Reklama

Europo, dobrze, że masz skautów

2019-08-06 09:21

Agnieszka Bugała
Niedziela Ogólnopolska 32/2019, str. 5

Archiwum ks. M. Sobkowiaka
Asyż był początkiem pielgrzymki dla skautów z Polsk

– To nieprawda, że nic nie znaczy to, co dajemy wielkiemu światu, i że nie możemy go zmienić. Każdy jest wyjątkowy, jedyny, niepowtarzalny – powiedział papież Franciszek na spotkaniu ze Skautami Europy, które zakończyło Euromoot 2019

Spotkanie z Papieżem było celem wędrówki skautów i mimo zmęczenia pięciodniowym marszem młodzi nie zawiedli Franciszka, a Aula Pawła VI dawno już nie była świadkiem takiego entuzjazmu jak 3 sierpnia br. Ponad 5 tys. wiwatujących młodych ludzi, wszyscy w błękitach i w beżach – zgodnie z kolorystyką mundurów Federacji Skautingu Europejskiego – i niespodzianki dla Papieża: nałożenie harcerskiej chusty i prezent w postaci ręcznie przepisanej Ewangelii. – „Mobilia Scriptoria” to pomysł wzięty od średniowiecznych mnichów, którzy przepisywali księgi ręcznie. Podczas naszej pielgrzymki przepisaliśmy, w trasie, całą Ewangelię – wyjaśnił Karol Kuchar, koordynator projektu. – Szliśmy czterema różnymi trasami i na każdej przepisywaliśmy jednego autora, aby całość podarować Papieżowi.

Zbudujcie lepszą Europę

W czasie spotkania Franciszek zachęcił skautów do bycia aktywnymi budowniczymi odnowionej Europy, społeczeństwa pojednanego i zintegrowanego. – Dlaczego jesteś wyjątkowy? – pytał Papież. – Dlatego, że nikt w świecie nie może dać światu tego, co możesz dać ty. Każdy z was jest jedyny i proszę was, nie zapominajcie o tym nigdy, że jesteście cenni w oczach Boga. Dla Kościoła jesteście cenni, dla mnie jesteście cenni. Pragnę to powiedzieć każdemu z was: ty jesteś dla mnie wyjątkowy – podkreślił.

Reklama

Franciszek zaznaczył, że współczesny świat chce przede wszystkim posiadać. To pragnienie jednak nigdy nie jest zaspokojone, bo gdy się ma, chce się jeszcze więcej. Dlatego Jezus zmienia punkt orientacji i wychodzi nie od tego, aby mieć, lecz aby dawać. – Skoncentrowanie się na posiadaniu otłuszcza nasze serce, robi się ono ciężkie i leniwe. Dawanie przeciwnie: czyni nas lekkimi i radosnymi – stwierdził Ojciec Święty. – Proszę was, nie ograniczajcie życia do tego, co wygodne, nie zadowalajcie się oglądaniem go w telewizji, nie wierzcie w to, że kiedyś będzie taka aplikacja do ściągnięcia, która uczyni was szczęśliwymi. Najpiękniejsze marzenia zdobywa się, mając nadzieję, cierpliwość i determinację, rezygnując z pośpiechu – mówił z zapałem Papież i dodał, że harcerstwo to zdobycie wolności dzieci Bożych, której potrzebujemy, aby zmienić świat na lepsze. Na zakończenie skauci zaśpiewali Franciszkowi „Pieśń Obietnicy”, każda z grup w swoim własnym języku.

Debata młodych Europejczyków

Euromoot to spotkanie skautów należących do tzw. czerwonej gałęzi FSE, czyli najstarszych wiekiem harcerek i harcerzy. – To wydarzenie wyjątkowe – powiedział ks. Mariusz Sobkowiak, krajowy duszpasterz Skautów Europy. – Raz na 10 lat Przewodniczki i Wędrownicy wyruszają na wspólną wędrówkę. W tym roku skauci pielgrzymowali do Rzymu. Na spotkanie zgłosiło się 4625 skautów, w tym ok. 500 z Polski. Młodzi 27 lipca br. wyruszyli pieszo do Rzymu z czterech wyznaczonych miejsc, m.in. z Asyżu i Sieny, a szlaki nosiły imiona świętych: Katarzyny, Franciszka, Benedykta i Pawła. 3 sierpnia w Auli Pawła VI spotkali się z papieżem Franciszkiem, a później wzięli udział we Mszy św. w Bazylice św. Piotra pod przewodnictwem kard. Angela Bagnasca. Euromoot 2019 odbywał się pod hasłem „Parate viam Domini!” – Przygotujcie ścieżki Panu! Warto pamiętać, że samo słowo „moot” znaczy spór, ale też dyskusja, debata. Spotkanie młodych Europejczyków, którzy przyznają się do Chrystusa, Maryi i Kościoła, było więc niczym innym jak dyskusją o Europie i jej chrześcijańskich korzeniach, prowadzoną w drodze, przeplataną modlitwą i okupioną wysiłkiem.

Tagi:
skauci

Papież do skautów: dawajcie, a będzie wam dane

2019-08-03 15:02

vaticannews / Watykan (KAI)

Skoncentrowanie się na posiadaniu otłuszcza nasze serce, robi się ono ciężkie i leniwe. Dawanie przeciwnie: czyni nas lekkimi i radosnymi. Słowa te Papież skierował do 5 tys. harcerzy obecnych w Auli Pawła VI, których przyjął na zakończenie Zlotu Skautingu Europejskiego. Przemówienie oparł na słowach Jezusa z Ewangelii św. Łukasza: „Dawajcie, a będzie wam dane” (6, 38).

Grzegorz Gałązka

Franciszek zaznaczył, że współczesny świat chce przede wszystkim posiadać. To pragnienie jednak nigdy nie jest zaspokojone, bo mając, chce się jeszcze więcej. Dlatego Jezus zmienia punkt orientacji i wychodzi nie od tego, aby mieć, lecz aby dawać.

"Dawać to znaczy zaangażować swoje życie. Dawać, czyli wstać z fotela, z wygody, która koncetruje nas na sobie samych, aby ruszyć w drogę. Dawać oznacza nie wegetować w życiu, ale wyjść na zewnątrz, aby ofiarować światu choć trochę dobra – tłumaczył Ojciec Święty. - Proszę was, nie ograniczajcie życia do tego, co wygodne, nie zadowalajcie się oglądaniem go w telewizji, nie wierzcie w to, że kiedyś będzie taka aplikacja do ściągnięcia, która uczyni was szczęśliwymi. Najpiękniejsze marzenia zdobywa się mając nadzieję, cierpliwość i determinację, rezygnując z pośpiechu".

Franciszek zachęcił skautów, aby nie koncentrowali się na tym, że ktoś być może będzie uważał ich za naiwnych, gdy będą chcieli dzielić się z innymi. Wezwał, aby zaufali Jezusowi, który dającym, daje jeszcze więcej.

"Bóg jest Ojcem i da wam więcej, niż potraficie sobie wyobrazić. Bóg nie zostawia nikogo z pustymi rękoma. Kiedy wydaje się, że chce ci coś zabrać, to tylko po to, aby dać jeszcze więcej i lepiej, aby wesprzeć cię w drodze – podkreślił Papież. - Uwalnia cię od fałszywych obietnic konsumpcji, aby uczynić cię wewnętrznie wolnym. Jezus sprawia, że czujesz wewnętrzną wolność, nie tę zewnętrzną. Daje to, co żadna rzecz dać nie może dlatego, że najnowszy smartphone, najszybszy samochód i najmodniejsze ubranie oprócz tego, że nigdy cię nie zaspokoją, nie dadzą ci nigdy radości z bycia kochanym i kochania. To jest prawdziwa radość: czuć, że jest się kochanym i kochać".

Papież dodał także, iż nieprawdą jest, że czymś małym, co dajemy wielkiemu światu nie możemy go zmienić.

"Dlatego, że jesteś wyjątkowy. Dlatego, że nikt w świecie nie może dać światu tego, co możesz dać ty – zaznaczył Ojciec Święty. - Każdy z was jest jedyny i proszę was, nie zapominajcie o tym nigdy, że jesteście cenni w oczach Boga. Dla Kościoła jesteście cenni, dla mnie jesteście cenni. Pragnę to powiedzieć każdemu z was: ty jesteś dla mnie wyjątkowy".

Franciszek zwrócił uwagę skautom, że dawanie dotyczy także świata stworzonego. Jeżeli będziemy go tylko wykorzystywać źle skończymy, jeżeli zaś zatroszczymy się o niego, będziemy mieli nasz dom także i jutro.

"Zauważyliście, że świat stworzony nie ma granic? Rośliny, lasy, zwierzęta rosną bez granic, bez urzędów celnych. Stworzenie jest otwartą księgą, która daje nam cenną naukę: jesteśmy w świecie po to, aby spotkać innych, aby budować wspólnotę, ponieważ wszyscy jesteśmy ze sobą złączeni – podkreślił Franciszek. - Stworzenie jest dane, aby łączyć nas z Bogiem i między sobą. Jeżeli wyjdziemy od przesądów na temat innych, od z góry ustalonych koncepcji, zawsze będziemy widzieć ograniczenia i bariery. Jeśli natomiast rozpoczniemy od spotkania drugiego, z jego historią, jego życiem, odkryjemy brata, z którym zamieszkujemy wspólny dom".

Franciszek zachęcił także skautów do bycia aktywnymi budowniczymi odnowionej Europy, społeczeństwa pojednanego i zintegrowanego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kambodża: młodzi zafascynowani rodzicami św. Teresy z Lisieux

2019-09-17 18:37

vaticannews.va / Phnom Penh (KAI)

Pomimo ogromnych różnic kulturowych i wielkiego dystansu czasowego małżeństwo świętych Zelii i Ludwika Martin przemówiło do katolików Kambodży z wielką mocą. Rodzice Teresy z Lisieux ukazują piękno i moc rodziny, która ma czas na Boga i stawia Go w centrum swego życia. Zwraca na to uwagę bp Olivier Schmitthaeusler, zwierzchnik Kościoła katolickiego w tym azjatyckim kraju. To właśnie z jego inicjatywy odbyła się tam peregrynacja relikwii małżeństwa Martin.

Karolina Mysłek

Francuski biskup misyjny podkreślił, że Kambodża potrzebuje dziś jasnych wzorców. Rodzina została tam bowiem dogłębnie rozbita przez krwawe rządy komunistycznej dyktatury.

- Rodziny poszukują dziś wzorców. Pamiętajmy, że społeczeństwo Kambodży jest dość młode, ponad 60 proc. mieszkańców to młodzi poniżej 20 roku życia. I oni szukają wzorców, ale nie mogą ich znaleźć u rodziców, którzy doświadczyli dyktatury, żyli w czasach ludobójstwa lub zaraz po nim, kiedy po prostu trzeba było przeżyć, odtworzyć na nowo rodzinę, powracając do wartości religijnych i kulturalnych. Robili, co się dało, z dnia na dzień. Dziś natomiast rodziny są nastawione na wpływy XXI w., kiedy matki muszą pracować, dzieci wychowują się u dziadków – mówi Radiu Watykańskiemu wikariusz apostolski Phnom Penh. – Rodzina Martin ukazuje nam natomiast inny model. Podczas tej peregrynacji staraliśmy się poznawać jej codzienne życie. Rodzina jak wiele innych, a przy tym niezwykła, bo znalazła swe szczęście i moc w miłości Boga. Postawili Boga w centrum swego życia, potrafili przyjąć każde życie, które dał im Pan, z Bogiem stawiali czoła różnym próbom. Myślę, że dla młodych katolików w Kambodży jest to silna zachęta, by założyć rodzinę katolicką, która żyje z Panem i Go kocha.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Święto we wspólnocie domu

2019-09-18 19:55

Beata Pieczykura

– Bóg wchodzi w nasze życie w momencie chrztu, a my wchodzimy w życie Boga i dlatego mamy być świętymi. Dziś prosimy św. Stanisława Kostkę o szczególnie wstawiennictwo, żebyśmy się nie zagubili na drogach ziemskiego życia, naszej pracy, naszego wysiłku, żebyśmy się nie zniechęcili – mówił abp Wacław Depo do wychowanków, pracowników świeckich oraz sióstr obliczanek „Domu dla Chłopców” im. św. Stanisława Kostki w Częstochowie.

Beata Pieczykura/Niedziela

Specjalny Ośrodek Wychowawczy „Dom dla Chłopców” im. św. Stanisława Kostki w Częstochowie prowadzony przez Zgromadzenie Sióstr Wynagrodzicielek Najświętszego Oblicza 18 września świętował 10-lecie zamieszkania w nowym budynku pod przewodnictwem abp. Wacława Depo. Z tej okazji Metropolita częstochowski celebrował Mszę św. oraz wygłosił homilię.

Zobacz zdjęcia: Święto we wspólnocie domu

– Wszyscy tworzymy wspólny dom, kiedy są uroczystości i wtedy jest szara codzienność. Życzmy sobie nawzajem pięknych dni, radości i życzliwości, a wówczas kiedy nieco trudniej, żeby zawsze byli obok nas serdeczni, dobry i kochający ludzie – powiedziała s. Małgorzata Pintele, dyrektor ośrodka, do licznie zgromadzonych. Tego dnia tytułem Honorowy Przyjaciel Domu zostały uhonorowane s. Honorata Jaworska, która była odpowiedzialna za budowę nowego domu, oraz s. Łucja Niewińska, długoletnia dyrektorka „Domu”. Wyróżnienie jest przyznawane przez funkcjonującą od 4 lat w „Domu dla Chłopców”  Kapitułę Bonnum. Otrzymują je osoby szczególnie ważne dla ośrodka.

Dzieje ośrodka, powstałego w 1901 r., wpisały się w historię Polski. Na początku siostry obliczanki prowadziły ochronkę dla dzieci, potem przedszkole, a czasie wojny przyjmowały sieroty – ofiary wojny. Od 1 czerwca 1990 r. Zgromadzenie otrzymało osobowość prawną nad prowadzonym dziełem. Odtąd też otrzymało nazwę zakład wychowawczy. 12 października 1992 r. odbyła się uroczystość nadania imienia. Od tego dnia zakład przyjął nazwę Specjalny Ośrodek Wychowawczy „Dom dla Chłopców” im. św. Stanisława Kostki. Czas minia i zmienia się, ale potrzeby dzieci pozostają te same. Niezmiennie pragną one miłości, troski, poczucia bezpieczeństwa, pomocy ze strony rodziców i wychowawców. Dlatego przez te wszystkie lata pracy siostry tworzyły rodzinną atmosferę ciepła, radości i miłości. To wszystko po co, aby podopieczni żyli i wychowywali się w atmosferze najbardziej podobnej do tej panującej w domu rodzinnym. Tak pozostało do dziś. Obecnie w „Domu” przebywa 60 osób z wieloma niepełnosprawnościami.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem