Reklama

Ludzie – Miejsca – Wydarzenia

Oddali życie za wiarę i Polskę

2019-05-15 08:06

Ks. Mieczysław Puzewicz
Edycja lubelska 20/2019, str. 6-7

Jacek Scherer
Bł. bp Władysław Goral

Chrześcijaństwo od początku wiązało się z postaciami męczenników. Przez pierwsze 3 wieki, od czasów Nerona aż do edyktu mediolańskiego w 313 r., chrześcijanie poddawani byli przez Rzymian krwawym prześladowaniom, mającym zapobiec rozprzestrzenianiu się nowej wiary. Później na męczeństwo najbardziej narażeni byli misjonarze, czego przykładem jest choćby patron Polski – św. Wojciech. Obchodzona w tym roku 80. rocznica wybuchu II wojny światowej przypomina o generacji męczenników z okresu niemieckiej i sowieckiej okupacji. Wśród nich są błogosławieni z Lubelszczyzny.

Zastępy świętych

Liczbę duchownych katolickich, którzy stracili życie w latach 1939-45, szacuje się na ponad 3 tys., z czego blisko 2 tys. zginęło w obozach koncentracyjnych. Ponad 50 ofiar stanowią księża, zakonnicy i siostry zakonne z terenu dawnej diecezji lubelskiej. Ginęli zarówno w obozach niemieckich, jak i sowieckich, od Dachau na terenie Rzeszy, przez austriacki zamek w Hartheim aż po Słonim na Białorusi i położone na terenie dawnego Związku Radzieckiego Katyń czy Twer. Ze względu na palenie ciał zmarłych w obozowych krematoriach i zbiorowe pochówki przy egzekucjach tylko w niewielu przypadkach zachowały się relikwie męczenników ogłoszonych błogosławionymi. Wśród 108 męczenników II wojny światowej, beatyfikowanych przez św. Jana Pawła II w 1999 r., jest 6 osób z diecezji lubelskiej, ponadto są zamęczeni na ziemi lubelskiej w obozie na Majdanku oraz na Białorusi.

Męczennicy obozów koncentracyjnych

Najbardziej rozpoznawalną postacią ze wspomnianych męczenników jest bł. bp Władysław Goral. Posługę biskupią na wolności pełnił jedynie przez rok. Aresztowany przez gestapo 17 listopada 1939 r. pod fałszywym zarzutem posiadania broni został najpierw skazany na śmierć, a potem przewieziony do obozu koncentracyjnego w Sachsenhausen (Oranienburg). Tam umieszczono go w izolowanej celi nr 11, ograniczając kontakt zarówno ze współwięźniami, jak i światem zewnętrznym. W jednym z listów wysłanych z obozu prosił o koloratkę, mając nadzieję na noszenie sutanny. Trudno ustalić datę i przyczynę śmierci bp. Gorala; przyjmuje się, że zakończył życie wiosną 1945 r. Pewną rzeczą są jego obozowe numery 5605 i 13981. Z listów błogosławionego i fragmentów wspomnień innych więźniów wynika, że w czasie pobytu w bunkrze dojrzewał do świętości. W 2004 r. w Lublinie została erygowana parafia pw. bł. Władysława Gorala; kościół jest w trakcie budowy.

Reklama

Dwóch błogosławionych kapłanów diecezji lubelskiej zakończyło życie w komorze gazowej na zamku Hartheim w pobliżu Linzu. Bł. ks. Kazimierz Gostyński, twórca szkolnictwa lubelskiego po odzyskaniu niepodległości w 1918 r. (m.in. gimnazjum Zamojskiego) i animator ruchu harcerskiego, najpierw więziony był na lubelskim zamku, skąd przez Sachsenhausen trafił do Dachau. Na tzw. bloku księżowskim odprawiał często Mszę św., troszczył się o współwięźniów. Zaliczony do niezdolnych do pracy fizycznej został zagazowany 6 maja 1942 r. Bł. ks. Stanisław Mysakowski, wybitny katecheta i popularyzator kultu serca Pana Jezusa, przeszedł podobną drogę jak ks. Gostyński. Zginął w komorze gazowej w Hartheim 30 października 1942 r.

W Dachau 4 czerwca 1942 r. umarł z wycieńczenia bł. ks. Antoni Zawistowski, znawca prawa kanonicznego i wykładowca seminaryjny. Trafił tam także przez więzienie na zamku lubelskim i Sachsenhausen. Piąty z lubelskich kapłanów męczenników ks. Zygmunt Pisarski był duszpasterzem w parafiach wiejskich na Zamojszczyźnie. Wojna zastała go w Gdeszynie, gdzie pozostał z parafianami pomimo ostrzeżeń o nadchodzącym niebezpieczeństwie. Wraz z grupą 28 innych osób zginął rozstrzelany przez Niemców 30 stycznia 1943 r. podczas pacyfikacji wsi, odmawiając wydania nazwisk partyzantów. Po wojnie biskup lubelski Stefan Wyszyński poprowadził uroczysty pogrzeb kapłana na miejscowym cmentarzu. Obecnie w Gdeszynie funkcjonuje sanktuarium imienia błogosławionego.

Jedynym świeckim męczennikiem z diecezji lubelskiej jest bł. Stanisław Starowieyski, szlachcic i przedwojenny działacz katolicki. Więziony był najpierw w zamojskiej rotundzie, później przez zamek w Lublinie i obóz w Sachsenhausen przewieziono go do Dachau. Tam kontynuował działalność apostolską i charytatywną. Torturowany i silnie schorowany umarł w Wielkanoc 1941 r. Urna z jego prochami spoczywa w dobrach rodowych w Łabuniach. Bł. Stanisław Starowieyski jest patronem Akcji Katolickiej w archidiecezji lubelskiej.

Majdanek, Białoruś, Rosja

Obóz koncentracyjny na Majdanku jest miejscem męczeńskich śmierci dwóch błogosławionych kapłanów. Bł. ks. Roman Archutowski, rektor warszawskiego seminarium, po 8 miesiącach maltretowania i głodzenia umarł 18 kwietnia 1943 r. Jego los podzielił „proboszcz Majdanka”, bł. ks. Emilian Kowcz, ukraiński duchowny grekokatolicki, który zmarł w obozie 25 marca 1944 r. Ciała obydwu kapłanów zostały spalone w krematorium.

Z naszą diecezją związane są także dwie beatyfikowane męczennice, siostry zakonne. Pochodząca z Lublina bł. s. Marta Kazimiera Wołowska, niepokalanka, została rozstrzelana za ukrywanie Żydów w Słonimiu w grudniu 1942 r. Nazaretanka, bł. s. Felicyta Borowik, pochodząca spod Parczewa, zginęła z rąk Niemców razem z 10 siostrami w Nowogródku.

Do grona lubelskich kapłanów, którzy ponieśli śmierć męczeńską, choć nie zostali beatyfikowani, zaliczyć trzeba pomordowanych w Katyniu, Charkowie i Twerze. Byli kapelanami Wojska Polskiego. Pochodzący z Rożdżałowa (parafia Kumów) ks. kpt. Józef Czemerajda został zamordowany w „Liesoparku” pod Charkowem. Ks. kpt. Władysław Plewik, rodem z Bełżyc, zginał od sowieckich kul w Charkowie. Ks. mjr Aleksander Dubiel, urodzony we Frampolu, absolwent lubelskiego „Biskupiaka”, później wikariusz w parafii św. Pawła w Lublinie, początkowo był więziony w Starobielsku. Śmierć poniósł w Twerze nad Wołgą. Ks. ppłk Stanisław Kontek z Nieledwi był proboszczem w Urzędowie i kapelanem garnizonu w Przemyślu; został rozstrzelany w Katyniu. Wszyscy wspomniani księża polegli w 1940 r. Jesteśmy im winni modlitwę i pamięć.

Portrety męczenników pochodzą z kolekcji Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Lublinie

Tagi:
męczennicy

Ziarno nowych chrześcijan

2019-07-16 11:47

Ks. Antoni Tatara
Niedziela Ogólnopolska 29/2019, str. 18-19

Takim ziarnem stały się aresztowanie, a potem zamordowanie 14 sióstr z Zakonu Matki Bożej Niepokalanej podczas straszliwych prześladowań Kościoła katolickiego w Hiszpanii w 1936 r., w okresie wojny domowej. W tym roku doczekały one beatyfikacji

www.alfayomega.es
Lata 30. XX wieku – wspólnota sióstr z Zakonu Matki Bożej Niepokalanej (koncepcjonistek) w Madrycie. 14 z widocznych na zdjęciu zakonnic nie przeżyło prześladowań religijnych

Z jednej strony dostrzegamy niewinność, cichość tych osób, które pozwalają się zabić i wypowiadają przy tym słowa przebaczenia, a z drugiej – widzimy okrucieństwo człowieka, który nie ma litości nawet dla biednych staruszek; biednych, bezbronnych kobiet – powiedział w Madrycie kard. Angelo Becciu, prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, podczas beatyfikacji s. Marii Carmen Lacaba Andía (w świecie – Isabel) i jej 13 towarzyszek.

– Ta beatyfikacja nas umocniła i ukazała piękno naszego charyzmatu, dając mu siłę, która pochodzi ze świadectwa życia naszych 14 męczenniczek. Oby ta beatyfikacja i ofiara sióstr były ziarnem nowych chrześcijan i licznych powołań. Mam nadzieję, że ludzie uświadomią sobie, iż radykalizm naszego życia ma sens – powiedziała wówczas s. María Torres Ros, przełożona federacji klasztorów sióstr koncepcjonistek w Kastylii.

Beatyfikacja miała miejsce 22 czerwca br. w madryckiej katedrze La Almudena.

Droga na ołtarze

Siostry zostały zamordowane między 23 sierpnia a 8 listopada 1936 r., jednak dramat ich męczeństwa rozpoczął się już 19 lipca, kiedy to część z nich została wypędzona z madryckiego konwentu przez tzw. komunistyczny komitet rewolucyjny, który skonfiskował też budynki należące do sióstr. Codziennie grożono im śmiercią. Mogły ocalić życie, ale musiałyby wyrzec się wiary. Nie tylko je szykanowano i znieważano, ale też torturowano i głodzono. Jedna z sióstr była sparaliżowana, ale i ona nie uniknęła kaźni.

Jak podają źródła historyczne, siostry zostały rozstrzelane. Nie znamy miejsca ich pochówku. Ich ciał do tej pory nie odnaleziono.

14 męczennic koncepcjonistek doczekało już w 1946 r. „swojej” ulicy w stolicy Hiszpanii. W 2015 r. komunistyczne władze chciały zmienić nazwę tej i innych ulic, które upamiętniały męczeństwo Kościoła z lat 1936-39. Na szczęście tak się nie stało. Ta beatyfikacja katolickich ofiar hiszpańskiej wojny domowej to 13. tego rodzaju wydarzenie. Podczas poprzednich celebracji Kościół wyniósł na ołtarze aż 895 osób.

Charyzmat zgromadzenia

Zakon Niepokalanego Poczęcia (Ordo Inmaculatae Conceptionis) powstał w Hiszpanii w 1484 r. z inicjatywy św. Beatriz da Silva. Inna jego nazwa to wspomniane koncepcjonistki lub franciszkanki, ponieważ zakonnice żyją według reguły św. Franciszka z Asyżu. Obecnie mają ponad 160 klasztorów skupionych w kilku federacjach, głównie w krajach hiszpańskojęzycznych. Najwięcej monastyrów jest w Hiszpanii (ponad 80). Zakonnice są też obecne m.in. w: Meksyku, Brazylii, Kolumbii, Ekwadorze i Indiach. W Polsce ich jeszcze nie ma.

Koncepcjonistki to wspólnota kontemplacyjna, która prowadzi modlitewne życie klauzurowe. Zakonnice czczą tajemnicę Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Ta na wskroś maryjna duchowość ma prowadzić prostą drogą do Chrystusa.

Siostry na co dzień doskonalą się w pokorze, niezachwianej wierze, prostocie i czystości. Nieustannie modlą się za wszystkich ludzi. Dziękują Bogu Ojcu za ich życie, ale jednocześnie przepraszają za wszelakie zło. Zarabiają na swoje utrzymanie pracą swoich rąk, m.in. szyją szaty liturgiczne, malują obrazy oraz wypiekają komunikanty.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zmarł o. Łucjan Królikowski OFM Conv, który uratował 150 sierot

2019-10-12 19:32

Dr Małgorzata Brykczyńska

W piątek rano 11 pażdziernika 2019, w Enfield, CT (USA) zmarł o. Łucjan Królikowski OFM Conf, autor książki Skradzione Dziecinstwo i Pamiętnik Sybiraka i Tułacza. Odznaczony najwyższymi orderami Polski, (ostatnio z okazji 100 rocznicy urodzin Prezydent RP przyznał mu order Orła Białego), Harcmistrz, i wielki franciszkanin, który przed miesiącem obchodził 100 urodziny w Chicopee, MA. Na uroczystość zjechali się ludzie z całego świata, włącznie z sierotami z Tengeru których uratował, ich rodzinami i inni “Afrykańczycy”.

Marie Romanagno

Ks Łucjan był seniorem franciszkanów (najstarszy żyjący franciszkanin) i ostatni który jeszcze odbył nowicjat u Św Maksymiliana Kolbe. Ojciec Łucjan zmarł w powszechnej opinii świętości. Wielki człowiek, polak, kapłan.

Łucjan Królikowski urodził się 7 września 1919 r. Do zakonu franciszkanów wstąpił w Niepokalanowie. W 1939 r. udał się na studia do Lwowa, ale już rok później został aresztowany przez NKWD i wywieziony na Syberię. Wolność przyniósł mu układ Sikorski-Majski z 1941 r., który gwarantował „amnestię” dla Polaków. Ojciec Łucjan z trudem przedostał się do Buzułuku, gdzie stacjonował sztab Armii Andersa. Wraz z nią przemierzył Kazachstan, Uzbekistan i Kirgizję. Później ukończył szkołę podchorążych i dotarł do Persji i Iraku.

Nadal jednak chciał być zakonnikiem, nie żołnierzem. Wiosną 1943 r. dotarł do Bejrutu, gdzie rozpoczął studia teologiczne. Ukończył je i otrzymał święcenia kapłańskie. W czerwcu 1947 r. wypłynął do Afryki Równikowej, gdzie podjął pracę wśród polskich dzieci w Tengerze (przebywały tam dzieci z matkami oraz sieroty, które NKWD wywiozło na Sybir – te, które ocalały, zostały uratowane przez Armię Andersa). Po okropieństwach Syberii małym tułaczom osiedle położone niedaleko równika wydawało się rajem.

Szczęście nie trwało jednak długo. Kiedy w 1949 r. Międzynarodowa Organizacja Uchodźców postanowiła zlikwidować polskie obozy w Afryce, a dzieci odesłać do komunistycznej Polski, o. Łucjan zdecydował, by wraz z nimi wyemigrować do Kanady. Na początku czerwca 1949 r. prawie 150 polskich sierot wyruszyło z Afryki.

W Kanadzie o. Łucjan był prawnym opiekunem dzieci, zajmował się także ich edukacją i wychowaniem. Tymczasem w Polsce komuniści wpadli w szał. Do próby odzyskania sierot chciano wykorzystać nawet ONZ. Na próżno – dzieci o. Łucjana były już wolne.

Można zadać sobie pytanie: Skąd ta chęć bezinteresownej pomocy? Sam o. Łucjan udzielał najlepszej odpowiedzi: „Życie człowieka jest grą, sztuką, realizacją Boskiego utworu, który nosi tytuł: miłość. Ona jest tak wpleciona w życie, że stanowi pobudkę ludzkich myśli, słów, czynów i działań. Miłość, która nie skrzywdzi biednego, bezbronnego jak dziecko, nie zerwie kwiatka, by go za chwilę podeptać, ani nie zgładzi psa czy kota”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Wodarczyk do Odnowy w Duchu Świętym: Wzrastajcie w wierze!

2019-10-19 17:21

ks.sk / Pszczyna (KAI)

40 rocznica istnienia wspólnoty Odnowy w Duchu Świętym była okazją do wspólnego świętowania w Piasku k. Pszczyny. Eucharystii podczas dnia jedności przewodniczył bp Adam Wodarczyk. W homilii przypominał o wartości cnoty wiary w życiu każdego ochrzczonego. – Wiara jest podstawą, fundamentem. Wszystkie inne cnoty wypływają z cnoty wiary – zauważył duchowny – Wzrastajcie w wierze! Jeżeli wzrastamy w cnocie wiary, to wzrastamy we wszystkich innych cnotach – dodał.

Archiwum Główne Ruchu Światło-Życie

– Gdy myślę o 40-leciu Odnowy, to widzę ten największy dar: wiarę, która pozwala iść za Jezusem, nawet jeśli potrzeba iść pod prąd temu światu… – stwierdził bp Wodarczyk. – Niech Duch Święty daje nam siłę, aby to dzieło, w którym się formujecie było żywe. Aby osoby, które zapraszacie do wspólnot doświadczały łaski wiary – powiedział.

Pomocniczy biskup archidiecezji katowickiej zauważył również, że znakiem trwałości działania Ducha Świętego w sercach zgromadzonych w kościele w Piasku członków Odnowy w Duchu Świętym jest wierność. – Wielu z was tutaj dzisiaj obecnych rozpoczynało w początkach tego ruchu – powiedział.

Bp Wodarczyk podkreślił również, że szczególnym doświadczeniem działania Ducha Świętego, które odkrywamy przez formację we wspólnocie jest odkrycie daru wiary w Boga w Trójcy Świętej Jedynego, a przez to Boga, który ukazuje się w swoim Synu w tajemnicy Jego męki, śmierci i zmartwychwstania. – Wiara prowadzi też do tego, że z pełnym pokojem serca słuchamy słów, które Bóg przekazuje przez Pismo Święte – dodał.

Odnosząc się do odczytanej Ewangelii wg św. Łukasza, zauważył, że nie słyszymy w niej o rzeczach łatwych. – Będą was ciągnąć do synagog, urzędów i władz… to doświadczenie próby – komentował bp Wodarczyk. – Ale jest też słowo pocieszenia: nie martwcie się, co macie mówić. Duch Święty was pouczy – dodał. – Cała historia Kościoła jest świadectwem tej prawdy. Będziemy doświadczali krzyża, jako Jego uczniowie, ale będziemy mieć też siłę, by sprostać tej próbie – powiedział.

Na temat samego ruchu Odnowy w Duchu Świętym wypowiedział się natomiast ks. Tadeusz Skrzypczyk, który jest moderatorem wspólnoty w archidiecezji katowickiej. – Na terenie naszej archidiecezji jest ponad 30 wspólnot – stwierdził. – To około pół tysiąca osób, które się regularnie spotykają i modlą w różnych intencjach – zauważył.

Początki działalności odnowy charyzmatycznej na terenie diecezji katowickiej sięgają 1978 r. Od 1979 r. rozpoczęły się regularne spotkania modlitewne osób chcących pogłębiać swoją wiarę w ruchu charyzmatycznym. W 1984 ówczesny biskup katowicki Herbert Bednorz mianował ks. Tadeusza Skrzypczyka odpowiedzialnym za coraz liczniej powstające grupy modlitewne. Posługę tę ks. Skrzypczyk pełni do dzisiaj.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem