Reklama

Wokół prasy parafialnej

2019-05-21 13:11

Ewa i Tomasz Kamińscy
Edycja lubelska 21/2019, str. 5

Ewa Kamińska
Prowadzeniem pism parafialnych zajmują się pasjonaci

– Dziennikarze chrześcijańscy, ukazując dobro i piękno, powinni zachęcać do wkroczenia na drogę, która prowadzi do absolutnego piękna, Jezusa Chrystusa – usłyszeli uczestnicy Kongresu Redakcji Pism Parafialnych i Wydawanych przez Parafie, który odbył się w Chełmie

Spotkanie zostało zorganizowane 9 maja przez parafię pw. Chrystusa Odkupiciela w Chełmie, a szczególnie przez Eugeniusza Wilkowskiego, redaktora odpowiedzialnego pisma kulturalno-społecznego ziemi chełmskiej „Powinność”. W kongresie udział wzięli redaktorzy pism: „Bractwo” (parafia pw. św. Mikołaja w Urzędowie), „Głos Świętego Antoniego” (parafia pw. św. Antoniego Padewskiego w Lublinie), „Dominik Turobiński” (parafia pw. św. Dominika w Turobinie), „Emaus” (parafia pw. św. Barbary w Łęcznej), „Ku wspólnocie” (parafia pw. św. Józefa Oblubieńca w Lublinie), „Boże Sieci” (parafia pw. św. Franciszka Ksawerego w Krasnymstawie), „Wspólnota Pogranicza” (parafia pw. św. Jana Nepomucena w Dorohusku), „Ku Świętej Rodzinie” (parafia pw. Świętej Rodziny w Lublinie) i „Powinność” (parafia pw. Chrystusa Odkupiciela w Chełmie). Problematykę i rolę prasy parafialnej przybliżyli prelegenci. Wszyscy debatowali nad stanem, osiągnięciami oraz troskami pism parafialnych, których w naszym regionie jest coraz mniej. Jeszcze w 2000 r. w archidiecezji lubelskiej wydawano kilkadziesiąt pism parafialnych; obecnie systematycznie wydawanych jest zaledwie kilkanaście tytułów.

Ewangelizacja

– Naszym zadaniem, jako sług Słowa i współpracowników Prawdy, jest tłumaczenie nie tylko Pisma Świętego, lecz także księgi życia, historii, nadając chrześcijański sens wydarzeniom nawet trudnym, i dając ludziom nadzieję, że dobro, prawda i sprawiedliwość ostatecznie zwyciężą – podkreślał ks. Zbigniew Wójtowicz, moderator Archidiecezjalnej Komisji ds. Duszpasterstwa Ogólnego. Witając uczestników spotkania, ks. Andrzej Sternik, dziekan dekanatu Chełm-Wschód, przypomniał, że przed mediami katolickimi stoją ważne zadania: promocja godności osoby ludzkiej oraz przekazywanie prawdy.

Ks. Ryszard Winiarski, proboszcz parafii pw. św. Jana Nepomucena w Dorohusku, mówił o roli pism parafialnych w pracy ewangelizacyjnej. Podkreślił, że ewangelizacja jest najważniejszym celem działań wydawnictw parafialnych. – Proboszcz, który ma w parafii własne pismo, ma dodatkowe narzędzie duszpasterskie, którym może się posługiwać; nie powinno się więc dyskutować, czy w parafiach własne pismo jest potrzebne. Co w nim będzie, to sprawa kolejna; na pewno są to sprawy informacyjne i kronikarskie, ale też teksty formacyjne zgodne z nauką Kościoła – mówił kapłan.

Reklama

Dodatkowy wikary

O miejscu pism parafialnych w kulturotwórczej roli Kościoła lokalnego mówił Karol Klauza. Nawiązując do słów bp. Teodora Kubiny, podkreślił, że własna gazeta to dodatkowy wikary, stale obecny w rodzinach, ambona przenoszona do Kościoła domowego. Zwrócił uwagę, że pole komunikacji papierowej kształci ludzi zdolnych swoje bogactwo doświadczeń chrześcijańskich przenieść na „kontynent” Internetu, gdzie treści, także religijne, dostępne są znacznie szerszej liczbie odbiorców. – Dziennikarze chrześcijańscy, ukazując dobro i piękno, powinni zachęcać do wkroczenia na drogę, która prowadzi do absolutnego piękna, Jezusa Chrystusa – podkreślał.

W referacie przygotowanym przez Jacka Pomiankiewicza zostało podkreślone, jak cennym źródłem informacji są pisma parafialne, które mogą być bogatym materiałem do badań historycznych społeczności lokalnych i uzupełnieniem bazy informacji archiwalnych.

Blaski i cienie

Przedstawiciele pism parafialnych, prezentując swoje gazety, zgodnie twierdzili, że służą one nie tylko informacji. Wielką wagę przywiązuje się do ewangelizacji i integracji środowiska. Różna jest objętość pism i szata graficzna; najczęściej są to kwartalniki i miesięczniki. Kilka tytułów ma wymiar ponadparafialny i regionalny, a jeden ma charakter kulturalno-społeczno-literacki. W tworzeniu pism biorą udział zarówno osoby o przygotowaniu dziennikarskim, jak i amatorzy. Zróżnicowane są sposoby dystrybucji i nakłady; od kilkuset do nawet kilku tysięcy egzemplarzy. Wszyscy uczestnicy podkreślali dobrą współpracę świeckich z duszpasterzami.

Zauważono też problemy; największym jest znalezienie czasu na pracę redakcyjną ze względu na pracę zawodową i obowiązki rodzinne. Sporo trudności sprawia znalezienie większej liczby piszących teksty oraz rotacja składu, zwłaszcza w młodszym pokoleniu. Podkreślono, że prowadzeniem pism parafialnych zajmują się pasjonaci. W trakcie spotkania zrodził się pomysł stworzenia na poziomie archidiecezjalnym bazy tekstów o tematyce szerszej, przesyłanych przez redakcje do wykorzystania w innych gazetkach.

Tagi:
prasa kongres

38 lat temu władze państwowe wydały zgodę na wznowienie „Niedzieli”

2019-03-05 11:04

Ks. Mariusz Frukacz

Trzydzieści osiem lat temu, 5 marca 1981 r. została wydana przez władze państwowe decyzja o wznowieniu działalności „Niedzieli”. Kiedy 15 marca 1953 r. ukazał się ostatni numer „Niedzieli”, zamkniętej przez władze komunistyczne PRL-u, rozpoczął się okres zmagań o przywrócenie tygodnika. Zabiegano o to od momentu ukazania się ostatniego numeru. 8 maja 1953 r. Episkopat Polski pod przewodnictwem prymasa Stefana Wyszyńskiego przygotował memoriał do rządu PRL „Non possumus”, w którym bardzo zdecydowanie zaprotestował przeciwko niszczeniu przez władze PRL prasy katolickiej i wydawnictw katolickich.

Już 16 maja 1953 r. z polecenia bp. Zdzisława Golińskiego, drugiego biskupa częstochowskiego, Kuria Diecezjalna w Częstochowie wystosowała pismo w sprawie „Niedzieli” do Rady Państwa. Po październiku 1956 r. z interwencjami do władz państwowych w sprawie przywrócenia „Niedzieli” zwracał się prymas Polski kard. Stefan Wyszyński. Również 9 listopada 1956 r. w sprawie reaktywowania „Niedzieli” ks. Marchewka skierował pismo do Głównego Urzędu Kontroli Prasy w Warszawie. W tym samym okresie zespół redakcji „Niedzieli” wystosował memoriał do Centralnego Urzędu Wydawnictw oraz do min. Jerzego Sztachelskiego, dyrektora Urzędu ds. Wyznań. Warto również odnotować fakt, że 14 stycznia 1957 r. odbyła się rozmowa prymasa Polski Stefana Wyszyńskiego w gmachu Urzędu Rady Ministrów z premierem rządu PRL Józefem Cyrankiewiczem w sprawie złagodzenia cenzury wobec pism katolickich. W rozmowie Prymas poruszył sprawę wznowienia „Niedzieli”. W następnych latach prymas Wyszyński powracał wielokrotnie do sprawy prasy katolickiej, m.in. w rozmowach z Władysławem Gomułką. 9 kwietnia 1957 r. miała miejsce interpelacja posła Antoniego Gładysza (poseł niezależny po wystąpieniu z koła poselskiego ZNAK) w Sejmie w sprawie „Niedzieli”. Ponadto 3 października 1957 r. poseł Gładysz skierował pismo w sprawie „Niedzieli” do I Sekretarza KC PZPR Władysława Gomułki. Nowy okres zmagań o reaktywację „Niedzieli” rozpoczął się wraz z objęciem rządów w diecezji częstochowskiej przez bp. Stefana Barełę w 1964 r. W latach 70. ubiegłego stulecia, za czasów rządów ekipy Edwarda Gierka, zbierane były w Częstochowie i w Zagłębiu podpisy pod petycją o reaktywowanie „Niedzieli”. 12 maja 1977 r.

Kuria Diecezjalna wystosowała pismo w sprawie „Niedzieli” do Głównego Urzędu Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk. 31 grudnia 1977 r. bp Bareła zwrócił się z pismem do min. Kazimierza Kąkola, dyrektora Urzędu ds. Wyznań, w sprawie reaktywowania „Niedzieli”. Biskup pisał m.in.: „Wznawiam dzisiaj moje starania, bo myślę, że od maja dużo się w Polsce zmieniło. Inna jest atmosfera rozmów. Nastąpiło – zdaje się – większe zrozumienie wzajemnych potrzeb między Państwem a Kościołem. Jest to więc może właściwa pora przypomnienia tygodnika «Niedziela». Nie jest to przecież pismo polityczne ani nawet społeczne w ścisłym tego słowa znaczeniu, ale religijne o zabarwieniu czysto duszpasterskim, nie powinno więc chyba być jakichś zasadniczych zastrzeżeń w stosunku do niego”.

Szczególny moment w staraniach o wznowienie „Niedzieli” nastąpił wraz z rozpoczęciem pontyfikatu Jana Pawła II w 1978 r. i na kanwie narodzin „Solidarności” w sierpniu 1980 r. Już 12 listopada 1978 r. w Duszpasterstwie Akademickim w „Piwnicy” został wydany pierwszy numer „Monitora Kościelnego”. Serwis informacyjny przygotowano na podstawie audycji radiowych polskiej sekcji Radia Watykańskiego. Zespół redakcyjny tworzyli wówczas: redaktor odpowiedzialny ks. dr Ireneusz Skubiś, współredagujący: Zofia Chwalba, Włodzimierz Chwalba, Lidia Dudkiewicz, Irena Makowicz, Danuta Nowak, Danuta Wiśnicka. 23 stycznia 1979 r. bp Bareła wystosował list do premiera Piotra Jaroszewicza w sprawie „Niedzieli”. Pisał w nim m.in.: „Nigdy nie wydano na piśmie zakazu wydawania pisma. Nigdy nie powiadomiono o ewentualnych zarzutach stawianych pismu. Wiedziano bowiem, że nie ma do tego żadnych podstaw. Myślę, że należy to nadużycie naprawić (...). Przywrócenie wydawania tygodnika «Niedziela» byłoby jednym z ostatnich aktów naprawienia krzywd wyrządzonych obywatelom w tzw. okresie błędów i wypaczeń”. Również do premiera Jaroszewicza w sprawie „Niedzieli” zwrócili się 30 stycznia 1979 r. księża dziekani diecezji częstochowskiej. Kiedy w sierpniu 1980 r. na wybrzeżu wybuchły strajki i powstała „Solidarność”, bp Bareła podjął kolejne starania o reaktywowanie „Niedzieli”. Delegatem Biskupa do rozmów w Warszawie został ks. Ireneusz Skubiś. 10 września 1980 r. bp Bareła wystosował pismo do ówczesnego ministra kultury i sztuki Zygmunta Najdowskiego oraz do ministra ds. wyznań Jerzego Kuberskiego, by poparli starania diecezji o reaktywowanie tygodnika. W zabiegi Księdza Biskupa włączył się również poseł z Polskiego Związku Katolicko-Społecznego Rudolf Buchała. Przeprowadził on, z upoważnienia bp. Bareły, rozmowę z min. Kuberskim, przekazując szczegółowe postulaty w sprawie „Niedzieli”. W rozmowie tej została potwierdzona generalna zgoda na wznowienie pisma. 15 grudnia 1980 r. bp Bareła przesłał na ręce kolejnego ministra kultury i sztuki Józefa Tejchmy nową prośbę o przywrócenie tygodnika „Niedziela”. Tak ten czas wspomina ks. Skubiś: „Pamiętam, jak w grudniu 1980 r. bp Bareła wrócił z Konferencji Episkopatu w Warszawie i zaprosił mnie na rozmowę, która odbyła się podczas przejażdżki do lasu k. Złotego Potoku. Okazało się, że ważniejsze rozmowy Ksiądz Biskup prowadził w otwartym

terenie, obawiając się podsłuchu w swoim domu. Powiedział mi wtedy: – Jesteś duszpasterzem akademickim, ale teraz musisz zacząć mocne starania o reaktywowanie «Niedzieli». Ktoś z Katowic doradził mi, bym udał się do prof. Jerzego Ozdowskiego, wicepremiera w rządzie gen. Wojciecha Jaruzelskiego, członka Polskiego Związku Katolicko-Społecznego. Bp Bareła znał prof. Ozdowskiego jeszcze ze swoich czasów lubelskich. Postanowił napisać do niego list z prośbą o zainteresowanie się sprawą. Prof. Ozdowski przyjął mnie bardzo życzliwie i obiecał, że zrobi wszystko, aby pomóc w reaktywowaniu tygodnika. Dało się zauważyć, że prof. Ozdowskiemu zależało, by «Niedziela» powróciła, ale już jako pismo ogólnopolskie. Bp Bareła, człowiek doświadczony w rozmowach z ówczesnymi władzami, był jednak nastawiony sceptycznie i twierdził, że dopóki nie otrzyma potwierdzenia, iż «Niedziela» zostanie reaktywowana, nie uwierzy w zapewnienia. 10 marca 1981 r. nadeszła decyzja (datowana 5 marca 1981 r.) Prezesa Głównego Urzędu Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk, zezwalająca Kurii Diecezjalnej w Częstochowie na wydawanie drukiem tygodnika «Niedziela» w nakładzie 100 tys. egzemplarzy, objętości 8 stron. Przydzielono nam też drukarnię: Zakłady Graficzne w Opolu”.

W pierwszym numerze reaktywowanej „Niedzieli” (7 czerwca 1981) zamieszczono „Słowo” prymasa Stefana Wyszyńskiego, który napisał m.in.: „Ufamy, że bolesne ograniczenia pracy Kościoła w przeszłości minęły. Wydawnictwo «Niedziela» pragnie wrócić do szerzenia i pogłębiania eklezjalnej teologii Maryjnej. Duchowość Maryjną chce uczynić niejako specjalnością tego pisma, które ma podjąć pracę w wybitnie Maryjnej diecezji Częstochowskiej”.

Kard. Wyszyński zmarł przed ukazaniem się pierwszego numeru reaktywowanej „Niedzieli”, którą otwierał artykuł Stefana Kisielewskiego poświęcony zmarłemu Prymasowi Tysiąclecia. Redakcja zamieściła też list bp. Bareły do redakcji oraz „Słowo” metropolity krakowskiego kard. Franciszka Macharskiego, a także pismo z Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej, w którym Ojciec Święty Jan Paweł II wyrażał radość ze wznowienia „Niedzieli” i udzielał błogosławieństwa apostolskiego czytelnikom i redakcji. W tamtych czasach zespół redakcyjny tworzyli: ks. Ludwik Warzybok, ks. Ksawery Sokołowski, o. Jerzy Tomziński, ks. Józef Życiński, a także osoby związane z „Monitorem Kościelnym” i Duszpasterstwem Akademickim „Piwnica”. Do osób, które włączyły się bezpośrednio w pracę „Niedzieli”, należy zaliczyć: Irenę Makowicz, Lidię Dudkiewicz, Marię i Adama Banaszkiewiczów, Anitę Szamocką, Helenę Orpych, Marię Stypułkowską, Mirona Kołakowskiego i Krzysztofa Wielguta.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Potrzebny milion, by uratować Wojtusia

2019-07-16 11:47

Karolina Mysłek
Niedziela Ogólnopolska 29/2019, str. 57

– Tato, czy zobaczę Pana Jezusa na żywo?
– Tak, zobaczysz, ale jeszcze nie teraz...
4-letni Wojtuś potrzebuje pomocy. Dzięki naszej pomocy tata będzie mógł dotrzymać obietnicy danej synowi: jeszcze nie teraz...

Archiwum rodzinne
4-letni Wojtuś

Wojtek Duda w maju skończył 4 lata. Jeszcze kilka dni wcześniej żył zwyczajnie – chodził do przedszkola, godzinami bawił się dinozaurami albo samolotami. Dokazywał z młodszym bratem Kubusiem. Podczas rutynowych badań serca na zdjęciu rtg klatki piersiowej ukazał się guz wielkości kurzego jajka. Natychmiastowe skierowanie na oddział onkologii dziecięcej, seria badań, operacja i diagnoza – neuroblastoma, nerwiak zarodkowy, jeden z najczęściej występujących nowotworów wieku dziecięcego. Najbardziej złośliwy i trudny do wyleczenia typ z dodatnim genem N-myc. Z możliwymi przerzutami w trakcie chemioterapii. „Nasze życie przestało istnieć. Wojtka dzieciństwo się skończyło. Ma zaledwie 4 lata, a przeszedł więcej niż niejeden z nas” – pisze pani Agnieszka, mama Wojtka. „A to dopiero początek jego drogi usłanej cierpieniem. Przed Wojtusiem miesiące leczenia: 8 cykli chemioterapii, radioterapia, pobranie komórek macierzystych, autoprzeszczep i na koniec immunoterapia”.

Wyścig z czasem

Wojtek ma 60 proc. szansy na wyleczenie. Jego nadzieją jest terapia w Genui – klinice prowadzonej przez Włoskie Stowarzyszenie Walki z Neuroblastomą O.N.L.U.S., w której pomoc znalazło już niejedno polskie dziecko. – Najlepszy moment wyjazdu do Włoch to czas między 7. a 8. cyklem chemii Wojtusia, czyli pierwszy tydzień sierpnia – tłumaczy nam pani Agnieszka. – Po 8. chemii ma mieć autoprzeszczep. Pobieranie komórek macierzystych, chemia, wszczepianie na nowo komórek macierzystych, żeby organizm mógł się odbudować. I tu już muszą być Włochy.

Jest jedno „ale”: potrzeba prawie miliona złotych. „Cena wyznaczona za życie naszego dziecka jest horrendalna, a leczenie musi być opłacone z góry. Każdy dzień ma ogromne znaczenie. Nie mamy ani chwili do stracenia. Błagamy, pomóżcie ocalić Wojtusia! To nasza jedyna szansa na ratunek” – piszą rodzice Wojtusia na stronie: wojtekduda.pl . – Wojtuś jest wielkim bohaterem. Z płaczem, ale wszystko dzielnie znosi. Da radę przez to przejść, tylko musi mieć szansę. Jako rodzice jesteśmy zobowiązani, żeby zrobić wszystko, by leczył się u najlepszych. To dla nas bezdyskusyjne. Zgromadzona jest już ogromna kwota, ale do zebrania mamy wciąż dla nas niewyobrażalną sumę pieniędzy – mówi pani Agnieszka, podczas gdy jej mąż trwa na posterunku przy synku w katowickiej klinice. I dodaje, zwracając się do darczyńców: – Wizja śmierci naszego dziecka towarzyszy nam każdego dnia. Prosimy o pomoc. Każdy grosz przybliża nas do wygranej. Życie naszego dziecka jest w Waszych rękach. Proszę, pomóżcie nam ocalić Wojtusia!

Trwa wyścig z czasem. Zostały 2 tygodnie, żeby zebrać 630 tys. zł (dane na 15 lipca, kiedy to oddajemy numer do druku). Czy się uda? Ton głosu pani Agnieszki nie pozostawia wątpliwości: – Jak byłam w ciąży, modliłam się Nowenną Pompejańską za moje nienarodzone jeszcze dziecko. Pod koniec było wokół nas bardzo dużo modlitwy, błogosławieństwa. Nic nie wskazywało na to, że poród będzie tak trudny. Wojtuś miał zamartwicę, był reanimowany. Cudem go uratowano. Do swoich 4. urodzin był zupełnie zdrowy. Jestem święcie przekonana, że Bóg chciał Wojtusia. Wierzę, że tak będzie i teraz.

Armia dla Wojtka

Chłopca i jego bliskich wspiera armia ludzi. Modlą się, podtrzymują na duchu, wpłacają pieniądze. Zaangażowali się przyjaciele, znajomi i zupełnie obcy ludzie, których poruszył los Wojtusia. Były nowenna za wstawiennictwem kard. Hlonda, Nowenna Pompejańska, Koronka uwielbienia Boga ze św. Michałem Archaniołem wraz z Chórami Aniołów. Temu ostatniemu jest bardzo oddana mama Wojtka. – Jestem zaskoczona, że Pan Bóg do mnie aż tak wprost przemawia. W trudnych sytuacjach, czasem przerastających moje możliwości, czuję wsparcie św. Michała Archanioła. Kiedy zaczynam uwielbiać Boga za jego przyczyną, otrzymuję łaski. Wiem, że mój syn jest otoczony modlitwą. Dlatego mam pewność, że będzie zdrowy, że uda nam się zebrać pieniądze na jego leczenie. To droga przez mękę usłana cudami – podsumowuje pani Agnieszka. Bądźmy więc i my pomocnikami Boga w uczynieniu kolejnego cudu.

Więcej o Wojtusiu i możliwościach pomocy na: www.wojtekduda.pl .

Wpłaty na leczenie: Fundacja Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”, ul. Łomiańska 5, 01-685 Warszawa, gm. Bielany, NIP 118-14-28-385, KRS 0000037904, Alior Bank SA 42 2490 0005 0000 4600 7549 3994

WAŻNE! W tytule przelewu należy wpisać: „Wojtek Duda. Numer identyfikacyjny 35897”

Wpłaty zagraniczne: Kod SWIFT (BIC): ALBPPLPW

PL 90 2490 0005 0000 4530 9858 4994 (darowizny w dolarach amerykańskich)

PL 82 2490 0005 0000 4600 7337 4309 (darowizny w euro).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Doroczny obóz

2019-07-19 11:43

Ks. Piotr Ruta

W dniach 12-22 lipca wspólnota „Aniołki Pana” z ruchu Wiara i Światło przeżywa swój doroczny obóz. Po raz kolejny odbywa się on w Antoniowie, czyli w Górach Izerskich.

Archiwum autora
Temat tegorocznego obozu brzmi: „W szkole Pana Jezusa”

Każdego dnia razem modlimy się, gotujemy, sprzątamy, spacerujemy, bawimy się i ogólnie spędzamy ze sobą czas. Temat tegorocznego obozu brzmi: „W szkole Pana Jezusa” i dlatego każdy dzień jest niczym inny szkolny przedmiot: język polski, matematyka, muzyka czy geografia. Łącznie jest nas 21 osób.

Pełny tekst w wydaniu drukowanym.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem