Reklama

W drodze na ołtarze

Lgnęły do niego tłumy

2019-08-21 11:24

Magdalena Kowalewska-Wojtak
Niedziela Ogólnopolska 34/2019, str. 26-27

Archiwum Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża
Ks. Władysław Korniłowicz (1884 – 1946)

Papież Franciszek zatwierdził dekret Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych uznający heroiczność cnót ks. Władysława Korniłowicza, współzałożyciela Lasek i apostoła inteligencji. Oznacza to, że do jego beatyfikacji potrzebny jest już tylko cud za jego wstawiennictwem

Ośrodek dla Niewidomych w podwarszawskich Laskach, którego ks. Władysław Korniłowicz był ojcem duchowym i jednym z twórców, tętni życiem. Tutaj niewidomi już od najmłodszych lat znajdują kompleksowe wsparcie. W internatach i placówkach edukacyjnych przebywa w sumie ok. dwustu podopiecznych. Wśród zieleni znajduje się serce Lasek – kaplica. W tym miejscu modlił się ks. Korniłowicz, nazywany przez wszystkich „Ojcem”. W Domu Rekolekcyjnym można odwiedzić pokój tego sługi Bożego. Nie brakuje tam również licznych pamiątek po tym kapłanie.

Przyjaciel ks. Wyszyńskiego

„Wśród kapłanów, którym przypisuję największy wpływ na moje życie, w pierwszym rzędzie znajduje się ks. Władysław Korniłowicz (...). Temu kapłanowi zawdzięczam bardzo dużo” – powiedział w archikatedrze warszawskiej w sierpniu 1974 r. kard. Stefan Wyszyński.

Przyszły prymas poznał ks. Korniłowicza w latach 1920-21 w garnizonie wojskowym we Włocławku. Tam zaproszono Ojca do wykładów liturgicznych dla alumnów Wyższego Seminarium Duchownego. Już wtedy ks. Korniłowicz zrobił wrażenie na kleryku Wyszyńskim. „Na każde zawołanie przychodziłeś do nas, udzielałeś swej rady i wszczepiałeś w nas ducha wspólnoty” – wspominał ks. Stefan Wyszyński w przemówieniu wygłoszonym podczas jubileuszu 25-lecia kapłaństwa ks. Korniłowicza, który był najbliższym współpracownikiem i kierownikiem duchowym sióstr franciszkanek służebnic Krzyża posługujących w Ośrodku dla Niewidomych w Laskach. Prymas Tysiąclecia wskazywał, że ojcostwo ks. Korniłowicza miało cechy nadprzyrodzone. Nazywał go „Bożym aktywistą” i „wysłannikiem mocy Bożych”, który „dawał nie z siebie, lecz z Chrystusa, z Tego, w którym był, w którego niejako sam się zamieniał”. – Łączyła ich wielka przyjaźń. Ksiądz Prymas często opowiadał, że Ojciec Korniłowicz zawsze odsyłał swoich rozmówców ze wszystkimi sprawami do Pana Boga. Szczególna relacja między nimi nawiązała się w Żułowie, gdzie w czasie II wojny światowej ukrywał się Ojciec Korniłowicz – podkreśla w rozmowie z „Niedzielą” s. Radosława ze Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża. Wraz z ukrywającym się na Lubelszczyźnie ks. Wyszyńskim Ojciec Korniłowicz prowadził wykłady dla sióstr i świeckich, a także dla tych, którzy przygotowywali się do kapłaństwa.

Reklama

Wykładowca i kapelan

Zgromadzenie Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża oraz Towarzystwo Opieki nad Ociemniałymi, założone przez niewidomą m. Elżbietę Różę Czacką, stały się priorytetem duszpasterskim Ojca Korniłowicza. Na stałe osiadł on w Laskach w 1930 r., po tym jak powrócił z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, gdzie przez 8 lat był dyrektorem Konwiktu Teologicznego dla Księży. Jego wykładów z liturgiki i etyki słuchał m.in. przyszły biskup lubelski i Prymas Tysiąclecia kard. Stefan Wyszyński.

Po śmierci pierwszego kierownika duchowego Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża – ks. Władysława Krawieckiego m. Czacka szukała kapelana, który wspierałby siostry i powstające dzieło, prowadzone do dziś przez Towarzystwo Opieki nad Ociemniałymi. Ówczesny nuncjusz apostolski w Polsce Achille Ratti, późniejszy papież Pius XI, potwierdził wybór m. Czackiej. Z upływem lat w Laskach Ojciec Korniłowicz z łatwością nawiązywał kontakt zarówno z posługującymi siostrami, jak i z osobami niewidomymi. Do wybudowanego w tym miejscu Domu Rekolekcyjnego przyjeżdżały osoby różnego wyznania i światopoglądu. Ojciec nikogo nie odrzucał. Wobec każdego wykazywał najwyższy szacunek. Apostołował poszukującym Boga. Był cenionym spowiednikiem. Do konfesjonału, w którym spowiadał, ustawiały się kolejki penitentów. Często odmienieni i nawróceni stawali się wolontariuszami Lasek. W rekolekcjach, które prowadził, uczestniczyli liczni duchowni, świeccy, w tym przedstawiciele polskiej inteligencji. – Ojca Korniłowicza można porównać do św. Franciszka. Nie zamierzał porywać tłumów, jednak bardzo wielu wiernych lgnęło do niego – mówi s. Radosława.

Ceniony był za bezpośredni kontakt z drugim człowiekiem i służbę bliźniemu, którą traktował jako największe zadanie w swoim życiu. Do swoich duchowych synów i córek zwracał się słowami: „Dziecko moje”. Był uczynny, pełen miłości do Boga, dawał siebie innym i dzielił się dobrem. W centrum swojego życia stawiał Mszę św., którą każdego dnia przeżywał w wielkim skupieniu i milczeniu. Pociągał wiernych do ołtarza, stał się swoistym prekursorem odnowy soborowej. Był wrażliwy na piękno śpiewu gregoriańskiego. Laski stały się miejscem, w którym tętniło życie liturgiczne. Wykazywał zachwyt nad przyrodą. A wnętrze jego pokoju charakteryzowała franciszkańska prostota.

Wierząca matka

Władysław Korniłowicz nie miał łatwego dzieciństwa. Urodził się w zaborze rosyjskim jako trzeci syn Wiktorii Poll i znanego warszawskiego psychiatry i neurologa dr. Edwarda Korniłowicza, który uchodził za jednego z najbardziej wpływowych przedstawicieli warszawskiego pozytywizmu. Wiarę w młodym Władysławie zaszczepiła religijna i pełna poświęcenia matka. Jako nastolatek potrafił uszanować odmienne poglądy swego ojca i braci. Wykazywał się też wielkim patriotyzmem i gorliwością w obronie ojczystego języka w czasach wzmożonej rusyfikacji. Po zdobyciu średniego wykształcenia postanowił wstąpić do seminarium. Decyzji tej sprzeciwił się jednak jego ojciec, który wysłał syna na studia przyrodnicze do Zurychu. Przyszły kapłan przerwał studia i w 1905 r. wstąpił do Warszawskiego Seminarium Duchownego. Potem wyjechał na studia filozoficzne i teologiczne do Szwajcarii. W 1912 r. w Krakowie przyjął święcenia kapłańskie z rąk bp. Adama Sapiehy, z którym później odbył podróż po Europie w celu poznania różnych ośrodków duszpasterskich. Za granicą ks. Korniłowicz poznał wówczas m.in. wybitnych przedstawicieli tomizmu – kard. Désiré Merciera oraz Jacques’a Maritaina. Czerpał z duchowości św. Tomasza z Akwinu. Żył tym świętym i wykazywał się dokładną znajomością wszystkich jego dzieł.

Kapelan

Był ojcem duchowym, który organizował wiele rekolekcji dla środowiska ziemiańskiego, m.in. w Warszawie, Poznaniu, Krakowie czy we Lwowie. Przyciągał do siebie również młodzież. Wybuch I wojny światowej zastał go w Zakopanem na wakacjach. Właśnie tam zaangażował się w duszpasterstwo młodych. Powrócił do Warszawy w 1916 r., gdzie najpierw był wikariuszem w Górze Kalwarii, a potem archiwistą, cenzorem książek i podręczników do nauki religii oraz notariuszem kurii. Nauczał katechezy i był kapelanem żołnierzy na froncie lwowskim. W czasie wojny z bolszewikami był duszpasterzem swoich uczniów, którzy należeli do Legii Akademickiej. W okopach spowiadał ich i dodawał im otuchy. Był także kapelanem Szkoły Podchorążych w Warszawie oraz duszpasterzem garnizonu we Włocławku. Przed śmiercią Józefa Piłsudskiego został poproszony do łoża umierającego Marszałka, aby udzielić mu ostatniego namaszczenia.

Duchowa łączność

Od wielu lat siostry franciszkanki służebnice Krzyża odmawiają ok. trzydziestu nowenn za wstawiennictwem Ojca Korniłowicza, który zmarł w Laskach 26 września 1946 r. w opinii świętości. – Wypraszają one liczne łaski, m.in. nawrócenia, uwolnienia z nałogów, przyjęcia cierpienia czy powrotu do zdrowia – mówi s. Radosława.

Księdza Korniłowicza pochowano na miejscowym cmentarzu w Laskach, na którym spoczywają wychowankowie i pracownicy tego miejsca, osoby duchowne, zaprzyjaźnieni lekarze, profesorowie, artystyści czy powstańcy. Uroczystościom pogrzebowym przewodniczył biskup lubelski Stefan Wyszyński. 32 lata później Prymas Tysiąclecia dokonał otwarcia procesu beatyfikacyjnego ks. Korniłowicza, którego szczątki w 1981 r. zostały przeniesione do warszawskiego kościoła św. Marcina. – Czujemy duchową łączność z Ojcem i jesteśmy mu wdzięczne za to, że zaangażował się w dzieło Lasek, które trwa do dziś. W tamtym czasie trzeba było wielkiej odwagi, aby współpracować z niewidomą m. Elżbietą Czacką i tworzonym przez nią dziełem dla niewidomych na ciele i na duszy – podkreśla s. Radosława. Siostry franciszkanki służebnice Krzyża mają nadzieję, że wkrótce będziemy mogli się cieszyć wyniesieniem na ołtarze obu tych wielkich kapłanów: kard. Stefana Wyszyńskiego i ks. Władysława Korniłowicza.

– Modlimy się o ich rychłą beatyfikację – wyznaje s. Radosława.

Tagi:
ks. Władysław Korniłowicz

Reklama

Za wstawiennictwem „Ojca”

2019-07-16 11:54

Witold Dudziński
Edycja warszawska 29/2019, str. 7

Zatwierdzenie przez papieża Franciszka dekretu uznającego heroiczność cnót ks. Władysława Korniłowicza oznacza, że do jego beatyfikacji potrzebny jest już tylko cud za jego wstawiennictwem

Muzeum Narodowe w Warszawie
Ks. Władysław Korniłowicz w Laskach, z Zofią Szczucką

Długo czekano w podwarszawskich Laskach na kolejny ruch w procesie beatyfikacji ks. Władysława Korniłowicza, współzałożyciela znanego ośrodka w Laskach, apostoła inteligencji, niewierzących i ludzi obojętnych względem Boga. Na początku lipca z Watykanu dotarła do nas wiadomość: papież Franciszek zatwierdził dekret papieskiej Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych.

Siostry ze Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża, które posługują w Laskach, modliły się o to od lat. To one były inicjatorkami rozpoczęcia procesu beatyfikacji. W Laskach trwają nieustanne nowenny. – Codziennie modlimy się, za przyczyną ojca, za przyczyną współzałożycielki matki Elżbiety Czackiej – mówi s. Jana Maria Ściga FSK. – Wypraszamy za ich wstawiennictwem łaski, uzdrowienia, wsparcie duchowe.

Dzieło Lasek

Zakład dla Niewidomych w Laskach to dzieło ks. Korniłowicza, z którego jest najbardziej znany. Wszystko zaczęło się od spotkania z matką Czacką, założycielką Towarzystwa Opieki nad Ociemniałymi oraz Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek posługujących w Laskach.

Duchowny, gdy został poproszony o opiekę duchową nad ośrodkiem, nie zastanawiał się długo. Został ojcem „Dzieła Lasek”, które dziś jest miejscem skupiającym placówki opieki i edukacji niewidomych, a także apostolstwa wobec ludzi poszukujących wiary. Innym doświadczeniem księdza było duszpasterstwo młodzieży harcerskiej, legionowej i wojskowej. Podczas wojny polsko-bolszewickiej towarzyszył swoim uczniom, zmobilizowanym do Legii Akademickiej, jako kapelan wojskowy na froncie, m.in. pod Lwowem, Sokolnikami i Skniłowem. Był też kapelanem warszawskiej Szkoły Podchorążych i garnizonu we Włocławku.

Nic na siłę

– Choć był księdzem diecezjalnym, ludzie mówili do niego „ojcze” – zwraca uwagę s. Jana Maria Ściga, autorka biografii ks. Korniłowicza. – Wynikało to z istoty jego duszpasterzowania. Był ojcem dla niewidomych na duszy, i w tym kierunku wskazał charyzmat naszego zgromadzenia. Rozszerzył go od służby dla niewidomych na ciele, do niewidomych na duszy – mówi s. Ściga.

Niektórzy z nich w Laskach nawrócili się. „Ojciec” ich formował, do późnych godzin nocnych spowiadał. Przyciągał ich swoją osobowością i duchem osobistej modlitwy. Do anegdoty przeszły opowieści, jak ludziom potrzebującym rozdawał garderobę. Przyjeżdżających do niego z całej Polski penitentów, zanim wysłuchał, pytał, czy nie są głodni. Widział najpierw człowieka i jego podstawowe potrzeby, dopiero potem potrzeby duchowe.

Charakterystyczna była niezwykła dyskrecja ojca w towarzyszeniu osobom poszukującym. Nie zasłaniał sobą Boga, nie agitował; towarzyszył, dając czas na dojrzenie do osobistej relacji z Bogiem. Nie nawracał na siłę. Potrafił czekać, aż Pan Bóg sam zadziała.

O tym, że był uważany za kapłana od spraw trudnych niech świadczy fakt, że to właśnie jego wezwano do łoża umierającego marszałka Józefa Piłsudskiego, który oddalił się od Kościoła. Ojciec Korniłowicz przgotował go na śmierć.

Symboliczny grób

W środkowej części cmentarza w Laskach, przy głównej alei, stoi wysoki brzozowy krzyż upamiętniający grób ks. Korniłowicza. Dziś grób jest symboliczny: w listopadzie 1981 r., po rozpoczęciu procesu beatyfikacyjnego, ekshumowano prochy kapłana i złożono w kościele św. Marcina w Warszawie.

Korniłowicz był ojcem duchowym ks. Stefana Wyszyńskiego, kapelana Ośrodka, konspiracyjnego kapelana kampinoskiej AK, późniejszego kardynała. Znajomość zaczęła się w czasie studiów ks. Wyszyńskiego. Student Wyszyński zaprzyjaźnił się z wykładowcą Korniłowiczem.

Przyjaźń polegająca na relacjach ojcowsko-synowskich, przetrwała aż do samej śmierci ks. Korniłowicza. Ks. Wyszyński korzystał do końca z kierownictwa duchowego ojca, ale sam też bywał wsparciem dla „ojca”. Po śmierci ks. Korniłowicza w 1946 r. ks. Stefan Wyszyński już jako kolejno biskup, prymas i kardynał przyjeżdżał do Lasek na jego grób.

Góra Ojca

Wyraźnym śladem ks. Korniłowicza w Laskach jest Dom Rekolekcyjny Sióstr Franciszkanek. Gdy zamieszkał w Laskach w 1930 r., zbudowanie domu rekolekcyjnego, służącego osobom, które chciałyby pobyć tu w ciszy, odpocząć, pomedytować, zastanowić się nad swoim życiem, było jego marzeniem.

Dom miał powstać na górce – dziś nazywanej Górą Ojca – miejscu w Puszczy Kampinoskiej, oddalonym o 2 km od ośrodka. Ostatecznie wybudowano go już w ośrodku. W miejscu na górce stoi krzyż, a ona sama, także na mapach i przewodnikach, po wsze czasy pozostanie Górą Ojca.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Trwają uroczystości pogrzebowe śp. prof. Jana Szyszki

2019-10-16 07:13

W środę 16 października, o godz. 11:00 rozpoczęły się uroczystości pogrzebowe prof. Jana Szyszko, byłego ministra środowiska i wieloletniego posła. W wydarzeniu zaplanowano udział najwyższych rangą urzędników państwowych.

Krzysztof Sitkowski/KPRP
MK

Ceremonia rozpoczęła się o godz. 11.00 Mszą św. w Parafii Rzymskokatolickiej Najświętszego Serca Pana Jezusa (Warszawa - Stara Miłosna, ul. Borkowska 1). Następnie zaplanowany jest przemarsz konduktu żałobnego na Cmentarz Rzymskokatolicki (ul. Gościniec 2, Warszawa - Stara Miłosna) gdzie odbędzie się ceremonia pogrzebowa. Prosimy o przybycie na uroczystości pogrzebowe do godz. 10.30.


Krzysztof Sitkowki/KPPR
MK

MK
MK
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Obywatelski projekt „Stop pedofilii” przeszedł pierwsze czytanie w Sejmie

2019-10-16 19:56

maj, lk / Warszawa (KAI)

Obywatelski projekt nowelizacji Kodeksu karnego przygotowany przez inicjatywę „Stop pedofilii” przeszedł pierwsze czytanie w Sejmie. W wyniku głosowania, które odbyło się dziś, 16 października, skierowany został do Komisji Nadzwyczajnej ds. zmiany w kodyfikacjach (NKK). Podpisy pod projektem złożyło ponad 265 tys. Polaków.

Kancelaria Sejmu/Łukasz Błasikiewicz

Pierwsze czytanie projektu Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej „Stop pedofilii” odbyło się we wtorek 15 października. W toku dyskusji złożono wniosek o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu. Wniosek ten odrzucony został podczas dzisiejszego głosowania. Za przyjęciem wniosku głosowało 150 posłów, przeciw – 243, 13 – wstrzymało się. W związku z tym Marszałek Sejmu Elżbieta Witek poinformowała o skierowaniu projektu do Komisji Nadzwyczajnej ds. zmiany w kodyfikacjach (NKK) w celu rozpatrzenia.

Projekt ustawy zakłada nowelizację art. 200b Kodeksu Karnego. Według proponowanych zmian, karze grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2 będzie podlegał ten, kto publicznie propaguje lub pochwala podejmowanie przez dzieci obcowania płciowego, a do lat 3 – jeśli dopuszcza się tego czynu za pomocą środków masowego komunikowania. Karze pozbawienia wolności do lat 3 będzie też podlegał ten, kto „propaguje lub pochwala podejmowanie przez małoletniego obcowania płciowego lub innej czynności seksualnej, działając w związku z zajmowaniem stanowiska, wykonywaniem zawodu lub działalności związanych z wychowaniem, edukacją, leczeniem małoletnich lub opieką nad nimi albo działając na terenie szkoły lub innego zakładu lub placówki oświatowo-wychowawczej lub opiekuńczej”.

Jak uzasadniali autorzy projektu, art. 200b k.k. we wcześniejszym brzmieniu penalizował jedynie publiczne propagowanie lub pochwalanie zachowań o charakterze pedofilskim. Ograniczał się więc wyłącznie do sytuacji, kiedy osoba dorosła współżyje z osobą małoletnią, całkowicie pomijając fakt, że coraz częściej propaguje oraz pochwala się sytuacje, kiedy to małoletni podejmują współżycie ze sobą. W konsekwencji, obowiązujący stan prawny nie nadąża za przemianami społecznymi, jakie można zaobserwować w dzisiejszych czasach. Skutkują one akceptacją, a w najlepszym razie obojętnością wobec zachowań, których skutki są dla małoletniego negatywne.

W trakcie pierwszego czytania w Sejmie przedstawiciel wnioskodawców Olgierd Pankiewicz przekonywał, że proponowana nowelizacja polega na "zakazie publicznego pochwalania i propagowania seksualnej aktywności osób małoletnich".

Zamiar utworzenia Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej „Stop pedofilii zgłoszony został w Sejmie 28 marca 2019 r. przez Fundację Pro – prawo do życia, w odpowiedzi na podpisanie przez prezydenta warszawy Rafała Trzaskowskiego tzw. „Deklaracji LGBT”.

19 kwietnia br. Marszałek Sejmu poinformował o zarejestrowaniu Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej „Stop pedofilii”, po czym w całym kraju ruszyła zbiórka podpisów pod projektem. Jak informowali organizatorzy akcji, uliczne zbiórki były wielokrotnie zakłócane przez działaczy LGBT.

Projekt ustawy poparło ponad 265 tys. Polaków. 17 lipca 2019 r. ich podpisy złożone zostały w Sejmie. W ramach akcji „Stop pedofilii” Fundacja wydała również m.in. bezpłatny poradnik dla rodziców i nauczycieli pt. "Jak powstrzymać pedofila?", w którym znalazły się informacje o skali systemowej deprawacji seksualnej dzieci w krajach Europy zachodniej i Ameryki oraz rady, w jaki sposób ustrzec dzieci przed zagrożeniem na terenie swojej szkoły lub przedszkola. Publikację można pobrać za darmo ze strony stoppedofilii.pl

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem