Reklama

By ożywić wspólnoty parafialne

2019-05-28 13:40

Ewa Biedroń
Edycja małopolska 22/2019, str. 4-5

Agnieszka Juszczyk
Synod ma łączyć tradycję i nowoczesność – mówi ks. dr Piotr Cebula

Rozpoczął się drugi rok V Synodu Diecezji Tarnowskiej, poświęcony parafii. Podczas II sesji plenarnej Synod przyjął dokument „Duszpasterstwo Małżeństw i Rodzin w Diecezji Tarnowskiej”. Co on proponuje i jak przebiegają synodalne prace opowiada „Niedzieli” ks. dr Piotr Cebula, sekretarz generalny V Synodu, przewodniczący Komisji Małżeństw i Rodzin

EWA BIEDROŃ: – Księże Doktorze, jaki cel towarzyszył autorom dokumentu o duszpasterstwie małżeństw i rodzin?

KS. DR PIOTR CEBULA: – Jego autorzy podjęli próbę odpowiedzi na pytanie, które wiąże się z hasłem V Synodu Diecezji Tarnowskiej „Kościół na wzór Chrystusa”: „Co to znaczy, że małżeństwo i rodzina mają być na wzór Chrystusa, i jakie wynikają z tego wskazania duszpasterskie?”. W przyjętym dokumencie pragną przede wszystkim wskazać drogę odkrywania przez całą wspólnotę Kościoła piękna sakramentu małżeństwa. Proponują więc, mocno w to ufamy, takie duszpasterskie drogi, które pozwalają tę prawdę odkryć, głębiej ją zrozumieć i prawdziwie nią żyć.

– Jak ma przebiegać przygotowanie do sakramentu małżeństwa?

– Nie proponujemy zburzenia dotychczasowego sposobu przygotowania do małżeństwa. Wprost przeciwnie, wskazujemy na dobre elementy obecnej praktyki stosowanej w diecezji tarnowskiej. Synod ma łączyć tradycję i nowoczesność. Dlatego nie zapominając o tym co dobre, szukamy właściwych dróg ukazania wartości sakramentu małżeństwa współczesnym narzeczonym. Podkreślamy, że przygotowanie do małżeństwa powinno być prowadzone przez zespół kompetentnych specjalistów metodą warsztatową. Dokument podkreśla, że nie powinien to być tylko przekaz wiedzy, ale nade wszystko wskazanie drogi do zbudowania głębszej relacji międzyosobowej: narzeczonych między sobą i z osobowym Bogiem.

– Jak wspierać małżeństwa, zwłaszcza te młode?

– To szczególne wyzwanie naszych czasów. Przypomina o tym papież Franciszek w adhortacji Amoris Laetitia. Zainspirowany tą wskazówką papieża, V Synod próbuje wyznaczyć drogi towarzyszenia młodym małżonkom w diecezji tarnowskiej. Zaproponowane rozwiązania wskazują na integralne powiązanie duszpasterstwa młodzieży oraz duszpasterstwa małżeństw i rodzin. Towarzyszenie młodym małżonkom zaczyna się o wiele wcześniej – już w końcowym etapie duszpasterstwa młodzieży i w okresie narzeczeństwa należy ukazywać perspektywę kontynuowania formacji duchowej w małżeństwie. Świadomość naturalnego przejścia z duszpasterstwa młodzieży czy akademickiego, w duszpasterstwo małżeństw i rodzin powinna przyświecać wszystkim działaniom na rzecz młodych małżeństw. Tę zależność duszpasterstwa młodzieży i małżeństw, i rodzin jasno podkreślił papież Franciszek podczas homilii w Loreto, w Dzień Zwiastowania Pańskiego. Myśl ta mocno jest obecna w synodalnym dokumencie.

– W dokumencie jest też mowa o wyzwaniach. Jak Kościół może towarzyszyć osobom porzuconym, samotnym, rodzinom emigracyjnym czy związkom niesakramentalnym?

– Te wyzwania to pewne znaki czasu, na które Kościół powinien odpowiedzieć. Autentyczne przepowiadanie o wierności małżeńskiej wymaga wsparcia osób, które zostały porzucone przez małżonków sakramentalnych. Towarzyszenie związkom niesakramentalnym powinno integralnie uwzględniać drugą stronę, a więc nie można zapomnieć o osobach porzuconych, które z motywów wiary nie chcą wchodzić w kolejny związek, tym razem niesakramentalny. Towarzyszenie takim związkom, osobom samotnym, w tym także rodzicom samotnie wychowującym dzieci, jest również ważnym znakiem czasu, nad którym należy się pochylić. Refleksja synodalna pokazała nadto, że w obliczu zaistniałej emigracji zarobkowej i częstych problemów małżeńskich oraz rodzinnych, które z tego wynikają, należy mocniej rozwinąć duszpasterstwo rodzin dotkniętych negatywnymi skutkami emigracji.

– Dlaczego mocny akcent jest kładziony na nowe formy duszpasterstwa stanowego?

– Przeżywamy kryzys tożsamości mężczyzny i kobiety. Dojrzałe relacje małżeńskie i rodzinne wymagają jasnej tożsamości osobowościowej. Dzisiaj tak bardzo potrzeba obudzić w mężczyznach i kobietach piękno płciowości. Dokument chce ukazać komplementarność płci, gdzie różnice nie są zagrożeniem, lecz wartością i szansą wzajemnego otwarcia się na siebie. Liczne grupy formacyjne dla mężczyzn i kobiet uświadamiają potrzebę ukazywania sensu męskości i ojcostwa oraz kobiecości i macierzyństwa. Synodalny dokument zachęca do odnowienia tradycyjnego duszpasterstwa stanowego, które musi dziś poszukiwać nowych form wyrazu.

– Kiedy te zapisy wejdą w życie?

– Dokument synodalny, który jest propozycją, został przekazany do promulgacji Biskupowi Tarnowskiemu. Synod diecezjalny ma bowiem charakter doradczy względem biskupa diecezjalnego. To biskup zdecyduje, kiedy, w jakiej formie i które propozycje wejdą w życie jako prawo Kościoła partykularnego.

– Jaką rolę pełnią Parafialne Zespoły Synodalne?

– Każde spotkanie Parafialnych Zespołów Synodalnych składa się z dwóch części. W pierwszej, ściśle formacyjnej, PZS rozważa tzw. synodalny temat miesiąca, który wynika z podziału czasu trwania Synodu na trzy tematyczne lata. W pierwszym roku były to tematy związane z rodziną, w drugim dotyczą parafii, w trzecim – ewangelizacji. W drugiej części PZS zapoznaje się z materiałami przesłanymi przez Sekretariat Synodu i prowadzi konsultacje w sprawie zapisów. Rola PZS-ów już w tej chwili jest bardzo ważna i pozostanie taką także po zakończeniu Synodu. Ufamy, że staną się one ważnym elementem recepcji Synodu w parafiach, a tym samym w całej diecezji.

– Drugi rok V Synodu Diecezji Tarnowskiej poświęcony jest parafii. Jakie będą tematy dyskusji i na jakie owoce liczy Ksiądz Sekretarz?

– Pierwszy, już realizowany temat, pragnie ukazać parafię jako „rodzinę rodzin”. Określenie to znajdujemy w Amoris Laetitia. Podkreśla ono akcent na budowanie relacji osobowych we wspólnocie parafialnej. Czerwcowy temat: „Niedziela głównym wydarzeniem ewangelizacyjnym w parafii” stara się zainspirować dyskusję nad właściwym przeżywaniem Dnia Pańskiego. Mocno ufamy, że drugi roku Synodu ożywi wspólnoty parafialne naszej diecezji. Nie zaprzestajemy więc żarliwej modlitwy w tej intencji.

Tagi:
V Synod Diecezji Tarnowskiej

Reklama

Synteza wiary i miłości do Polski

2018-11-14 11:41

Maria Fortuna-Sudor
Niedziela Ogólnopolska 46/2018, str. 22-23

– Ta świątynia i zarazem sanktuarium Matki Boskiej Bolesnej jest swoistą syntezą wielkiej wiary, patriotyzmu i pracowitości ludu Bożego tej ziemi, zanurzoną w tajemnicy wielkiej miłości do Matki Bożej Bolesnej. Nosimy w sobie to wielkie dziedzictwo wynurzające się z historii Kościoła lokalnego i z historii naszej Ojczyzny – powiedział biskup tarnowski Andrzej Jeż w czasie Mszy św. jubileuszowej w 100-lecie poświęcenia limanowskiego kościoła

Ks. Mariusz Kostrzewa
Poświęcony 100 lat temu kościół to, według historyka sztuki Józefa Szymona Wrońskiego, klejnot sztuki polskiej z początków XX wieku

Witając zebranych na uroczystości, kustosz sanktuarium – ks. dr Wiesław Piotrowski przytoczył fragment z kroniki parafialnej, w której ponad sto lat temu ówczesny proboszcz limanowskiego kościoła – ks. Kazimierz Łazarski napisał: „Trapiła mnie myśl, w jakim stylu ma być wystawiona świątynia. W czasie bowiem tym, tak w diecezji tarnowskiej, jak i w innych diecezjach budowano wiele nowych kościołów. Nie przypadały one z wielu względów mojemu przekonaniu i smakowi. Udałem się do Towarzystwa Sztuki Stosowanej w Krakowie i prosiłem o rozpisanie konkursu. Miłośnicy naszej ojczystej sztuki chętnie podjęli się tego i konkurs został rozpisany (...). Wybrano projekt Zdzisława Mączeńskiego, architekta zamieszkałego w Warszawie, a urodzonego w Wadowicach i długi czas przedtem pracującego przy restauracji katedry na Wawelu”. Ks. Łazarski odnotował, że w wybranym projekcie „było najwięcej motywów naszych, swojskich, wziętych z budowy wiejskich kościółków, lecz umiejętnie uszlachetnionych”. I zaznaczył: „Znawcy orzekli, że budowa kościoła w Limanowej stanowić będzie kiedyś przełom w budowie kościołów w naszej Polsce”.

Niekwestionowane arcydzieło

Ks. Piotrowski powołał się także na artykuł historyka sztuki Józefa Szymona Wrońskiego, który napisał: „Kościół – pomnik Konstytucji 3 Maja w Limanowej stał się prawdziwym zwiastunem odradzającej się Ojczyzny po 123 latach niewoli. To tzw. architektura tożsama, prowadząca «dialog» z regionem, bo kościół jest harmonijnie wpisany w kontekst urbanistyczny i krajobrazowy otaczających Limanową gór i wzniesień Beskidu Wyspowego. Przez wybór materiału – kamienia nastąpiło połączenie natury z architekturą”. Autor artykułu przypomina także, że według tradycji kościół pomnik został wzniesiony, aby Polak, który tutaj przybędzie, po jego obejrzeniu odszedł stąd lepszy pod względem zarówno moralnym, jak i patriotycznym. I przekonuje, że jest to „niekwestionowane arcydzieło, klejnot sztuki polskiej z początków XX wieku”.

Odnosząc się do historii kościoła, ks. Piotrowski podkreślił: – Mimo że Polska była jeszcze pod zaborami, nasi przodkowie pomyśleli i zrealizowali budowę kościoła – pomnika Konstytucji 3 Maja, zawierającego wiele elementów patriotycznych, co było wyrazem ich głębokiej wiary i wielkiej miłości do Polski, o której wtedy jeszcze marzyli, ale nigdy nie zwątpili, że po latach niewoli powróci na mapy Europy i świata. I przekonywał: – Dziś możemy być dumni z tych wszystkich, którzy przyczynili się do wzniesienia tego kościoła, który od 1991 r. nosi tytuł bazyliki mniejszej, a od obecnego roku – kolegiaty.

Pragnienie domu

Eucharystii przewodniczył pochodzący z Limanowej biskup tarnowski Andrzej Jeż, który w homilii m.in. zwrócił uwagę na szczególną rolę, jaką w życiu katolika odgrywa świątynia. Zauważył: – W sercu każdego człowieka jest pragnienie domu. Nasze serca przepełnia jakaś przeogromna tęsknota za domem, który będzie własny, trwały i do którego będzie się zawsze wracać z radością. I podkreślił: – W naszym kościele parafialnym w Limanowej to pragnienie się spełnia, gdyż jesteśmy tutaj bezpieczni pod sercem Matki Boskiej Bolesnej, Pani Limanowskiej.

Hierarcha nauczał, że w przestrzeni sakralnej naszych świątyń łączą się elementy zaczerpnięte z trzech ważnych ksiąg, którymi karmi się człowiek wierzący. Najpierw jest to księga natury. Stwierdził: – Limanowszczyzna jest przepiękna. Wciąż jest tą księgą, z której czytamy o wielkości, potędze i pięknie Boga – Stwórcy wszystkiego, co istnieje. I nosimy w sobie te krajobrazy, nawet gdy wyruszamy w inne regiony świata... Drugą księgą jest Pismo Święte. Bp Jeż podkreślił: – To tutaj ta księga była otwierana przez sto lat istnienia naszego kościoła. Tutaj płynęło do nas słowo Boże, aby uzdrowić nasze życie, nasze ludzkie słowa, aby dać nam nadzieję. I wspominał: – Z czasów dziecięcych pamiętam słowa Ewangelii, pamiętam kazania wielkich duszpasterzy, które miały wymiar religijny, duchowy, moralny, które sprawiały, że mogliśmy się stawać wolni, wyzbywać się grzechów przy tych konfesjonałach... Zwrócił też uwagę, że modlący się w tym kościele, nawet w czasach szczególnie trudnych dla Polski, mogli się czuć wolni. Jako trzeci element ksiądz biskup wymienił księgę liturgii. I nauczał: – Człowiek jednoczy się z Bogiem przez gesty, mowę, śpiew, słowo, przez swoje życie. To zespolenie jest tutaj bardzo wyraziste, kiedy patrzymy na cudowną Pietę Limanowską. Widzimy zespolenie Maryi i Jezusa niemal w znaku krzyża. To, co ludzkie, reprezentowane przez Maryję, jednoczy się z tym, co Boże.

Zasłużone uroczystości

Z okazji świętowanych uroczystości bp Jeż erygował Kapitułę Kolegiacką pw. Matki Boskiej Bolesnej. W homilii wyjaśnił: – Kapituła Kolegiacka w Limanowej wśród swoich celów i zadań ma przede wszystkim sprawowanie uroczystej Liturgii w bazylice limanowskiej, ale przez swoje działania i inicjatywy chce także wspierać zwłaszcza osoby chore, cierpiące i w podeszłym wieku.

Na uroczystości do Limanowej przybyli goście z bliska i daleka, czciciele Matki Bożej Bolesnej: kapłani, siostry zakonne, przedstawiciele władz państwowych i samorządowych wszystkich szczebli, organizacje pozarządowe. Po Mszy św. bp Jeż poświęcił pomnik komendanta Józefa Piłsudskiego, odsłonięty na Małym Rynku. Późnym popołudniem wybrzmiał koncert z okazji 100. rocznicy poświęcenia limanowskiego kościoła pw. Matki Boskiej Bolesnej i 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.

– Myśmy musiały tu być, przecież nie doczekamy kolejnej okrągłej rocznicy poświęcenia naszego kościoła – mówiły starsze panie i z satysfakcją stwierdzały, że Matka Boska Limanowska, która nieustannie pomaga swym czcicielom, na takie uroczystości jak najbardziej zasłużyła.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Niezłomni duchowni

2019-10-19 20:49

Marian Florek

W dniu 19 października br. w Kaplicy Matki Bożej na Jasnej Górze spotkali się alumni, którzy pół wieku temu w kleryckiej kompanii zakończyli obowiązkową służbę wojskową.

Elżbieta Spałek / Biuro Prasowe Jasnej Góry

Świętowali – jak to określił ks. prof. dr hab. Stanisław Urbański- rocznicę „wyjścia” z jednostki w Szczecinie -Podjuchy, gdzie w latach 1967/69 odbywali zasadniczą służbę wojskową. I jako dziękczynienie Bogu za 50 lat kapłaństwa(włączając w ten czas i lata kleryckie). Prawie wszystkim klerykom udało się wytrwać, wrócić do seminarium i zostać kapłanami. Dlatego jest powód aby radośnie wspominać przeszłe lata. Chociaż – dodaje ks. Urbański- jako wrogowie PRL-u służyliśmy w jednostce karnej i byliśmy stale narażeni na systemową indoktrynację i propagandę ateistyczną.

W imieniu Jasnej Góry wszystkich gości i zgromadzonych wiernych powitał o. Nikodem Kilnar, który przypomniał, iż „dzień 19 października 2019 r. przeżywamy jako Narodowy Dzień Duchownych Niezłomnych”.

Mszy św. przewodniczył bp. Jan Tyrawa, biskup diecezji bydgoskiej, który również służył w tamtych latach w owej wspomnianej jednostce. Na powitanie stwierdził, że spotkanie jest powtórzeniem zjazdu sprzed pół wieku, kiedy to po wyjściu z jednostki wojskowej w listopadzie , młodzi klerycy przyjechali do Matki Bożej na Jasną Górę, aby podziękować za szczęśliwie przebyte 725 dni w wojsku. Dzisiaj – mówił hieracha- spotykamy się na nowo przed obliczem Matki, aby podsumować swoje życie. I chociaż życie przemija to jednak zostaje coś, co jest w naszych sercach i w sercach tych wszystkich ludzi, z którymi spotykaliśmy się jako kapłani. Dlatego też niech ten jubileusz będzie miał ten szczególny wyraz – dodał na końcu ks. Tyrawa.

Następnie już w homilii nawiązał do ewangelicznej historii z Kany Galilejskiej. Bóg – mówił- wchodzi w nasze życie w każdej chwili. Czy jest łatwo rozpoznać owe znaki Bożej obecności? Gdy się patrzy z perspektywy długiego życia, intensywnego życia to się dostrzega wiele zdarzeń, które pozostają poza jakąkolwiek władzą człowieka. Są to różne zdarzenia. I te dobre i te złe - cierpienie, choroba, ale też cudowne wyzdrowienia. Żyjemy w świecie wyznacznym obecnością tak dobra jak i zła. Ludzie nie mają władzy nad złem. Tylko Bóg ma taką władzę. Bóg, który przez swoje swoje Zmartwychwstanie pokonał ostatecznie zło. Ale jest to rzeczywistość eschtologiczna. Dla nas tu i teraz pozostaje walka ze złem zgodnie z pawłową myślą – „Zło dobrem zwyciężaj”, która to myśl stała się maksymą życiową ks. Jerzego Popiełuszki. Zamordowany przez komunistów kapłan, był także z naszego grona, był także w wojsku, ale rok wcześniej w Bartoszycach – mówił do zgromadzonych bp Tyrawa i pytał- Dlaczego na tym świecie cierpi niewinny? Tylko Bóg może się o takiego człowieka upomnieć. I jest to dowód na Jego istnienie. Bo unicestwione życie nie upomina się o siebie. O siebie upominają się prawa fizyki. Życie się o siebie nie upomina i dlatego wolno z niego kpić. Dlatego mamy aborcję, eutanzaję, in vitro i te wszystkie zdarzenia kiedy człowiek ginie. Dlatego jest Bóg, który się upomina o sprawiedliwego. Umiejmy w prozie życia dostrzegać Boże znaki, które niech umacniają nas w działaniach, zgodnie z przytoczoną zasadą, by zło zwyciężać dobrem.

Historia wojskowej służby kleryków sięga lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku, kiedy po tzw. odwilży wznowiono represje wobec Kościoła. Przejawiało się to m.in. tym, że – pomimo ustaleń pomiędzy Episkopatem a rządem PRL - nadal powoływano do odbycia zasadniczej służby wojskowej kleryków z seminariów świeckich i zakonnych. W roku 1964 utworzono tak zwane kompanie kleryckie, w których poddawano ideologicznej presji młodych kandydatów do kapłaństwa. Kompanie te były zlokalizowane w Gdańsku, Opolu i Szczecinie-Podjuchach i były podporządkowane bezpośrednio Głównemu Zarządowi Politycznemu Wojska Polskiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Śmigiel: Bł. ks. Popiełuszko był sprawiedliwym pośród niesprawiedliwych

2019-10-20 15:26

xpb | Górsk | KAI

- Uderzony nie uderzył, okłamywany nie okłamał, a zdradzany nie zdradził – tak o bł. ks. Jerzym Popiełuszce mówił biskup toruński Wiesław Śmigiel podczas obchodów 35. rocznicy jego męczeńskiej śmierci.

Głos z Torunia

20 października w kościele w Górsku, nieopodal miejsca uprowadzenia bł. ks. Jerzego Popiełuszki, bp Wiesław Śmigiel przewodniczył Mszy św. o jego kanonizację oraz w intencji ojczyzny. Eucharystia sprawowana była z okazji 35. rocznicy śmierci bł. ks. Jerzego.

Zobacz zdjęcia: 35. rocznica śmierci bł. ks. Jerzego Popiełuszki

Podczas homilii bp Wiesław przypomniał, że bł. ks. Jerzy Popiełuszko był jednym z wielu, często bezimiennych, duchownych niezłomnych. Pociągał ludzi nie błyskotliwością czy wyszukanymi metodami kaznodziejskimi, lecz autentycznym, pełnym zaangażowania głoszeniem Ewangelii. Jego wierność stawała się tym, co zachwycało, pociągało i mobilizowało do działania zgodnego z nauczaniem Chrystusa.

Ksiądz Biskup nawiązując do słów ks. Józefa Tischnera, wypowiedzianych przy grobie bł. ks. Jerzego, podkreślił, że bł. ks. Popiełuszko miał w sobie tę moc ducha, która pozwoliła na to, by był sprawiedliwym pośród niesprawiedliwych, prawdomównym pośród kłamców.

- Bł. ks. Jerzy uświadamiał, że to od człowieka zależy co tworzy: dobro czy zło. I to od człowieka zależy jak odpowie na zło: złem czy dobrem. Jeśli człowiek na zło odpowiada złem to powiększa jeszcze dramat tego świata – mówił ksiądz biskup. Zaznaczył, że bł. ks. Jerzy nauczał nas, że człowiek ma w sobie taką wolność i taką moc, że gdy zrozumie i przyjmie słowa wzywające do zwyciężania zła dobrem, "uderzony nie uderzy, okłamywany nie okłamie, a zdradzany nie zdradzi."

Po Mszy św. w Centrum Edukacji Młodzieży w Górsku odbyło się przedstawienie o życiu i działalności bł. ks. Jerzego przygotowane przez uczniów Szkoły Podstawowej w Górsku.

Niedzielne uroczystości wpisują się w wojewódzkie obchody 35. rocznicy śmierci bł. ks. Jerzego, które rozpoczęły się już 17 października we Włocławku i Bydgoszczy.

W ramach toruńskich obchodów 20 października o godz. 18.00 w toruńskiej katedrze zostanie odprawiona Msza św. o kanonizację bł. ks. Popiełuszki, w której uczestniczyć będą przedstawiciele Solidarności, a po Mszy św. nastąpi uroczysty przemarsz pod pomnik bł. ks. Jerzego i złożenie kwiatów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem