Reklama

Globalna ośmiornica

2019-05-15 08:05

Z Giovannim Russo rozmawiał Włodzimierz Rędzioch
Niedziela Ogólnopolska 20/2019, str. 14-16

Włodzimierz Rędzioch
Giovanni Russo

Z Giovannim Russo – włoskim krajowym wiceprokuratorem do walki z mafią i terroryzmem – rozmawia Włodzimierz Rędzioch

Już w 2001 r. Pino Arlacchi, ówczesny szef Biura Narodów Zjednoczonych ds. narkotyków i przestępczości z siedzibą w Wiedniu, powiedział mi o wielkim zagrożeniu związanym z procesem globalizacji – o globalizacji przestępczości zorganizowanej. Również zniesienie granic w Unii Europejskiej sprawiło, że wiele organizacji i klanów przestępczych zaczęło działać w innych krajach, np. poza Włochami. Nie jest tajemnicą, że włoskie grupy przestępcze zainwestowały ogromne sumy pieniędzy w nieruchomości w Berlinie Wschodnim czy Bukareszcie. Morderstwo dziennikarza Jána Kuciaka jest natomiast dowodem zbrodniczej działalności kalabryjskiego klanu na Słowacji i jego powiązań ze światem polityki. Jak twierdzi Giovanni Russo – włoski krajowy wiceprokurator do walki z mafią i terroryzmem – „skuteczność strategii zwalczania przestępczości zorganizowanej (ale także terroryzmu) – w obecnym scenariuszu, charakteryzującej się ponadnarodowymi działaniami – koniecznie musi się opierać na wykorzystaniu najbardziej zaawansowanych sposobów gromadzenia, przetwarzania i udostępniania informacji. Tradycyjne systemy są niewystarczające, a jedynie skuteczne wdrożenie systemu opartego na współpracy w szybkiej wymianie danych i informacji między państwami oraz między poszczególnymi organami egzekwowania prawa, odpowiedzialnymi za zwalczanie przestępczości zorganizowanej i terroryzmu, umożliwi ograniczenie i pokonanie tych najgroźniejszych form przestępczości naszego wieku”. Prokurator Russo podkreśla, że najpoważniejszym błędem, który można popełnić, jest złudne przekonanie, iż dany region czy państwo – np. Polska – są „uodpornione” na niebezpieczeństwo działania mafii.

Spotkałem się z prokuratorem Russo w rzymskiej siedzibie Narodowej Dyrekcji Antymafii (DNA – Direzione Nazionale Antimafia) przy słynnej Via Giulia, by przybliżyć polskiemu czytelnikowi problem zorganizowanej przestępczości, który staje się zagrożeniem dla wszystkich państw.

W. R.

* * *

WŁODZIMIERZ RĘDZIOCH: – Włoskie słowo „mafia” stało się symbolem przestępczości zorganizowanej. Ale istnieje nie tylko mafia. Jakie organizacje przestępcze typu mafijnego działają dzisiaj na terytorium Włoch?

GIOVANNI RUSSO: – Istnieją tradycyjne, historyczne organizacje przestępcze (sycylijska Cosa Nostra, Camorra w regionie Kampanii, kalabryjska ’Ndrangheta, Sacra Corona w Apulii), ale powstają i konsolidują się nowe grupy kryminalne, które z organizacji już ugruntowanych zapożyczają metody i cele, i charakteryzują się one większą „elastycznością”. Poza tym dzisiaj zorganizowana przestępczość nauczyła się łączyć wymiar lokalny, związany z kontrolą terytorium, z wymiarem ponadnarodowym.

– Jak zmieniło się pole działania organizacji mafijnych we Włoszech na początku XXI wieku?

– W ciągu ostatnich dwudziestu lat pojawiły się – w skali globalnej – imponujące zjawiska modyfikujące struktury społeczne i zwyczaje, techniki produkcji i organizacji, systemy komunikacji i płatności. Do tego dochodzą epokowe zjawiska, jak migracje ludności oraz nowe zasady wzajemnych relacji między państwami. Zmiany te nie mogły nie wpłynąć na pola działalności nielegalnej i przestępczej. Scena działania grup przestępczych rozszerzyła się geograficznie, co spowodowało pojawienie się „nowych graczy” na planie działalności przestępczej wielu krajów, zdolnych do koordynowania rozległego nielegalnego handlu międzynarodowego, kierowania nim, ale także do nawiązywania korzystnych relacji z lokalnymi grupami przestępczymi.

– Jak we Włoszech walczy się z przestępczością mafijną?

– Na poziomie wymiaru sprawiedliwości podejmujemy działania zapobiegawcze i represyjne. We Włoszech obowiązujące ramy prawne są zasadniczo odpowiednie. Rosną natomiast trudności w dziedzinie zdobywania dowodów działalności przestępczej, z powodu nieustannego i burzliwego postępu technologicznego, który daje do dyspozycji mafii niezliczone narzędzia, by unikać podsłuchów. Ale prawdziwym terenem „konfrontacji” są majątki mafii oraz zdolność przestępców do wykorzystywania całych sektorów gospodarki i finansów. Dziś walkę z organizacjami mafijnymi wygrywa się przede wszystkim przez niwelowanie ich nielegalnych zysków i konfiskowanie dóbr klanów. Potężne narzędzia prawne (konfiskaty i środki zapobiegawcze) oraz wysokie kwalifikacje wyspecjalizowanych inspektorów umożliwiły osiągnięcie nadzwyczajnych wyników. Do tej pory Narodowa Agencja ds. Administracji Majątkami Skonfiskowanymi Przestępcom oddała w zarządzanie stowarzyszeniom i instytucjom państwowym ponad 15 tys. nieruchomości, a ok. 4 tys. firm zostało skonfiskowanych organizacjom mafijnym.
Oczywiście, interwencji wymiaru sprawiedliwości musi towarzyszyć stały wysiłek na rzecz umocnienia na poziomie społecznym i kulturowym sukcesów walki z mafiami. Konieczne jest przede wszystkim dokładne wyjaśnianie, jak bardzo mafie są szkodliwe dla ludzi i całego społeczeństwa oraz jak podstępny jest ich sposób działania.

– Jakie jeszcze prawa pozwoliły skuteczniej zwalczać mafię?

– Z pewnością wielka tu rola tzw. współpracownika wymiaru sprawiedliwości – to była intuicja sycylijskiego prokuratora Giovanniego Falconego, która okazała się potężną bronią w walce z mafią. Instytucja prawna, której celem jest zwalczanie zamkniętych organizacji, do których sądownictwo z tradycyjnymi narzędziami nigdy nie byłoby w stanie przeniknąć. „Współpracownicy sprawiedliwości” umożliwiają osiągnięcie nadzwyczajnych wyników w walce z przestępczością typu mafijnego, szczególnie z zamkniętymi grupami.
Następnym narzędziem w naszych rękach jest zróżnicowany reżim więzienny dla wielkich przestępców. Możliwość poddania szefów organizacji mafijnych bardziej bezpiecznemu reżimowi więziennemu się zmniejszyła i prawie całkowicie uniemożliwiła im kontynuowanie kierowania klanami z więzienia.

– Wiele lat temu spotkałem się z prokuratorem Pierluigim Vigną z Florencji. Martwił się, że pod Florencją, w Prato, zaczynała działać chińska mafia. Czy dostatecznie zdajemy sobie sprawę z niebezpieczeństwa ze strony chińskich organizacji mafijnych, które rozmieściły swoje macki na całym świecie?

– Wraz ze wzrostem społeczności chińskiej we Włoszech rośnie wprost proporcjonalnie działalność przestępcza tej grupy etnicznej. Chińskie organizacje kryminalne, stosując brutalne metody, zarządzają lokalami publicznymi organizującymi gry hazardowe, handel narkotykami, prostytucję czy działalność lichwiarską przeciwko rodakom lub je kontrolują. Dochodzi do rabunków i wymuszenia haraczu od innych przedsiębiorców i handlowców.
Podstawowa jednak działalność chińskich mafii to fałszowanie znanych modeli i marek przemysłowych oraz przemyt podrabianych towarów. Przez obniżenie kosztów produkcji i wykorzystanie „na czarno” rodaków etniczna mafia zalewa rynek towarami w bardzo konkurencyjnych cenach w stosunku do przedsiębiorstw danego kraju. Coraz częściej chińskie organizacje przestępcze zaczynają się też zajmować innymi procederami, takimi jak: wprowadzanie na rynek produktów spożywczych zawierających niebezpieczne substancje lub będących w złym stanie konserwacji, nielegalny obrót odpadami z tworzyw sztucznych, „klonowanie” kart kredytowych, a także oszustwa informatyczne. Powiedziałbym, że w przypadku chińskiej mafii mamy powody, by bardzo się martwić.

– Jak państwo powinno się bronić przed przenikaniem przestępczości zorganizowanej pochodzącej z zagranicy?

– Musimy przede wszystkim zrozumieć dynamikę działań mafijnych, aby im zapobiegać i je zwalczać. Ale najpoważniejszym błędem, który można popełnić, jest przekonanie, że jakieś terytorium czy państwo – np. Polska – są „odporne” na to niebezpieczeństwo. Należy zdać sobie sprawę z tego, że wiele grup przestępczych odeszło od klasycznych sposobów zdobywania nielegalnych zysków, takich jak handel narkotykami, wymuszenia, przemyt, kontrola prostytucji itp. Już wiele lat temu organizacje mafijne zaatakowały legalną gospodarkę – to nowy biznes powierzony białym kołnierzykom, który znacznie rozszerzył obszar działań kryminalnych, umożliwiając łatwiejsze ukrywanie dochodów z przestępstw, a przede wszystkim kontrolę nad działalnością gospodarczą, która nie jest już nielegalna (przetargi, handel, przemysł), ale zaczyna służyć interesom mafii. Kiedy działania mafijne przyjmą tak duże proporcje, że przestaną być „niewidzialne”, będzie za późno, a szkody dla państwa i społeczeństwa mogą być już nieodwracalne – zostanie zachwiany system rynkowy i wypaczona zostanie konkurencja, będą wykluczone i marginalizowane zdrowe siły gospodarcze, polityka pracy będzie miała na celu już nie rozwój biznesu i dobro pracowników, ale interesy świata przestępczego.
Poza tym organizacje przestępcze uciekają się do różnorodnych metod kontroli środowisk politycznych i administracyjnych. Celem tych działań są kontrola wydatkowania środków publicznych i wywieranie wpływu na organy decyzyjne powołane do zarządzania strukturami terytorialnymi i zasobami. Przestępcy uciekają się w tym do szantażu, przemocy albo korupcji, wykorzystują zaniedbania oraz brak przygotowania niektórych organów ścigania.

– Nowa działalność przestępczości zorganizowanej dotyczy usuwania odpadów, hazardu i handlu ludźmi – zyski są ogromne, a ryzyko minimalne. Problem usuwania odpadów, legalnych i nielegalnych, wystąpił również w Polsce, a nie wszyscy zdają sobie sprawę z dramatycznych konsekwencji ekologicznych i zdrowotnych ich niewłaściwego składowania i usuwania. Jakich rad udzieliłby Pan Prokurator polskim władzom w związku z przenikaniem przestępczości do sektora utylizacji odpadów?

– Należy mieć oczy szeroko otwarte i odpowiednie „czujniki”, aby uchwycić obecność grup mafijnych. Konieczne jest uaktywnienie intensywnego i stałego planu monitorowania sytuacji przy udziale wszystkich instytucji publicznych i prywatnych, które powinny zdać sobie sprawę z delikatności chwili i wychwycić sygnały infiltracji organizacji przestępczych. I konieczne jest uderzenie w „szarą strefę”, która pozwala mafii na reinwestowanie nielegalnych zysków.

– Co to jest „szara strefa”?

– „Szara strefa” to rodzaj otchłani, w której gubią się ślady nielegalnych zysków dzięki pomocy prawdziwych profesjonalistów, dobrze zintegrowanych z lokalnym społeczeństwem i z kręgami ekonomicznymi, którzy służą swoją wiedzą organizacjom przestępczym.

– Na globalizację przestępczości zorganizowanej należy odpowiedzieć globalizacją aparatów, które walczą z mafiami. Czy policja i wymiar sprawiedliwości w różnych krajach nie powinny lepiej współpracować w walce z przestępczością, która nie zna granic?

– Skuteczność strategii zwalczania przestępczości zorganizowanej (ale także terroryzmu) – w obecnym scenariuszu charakteryzującej się ponadnarodowymi działaniami – musi się opierać na wykorzystaniu najbardziej zaawansowanych sposobów gromadzenia, przetwarzania i udostępniania informacji. Tradycyjne systemy są niewystarczające, jedynie skuteczne wdrożenie systemu opartego na współpracy w szybkiej wymianie danych i informacji między państwami oraz poszczególnymi organami egzekwowania prawa, odpowiedzialnymi za zwalczanie przestępczości zorganizowanej i terroryzmu, umożliwi ograniczenie i pokonanie tych najgroźniejszych form przestępczości naszego wieku.

– Jakie są relacje włoskiej Dyrekcji Antymafii z Polską?

– Są to relacje standardowe, które obowiązują w Unii Europejskiej. Byłoby jednak więcej niż pożądane ich zacieśnienie przez podpisanie szczególnych porozumień o partnerstwie („memorandum of understanding”). Jesteśmy gotowi udostępnić odpowiednim organom w Polsce nasz bank danych, jeden z największych na świecie, z informacjami nt. przestępczości zorganizowanej i terroryzmu. Chętnie, i na pewno ku obustronnej korzyści, wymienialibyśmy się nabytymi doświadczeniami z naszymi polskimi kolegami.

Prokuratura w Łomży: śmierć kleryka najprawdopodobniej przez powieszenie

2019-05-20 17:10

lk, lomza.po.gov.pl, diecezja.lomza.pl / Łomża (KAI)

Do śmierci kleryka seminarium duchownego w Łomży, którego ciało znaleziono w nocy z 18 na 19 maja, doszło najprawdopodobniej przez powieszenie - poinformowała w wydanym dziś komunikacie Prokuratura Okręgowa w Łomży. Śledztwo w tej sprawie prowadzi tamtejsza Prokuratura Rejonowa.

ChiccoDodiFC/pl.fotolia.com

O nagłym zgonie kleryka I roku miejscowego seminarium duchownego Prokuratura Rejonowa w Łomży została powiadomiona w nocy z 18/19 maja ok. godz. 23.12. Poinformował o tym oficer dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Łomży.

"Zwłoki mężczyzny ujawniono na strychu budynku seminarium. Na miejscu przeprowadzono z udziałem prokuratora oględziny miejsca ujawnienia zwłok. W ich wyniku ustalono, że do śmierci doszło najprawdopodobniej przez powieszenie" - brzmi komunikat Prokuratury Okręgowej w Łomży.

Prokuratura Rejonowa w Łomży wszczęła śledztwo w sprawie o czyn z art. 151 k.k.: „Kto namową lub przez udzielenie pomocy doprowadza człowieka do targnięcia się na własne życie”.

W toku śledztwa zlecono Zakładowi Medycyny Sądowej w Białymstoku przeprowadzenie sekcji zwłok. Na obecnym etapie postępowania wykluczono udział osób trzecich w zdarzeniu. "Trwają intensywne czynności śledcze, zmierzające do wszechstronnego wyjaśnienia sprawy w tym przede wszystkim ustalenia powodów targnięcia się na życie przez kleryka" - czytamy w komunikacie.

W sprawie tragicznego zgonu alumna wypowiedziały się także władze łomżyńskiego seminarium duchownego.

"Z bólem zawiadamiamy, iż dzisiejszej nocy w tragiczny sposób odszedł alumn pierwszego roku Wyższego Seminarium Duchownego w Łomży. Bardzo prosimy o modlitwę w intencji naszego zmarłego współbrata, jego rodziny oraz wspólnoty seminaryjnej" - napisał w przesłanym KAI komunikacie ks. dr Jarosław Kotowski, rektor WSD w Łomży.

Termin pogrzebu kleryka nie jest jeszcze znany z uwagi na trwające czynności śledcze.

Przeczytaj także: Łomża: tragiczna śmierć alumna pierwszego roku
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wrocławski Marsz Pamięci Rotmistrza Witolda Pileckiego

2019-05-24 22:54

Agata Pieszko

W przeddzień 71 rocznicy śmierci rotmistrza Witolda Pileckiego ulicami miasta przeszedł Wrocławski Marsz Pamięci zorganizowany przez Stowarzyszenie KoLiber, Akademię Patriotów, Inicjatywę Historyczną, Stowarzyszenie Odra Niemen oraz Federację dla Rzeczpospolitej.

Agata Pieszko

Dla wielu pozostał więźniem nr 4859 bez znanego miejsca pochówku, jednak wszyscy idący dziś z Placu Solnego przez ul. Ruską, Kazimierza Wielkiego, Krupniczą, Podwale, Most Sądowy i Promenadę Staromiejską, upamiętnili Witolda Pileckiego jako żołnierza z imieniem i nazwiskiem, służącego od 1918 roku w Wojsku Polskim i Armii Krajowej, walczącego w wojnie polsko-bolszewickiej, kampanii wrześniowej i powstaniu warszawskim. Upamiętnili założyciela Tajnej Armii Polskiej, dwukrotnie odznaczonego Krzyżem Walecznych. Upamiętnili więźnia Auschwitz, który stworzył w tym piekielnym obozie ruch oporu. Upamiętnili męża i ojca dwójki dzieci straconego 25 maja 1948 r. w więzieniu mokotowskim na Rakowieckiej przez strzał w tył głowy.

– Sama data urodzin rotmistrza Pileckiego może być uznawana za symboliczną, biorąc pod uwagę fakt, że dokładnie 16 lat później, 13 maja 1917 r., na przeciwległym krańcu Europy, w portugalskiej wiosce Fatima miało miejsce pierwsze z szeregu wydarzeń znanych pod nazwą objawień fatimskich – mówił pod pomnikiem Witolda Pileckiego Wojciech Lica, były przewodniczący Regionu Zagłębie Miedziowe NSZZ „Solidarność”

Matka Boska w Drugiej Tajemnicy Fatimskiej prosiła o poświęcenie sowieckiej Rosji swemu Niepokalanemu Sercu i mimo że doszło do I i II wojny światowej, trzeba nam pamiętać o tej modlitwie także dziś, szczególnie w maju, w miesiącu, w którym Maryja po raz pierwszy ukazała się Łucji, Franciszkowi i Hiacyncie.

Zanim Pilecki został włączony pomiędzy żelazne tryby reżimu hitlerowskiego i sowieckiego, był młodym człowiekiem, który tak jak i my miał pasje i marzenia. W 1922 r. podjął studia na Uniwersytecie im. Stefana Batorego w Wilnie, jako nadzwyczajny słuchacz Wydziału Sztuk Pięknych. Po dziś dzień w kościele parafialnym w litewskiej miejscowości Krupie, na północ od miasta Szawle, znajdują się dwa obrazy autorstwa Pileckiego. Ten młody człowiek, który był uzdolniony plastycznie, kochał, marzył, nie mógł się spodziewać, że zostanie tak ważną częścią historii. Niestety wielu z nas nadal niewiele o niej wie...

Na zakończenie marszu, pod pomnikiem rotmistrza Witolda Pileckiego na Promenadzie Staromiejskiej odczytano wiersz Zbigniewa Herberta „Przesłanie Pana Cogito”, po czym wspólnie zaśpiewano Rotę.

„Na jednym z ostatnich posiedzeń, gdy już było wiadomo, że zginie, Ojciec dał mamie mały metalowy grzebyk i powiedział, żeby koniecznie kupiła książkę Tomasza á Kempis O naśladowaniu Chrystusa. Chciał, żeby mama codziennie czytała nam fragmenty tej cudownej książeczki. To ci da siłę –powiedział do niej. Bardzo sobie cenię tę książeczkę i przez cały czas ją czytam. Jest to także testament dla mnie” – mówiła Zofia Pilecka-Optułowicz, córką rotmistrza Witolda Pileckiego, w wywiadzie z Bogusławem Rąpałą. Możemy zatem przyjąć książkę O naśladowaniu Chrystusa, jako testament dla wszystkich, którym postać Witolda Pileckiego jest bliska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem