Reklama

Rządzi brexit

2019-08-06 09:21

Wojciech Dudkiewicz
Niedziela Ogólnopolska 32/2019, str. 26

Wikipedia
Boris Johnson – nowy premier Wielkiej Brytanii

Z umową lub bez, ale na pewno 31 października br. Wielka Brytania pod wodzą nowego premiera zamierza odejść z Unii Europejskiej

W powiedzeniu, że Wielką Brytanią nie rządzi dziś May, Johnson, torysi czy labourzyści, lecz brexit – nie ma wielkiej przesady. Brexit wyznacza dziś na Wyspach Brytyjskich cykle polityczne, sukcesy lub porażki polityków, kurs waluty, ceny akcji, nadzieje czy – coraz częściej – obawy mieszkańców o przyszłość.

Boris Johnson nieprzypadkowo zastąpił w końcu lipca br. na fotelu premiera i szefa Partii Konserwatywnej Theresę May. Stało się tak w efekcie impasu w sprawie brexitu, po tym, gdy Izba Gmin odrzuciła umowę wynegocjowaną z UE przez brytyjską premier. Czy nowej ekipie uda się to, czego nie potrafiła poprzednia? Temat brexitu jeszcze długo utrzyma się na czołówkach mediów.

W unii celnej

Johnson ma łatwiej. Już wie, jakie są nastroje w brytyjskim parlamencie. Umowę wynegocjowaną przez Theresę May odrzucano. Johnson, szef dyplomacji, odszedł z rządu, bo uważał, że May jest zbyt miękka w negocjacjach z Brukselą.

Reklama

Najważniejszym powodem sprzeciwu wobec umowy jest tzw. backstop, czyli pozostanie przez Wielką Brytanię w unii celnej z UE, by uniknąć odtworzenia granicy celnej między Irlandią a Irlandią Północną. To stałoby w sprzeczności z postanowieniami tzw. porozumienia wielkopiątkowego z 1998 r., które zakończyło krwawy konflikt między zwolennikami oderwania Irlandii Północnej od Wielkiej Brytanii a brytyjskimi lojalistami.

Na mocy porozumienia, w przypadku, gdyby większość mieszkańców Irlandii Północnej opowiedziała się za zjednoczeniem z Irlandią, należy rozpisać referendum w tej sprawie. Granica celna, która pojawiłaby się w przypadku twardego brexitu, łamałaby postanowienia tego porozumienia.

Po rozum do głowy

Johnson chce renegocjować umowę, proponuje m.in. odłożenie kwestii Irlandii na czas po wyjściu z Unii. Tyle że UE nie chce renegocjacji, zarzeka się, że nie odda nawet guzika, ale może będzie musiała. Bezumowny brexit jest niekorzystny dla wszystkich – ocenia Jarosław Guzy, szef Redakcji Zagranicznej PAP. – Wielka Brytania chce, żeby UE odeszła od sztywnego stanowiska i zgodziła się na korektę umowy, co odblokowałoby procedury w Izbie Gmin. Ta umowa, na co wskazują losy premier May, jest niemożliwa do zaakceptowania – mówi Guzy.

Gdyby Johnson zaakceptował stanowisko UE, postawiłby się w sytuacji podobnej do tej, w jakiej znalazła się May. – Nie sądzę, by po to został premierem – dodaje Guzy. – Twardy brexit to jego stanowisko negocjacyjne; liczy, że ludzie z UE pójdą po rozum do głowy i odpuszczą irlandzki backstop. Piłka jest po ich stronie – a w rzeczywistości po stronie Francji i Niemiec – i muszą się otworzyć na negocjacje, choćby miały się one ograniczać do tego punktu.

Współczujący, bezobjawowy

W europejskich mediach pojawiło się sporo publikacji, w których próbuje się rozszyfrować Johnsona. Sporo jest o jego skomplikowanym życiu prywatnym, korzeniach itp. Ochrzczony w Kościele katolickim przeszedł na anglikanizm. Dziś nie czuje się związany z żadnym Kościołem.

Jest konserwatystą? – Nie takim jak Margaret Thatcher. Raczej nowoczesnym współczującym konserwatystą – modern compassionate conservative (MCC) – mówi Elżbieta Królikowska-Avis, przez wiele lat korespondentka mediów w Londynie. Złośliwi mówią, że MCC to konserwatyści bezobjawowi.

– Rozważania: „wyjdą, nie wyjdą”, emocje związane z kolejnymi terminami wyjścia zacierają obraz tego, skąd brexit się wziął – ocenia Królikowska-Avis. Nie pojawił się bez powodu, nie bez przyczyny skierowano Brytyjczyków do „wyjścia”. – Doskonale to pamiętam – mówi. – Na skutek masowego napływu emigrantów służby publiczne padły. Padły szpitale, szkoły, bezpieczeństwo publiczne. Kraj stawał się niewydolny. Ludzie zareagowali głosowaniem za brexitem.

Właściwy człowiek?

Prawdziwość tamtych emocji uwiarygodnia kolejnych liderów brexitu. Teraz liderem jest Johnson – kto wie, może najwłaściwszy człowiek na właściwym miejscu. – Londyńczycy pamiętają – zwraca uwagę Elżbieta Królikowska-Avis – że był świetnym merem miasta. – Postawił na reformę transportu miejskiego, bezpieczeństwo publiczne, był za amnestią dla nielegalnych imigrantów. Pokazał, że jest elastyczny i pragmatyczny – mówi. – Obecna twarda postawa jest rodzajem straszaka na UE. Ale jeśli trzeba będzie przeprowadzić twardy brexit, nie cofnie się.

Exposé Johnsona było krótkie. Ograniczył się do trzech spraw: przeprowadzić brexit, zintegrować naród i wygrać z opozycją. Najłatwiejszy wydaje się niezwykle trudny brexit.

Tagi:
Brexit

Reklama

Watykan: abp P. R. Gallagher wzywa do uszanowania decyzji o Brexicie

2019-08-30 12:45

ts (KAI) / Rimini

Sekretarz ds. stosunków z państwami w Sekretariacie Stanu Stolicy Apostolskiej abp Paul R. Gallagher zaapelował o uszanowanie decyzji Brytyjczyków w sprawie Brexitu. „Musimy się modlić o to, żeby ostatecznie skończyło się to dobrze zarówno dla Brytyjczyków, jak i dla Europejczyków” – powiedział cytowany przez włoską agencję katolicką SIR pochodzący z Liverpoolu 65-letni duchowny, na marginesie spotkania międzyreligijnego w Rimini. Skrytykował przy tym zjawisko "suwerenizmu", które skutkuje niebezpiecznym izolowaniem się poszczególnych społeczeństw.

wikipedia.org

Należy przy tym ciągle przypominać, że zjednoczona Europa stanowi wielką wartość – podkreślił watykański „minister spraw zagranicznych”. „Po dwóch wojnach światowych, zniszczonej gospodarce, zbudowanie europejskiego projektu dało nam 70 lat pokoju i dobrobytu” – stwierdził hierarcha, dodając, że „sam dobrobyt nie wystarcza”.

Zwrócił uwagę ponadto, że pojawiające się od kilku lat sceptyczne wobec integracji europejskiej zjawisko "suwerenizmu" ma tendencję do zamykania się i wykluczania poszczególnych krajów i społeczeństw. "Kto jednak pragnie Europy silnej i zjednoczonej, musi się otworzyć na dialog i współpracę" - uważa abp Gallagher. Podkreślił przy tym, że instytucje europejskie powinny bardziej zbliżyć się do ludzi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zaatakowano księdza z Najświętszym Sakramentem!

2019-09-15 20:34

Red.

Ksiądz idący do chorego w pierwszy piątek września został zelżony i uderzony – wynika ze słów metropolity częstochowskiego księdza arcybiskupa Wacława Depo. Hierarcha opowiedział o tym fatalnym wydarzeniu w rozmowie z „Niedziela TV”.

Bożena Sztajner/Niedziela

W wywiadzie metropolita częstochowski opisał wydarzenie, do jakiego doszło w pierwszy piątek września. Wtedy też siedzący na ławce pijany mężczyzna zaatakował księdza idącego do chorego z Ciałem Pańskim. Atak najpierw miał wymiar słowny, a następnie fizyczny (uderzenie w twarz). Pierwszy z ciosów napastnika dotarł do duchowego, zaś przed drugim ksiądz zdołał się zasłonić. Następnie na pomoc kapłanowi przyszli przechodnie. W trakcie interwencji policji ksiądz zdecydował, że nie wniesie oskarżenia.

Jednak zdaniem arcybiskupa Wacława Depo zapisanie nazwiska sprawcy byłoby zasadne, gdyż jest on mieszkańcem konkretnej parafii i powinny zostać wobec niego wyciągnięte społeczne konsekwencje. Hierarcha przywołał tutaj przykład papieża Jana Pawła II, który miłosiernie przebaczył Mehmetowi Ali Ağcy, jednak wymiar sprawiedliwości podejmował działania, a terrorysta znalazł się w więzieniu.

„Takie sytuacje kiedyś się nie zdarzały, a teraz w #Częstochowa kapłan idący z Komunią Świętą do chorego został pobity” – napisał na Twitterze dziennikarz tygodnika „Niedziela” Artur Stelmasiak, który opublikował także fragment rozmowy z arcybiskupem Depo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Polska stanęła pod Krzyżem!

2019-09-18 07:46

SURSUM CORDA! Fundacja Solo Dios Basta

Z inicjatywy fundacji Solo Dios Basta dnia 14 września, w święto Podwyższenia Krzyża Świętego, odbyło się wydarzenie modlitewne „Polska pod Krzyżem”.

Polska pod Krzyżem

Na zaproszenie bp. Wiesława Meringa, biskupa włocławskiego, spotkanie miało miejsce na lotnisku Włocławek-Kruszyn. Przybyło ok. 60 tys. ludzi z całej Polski, a z nimi łączyli się duchowo wierni, zebrani w tysiącach miejsc w Polsce i poza jej granicami, m.in. Bostonie, Wiedniu, Medjugorie, Wilnie, Mińsku i Kazachstanie i w kilkunastu innych krajach świata. Wszyscy odpowiedzieli na wezwanie, by „odnowić swoją wiarę u jej źródeł, pod Krzyżem, tam, gdzie wszystko się zaczęło”.

Pierwsi uczestnicy spotkania „Polska pod Krzyżem” pojawili się jeszcze przed siódmą rano. Sześciuset wolontariuszy dbało o przybyłych, a w rozstawionych na płycie lotniska konfesjonałach spowiadało ok. stu kapłanów.

Spotkanie pod 12-metrowym krzyżem rozpoczęła modlitwa „Przyjdź Duchu Święty”, potem odmówiono tajemnice bolesne Różańca Świętego. Wierni zawierzyli Bogu, przez ręce Maryi, Kościół i Ojczyznę. „Te dziesiątki tysięcy ludzi wołają do Boga o miłosierdzie dla Polski, o przełom duchowy, o to, żeby Bóg uwolnił potężną łaskę” – tak modlitwę komentował na antenie Polskiego Radia 24 ks. Dominik Chmielewski, asystent kościelny fundacji Solo Dios Basta. Kapłan podkreślił też, że "obrona krzyża" to nie pojęcie militarne. – „Obrona Krzyża to jest przyjęcie cierpienia za tych, którzy nie chcą mieć z Bogiem nic wspólnego”.

Konferencję wprowadzającą „Odrzucenie Krzyża i walka duchowa we współczesnym świecie” wygłosił Lech Dokowicz: „Chyba wielu z nas czuje, że spotykamy się w czasie niezwykłym, w czasie przełomu. Bardzo wielu ludzi na świecie odwraca się do Pana Boga plecami. Całe narody podejmują decyzję o apostazji. Ustanawia się prawa przeciwne prawom Bożym. Tworzy się systemy, w których ludzie są zabijani w świetle prawa i zgodnie z prawem. To wszystko, plus grzech indywidualny nas wszystkich, moralna degradacja, musi człowieka wierzącego napawać lękiem, obawą o to, co się stanie z tymi wszystkimi, których kochamy, a którzy są daleko od Boga”.

W godzinie śmierci Pana Jezusa na Krzyżu, w duchowej łączności z tysiącami ludzi na całym świecie, odmówiono Koronkę do Miłosierdzia Bożego. Po niej nastąpiło procesyjne wniesienie na ołtarz relikwii Krzyża Świętego, poprzedzające najważniejsze wydarzenie spotkania – Eucharystię, sprawowaną pod przewodnictwem bp Wiesława Meringa.

W ramach homilii uczestnicy mszy świętej wysłuchali słów św. Jana Pawła II, wygłoszonych w tym samym miejscu podczas Eucharystii w dniu 7 czerwca 1991 r. Wywołało to ogromne poruszenie wśród zebranych. W dopowiedzeniu do słów świętego papieża Polaka, bp Wiesław Mering powiedział m.in.: „Jan Paweł II kazał nam przyjmować dziedzictwo, któremu na imię Polska. Czy ktoś, kto był już wtedy świadomy, może zapomnieć tamtą scenę z Wielkiego Piątku, kiedy udręczony, umęczony trwał, jakby wtulony w krzyż Jezusa Chrystusa, w trakcie drogi krzyżowej, w której uczestniczył po raz ostatni na ziemi? Jak nam potrzebna jest ta nauka krzyża. Jak nam jest to potrzebne za obrażanie go na naszej, polskiej ziemi, która przecież chrześcijaństwu zawdzięcza swoją postać, którą przyjęła przed tysiącem lat”. Bp Wiesław Mering przypomniał też, że „Jesteśmy tu po to, żeby zaprosić Boga do naszych serc, domów, ojczyzny, kontynentu, by czułą i wierną miłością nagrodzić mu grzechy antykultury, która poniża człowieka, a Boga wyrzuca na margines świata”.

O godzinie 20:15 rozpoczęła się Droga Krzyżowa, transmitowana przez TVP1 i Polskie Radio. Tradycyjne rozważania kolejnych stacji zastąpiły poruszające do głębi historie opowiadane osobiście przez ludzi, którzy doświadczyli w życiu wielkiego cierpienia. Świadkowie byli anonimowi. O swojej tragedii opowiedziała m.in. kobieta po aborcji, mówił też mężczyzna molestowany przez księdza, który mimo wiekiego dramatu, jaki przeżył, spotkał się z oprawcą i mu przebaczył, to był początek jego uzdrowienia wewnętrznego; wstrząsające były słowa matki po stracie zamordowanej córki, żony porzuconej przez męża, czy człowieka, który zamordował swojego przyjaciela.

Potem rozpoczęła się adoracja Najświętszego Sakramentu, którą zakończyła niedzielna msza święta, sprawowana o 1 w nocy. W przejmującym zimnie do końca wytrwało około 10 tysięcy osób, dając świadectwo wiary i miłości do Jezusa.

Całe spotkanie na lotnisku Włocławek – Kruszyn można było śledzić online na portalu tvp.info oraz vod.tvp.pl; film z nagraniem homilii św. Jana Pawła II udostępniło archiwum TVP.

Wydarzenie modlitewne „Polska pod Krzyżem” przeszło do historii i stało się jej ważną częścią. Nie kończy się jednak modlitwa Polaków.

Maciej Bodasiński i Lech Dokowicz zapraszają do włączania się w „Modlitwę za kapłana", której opis jest na stronie www.modlitwazakaplana.pl. Jej inicjatorem i organizatorem jest Adrian Pakuła z Poznania. Świeccy w Polsce chcą z całych sił wspierać księży, potrzebujemy kapłanów pełnych Bożego Ducha i wiary. We Włocławku zebrano dokładnie 8.273 deklaracje osób, przystępujących do nowej akcji modlitewnej. Niech każdy polski kapłan ma swojego wstawiennika! Więcej informacji na www.modlitwazakaplana.pl.

Przed Drogą Krzyżową ogłoszono też datę premiery długo oczekiwanego filmu „Nieplanowane” (Unplanned), który niedawno wstrząsnął Ameryką. Według osób, które widziały film, jest to najlepszy materiał o aborcji, jaki kiedykolwiek powstał. Przeznaczony jest dla widzów powyżej 15 roku życia, bez względu na poglądy, jakie mają w tej sprawie. Jest to poruszający obraz opowiadający prawdziwą historię Abby Johnson, najmłodszej dyrektorki kliniki aborcyjnej w Stanach Zjednoczonych.

Polska premiera ustalona została na nieprzypadkowy dzień 1 listopada 2019 r., dzień Wszystkich Świętych.

Organizatorzy zapraszają do kin i akcji modlitewnej w intencji nieplanowanych.

Więcej informacji już niedługo na www.nieplanowanewpolsce.pl

oraz www.polskapodkrzyzem.pl.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem