Reklama

Wczoraj i dziś mocni wiarą

2019-05-28 13:40

Sławomir Błaut
Edycja częstochowska 22/2019, str. 6-7

Grażyna Kołek/Niedziela
Ks. prał. Stanisław Iłczyk

O jubileuszu 50-lecia parafii pw. św. Wojciecha na Tysiącleciu w Częstochowie – z proboszczem ks. prał. Stanisławem Iłczykiem rozmawia Sławomir Błaut

SŁAWOMIR BŁAUT: – Parafia pw. św. Wojciecha na Tysiącleciu powstawała w trudnych czasach komunistycznych. Co sprawiło, że udało się powołać ją do życia?

KS. PRAŁ. STANISŁAW IŁCZYK: – Tysiąclecie przed 50 laty rozwijało się bardzo dynamicznie. Plan budowy zakładał, że będzie to dzielnica wzorcowa pod względem zdobyczy socjalizmu, a zatem miejsce dla Boga i Kościoła jest tam zupełnie niepotrzebne. Komunistyczne władze w Katowicach nie zezwoliły na powstanie nowych parafii w diecezji. W tej sytuacji zostało wysłane odwołanie do Warszawy. I stała się rzecz niezwykła – tamtejsi urzędnicy spóźnili się z odpowiedzią – oczywiście również negatywną – o 8 dni. To właśnie opóźnienie zadecydowało o powstaniu naszej parafii, gdyż w myśl obowiązującej wówczas umowy, jeśli nie nadeszło na czas pismo odmawiające – oznaczało to zgodę władz. Tak więc, dzięki Bożej Opatrzności, parafia św. Wojciecha wraz z dziewięcioma innymi została erygowana 20 stycznia 1969 r. na podstawie dekretu bp. Stefana Bareły. Był to jednak dopiero początek walki charyzmatycznego pierwszego proboszcza ks. inf. Józefa Słomiana i jego parafian o budowę świątyni na Tysiącleciu. Pozwolenie wydano dopiero 6 października 1976 r., a budowa rozpoczęła się w 1978 r. Tyle lat przyszło tułać się parafii św. Wojciecha, poczynając od niewielkiej sali przy parafii św. Jakuba, gdzie utworzono kaplicę, która musiała wystarczyć dla niemal 13 tys. wiernych naszej wspólnoty. Nieco później parafia działała też w salkach katechetycznych przy ul. Chłopickiego oraz przy ul. Zajączka. Najtrudniejszym okresem był rok 1973. Dosłownie co kilka dni strona kościelna, m.in. Kuria diecezjalna w Częstochowie, zwracała się do władz komunistycznych o zgodę na budowę kościoła – bezskutecznie.

– Czy inicjatorzy tworzenia parafii na Tysiącleciu byli szykanowani przez komunistyczne władze?

– Tak. To szykanowanie było niesamowicie trudne. Chciałbym w tym miejscu przypomnieć panią Teresę Sosnowską z parafii katedralnej. Kiedy 8 maja 1973 r. milicjanci przyszli, aby zlikwidować punkt katechetyczny przy ul. Chłopickiego, zorganizowała ona na placu przed Politechniką Częstochowską obronę salek. Przyniosła obraz Matki Bożej, ustawiła go na taborecie i rozpoczęła modlitwę i śpiew pieśni kościelnych, m.in. „My chcemy Boga”. Zrobiło się zbiegowisko, wielu ludzi, m.in. wysiadających z tramwaju, przyłączyło się do protestu. Milicja wkrótce zabrała stamtąd panią Sosnowską. Zamknięto ją w zakładzie w Lublińcu. Po wyjściu już nie odzyskała nigdy pełnej równowagi psychicznej. Ale parafianie na czele z ks. Słomianem nie poddawali się – obrona trwała 20 dni i nocy. Pilnowano punktu katechetycznego i stojącego przy nim krzyża. Kiedy przyjechał ciężki sprzęt, by zniszczyć budynek, jedna z kobiet położyła się na ziemi, mówiąc do kierującego koparką: „Jedź!”. To jest przykład heroicznej obrony wiary, religii i Chrystusa na Tysiącleciu. Nieustannie trwała wielka akcja pomocy ks. Słomianowi, siostrom katechetkom, które tutaj pracowały, i księżom wikariuszom, m.in. ks. Kazimierzowi Mielczarkowi, zameldowanemu tu tylko dlatego, że poszedł do urzędu w krawacie, nie mówiąc, że jest księdzem. Myślę, jako drugi proboszcz parafii, że ten trudny czas wyprosił jakieś szczególne błogosławieństwo dla naszej parafii. Przyjeżdżało tu z pomocą wielu księży, przybywali biskupi z zagranicy, goście bp. Stefana Bareły, aby zobaczyć, co tu się dzieje, jak wygląda sytuacja. Delegat Ojca Świętego do specjalnych poruczeń i kontaktów z władzami PRL – abp Luigi Poggi również zabiegał o to, żeby pomóc w uzyskaniu pozwolenia na budowę kościoła na Tysiącleciu. Jest też piękna wypowiedź, która obrazuje ten czas. Kiedy przyjechał tu w 1974 r. kard. Franciszek Seper, prefekt Kongregacji do spraw Doktryny Wiary, stwierdził, że nawet w najuboższych misyjnych krajach Trzeciego Świata są lepsze warunki, niż na Tysiącleciu. Parafię chciał odwiedzić Ojciec Święty Jan Paweł II w czasie swojej wizyty w Częstochowie 4-5 czerwca 1979 r., podczas pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny. Niestety, władze komunistyczne nie zgodziły się na to. W trudnych latach 80. parafia była ostoją dla osób prześladowanych przez reżim, odbywały się tu różne odczyty, wystąpienia w obronie narodu i wiary.
20 października 1985 r., po wielu latach starań i trudów budowy, przyszedł wreszcie upragniony moment uroczystej konsekracji nowej świątyni. Dokonali tego abp Luigi Poggi, bp Stanisław Nowak i bp Franciszek Musiel. Ojciec Święty wysłał wtedy specjalny telegram, w którym wyraził wielką radość z tego faktu oraz wskazał na znaczenie obecności świątyni św. Wojciecha dla wzrostu wiary wiernych.

– Księże Prałacie, w tym roku mija pół wieku od powstania parafii św. Wojciecha. Proszę choćby w wielkim skrócie zarysować, jak od początku istnienia zmieniała się parafia?

– Pierwszym pragnieniem ks. inf. Józefa Słomiana była troska o to, aby budować. Ale miał on wyczucie duszpasterskie, iż nie same mury zaświadczą o tym, że jest tutaj wspólnota parafialna. Dlatego od samego początku duży nacisk był położony na duszpasterstwo. Aż trudno sobie wyobrazić, jak początkowo, w tak małych pomieszczeniach mogła odbywać się katecheza dla ok. 2,5 tys. dzieci i młodzieży, rekolekcje, misje św. i wszystkie uroczystości parafialne. By umożliwić wszystkim wiernym uczestnictwo w niedzielnej Eucharystii, odprawiano około dziesięciu Mszy św. w ciągu dnia. Trzeba również zaznaczyć, że od samego początku parafia żyła grupami apostolskimi, poczynając od służby liturgicznej. Kiedy patrzę na naszą kronikę np. Oazy, to jest zadziwiające, że niegdyś należało do tej wspólnoty 200-300 młodych. Do Pierwszej Komunii św. trzeba było przygotować w parafii jednego roku np. aż 700 dzieci!, do bierzmowania – podobnie.

– Św. Wojciech to parafia z wielką tradycją. Czy i dziś jest ona żywa?

– Obecnie w naszej parafii, dzięki fundamentowi położonemu na początku, możemy się poszczycić tym, że nie ma w archidiecezji takiej wspólnoty, która nie byłaby obecna także i u nas.
Jestem też bardzo zbudowany dyspozycyjnością tej wspólnoty parafialnej. Również stojąc przy ołtarzu odczuwam radość patrząc na zebranych wiernych – na ich skupienie, zasłuchanie. Wszystkie grupy, które są w kościele, tworzą jego klimat. W najlepszym tego słowa znaczeniu – „rywalizują” one między sobą. Można to nazwać Bożą rywalizacją. Mamy też bardzo bogatą asystę parafialną, do której przynależy 116 osób.

– Który z elementów obchodów jubileuszu 50-lecia parafii Ksiądz by wyróżnił?

– Największą uwagę pragnę skupić na 20 października. Będziemy wówczas przeżywać rocznicę konsekracji naszej świątyni, która była w sercu, pamięci i modlitwie św. Jana Pawła II. Serdecznie zapraszam wszystkich na tę piękną uroczystość.

Tagi:
parafia

Srebrny jubileusz bolesławieckiej parafii

2019-07-03 08:40

Ks. Piotr Nowosielski
Edycja legnicka 27/2019, str. VI

Parafia pw. Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa święci w bieżącym roku jubileusz 25-lecia powstania. Wraz z nią podobny jubileusz pracy w niej święci ks. prał. Andrzej Gidziński, proboszcz parafii

Ks. Piotr Nowosielski
Wyniosła świątynia jest widoczna wśród okolicznej zabudowy

Jak wspomina początki parafii jej proboszcz? – W maju 1994 r. bp Tadeusz Rybak powiedział mi, że powstanie nowa parafia w Bolesławcu i zapytał, czy chciałbym podjąć się jej tworzenia. Odpowiedziałem twierdząco i tak to się zaczęło – mówi ks. Andrzej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Amerykańscy katolicy i żydzi: polityka Trumpa wobec imigrantów jest moralnie naganna

2019-07-16 16:02

tom (KAI) / Waszyngton

Czołowi amerykańscy katolicy i żydzi zdecydowanie sprzeciwiają się praktyce deportacyjnej rządu amerykańskiego wobec imigrantów. Falę aresztowań imigrantów w minioną niedzielę potępiła przewodnicząca katolickich organizacji charytatywnych "Catholic Charities", siostra Donna Markham i nazwała jako „okrutną”. "Zdecydowanie odrzucam takie obławy" - powiedziała katolickiej agencji prasowej CNS. "Katolickie organizacje charytatywne są zobowiązane do zapewnienia imigrantom pomocy prawnej i humanitarnej" - zaznaczyła s. Markham. Również wspólnoty żydowskie zaoferowały migrantom bez dokumentów ochronę przed aresztowaniem przez policję imigracyjną.

Wikipedia

Prezydent USA Donald Trump ogłosił w minioną niedzielę ogólnokrajową akcję deportacyjną nielegalnych imigrantów. W rzeczywistości, według doniesień medialnych, początkowo było tylko kilka obław. Najnowsza inicjatywa synagog jest częścią ogólnokrajowego ruchu „Sanctuary Cities”, którego celem jest ochrona imigrantów. Wspierają go działacze na rzecz praw obywatelskich oraz chrześcijańskie, żydowskie i muzułmańskie wspólnoty religijne.

Biskup graniczącej z Meksykiem diecezji Teksasu w Brownsville, Daniel Flores, powiedział, że masowe deportacje i praktyka oddzielania rodziców od dzieci są „po prostu naganne”. "Prawo musi traktować rodziny i dzieci inaczej niż baronów narkotykowych” - stwierdził biskup.

Również arcybiskup Nowego Jorku kard. Timothy Dolan potępił planowane masowe deportacje. Z kolei współprzewodnicząca Międzyreligijnej Koalicji Imigracyjnej, Katie Adams, nazwała planowane obławy jako kolejny dowód moralnego bankructwa administracji Trumpa. Podobnie Krajowa Rada Kościołów nazwała deportacje jako akcje „pozbawione skrupułów”.

Żydowska organizacja praw człowieka "T'ruah" zorganizowała ośrodki pomocy dla osób bez ważnych dokumentów w 70 synagogach w całym kraju. Organizacja zrzeszająca ponad 2 tys. rabinów i działaczy religijnych odrzuca akcje obław nazywając je "okrutnymi, ponieważ rozdzierają rodziny i wzbudzają strach". Wielu amerykańskich Żydów zorganizowało w całym kraju akcję protestów przeciwko bezwzględnemu traktowaniu nielegalnych imigrantów.

Amerykańskie media, powołując się na urzędy imigracyjne, poinformowały w ostatnią niedzielę, że pierwsze 2 tys. imigrantów bez ważnych dokumentów powinno zostać aresztowanych i deportowanych. W rzeczywistości obławy zostały zakończone. Burmistrzowie w wielu miastach ogłosili, że nie pozwolą organom ścigania na współpracę z policją imigracyjną.

W wywiadzie telewizyjnym szef policji imigracyjnej Matt Albence powiedział, że planowane działania były skierowane na osoby, których wnioski o azyl zostały już odrzucone przez sędziego imigracyjnego. Zaznaczył, że urzędnicy wykonują „tylko wydane zgodnie z prawem nakazy sędziego”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zakopane: marianie zapraszają do zwiedzania kaplicy na Jaszczurówce

2019-07-16 19:06

jg / Zakopane (KAI)

W te wakacje z inicjatywy księży marianów wprowadzono nieodpłatną profesjonalną usługę przewodnicką w kaplicy Najświętszego Serca Pana Jezusa na Jaszczurówce. Można także w jej podziemiach zobaczyć wystawę twórców lokalnych pt. "Oto drzewo krzyża".

zakopedia.pl

Inicjatorem oprowadzania bezpłatnego po Kaplicy na Jaszczurówce był proboszcz parafii pw. Miłosierdzia Bożego na Cyhrli, marianin ks. Grzegorz Belczak. Z oprowadzania można skorzystać codziennie (z wyjątkiem niedziel) w godzinach 9.30 – 14.30.

- Prelekcja dotyczy również historii Jaszczurówki, parku narodowego, budownictwa regionalnego oraz wybitnych postaci związanych w tym miejscem - podkreśla ks. Belczak.

Jednocześnie w okresie wakacyjnym w podziemiach kaplicy będzie czynna codziennie w godzinach 10.00 – 17.00 wystawa z pracami lokalnych artystów. Tym razem tematem wiodącym wystawy, organizowanym po raz 32 jest sentencja "Oto drzewo krzyża". Wstęp na wystawę jest bezpłatny. Wśród twórców wystawiających swoje prace jest m.in. Anna Liscar. Artystka od wielu lat wykonuje dla abp. Marka Jędraszewskiego obrazki, które potem hierarcha rozdaje w czasie spotkań z wiernymi.

Wystawa gromadzi obrazy malowane na szkle, które są jednym z rodzajów sztuki ludowej Podhala. Galeria zrzesza wspólnotę kilkunastu artystów nadal tworzących oraz rodzin artystów już zmarłych. Sztuka malowania na szkle, którą oni się trudnią, zorientowana jest przede wszystkim na tematy związane z religią, choć przejawia różnorodność form i stylów.

Kaplicę Najświętszego Serca Pana Jezusa na Jaszczurówce zaprojektował Stanisław Witkiewicz. Rozpoczęto ją budować w 1904 r., a poświęcono w 1907 r. Administracyjnie leży w granicach parafii pw. Miłosierdzia Bożego na zakopiańskiej Cyrhli, prowadzonej przez księży marianów. Stanowi bardzo ważny zabytek stylu zakopiańskiego. Jest bardzo chętnie i licznie odwiedzanym miejscem przez turystów.

Obecnie jest to kościół filialny parafii pw. Miłosierdzia Bożego na Cyhrli, gdzie posługę duszpasterską sprawują Księża Marianie, a kaplica jest pod ich opieką od 1984 roku. Msze Święte w kaplicy sprawowane są o godzinie 17.00 (dni powszednie), o godzinie 10.00 i 17.00 (niedziele i święta).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem