Reklama

Mała Dukla, wielki zaszczyt

2019-06-12 09:02

Ks. Tadeusz Biały
Edycja przemyska 24/2019, str. 4-5

Archiwum A. Józefczyk i ks. K. Kaczor
Powitanie na lotnisku w Targowiskach-Łężanach

W połowie 1995 roku było już wiadome, że w dniach 9-10 czerwca 1997 roku Ojciec Święty Jan Paweł II odwiedzi Duklę i Krosno, by dokonać kanonizacji bł. Jana – wybitnego duklanina. Perspektywa przyjazdu Papieża była przedmiotem żywych rozmów mieszkańców Podkarpacia, a zwłaszcza wiernych diecezji przemyskiej

Rozmowy odbywały się nie tylko w kręgach kościelnych czy w środowisku władz samorządowych, ale przenosiły się także do rodzin i do szkół czy innych przestrzeni publicznych. Osobiście byłem świadkiem ciekawej rozmowy w jednym z przemyskich sklepików. Dołączyłem do kilku osób stojących w kolejce i rozmowa zeszła na temat pielgrzymki Papieża do Krosna i Dukli. Pamiętam dokładnie wypowiedź mężczyzny, który ze wzruszeniem powiedział do mnie: „Proszę księdza, taka mała Dukla dostąpi tak wielkiego zaszczytu, że gościć będzie Ojca Świętego; następca św. Piotra postawi swoje stopy na dukielskiej ziemi”. Poruszony jego słowami dopowiedziałem tylko, że tego wieczoru, gdy Jan Paweł II zagości w Dukli – my z młodzieżą będziemy czuwać na płycie krośnieńskiego lotniska, gdzie następnego dnia Ojciec Święty odprawi Mszę św. kanonizacyjną.

Zwiastun Dobrej Nowiny

Po zakupach udałem się do domu, choć muszę przyznać, że echo sklepowej rozmowy było we mnie tak głośne, że coraz bardziej uświadamiało mi doniosłość czekających nas wydarzeń wiary w Dukli i w Krośnie, że zbliżają się swego rodzaju dni mesjańskie, bo przecież Namiestnik Chrystusowy postawi swoje stopy na podkarpackiej ziemi jako zwiastun Ewangelii i jej żywy świadek. W mieszkaniu natychmiast otworzyłem Biblię. Sięgnąłem do Izajaszowych tekstów zapowiadających przyjście Pana Jezusa na ziemię. Czytając je, natknąłem się między innymi na ten fragment: „O jak są pełne wdzięku na górach nogi zwiastuna radosnej nowiny, który ogłasza pokój, zwiastuje szczęście, który obwieszcza zbawienie” (Iz 52,7). W tej samej chwili pomyślałem, że skoro Jan Paweł II stanie na dukielskiej i krośnieńskiej ziemi jako świadek Ewangelii, to ta szlachetna misja upoważnia, aby i do niego odnieść słowa proroka Izajasza: „Jak piękne są stopy zwiastuna radosnej nowiny”.

Noc Czuwania

W taki oto sposób zrodziło się hasło planowanego czuwania modlitewnego na krośnieńskim lotnisku w wigilię wizyty Ojca Świętego (z 9 na 10 czerwca 1997). Owo hasło wyznaczało nam duchową i logistyczną drogę w kierunku modlitewnej nocy w Krośnie. Do młodych kochających muzykę i śpiew skierowaliśmy zaproszenie, aby zechcieli dołączyć do tworzącego się chóru młodzieżowego, mającego animować czuwanie. Pan Bóg pobłogosławił tej inicjatywie, o czym świadczy fakt, że na pierwsze zgrupowanie formacyjno-muzyczne w Przemyślu stawiło się ponad 100 osób (23 listopada 1996 r. – sobota przed uroczystością Chrystusa Króla). Drugi krok postawiliśmy w pierwszym tygodniu ferii zimowych (styczeń 1997). Na warsztaty Diakonii Muzycznej do Ośrodka KSM „Nadzieja” na Wybrzeżu k. Dubiecka przybyło ponad 200 dziewcząt i chłopców. W takim składzie – duchowo i muzycznie – szliśmy z coraz głębszą dynamiką w kierunku nocy czuwania, która zgromadziła kilkadziesiąt tysięcy wiernych. Ta święta noc uświęciła nas – usposobiła na spotkanie z Papieżem.

Reklama

Na wartościach

Rankiem papamobil z Janem Pawłem II na pokładzie wjechał na płytę lotniska. Papieski samochód wprost tonął w morzu barwnych chorągiewek i transparentów przy akompaniamencie śpiewanej przez Diakonię Muzyczną i rzesze pielgrzymów piosenki pt. „To mój Pan, wiele mi uczynił”. Po zakończonej Mszy św. Gość z Rzymu zauważył młodych i zwrócił się do nich w następujących słowach: „Pozdrawiam młodzież, która tej nocy czuwała na modlitwie. Nie widać po nich, żeby się im chciało spać. Odpowiadając na harcerskie Czuwaj (harcerze trzymali transparent z napisem „czuwaj”), mówię wszystkim: Czuwajcie”. W tym lakonicznym pozdrowieniu Ojciec Święty przekazał nam bardzo wymagające przesłanie, zdefiniowane przez słowo „czuwajcie”. Warto podkreślić, że słowo „czuwaj” było przez niego często przywoływane, zwłaszcza podczas spotkań z młodzieżą. Przykładem jest tu pamiętny Apel na Jasnej Górze (8 czerwca 1983).

Dla głębszego odczytania przesłania z Krosna, trzeba przywołać przynajmniej fragment owej jasnogórskiej refleksji: „Czuwam, to znaczy także: czuję się odpowiedzialny za to wielkie dziedzictwo, któremu na imię Polska. To imię nas wszystkich określa. To imię nas wszystkich zobowiązuje. To imię nas wszystkich kosztuje”.

Oto ważne tożsamościowe i patriotyczne drogowskazy w kierunku wolnej Polski budowanej na fundamencie wartości chrześcijańskich. Jakże twórczo korespondują z nimi wskazania nakreślone podczas homilii w Krośnie: „Niech z ust polskiego rolnika nie znika to piękne pozdrowienie «Szczęść Boże!” i «Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!”. Pozdrawiajcie się tymi słowami, przekazując w ten sposób najlepsze życzenia bliźnim”. Z kolei te słowa odczytujemy jako zaproszenie do bycia świadkami Ewangelii przez publiczne wyznawanie wiary w chrześcijańskim pozdrowieniu i do stawania się budowniczymi przyjaznych relacji pomiędzy ludźmi.

Świadkowie Ewangelii

Od ładnych paru lat z grupą osób eklezjalnie zaangażowanych pielęgnujemy ideę chrześcijańskiego pozdrawiania ludzi spotykanych w różnych miejscach publicznych, jak choćby na ulicy. Tą ideą chcemy zarazić jak największą liczbę katolików, tym bardziej że spotykani przechodnie bardzo życzliwie reagują na chrześcijańskie pozdrowienie i równie serdecznie je odwzajemniają. Taka ewangelizacja uliczna jest konkretną realizacją krośnieńskiego przesłania Jana Pawła II. Stajemy się bowiem świadkami Ewangelii w świecie i – rzec można – chrześcijańską postawą śpiewamy Panu nową pieśń. Podobnie jak czyni to na swój sposób Diakonia Muzyczna Archidiecezji Przemyskiej, która jest żywym owocem Pielgrzymki Ojca Świętego do Krosna. Obecnie Diakonia liczy ponad 100 osób, a posługę ewangelizacyjną podejmują w niej kolejne pokolenia młodych. W ostatnich latach – co bardzo cieszy – do Diakonii Muzycznej dołączają, już ze swoimi dziećmi, także ci, którzy śpiewali podczas nocy czuwania w Krośnie.

A mała Dukla, która 9 czerwca 1997 roku dostąpiła tak wielkiego zaszczytu, kolejny raz zaświadczyła o swojej gościnności i z ewangeliczną dumą wraz z okolicznymi parafiami – w mocy Bożego Ducha – pełniła zaszczytną funkcję gospodarza tegorocznego międzynarodowego Spotkania Młodych Archidiecezji Przemyskiej (12-14 kwietnia 2019). Przywołane spotkania, inicjatywy i wydarzenia wiary sprzed 22 lat i z ostatnich tygodni niech nas przynaglają do „bycia chrześcijaninem naprawdę” – aby i nasze stopy były pięknymi zwiastunami radosnej nowiny o Jezusie Chrystusie, który jest najpiękniejszym sposobem na życie.

Tagi:
Jan Paweł II Dukla

Wspomnienie św. Jana Pawła II w jego watykańskiej Bazylice

2019-10-22 16:47

Włodzimierz Rędzioch

Tego roku, 22 października w Kościele obchodzone jest już po raz piąty święto liturgiczne św. Jana Pawła II. Dlatego szczególnie uroczysty charakter miała Msza św. odprawiona w tym dniu na grobie Świętego w Bazylice Watykańskiej.

Włodzimierz Rędzioch

Przewodniczył jej kard. Stanisław Ryłko, emerytowany przewodniczący Papieskiej Rady ds. Świeckich, archiprezbiter bazyliki Matki Bożej Większej a zarazem Przewodniczący Rady Administracyjnej Fundacji Jana Pawła II. Koncelebrowało kilkudziesięciu kapłanów pracujących w Watykanie i w Rzymie a wśród nich kard. Konrad Krajewski. Kaplica św. Sebastiana, w której znajdują się doczesne szczątki Karola Wojtyły była szczelnie wypełniona pielgrzymami, wśród których widoczni byli członkowie Zakonu Rycerzy Jana Pawła II w swych charakterystycznych stojach – czarnych mantullach z żółtym obszyciem i herbem Jana Pawła II.

Oto tekst homilii kard. Stanisława Ryłki.

Święty Jan Paweł II: dar i zadanie...

1. Pomimo upływu lat, osoba Św. Jana Pawła II nie przestaje ludzi fascynować. Jan Paweł II żyje w sercach ludzi i w ich wdzięcznej pamięci... Świadczą o tym tak liczni pielgrzymi, którzy klękają przy ołtarzu Jego relikwii w głębokim rozmodleniu... Można powiedzieć, i przy ołtarzu jego relikwii, trwa bez końca ta jedyna w swoim rodzaju audiencja papieska Św. Jana Pawła II... To jest cecha charakterystyczna Świętych: oni żyją... Po odejściu do domu Ojca, staja się jeszcze bardziej obecni dla nas, niż za życia...

W perspektywie przyszłorocznych obchodów 100-lecia urodzin naszego wielkiego rodaka, powraca pytanie podstawowe: kim właściwie był Św. Jan Paweł II dla Kościoła, dla świata, dla Polski, dla każdego z nas... Obok Jana Pawła II nie mona przejść obojętnie...

Jan Paweł II to przede wszystkim człowiek niezłomnej wiary... Homo Dei

Boży człowiek... Człowiek wielkiej modlitwy i kontemplacji, mistyk cały zanurzony w Bogu... Gdy się modlił, gdy odprawiał Mszę Św., gdy przesuwał paciorki różańca, przenosił się w inny, Boży wymiar. I to się czuło!... Wielu ludzi nawracało się, widząc Go zatopionego w modlitwie...

Jan Paweł II to również człowiek wielkiego czynu, niezmordowany pielgrzym Ewangelii, który przemierzył wzdłuż i wszerz wszystkie kontynenty. “Otwórzcie drzwi Chrystusowi! Nie bójcie się! Chrystus wie co jest w człowieku! ...“ To by! podstawowy program duszpasterski jego długiego, bo prawie 27 letniego pontyfikatu,.. Nie oszczędzał się... Umiał być cały dla Boga i cały dla ludzi... Odbył 104 podróże apostolskie do 135 krajów na wszystkich kontynentach... Wygłosił ponad 3.000 przemówień... Przemierzył około półtora miliona kilometrów... Wiele milionów ludzi miało okazję spotkać Go osobiście i słuchać jego słów wypowiadanych w ich własnym języku... Był autorem 14 encyklik i 14 posynodalnych adhortacji apostolskich ... Sam zwołał 15 Synodów Biskupów..

Jan Paweł II jak Dobry Samarytanin, pochylał się z miłością nad bolesnymi ranami współczesnej ludzkości... Stawał sic głosem tych, którzy nie mają głosu, upominał się o prawa do godności i do wolności tych, którzy tych praw byli pozbawieni. To dzięki niemu, Europa zaczęła znowu oddychać obydwoma płucami na Zachodzie i na Wschodzie... Jan Paweł II to prawdziwy prorok naszych czasów: odważnie upominał się o respektowanie praw ludzkich, ale także - i przede wszystkim - praw Boskich w świecie... Jak każdy prorok, Jan Paweł II był dla wielu środowisk niewygodny, gdyż nie bal się głosić prawdy... Dlatego w pamiętnym roku 1981 dosięgła Go na Placu w. Piotra kula zamachowca...

I wreszcie: Jan Paweł II to wielki Apostoł Bożego miłosierdzia... Głoszenie światu Boga bogatego w miłosierdzie, było linią przewodnią całego jego Pontyfikatu... To nie był przypadek, i powrócił do domu Ojca w wigilię Uroczystości Bożego Miłosierdzia w 2005 roku, a jego beatyfikacja i kanonizacja miała miejsce dokładnie w Święto Bożego Miłosierdzia. To On, w łagiewnickim Sanktuarium Jezusa miłosiernego w roku 2002 zawierzył świat Bożemu miłosierdziu, a słowa tego zawierzenia w dzisiejszej sytuacji - gdy świat przeżywa tak głęboki kryzys - nabierają szczególnej wymowy. Słabnącym już wówczas głosem Papież mówił: “Boże Ojcze miłosierny /…/ Tobie zawierzamy dziś losy wiata i każdego człowieka. Pochyl sic nad nami grzesznymi, ulecz naszą słabość, przezwycięż wszelkie zło, pozwól wszystkim mieszkańcom ziemi doświadczyć twojego miłosierdzia, aby w Tobie Trójjedyny Boże, zawsze odnajdywali źródło nadziei... Ojcze przedwieczny, dla bolesnej męki i zmartwychwstania Twojego Syna, miej miłosierdzie dla nas i całego świata...”

Jan Paweł II - wielki świadek nadziei w świecie, który coraz bardziej nadzieję traci...

2. Jak wielkie bogactwo kryje w sobie osoba i dzieło św. Jana Pawła II!... On był i jest do dzisiaj wielkim darem dla Kościoła, dla świata, a w szczególny sposób dla nas - Jego rodaków, dla Polski.. Jako Polacy, musimy się czuć coraz bardziej odpowiedzialni za to wielkie dziedzictwo duchowe, jakie nam zostawił… Jesteśmy Jego dłużnikami!

Jan Paweł II darzył swoją Ojczyznę i swych Rodaków wielką miłością i dlatego stawiał przed nami wysokie wymagania... Wiele się po swoich rodakach spodziewał... Uczył nas cierpliwie, iż bez Chrystusa człowiek nie jest w stanie zrozumieć siebie... Że tylko w Chrystusie człowiek może osiągnąć pełnię życia... Pisał w swojej pierwszej encyklice “Redemptor hominis”: “Człowiek, który chce zrozumieć siebie do końca - nie wedle jakichś tylko doraźnych, częściowych, czasem powierzchownych, a nawet pozornych kryteriów i miar swojej własnej istoty - musi ze swoim niepokojem, niepewnością, a także słabością i grzesznością, ze swoim życiem i śmiercią, przybliżyć się do Chrystusa. Musi niejako w Niego wejść, z sobą samym, musi sobie przyswoić, zasymilować cała rzeczywistość Wcielenia i Odkupienia, aby siebie odnaleźć....” (n. 10). Uczył nas przestrzegać Bożych przykazań, pokazując, iż nie są one ograniczeniem ludzkiej wolności, ale - wręcz przeciwnie - stanowią najpewniejszą drogę do jej pełni... Są też drogą do pełnego i dojrzałego człowieczeństwa... Uczył nas okrywać niezastąpioną wartość i piękno rodziny chrześcijańskiej, zbudowanej na nierozerwalnym małżeństwie mężczyzny i kobiety... “Przyszłość ludzkości przechodzi poprzez rodzinę...” (Familiaris consortio, n.76) - podkreślał z naciskiem... Papież Franciszek we Mszy Św. Kanonizacyjnej nazwał Go “Papieżem rodziny”... Nawoływał do obrony życia od poczęcia do naturalnej śmierci...

Jan Paweł II uczył nas właściwego korzystania z daru wolności. Przewodnikiem wolności jest prawe i wrażliwe sumienie. Bez sumienia wolność jest bowiem ślepa, łatwo błądzi, obraca sic przeciw człowiekowi... Uczył nas trudnej sztuki wyboru pomiędzy dobrem i ziem... Mówił: “Polska woła nade wszystko o ludzi sumienia! Być człowiekiem sumienia, to znaczy przede wszystkim w każdej sytuacji swojego sumienia słuchać i jego głosu w sobie nie zagłuszać, choć jest on nie raz trudny i wymagający; to znaczy angażować się w dobro i pomnażając je w sobie i wokół siebie, a także nie godzić się nigdy na zło, w myśl słów św. Pawła: “Nie daj sic zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj!” (Rz 12,2 1). /…/ to znaczy także /…/ nie zamykać oczu na biedy i potrzeby bliźnich, w duchu ewangelicznej so1idarności: “Jeden drugiego brzemiona noście...” (Gal 6,2)...” (Homilia w Skoczowie, 1994)

Jakże wielkie jest bogactwo tego duchowego dziedzictwa, jakie Św. Jan Paweł II nam zostawił! Jego osoba i jego pontyfikat są dla nas dzisiaj nie tylko darem - ale także wielkim wyzwaniem i pilnym zadaniem... Nie wystarczy Jana Pawła II podziwiać! To za mało! Mamy przede wszystkim Jego nauczanie poznawać i wprowadzać je w czyn... Stulecie urodzin Ojca Świętego Jana Pawła II - jakie będziemy świętować w przyszłym roku - to wielkie wezwanie do podjęcia tego ważnego zadania!

Święty Janie Pawle II - Patronie i obrońco wiary w naszych trudnych czasach - módl się za nami!... Ojcze Święty, błogosław nam! Amen...

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Pan Bóg dodaje sił

2019-10-23 19:38

Agata Pieszko

Życie to sztuka wyboru. Niejednokrotnie nasze decyzje wiążą się z wielką odpowiedzialnością. Wtedy stajemy w obliczu wyzwania. Zastanawiamy się, co będzie lepsze, co bardziej wymagające, a co słuszne. O podejmowaniu wyborów i owocach ważnych decyzji opowiadają Anna i Leszek Gerste ze wspólnoty Equipes Notre-Dame.

Agata Pieszko

Początki

Oboje studiowali na Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu, jednak przez 4 lata się nie spotkali. Oboje trafili także do Duszpasterstwa Akademickiego „Stygmatyk”, ale i tam było im nie po drodze. Poznali się na kajakach, a potem, jak mówi Leszek, przyszedł czas „najbardziej drętwej randki stulecia” z regulowaniem płatności za wyjazd w tle. – Byłem bardzo zestresowany, bo tak bardzo mi zależało. Po czasie zauważyłem jednak, że Ania grawituje ku mnie i tak jest też w drugą stronę. Na zakończenie wakacji pojechaliśmy z duszpasterstwem do Białego Dunajca. Wybraliśmy się we dwoje w góry i na Czerwonych Wierchach stwierdziliśmy, że cały świat mógłby się skończyć, a my moglibyśmy tam trwać. Byliśmy wtedy zupełnie sami – wspomina Leszek. Ani świat, ani Czerwone Wierchy nie przestały istnieć, za to Anna i Leszek trwają razem w małżeństwie już od 11 lat, w tym 8 we wspólnocie.

Czas decyzji

Anna i Leszek przyjęli 25 maja 2019 r. posługę odpowiedzialnych za Region III wspólnoty END. Teraz czuwają nad członkami ruchu z całego południa Polski od Łańcuta do Polkowic oraz nad ekipami ze Słowacji i Czech. Stało się to w Sanktuarium Matki Bożej Królowej Rodzin podczas dorocznej pielgrzymki ruchu END do Wambierzyc. Jak sami mówią, przed przyjęciem odpowiedzialności mieli przygotowany szereg argumentów, dzięki którym mogliby odmówić. Poczuli jednak, że odmowa będzie nieuczciwa wobec wspólnoty i Pana Boga. Nowym zadaniem Anny i Leszka jest pomoc parom poszczególnych sektorów ruchu duchowości małżeńskiej w wymianie doświadczeń między sobą. – Nie jesteśmy na froncie, tylko bardziej w sztabie. Organizujemy rekolekcje, sesje formacyjne dla małżeństw, które już pełnią posługi. Służymy, pomagając innym służyć. Jesteśmy po to, żeby między sektorami była łączność i relacja – tłumaczą. Anna pracuje w administracji. Zajmuje się budżetowaniem, controllingiem, rozliczeniami i projektami unijnymi, natomiast Leszek jest pracownikiem infolinii bankowej, a zatem doskonale zorganizowana Anna oraz umiejący wysłuchać i doradzić Leszek to kandydaci idealni do pełnienia tej posługi. Małżeństwo stwierdza jednak, że to nie wystarcza, ponieważ podejmując ją, muszą stawiać czoła zadaniom, o których wcześniej nie mieli pojęcia. Spotkania z biskupem, kapłanami, wystąpienia publiczne… Anna podzieliła się tym, że lubi mieć wszystko pod kontrolą i nieraz ciężko jej zawierzyć coś Panu Bogu, ale razem z mężem zrobiła tak podczas pierwszych głoszonych rekolekcji. Okazało się, że były one wspaniałym doświadczeniem zarówno dla nich, jak i dla uczestników. To pokazało Annie i Leszkowi, że „Pan Bóg nie powołuje zdolnych, a uzdalnia powołanych”.

Dlaczego warto być we wspólnocie?

Anna i Leszek zgodnie podkreślają wartość wspólnoty: – Jedną zapałkę łatwo złamać, a wiele już nie. Żyjemy w świecie, który ma różne wartości, a wspólnota to miejsce, w którym możemy się umacniać, dzielić swoimi przeżyciami, owocować. Przygotowując się do kolejnego spotkania, stajemy w prawdzie, czy jesteśmy blisko Pana Boga, czy jesteśmy blisko siebie. We wspólnocie dzielimy się tym, czy udało nam się pomodlić, przeczytać Słowo Boże i jak mamy kolejny raz powiedzieć, że coś nam nie wyszło, tym bardziej dokładamy starań, żeby to się udało.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem