Reklama

Wszystkie nasze dzienne sprawy

2019-08-06 09:21


Niedziela Ogólnopolska 32/2019, str. 56

Różnokolorowe koperty, które trafiają codziennie na redakcyjne biurka, a także e-maile są świadectwem głębokiego zaufania, którym darzą nas Czytelnicy. Dzielimy się na łamach niektórymi listami z redakcyjnej poczty, pragnąc, aby „Niedziela” była owocem zbiorowej mądrości redakcji i Czytelników.

Do Aleksandry

Przyjacielskie troski

No i stało się – tracę najlepszego przyjaciela! I to przez alkohol, którego on pije coraz więcej. Wydaje mi się, że już jest bardzo uzależniony, jeśli zdarza mu się iść do pracy w stanie nie za bardzo trzeźwym. Zauważam też, że jego żona stała się nerwowa – gdy uczestniczymy w jakiejś wspólnej imprezie, cała aż się trzęsie, gdy on pije i pije. Stało się to nawet nieprzyjemne, bo zamiast zabawy jest wielka pijatyka, a on zawsze kończy ostatni. Nie chcę wkraczać w jego prywatne sprawy, ale przecież uważam go za przyjaciela i nie mogę patrzeć, jak się stacza – jeździ samochodem po pijanemu, coraz częściej nie nocuje w domu, i nie są to wcale sprawy służbowe, jak wszystkim opowiada. On sam uważa, że nie ma problemu i że to jest jego styl życia, bo dużo pracuje i musi odreagować. Czy można go jakoś ostrzec, pomóc mu czy choćby zwrócić uwagę, że to może się źle skończyć?
Zatroskany Przyjaciel

Wydaje mi się, że słusznie Pan się obawia, iż sprawa jest poważniejsza, niż przyznaje to Pana kolega. Warto podjąć poważną rozmowę na ten temat, ale trzeba trzymać się pewnych zasad, by ta rozmowa trafiła do niego i była skuteczna. Normalnie w takich przypadkach chcemy moralizować, napominać, prosić, a nawet grozić, lecz to zupełnie nie ma sensu, jeśli rzeczywiście człowiek ten ma problem związany z uzależnieniem. Przede wszystkim każdą taką zasadniczą rozmowę trzeba podejmować w chwili, gdy osoba, z którą chcemy ją przeprowadzić, jest trzeźwa. Nie wolno oskarżać, potępiać ani okazywać litości, bo Pana motywem jest przecież życzliwość i przyjaźń. Na początek powinien Pan powiedzieć koledze, że się o niego martwi i niepokoi, bo jest on Pana przyjacielem i wobec tego nie może Pan pozostawać obojętny. Proszę mu powiedzieć, co Pan czuje, gdy widzi go w stanie upojenia alkoholowego – o swoim lęku i niepokoju. Proszę opisać mu jego postępowanie, tak jak Pan je widzi, a następnie powiedzieć o swoich obawach i chęci pomocy. Ale też o tym, że ten stan może zagrażać Waszej przyjaźni, której Pan nie chciałby stracić. Zawsze są to rozmowy trudne i nigdy nie będziemy mieli pewności co do ich skuteczności. Ale próbować warto i trzeba, bo nigdy nie wiadomo, kiedy człowiek, który pije, zechce coś zmienić w swoim życiu. Bezinteresowna przyjaźń i pomoc mogą być w pewnym momencie deską ratunku, z której ten chory człowiek zechce skorzystać.

Reklama

Aleksandra

PS: Gorąco polecam wszystkim zainteresowanym tematem uzależnień telewizyjny program „Ocaleni” Rafała Porzezińskiego. A.

Zmarł ks. Marian Biskup

2019-09-23 17:09

Agnieszka Bugała

Agnieszka Bugała

Urodzony w 1948 r. w Bodzentynie, wstąpił do seminarium w 1965 r.

Funkcję rektora wrocławskiego seminarium duchownego pełnił w latach 1995 – 2000. Był niezwykłym człowiekiem i wyjątkowym kapłanem, formatorem kilku pokoleń księży. Słynął z zamiłowania do piłki nożnej i wyjątkowego poczucia humoru. Jego powiedzenie „marny widok” było wyjątkowym powitaniem i przerywnikiem, które na zawsze będzie kojarzone tylko z jego osobą.

Termin pogrzebu nie jest jeszcze znany.

Przez lata, oprócz zaangażowania w formację kapłanów, troszczył się też o Akcję Katolicką (był jej diecezjalnym asystentem kościelnym) a także promocję świętych. Inicjator peregrynacji relikwii św. Joanny Beretty Molli w archidiecezji wrocławskiej (był odpowiedzialny za 21 spotkań w domach rodzin zakonnych w 2008 r., 26 spotkań w parafiach z dekanatów spoza Wrocławia w 2008 r. 34 spotkania ze Świętą we wrocławskich parafiach w 2009 r.), gorliwie propagował troskę o rodzinę.

O powołaniu do kapłaństwa mówił przy okazji wspomnienia osoby bp. Pawła Latuska:

- Z osobą bp. Pawła Latuska spotkałem się już w lat chłopięcych, kiedy mój starszy brat wstąpił do seminarium duchownego we Wrocławiu – wspominał. - Jeden epizod szczególnie utkwił mi w pamięci. Brat był na piątym roku, mamusia bardzo ciężko zachorowała. Jak się później okazało, choroba była śmiertelna. Leżała w klinice w Krakowie, gdzie była operowana. Był to koniec stycznia, zima była bardzo mroźna. W niedzielę po operacji pojechaliśmy odwiedzić mamę. Jakaż była radość, kiedy w szpitalu zobaczyłem brata! Wtedy niełatwo uzyskiwało się zwolnienie na wyjazd z seminarium. Mamusia, widząc, że brat ma ciepły, zimowy płaszcz, zapytała, skąd go ma. Brat oznajmił, że jest to płaszcz Biskupa Rektora. Wyjaśnił, że kiedy zwalniał się u Księdza, on spytał: Jest tak zimno, a czy ty masz ciepły płaszcz? Usłyszawszy, że nie ma, bp Paweł wyjął z szafy swój płaszcz i podarował go bratu. Miałem wtedy dwanaście lat i już byłem ciekaw: kto to jest ten bp Latusek?

Wstąpieniu do seminarium towarzyszyły takie właśnie wzorce kapłanów, którym przez lata posługi nie tylko sam był wierny, ale dołączył do nich i pozostawił swój własny – obraz pełen zatroskanego, modlącego się i wiernego wybranej drodze księdza.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież zachęcił uczestników szczytu klimatycznego ONZ do uczciwości, odpowiedzialności i odwagi

2019-09-23 18:57

st (KAI) / Watykan

Wokół trzech wartości moralnych: uczciwości, odpowiedzialności i odwagi skoncentrował swoje wideoprzesłanie papież Franciszek skierowane do uczestników nowojorskiego szczytu klimatycznego.

YouTube

Oto tekst papieskiego przesłania w tłumaczeniu na język polski:

Pozdrawiam uczestników szczytu ONZ w roku 2019 w sprawie działań na rzecz klimatu. Chciałbym podziękować sekretarzowi generalnemu Narodów Zjednoczonych, panu António Guterresowi, za zwołanie tego spotkania, a także za zwrócenie uwagi szefów państw i rządów - oraz całej społeczności międzynarodowej i światowej opinii publicznej - na jedno z najpoważniejszych i najbardziej niepokojących zjawisk naszych czasów: zmiany klimatyczne.

Jest to jedno z głównych wyzwań, z którymi musimy się zmierzyć i dlatego ludzkość jest wezwana do kultywowania trzech wielkich wartości moralnych: uczciwości, odpowiedzialności i odwagi.

Dzięki porozumieniu paryskiemu z 12 grudnia 2015 r. wspólnota międzynarodowa zdała sobie sprawę z pilności i potrzeby udzielenia wspólnej odpowiedzi na rzecz współpracy przy budowie naszego wspólnego domu. Jednak cztery lata po tym historycznym porozumieniu dostrzegamy, że zobowiązania podjęte przez państwa są nadal bardzo „płynne” i dalekie od osiągnięcia wyznaczonych celów.

Oprócz wielu inicjatyw, nie tylko rządów, ale całego społeczeństwa obywatelskiego, należy postawić sobie pytanie, czy istnieje rzeczywista wola polityczna, aby przeznaczyć więcej zasobów ludzkich, finansowych i technologicznych, żeby złagodzić negatywne skutki zmian klimatu i pomóc społecznościom najuboższym i bezbronnym, które najbardziej cierpią z tego powodu.

Nawet jeśli sytuacja nie jest dobra, a planeta cierpi, okno szansy jest nadal otwarte. Nadal. Jeszcze możemy coś uczynić. Nie pozwólmy zmarnować tej szansy. Podejmijmy ją dzięki naszemu zaangażowaniu w kultywowanie integralnego rozwoju człowieka, aby zapewnić lepsze życie przyszłym pokoleniom. Przyszłość należy do nich, a nie do nas. „Gdy ludzkość okresu postindustrialnego zostanie zapamiętana być może jako jedna z najbardziej nieodpowiedzialnych w dziejach, to ufajmy, że ludzkość początków XXI wieku zostanie zapamiętana z tego powodu, że wielkodusznie podjęła swoje poważne obowiązki” („Laudato si’”, 165).

Z uczciwością, odpowiedzialnością i odwagą musimy oddać naszą inteligencję „w służbę innego rodzaju postępu, zdrowszego, bardziej ludzkiego, bardziej społecznego i bardziej integralnego" („Laudato si’”, 112), który byłby w stanie podporządkować gospodarkę służbie osobie ludzkiej, budowaniu pokoju i ochrony środowiska.

Problem zmian klimatycznych jest związany z kwestiami etyki, słuszności i sprawiedliwości społecznej. Obecna sytuacja degradacji środowiska jest związana z etyczną i społeczną degradacją człowieka, jak tego doświadczamy każdego dnia. A to zmusza nas do refleksji nad znaczeniem naszych wzorców konsumpcji i produkcji a także procesami edukacji i świadomości, aby uczynić je zgodne z godnością człowieka. Stoimy w obliczu „wyzwania cywilizacyjnego” na rzecz dobra wspólnego. I jest to jasne, ponieważ jest również jasne, że istnieje wiele rozwiązań, które są w zasięgu każdego, jeśli przyjmiemy na poziomie osobistym i społecznym styl życia, który urzeczywistniałby uczciwość, odwagę i odpowiedzialność.

Chciałbym, aby te trzy kluczowe słowa: uczciwość, odwaga i odpowiedzialność zajęły centralne miejsce w waszej pracy dziś i jutro, którym towarzyszyć będę stąd najlepszymi życzeniami i modlitwą. Dziękuję bardzo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem