Reklama

Pallotyni od stu lat obecni w Ząbkowicach Śląskich

2019-05-08 08:13

Krzysztof Zaremba
Edycja świdnicka 19/2019, str. 4-5

Archiwum wspólnoty
Pallotyni podczas spotkania w Ząbkowicach Śląskich

W tym roku mija 100 lat, od kiedy pallotyni osiedlili się w Ząbkowicach Śląskich, po tym jak biskup wrocławski kard. Adolf Bertram wydał na to zgodę. Pierwszym pallotynem, który przybył do miasta, był misjonarz pracujący w Kamerunie ks. Joseph Brey

Z upływem czasu niemieccy pallotyni wybudowali w Ząbkowicach Śląskich dom misyjny, gimnazjum z konwiktem dla młodzieży męskiej oraz kościół pw. Najświętszego Serca Jezusowego. Rozkwit dzieł ząbkowickich pallotynów zatrzymał wybuch II wojny światowej. W 1940 r. władze hitlerowskie przejęły dom misyjny, a rok później nakazały zamknięcie szkoły i skonfiskowały budynek konwiktu. Godnym uwagi jest fakt, że pracujący przed wojną w Ząbkowicach Śląskich pallotyn ks. Richard Henkes, za swoje odważnie głoszone antynazistowskie poglądy, w 1943 r. trafił do obozu koncentracyjnego w Dachau, gdzie zmarł na tyfus w II 1945. We wrześniu tego roku w Niemczech odbędą się uroczystości beatyfikacyjne ks. Henkesa.

Pallotyni, zakładający wspólnotę w Ząbkowicach Śląskich, odeszli już do Pana, ale ich zbożne dzieło kontynuowane jest do dnia dzisiejszego.

Po zakończeniu wojny i zmianie granic przybyli do Ząbkowic Śląskich polscy pallotyni i rozpoczęli intensywną pracę duszpasterską z napływającą na te tereny ludnością polską. W 1949 r. utworzony został działający do czasów obecnych nowicjat, będący miejscem formacji początkowej dla pallotynów. Dziś oprócz parafii i nowicjatu od 2000 r. w Ząbkowicach Śląskich funkcjonuje i rozwija się dom rekolekcyjny dla grup i osób indywidualnych. Na spotkania rekolekcyjne chętnie i licznie przybywają uczestnicy zarówno z całej Polski, jak i z zagranicy.

Reklama

Jubileusz stulecia ząbkowickiej wspólnoty pallotyńskiej zainaugurowano 22 stycznia 2019 r., we wspomnienie św. Wincentego Pallottiego, natomiast 24 kwietnia w kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa przedstawiony został program muzyczno-literacki. Smyczkowy kwartet Inwencja z Wrocławia wykonał m.in. utwory Mozarta, Bacha, Händla, Moniuszki. W części literackiej teksty św. Wincentego Pallottiego czytali aktorzy z Łodzi: Julitta Sękiewicz-Kisiel i Mirosław Henke. Tego samego dnia na placu parafialnym otwarta została wystawa poświęcona 100-leciu działalności pallotynów w Ząbkowicach Śląskich, ukazująca najważniejsze fakty od 1919 r. do czasów obecnych. O kolejnych punktach programu jubileuszowego mówi ks. dr Marek Chmielniak SAC, przełożony ząbkowickiej wspólnoty pallotyńskiej: „1 czerwca w naszym domu w Ząbkowicach Śląskich odbędzie się konferencja naukowa poświęcona duchowości pallotyńskiej, w tym działalność w ujęciu historycznym. Sympozjum zorganizowane zostanie przy współpracy z Wydziałem Prawa Kanonicznego Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Przygotowane zostaną materiały konferencyjne oraz publikacja przy współudziale jednego z naszych współbraci, który przygotowuje doktorat na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Jeden z referatów będzie poświęcony dziedzictwu św. Wincentego Pallottiego, charyzmatowi pallotyńskiemu i samej osobie założyciela Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego. 2 czerwca natomiast na ząbkowickim rynku miejskim w Ząbkowicach Śląskich odbędzie się festyn, podczas którego przedstawiony zostanie program ewangelizacyjno-muzyczny i wystąpi zespół Razem za Jezusem, prowadzony przez ks. Krzysztofa Kralkę SAC z Lublina, koordynatora generalnego Pallotyńskiej Szkoły Nowej Ewangelizacji, i który będzie chciał ściągnąć do wspólnego świętowania w Ząbkowicach osoby działające na terenie diecezji świdnickiej, m.in. w Dzierżoniowie Kudowie, Kłodzku, a które są związane właśnie z tym dziełem. Podczas festynu zaprezentowane zostaną również dzieła prowadzone przez pallotynów w Polsce i na misjach” – powiedział ks. Marek Chmielnik SAC i podsumował: „Wspólnota pallotyńska w Ząbkowicach Śląskich kontynuuje inicjatywy podejmowane w latach 80. i 90., takie jak choćby Nabożeństwa Fatimskie ku czci Matki Bożej. Wśród wielu dzieł podejmowanych na przestrzeni lat przez ząbkowickich pallotynów ważnym ich dopełnieniem jest funkcjonujący od kilkunastu lat dom rekolekcyjny, który zamierzamy rozbudować bo widzimy, że jest coraz większe zainteresowanie taką formą apostolstwa”.

W kontekście działalności ząbkowickich pallotynów warto zaznaczyć, że to w tym mieście biorą się początki Ruchu Szensztackiego – odnowy Kościoła i społeczeństwa w duchu Ewangelii, który ma na celu ponowne połączenie wiary z życiem codziennym, w szczególności poprzez głęboką miłość do Matki Bożej. Ruch Szensztacki założony przez niemieckiego pallotyna sługę Bożego ks. Josefa Kentenicha, rozwinął się po II wojnie światowej w Polsce, gdzie początki wziął właśnie w Ząbkowicach Śląskich po przybyciu dwóch sióstr, które szczególnie w początkowym okresie ściśle współpracowały z polskimi pallotynami. O dziejach Ruchu Szensztackiego opowie jedna z sióstr podczas konferencji 1 czerwca.

Zakończenie jubileuszu 100-lecia przybycia pallotynów do Ząbkowicach Śląskich zaplanowane jest 20 października 2019 r. W domu rekolekcyjnym odbędzie się uroczysta sesja jubileuszowa z wykładami historycznymi oraz wystąpienia zaproszonych gości. Tego dnia do Ząbkowic przybyć ma nuncjusz apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio oraz przełożony generalny pallotynów ks. Jacob Nampudakam. Poprzedzona czuwaniem modlitewnym uroczysta Msza św. odbędzie się z udziałem wielu gości z Polski i z zagranicy.

Tagi:
pallotyni

Reklama

Odpowiedzi na wyzwania czasu

2019-03-20 09:25

Anna Wyszyńska
Niedziela Ogólnopolska 12/2019, str. 28-29

Pallotyni, którzy 100 lat temu założyli wspólnotę w Ząbkowicach Śląskich, odeszli już do Pana, ale owoc ich pracy trwa

Archiwum Księży Pallotynów
Klasztor Księży Pallotynów w Ząbkowicach Śląskich

Ząbkowice Śląskie to miasto malowniczo położone u stóp Sudetów. 100 lat temu, krótko po zakończeniu I wojny światowej, przybyli tu pallotyni z prowincji niemieckiej. 28 marca 1919 r. ówczesny biskup wrocławski kard. Adolf Bertram wydał zgodę na ich osiedlenie się w mieście.

Pierwsi pallotyni zamieszkali na terenie szpitala prowadzonego przez siostry boromeuszki. Kilka lat później zakupili dom, w którym urządzono kaplicę, sale lekcyjne oraz pokoje dla uczniów. W 1924 r. cały budynek został przeznaczony na konwikt dla młodzieży męskiej. Było to możliwe, ponieważ rok wcześniej na terenie dawnego Przedmieścia Srebrnogórskiego rozpoczęto budowę domu misyjnego i kaplicy pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa, która została poświęcona 28 czerwca 1924 r.

Kolejna ważna inwestycja – kupno niewielkiego pałacyku w Kietrzu – umożliwiła zorganizowanie gimnazjum św. Wincentego Pallottiego, a tym samym realizację jednego z charyzmatów pallotyńskiej wspólnoty. W 1940 r. dom misyjny został przejęty przez hitlerowskie władze, które w następnym roku zabrały wspólnocie budynek konwiktu i nakazały zamknięcie szkoły.

Jeden z tutejszych pallotynów – ks. Richard Henkes za krytykowanie rządu Hitlera został uwięziony w KL Dachau, gdzie zmarł na tyfus. W grudniu ubiegłego roku zakończył się jego proces beatyfikacyjny.

Po II wojnie światowej i zmianie granic do Ząbkowic Śląskich zaczęła napływać ludność polska. Polscy pallotyni przejęli placówkę 17 lipca 1945 r. i podjęli aktywną pracę duszpasterską. Jak wynika z zapisów w kronice parafialnej, w 1947 r. udzielono tutaj 33 chrztów, 17 par przyjęło sakrament małżeństwa, rozdano 15 tys. komunikantów. 1 września 1949 r. natomiast w Ząbkowicach Śląskich erygowano nowicjat, który był miejscem formacji tak znanych pallotynów, jak bp Alojzy Orszulik, abp Henryk Hoser i abp Tadeusz Wojda.

– 100-letnia obecność pallotynów w Ząbkowicach Śląskich ukazuje, jak różne aktywności i przed wojną, i po wojnie podejmowali tutaj nasi współbracia – mówi ks. dr Marek Chmielniak SAC, rektor wspólnoty w Ząbkowicach Śląskich. – Ta dyspozycyjność wobec potrzeb, umiejętność odczytywania znaków czasu, jest szczególnym rysem pallotyńskiego charyzmatu. Nasz założyciel, św. Wincenty Pallotti, zachęcał, abyśmy zawsze rozeznawali, do czego nas Pan Bóg wzywa, abyśmy patrzyli na rzeczywistość wokół i starali się odpowiadać na potrzeby. Stąd tak różne działania i różne dzieła, które pallotyni podejmowali i nadal podejmują. Parafia jest szczególnym wymiarem naszej posługi w Ząbkowicach Śląskich, ale istotnym rysem naszej obecności w tym miejscu jest też działalność formacyjna. Nowicjat to posługa dla tych, którzy dążą do kapłaństwa albo też chcą pozostać w naszej wspólnocie jako bracia – podkreśla ks. Chmielniak.

Stopniowo parafia stała się oddziałującym na całą okolicę miejscem kultu maryjnego. Powstała tu grota na wzór tej w Lourdes. W październiku 1963 r. parafię nawiedziła figurka Matki Bożej Fatimskiej, a kilka miesięcy później, w dniach 30-31 marca 1964 r., kopia Cudownego Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. Wizerunek umieszczono wtedy w prezbiterium, które zostało udekorowane dwoma białymi orłami trzymającymi koronę. 14 maja 1989 r. w kościele powitano figurę Matki Bożej Fatimskiej – dar pallotyńskiej wspólnoty z sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej w Zakopanem. W parafialnych kronikach odnotowano liczne pielgrzymki do sanktuariów maryjnych w kraju, m.in. do Lichenia i Częstochowy, a także za granicą, np. do Lourdes i Fatimy. Tradycją stała się zainicjowana w 1987 r. piesza pielgrzymka do sanktuarium Matki Bożej Bardzkiej – Strażniczki Wiary.

W parafii działają grupy modlitewne i wspólnoty świeckich. Te widoczne na zewnątrz to Liturgiczna Służba Ołtarza, schola „Serduszka”, chór parafialny „Gloria”. Owocną pracę ewangelizacyjną prowadzą również Domowy Kościół, Stowarzyszenie „Osiedlowy uśmiech”, grupa AA. Jest także Żywy Różaniec. W 1986 r. zawiązała się wielopokoleniowa grupa teatralna, która miała w swoim dorobku m.in. Misterium Męki Pańskiej, „Gościa oczekiwanego” oraz inscenizację „Maryja w dziejach narodu wybranego”. 9 lutego 1991 r. rozpoczęło działalność pierwsze katolickie radio w Polsce – „Wspólnota Serc”, które nadawało program przez 2,5 roku.

W kalendarium 100-letniej posługi trzeba też wymienić dom rekolekcyjny, który zorganizowano w 2000 r., po generalnym remoncie skrzydła budynku. To centrum formacji duchowej dla grup i osób indywidualnych, które przyjeżdżają z całej Polski i z zagranicy. – W ostatnich latach szczególnym naszym zaangażowaniem i owocem wcześniejszej posługi pallotyńskiej jest dom rekolekcyjny – podkreśla ks. Chmielniak. – W ten sposób wychodzimy naprzeciw tym, którzy szukają czegoś więcej niż tylko duszpasterstwo parafialne i pragną wejść na drogę rekolekcji, np. lectio divina. Różne aktywności prowadzą nas do odczytywania tego, co aktualnie jest potrzebne. Historia uczy, że w każdej chwili mamy być uważni i czujni, by dać właściwą odpowiedź na czas, który przeżywamy – podsumowuje ks. Marek.

Jubileuszowy rok ząbkowickiej wspólnoty zainaugurowano 22 stycznia 2019 r., we wspomnienie św. Wincentego Pallottiego. Na 24 kwietnia zaplanowano otwarcie wystawy pt. „100 lat Pallotynów w Ząbkowicach Śląskich” autorstwa Kamila Pawłowskiego i ks.  Mariusza Marszałka SAC oraz poświęcony założycielowi program literacko-muzyczny pt. „Jedno życie to za mało”. 1 czerwca odbędzie się sympozjum naukowe na temat pallotyńskiej duchowości, natomiast 2 czerwca – adresowany do mieszkańców miasta koncert oraz festyn pt. „Ewangelizacja na Rynku”. Duchowym zakończeniem jubileuszu będzie, poprzedzona czuwaniem modlitewnym, uroczysta Msza św. z udziałem gości z Polski i z zagranicy – 20 października 2019 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dlaczego nie lubią księży?

2019-11-05 12:48

Piotr Grzybowski
Niedziela Ogólnopolska 45/2019, str. 7

Krytyka Kościoła i jego pasterzy nie jest już chwilowym uniesieniem, emocją, lecz precyzyjnie zaplanowanym działaniem

Ks. Paweł Kłys

Obojętny, negatywny lub czasem nawet wrogi stosunek części społeczeństwa do duchowieństwa katolickiego staje się coraz bardziej powszechny. Znamienne przy tym, że jedynie katolickiego – w większości to Kościół katolicki podlega narastającej krytyce. Krytyce, która przeradza się ostatnio w jawną walkę.

Rozpoczęta przez zadeklarowanych ateistów – rozszerza się, obejmuje swym zasięgiem coraz szersze środowiska. Krytyka Kościoła i jego pasterzy nie jest już chwilowym uniesieniem, emocją, lecz precyzyjnie zaplanowanym działaniem wielu przywódców, grup, organizacji czy środowisk. Zostaje wpisana w programy wyborcze. Staje się podstawą budowy wizerunku czy manifestów politycznych i światopoglądowych. A wszystko jest wsparte siłą środków masowej komunikacji.

Działanie to zawsze ma swój precyzyjny scenariusz. Rozpoczyna się od wybrania celu. Stają się nim z reguły księża, którzy stanowią rdzeń Kościoła. Powszechnie uznani i szanowani. Za tym idzie krytyka ich nauczania. Pokrętne interpretacje – czy wręcz manipulacja – kazań i wystąpień. Często mianem „skandalu” określa się ich słowa płynące wprost z Ewangelii. Linczowi medialnemu poddaje się organizowanie pielgrzymek, które gromadzą setki tysięcy wiernych. Wszystko to, aby ośmieszyć, poniżyć i upokorzyć.

Dlaczego tak się dzieje? Co zachodzi w umysłach ludzi, którzy decydują się podjąć walkę z Kościołem? O co chodzi w ich działaniu? Dokąd się skierują w swych dalszych planach?

W większości przypadków motorem zła, które ich nakręca, jest olbrzymia chęć władzy – chęć rządzenia, panowania, kierowania, niezależnie od tego, co pod tymi pojęciami sami rozumieją.

Podnoszą bunt przeciw księżom, czując fizyczny strach przed ich wielką wiarą. Przed nauką, którą głoszą w imieniu Jezusa Chrystusa. Czują wyraźnie, że ci, którzy nie chcą władzy nad „rzędem dusz”, otrzymali ją i mają. Boją się ich wpływu na szerokie rzesze. Wiedzą bowiem, że to za ich przykładem gromadzi się coraz więcej młodych ludzi, którzy na kolanach oddają cześć Stwórcy. Boją się, że ta młodzież pójdzie za nimi, a nie za pseudowartościami ofiarowywanymi w wielu popularnych mediach. Boją się ponadto, że takie myślenie będzie się upowszechniać. Że rozścieli się po kraju i sprawi, iż ludzie staną się lepsi, uczciwsi. Że będą dalej jak przez wieki czcić Boga, a Jego naukę stosować w rodzinach, w miejscach pracy, w życiu społecznym.

Boją się w końcu, że kiedyś i ich żony, synowie i córki uznają, iż wartości przez nich głoszone są puste i niewarte zainteresowania. Że to, co oni z takim trudem budowali, co ciułaczym wysiłkiem zgromadzili, uznają za bezwartościowe, a w konsekwencji nie będą ich za te dokonania cenili. Boją się, że resztki ich pseudoautorytetu legną w gruzach. Że będą musieli oddać coś ze swego stanu posiadania, wycofać się ze swoich miałkich tez, które były napędem ich życia. Boją się w końcu, że będą musieli zostać tymi, których jedynie czasami udają. Ludźmi Chrystusowymi – chrześcijanami.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wilno: uroczystości pogrzebowe uczestników powstania styczniowego

2019-11-22 18:07

kos / Wilno (KAI)

Z udziałem prezydentów Litwy Gitanasa Nausėdasa i Polski Andrzeja Dudy, w Wilnie odbyły się uroczystości pogrzebowe 20 uczestników powstania styczniowego. Trumny ze szczątkami poległych zostały złożone w odnowionej kaplicy na wileńskiej Starej Rossie. Pochowani w niej zostali m. in. Konstanty Kalinowski, przywódca powstania na Litwie oraz gen. Zygmunt Sierakowski, jeden z dowódców insurekcji. Uroczystości poprzedziła Msza św. sprawowana w archikatedrze wileńskiej pw. św. Stanisława i św. Władysława przez abp. Gintarasa Grušasa, metropolitę wileńskiego.

Grzegorz Jakubowski/KPRP

Mszę św. koncelebrowali polscy, litewscy, białoruscy i łotewscy biskupi oraz księża i kapelani wojskowi. Obecni byli m.in. abp Tadeusz Kondrusiewicz, metropolita archidiecezji mińsko-mohylewskiej na Białorusi oraz biskup polowy Wojska Polskiego Józef Guzdek. Eucharystię poprzedził apel wojskowy.

Podczas uroczystości pogrzebowych pochowani zostali: Konstanty Kalinowski, gen. Zygmunt Sierakowski, Bolesław Kołyszko, ks. Rajmund Ziemacki, Julian Leśniewski, Albert Laskowicz, Józef Jabłoński, Aleksander i Józef Rewkowscy, Karol Sipowicz, Jan Bieńkowski, Jan Marczewski, Edward Czapliński, Mieczysław Dormanowski, Ignacy Zdanowicz, Tytus Dalewski, Henryk Makowiecki, Władysław Nikolai, Kazimierz Syczuk i Jakub Czechan.

Trumny ze szczątkami zostały złożone przed ołtarzem katedry. Dwie z nich, gen. Zygmunta Sierakowskiego i Konstantego Kalinowskiego zostały okryte czerwonymi flagami z odwzorowaniem pieczęci powstania styczniowego, na której znalazły się Orzeł Biały, Pogoń oraz św. Michał Archanioł. Przed rozpoczęciem Mszy św. wieńce przy trumnach przywódców powstania złożyli prezydenci Polski i Litwy.

Grzegorz Jakubowski/KPRP

W homilii abp. Gintaras Grušas przypomniał, że powstanie styczniowe było walką prowadzoną nie tylko za „naszą i waszą wolność”, ale także walką o godność. Podkreślił, że wolność należy do wartości, które chrześcijaństwo ceni najwyżej. – Walka o wolność nigdy nie jest zbyteczna – powiedział.

Metropolita wileński przywołał postacie gen. Zygmunta Sierakowskiego, ks. Antoniego Mackiewicza oraz słowa Konstantego Kalinowskiego, bohaterów powstania styczniowego. Podkreślił, że pozostawione przez nich świadectwa „są głębokim przesłaniem silnej wiary w sens walki”. – Nadziei, która przewyższa wydarzenia teraźniejszości, świadectwem spojrzenia w przyszłość, której sami nie doświadczyli – przekonywał.

Arcybiskup wskazywał, że często podkreślamy zasługi przywódców powstania, jednak nie można zapomnieć o innych jego uczestnikach, „którzy zginęli albo zostali deportowani”. – Wszyscy oni stali się kamieniem węgielnym naszej wolności. Ich śmierć miała sens, dziś musimy im podziękować za wolność – zachęcał abp Gintar Grušas.

Kaznodzieja podkreślił, że „nadzieja jest transcendentną Bożą cnotą, która pozwala wytrwać we własnych decyzjach pomimo trudów, prześladowań, a nawet pomimo groźby śmierci”. Przywołał fragment Listu do Filipian: „Nasza bowiem ojczyzna jest w niebie. Stamtąd też jako Zbawcy wyczekujemy Pana naszego Jezusa Chrystusa, który przekształci nasze ciało poniżone, na podobne do swego chwalebnego ciała, tą potęgą, jaką może On także wszystko, co jest, sobie podporządkować”. – Dziękując tym żołnierzom za poświęcenie życia za naszą wolność i dokonując ich chrześcijańskiego pochówku módlmy się o miłosierdzie Boże dla nich – zaapelował.

Przed błogosławieństwem głos zabrał bp Józef Guzdek, który podkreślił, że „są czyny, których ocena mimo zmieniających się okoliczności jest zawsze pozytywna”. – Należą do nich walka o wolność i sprawiedliwość. Od wybuchu powstania styczniowego minęło już ponad 150 lat, a my nadal pamiętamy o jego uczestnikach – powiedział. Ordynariusz Wojskowy zwrócił uwagę, że „wspólna modlitwa w obecności najwyższych władz państwowych świadczy o tym, że ten powstańczy czyn oceniamy jednoznacznie, pozytywnie”. – Naszych przodków połączyła walka o wolność i sprawiedliwość. Walczyli pod wspólnymi sztandarami „W imię Boga za naszą i waszą wolność” – powiedział.

Dodał, że „wspominając przeszłość i zjednoczenie wokół idei walki o wolność miejmy coraz większą świadomość wspólnej odpowiedzialności za przyszłość i harmonijną współpracę naszych narodów”. – Razem pielęgnujmy i rozwijajmy gen wolności, który został zaszczepiony w każdym z nas, a pogłębiony wraz z przyjęciem chrześcijańskiej wiary, wszak „Ku wolności wyswobodził nas Chrystus” (Ga 5,1). Obyśmy tej wolności nigdy nie utracili. Niech Maryja, Matka Miłosierdzia z Ostrej Bramy, wyprasza u Boga potrzebne łaski! Niech nam Bóg błogosławi! – powiedział.

Abp Kondrusiewicz przypomniał, że powstańcy byli przedstawicielami różnych narodów i wyznań, ale wszyscy walczyli z caratem o wolność swoich narodów. Przywołał postać Konstantego Kalinowskiego, „syna narodu białoruskiego, przywódcę ruchu narodowo-wyzwoleńczego, publicystę i poetę oraz szlachetnego człowieka, który wyróżniał się niezwykłą siłą ducha i był jednym z przywódców powstania”. – Konstanty Kalinowski należy do naszej historii jako ten, który uświadamiał sobie, że Białorusini są osobnym narodem, mającym prawo do samostanowienia. W nim i jego współtowarzyszach widzimy swoisty altruizm, oddanie i uświadomienie własnej godności – powiedział. Dodał, że choć powstanie nie odniosło spodziewanego zwycięstwa, to odcisnęło swój wkład w historii narodów.

Zwierzchnik katolików na Białorusi zwrócił uwagę, że dzisiejsze uroczystości nie są rozdrapywaniem ran, ale „okazją do spojrzenia i zrozumienia konsekwencji braku miłości bliźniego i poszanowania praw człowieka otrzymanych od Boga”. – Symboliczne, że pogrzeb szczątków powstańców odbywa się w Wilnie – mieście miłosierdzia Bożego. Swoimi modlitwami towarzyszymy poległym powstańcom i polecamy ich dusze miłosiernemu Bogu – powiedział.

Prezydent Litwy Gitanas Nausėdas podkreślił, że odnalezienie powstańców i ich ponowny pochówek jest okazją „do ponownego spojrzenia w przeszłość” i „przemyślenia XIX-wiecznej historii Litwy i całego regionu”. – Pozwoli lepiej zrozumieć jej złożoność i godniej uplasować powstanie w naszej pamięci historycznej – powiedział. Dodał, że idee za które walczyli powstańcy są aktualne do dziś a ich ofiara nie była daremną.

Prezydent Andrzej Duda powiedział, że uroczystość jest uczczeniem bohaterów powstania styczniowego. – Spotkaliśmy się pod znakiem Orła Białego, Pogoni i św. Michała Archanioła – godłami Polski, Litwy i Rusi, które widnieją na pieczęci Rządu Narodowego. Zryw 1863 roku skierowany był przeciwko imperium carów, które zniszczyło nasze wspólne państwo i zniewoliło nasze narody – podkreślił.

Jak zauważył powstanie styczniowe „było ostatnim akordem tej przepięknej symfonii różnych kultur, języków i wyznań, jaką niegdyś rozbrzmiewała dawna Rzeczpospolita”.

Zwrócił uwagę, że odnalezieni przez archeologów powstańcy styczniowi zostali wrzuceni przez Rosjan do zbiorowych dołów śmierci, a ich ręce były skrępowane. – Dobrze znamy ten charakterystyczny barbarzyński obyczaj, kontynuowany „od białego do czerwonego caratu”. Dodał, że „wszyscy oni – zarówno ci sprzed 150 lat, jak też ci sprzed 70 lat – są dla naszych narodów bohaterami wolności”.

– W osobach bohaterów, którzy dziś otrzymują wreszcie należny im godny pochówek, składamy hołd wszystkim uczestnikom zrywu 1863 roku. Był to wspólny bój wielu narodów dawnej Rzeczypospolitej – powiedział. Zauważył, że „upamiętniamy naszych historycznych bohaterów, ale robimy to, myśląc nie o przeszłości, lecz – ze względu na wspólną przyszłość”. – Łączy nas wspólnota doświadczeń i wartości, z których najważniejszą jest – dla nas wszystkich – wolność. Łączy nas również dzień dzisiejszy: partnerska współpraca, aspiracje i dążenia. Wreszcie, łączy nas właśnie przyszłość: aby była ona dobra i pomyślna, musimy opierać się na zasadzie solidarności, przyjaźni i wzajemnej pomocy – zaapelował.

Prezydent Duda zakończył swoje wystąpienie apelem o jedność krajów regionu. – Jedność narodów Europy Środkowej to niezbędny, niezawodny i najmocniejszy fundament i gwarancja wolności, suwerenności, siły i niepodległości naszych państw. I głęboko, mocno wierzę, że właśnie w tym duchu będziemy nadal działać, razem budując szczęśliwą Europę Środkową Wielu Narodów – powiedział.

Głos zabrał także Ihar Pietryszenko, wicepremier Białorusi, który wyraził wdzięczność za umożliwienie uczestniczenia w uroczystości Białorusinom. – Jestem przekonany, że kaplica na Rossie stanie się miejscem, gdzie będą przychodzić Polacy, Litwini, Białorusini, aby mogli oddać hołd swoim bohaterom – powiedział.

Po zakończeniu Mszy św. spod katedry wileńskiej wyruszył kondukt pogrzebowy. Procesja przeszła ulicami Wilna na cmentarz na Starej Rossie. Kondukt przeszedł przez Ostrą Bramę. Przejściu przez miasto towarzyszyły pieśni śpiewane w językach litewskim, polskim i białoruskim. Powstańcom styczniowym w ich ostatniej drodze towarzyszyli prezydenci Polski i Litwy, przedstawiciele rządów, m.in. premier Polski Mateusz Morawiecki, parlamentarzyści z Polski, Litwy, Łotwy, Ukrainy i Białorusi, wojskowa asysta honorowa, duchowni oraz mieszkańcy Wilna. Przemarszowi towarzyszył dźwięk dzwonów kościołów wileńskich.

Po przybyciu na cmentarz, trumny ze szczątkami dowódców i uczestników powstania styczniowego zostały wniesione do kaplicy na Starej Rossie, gdzie nastąpiło ostatnie pożegnanie. Wejściu na cmentarz towarzyszyły salwy honorowe oddane na cześć bohaterów powstania styczniowego.

Następnie odbyło się poświęcenie krypt odnowionej kaplicy, modlitwy oraz umieszczenie w krypcie przez żołnierzy kompanii honorowej trumienek ze szczątkami powstańców.

***

W latach 1863–1864 na placu Łukiskim w Wilnie władze carskie dokonały z rozkazu generał-gubernatora Michaiła Murawjowa serii egzekucji przywódców i uczestników powstania styczniowego. Pierwszy śmierć poniósł ks. Stanisław Iszora (3 czerwca 1863 r.). Generała Zygmunta Sierakowskiego ps. „Dołęga”, przywódcę powstania styczniowego na Żmudzi, stracono 15 czerwca 1863 r. Konstantego Kalinowskiego zamordowano zaś z wyroku zaborczych władz 22 marca 1864 roku. Wyrok na nim wykonano jako na ostatnim z grupy kilkudziesięciu skazańców. Ciała powstańców Rosjanie ukryli, choć w powszechnej świadomości mieszkańców Wilna trwała pewność co do złożenia ich na Górze Giedymina, na której od czasów cara Mikołaja I znajdowało się więzienie.

Pochówki powstańców zostały odkryte w 2017 r. w trakcie prowadzenia prac archeologicznych. Powstańców odnaleziono złożonych bez trumien i ze związanymi rękoma. Badania genetyczne potwierdziły tożsamość pogrzebanych tam bohaterów powstania styczniowego. Odnaleziono szczątki 20 powstańców.

Uroczystościom pogrzebowym towarzyszy wystawa „Przebudzenie. Historia powstańców odnalezionych na Górze Giedymina”, prezentująca zdjęcia, archiwalia oraz fotografie z prac archeologicznych, podczas których zostały odnalezione szczątki powstańców styczniowych. Zaprezentowane zostały przedmioty znalezione przy szczątkach: medaliki, krzyżyki, guziki, klamra oraz obrączka ślubna Zygmunta Sierakowskiego z napisem na stronie wewnętrznej: „Zygmund Apolonija 11 Sierpnia/30 Lipca 1862 r.”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem