Reklama

Najpiękniejsza przygoda życia

2019-05-15 09:02

Łukasz Krzysztofka
Edycja warszawska 20/2019, str. 1

Łukasz Krzysztofka

Kościół warszawski ma czternastu nowych diakonów. Święcenia przyjęli z rąk kard. Kazimierza Nycza w uroczystość Matki Bożej Łaskawej, Patronki Warszawy

W uroczystości uczestniczyły rodziny, bliscy i przyjaciele nowo wyświęconych diakonów oraz liczne grono kapłanów.

Diakon Piotr Sokołowski zanim przyszedł do seminarium ukończył Wyższą Szkołę Policji w Szczytnie, a później służył w Mazowieckim Oddziale Żandarmerii Wojskowej. Uważa, że każdy trud człowieka, ofiarowany Bogu, przynosi obfity owoc. W czasie liturgii czytana była jego ulubiona Ewangelia o cudzie w Kanie Galilejskiej.

– Zawsze sobie wyobrażałem, że te sześć stągwi to perspektywa sześciu lat w seminarium, gdzie ja każdego roku wkładam swój wysiłek i daję tę symboliczną wodę z siebie, a Jezus na końcu wszystko pobłogosławi. Możliwość bycia Jego uczniem, to dla mnie największa radość – mówił tuż po święceniach.

Reklama

Wzruszenia i emocji nie krył także diakon Mateusz Kozioł. Podkreślał, że był to najważniejszy moment jego życia i jednocześnie najpiękniejsza przygoda jaką przeżył. – Leżąc krzyżem i słuchając kolejnych imion świętych w Litanii do Wszystkich Świętych miałem poczucie, że całe niebo jest tu ze mną i do tej drogi do nieba, do spotkania z Jezusem, mnie zaprasza – dzielił się po uroczystości.

Jak sam mówił, jego powołanie „zaczęło się zwyczajnie, a jednak niezwyczajnie”. Od dzieciństwa był związany z Kościołem, służył przy ołtarzu i angażował się w różne inicjatywy. – Bardzo się jednak przed powołaniem broniłem, uciekając przed Bogiem i Jego głosem, który gdzieś w sercu się tlił. W momencie, gdy na niego odpowiedziałem powołanie stało się dla mnie proste i naturalne. Ale w czasie formacji w seminarium musiałem do tego głosu dojrzewać i wiele rzeczy w swoim życiu zmienić – opowiadał. Pragnieniem nowo wyświęconego diakona jest bycie świętym kapłanem.

Obecni na uroczystości rodzice diakona Mateusza podkreślali, że są bardzo dumni z syna, który zawsze może liczyć na ich wsparcie. Przyznają, że decyzja o pójściu do seminarium nie była dla nich zaskoczeniem. – Służba Kościołowi, której poświęcał swój czas od dziecka, sprawiała mu radość. Jeśli wybrał tę drogę, to jest dla nas jeszcze większa motywacja, aby go wspierać na każdym etapie – powiedzieli Marta i Zbigniew Koziołowie.

Metropolita warszawski zaapelował o modlitwę o nowe powołania. Ze smutkiem stwierdził, że to ostatni tak liczny rocznik w warszawskim seminarium. Zachęcił, by nowo wyświęceni diakoni nie bali się konfrontacji ze światem, ponieważ „tylko głęboka więź z Jezusem pozwoli spokojnie patrzeć na największe wyzwania”.

Tagi:
diakonat

Diakonat kobiet na forum synodu

2019-10-08 16:36

vaticannews.va / Watykan (KAI)

Kościół w Amazonii musi bardziej docenić posługę ludzi świeckich. Ich rola powinna być bardziej zauważona i doceniona. Ojcowie synodalni mówili o tym na trzeciej kongregacji generalnej Synodu Biskupów poświęconego nowym drogom dla Kościoła w Amazonii i ekologii integralnej. Pojawiła się propozycja święceń kapłańskich dla żonatych mężczyzn oraz diakonatu kobiet.

Agnieszka Kutyła

Uczestnicy synodu mówili o aktualnych wyzwaniach, przed jakimi staje region Amazonii. Wymienili m.in. postępującą sekularyzację, obojętność religijną oraz szybkie i dynamiczne rozprzestrzenianie wspólnot zielonoświątkowych. W tym kontekście podkreślono, że Kościół musi bardziej postawić na świeckich. konsultować się z nimi i słuchać ich głosu. O znaczeniu laikatu mówiono także w perspektywie trudności w docieraniu kapłanów z sakramentami do wiernych. Podkreślono, że trzeba przejść od „Kościoła, który jedynie odwiedza” do „Kościoła, który jest obecny”. Chodzi więc o zmianę praktyki duszpasterskiej, ale, jak mówiono, by mogło się to dokonać, trzeba większego zaangażowania świeckich.

Ojcowie synodalni podkreślili, że celibat jest wielkim darem dla Kościoła, jednak poproszono zarazem o podjęcie refleksji nad możliwością udzielania święceń kapłańskich zaangażowanym we wspólnoty żonatym mężczyznom, tzw. viri probati, ustalając czas trwania i obszar działania ich posługi. W obliczu pilnych wyzwań ewangelizacyjnych stojących przed Amazonią podkreślono konieczność docenienia życia konsekrowanego oraz większej promocji lokalnych powołań. Pojawiła się propozycja tworzenia wędrownych grup ewangelizacyjnych, działających na jakimś określonym terenie, w skład których wchodziłby zawsze kapłan lub stały diakon. Ojcowie synodalni wysunęli też propozycję możliwości udzielania diakonatu kobietom, by w ten sposób docenić ich powołanie i rolę w Kościele.

Mówiono ponadto o konieczności aktywnego włączania się Kościoła w obronę praw ludności tubylczej i ofierze krwi złożonej w Amazonii zarówno przez misjonarzy, jak i osoby walczące o ochronę swojego terytorium. Przypomniano, że w latach 2003-2017 aż 1119 osób zostało zabitych w tym regionie w obronie swej ziemi. Ojcowie synodalni podkreślili, że obowiązkiem Kościoła jest stawanie się głosem prześladowanych i wykorzystywanych ludów Amazonii, a także wspieranie ich w wypracowywaniu praw broniących wspólnego domu i walce z wyzyskiem wielkich koncernów oraz niesprawiedliwością, których padają ofiarą.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Orzech mówi tak!

2019-10-14 14:33

Agnieszka Bugała

Grzegorz Niemyjski/Agnieszka Bugała

Ks. Stanisław Orzechowski widział projekt krasnala „Księdza Orzecha” – mamy jego zgodę na wykonanie odlewu.

Rozmowa z Księdzem na temat planowanego prezentu, czyli wykonania odlewu z brązu figurki krasnala „Księdza Orzecha” i tym samym wpisania go na mapę i szlak wrocławskich krasnali odbyła się w ubiegłym tygodniu. Ksiądz nie znał inicjatywy, ale wysłuchał i spytał jakie krasnale są już we Wrocławiu. Zobaczył fotografie realizacji niektórych z nich. Szczególnie podobał mu się krasnal prof. Jana Miodka, który z okazji 70. urodzin wybitnego językoznawcy stanął przed budynkiem Instytutu Filologii na pl. Nankiera. Wizualizacja „Księdza Orzecha” bardzo mu przypadła do gustu:

- To ja! – mówił patrząc na zdjęcia figurki – To rzeczywiście ja! Artysta dobrze to uchwycił, chciałbym go poznać – dodał. Zaakceptował też miejsce, w którym zaplanowano instalację, czyli górny stopień schodów prowadzących do DA Wawrzyny przy ul. Bujwida. Odmówił, zdecydowanie, zakładania figurce na głowę czapki.

– Sklepienie mojej łysiny bardzo mi się podoba – stwierdził. Przystał na to, aby krasnalską czapkę umieścić w ręce postaci. Dodał, że „będzie trochę śmiechu, a tego nigdy dość”.

Zachęcamy zatem do wpłat na konto, abyśmy zdążyli z realizacją prezentu, zwłaszcza, że Szanowny Jubilat jest już o nim poinformowany.

Dane konta do wpłat:

STOWARZYSZENIE PRZYJACIÓŁ DUSZPASTERSTWA AKADEMICKIEGO WAWRZYNY

05 1090 2590 0000 0001 4260 2420

Z dopiskiem w tytule wpłaty: Darowizna Orzech

O inicjatywie pisaliśmy tutaj: https://www.niedziela.pl/artykul/45697/Prezent-dla-Orzecha-na-80-urodziny


CZYTAJ DALEJ

Reklama

Znaleziska z Ochędzynia Starego już w Muzeum Ziemi Wieluńskiej

2019-10-16 08:34

Zofia Białas

W dniu 15.10 o godz. 11.00 w Muzeum Ziemi Wieluńskiej nastąpiło przekazanie przedmiotów z ekshumacji w Ochędzynie Starym w gminie Sokolniki.

Zofia Białas

W jednym grobie po 2 września 1939 roku spoczęli trzej żołnierze. Byli to Stanisław Kim, Józef Dudaczyk i Zygmunt Piechociński. Poszukiwania prowadzone wiosną 2019 roku dotyczyły jednego z żołnierzy, członka Wieluńskich Batalionów Obrony Narodowej. Trzej żołnierze, wedle opowieści mieszkańców zginęli k. Ochędzyna podczas wycofywania się po bitwie pod Krajanką. Wszyscy zostali pochowani pod płotem, a po miesiącu ciała dwóch przeniesiono do środka cmentarza. Tylko jeden pozostał na miejscu pierwszego pochówku, mówił dr Krzysztof Latocha z Łódzkiego Oddziału IPN. Ekshumacja dotyczyła właśnie tego jednego, pozostawionego w starej mogile.

Podczas prac ekshumacyjno – poszukiwawczych prowadzonych przez pracowników Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN znaleziono drobiazgi świadczące o tym, że spoczywa tu żołnierz polski. Odnalezione artefakty mówią, że był to żołnierz września 1939 roku. Odnaleziono czaszkę żołnierza, kości (materiał porównawczy do identyfikacji), elementy umundurowania, grzebień, dwie rogatywki, paski, kompas, bagnet, niezbędniki, guziki. Do którego z nich te przedmioty należały? Na to pytanie nie ma jeszcze odpowiedzi.

 Badania rozpoczęto dzięki zabiegom Stowarzyszenia Historycznego „Wieluńskie Bataliony Obrony Narodowej ”i do których, jak mówił Przemysław Bucki – prezes Stowarzyszenia Historycznego „ Wieluńskie Bataliony Obrony Narodowej - zachęcał IPN Dawid Boryczko z Chobanina, jeden z tych mieszkańców, którzy kultywowali pamięć o żołnierzach sprzed 80 lat, świadek wydarzeń.

Odnalezione artefakty, zrekonstruowane w pracowni archeologicznej prof. Anny Drążkowskiej Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, zostały protokolarnie przekazane do Muzeum Ziemi Wieluńskiej i wzbogaca już istniejąca wystawę stałą „Świadkowie mówią”.

Epilogiem ekshumacji i kończonych prac badawczych będzie uroczysty pochówek znalezionych szczątków wieluńskiego żołnierza.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem