikantów. 1 września 1949 r. natomiast w Ząbkowicach Śląskich erygowano nowicjat, który był miejscem formacji tak znanych pallotynów, jak bp Alojzy Orszulik, abp Henryk Hoser i abp Tadeusz Wojda.

– 100-letnia obecność pallotynów w Ząbkowicach Śląskich ukazuje, jak różne aktywności i przed wojną, i po wojnie podejmowali tutaj nasi współbracia – mówi ks. dr Marek Chmielniak SAC, rektor wspólnoty w Ząbkowicach Śląskich. – Ta dyspozycyjność wobec potrzeb, umiejętność odczytywania znaków czasu, jest szczególnym rysem pallotyńskiego charyzmatu. Nasz założyciel, św. Wincenty Pallotti, zachęcał, abyśmy zawsze rozeznawali, do czego nas Pan Bóg wzywa, abyśmy patrzyli na rzeczywistość wokół i starali się odpowiadać na potrzeby. Stąd tak różne działania i różne dzieła, które pallotyni podejmowali i nadal podejmują. Parafia jest szczególnym wymiarem naszej posługi w Ząbkowicach Śląskich, ale istotnym rysem naszej obecności w tym miejscu jest też działalność formacyjna. Nowicjat to posługa dla tych, którzy dążą do kapłaństwa albo też chcą pozostać w naszej wspólnocie jako bracia – podkreśla ks. Chmielniak.

Stopniowo parafia stała się oddziałującym na całą okolicę miejscem kultu maryjnego. Powstała tu grota na wzór tej w Lourdes. W październiku 1963 r. parafię nawiedziła figurka Matki Bożej Fatimskiej, a kilka miesięcy później, w dniach 30-31 marca 1964 r., kopia Cudownego Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. Wizerunek umieszczono wtedy w prezbiterium, które zostało udekorowane dwoma białymi orłami trzymającymi koronę. 14 maja 1989 r. w kościele powitano figurę Matki Bożej Fatimskiej – dar pallotyńskiej wspólnoty z sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej w Zakopanem. W parafialnych kronikach odnotowano liczne pielgrzymki do sanktuariów maryjnych w kraju, m.in. do Lichenia i Częstochowy, a także za granicą, np. do Lourdes i Fatimy. Tradycją stała się zainicjowana w 1987 r. piesza pielgrzymka do sanktuarium Matki Bożej Bardzkiej – Strażniczki Wiary.

W parafii działają grupy modlitewne i wspólnoty świeckich. Te widoczne na zewnątrz to Liturgiczna Służba Ołtarza, schola „Serduszka”, chór parafialny „Gloria”. Owocną pracę ewangelizacyjną prowadzą również Domowy Kościół, Stowarzyszenie „Osiedlowy uśmiech”, grupa AA. Jest także Żywy Różaniec. W 1986 r. zawiązała się wielopokoleniowa grupa teatralna, która miała w swoim dorobku m.in. Misterium Męki Pańskiej, „Gościa oczekiwanego” oraz inscenizację „Maryja w dziejach narodu wybranego”. 9 lutego 1991 r. rozpoczęło działalność pierwsze katolickie radio w Polsce – „Wspólnota Serc”, które nadawało program przez 2,5 roku.

W kalendarium 100-letniej posługi trzeba też wymienić dom rekolekcyjny, który zorganizowano w 2000 r., po generalnym remoncie skrzydła budynku. To centrum formacji duchowej dla grup i osób indywidualnych, które przyjeżdżają z całej Polski i z zagranicy. – W ostatnich latach szczególnym naszym zaangażowaniem i owocem wcześniejszej posługi pallotyńskiej jest dom rekolekcyjny – podkreśla ks. Chmielniak. – W ten sposób wychodzimy naprzeciw tym, którzy szukają czegoś więcej niż tylko duszpasterstwo parafialne i pragną wejść na drogę rekolekcji, np. lectio divina. Różne aktywności prowadzą nas do odczytywania tego, co aktualnie jest potrzebne. Historia uczy, że w każdej chwili mamy być uważni i czujni, by dać właściwą odpowiedź na czas, który przeżywamy – podsumowuje ks. Marek.

Jubileuszowy rok ząbkowickiej wspólnoty zainaugurowano 22 stycznia 2019 r., we wspomnienie św. Wincentego Pallottiego. Na 24 kwietnia zaplanowano otwarcie wystawy pt. „100 lat Pallotynów w Ząbkowicach Śląskich” autorstwa Kamila Pawłowskiego i ks.  Mariusza Marszałka SAC oraz poświęcony założycielowi program literacko-muzyczny pt. „Jedno życie to za mało”. 1 czerwca odbędzie się sympozjum naukowe na temat pallotyńskiej duchowości, natomiast 2 czerwca – adresowany do mieszkańców miasta koncert oraz festyn pt. „Ewangelizacja na Rynku”. Duchowym zakończeniem jubileuszu będzie, poprzedzona czuwaniem modlitewnym, uroczysta Msza św. z udziałem gości z Polski i z zagranicy – 20 października 2019 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rodzice skarżą norweski Barnevernet do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka

2019-07-22 17:01

Monika Książek

Do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu wpłynęło szesnaście skarg rodziców na rząd Norwegii. Dotyczą one pogwałcenia ich prawa do poszanowania życia rodzinnego. Wszystkie odnoszą się do działań tej samej instytucji - norweskiego urzędu do spraw dzieci - Barnevernet.

Rodzice krytykują Barnevernet wskazując, że urzędnicy odebrali im dzieci w oparciu o niedostateczne podstawy, całkowicie zakazując lub radykalnie ograniczając możliwość utrzymywania z nimi kontaktu. Wśród poszkodowanych znaleźli się m.in. rodzice, którym ograniczono kontakty z dzieckiem do trzech czterogodzinnych spotkań w roku, matka, której pozwolono na kontakt z synem jedynie sześć razy w roku po dwie godziny, ojciec, któremu przyznano możliwość tylko jednego trzygodzinnego spotkania w roku z jego własnymi dziećmi, czy matka, której całkowicie zakazano kontaktów z dwójką jej dzieci, oraz ograniczono możliwość spotykania się z trzecim dzieckiem.

Rząd norweski ma teraz możliwość przedstawienia odpowiedzi na stawiane mu zarzuty, a organizacje pozarządowe są zaproszone do składania opinii prawnych przyjaciela sądu (amicus curiae) na temat zagadnień prawnych wiążących się z poszczególnymi skargami.

Instytut Ordo Iuris zamierza wystąpić do Przewodniczącego Sekcji II ETPC, która będzie rozpatrywała wspomniane skargi, z prośbą o dopuszczenie do udziału we wszystkich szesnastu postępowaniach i umożliwienie przedstawienia jego obserwacji. Prawnicy Instytutu przekażą Trybunałowi argumenty udowadniające fundamentalne znaczenie więzi z rodzicami dla prawidłowego rozwoju dziecka oraz zaprezentują orzecznictwo międzynarodowe wskazujące na odebranie dzieci ich rodzicom jako środek ostateczny, który powinien mieć zastosowanie w absolutnie wyjątkowych przypadkach.

„Przyjęte do rozpoznania sprawy dają ogromne nadzieje na zmianę norweskiego systemu opieki nad dziećmi, który opiera się o założenie bezwzględnego prymatu państwa nad rodziną. Opisane w nich sytuacje stanowią przykład stosowania zupełnie nieadekwatnych środków względem okoliczności w jakich znajdują się dzieci i rodzice. W niedawnym orzeczeniu w sprawie Blondiny Jansen, Trybunał w Strasburgu wyraźnie stwierdził, że celem umieszczenia dziecka w pieczy zastępczej jest ponowne zjednoczenie rodziny, a zatem należy podtrzymywać więzi emocjonalne między dzieckiem i rodzicami biologicznymi. Takie stanowisko daje podstawy do przypuszczenia, że i w tych szesnastu sprawach zapadną korzystne dla skarżących wyroki” – skomentował Bartosz Zalewski z Instytutu Ordo Iuris.

Powody odebrania dzieci rodzicom przez Barnevernet są często błahe: „przewlekłe zmęczenie” matki, niska frekwencja trzylatka w przedszkolu czy rzekome nadużywanie paracetamolu przez rodzica. Jedną z najgłośniejszych medialnie spraw pokazujących skrajnie antyrodzinną praktykę działania tego urzędu był przypadek rumuńsko-norweskiej rodziny Bodnariu, którym odebrano piątkę dzieci, z których jedno miało ledwie kilka tygodni, i umieszczono je w trzech różnych rodzinach zastępczych.

Ostatecznie Barnevernet – pod presją opinii publicznej i rządu rumuńskiego – oddał dzieci rodzicom, którzy wkrótce potem opuścili Norwegię. Obecnie rodzina Bodnariu wystąpiła ze skargą do ETPC, a swoją opinię w sprawie przedłożył również Instytut Ordo Iuris. Eksperci Instytutu przygotowują również raport opisujący z perspektywy systemowej działanie Barnevernet w kontekście międzynarodowych standardów praw człowieka.

Wcześniej reprezentowali również Norweżkę Silije Garmo, która wraz z córką otrzymała w Polsce azyl. Decyzja o jego przyznaniu wprost stwierdzała, że w Norwegii naruszono podstawowe prawa kobiety.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalwaria Pacławska: nabożeństwo Exodusu na Franciszkańskim Spotkaniu Młodych

2019-07-23 13:16

pab / Kalwaria Pacławska (KAI)

Niedawno świętowaliśmy 50. rocznicę lądowania człowieka na Księżycu. Jest się z czego cieszyć. Jednak chyba zapominamy, że każdego dnia podczas Eucharystii na ołtarzu ląduje kawek nieba – mówił ks. Wojciech Węgrzyniak, który był gościem 32. Franciszkańskiego Spotkania Młodych w Kalwarii Pacławskiej. Wieczorem nad rzeką Wiar odbyło się nabożeństwo Exodusu. W jego trakcie każdy mógł symbolicznie przejść przez wodę.

pl.wikipedia.org

Ks. Wojciech Węgrzyniak wskazywał na trzy ważne elementy w przygotowaniu do Mszy św. – Po pierwsze trzeba umieć zachwycić się materią, światem otaczającym. Po drugie dzięki Bogu jesteśmy wolni. Uczestnictwo w eucharystii przemienia zniewolenie człowieka. Trzecią ważną rzeczą, o której trzeba pamiętać w przygotowaniu do mszy jest świadomość i wiara we wszechmocność Boga. Należy zrozumieć, że przyjmujemy Boga, który wystarczy, że tylko powie i dzieją się cuda – mówił podczas konferencji.

– Niedawno świętowaliśmy 50. rocznicę lądowania człowieka na Księżycu. Jest się z czego cieszyć. Jednak chyba zapominamy, że każdego dnia podczas eucharystii na ołtarzu ląduje kawek Nieba – zaznaczył biblista.

Ks. Węgrzyniak odprawił również Mszę św. i wygłosił homilię. – Dajcie czasowi czas – mówił, wskazując na istotę cierpliwości w życiu. Uspokajał młodych, że jeżeli nadal nie wiedzą, co będą robić w życiu i mają wiele wątpliwości, nie muszą się martwić.

Podzielił się również świadectwem trudnego czasu ze swojego życia. Wspominał, że w 2008 r., po 10 latach od święceń było mu bardzo ciężko, „nie chciał rzucić kapłaństwa”, ale trudno mu było żyć.

Dokładnie zapamiętał czwartek 17 lipca 2008 r. Rano wystawił monstrancję z Najświętszym Sakramentem do adoracji i powiedział: „Nie odejdę stąd, dopóki mi nie pomożesz”. – Mijały godziny, wstaję, klęczę, siedzę, modlę się. Między trzecią a czwartą popołudniu stało się coś takiego, jakby ktoś ci ściągnął 30 kilogramów z pleców, jakbyś narodził się na nowo. Jakby Pan Bóg otworzył okno w niebie i powiedział: ej, Wojtek, spokojnie, jestem, nie panikuj, trzeba się było po prostu pomodlić 6 godzin wcześniej. To, co było ciężarem przez kilka miesięcy, znika w ciągu jednego dnia. Który nie lubi rano wstawać, zaczynam rano wstawać, który nigdy rano nie biegał, zaczynam biegać – opowiadał.

Duchowny zapewniał, że „Bóg każdego wyzwoli, tylko trzeba więcej jęczeć albo dać czasowi czas”. Przyznał, że teraz, gdy jest mu ciężko, nie ma pretensji do Pana Boga, a co najwyżej żal do siebie, że już mu się nie chce modlić przez 6 godzin. Ale – jak uznał – to znaczy, że jeszcze nie jest aż tak źle.

W poniedziałek wieczorem, na pamiątkę przejścia Izraelitów przez Morze Czerwone, odbyło się nabożeństwo Exodusu. Uczestnicy zeszli z pochodniami do rzeki Wiar, gdzie kontynuowano nabożeństwo. Każdy chętny mógł symbolicznie przejść przez rzekę. Na koniec wszyscy zebrali się na uwielbieniu w kościele, gdzie wychodząc dostali mleko i miód, na znak „krainy mlekiem i miodem płynącej”.

Dzień zakończyło kino. Młodzi obejrzeli włoską komedię „Jak Bóg da” w reżyserii Edoardo Falcone. Opowiada ona o cenionym chirurgu, a jednocześnie ateiście, którego syn postanawia zostać księdzem.

Organizatorem FSMu jest krakowska prowincja franciszkanów im. św. Antoniego z Padwy i bł. Jakuba Strzemię. 32. Spotkanie rozpoczęło się mszą świętą o 18.00 w niedzielę 21 lipca, a zakończy w sobotę 27 lipca. Podczas tygodniowego wydarzenia, młodzi będą mogli spotkać się z Idą Nowakowską, Mariką, ks. Krzysztofem Porosło, o. Jarosławem Wysoczańskim, Michałem Bukowskim i br. Valerio Folli. Będą mieli także okazję bawić się na koncertach zespołów Mate.O i Fioretti, tańczyć przy muzyce Tęgich Chłopów i obejrzeć spektakl grupy Teatr A.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem