Reklama

Młodzi nadali brzmienie

2019-06-17 13:28

Agnieszka Bugała
Edycja wrocławska 25/2019, str. 4

Agnieszka Bugała

W Trzebnicy, w bazylice pw. św. Jadwigi Msza św. zakończyła XXI Salwatoriański Festiwal „Nadaj Brzmienie”. W Gminnym Centrum Kultury i Sportu odbyła się gala festiwalu i koncert gwiazdy – Stanisława Soyki

Chcieliśmy stworzyć atmosferę życzliwości i otwartości dla ludzi, którzy tworzą chrześcijańską muzykę – dobrą i z przesłaniem – mówi ks. Maciej Szeszko SDS, dyrektor Ruchu Młodzieży Salwatoriańskiej, jeden z organizatorów Festiwalu „Nadaj brzmienie” – i to nam się udało. Odniósł się też do korzeni muzycznych spotkań i podkreślił, że ani on, ani drugi z duszpasterzy ks. Daniel Jamroży SDS nie są jego pomysłodawcami. – Wznowiliśmy obecność festiwalu na mapie wydarzeń muzycznych i od kilku lat organizujemy go w Trzebnicy, choć narodził się w Mikołowie z inicjatyw ks. Mieczysława Tylutkiego. To inicjatywa piękna, łącząca muzyków z całej Polski. Mierzą się wokalnie i instrumentalnie, przeżywają muzykę i dostarczają wielu wzruszeń słuchaczom – mówił.

– Oprócz rywalizacji konkursowej festiwal oferuje warsztaty muzyczne. To pozwala podszlifować umiejętności, ale jest też formą rozgrzewki. Dodaje otuchy, a pod fachowym okiem prowadzących warsztaty pozwala dopracować ostanie szczegóły wykonań – tłumaczył.

Chętnych zgłosiło się w tym roku bardzo wielu – 11 zespołów i 12 solistów z całej Polski, i z udziałem jednego zespołu z Białorusi. Po pierwszym etapie pozostało 8 zespołów i 9 solistów. W jury pod przewodnictwem Piotra Barona zasiedli Elżbieta Baron i Marek Kudra. Jurorzy podkreślali bardzo wysoki poziom uczestników i docenili autorskie utwory. – Prawie 90% piosenek to były kompozycje i teksty autorskie uczestników – mówił ks. Szeszko i dodał, że muzyka jest formą nie tylko artystyczną, ale też duchową. – Tekst, muzyka – to wszystko można przeżyć i wyrazić całym sobą – to właśnie dzieje się na naszym festiwalu. Uczestnicy to nie tylko utalentowani artyści, ale i ludzie uduchowieni – mówił.

Reklama

Po dwóch dniach Festiwalu organizatorzy z uśmiechem powtarzali zgodnie, że warto tworzyć muzykę chrześcijańską, opowiadać o ważnych sprawach za pomocą dźwięków i tekstu – zwłaszcza angażując w to ludzi młodych.

* * *

Nagrody i wyróżnienia:

Nagroda Grand Prix – ex aequo zespół Laudans Sara Majchrzak

I miejsce – Marcin Wargocki

II miejsce – zespół 12

Wyróżnienie w postaci sesji nagraniowej – zespół Magda Stefanowska

Wyróżnienia: Szymon Domogała z zespołu Po Imieniu

Piotr Harazin z zespołu 12

Marcin Stabik z zespołu 12

Wyróżnienia honorowe: Zespół Matula

Zespół Po Imieniu

Statuetkę „Złota Mucha” za osobowość Festiwalu – Grzegorz Bukowski

Tagi:
młodzi salwatorianie

Strzał w dziesiątkę

2019-06-12 09:02

Mariusz Rzymek
Edycja bielsko-żywiecka 24/2019, str. 5

Liczyli na 20 osób. Tymczasem na pierwsze spotkanie Parafialnego Klubu Seniora „Jordan” działającego u bielskich salwatorianów przyszło ich ponad 80

Ks. P. Krężołek
Kapłani cieszą się z inicjatywy dla seniorów

Średnia wieku naszych parafian wzrasta. Ci ludzie, mimo swoich lat, są jednak wciąż niezwykle aktywni i chcą się angażować. Widać to doskonale po naszej inicjatywie – mówi proboszcz ks. Michał Pastuszka SDS. Spotkania seniorów, które w parafii Najświętszej Maryi Panny (NMP) Królowej Polski zainaugurowano 8 maja, nakierowane są na edukację, integrację i terapeutykę. Salwatorianie chcą dać członkom swego klubu rozrywkę na dobrym poziomie, odpowiednią prelekcję, a nawet warsztaty kulinarne. Na początek wystartowali więc z projekcją dobrego filmu, zaprosili na wspólne wyrabianie pizzy oraz na wykład Ewy Gadochy-Cios nt. radzenia sobie ze starością i ze stratą współmałżonka.

– Po środki do prowadzenia klubu sięgnęliśmy do Caritasu. Nasz wniosek o grant został zatwierdzony i tak pozyskaliśmy 12 tys. zł. Warunkiem było posiadanie odpowiedniego zaplecza i wolontariuszy. No i 80 osób musiało się do grudnia br. do nas zgłosić. Nam udało się to spełnić już na początku – mówi ks. Paweł Krężołek SDS, przełożony wspólnoty zakonnej. I dodaje, że z propozycją finansowego wsparcia wyszedł również Jarosław Klimaszewski, prezydent Bielska-Białej. Perspektywy rysują się więc obiecująco.

Parafialny Klub Seniora zaledwie po niecałych dwóch tygodniach działalności zgromadził 109 osób. Wszyscy chętni zadeklarowali swój akces na piśmie na specjalnym formularzu. Większość z zapisanych, bo około 75 proc., stanowili parafianie, a resztę, osoby z zewnątrz. W takich samych proporcjach ułożył się procentowy udział kobiet i mężczyzn. Najstarszy klubowicz to 89-letni mężczyzna, zaś najmłodsi ukończyli „zaledwie” 60 lat.

– Wielu naszych parafian przychodziło do kościoła na Msze św., nabożeństwa, ale byli dla siebie anonimowi. Doskwierała im samotność, mimo że mieszkali obok siebie. Nasz klub ma to zmienić. Dzięki niemu mają szansę zawiązać wspólnotę – tłumaczy superior ks. P. Krężołek. Aby tak się stało, salwatorianie propagują integrację na wielu poziomach. W planach jest m.in. wycieczka do seminarium ich zgromadzenia w Bagnie, wyjścia do kina, wieczór z grami planszowymi, a nawet potańcówka.

– Mamy nadzieję, że dzięki temu jakiś ślub będzie „popełniony” – mówi z przekąsem ks. P. Krężołek. Duszpasterze nie ukrywają, że potencjał seniorów był przez parafie nie do końca wykorzystany. Ich aktywność, czasowość i rzutkość sprawiają, że widzą dla nich nowe miejsca. – Z pomocą seniorów chcielibyśmy reaktywować kawiarenkę parafialną. Dobrze byłoby, aby była ona otwarta co niedzielę. Przydałoby się nam takie stałe miejsce spotkania, gdzie kawa i dobre ciasto czeka na każdego parafianina – mówi ks. Michał Pastuszka. Innym pomysłem jest zaproszenie seniorów do współpracy przy wydawaniu żywności osobom słabo sytuowanym. U salwatorianów miesięcznie wydaje się jej 3 t.

Klub Seniora to jedna z wielu inicjatyw, jaka w parafii NMP Królowej Polski adresowana jest do osób starszych i samotnych. W grudniu ub. roku po raz pierwszy zorganizowano tutaj wieczerzę wigilijną dla parafian w podeszłym wieku. Z kolei trzy lata wcześniej ruszyła z myślą o nich – choć nie tylko – akcja „Herbatka u Proboszcza”, która pozwalała umówić się z duszpasterzem na niedzielne pogaduszki. Jak widać salwatorianie trzymają rękę na pulsie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

O. Leon Knabit o atakach na abp. Jędraszewskiego

2019-08-08 07:26

Wiem, co piszę. Spodziewałem się, że kiedyś ktoś zażąda dymisji O. Gużyńskigo. I stało się tak, choć ja takiej postawy nie popieram, jak to ostatnio pisałem. Natomiast ataki na abpa Jędraszewskiego uważam za kolejne akcje przeciwko krakowskim Pasterzom.

Piotr Drzewiecki

Księcia Metropolitę Sapiehę chciano aresztować i potem wyrzucić z Polski. „Wojtyła zdrajca” -pisało na budynku przy Franciszkańskiej 3, Kardynałowi Macharskiemu grożono śmiercią. I ci wszyscy krzykacze przeminęli. Przeminą i ci aktualni, a Kraków? Będzie miał kolejnego arcybiskupa. Cała ta Czwórka odznaczała się głębokim patriotyzmem, rozumiała wartości, na których budowało się i trwało Państwo Polskie i nigdy nie występowała przeciw konkretnemu człowiekowi. Kardynał Wojtyła, już jako papież wołał na Błoniach 10 czerwca 1979 roku: „Czy można odrzucić Chrystusa i wszystko to, co On wniósł w dzieje człowieka? Oczywiście że można. Człowiek jest wolny.

Ale - pytanie zasadnicze - czy wolno? I w imię czego „wolno?” Jaki argument rozumu, jaką wartość woli i serca można przedłożyć sobie samemu, i rodakom, i narodowi, ażeby odrzucić, ażeby powiedzieć: NIE temu, czym wszyscy żyliśmy przez tysiąc lat?! Temu, co stworzyło podstawę naszej tożsamości i zawsze ją stanowiło?” I upłynęło czterdzieści lat, by metropolita szczeciński, abp Andrzej Dzięga, mógł napisać:

„Obserwując obecne zmaganie kulturowe, w ostatnich kilkunastu latach szczególnie intensywne w Polsce, a w ostatnich miesiącach jeszcze nasilające się na polskiej ziemi, widzimy, że nie jest to zwykłe przeciwstawienie społeczno-politycznych poglądów tzw. lewicowych i prawicowych, ale że jest to radykalne przeciwstawienie: Droga Bożej Prawdy przeciwko drodze zwykłego, pogańskiego bezbożnictwa.”

A więc jasne. Wybierajmy. Jeśli zaś ktoś wystąpi jako katolik przeciw własnemu biskupowi, to stawia się sam po określonej stronie. Załączone zdjęcie pokazuje, co się działo na Franciszkańskiej po śmierci Jana Pawła II. Nie będziemy się licytowali co do ilości uczestników sobotniego spotkania, ale przyjdźmy na modlitwę na 15-ą. Śpiewaliśmy Papieżowi przed laty „Cracovia semper Fidelis – Kraków zawsze wierny”. Czy usłyszy te słowa w Domu Ojca 10 sierpnia, właśnie w rocznicę Bierzmowania Dziejów?

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ziemia przez Boga stworzona powinna być po Bożemu zarządzana

2019-08-18 15:40

it / Jasna Góra (KAI)

Do modlitwy o nowych proroków, gotowych na podjęcie walki na froncie dla Boga i dla Polski apelował na Jasnej Górze abp Andrzej Dzięga. Tradycyjnie po wspomnieniu swego patrona św. Maksymiliana po raz 34. w swej pielgrzymce przybyli polscy energetycy, elektrycy i elektronicy. W sumie ok. 7 tys. osób.

Biuro Prasowe Jasnej Góry

Metropolita szczecińsko-kamieński przypominał, że bez Boga świat nie może być zinterpretowany ani uporządkowany a zacząć trzeba od zwykłej etyki, od przywracania Bożego porządku i Bożej moralności, inaczej nie dojdzie się do ładu w polityce, gospodarce, energetyce i świecie.- I ja i ty mamy być prorokami - mówił kaznodzieja. - Nie bój się być prorokiem Bożej sprawy w rodzinie, w małżeństwie, w środowisku twoim – mówił i dodawał: „patrzysz na to co się dzieje na polskiej ziemi i widzisz jak prorocy dzisiejszego czasu są zakrzykiwani, jak z nich się drwi, jak się ich ośmiesza, a nade wszystko jak się ich boją, ci którzy chcą ich zagłuszyć i wyciszyć, chcą ich wystraszyć, aby przestali mówić”. - Ale mąż, który ma w sobie Bożego ducha nie zamilknie, bo on w Bożej służbie musi wołać - podkreślał abp Dzięga. Przekonywał, że „jeśli jeden będzie wyciszany dziesięciu albo stu powstanie w to miejsce”.

Kaznodzieja zauważył, że drwiono także ze św. Maksymiliana, patrona energetyków, którego chciano uciszyć, bo mówił o lożach masońskich, „o ich celach, które kiedyś ujawnili jeszcze w wieku rewolucji francuskiej a potem po wojnach napoleońskich zaprowadzili pozorny pokój w Europie na dwa, trzy pokolenia”. - I wtedy zadbali o przygotowanie filozoficznych koncepcji, ujęć, zwrotów, systematyki pojęciowej, aby zawładnąć umysłami, i gdy w XIX wieku przygotowali sobie to instrumentarium filozoficzne, intelektualne, to weszli w XX wiek z rewolucją ateistyczną, bolszewicką i na Wschodzie i na Zachodzie – mówił abp. Podkreślał, że „Polska im wciąż przeszkadza, bo w Polsce ludzie wciąż klękają przed Bogiem na kolana, bo w Polsce cnota nazywana jest cnotą a grzech jest nazywany grzechem i dlatego im w tym systemie pojęć pomieszanych Polska przeszkadza i będzie przeszkadzała”.

Arcybiskup zauważył, że nie jest to sprawa na jeden dzień, miesiąc, to jest sprawa na całe pokolenie. - I nie myśl, że załatwi to za wszystkich w Polsce jeden czy drugi biskup, muszą stanąć tysiące kapłanów i prawdę mówić, muszą stanąć miliony ojców i matek, steki tysięcy nauczycieli, liderów biznesu, ludzi kultury, stanąć w tej służbie i na tym froncie dla Boga, dla Polski, dla polskiego domu - mówił kaznodzieja. Zachęcał, by nie bać się w takich kategoriach myśleć, „bo Bóg nas prowadzi na tych polskich drogach”.

Wzywał, by modlić się o to by na polskiej ziemi pod opieką Maryi powstali nowi prorocy „mężowie i niewiasty Bożej służby, Bożej wyrazistości, Bożego ładu, który, choć kosztuje, to owocuje potężnie”.

Wobec wielu dyskusji o wykorzystywaniu energii jądrowej kaznodzieja przestrzegał, aby politycy, którzy doprowadzają do wielu krzywd wyrządzanych naszej plancie, nie przerzucali kosztów nadużyć np. ocieplenia klimatu, na prostych ludzi.

Energetycy i elektrycy co roku przybywają, by modlić się za „polski dom” a zwłaszcza o bezpieczeństwo energetyczne dla naszego kraju.

Jak podkreśla minister energii Krzysztof Tchórzewski branża staje przed coraz to nowymi wyzwaniami, poziom życia Polaków powoduje, że potrzebujemy więcej energii. - W ciągu ostatnich czterech lat zużycie energii w Polsce wzrosło o ponad 7 procent, to są dwie duże elektrownie a więc z jednej strony trzeba modernizować nasze stare elektrownie, wymagania unijne powodują, że walczymy z emisyjnością, walczymy o czyste powietrze, a drugiej strony musimy to robić w sposób ewolucyjny, żeby nadążyć za potrzebami, za tym, czego obywatele chcą - powiedział minister.

Ks. Sławomir Zyga, krajowy duszpasterz Energetyków, Elektryków i Elektroników podkreślał, że pielgrzymki mają jednoczyć środowisko. - Taka jest nasza intencja od 34. lat, ale też chcemy przypomnieć o pewnym etosie pracy. Dlatego w tym roku rozważaliśmy szczególnie słowa Jana Pawła II z encykliki o pracy ludzkiej – mówił kapłan.

Pielgrzymi złożyli ofiary na odbudowę kościoła w Dźwiniaczce na Podolu, gdzie ostatnie lata życia spędził św. abp Szczęsny -Feliński.

W ramach pielgrzymki przybyła grupa motocyklowa energetyków z Elektrowni Bełchatów, a także grupa rowerzystów ze Szczecina. Grupę w procesji pielgrzymkowej wprowadzała na Jasną Górę Orkiestra z Elektrowni Turów.

Pielgrzymka rozpoczęła się już wczoraj spotkaniem branżowym, Drogą Krzyżową, wieczorną Mszą św., Apelem Jasnogórskim i całonocnym czuwaniem.

Organizatorem pielgrzymki jest zawsze Katolickie Stowarzyszenie Energetyków Nazaret.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem