Reklama

Dożynki w Goleniowach

Świętowali rolnicy kieleckich i jurajskich wsi

2019-09-03 13:09

Agnieszka Dziarmaga
Edycja kielecka 36/2019, str. 1, 6-7

TD

Tłumy rolników i osób związanych z produkcją rolną świętowały 18 sierpnia w Goleniowach k. Szczekocin podczas dożynek, zorganizowanych przez powiat zawierciański i gminę Szczekociny, przy współudziale diecezji kieleckiej i parafii w Goleniowach. Modlitwie dziękczynnej za tegoroczne plony przewodniczył bp Jan Piotrowski.

Msza św. polowa odbyła się w pięknym dożynkowym nastroju, z ekspozycją kilkudziesięciu wieńców dożynkowych. Wiele z nich zdobiły orły na szczycie, symbole eucharystyczne, kształty łodzi, koszy, kielichów, a wszystko to zostało wykreowane z tego, co w tym roku stanowi plon i zbiory: kłosy, ziarna, owoce, kwiaty.

– Tradycja dożynkowa jest ogromnie ważna dla naszej polskiej i katolickiej tożsamości – mówi „Niedzieli” ks. kan. Tadeusz Szlachta, diecezjalny duszpasterz rolników. – Zawsze dożynki łączyły się z dziękczynieniem za plony, z prośbą o Boże błogosławieństwo dla rolników, i były wydarzeniem stricte religijnym – tłumaczy. – Wymiar religijny to fundament dożynek, niestety zbyt wielu chce się po prostu zaprezentować podczas święta, którego przesłaniem jest, co podkreślam: dziękczynienie – dodaje.

Reklama

Wydarzeniu przyświecało hasło „Czas na mleko, czas na zbiory – najlepsze tradycje wsi jurajskiej i kieleckiej”. Uczestniczyli w nim wierni oraz władze samorządowe z powiatów województwa śląskiego i świętokrzyskiego, które znajdują się na terenie diecezji kieleckiej, liczne koła gospodyń wiejskich, zespoły ludowe, stowarzyszenia rolnicze. Zaproszenie było skierowane do wszystkich dekanatów diecezji kieleckiej.

– Pragniemy dzisiaj za przemożnym wstawiennictwem Matki Pana naszego Jezusa Chrystusa dziękować Bogu w Trójcy Świętej jedynemu za tegoroczne plony naszych pól, sadów i ogrodów – mówił w homilii bp Jan Piotrowski, przypominając zarazem „bogactwo duchowe miesiąca sierpnia”.

Biskup kielecki nawiązał do biblijnego obrazu stworzenia świata, który „czyni człowieka Panem Stworzenia, a to co daje przyroda – ma służyć godnemu ludzkiemu życiu”. Przypomniał encyklikę papieża Franciszka „Laudato Si”, która ma charakter przede wszystkim społeczny i stawia przez nami ważne pytania, a głównie „czy wiemy, co się dzieje z naszym domem? Ojciec Święty ma na myśli świat natury, który nas otacza” – podkreślał ksiądz biskup.– Pytamy siebie, jak służymy światu przyrody i jakim szacunkiem otaczamy ziemię, polską ziemię? – zapytywał. – Dla was, ludzi pracujących na roli, związanych z pracą na niej i z produkcją (…), wierność Bogu jest doświadczeniem codziennym, które obserwujemy w przyrodzie – mówił bp Piotrowski, przypominając także słowa Jana Pawła II dotyczące świata natury i jego bogactwa.

Zaznaczył zarazem, że dzisiejszy dzień jest to czas dziękczynienia i wdzięczności – „a to cecha ludzi szlachetnych”, którzy zebrali się „aby dziękować za owoce Ziemi, ale i aby uznać w nim Stwórcę i zarazem najpiękniejszy owoc naszej Ziemi , który narodził się z łona Maryi”.

– Niech waszej ziemi i pracy, i jej owoców, nie spala wyzysk europejskich i polskich biurokratów, zaplanowana i bezwzględna konkurencja zagraniczna kosztem polskich rolników, zazdrość i pogarda oraz, jak wszyscy wiemy – błoto intryg, które wciąż krążą wokół rolników i ich spraw –podkreślał bp Jan Piotrowski. Dodał także, że bez uprawnej ziemi żaden człowiek i żaden kraj nie ma przyszłości.

Starostami dożynek byli Małgorzata Miąsko i Grzegorz Wyrwał.

Po Mszy św. rozpoczęła się część artystyczna, z występami, oficjalnymi przemówieniami, prezentacją lokalnych możliwości w zakresie produkcji rolnej i stowarzyszeń. Jedno z nich, Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Edukacji w Goleniowach „Szkoła Marzeń” jest organem prowadzącym szkołę, w której uczy się 110 uczniów, łącznie z przedszkolakami. Jak informują Karolina Krzywek i Paulina Miraź, członkowie stowarzyszenia starają się krzewić w środowisku kulturę, oświatę, angażować mieszkańców w różne inicjatywy. – Mamy teraz twardy orzech do zgryzienia – przeciekający dach na szkolnym budynku, a środki musimy zdobywać sami – mówi prezes stowarzyszenia Agnieszka Piątkowska. Dlatego jest ogromnie wdzięczna ks. Leszkowi Sobczykowi – proboszczowi parafii Narodzenia NMP w Goleniowach, za przekazanie ofiary z Mszy św. dożynkowej na cele stowarzyszenia. Parafia w Goleniowach liczy obecnie 1900 osób.

Pracownice Punktu Informacyjnego Miasta i Gminy Szczekociny zauważają dość dobre standardy produkcji rolniczej na terenie gminy. Okoliczni rolnicy specjalizują się w uprawie zbóż, kukurydzy, ziemniaków, rzepaku oraz w produkcji mleczarskiej.– Na produkty spółdzielni produkcyjnej „Rokitnianka” jest bardzo duży popyt. W sezonie wakacyjnym turyści ze Śląska wręcz wykupują sery, jogurty, maślanki, masło – tłumaczą. Lokalne mleko jest także odstawiane do Włoszczowy. Dobrą renomą cieszą się produkty mięsne i wędliniarskie z masarni w Goleniowach.

Rolnicze dziękczynienie ma w polskiej tradycji charakter doniosły, dlatego w samym dniu dożynek mieszkańcy wsi zwyczajem przodków dziękowali za plon, bawili się, poznawali, integrowali, co wszystko razem obrosło ogromną tradycją. Choć roczny cykl prac polowych kończy się przed Adwentem, to po żniwach zawsze następował krótki czas odpoczynku i radosnego świętowania. Dożynki w różnych okolicach nazywano też obrzynkami, wyżynkami, okrężnem (od dawnego zwyczaju okrążania pól po zbiorze zboża) wieńcowem lub wieńczynami (od najważniejszego atrybutu tego święta – wieńca żniwnego).

Święto plonów zwykle odbywa się w sierpniu lub na początku września. Przy sprzyjającej pogodzie koniec żniw przypada przed dniem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, stąd ludowe przysłowie „Na Wniebowzięcie zakończone żęcie”. Czasami dożynki łączono ze świętem Matki Boskiej Zielnej przypadającym na 15 sierpnia.

Tagi:
dożynki

Pszczelarskie dożynki

2019-10-01 13:55

PB
Edycja bielsko-żywiecka 40/2019, str. 3

– Przychodzimy dziś z dziękczynieniem za pszczoły, pszczelarzy, przesłanie, jakie przekazują pszczoły, gdy na nie patrzymy, i za owoce ich pracy – powiedział bp Edward Białogłowski podczas 37. Ogólnopolskich Dni Pszczelarza w Bielsku-Białej

PB
Nowy sztandar pszczelarzy został poświęcony

Msza św. celebrowana przez bp. Romana Pindla i bp. Edwarda Białogłowskiego w stolicy Podbeskidzia była religijnym akcentem pszczelarskiego dziękczynienia za plony. W modlitwie uczestniczyli przedstawiciele branży pszczelarskiej, delegaci i związkowcy struktur Polskiego Związku Pszczelarskiego, samorządowcy i politycy. Razem z duchownymi modlił się także bp diecezji cieszyńskiej Kościoła ewangelicko-augsburskiego Adrian Korczago.

W kazaniu duszpasterz rolników i pszczelarzy podkreślił znaczenie pszczół w gospodarce człowieka. – Dziękujemy Panu Bogu za pszczele rodziny, bo one nas także pouczają. Przede wszystkim są mistrzami organizowania życia rodzinnego. Pszczoły żyją w rodzinie. Podziwiać trzeba, jak bardzo zorganizowanymi są pszczele rodziny. Jak bardzo są zdyscyplinowane, jak niezmiernie są pracowite, jak dbają o czystość swojego mieszkania, o jego klimat. Dziękujmy za te dary, które Bóg zsyła przez życie i pracę tych stworzeń – mówił bp Białogłowski. Hierarcha podziękował pszczelarzom troszczącym się o pasieki i tym, którzy dbają o sady i pola służące pszczołom.

Podczas liturgii bp Roman Pindel poświęcił sztandar Beskidzkiego Związku Pszczelarzy „Bartnik”. Na koniec pobłogosławił zebranych u podnóża Dębowca wiernych relikwiami św. Ambrożego, patrona pszczelarzy. Celebrację upiększył swoim śpiewem Zespół Pieśni i Tańca „Andrychów”.

37. Dni Pszczelarza odbyły się w dniach 20-22 września w Bielsku-Białej. Organizatorem spotkania był Beskidzki Związek Pszczelarzy „Bartnik”. W wydarzeniu wzięli udział pszczelarze z Polski, Niemiec, Rosji, Litwy, Białorusi, Ukrainy, Słowacji, Czech.

– Nasze spotkanie to pszczelarskie dożynki. To radość ze spotkania naszej wspólnoty pszczelarzy, producentów sprzętu, przetwórców, apiterapeutów i samorządowców. W radości uczestniczą nasi przyjaciele z państw ościennych. Pszczelarską wspólnotę łączy nie tylko miłość do pszczół, lecz także troska o kolegów i przyjaciół z branży – powiedzieli organizatorzy spotkania. Beskidzki oddział związku zrzesza 1 436 pszczelarzy, w 37 kołach pszczelarskich. Jego członkowie działają na terenie powiatów: Bielsko-Biała, Cieszyn, Żywiec oraz częściowo na terenie powiatów: Oświęcim, Andrychów, Wadowice, Sucha Beskidzka i Pszczyna. Opiekują się 26 400 rodzinami pszczelimi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Beatyfikacja arcybiskupa Sheena przesunięta na czas nieokreślony

2019-12-04 08:20

abpsheen.pl/www.catholicnewsagency.com/

Wprowadzona dopiero w listopadzie br. do kalendarza wydarzeń kościelnych beatyfikacja abp. Fultona J. Sheena, zapowiedziana na 21 grudnia, nie odbędzie się w tym terminie. Oznajmił o tym 3 grudnia „z wielkim ubolewaniem” bp Daniel Jenky CSC – pasterz amerykańskiej diecezji Peorii, której ordynariuszem był przez wiele lat sługa Boży i gdzie miał zostać ogłoszony błogosławionym. Na razie nie podano nowego terminu przyszłego obrzędu.

Youtube.com

Poniżej podajemy pełne tłumaczenie komunikatu przekazanego w tej sprawie przez diecezję Peoria.

Beatyfikacja arcybiskupa Sheena miała się odbyć 21 grudnia.

Biskup Daniel Jenky C.S.C., ordynariusz diecezji Peoria, z głębokim żalem zawiadamia, że został poinformowany przez Stolicę Apostolską o przełożeniu beatyfikacji Fultona Sheena.

18 listopada 2019 r. diecezja Peoria otrzymała formalne powiadomienie o tym, że papież Franciszek zaaprobował beatyfikację Fultona Sheena, która miała się odbyć 21 grudnia tego roku. Jednakże 2 grudnia Stolica Apostolska zadecydowała o przełożeniu daty beatyfikacji na wniosek kilku członków Konferencji Biskupów, którzy poprosili o dalsze zbadanie [sprawy]. W naszej obecnej sytuacji istotne jest, aby wierni wiedzieli, że nigdy nie został sformułowany, ani w przeszłości, ani obecnie, żaden zarzut przeciwko Sheenowi dotyczący ewentualnego molestowania nieletnich.

Diecezja Peoria zauważa, że życie Fultona Sheena zostało dokładnie i pieczołowicie zbadane. Na każdym etapie zostało dowiedzione, że stanowił on przykładny wzór chrześcijańskiego życia; był wzorem przewodnictwa w Kościele. Nigdy jego życie w cnocie nie zostało zakwestionowane.

Arcybiskup Sheen znany był ze swojego osobistego przywiązania do codziennego nabożeństwa Godziny Świętej w obecności Najświętszego Sakramentu. Czerpiąc siłę ze swego osobistego życia modlitewnego, Fulton Sheen konsekwentnie demonstrował olbrzymią odwagę w stawianiu czoła wyzwaniom naszego społeczeństwa. Był bardzo znany ze swej śmiałości w głoszeniu Ewangelii w radiu i telewizji, w obliczu naszej zsekularyzowanej kultury. Ten sam duch odwagi i śmiałości towarzyszył mu jako biskupowi w głoszeniu prawdy, w obronie wiary i Kościoła.

Ponieważ kilku członków Konferencji Biskupw poprosiło o opóźnienie [beatyfikacji], diecezja Peoria jest pewna, że cnotliwe życie arcybiskupa Sheena zostanie raz jeszcze udowodnione. Biskup Jenky nie ma wątpliwości, że każde dodatkowe badanie jeszcze dobitniej dowiedzie tego, iż Fulton Sheen jest godzien beatyfikacji i kanonizacji. Diecezja Peoria nie wątpi w to, że Fulton Sheen, który za życia doprowadził tak wiele dusz do Jezusa Chrystusa, zostanie uznany za wzór świętości i cnoty.

Ten rozwój sytuacji jest szczególnie niefortunny z uwagi na fakt, że wciąż spływają informacje o wielu cudach, jakie dokonały się za wstawiennictwem Sheena. Kilka cudów zostało zgłoszonych już po ogłoszeniu daty beatyfikacji dwa tygodnie temu. Jest to bez wątpienia dodatkowy dowód dla osób szczerze wierzących w proces [beatyfikacyjny], że cuda te zostaną w przyszłości przypisane wstawiennictwu czcigodnego Sługi Bożego Fultona Sheena.

Biskup Jenky jest głęboko zasmucony tą decyzją. W szczególności martwi się tym, że wiadomość ta przygnębi wielu wiernych, którzy mają nabożeństwo do Sheena. Ordynariusz Peorii jest głęboko przekonany o wielkiej świętości czcigodnego Sługi Bożego Fultona i żywi pewność, że arcybiskup Sheen zostanie beatyfikowany. Biskup Jenky jest zdeterminowany kontynuować proces beatyfikacyjny, lecz nie została podana żadna nowa data beatyfikacji.

Diecezja Peoria powstrzyma się na razie od dalszych komentarzy na ten temat.


CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Duka: to Jan Paweł II położył kres fałszywej tolerancji

2019-12-05 18:22

Krzysztof Bronk /vaticannews / Praga (KAI)

Jedną z przyczyn skandali seksualnych w Kościele jest osłabienie prawa kanonicznego, które w przeszłości funkcjonowało bardziej precyzyjnie i bezwzględnie – uważa kard. Dominik Duka, prymas Czech. Podkreśla on, że w przeszłości biskup nie miał trudności z rozwiązywaniem takich problemów. Kiedy na przykład okazywało się, że ktoś jest homoseksualistą – mówi kard. Duka - to natychmiast trzeba go było wydalić. Potem jednak w czasach rewolucji seksualnej i soboru wszystko to stało się bardziej dyskusyjne. Twierdzono, że nie można karać człowieka za to, na co nie ma wpływu. Było większe otwarcie, pozostawała tylko spowiedź i nikt sobie z tym nie radził – wspomina 77-letni kard. Duka. Podkreśla on, że przełom wprowadził dopiero Jan Paweł II, który w pewnym momencie jasno powiedział „dość”, położył kres tej fałszywej tolerancji i wskazał na potrzebę współpracy z policją i sądownictwem.

Vatican News / ANSA
kard. Dominik Duka, prymas Czech

Skandale seksualne to jeden z tematów obszernej rozmowy pomiędzy kard. Duką i czołowym czeskim reżyserem filmowym Jiřím Strachem, opublikowanej w miesięczniu Xantypa. Arcybiskup Pragi przypomina, że jeśli chodzi o wykorzystywanie nieletnich, to w czeskim Kościele wciąż są to przypadki marginalne. Od 1990 r. tylko w dziesięciu sprawach zapadły wyroki. Jiří Strach pyta się również o uwidaczniające się coraz bardziej rozbicie czeskiego Kościoła. Kluczową rolę odgrywa tu postać praskiego kapłana Tomáša Halíka, który publicznie krytykuje kard. Dukę i skupia wokół własnej osoby jego przeciwników. „Gdyby ktoś na planie filmowym przez cały czas mówił mi, że wszystko, co robię jest złe i nieustannie rzucał mi kłody pod nogi, to moim świętym prawem reżysera byłoby go wyrzucić. Czy arcybiskup Pragi nie może tego zrobić?” – pyta czeski reżyser. „Nie mogę sobie na to pozwolić i nawet nie chcę – odpowiada kard. Duka. Jeśli łączy cię z kimś kawał wspólnego życia, dużo z nim przeżyjesz, współpracujesz, to potem nie jest tak łatwo powiedzieć: zejdź mi z oczu!”.

Zdaniem arcybiskupa Pragi dzielenie Kościoła na dwa obozy świadczy o nieumiejętności prowadzenia dialogu, o brakach w postawie demokratycznej. Problemem dzisiejszego społeczeństwa jest straszna nienawiść. Jeśli ktoś mi nie pasuje, to wszystko będę robił przeciwko niemu. Jeśli nie wybraliście mojego kandydata, to nie będę z wami współpracował. Pod tym względem, zauważa kard. Duka, doszło do strasznego upolitycznienia życia społecznego, kulturalnego i religijnego.

Arcybiskup Pragi odniósł się również do stawianego mu często zarzutu, że za bardzo przyjaźni się czeskimi prezydentami. Przyznał, że z Milošem Zemanem zna się od dawna, wie dużo o jego życiu osobistym i problemach. „Skłamałbym, gdybym powiedział, że nie utrzymujemy przyjacielskich relacji, choć niekiedy się nie zgadzamy” – powiedział Prymas Czech. Z Václavem Klausem odbył wiele dyskusji, również na tematy religijne. „Wzajemnie się szanujemy i w wielu sprawach się rozumiemy” – potwierdza kard. Duka. Sięgając natomiast do przyjaźni z Václavem Havlem, przypomina, że zawiązała się ona w komunistycznym więzieniu. Przywołuje też swe ostatnie spotkanie z byłym prezydentem, kiedy to w słowach na pożegnanie, Havel, który przez całe życie deklarował się jako agnostyk, przyznał się jednak do wiary w Boga. „Jaroslavie – mówił Vaclav Havel, zwracając się do kard. Duki, jego cywilnym, więziennym, a nie zakonnym imieniem – przecież to wiemy, On istnieje!”

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem