Reklama

Niedziela Kielecka

Święto życia i rodziny

Ludzie mówią, że idą by pokazać, że każde ludzkie życie jest bezcenne, bo rodzina to najważniejsza wartość, którą trzeba chronić i promować, bo atmosfera marszy daje poczucie jedności i zaangażowania po stronie fundamentalnych wartości, ponieważ chcą mieć wpływ na obronę rodziny przed szkodliwymi ideologiami i deprawacją, ponieważ chcą być głosem tych, którzy głosu nie mają – najbardziej bezbronnych – nienarodzonych i walczyć w ich imieniu, naciskając na rządzących do odpowiedniej ochrony prawnej każdego życia poczętego

Niedziela kielecka 22/2019, str. 4-5

[ TEMATY ]

marsz dla życia i rodziny

TER

W Kielcach marsz rozpoczyna się na pl. Najświętszej Maryi Panny

Już za tydzień, w niedzielę 9 czerwca ulicami Kielc, Buska-Zdroju i Włoszczowy przejdą Marsze Życia. Pójdą w nich przedstawiciele wszystkich pokoleń razem dla życia i dla rodziny, by pokazać piękno i wartość każdego ludzkiego życia od początku do śmierci. Wydarzeniu towarzyszyć będą liczne atrakcje: pikniki, festyny rodzinne z konkursami, występy artystyczne i świadectwa.

W Kielcach Marsz organizowany jest po raz ósmy. Rozpocznie się Mszą św. w katedrze o godz. 13. Po Mszy św. uczestnicy przejdą na pl. NMP, następnie ulicami Czerwonego Krzyża, Wesołą i Mickiewicza. Zatrzymają się na pl. Wolności przed pomnikiem Józefa Piłsudskiego – akcentując również patriotyczny charakter wydarzenia, następnie udadzą się ul. Ewangelicką do ul. Sienkiewicza w kierunku ul. Staszica i parku miejskiego. W trakcie Marszu przygrywać będzie Młodzieżowa Orkiestra Dęta z Morawicy. Zaplanowano przystanki i świadectwa znanych kielczan.

W rodzinach jest siła i potencjał

– To jest wielkie święto daru życia. Gromadzimy się, by zamanifestować, że życie człowieka jest ważne od poczęcia do naturalnej śmierci. Chcemy dziękować za bezcenny dar życia, który mamy od Stwórcy. Nie do końca zdajemy sobie sprawę z tego daru. Jeśli człowiek przyjmie, że życie jest darem Bożym, znika dyskusja, od kiedy ono się zaczyna. Chcemy, aby w tym wydarzeniu wybrzmiało to, że każdy człowiek jest wartościowy i ważny. Pragniemy podkreślać, że nawet jeśli to życie jest słabsze, bo rodzą się chore dzieci, niepełnosprawne, tym bardziej wymaga ono troski i opieki. Mamy mnóstwo przykładów, jak chore, niepełnosprawne dzieci wyzwalają w rodzicach jeszcze większe pokłady miłości, cierpliwości – przekonuje koordynator kieleckiego Marszu Włodzimierz Rybczyński, mąż i ojciec z parafii Bilcza. – Chcemy również zwrócić uwagę na współczesne wyzwania, jakie stoją przed rodzinami w kontekście prób deprawacji dzieci przez różne środowiska związane z LGBT. Rybczyński podkreśla, że wychowanie dzieci jest przestrzenią zarezerwowaną wyłącznie dla rodziców, prawnych opiekunów i nikt nie ma prawa ingerować w tę sferę dziecka. – Marsz jest także formą rozbudzania wspólnoty obywatelskiej naszego regionu świętokrzyskiego wokół wspólnych wartości. Nie możemy być obojętni na takie niebezpieczne propozycje uderzające w rodzinę. I rzeczywiście obserwuję w ostatnim czasie wielką mobilizację społeczną w obronie wartości rodziny. W zdrowych, normalnych, kochających się rodzinach jest ogromna siła i potencjał, które mogą zmieniać świat. To jest śpiący olbrzym – zaznacza.

Reklama

Kieleckie wydarzenie zwieńczy festyn rodzinny. W muszli, w parku miejskim z koncertem wystąpi zespół „Lumen” z Poznania. Tworzy go małżeństwo Zbigniew i Marzena Małkowiczowie wraz z dziećmi. Zaśpiewają także „Dzieci Boże” – schola z parafii św. Jadwigi Królowej i „Józefowe Kwiatki”. W organizację jak co roku włączają się różne ruchy i wspólnoty, m. in. Duszpasterstwo Rodzin, Stowarzyszenie Rodzin Katolickich, W Pieczy Najwyższego, Domowy Kościół, Diakonia Życia Ruchu Światło-Życia oraz Ruch Czystych Serc. Będą one miały swoje stoiska na festynie. Tutaj będzie można również skorzystać z pomocy poradnictwa rodzinnego.

Busko także maszeruje dla życia

W Busku-Zdroju Marsz dla Życia i Rodziny rozpocznie się Mszą św. w kościele Niepokalanego Poczęcia NMP o godz. 15. Po niej, w asyście orkiestry dętej, uczestnicy przejdą Aleją Mickiewicza do części Zdrojowej miasta. Tutaj odbędzie się wielki rodzinny piknik i koncert „Uzdrowisko Dusz” z udziałem scholi parafialnej, młodzieżowego zespołu z LO im. Tadeusza Kościuszki oraz parafialnego chóru. Kiermasz ciast przygotują tradycyjnie rodziny z buskiej parafii. Będzie dużo dobrej zabawy dla całych rodzin. Nie zabraknie konkurencji dla rodziców z dziećmi. Będą pokazy strażackie i policyjne, które zawsze cieszą się dużą popularnością wśród najmłodszych. Na wszystkich będzie czekał poczęstunek – wojskowa grochówka, którą co roku sponsoruje ks. kan. Tadeusz Szlachta, proboszcz parafii Niepokalanego Poczęcia NMP, duchowy opiekun wydarzenia.

– Do włączenia się w tę inicjatywę zaproszone są wszystkie buskie parafie. Będzie bardzo rodzinnie, radośnie, kolorowo. To ma być okazja do rodzinnego spędzenia niedzieli. Wiele razy mówię, że dzieciom nie trzeba materialnych rzeczy. Najważniejsze jest z nimi być – począwszy od wspólnego uczestnictwa we Mszy św. poprzez zajęcia, zabawę i codzienne sytuacje. To ma być okazja do takiego wspólnego bycia razem. Pragniemy promować pozytywne wartości, piękno małżeńskiego i rodzinnego życia. Mamy wiele wspaniałych kochających rodzin, w tym wielodzietnych, które potrafią się wspierać, wzajemnie sobie pomagając. One są najlepszą promocją piękna, jakie niesie życie małżeńskie, rodzina, dzieci i najlepszym świadectwem na to, że wartościami chrześcijańskimi można żyć na co dzień – tłumaczy ks. Robert Woszczycki z parafii Niepokalanego Poczęcia NMP w Busku, koordynujący Marsz Życia.

– To nasza manifestacja dla życia i rodziny, bo żyjemy w takich czasach, że trzeba manifestować, bronić czegoś, co wydaje się oczywiste. W marszu jest miejsce dla każdej osoby – mogą uczestniczyć w nim wszyscy, którzy identyfikują się z wartościami życia, niezależenie od tego, czy uznają się za wierzących czy też nie – przekonuje Albin Wróblewski, współorganizujący marsz, mąż i ojciec sześciorga dzieci.

We Włoszczowie mobilizuje się młodzież

Włoszczowa po raz drugi organizuje Marsz Życia. Przygotowaniami zajmuje się ks. Kamil Nartowski z parafii Wniebowzięcia NMP. – W czasie studiów z bioetyki na UPJP II w Krakowie poznałem ludzi, którzy są bardzo zaangażowani w działalność pro-life. Wykłady i rozmowy z nimi otworzyły mi oczy na wiele spraw związanych z początkiem, trwaniem i kresem życia ludzkiego oraz jego uniwersalną wartością. Owocem tych studiów była myśl, aby tego, czego tam się dowiedziałem, nie zatrzymywać dla siebie, ale by przekazać to innym. Przede wszystkim, aby podkreślić, że godność jest wpisana w każde istnienie ludzkie i nie może być z jakichkolwiek powodów naruszana. Dobrą okazją do tego było zorganizowanie Marszu dla Życia i Rodziny. Zacząłem o tym rozmawiać z ludźmi, na których zawsze mogłem liczyć w organizowaniu wielu działań ewangelizacyjnych w parafii. Powiedziałem też o tym młodzieży w liceum i gimnazjum. Zapytałem, czy robimy coś takiego. Odpowiedzieli, że bardzo chętnie mi pomogą i włączą się w organizację – opowiada o początkach.

Zaangażowali się: działająca w parafii wspólnota Miriam, małżeństwa należące do Domowego Kościoła, młodzież z Ruchu Światło-Życie i wielu mieszkańców Włoszczowy. Najliczniejszą grupą jest młodzież. – Są kreatywni i wnoszą wiele ciekawych pomysłów. Ich pracę organizuje i koordynuje pani Monika Rembas – pedagog I LO. Wsparcie finansowe otrzymujemy od lokalnych przedsiębiorców oraz instytucji administracyjnych i samorządowych. Nad bezpieczeństwem uczestników będą czuwać funkcjonariusze Policji z Komendy Powiatowej we Włoszczowie. Wielką wdzięczność wyrażamy Bożenie Kaczor – dyrektor I Liceum Ogólnokształcącego im. gen. W. Sikorskiego we Włoszczowie za udostępnienie obiektu sportowego oraz za życzliwość i wsparcie w organizacji tego wydarzenia – mówi ks. Kamil.

Święto rodzin, jakim jest marsz, będzie połączone z pożytkiem finansowym dla dobrej inicjatywy. Podczas festynu można będzie wesprzeć Hospicjum Stacjonarne działające we włoszczowskim szpitalu. W ubiegłym roku największym zainteresowaniem cieszył się mecz piłki nożnej strażacy – księża, który zakończył się zwycięstwem tych pierwszych 3:2. W tym roku księża zmierzą się z lokalnymi samorządowcami.

Mieszkańcy zgromadzą się o godz. 14. na Mszy św. w kościele Wniebowzięcia NMP we Włoszczowie. Marsz uformuje się o godz. 15 na placu kościelnym i przejdzie ulicami.

O godz.15.30 na boisku szkolnym I LO im. gen. W. Sikorskiego rozpocznie się piknik rodzinny. Towarzyszyć mu będę występy artystyczne dzieci i młodzieży, konkursy z nagrodami, gry i zabawy, wesołe miasteczko, grill, stanowisko naukowe dla najmłodszych itp. Gościem specjalnym będzie raper Kolah, który zaprezentuje artystyczny program profilaktyki uzależnień oraz zagra koncert. O godz. 19 mecz piłki nożnej samorządowcy – księża, Zabawa potrwa do godz. 20.30. – Myślę, że ciągle trzeba przypominać, jak wielką wartość ma życie ludzkie oraz to jak bardzo ważna jest rodzina. Dlatego też każda okazja jest do tego dobra. Chcemy pokazać, że każde życie jest cenne i ważne. Że każdy człowiek jest chcianym i kochanym dzieckiem Boga. Że każdy z nas jest po coś. Spotkamy się razem, by pokazać, że drzemie w nas ogromna siła. Dzięki niej możemy pokonać wszystko, nawet wtedy kiedy inni twierdzą, że jesteśmy nic niewarci i że w życiu niczego nie osiągniemy. Pokażemy, że o każde życie warto walczyć, bo każde jest cenne od początku aż do końca – podkreśla ks. Kamil, zachęcając wszystkich do udziału w wydarzeniu.

2019-05-28 13:40

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

10 tysięcy wiernych Diecezji Tarnowskiej w obronie życia i rodziny

[ TEMATY ]

marsz

Tarnów

marsz dla życia

marsz dla życia i rodziny

ks Marian Kostrzewa / diecezja.tarnow.pl

Diecezjalny Marsz dla Życia i Rodziny przeszedł ulicami Nowego Sącza. Uczestniczyło w nim ok. 10 tysięcy wiernych z całej diecezji, m.in. małżeństwa z dziećmi, byli także duchowni, siostry zakonne, młodzież i starsi. Tłum modlił się na różańcu idąc z sądeckiej bazyliki do sanktuarium św. Rity.

Marsz rozpoczęła Msza św. w sanktuarium Przemienienia Pańskiego pod przewodnictwem biskupa tarnowskiego Andrzeja Jeża. W homilii biskup mówił, że uczestnictwo w Marszu to świadectwo o tym, że życie ludzkie jest Dobrą Nowiną, darem i skarbem. Ordynariusz diecezji podkreślił też rolę rodziny.

„Taka jest nasza misja: świadczyć jak pięknie, prawdziwie i dobrze jest tworzyć rodzinę, być rodziną; jak bardzo jest ona niezbędna dla życia świata, dla przyszłości ludzkości. Taka jest nasza misja chrześcijańska – owo bycie misjonarzami w naszym własnym środowisku – byśmy uwydatnili wspaniały plan Boga w odniesieniu do rodziny i małżeństwa” - powiedział bp Jeż.

Bp Jeż zachęcał, by zwłaszcza w chwilach trudnych czerpać moc z wiary. „W świecie toczy się walka o fundamentalne wartości, jak prawo do życia od poczęcia do naturalnej śmierci, jak instytucja naturalnego małżeństwa i rodziny. O tej walce mówiła wizjonerka z Fatimy, siostra Łucja – warto zapamiętać sobie jej słowa: „Ostateczna walka między szatanem a Bogiem rozegra się o małżeństwo i rodzinę”. Jeśli zniszczy się fundament, wtedy cały budynek się zapadnie. Rodzina i małżeństwo są fundamentem ludzkości, narodów, fundamentem społeczeństwa” - dodał kaznodzieja.

Bp Jeż podkreślił, że trzeba ukazywać piękno tych małżeństw, które żyją zgodnie, kochają się, wspierają się w trudnościach i wspólnie przechodzą róże trudności. „Jest to bowiem najbardziej przekonujące świadectwo piękna, prostoty i siły miłości małżeńskiej a także miłości rodzinnej; miłości, która naprawdę dzięki łasce Bożej wszystko przetrzyma”.

Biskup dodał, że w trosce o los rodzin i małżeństw Kościół chce wspierać także rodziny, które borykają się z różnymi trudnościami i problemami.

„Mamy wypracowane już formy duszpasterskie, takie jak Stowarzyszenie Rodzin Katolickich, Kręgi Domowego Kościoła czy ruch Spotkania Małżeńskie. Zaś poprzez nasze wspólne synodowanie w ramach V Synodu diecezji, chcemy jeszcze bardziej te sprawdzone już formy duszpasterskie wzbogacić świeżym doświadczeniem. Być może zostaną także zainicjowane jakieś nowe formy duszpasterstwa, które będą mogły objąć jeszcze szerszy krąg małżeństw i rodzin” - podkreślił Pasterz Kościoła Tarnowskiego.

CZYTAJ DALEJ

Ze św. Tomaszem na WSD

2020-01-28 15:29

[ TEMATY ]

abp Wacław Depo

seminarium

seminarium duchowne

Marian Florek/Niedziela TV

W Wyższym Seminarium Duchownym w Częstochowie 27 stycznia br. odbyły się uroczystości związane z liturgicznym wspomnieniem św. Tomasza z Akwinu. W 1880 r. papież Leon XIII ustanowił św. Tomasza patronem szkół katolickich i uniwersytetów i dlatego dzisiaj w dniu jego święta – powiedział dla „Niedzieli” ks. Grzegorz Szumera, rektor częstochowskiego WSD - chcemy go prosić aby wspierał wysiłki wszystkich profesorów w dziele formacji i kształcenia przyszłych kapłanów.

W tej też intencji w seminaryjnej kaplicy Zesłania Ducha Świętego została odprawiona Msza św., której przewodniczył abp Wacław Depo, metropolita częstochowski. Symptomatycznie tuż przed celebracją hieracha w rozmowie z „Niedzielą” powiedział, że kleryk, ksiądz czy biskup lub każdy inny chrześcijanin musi codziennie odwoływać się do Ducha Świętego, do Jego darów aby mógł skutecznie świadczyć o prawdzie.

Zobacz zdjęcia: Ze św. Tomaszem na WSD

W homilii, na jej zakończenie, abp Depo zacytował papieża Franciszka, który podkreślał rolę namaszczonego kapłana, który pośród wielu dzieł parafialnych przede wszystkim prowadzi wiernych ku Zbawieniu:

„Jesli jakaś parafia idzie do przodu bo ma wiele organizacji i wiele rzeczy to dlatego że ma też kapłana, namaszczonego, który ją prowadzi”.

W dobie dzisiejszych wyzwań duszpasterskich przypomnienie tych słów Ojca Świętego jest bardzo potrzebne.

Drugim punktem spotkania był wykład w auli św. Jadwigi ks. prof. dr. hab. Andrzeja Maryniarczyka SDB prowokacyjnie zatytułowany: „Cóż po metafizyce w czasach marnych”. Nawiązując do św. Tomasza i jego nauki, mówca określił współczesnych teologów i filozofów parających się metafizyką mianem sprzątaczy ulic, którzy mają nieustannie oczyszczać drogi wiedzy ze śmieci pseudofilozfii i wspólczesnej gnozy.

Podsumowania spotkania dokonał abp Wacław Depo, dziękując prelegentowi za wykład i prowadząc modlitwę wszystkich zebranych.

CZYTAJ DALEJ

Święto Uczelni

2020-01-29 15:01

Agnieszka Bugała

O Eucharystii jako centrum liturgii, na którą często zwracał uwagę św. Tomasz mówił we wstępie do Mszy św. ks. prof. Włodzimierz Wołyniec, rektor PWT i o Słowie Bożym jako zwierciadle, w którym przegląda się człowiek mówił w homilii bp Adam Bałabuch.

Święto Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu z okazji wspomnienia św. Tomasza z Akwinu rozpoczęło się Mszą św. sprawowaną we wrocławskiej katedrze przez abp Józefa Kupnego, wrocławskiego metropolitę i Wielkiego Kanclerza PWT.

W liturgii eucharystycznej wzięli udział rektorzy i prorektorzy wrocławskich uczelni, pracownicy PWT i studenci. Mszę koncelebrowali bp Andrzej Siemieniewski, bp Adam Bałabuch, rektor i prorektorzy PWT, seminarium duchownego a także kapłani - pracownicy naukowi Wydziału. W homilii świdnicki biskup pomocniczy Adam Bałabuch odniósł się do Przypowieści o siewcy, którą dziś Kościół rozważa w liturgii mszalnej.

- Jak spośród wszystkich słów wyłowić Słowo Boga, czyli to jedyne, które może stawać się światłem i drogą? – pytał i wskazał, że Słowo Boże jest tym, którego powinniśmy oczekiwać i pragnąć, a także stwarzać warunki do jego wzrostu na glebie własnego życia. Jako stratę niepowetowaną dla człowieka wskazał utratę Słowa. Odniósł się też do kolejnych fragmentów Ewangelii, która analizuje różne rodzaje podłoża, na które pada ziarno i przyglądał się – budując analogię – ludzkim postawom w Przypowieści o siewcy.

- Pierwszą jest postawa, w której Słowo nie przebija się do serca człowieka. To sytuacja, w której zły dość łatwo zyskuje pole w naszym życiu i nie mamy szans wydać żadnych owoców. Drugą jest ta, w której brakuje nam wytrwałości, szybko się załamujemy i zniechęcamy. Słuchamy, oczywiście, mamy nawet zapał do działania, ale gdy tylko pojawiają się problemy – wycofujemy się i zmieniamy kurs – mówił kaznodzieja. - Brak wytrwałości tez nie przynosi owoców.

Trzecią postawę opisał jako sytuację, w której słuchamy, ale ulegamy rozproszeniom.

– Słowo jest w ans zagłuszane, nie pozwalamy, aby ogarnęło całe nasze życie, aby nad naszym życiem zapanowało, aby mogło prześwietlać wszystkie nasze sprawy – mówił bp Bałabuch.

Wreszcie jako czwartą opisał postawę zgody na prowadzenie przez Ducha Świętego.

- Człowiek słucha, rozumie i pozwala, aby Słowo Boże rządziło jego życiem. To sytuacja dla nas najlepsza, bo dzięki Duchowi Świętemu rozwija się w nas Boże życie, zaczynamy myśleć i działać po Bożemu. Słuchamy i rozważamy, przyjmujemy – a wszystko na wzór Maryi – mówił. Zachęcił, aby w Słowie Bożym przeglądać się jak w zwierciadle. -To jedyny sposób, abyśmy widzieli to, co nie podoba się Bogu, co wymaga nawrócenia, naprawy, przemiany – zakończył rozważanie bp Bałabuch.

Po Eucharystii w Auli PWT rozpoczęła się akademia a po niej wykład ks. prof. Giulio Maspero z Papieskiego Uniwersytetu Santa Croce w Rzymie pt. „Ontologia trynitarna i poznanie teologiczne w ujęciu św. Tomasza z Akwinu” i nadanie imienia ks. Aleksandra Zienkiewicza sali nr 30 w gmachu uczelni.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję