Reklama

Jubileusz 20-lecia Koła PSONI w Rymanowie

O godność niepełnosprawnych

2019-06-12 09:02

Zarząd i Pracownicy PSONI Koło Rymanów
Edycja przemyska 24/2019, str. 6-7

Archiwum stowarzyszenia
Powitanie na lotnisku w Targowiskach-Łężanach

Dbanie o godność, szczęście i jakość życia osób z niepełnosprawnością intelektualną, ich równoprawne miejsce w rodzinie i społeczeństwie to misja Polskiego Stowarzyszenia na Rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną

W maju obchodziliśmy Jubileusz 20-lecia powstania Koła Polskiego Stowarzyszenia na Rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną w Rymanowie. Jako organizacja pożytku publicznego stowarzyszenie działa na rzecz osób niepełnosprawnych i ich rodzin. Przyświeca nam jasny cel, który dotyczy działania na rzecz wyrównywania szans osób z niepełnosprawnością intelektualną, tworzenia warunków przestrzegania wobec nich praw człowieka, prowadzenia ich ku aktywnemu uczestnictwu w życiu społecznym, działania na rzecz ochrony ich zdrowia oraz wspierania ich rodzin.

Placówki Stowarzyszenia

W naszym stowarzyszeniu prężnie działa kilka placówek, są to: Ośrodek Rehabilitacyjno – Edukacyjno – Wychowawczy, który zajmuje się dziećmi i młodzieżą niepełnosprawną intelektualnie w stopniu głębokim, znacznym oraz umiarkowanym ze sprzężeniami w wieku od 3 do 24 lat, Warsztat Terapii Zajęciowej prowadzący zadania terapeutyczne i aktywizujące dla osób dorosłych, Środowiskowy Dom Samopomocy obejmujący w swym założeniu opieką i terapią dorosłe osoby niepełnosprawne, Zakład Aktywności Zawodowej zapewniający osobom niepełnosprawnym w stopniu znacznym i umiarkowanym rehabilitację społeczną i zawodową, działające pod skrzydłami ZAZ-u: lokal gastronomiczny „Nasza – Chata” w Rymanowie-Zdroju oraz lokal cukierniczo-gastronomiczny „ZAZ-Smak” w Rymanowie, jak również Mieszkania treningowe mieszczące się w pobliskim Wróbliku Królewskim, które prowadzą działania dające szansę osobom niepełnosprawnym na samodzielność.

Godność osoby ludzkiej

Program świętowania Jubileuszu rozpoczęliśmy Mszą św. koncelebrowaną przez proboszcza parafii Rymanów – ks. Mieczysława Szostaka oraz wicedyrektora Caritas Archidiecezji Przemyskiej – ks. Pawła Koniecznego, który wygłosił do nas Słowo Boże. Podkreślił w nim znaczenie jedności w działaniu na rzecz drugiego człowieka, a także zwrócił uwagę na nieocenioną wartość osoby niepełnosprawnej w życiu społecznym. Liturgię Mszy św. ubogacił zespół wokalno-instrumentalny „Przystań” działający przy naszym stowarzyszeniu, skupiający w swym składzie osoby niepełnosprawne, ich rodziców i terapeutów.

Reklama

Wiernie i wytrwale

Dalsza część uroczystości odbyła się w Restauracji „Jaś Wędrowniczek”. Na Jubileusz przybyły władze powiatowe, samorządowe, duchowieństwo, przedstawiciele organizacji społecznych, instytucji i urzędów, dyrektorzy szkół, darczyńcy, sponsorzy, przyjaciele i członkowie Zarządu PSONI Koło w Rymanowie. Jubileusz był okazją uhonorowania osób, które w sposób szczególny zasłużyły się w realizacji celów statutowych naszego Koła, prestiżowym wyróżnieniem – medalem „Fideliter et constanter”, co oznacza „Wiernie i wytrwale”. Jest on przyznawany przez Polskie Stowarzyszenie na Rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną w uznaniu szczególnych zasług za wieloletnią i wytrwałą pracę dla dobra tego środowiska. Kandydatów do tego wyróżnienia opiniuje kapituła działająca przy Zarządzie Głównym. Medale zostały wręczone przez wiceprezes Zarządu Głównego Polskiego Stowarzyszenia na Rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną Joannę Janochę. Medalem „Fideliter et constanter” zostali uhonorowani: Bogdan Rzońca – poseł na Sejm Rzeczpospolitej Polskiej, Wojciech Farbaniec – burmistrz Gminy Rymanów, Kamila Bogacka – prezes Stowarzyszenia „Czyń Dobro Mimo Wszystko”, Wiesława Rykała – przewodnicząca Koła Polskiego Stowarzyszenia na Rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną w Rymanowie, Bogusława Farbaniec – wieloletni przyjaciel Koła Rymanowskiego Stowarzyszenia, Bogusław Famielec – rodzic dziecka z niepełnosprawnością intelektualną, długoletni przyjaciel PSONI Koło w Rymanowie

Odkrywanie pasji

Podczas Jubileuszu przewodnicząca Zarządu Koła PSONI w Rymanowie Wiesława Rykała wręczyła w dowód uznania pamiątkowe statuetki w podziękowaniu za pracę i zasługi mające na celu wspieranie osób z niepełnosprawnością intelektualną na terenie objętym działalnością Koła. Po przemówieniach przyszedł czas na wspomnienia. Prezentacja multimedialna pozwoliła przenieść się w przeszłość, gdzie na kartach fotografii zapisała się niezwykle ciekawa historia i praca specjalistycznych placówek rymanowskiego Koła. Pokazała, jak wiele się wydarzyło i zmieniło. Na koniec uroczystości wszyscy zaproszeni goście otrzymani jubileuszowe gazetki „20 lat minęło” oraz pamiątkowe foldery.

Czas Jubileuszu jest dla nas momentem, kiedy zatrzymujemy się nad sensem istnienia, nad treścią powołania do służby drugiemu człowiekowi. Praca z osobami niepełnosprawnymi jest misją. To czas dawania im siebie poprzez uważne patrzenie i współodczuwanie, a przede wszystkim poprzez odpowiednie działanie. Naszym celem jest odkrywanie ich pasji i talentów tak, by sami mogli czuć się „piękni” i aby swoim pięknem „zarażali” świat. ONI dzięki swojej postawie dziecka, skromności, pokorze i otwartemu sercu są ogromną siłą naszego społeczeństwa.

Tagi:
niepełnosprawni

Reklama

Wymarzony dom

2019-10-01 13:55

Katarzyna Krawcewicz
Edycja zielonogórsko-gorzowska 40/2019, str. 4-5

Stowarzyszenie Petra, działające w Zielonej Górze od 11 lat, niesie pomoc osobom niepełnosprawnym intelektualnie. Jego głównym celem jest stworzenie niezwykłego domu, o czym opowiada Krystyna Pustkowiak

Archiwum stowarzyszenia
W czerwcu kręcono film, który będzie promował zbiórkę pieniędzy na budowę domu

Jedenaście lat temu zebrała się grupa, której zależało, żeby coś zrobić dla osób niepełnosprawnych. Od samego początku przyświecała nam myśl o budowie domu. Miałyby w nim zamieszkać osoby samotne, czyli takie, które straciły oboje rodziców i nie ma się nimi kto zająć. A wśród naszych podopiecznych są ludzie, którym został już tylko jeden rodzic i jest to osoba starsza, potrzeba więc wybudowania domu staje się coraz bardziej nagląca – mówi prezes stowarzyszenia Petra Krystyna Pustkowiak.

Chyba każdy człowiek mocno przeżywa czas, kiedy umierają jego rodzice. I nie ma co się licytować, dla kogo jest to większe cierpienie, jednak... – Dla osób niepełnosprawnych ta tragedia jest szczególna – podkreśla Pustkowiak. – Do tej pory miały dom i opiekę. Żyły przez lata w znanym sobie środowisku. Miały przyjaciół, z którymi regularnie spotykały się np. na warsztatach terapii zajęciowej czy w innych ośrodkach albo wspólnotach. Po śmierci rodziców nie są w stanie samodzielnie mieszkać. Zdarza się, że opiekę nad taką osobą przejmuje rodzeństwo. Nie zawsze jednak jest brat czy siostra, nie zawsze też chce lub może takiej opieki się podjąć. Wtedy trzeba tę osobę, brzydko mówiąc, „przechować”, aż znajdzie się wolne miejsce w domu pomocy społecznej. I niestety, najczęściej nie będzie to dom znajdujący się w pobliżu, tylko taki, który może przyjąć kolejnego pensjonariusza, choćby nawet z bardzo daleka. Wyobraźmy więc sobie tragedię człowieka, który w krótkim czasie traci nie tylko rodzica, ale i dom, przyjaciół, środowisko, swoje znajome miejsca. I nie będzie miał nawet możliwości ich odwiedzania.

Jak w większej rodzinie

Dom miałby powstać w Zielonej Górze lub najbliższej okolicy. Istnieją już w Polsce i nie tylko miejsca, z których można czerpać przykład. Jednak dom zbudowany przez Petrę z założenia będzie się od nich różnił. – Inspiracją dla nas jest Arka, jednak nie chcemy tworzyć czegoś bliźniaczego – tłumaczy prezes Petry. W Polsce są domy dla osób niepełnosprawnych, ale zwykle mieszka w nich wiele osób. A nam chodzi o miejsce w formacie rodzinnym, coś na wzór rodzinnych domów dla dzieci z rodzin niewydolnych. Nie chcemy budować dużego ośrodka. Zależy nam na miejscu, które będzie funkcjonowało na zasadzie większej rodziny. Osoby tam mieszkające będą miały swoje obowiązki, rzeczy, za które będą odpowiedzialne, a jednocześnie będą miały czas dla siebie. Przecież normalnie w rodzinie jest tak, że ktoś wychodzi do szkoły, ktoś do pracy itd. A nasi mieszkańcy nadal chodziliby na warsztaty terapii zajęciowej, bo nie będziemy otwierać osobnego warsztatu w domu. Rano każdy będzie spędzał czas po swojemu, popołudniami będziemy tworzyć wspólnotę, rodzinę. Tak samo nie będzie tam lekarza czy pielęgniarki, ale zwyczajnie będzie się korzystało z przychodni. Chodzi o to, żeby osobom niepełnosprawnym zmienić tylko miejsce zamieszkania, a nie wyrywać ich ze znanego środowiska.

Pomoc jest konieczna

Wymarzony dom będzie musiał spełniać konkretne warunki, żeby zaspokoić potrzeby mieszkańców.

– Nie zawsze osoba niepełnosprawna intelektualnie nie może mieszkać samodzielnie. My również mamy pod swoją opieką osoby, które mieszkają w tzw. mieszkaniu chronionym, prowadzimy dla nich program usamodzielniający, m.in. uczymy je gotować czy prać, tak żeby mogły się sobą zająć w codziennych sytuacjach. Natomiast dom, który chcemy stworzyć, ma służyć tym, którzy sami sobie nie poradzą. Mówimy tu o ludziach, którzy często są wychowywani pod kloszem, nie mają nawet samodzielności, którą mogliby osiągnąć, gdyby im dano taką szansę. Dlatego koniecznością będzie zatrudnienie opiekunów, tak żeby zawsze ktoś był w domu i mógł służyć pomocą – podkreśla Krystyna Pustkowiak.

Marzenie o domu ma już ponad 11 lat, wciąż jednak brakuje możliwości, by powstał. I choć nie ulega wątpliwości, że jest potrzebny, realizacja projektu nie jest taka oczywista. – Dom chcemy wybudować. Dostosowanie już istniejącego budynku do potrzeb osób niepełnosprawnych byłoby zbyt kosztowne i pracochłonne. Czego nam potrzeba? Najpierw działki pod budowę. I środków. Jako stowarzyszenie nie dysponujemy wystarczającą kwotą. Nasi podopieczni też nie mają takich pieniędzy. Szanse na pozyskanie środków unijnych również są niewielkie. Stąd pomysł na uruchomienie zbiórki internetowej. Bardzo liczymy na wsparcie dobrych ludzi, bo bez tego nie zdołamy ruszyć z budową. W czerwcu kręciliśmy film promujący naszą inicjatywę, który będzie można zobaczyć m.in. na YouTube. Planujemy też wydać kalendarz ze zdjęciami naszych podopiecznych, a środki ze sprzedaży również przeznaczyć na dom. Petra jest stowarzyszeniem znanym w Zielonej Górze. Widać naszą działalność, dowiedliśmy, że można nam zaufać – przekonuje Pustkowiak.

Traktować poważnie

Stowarzyszenie Petra organizuje różnorodne imprezy, szkolenia, kursy. Odbyły się już m.in. cztery turnieje piłki nożnej, w których biorą udział ośrodki z naszego terenu. Aktualnie realizowany jest projekt „Wiem co jem” wspierany przez Urząd Miasta Zielona Góra i prowadzony przez specjalistów, którzy w przystępny sposób uczestnikom warsztatów terapii zajęciowej wyjaśniają, na czym polega zdrowa dieta, dlaczego warto ją stosować i – co najważniejsze – jak to zrobić.

27 listopada w Teatrze Lubuskim odbędzie się trzecia edycja Przeglądu Twórczości Osób Starszych i Niepełnosprawnych WITKI. – Ten przegląd stał się dla nas obowiązkowy. Widzimy zaangażowanie wielu osób, chęć spotkania, zaprezentowania swojej twórczości, która powstaje w różnych ośrodkach w ciągu całego roku – tłumaczy prezes stowarzyszenia. – Samo miejsce, w którym organizujemy przegląd, czyli Teatr Lubuski, już jest wielką zachętą. To naprawdę wielka sprawa zagrać coś na deskach prawdziwego teatru. Chcemy, żeby nasze działania były na poziomie. Zależy nam, żeby społeczeństwo przestało traktować dorosłych z upośledzeniem jak dzieci, którym wystarczy dać pluszaka do zabawy albo kredki. To prawda, że oni zachowują się specyficznie, że reagują inaczej niż przeciętny człowiek, ale to nie znaczy, że są dziećmi. Powinni być traktowani jak dorośli, a niestety nie wszyscy działający na rzecz niepełnosprawnych mają to na uwadze.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Z myślą o tych, którym zabrakło szczęścia. Rodziny ze Szlachetnej Paczki czekają na Twoją pomoc 

2019-11-14 08:30

Materiał prasowy

Już w najbliższą sobotę 16 listopada na stronie www.szlachetnapaczka.pl pojawią się historie tysięcy rodzin z całej Polski, do których w tym roku dotarli wolontariusze Szlachetnej Paczki. Darczyńcą przygotowującym paczkę może zostać każdy – wystarczy wybrać rodzinę z internetowej bazy dostępnej na stronie i wspólnie ze znajomymi czy przyjaciółmi spełnić konkretne potrzeby, te najpilniejsze, ale i marzenia osób potrzebujących, o które często nie chcą nawet prosić.  

Materiał prasowy

Szlachetna Paczka to jeden z największych i najskuteczniejszych programów społecznych w Polsce. Mądra pomoc trafia do najbardziej potrzebujących w ramach Paczki już od 18 lat. Tylko w zeszłym roku w działania Szlachetnej włączyło się ponad 635 tyś. osób, a łączna wartość pomocy materialnej przekazanej rodzinom w potrzebie przekroczyła 47 miliona złotych.  

Z pomocą do tych, którym zabrakło szczęścia 

– Ma 85 lat. W jej domu brakuje łazienki i bieżącej wody. Seniorka marzy o nowym czajniku. 

– W jego mieszkaniu zamarza woda, mężczyzna śpi na materacu. Największe marzenie? Łóżko.  

Przez ostatnich kilka tygodni wolontariusze Szlachetnej Paczki odwiedzali rodziny dotknięte różnie pojmowaną biedą. Pytali o ich sytuację, najpilniejsze potrzeby oraz marzenia. Już w najbliższą sobotę 16 listopada o godzinie 8:00 pozyskane historie trafią do internetowej bazy, z której darczyńcy będą mogli wybrać rodzinę i wspólnymi siłami przygotować dla niej najpotrzebniejsze rzeczy. Szlachetna łączy – jedną paczkę przygotowuje zazwyczaj od kilku do kilkudziesięciu osób. – Wiem, że niektórzy mają w życiu o wiele mniej szczęścia niż ja. Uważam, że własnym szczęściem należy się dzielić i próbować pomagać tym, którzy mają w życiu gorzej. Też kiedyś mogę być w takiej sytuacji i chciałabym, by wtedy ktoś mi pomógł – tłumaczy jeden z darczyńców Szlachetnej Paczki. 

Podarować impuls do zmiany, pokazać, że są ważni  

Szlachetna Paczka działa w myśl idei niesienia mądrej pomocy. To nie wyłącznie świąteczny prezent, ale przede wszystkim próba nawiązania relacji z drugim człowiekiem, który potrzebuje uwagi i zainteresowania. Ludzie dotknięci biedą odzyskują nadzieję na poprawę swojej sytuacji nie tylko dzięki pomocy materialnej, ale przede wszystkim dzięki temu, że ktoś ich dostrzegł i w nich uwierzył. Paczka umożliwia autentyczne spotkanie ludzi, którzy w innych okolicznościach prawdopodobnie nie mieliby okazji się poznać. Uświadamia, że zaledwie kilka ulic dalej mogą mieszkać osoby potrzebujące pomocy i wsparcia. W tym roku Szlachetne Paczki darczyńców trafią do rodzin z 648 rejonów w całym kraju.  

Weekend Cudów i marsze, które łączą  

Szlachetna Paczka to projekt społeczny o zasięgu ogólnopolskim. Tego samego dnia, w którym opublikowana zostanie baza opisów rodzin, w miastach wojewódzkich całego kraju odbędą się uroczyste marsze z udziałem wolontariuszy i sympatyków Paczki. Pomoc materialna organizowana przez darczyńców przez kolejne tygodnie trafi do rodzin w jednym czasie podczas tzw. Weekendu Cudów. To wyjątkowy moment w roku, podczas którego potrzebujący otrzymują pomoc i zyskują nadzieję na trwałą zmianę swojego życia. Wolontariusze w tym roku będą przekazywali Szlachetne Paczki w dniach 7-8 grudnia.  

Nowa tradycja  

Przez ostatnie kilkanaście lat w róże aspekty działania Paczki włączyły się miliony osób, a łączna wartość pomocy przekazanej potrzebującym przekroczyła 339 mln zł. W niesienie mądrej pomocy angażują się także przedstawiciele świata publicznego. Tylko w zeszłym roku Szlachetną Paczkę tworzyli m.in. reprezentanci Polski w piłce nożnej, znani siatkarze, tacy jak Andrzej Wrona, siostry Radwańskie, Joanna Jędrzejczyk czy Olga Frycz.  

Poczucie radości i szczęścia, jakie płyną z niesienia pomocy i wspólnego dzielenia się dobrem z potrzebującymi sprawiły, że Szlachetna Paczka stała się dla nową, okołoświąteczną tradycją Polaków. 

Już 16 listopada wejdź na www.szlachetnapaczka.pl i pomóż tym, którzy najbardziej tego potrzebują.  

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Marsz Świętych

2019-11-15 05:20

Marta Matysek

Maciej Sierżęga

Święci są dla nas przykładem. Poznając ich życie, uczymy się właściwego postępowania. Za pośrednictwem świętych otrzymujemy łaski. To ich prosimy o wsparcie i ratunek w różnych potrzebach. Cześć okazywana świętym wyraża się we wznoszeniu kościołów pod ich wezwaniem, rozwieszaniu obrazów z ich wizerunkami w domach i kapliczkach, we wspominaniu ich w konkretnym dniu roku.

Parafia pw. Nawrócenia św. Pawła w Lublinie zaprosiła dorosłych, młodzież i dzieci do udziału w II Marszu Wszystkich Świętych. Wspominanie świętych ułatwiała i podkreślała obecność przebranych za nich dzieci. - Gromadzimy się w wigilię Wszystkich Świętych, żeby przypomnieć sobie, że powołanie do świętości jest dla każdego z nas. Cieszę się z obecności dzieci i młodzieży, które wystroiły się, aby dać świadectwo o tym, że wierzymy w świętych obcowanie. Nadchodzi święto nie tylko tych, do których się modlimy, ale i tych, o których zasługach być może nie wiemy, a żyli świętością. Bo święci żyją pośród nas - mówił proboszcz ks. Mirosław Matuszny.

Po Eucharystii w radosnym korowodzie świętych ulicami Lublina maszerowały dzieci przebrane m.in. za Maryję, św. Julię, św. Weronikę, św. Anielę, św. Klaudię, św. Cecylię, św. Urszulę, św. Jadwigę… Barwny korowód wiary otwierał proboszcz z relikwiami patrona miasta, św. Antoniego Padewskiego. Uczestnicy poprzez modlitwę, śpiew i rozdawanie obrazków z wizerunkami świętych zachęcali siebie nawzajem i przechodniów do podążania drogami świętości po śladach osób wyniesionych przez Kościół na ołtarze. W organizacji marszu brali udział: proboszcz ks. Mirosław Matuszny i księża wikariusze z parafii pw. Nawrócenia św. Pawła, schola parafialna, Młodzież Wszechpolska oraz koło przyjaciół Radia Maryja. Za zaangażowanie w przygotowanie strojów i udział w procesji wszystkie dzieci zostały docenione i obdarowane słodyczami. Niektóre z nich wylosowały szopki bożonarodzeniowe, przywiezione z Ziemi Świętej. Wyjątkowe upominki trafiły do uczennic ze szkół nr 7 i 27 oraz ze szkoły prowadzonej przez siostry Urszulanki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem