Reklama

Niedziela Legnicka

Diecezja legnicka z pomocą w beatyfikacji

5 lipca br. w Legnicy odbyło się ostatnie posiedzenie Komisji Historycznej powołanej 2 lata temu przez Biskupa Legnickiego do podjęcia działań w postępowaniu procesowym ks. Antoniego Dujlovića

Niedziela legnicka 29/2019, str. 3

[ TEMATY ]

beatyfikacja

Ks. Piotr Nowosielski

Wizerunki sługi Bożego ks. Antoniego Dujlovića do dziś zdobią wiele domów mieszkańców Bolesławca i okolic

O ks. Antonim pisaliśmy już na naszych łamach kilkakrotnie. Przypomnijmy, że był to chorwacki kapłan, a zarazem proboszcz polskiej parafii w Gumjerze, na terenie dzisiejszej Bośni i Hercegowiny. 11 lipca 1943 r. został zamordowany przez serbskich nacjonalistów. Jego pracę duszpasterską i pamięć o jego śmierci przywieźli ze sobą Polacy, którzy po II wojnie światowej przybyli z byłej Jugosławii i osiedlili się w powiecie bolesławieckim. Starania o beatyfikację tego męczennika za wiarę rozpoczęli właśnie dawni mieszkańcy Gumjery oraz ich dzieci, dziś mieszkańcy Ocic i okolicznych miejscowości. W ten sposób chcą oddać hołd swojemu pasterzowi, który za nich oddał swoje młode życie. Działania te zostały podjęte już wcześniej i w lipcu 2015 r. zakończyła prace powołana wcześniej Diecezjalna Komisja dochodzeniowa ds. beatyfikacji ks. Antoniego Dujlovićia. Jej zadaniem było przygotowanie dokumentacji i przesłuchanie świadków życia i męczeństwa chorwackiego kapłana. Członkowie obecnej Komisji, którą tworzyli: ks. prof. dr hab. Zdzisław Lec – przewodniczący, dr Adam Szymanowski – historyk, ks. Stefan Dombaj – tłumacz i inż. Franciszek Kwaśniak – sekretarz; podjęli się zebrania i opracowania wszystkich pozyskanych dokumentów, które po nazwą: „Relacja Komisji Biegłych Historyków w sprawie sługi Bożego ks. Antoniego Dujlovića”, przekazali 5 lipca na ręce biskupa legnickiego Zbigniewa Kiernikowskiego.

Dokumenty są m.in. owocem prac poszukiwawczych w archiwach: Kurii Biskupiej w Banja Luce; Niższego Seminarium w Trawniku; Archidiecezji Vrhbosna w Sarajewie; Wyższego Seminarium Duchownego w Sarajewie; parafii Nawiedzenia NMP w Ivanjskiej; parafii św. Antoniego Padewskiego w Prynjaworze; Archidiecezji w Zagrzebiu; Republiki Serbskiej w Banja Luce i Legnickiej Kurii Biskupiej. Podczas kwerend w archiwach zgromadzono na potrzeby komisji 159 różnych dokumentów, w tym archiwalia, publikacje i opracowania książkowe. Ponadto dla dobra sprawy, którą zajmowała się Komisja, zadbano o przetłumaczenie z języka chorwackiego na język polski dokumentacji liczącej kilkaset stron.

Przygotowany dokument został też przetłumaczony na język włoski, aby przekazać go do odpowiednich dykasterii watykańskich zajmujących się beatyfikacjami i kanonizacjami.

Reklama

Podczas spotkania złożono sprawozdanie z przebiegu prac Komisji, przypominając m.in. o stworzeniu strony internetowej (www.dujlovic.pl) czy też wydaniu książki pt. „Wierny do śmierci” poświęconej ks. Dujlovićowi.

Przygotowane dokumenty, zostaną przekazane diecezji w Banja Luce, która podjęła starania beatyfikacyjne dotyczące ks. Dujlovića oraz trzech innych kapłanów.

Cieszy fakt, że w tych staraniach mogą pomóc mieszkańcy naszej diecezji, którzy zachowali i przekazali kolejnym pokoleniom pamięć o niezwykłym księdzu.

2019-07-16 11:54

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Święci nie przemijają

2020-01-28 11:31

Niedziela Ogólnopolska 5/2020, str. 17

[ TEMATY ]

kard. Stefan Wyszyński

beatyfikacja

kard. Wyszyński

Bożena Sztajner/Niedziela

Kard. Stefan Wyszyński i o. Jerzy Tomziński, paulin przy obrazie nawiedzenia na jasnej górze, 1957 r.

Jasnogórski Instytut Maryjny i Instytut Prymasa Wyszyńskiego pragną zaprosić do podjęcia „starej i sprawdzonej – choć wciąż nowej” – maryjnej drogi Prymasa Tysiąclecia. Jedynej, którą Błogosławiony pozostawił ku przyszłości. Na krótko przed swoją śmiercią, pytany o wskazania na kolejne lata odpowiedział: „Jeśli jaki program, to Ona (Maryja)”! Podjęcie tego „testamentu” to najlepszy sposób zrozumienia świętości Stefana Kardynała Wyszyńskiego.

CZYTAJ DALEJ

Ks. Piotr Pawlukiewicz – o kryzysie i najsilniejszych markach (twarzach) w Kościele

2020-01-28 08:06

[ TEMATY ]

duchowość

ks. Piotr Pawlukiewicz

youtube.com

Jak ktoś w naszym towarzystwie zacznie wyśmiewać Kościół, to nie wpadajmy od razu w panikę: „O Jezu, krytykuje Kościół, ma rację, bo przecież faktycznie księża to i tamto…”. Kościół jest tak stabilną i silną firmą, że od błędu jednego czy drugiego księdza się nie rozleci.

Pamiętacie zapewne niedawną sprawę emisji filmu o pedofili w Kościele, prawda? Oglądałem go i w swojej małości myślałem, że nazajutrz mój kościół będzie świecił pustkami, że księży to pewnie będą zamykać w klatkach i gdzieś wywozić…

A co się zmieniło? Nic! Kościół w Polsce się nie zawalił. Miałem nawetspotkanie z młodzieżą raptem kilka dni po nagłaśnianej przez media emisji tego filmu. Spodziewałem się, że pomidory polecą w moim kierunku, bo faktycznie film sam w sobie jest wstrząsający i szokujący. Nic takiego się nie stało. Ci, co przed emisją filmu chodzili do kościoła, nadal chodzą, ci, co się modlili, modlą się.

Dziś myślę, że dobrze, iż ten film się ukazał. Bo może choć jednego księdza powstrzyma przed złymi uczynkami, może coś naprawi… To jest dobry film, bo piętnuje zło. I pokazał prawdę, choć – jak to w sztuce – pewne aspekty uwypuklił bardziej niż inne.

Gdyby ktoś zapytał mnie, kogo uważam za taką najsilniejszą markę – twarz Kościoła w Polsce czy w ogóle Kościoła, to miałbym chyba trudność z odpowiedzią. Ostatnio bliski stał mi się ksiądz Jerzy Popiełuszko. Swego czasu nie bardzo mi się jego kazania podobały. Wciąż tylko: Ojczyzna, wolność, zbawienie…

(Ja wolałem kazania à la ksiądz Twardowski). Ale potem zrozumiałem, że to wcale nie głoszenie wybitnych homilii było życiowym powołaniem księdza Popiełuszki – on miał coś innego, sto razy lepszego. Był odważny. Wiedział, że w każdej chwili może dostać kulkę w łeb, że mogą go skatować na śmierć w ciemnym zaułku, a jednak robił to, co robił. Ja bym chyba uciekł. A on się nie bał. I wlewał odwagę w serca ludzi. Stawał na ambonie i mówił jawnie to, co myślał. I temu robotnikowi, któremu groziło wyrzucenie z pracy, i temu studentowi, któremu bruździli ubecy. Jego postawa dodawała ludziom siły, widzieli w nim świadka.

Jeśli chcemy, by marka chrześcijanina znaczyła coś we współczesnym świecie, musimy znaleźć w sobie odwagę. Takim odważnym świadkiem był też ksiądz kardynał Stefan Wyszyński. Z pewnością miał świadomość, że w każdej chwili może zginąć (władza z łatwością wymyśliłaby sposób, żeby zatuszować zbrodnię), a jednak odważnie wrócił do archidiecezji warszawskiej.

Dziś także są wśród nas ludzie odważni. Nadal są odważni ludzie.

_____________________________________________

Artykuł zawiera treści z książki ks. Piotra Pawlukiewicza „Ty jesteś marką”, wyd. RTCK. Szczegóły:Zobacz

rtck.pl

CZYTAJ DALEJ

Ukraina: prezydent poparł starania o uznanie A. Szeptyckiego „Sprawiedliwym wśród Narodów Świata”

2020-01-29 13:45

[ TEMATY ]

nagroda

Bożena Sztajner

Medal Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata

Podczas pobytu w Polsce na obchodach 75. rocznicy wyzwolenia hitlerowskiego obozu zagłady Auschwitz-Birkenau prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełeński poparł starania o uznanie metropolity Andrzeja Szeptyckiego „Sprawiedliwym wśród Narodów Świata”. List w tej sprawie skierował 21 stycznia do kierownictwa jerozolimskiego Instytutu Yad Vashem naczelny rabin Ukrainy Mosze Reuwen Asman. W imieniu Wszechukraińskiego Kongresu Żydowskich Wspólnot Religijnych przypomniał on zasługi głowy grekokatolików dla ratowania Żydów na Ukrainie w latach II wojny światowej.

Szef państwa oświadczył 27 stycznia po rozmowie z prezydentem Polski Andrzejem Dudą w Oświęcimiu, że udział w obchodach rocznicy w Międzynarodowym Dniu Pamięci Ofiar Holokaustu był dla niego bardzo ważny. Podkreślił, że tragedia ta „na zawsze pozostawiła rany w sercach Ukraińców”, którzy „nigdy nie zapomną, że co czwarty spośród sześciu milionów ofiar Szoah pochodził z Ukrainy”. Przypomniał w tym kontekście „bolesne zbrodnie, do jakich doszło w Babim Jarze [koło Kijowa], gdzie naziści zgładzili ponad 150 tysięcy niewinnych ludzi”.

Jednocześnie zapewnił, że nigdy nie zostanie również zapomnianych prawie 9 milionów Ukraińców – wojskowych i cywilów – którzy polegli w walce z reżymem hitlerowskim w czasie II wojny światowej.

Zwrócił również uwagę, że dotychczas tytuł „Sprawiedliwego wśród Narodów Świata” otrzymało ponad 2,5 tys. Ukraińców, chociaż – dodał – tych, którzy ratowali Żydów, narażając własne życie, było znacznie więcej. „Są to ludzie wielkiego serca i wielkiej odwagi” – zauważył Zełeński. W tym kontekście przypomniał rodzinę Szeptyckich, która nie tylko uratowała przeszło 160 Żydów, ale też otwarcie domagała się od władz nazistowskich powstrzymania prześladowań tych ludzi. Prezydent stwierdził, że poparł apel naczelnego rabina Ukrainy, aby Instytut Yad Vashem nadał ten tytuł także metropolicie Andrzejowi Szeptyckiemu (1865-1944) „w imię sprawiedliwości historycznej”.

Już w 2012 izba niższa parlamentu Kanady uznała jednogłośnie tego greckokatolickiego hierarchę za „przykład oddania podstawowym prawom człowieka” w latach II wojny światowej.

Zdaniem mediów ukraińskich Instytut Yad Vashem w Jerozolimie, mimo otrzymania dotychczas dziesiątków świadectw uratowanych Żydów w czasie Holokaustu, zwleka z przyznaniem tego zaszczytnego wyróżnienia. Ma on zastrzeżenia co do postawy metropolity zwłaszcza na początku wojny niemiecko-sowieckiej, gdy pozdrawiał on wkraczające do Lwowa wojska hitlerowskie oraz „błogosławił dywizję SS «Galitzien»”. Tymczasem według rabina nie ma żadnego wiarygodnego dokumentu, który potwierdzałby ten drugi fakt, a ratowanie dzieci żydowskich było ważniejsze.

Asman przypomniał ponadto orędzie Szeptyckiego, zatytułowane „Nie zabijaj” z 1942, wzywające Ukraińców, aby nie uczestniczyli w mordowaniu swych sąsiadów. „W krwawym piekle Holokaustu postać Andrzeja Szeptyckiego wyróżnia się niczym skała ocalenia i dobra” – napisał naczelny rabin Ukrainy. Za niesprawiedliwe uznał on fakt, iż w ciągu całych dziesięcioleci nie przyznano metropolicie tytułu „Sprawiedliwego”. „Judaizm wymaga od nas okazywania wdzięczności za okazane nam dobro. Ale też odwrotnie: przyznanie Szeptyckiemu tego tytułu, który od dawna mu się należy, pokaże Ukrainie i całemu światu, że naród żydowski pamięta i docenia swych przyjaciół i wybawicieli” – zauważył rabin.

Niedawno Narodowy Instytut Pamięci Ofiar Holokaustu Yad Vashem odpowiedział na prośbę grupy ukraińskich naukowców, duchowieństwa i działaczy społecznych w tej samej sprawie. Kierownictwo instytucji zapewniło, że ponownie rozpatrzy tę petycję, jeśli otrzyma nieznane dotychczas dokumenty i świadectwa, które w nowy sposób ukażą działalność metropolity w latach okupacji niemieckiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję