Reklama

Prawicowy spór o aborcję

2019-08-21 11:24

Artur Stelmasiak
Niedziela Ogólnopolska 34/2019, str. 30

Artur Stelmasiak

Marszałek Marek Jurek zdecydował o utworzeniu wspólnej listy wyborczej z Kają Godek po tym, gdy znana działaczka pro-life opuściła szeregi Konfederacji

Kwestia ochrony życia potrafi rozpalić do czerwoności emocje na lewicy, totalnie wystudzić zapał w partii rządzącej, ale także bywa niewygodna dla formacji deklarujących konserwatywne poglądy. Tak było w przypadku tarć w Konfederacji, którą opuścili działacze Fundacji Życie i Rodzina.

Kolejny raz się okazało, że solidną polityczną firmą, której od prawie 30 lat niezmiennie zależy na ochronie życia i rodziny, jest środowisko skupione wokół marszałka Marka Jurka. – Zaprosiłem Kaję Godek, bo jest ona urzędowym reprezentantem ponad 830 tys. Polaków, którzy podpisali się tak jak ja pod projektem „Zatrzymaj aborcję” – mówi „Niedzieli” marszałek Jurek. – Komitet Wyborczy Prawica jest propozycją dla tych, którzy mówią, że nie mają na kogo głosować, bo są zawiedzeni i rozczarowani. Chcemy dać propozycję oddania głosu, po którym nie będzie wyrzutów sumienia.

Odejście z Konfederacji

Połączenie konserwatywnych sił przed wyborami jest niespodzianką, bowiem od kilku miesięcy Kaja Godek była jedną z twarzy liderów Konfederacji. Okazało się jednak, że w tym ugrupowaniu nie wszystkim podobało się twarde podnoszenie postulatu ochrony życia. – W Konfederacji środowisko obrońców życia nie dostało możliwości skutecznego działania, nawet w statucie partii nie ma słowa na ten temat. Kolejną kwestią było wypychanie pro-liferów na słabsze miejsca. Przecież tak się nie robi, gdy komuś prawdziwie zależy na ochronie życia – podkreśla Kaja Godek.

Reklama

Po odejściu członków Fundacji Życie i Rodzina z szeregów Konfederacji na środowisko narodowców i sympatyków Janusza Korwin-Mikkego posypała się fala krytyki. „Wiem, na kogo nie głosować. Na pewno nie warto na Konfederację – po tym jak wywalili Kaję Godek, bo im pro-life źle działa na wyniki” – napisał Wojciech Cejrowski.

Zamieszanie wywołało falę oburzenia u dotychczasowych zwolenników Konfederacji, dla których ochrona życia jest kluczowym postulatem. Dlatego liderzy tej formacji zaczęli podejmować próby uwiarygodnienia się w kwestii pro-life. Zaczęli zwoływać konferencje prasowe i zapraszać na listy ludzi, którzy mieliby wypełnić lukę m.in. po Kai Godek. – Podstawowym naszym postulatem jest ochrona życia, ale nie mogliśmy się także zgodzić, by wokół Konfederacji kręciły się osoby powiązane z Wojskowymi Służbami Informacyjnymi. Właśnie po tym, gdy zaczęliśmy protestować przeciwko WSI, środowisko pro-liferów zaczęło być marginalizowane i wypchnięto nas z rady Konfederacji – tłumaczy Kaja Godek. – Chodzi też o zwykły patriotyzm. Przecież nic nie będzie z ochrony życia i rodziny, jeżeli siła polityczna, która o to walczy, ma niejasne powiązania z osobami, którym nie zależy na dobru Polski.

Grupa upartych posłów

Liderzy Prawicy RP wspólnie z Kają Godek zorganizowali konferencję prasową przed siedzibą PKW, gdzie złożyli wniosek o rejestrację Komitetu Wyborczego Prawica. Marek Jurek podkreślił, że KW Prawica jest gwarantem wypowiedzenia konwencji stambulskiej, a także ważnych postulatów konserwatywnych wyborców. – Genderowa konwencja stambulska jest miną podłożoną pod polską edukację i ma legitymować wprowadzanie ideologii gender do polskich szkół. Tu nie wystarczy mówić: wara, tylko trzeba podjąć konkretne działania i tę konwencję wypowiedzieć. Prawica będzie się koncentrować wokół spraw podstawowych, takich jak: suwerenność Rzeczypospolitej, cywilizacja życia, prawa rodziny oraz wolność polityczna – mówi Marek Jurek.

W rozmowie z „Niedzielą” marszałek Jurek tłumaczy, że w Sejmie potrzebna jest grupa upartych posłów, którzy będą upominać się o ważne dla katolików kwestie oraz budzić sumienia większości. – Przecież to sumienie indywidualnych posłów z różnych ugrupowań sprawiło, że został odrzucony w pierwszym czytaniu proaborcyjny projekt Barbary Nowackiej – wskazuje.

Warto też wspomnieć o projekcie pro-life, który został zgłoszony przez Solidarną Polskę w 2012 r. Wówczas okazało się, że znalazła się większość w parlamencie, która poparła ten projekt w pierwszym czytaniu, a przecież był to Sejm, w którym większość miała koalicja PO-PSL. – Dopiero zmasowany atak prezydenta Bronisława Komorowskiego, Donalda Tuska i dużej części liberalnych mediów na polityków koalicji sprawił, że projekt został utrącony – zauważył Marek Jurek.

Przypomniał także trudną walkę z początku lat 90. ubiegłego wieku, gdy aborcja była „zabiegiem na życzenie”. – Tę walkę udało się wygrać tylko dlatego, że była grupa posłów, którzy przy postulacie ochrony życia mocno się upierali. W 1993 r. wystarczył nasz klub, czyli ok. 40 posłów, 10 proc. składu parlamentu, by obudzić sumienia większości Sejmu – mówi „Niedzieli” Marek Jurek.

Tagi:
polityka aborcja

Reklama

Uczyńmy ochronę życia sprawą moralnie jednoznaczną

2019-09-13 08:34

lk / Warszawa (KAI)

Pomimo wielu pozytywnych rozwiązań związanych z ochroną życia, jak wycofanie refundacji in vitro czy polepszenie opieki okołoporodowej, w Polsce nadal legalnie dokonuje się aborcji szczególnie dzieci prenatalnie chorych, a wiele dzieci poczętych ginie na skutek szerokiego dostępu do środków poronnych. Jako społeczeństwo mamy ogromne zadanie, aby te negatywne zjawiska wyeliminować - brzmi przesłane KAI oświadczenie Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia i Rodziny.

BOŻENA SZTAJNER

„Uważamy za konieczne w okresie kampanii wyborczej zwrócenie uwagi na potrzebę wieloaspektowych działań, których celem jest pełna ochrona ludzkiego życia od poczęcia do naturalnej śmierci” – podkreślono w wydanym dziś oświadczeniu Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia i Rodziny (PFROŻiR) zwracając się do wszystkich środowisk społecznych i politycznych.

W oświadczeniu „Ochrona ludzkiego życia wymaga wieloaspektowych działań” dostrzeżono pozytywne zmiany, jakie w sferze powiązanej z ochroną życia nastąpiły w Polsce. W tym kontekście wskazano m.in. na: „aktywną politykę społeczną na rzecz rodziny”, wycofanie refundacji z budżetu państwa dla zapłodnienia pozaustrojowego „in vitro”, a także możliwości zakupu bez recepty i przez nastolatki środka wczesnoporonnego EllaOne; wprowadzenie programu „Za Życiem”.

Równocześnie podkreślono, że pomimo wielu pozytywnych rozwiązań, w Polsce nadal legalnie dokonuje się aborcji, szczególnie dzieci prenatalnie chorych, a wiele dzieci poczętych ginie także na skutek szerokiego dostępu do środków poronnych. PFROŻiR w swoim oświadczeniu apeluje – zgodnie ze wskazaniami encykliki „Evangelium vitae” św. Jana Pawła II – o oddziaływanie na wielu frontach: poprzez rodzinę, szkołę, parafię, organizacje pozarządowe, środowiska zawodowe, inicjatywy socjalne.

„To wielkie wyzwanie, aby ochronę ludzkiego życia uniezależnić od bieżących trendów politycznych, kulturowych czy cywilizacyjnych. Ochronę ludzkiego życia umieśćmy w najgłębszych pokładach humanitaryzmu i tożsamości etycznej cywilizowanego człowieka. Uczyńmy ją sprawą moralnie jednoznaczną bez względu na wyznawany światopogląd” – napisano w oświadczeniu i zaapelowano o wzmacnianie instrumentów prawnego i ekonomicznego wsparcia dla rodzin, „którym los stwarza wyzwania egzystencjalne i moralne”.

„W pełni zrealizujmy art. 38 Konstytucji RP, który mówi: „Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia” – zakończono oświadczenie PFROŻiR, pod którym podpisali się prezes Jakub Bałtroszewicz (Fundacja JEDEN Z NAS, Kraków) i członkowie zarządu Paweł Wosicki, (Fundacja Głos dla Życia, Poznań), Urszula Wosicka (Patronat nad Rodziną, Poznań), ks. Tomasz Kancelarczyk (Fundacja Małych Stópek, Szczecin), Ewa Kowalewska (Klub Przyjaciół Ludzkiego Życia, Gdańsk), Lech Kowalewski (Stowarzyszenie Nauczycieli NPR, Gdańsk), Lidia Klempis (Fundacja Życie i Rodzina, Warszawa), Lech Łuczyński (Instytut Ordo Caritatis, Warszawa).

„Sprawa obrony życia powinna nas wszystkich jednoczyć” – komentuje oświadczenie prezes PFROŻiR Jakub Bałtroszewicz, który zwraca uwagę, że krytykowanie polityków i traktowanie ich z pozycji moralnej wyższości nie doprowadzi do zmiany prawa skutecznej dla ochrony dzieci poczętych. „Jako środowisko pro-life musimy zrozumieć, że bez otwarcia się na dialog z osobami decyzyjnymi w państwie nie zdziałamy więcej. Musimy postawić na dialog – przekonuje Bałtroszewicz. – Dostrzegamy dobre aspekty polityki społecznej rządzących, ale jasno mówimy, że sprawa aborcji nie jest załatwiona. Zmiany muszą iść w takim kierunku, żeby zbudować zarówno społeczny, jak i polityczny klimat do tego, żeby w Polsce eugenika została zakazana. To powinna być polska racja stanu” – podkreśla prezes PFROŻiR.

Polska Federacja Ruchów Obrony Życia i Rodziny zrzesza kilkadziesiąt organizacji prorodzinnych zajmujących się obroną życia poczętego oraz wspieraniem rodziny w różnych aspektach jej funkcjonowania: od niesienia pomocy materialnej poprzez edukację społeczeństwa aż do aktywnego uczestnictwa w życiu politycznym na szczeblu samorządowym, krajowym i unijnym. W 2012 roku została uhonorowana Europejską Nagrodą Obywatelską.

Najważniejszym celem, który od początku przyświeca federacji, jest doprowadzenie do uchwalenia ustawy chroniącej życie każdego człowieka bez wyjątku – w tym dziecka poczętego. Obecnie obowiązująca ustawa „O planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży” pozwala zabić nienarodzone dziecko w trzech przypadkach. Dzięki działaniom wielu organizacji zrzeszonych w federacji udało się w 1993 roku osiągnąć tzw. konsensus, który zastąpił ustawę z 1956 roku, dopuszczającej aborcję na życzenie.

Federacja powstała z inicjatywy prof. Alicji Grześkowiak, która w 1992 roku zaprosiła na spotkanie w Senacie Rzeczypospolitej Polskiej grupę przedstawicieli ruchów pro-life. Jeszcze w czerwcu tego samego roku na zjeździe założycielskim powołano federację, choć formalnie została ona wpisana do rejestru stowarzyszeń przy Krajowym Rejestrze Sądowym dopiero dekadę później, 4 grudnia 2002.

W deklaracji ideowej federacja oświadcza między innymi: „Uznając życie człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci za wartość fundamentalną, poszanowanie prawa do życia każdej istoty ludzkiej bez względu na wiek czy kondycję psychofizyczną, uważamy za podstawę, na której budować należy cały system w suwerennym państwie”.

Poniżej tekst oświadczenia:

Oświadczenie Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia i Rodziny
Ochrona ludzkiego życia wymaga wieloaspektowych działań

Warszawa dnia 13 IX 2019 r.

Polska Federacja Ruchów Obrony Życia i Rodziny, kierując się potrzebą ochrony podstawowego prawa człowieka do życia, zwraca się do wszystkich środowisk społecznych i politycznych, o refleksję i troskę w tej sprawie. Uważamy za konieczne w okresie kampanii wyborczej zwrócenie uwagi na potrzebę wieloaspektowych działań, których celem jest pełna ochrona ludzkiego życia od poczęcia do naturalnej śmierci.

Dostrzegamy pozytywne zmiany, jakie w sferze powiązanej z ochroną życia nastąpiły w naszym kraju, w tym:

- aktywną politykę społeczną na rzecz rodziny, której wymiernym wskaźnikiem jest awansowanie Polski w wydatkach na rodzinę na jedno z pierwszych miejsc w Europie. Sprzyja to wzmocnieniu rodzin, co jest ważnym warunkiem ochrony życia;

- wycofanie refundacji z budżetu państwa dla zapłodnienia pozaustrojowego „in vitro” a także możliwości zakupu bez recepty i przez nastolatki środka wczesnoporonnego EllaOne;

- wprowadzenie programu „Za Życiem”, a także innych rozwiązań na rzecz osób niepełnosprawnych, których celem jest szczególnie wsparcie rodzin wychowujących chore dzieci;

- zwiększenie funduszy na służbę zdrowia, dzięki czemu możliwe było m.in.: wprowadzenie lepszych standardów opieki okołoporodowej, a także lepsze finansowanie programów dla osób niepełnosprawnych.

Pomimo tych i wielu innych pozytywnych rozwiązań, w Polsce nadal legalnie dokonuje się aborcji szczególnie dzieci prenatalnie chorych. Wiele dzieci poczętych ginie na skutek szerokiego dostępu do środków poronnych. Jako społeczeństwo mamy zatem przed sobą ogromne zadanie, aby te negatywne zjawiska wyeliminować.

Zgodnie z wskazaniami encykliki „Evangelium vitae” św. Jana Pawła II oddziałujmy na wielu frontach: poprzez rodzinę, szkołę, parafię, organizacje pozarządowe, środowiska zawodowe, inicjatywy socjalne. To wielkie wyzwanie, aby ochronę ludzkiego życia uniezależnić od bieżących trendów politycznych, kulturowych czy cywilizacyjnych.

Ochronę ludzkiego życia umieśćmy w najgłębszych pokładach humanitaryzmu i tożsamości etycznej cywilizowanego człowieka. Uczyńmy ją sprawą moralnie jednoznaczną bez względu na wyznawany światopogląd.

Wzmacniajmy instrumenty prawnego i ekonomicznego wsparcia dla rodzin, którym los stwarza wyzwania egzystencjalne i moralne. W pełni zrealizujmy art. 38 Konstytucji RP, który mówi: „Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia”.

Podpisali:

Prezes zarządu: Jakub Bałtroszewicz, Fundacja JEDEN Z NAS, Kraków

Członkowie zarządu: Paweł Wosicki, Fundacja Głos dla Życia, Poznań, Urszula Wosicka, Patronat nad Rodziną, Poznań, Ks. Tomasz Kancelarczyk, Fundacja Małych Stópek, Szczecin, Ewa Kowalewska, Klub Przyjaciół Ludzkiego Życia, Gdańsk, Lech Kowalewski, Stowarzyszenie Nauczycieli NPR, Gdańsk, Lidia Klempis, Fundacja Życie i Rodzina, Warszawa, Lech Łuczyński, Instytut Ordo Caritatis, Warszawa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dziennikarze o mediach katolickich i „Niedzieli” jutra

2019-09-14 21:05

Ks. Mariusz Frukacz

„Niedziela jutra” – pod takim hasłem odbyła się 14 września XXIII Pielgrzymka Czytelników i Przyjaciół Tygodnika Katolickiego „Niedziela” na Jasną Górę.

MK

Rozpoczęła się ona Mszą św. w kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej, pod przewodnictwem abp. Wacława Depo, przewodniczącego Rady Konferencji Episkopatu Polski ds. Środków Społecznego Przekazu.

W homilii abp Depo podkreślił, że „mimo iż nasza epoka jest bez wątpienia epoką humanizmu i antropocentryzmu, to paradoksalnie jest również epoką największych degradacji człowieka. Jesteśmy świadkami deptania wartości związanych z Osobą Jezusa Chrystusa Zbawiciela, jak nigdy przedtem”.

Przewodniczący Rady KEP ds. Środków Społecznego Przekazu przypomniał, że papież Franciszek w swoim Orędziu na 53. Dzień Środków Społecznego Przekazu „dał nam wszystkim zadanie, aby społeczności dziennikarskie, czy sieci społecznościowe służyły wspólnotom ludzkim, więzi ludzkiej, osobowej”. – Wolność słowa mówionego, czy pisanego nie łączy z osobista odpowiedzialnością. I to jest ból. Profesjonalizm dziennikarski nie oznacza fachowości i harmonii z etyką i moralnością – mówił arcybiskup i dodał: „Coraz częściej środki społecznego przekazu stają miedzy misją publiczną a mechanizmami wolnego rynku i uwarunkowaniami politycznymi”.

Po Mszy św. w siedzibie redakcji dziennikarze spotkali się, by pochylić się nad tematem znaczenia mediów katolickich dzisiaj oraz nad „Niedzielą” jutra.

Abp Depo wskazał na trzy pojęcia: prawdę, zaufanie i wspólnotę. – Dla nas prawda to nie jest tylko zespół informacji, wiadomości, ale Prawdą dla nas jest Ten, który dał świadectwo prawdzie – powiedział abp Depo i dodał: „Nie sposób spojrzeć inaczej na nasze zadania jutra, jak w mocy Bożego Ducha. W przekazie katolickim ważna jest komplementarność a nie konkurencyjność, która pokazuje kto ma wyższe słupki”.

Swoimi refleksjami podzielili się o. Andrzej Majewski SJ, kierownik Redakcji Programów Katolickich Polskiego Radia, Eryk Mistewicz, prezes Instytutu Nowych Mediów i ks. Paweł Rytel-Andrianik, rzecznik KEP.

O. Andrzej Majewski nawiązując do nauczania papieża Franciszka wskazał m.in. na pojęcia: dialogu, rozeznawania i granic. – Walka jest ważna, szczególnie duchowa. Jednak pierwszym zadaniem nie jest wznoszenie murów, ale budowanie mostów. Rozeznawanie natomiast oznacza to, że nie należy wykluczać Boga z tych miejsc, gdzie wydaje się nam, że może Go tam nie być – mówił o. Majewski.

Kierownik Redakcji Programów Katolickich Polskiego Radia podkreślił również, że „świat lepiej widać z peryferii niż z centrum”. – Często wolimy się trzymać centrum niż podjąć ryzyko oddalenia się od naszych pewników – dodał o. Majewski.

Odpowiadając na pytanie, co jest siłą i wyróżnikiem mediów katolickich dzisiaj prelegent zaznaczył, że „siła tych mediów jest ich katolickość” i dodał: „Zaprzeczeniem myślenia katolickiego jest myślenie separujące”.

– Trzeba tworzyć takie dziennikarstwo, które jest w stanie zaskoczyć naszych odbiorców czymś, czym nikt nigdy nie spodziewałby się, że usłyszy w Kościele – kontynuował o. Majewski.

Natomiast Eryk Mistewicz, prezes Instytutu Nowych Mediów wskazał na skuteczny przekaz, siłą opowieści i marketnig narracyjny. – Dziennikarz opowiada świat. Dziennikarz robi to odpowiedzialnie, ma świadomość jego słów, gestów, zachowań. Bez prawdy wszystko jak domek z kart nie ma żadnego sensu. Prawda to zaufanie i tylko ona stanowi o sile lojalności odbiorców i czytelników – mówił Eryk Mistewicz.

– Dziennikarstwo musi być bliżej odbiorcy. Możemy pisać wręcz do niego. Zmienia się to, ze wszystko musi trwać szybciej, sprawniej. Mądrość tego, co robimy, to świadomość, że jeżeli obok nas dzieje się coś istotnego spróbujmy przekazać to innym. Dziennikarzem nie przestaje się być po godz. 16.00 – podkreślił prezes Instytutu Nowych Mediów.

– Jak widzę „Niedzielę”? Widzę jako pierwsze źródło opisu świata dla katolików, dla konserwatywnego odbiorcy. Jeden tytuł prasowy, w którym jest wszystko – kontynuował Mistewicz.

Prelegent przypomniał jak ważne w dziennikarstwie jest docieranie i bycie tam, gdzie czytelnik. – Musimy być blisko ludzi, popularyzować „Niedzielę”. Połączyć papier z internetem i nie wykluczać żadnego z tych światów. „Niedziela” ma być liderem przez pryzmat wartości. Ma zbudować świat medialny, który będzie światem cytowanym – podkreślił Eryk Mistewicz.

Następnie ks. Paweł Rytel-Andrianik, rzecznik KEP podkreślił jak ważna w mediach katolickich jest odpowiedź: Wiemy dla kogo działamy. – Ważna jest tożsamość. Myślenie, że katolicy nie mają nic do powiedzenia to jest herezja. Bardzo ważna jest obecność edycji lokalnych na facebooku. Ważne jest pozytywne myślenie i przekazywanie tego dalej. Do tego potrzebna jest prawda i odwaga – mówił rzecznik episkopatu Polski.

Tygodnik Katolicki „Niedziela” obecny jest na rynku prasowym już 93 lata. 4 kwietnia 1926 r., ukazał się jej pierwszy numer. Pismo powstało niedługo po tym, jak papież Pius XI bullą "Vixdum Poloniae unitas" powołał do istnienia diecezję częstochowską. Jej pierwszym biskupem został ks. Teodor Filip Kubina (1880–1951), działacz społeczny, popularyzator Akcji Katolickiej, publicysta, redaktor "Gościa Niedzielnego".

W historii pisma redaktorami naczelnymi „Niedzieli” byli: ks. Wojciech Mondry (1926-37), ks. Stanisław Gałązka (1937-39), ks. Antoni Marchewka (1945-53), ks. Ireneusz Skubiś (1981-2014), Lidia Dudkiewicz (2014-19). Od marca 2019 r. funkcję tę pełni ks. dr Jarosław Grabowski.

„Niedziela” była zmuszona trzykrotnie zawiesić swoją działalność: w okresie II wojny światowej (1939-45), w okresie PRL (1953-81) oraz w stanie wojennym (grudzień 1981) Szczególną rolę w dziejach „Niedzieli” odegrała również znana pisarka katolicka Zofia Kossak-Szczucka, która współredagowała pismo w 1945 r.

Po 28 latach milczenia spowodowanego decyzją komunistycznej władzy, bp Stefan Bareła w 1981 r. wznowił działalność tygodnika „Niedziela”. Pierwszy numer ukazał się 7 czerwca. Redaktorem naczelnym został ks. Ireneusz Skubiś.

Dzisiaj „Niedziela” to tygodnik katolicki o zasięgu ogólnopolskim i polonijnym, to instytucja multimedialna z własnym studiem internetowym, radiowym i telewizyjnym. To tygodnik posiadający własną serię wydawniczą „Biblioteki Niedzieli”.

Tygodnik katolicki „Niedziela” uruchomił również profil na Twitterze po angielsku i po włosku. Na profilu @sunday_catholic są publikowane linki do wybranych artykułów, materiałów TV zamieszczanych na portalu tygodnika w języku angielskim i włoskim.

Tygodnik katolicki „Niedziela” już od wielu lat jest obecny w Internecie w języku angielskim i włoskim. Już we wrześniu 2004 r. ukazała się w Internecie wersja "Niedzieli" w języku angielskim - "Sunday" pod adresem sunday.niedziela.pl a następnie w styczniu 2007 r. ukazała „Niedziela” w wersji włoskiej pod adresem domenica.niedziela.pl.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

135 lat łódzkiej parafii prawosławnej

2019-09-15 16:53

Ks. Paweł Kłys

Dziś przed południem ksiądz arcybiskup Grzegorz Ryś wziął udział w obchodach 135 - lecia powołania do istnienia prawosławnej parafii pw. św. Aleksandra Newskiego w Łodzi. Boskiej liturgii celebrowanej w łódzkim soborze prawosławnym przewodniczył Wielce Błogosławiony Sawa, Prawosławny Metropolita Warszawski i Całej Polski.

Ks. Paweł Kłys

- 15 września to ważna data dla łódzkiej społeczności prawosławnej i dla centralnej Polski ponieważ od 135 lat w centralnej Polsce odbywa się modlitwa, śpiew oraz sprawowane są wszystkie sakramenty dla prawosławnych. – tłumaczy ks. Eugeniusz Fiedroczuk – proboszcz katedralnej parafii pw. św. Aleksandra Newskiego w Łodzi. - Chcemy dziś podziękować Panu Bogu za to, że możemy być tutaj i świadczyć o Bogu i o Prawosławiu! – podkreśla ksiądz mitrat.

Zobacz zdjęcia: 135 lat łódzkiej parafii prawosławnej

Podczas liturgii modlono się za wszystkich kapłanów pracujących w tej łódzkiej parafii prawosławnej przez 135 lat swego istnienia oraz wiernych, którzy poprzez swoją modlitwę i ofiarę wspomagali i nadal wspomagają istnienie świątyni i tutejszej wspólnoty prawosławnej.

- Bardzo się cieszę, że mogłem uczestniczyć w tych dzisiejszych uroczystościach. – mówi abp Grzegorz Ryś, metropolita łódzki. – Cieszy mnie ta łódzka tradycja jedności Kościołów, która nie jest okazyjna, ale trwała – codzienna. W czasie liturgii, w której uczestniczyłem ucieszyła mnie obecność małych dzieci przynoszonych do Komunii świętej oraz starszych, które już same przychodziły. To oznacza, że ten Kościół żyje i będzie żył. To oznacza, że chrześcijaństwo nie skończy się w naszym pokoleniu, ale będzie przekazywane. To jest to, co jest istotą naszej wiary. – podkreślił łódzki pasterz.

Po zakończeniu liturgii odbyła się procesja, w czasie której niesiona była ikona z wizerunkiem św. Aleksandra Newskiego – patrona łódzkiej Cerkwi, a po jej zakończeniu wręczono odznaczenia i medale dla zasłużonych, dla łódzkie społeczności prawosławnej.

Tuż przed zakończeniem uroczystości metropolita Sawa dziękując za obecność arcybiskupowi łódzkiemu wręczył mu prawosławny krzyż pektoralny, a przy tym powiedział – to wyjątkowy dar, którego metropolicie inni będą zazdrościć, ale niech zazdroszczą. Proszę go nosić i pamiętać o nas! – zaznaczył zwierzchnik polskiego Prawosławia.

- Jestem trochę onieśmielony, bo metropolita Sawa sprezentował mi krzyż biskupi. – mówi abp Ryś. - Pewnie będę go wkładał wyłącznie na jakieś uroczyste wydarzenia, ale na pewno będę go nosił w tygodniu ekumenicznym, i w tych wszystkich momentach, w których otwieramy się bardzo na testament Pana Jezusa, na tę ostatnią modlitwę z wieczernika – modlitwę o jedność. Dziękuję za ten krzyż, będzie on dla mnie wielkim przynagleniem do wszelkiego dążenia do jedności braci i sióstr chrześcijan. – dodał metropolita łódzki.

Łódzka parafia prawosławna jest parafią katedralną, w której rezyduje biskup stojący na czele Diecezji Łódzko - Poznańskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem