Reklama

Niedziela Kielecka

Kluczewsko dołączyło do rodziny szkół papieskich

Niedziela kielecka 24/2019, str. 7

[ TEMATY ]

szkoła

Jan Paweł II

WD

Szkoła w Kluczewsku w stulecie istnienia przyjęła imię św. Jana Pawła II

Szkoła Podstawowa w Kluczewsku przyjęła 23 maja imię św. Jana Pawła II i otrzymała poświęcony przez bp. Jana Piotrowskiego sztandar szkoły. To dar i wielkie zadanie – mówili uczestniczący w uroczystościach szkolnych licznie zgromadzeni goście, wskazując na ogromny autorytet Jana Pawła II i wartości, jakie niósł swoim życiem. Teraz te wartości będą wytyczać drogę wychowawczą placówce w Kluczewsku. .

W uroczystościach wzięły też udział władze samorządowe z wójtem gminy Rafałem Pałką, radni, przedstawiciele władz województwa świętokrzyskiego i powiatu włoszczowskiego, księża z trenu dekanatu włoszczowskiego i okolicznych parafii.

– Nadanie Szkole Podstawowej imienia św. Jana Pawła II i poświęcenie sztandaru szkoły to wielkie wezwanie do wzajemnej współpracy wszystkich, aby wcielać w życie przesłanie św. Jana Pawła. Młodzież i dzieci są przyszłością świata. Są przyszłością narodu i Kościoła. Ale są nią w oparciu, o rodzinę, o Kościół, o naród cały. Rodzina bowiem jak nauczał papież w Masłowie w 1991 r. jest najpełniejszą wspólnotą z punktu widzenia więzi ludzkiej. Niech te wszystkie mądre słowa Świętego ubogacą wasze serca jak dobre ewangeliczne ziarno i niech całej społeczności i każdemu z was z osobna przyniosą obfite plony – mówił w czasie Mszy św. w kościele pw. Św. Wawrzyńca w Kluczewsku bp Jan Piotrowski do zgromadzonych uczniów, dyrekcji, wychowawców i rodziców. Mszę św. wraz z nim koncelebrowali ks. Wiesław Chęcina i ks. Mirosław Cisowski.

Reklama

Biskup podkreślał, że „Bóg nigdy nie ma innego spojrzenia na człowieka, jak tylko to pełne miłości”. Z taką troską odnosił się Pan Jezus do dzieci, jakie dobre i kochające matki przynosiły do Niego, aby je pobłogosławił. Niestety zarówno w tamtych czasach jak i dzisiaj jest tyle sytuacji, w których dzieci nie mają dostępu do Jezusa i Jego miłości. Tą przeszkodą są w wielu miejscach: wojny, brak szkoły, dzieci żołnierze, patologie rodzinne i doznane zgorszenia. Dziś podczas tej uroczystości realizuje się poniekąd Jezusowe pragnienie „Pozwólcie dzieciom przychodzić do mnie i nie przeszkadzajcie im”. Świadomi planu wychowawczego, który jednocześnie obejmuje duszę i ciało, modlimy się o dojrzałe owoce wychowania dzieci i młodzieży w Szkole Podstawowej, która otrzyma imię św. Jana Pawła II – powiedział bp Jan. Wskazywał na wartości, jakie przyświecały życiu św. Jana Pawła II. Teraz one będą wyznaczały kierunek drogi, jaką podążać ma Szkoła Podstawowa w Kluczewsku – tłumaczył biskup.

– Ktokolwiek dorosły przekroczy próg tej szkoły niech będzie zwiastunem wyłącznie radosnej nowiny. Tą dobrą nowiną dla uczniów niech będzie prawda, szacunek, mądrość i dobro, kompetencje, pomoc i zaufanie. Te wartości są ogólnoludzkie i nikt nie ma prawa ich kwestionować, ale ich koroną mus być ewangeliczna miłość, której od nas oczekuje Jezus.

W tracie Mszy św. bp Jan poświęcił nowy sztandar Szkoły Podstawowej im. Św. Jana Pawła II. Szandar z wizerunkiem Patrona szkoły przyjęła młodzież i dzieci od dyrektor Ireny Orzechowskiej, ślubując otaczać go należną czcią i godnie reprezentować szkołę. Sztandar udekorowany został symbolicznymi gwoździami, które zostały wbite przez zaproszonych gości. Na placu szkolnym odsłonięto głaz upamiętniający osobę Jana Pawła II na okoliczność nadania szkole imienia.

Reklama

Pomysł nadania imienia szkole w Kluczewsku dojrzewał od dłuższego czasu. Uczniowie z wychowawcami podejmowali wspólne dyskusje nad wyborem patrona. Na podstawie przeprowadzonych ankiet najwięcej głosów otrzymał św. Jan Paweł II. Ten wybór potwierdziła rada pedagogiczna 6 listopada 2017 r. Stosowaną uchwałę przyjęła w bieżącym roku Rada Gminy Kluczewsko. Dyrektor Szkoły Podstawowej Irena Orzechowska zapewniała, że działania wychowawcze szkoły, która przyjęła zaszczytne imię będą opierały się na wartościach prezentowanych w życiu Patrona szkoły. Ojciec Święty to doskonały autorytet i wzór do naśladowania. – Chcemy, aby nasi wychowankowie mogli zawsze powoływać się na kogoś, kto najwyższej cenił dobro – powiedziała w czasie uroczystości. Uczniowie zaprezentowali okolicznościowy program artystyczny dedykowany swojemu patronowi i wykonali utwór muzyczny, do którego słowa napisał jeden z rodziców. Specjalną prezentację, przybliżającą nauczanie papieskie, przygotowało grono pedagogiczne. Gratulacje i życzenia dyrekcji, nauczycielom i uczniom przekazali m.in. Katarzyna Nowacka – świętokrzyska wicekurator oświaty. Podkreśliła, że uroczystość ta utwierdza tożsamość szkoły. Zaznaczyła, że Jan Paweł II reprezentował szereg wartości, które są bardzo ważne w edukacji: odpowiedzialność, dobro, piękno, radość. Będą one podstawą do organizowania przez pedagogów tej placówki drogi wychowawczej – mówiła wicekurator. Wiktor Kowalski – doradca wojewody świętokrzyskiego Agaty Wojtyszek odczytał okolicznościowy list. Oprócz pamiątkowych grawertonów szkoła otrzymała relikwie św. Jana Pawła II oraz jego portret od wójta gminy. Od następnego roku 23 maja będzie Dniem Patrona Szkoły w Kluczewsku.

2019-06-12 09:02

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Lot tysięcy gołębi na cześć Jana Pawła II

2020-08-07 12:57

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

Adobe Stock

Europejscy gołębiarze postanowili uczcić 100. rocznicę urodzin św. Jana Pawła II. 6 sierpnia ze wzgórza Castel Gandolfo zostało wypuszczonych w niebo tysiące gołębi dalekodystansowych.

Cała akcja to inicjatywa Klubu Hodowców Gołębi Dalekodystansowych „Maratończyk” Wadowice. Z rodzinnego miasta Karola Wojtyły do Watykanu zawieziono 1411 gołębi z całej Polski (w tym także 44 gołębie ze Słowacji).

6 sierpnia ze wzgórza w Castel Gandolfo, gdzie znajduje się letnia rezydencja papieska, w jednym momencie w niebo wypuszczonych zostało tysiące gołębi, nie tylko z Polski i Słowacji, ale również z Węgier, Albanii, Rumunii i Włoch. Ptaki rozleciały się po całej Europie, aby dotrzeć do swoich domów. W ten symboliczny sposób, gołębiarze z sześciu krajów europejskich chcą uczcić setną rocznicę urodzin św. Jana Pawła II.

Wadowiccy hodowcy spodziewają się, że pierwsze gołębie powrócą do Polski już w ten weekend.

CZYTAJ DALEJ

Święta Edyta Stein

Niedziela szczecińsko-kamieńska 44/2002

[ TEMATY ]

Edyta Stein

Towarzystwo im. Edyty Stein

Edyta Stein jako wykładowca, 1931 r.

Św. Edyta Stein (Teresa Benedykta od Krzyża; 1891-1942), Żydówka, nawrócona na katolicyzm, filozof, karmelitanka, męczennica. Urodzona we Wrocławiu była najmłodszym z jedanaściorga dzieci w gorliwej i praktykującej rodzinie żydowskiej. Od wczesnego dzieciństwa była żądna wiedzy. Na uniwersytetach we Wrocławiu, Getyndze i Fryburgu studiowała psychologię, historię i literaturę niemiecką, a przede wszystkim filozofię. Była uczennicą, a później asystentką filozofa Edmunda Husserla, przyjaźniła się m.in. z Martinem Heideggerem i Romanem Ingardenem. Przez wiele lat jako filozof i uczona wierzyła tylko rozumowi i uważała się za ateistkę. W okresie studiów wśród jej przyjaciół byli głęboko wierzący chrześcijanie, którzy swoim życiem intrygowali Edytę. Fascynowała ją żarliwa modlitwa, którą obserwowała, odwiedzając kościoły katolickie. Latem 1921 r. po przeczytaniu Twierdzy wewnętrznej - autobiografii św. Teresy z Avila poszła prosić proboszcza o chrzest św. Otrzymała go 1 stycznia 1922 r., miała wówczas 31 lat i pragnęła wstąpić do zakonu, ale za radą kierownika duchowego odłożyła tę decyzję. Przez kolejnych 11 lat była nauczycielką i działaczką społeczną. W całej Europie głosiła odczyty o potrzebie odnowy społeczeństwa i państwa, o powołaniu i roli kobiety, pokoju i godności ludzkiej. W dalszym ciągu zajmowała się też pracą naukową. Już kiedy dowiedziała się, że nie może pracować nadal w Niemieckim Instytucie Pedagogicznym w Monastyrze z powodów rasowych, oznajmiła: "Doznałam niemal ulgi, że oto powszechny los Żydów spotkał i mnie...". Dopiero w 1933 r. wstąpiła wraz z siostrą Różą do klasztoru Karmelitanek w Kolonii. Pożegnanie z matką - gorliwą i religijną Żydówką było dla Edyty bardzo trudnym doświadczeniem. Oto jak wspomina dzień, w którym opuściła dom rodzinny, by udać się do klasztoru: "Nie mogła mnie ogarnąć radość. Zbyt straszne było to, co leżało za mną. Ale byłam głęboko uspokojona - w przystani Bożej woli". Po nawróceniu i przyjęciu chrztu św. odnalazła też na nowo swoją tożsamość żydowską i była dumna z tego, że jest blisko Chrystusa nie tylko przez wiarę, ale i ze względu na więzy krwi: "Rozmawiałam ze Zbawicielem i powiedziałam Mu, że wiem, iż to Jego Krzyż zostaje teraz włożony na naród żydowski. Ogół tego nie rozumie, ale ci, co rozumieją, ci muszą w imieniu wszystkich z gotowością wziąć go na siebie. Chcę to uczynić, niech mi tylko wskaże jak. Gdy nabożeństwo się skończyło, miałam wewnętrzną pewność, że zostałam wysłuchana". W kwietniu 1938 r. złożyła śluby wieczyste, a w grudniu tego roku, po pogromach żydowskich w Niemczech, wyjechała z Kolonii do holenderskiego Karmelu w Echt. Praca naukowa i obszerna korespondencja - duchowe kierownictwo przepełniało jej życie. W 1942 r. Niemcy aresztowali w Holandii m.in. wielu katolików pochodzenia żydowskiego. Wśród aresztowanych znalazła się Edyta Stein i jej siostra. Jeszcze na kilka dni przed śmiercią, nie chcąc korzystać z tego, że została ochrzczona, odrzuciła szansę uratowania i pragnęła umrzeć razem z innymi Żydami.
7 sierpnia obie siostry trafiły do Oświęcimia, gdzie 9 lub 10 sierpnia poniosły śmierć w komorze gazowej. Edyta gotowa na śmierć mówiła do swej siostry Róży: "Chodź, idziemy za nasz naród". Wiedziała, że aby wypełnić powołanie, często trzeba ponieść ofiarę, a mimo to wskazywała: "Przede wszystkim modlić się o poznanie właściwej drogi; kiedy się ją dostrzeże, iść bez oporów za natchnieniem łaski. Kto tak postępuje i trwa cierpliwe, nie może powiedzieć, że jego wysiłki są daremne. Nie trzeba tylko Bogu wyznaczać terminów".
Błogosławioną ogłosił ją Jan Paweł II podczas swej podróży do Niemiec 1 maja 1987 r. w Kolonii, a świętą - 11 października 1998 r. w Rzymie. Jej wspomnienie liturgiczne przypada 9 sierpnia. Podczas kanonizacji Ojciec Święty nazwał Edytę Stein "wybitną córką Izraela i córką Kościoła". "Od tej chwili, wspominając nową świętą każdego roku, nie możemy nie pamiętać jednocześnie o Szoah, o tym okrutnym planie zagłady narodu, o planie, którego ofiarą padły miliony braci i sióstr Żydów" - mówił Papież w homilii. Ale przede wszystkim podkreślił: "Siostra Teresa Benedykta od Krzyża mówi nam wszystkim: Nie uznawajcie za prawdę niczego, co jest wyzute z miłości. I nie uznawajcie za miłość niczego, co jest wyzute z prawdy! Jedno bez drugiego staje się niszczycielskim kłamstwem".

CZYTAJ DALEJ

Jest Matką ufności i zawierzenia

2020-08-09 22:30

o. F. Salezy Nowak OFM / Biuro Prasowe Sanktuarium

W niedzielę 9 sierpnia w Kalwarii Zebrzydowskiej rozpoczął się tygodniowy odpust ku czci Wniebowzięcia NMP. Uroczystość rozpoczęła odprawiona w bazylice Eucharystia, której przewodniczył o. Gwidon Hensel OFM Wikariusz Prowincji OO. Bernardynów. Po Mszy św. wierni modlili się na dróżkach, uczestnicząc w Procesji Boleści Maryi.

Podczas celebracji ojciec Gwidon wygłosił homilię do zgromadzonych pielgrzymów. - Przychodzimy tutaj nie tylko po to, by wyrazić naszą cześć Maryi, nie tylko po to, by świętować, ale właśnie po to, by zanurzyć się w rezerwuarze łaski i miłosierdzia. Przychodzimy z całym ciężarem i bagażem naszej codzienności i grzechów, naszej niedoskonałości i słabości. Ten bagaż przynosimy tutaj, na Kalwarię, na tę szczególną górę, aby doznać i doświadczyć odnowienia łaski i mocy chrztu.

Kaznodzieja przywołał wydarzenie z życia Eliasza, o którym mowa w pierwszym czytaniu. - Prorok przychodzi w doświadczeniu swojej bezsilności, i staje wobec Boga, który nie objawia się w strasznych zjawiskach swojej mocy i potęgi, ale w swojej łagodności, w łagodnym szmerze. Bóg chce na tej górze objawić się w łagodnym szmerze Ducha Świętego, który przychodzi w naszej modlitwie, ale przede wszystkim w sakramentach.

Następnie odwołał się do fragmentu z Ewangelii: - Ewangelia pokazuje uczniów w godzinie słabości, którą w jakiś sposób prowokuje sam Mistrz, wysyłając ich wieczorem na jezioro (…) Jesteśmy tutaj po to, by jak Piotr usłyszeć na nowo słowa Jezusa: Przyjdź! Przyjdź po falach i odmętach.

Mówił, że pójście w stronę Mistrza wymaga odwagi ze strony uczniów. - Dziś wyruszymy z procesją współcierpienia. Chcemy pójść za Tą, która nigdy nie zwątpiła, chcemy pójść pod krzyż Chrystusa, przez dni i godziny samotności, przez doświadczenie zmartwychwstania, ale też doświadczenie rodzącego się Kościoła.

Ojciec Gwidon zwracał uwagę, że Maryja jest matką ufności i zawierzenia, dlatego chętnie idziemy za Nią, ponieważ nie zawahała się odpowiedzieć na wezwanie woli Bożej.

Kapłan przypomniał słowa zawierzenia Maryi, które towarzyszyły Polakom od ślubów Jana Kazimierza przez Śluby Jasnogórskie. Stwierdził, że wymagają one wierności ze strony składających przyrzeczenia. - Przypominamy sobie te słowa, bo one są drogą, którą musimy przejść, aby także dziś wobec burz i przeciwności przetrwać opierając się na ramieniu Tej, która pod krzyżem Chrystusa podtrzymywała cały Kościół w chwili zwątpienia i słabości.

Zakonnik zachęcał do bezgranicznego zaufania Maryi, która jest przewodniczką w oddaniu się Bogu. - Przychodzimy tutaj, by się modlić, by w tym modlitewnym trwaniu z Matką otworzyć się na Bożą siłę, na Jego tajemnicze, przemieniające działanie. Z prostotą i wytrwałością pielgrzyma niech nas prowadzi Ta, która tutaj króluje, uzdrawia i pociesza – zakończył kaznodzieja.

Po Mszy św. wierni modlili się w czasie Procesji Boleści NMP. Podczas drogi wysłuchali kazań opartych o nauczanie zawarte w Katechizmie Kościoła Katolickiego, a mówiące o Eucharystii jako źródle i szczycie życia chrześcijańskiego. Procesję zakończyły nieszpory przy Domku Matki Bożej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję