Reklama

Ludzie – Miejsca – Wydarzenia

W oczekiwaniu na lepszą piłkę

2019-09-10 13:00

Ks. Mieczysław Puzewicz
Edycja lubelska 37/2019, str. 8

Zdjęcie za zgodą serwisu www.motorlublin.com

Karol Wojtyła kibicował w młodości Cracovii, na kilka miesięcy przed śmiercią przyjął jej piłkarzy na audiencji i otrzymał klubową koszulkę z numerem 1 1. Polski papież miał też trykot Barcelony z numerem 108000. Ojca Świętego Franciszka odwiedzili w Watykanie zawodnicy jego ulubionej drużyny San Lorenzo i wręczyli mu czerwono-niebieską bluzę. Jednym z jego ulubionych wezwań są słowa: „Graj do przodu!”, zapożyczone z dopingu kibiców. Przed 30 laty bardzo oryginalnym pomysłem był mecz księża-górnicy, rozegrany na stadionie Górnika Łęczna, w którym duchowni ponieśli dotkliwą porażkę.

Pełna treść tego i pozostałych artykułów z NIEDZIELI 37/2019 w wersji drukowanej tygodnika lub w e-wydaniu.

Tagi:
sport wydarzenie

PGE Ekstraliga. „Byki” bliżej złota

2019-09-14 08:05

Maciej Orman

Po zaciętym pojedynku Betard Sparta Wrocław przegrał na własnym stadionie z Fogo Unią Leszno 43:47 w pierwszym meczu finałowym PGE Ekstraligi. W piątkowy wieczór 13 września we Wrocławiu najlepszym zawodnikiem był żużlowiec gości Janusz Kołodziej, który zdobył komplet 15 punktów.

speedwayekstraliga.pl

Po pierwszej serii startów gospodarze prowadzili 13:11 za sprawą podwójnego zwycięstwa w 4. biegu pary Maksym Drabik – Maciej Janowski nad duetem Bartosz Smektała – Piotr Pawlicki. Po 5. wyścigu przewaga podopiecznych Dariusza Śledzia wzrosła do czterech oczek (17:13). Wygrał Max Fricke, a cenny punkt przywiózł Gleb Czugunow, który z powodzeniem zastąpił Vaclava Milika.

W 6. biegu, który zakończył się remisem, najlepszy czas dnia (61,54 s) wykręcił Janusz Kołodziej. W kolejnych trzech gonitwach zwyciężali goście, którzy wyszli na czteropunktowe prowadzenie (25:29).

Najciekawiej było w wyścigu 13. Start wygrał Kołodziej. Po walce na łokcie w pierwszym łuku wypchnął Maxa Fricke'a, który wyjechał tak szeroko, że omal nie zderzył się z kolegą z drużyny Taiem Woffindenem. Jadąc przy samej bandzie, Fricke wyprzedził Piotra Pawlickiego, ale pierwszy na mecie był Kołodziej, który mimo niedyspozycji zdrowotnej nie miał sobie równych. Przed biegami nominowanymi wrocławianie przegrywali 37:41.

Stadion Olimpijski odżył w 14. gonitwie. Gleb Czugunow, który sukcesywnie zastępował Jakuba Jamroga i Vaclava Milika, wygrał start i wypchnął Pawlickiego. Woffinden, który miał problemy z instalacją elektryczną w jednym z motocykli, od razu po starcie zjechał do krawężnika i nie dał się wyprzedzić ani Jarosławowi Hampelowi, ani Pawlickiemu. Na tablicy wyświetlił się wynik 42:42.

Euforia kibiców Betard Sparty Wrocław trwała jednak krótko. W ostatnim wyścigu najlepiej spod taśmy wyszedł Fricke, ale szybko objechał go Kołodziej, a chwilę później Australijczyk przegrał rywalizację z Emilem Sajfutdinowem. Ostatni przyjechał Maciej Janowski i goście mogli cieszyć się ze zwycięstwa w pierwszym meczu finału PGE Ekstraligi.

– Dziękuję kolegom z drużyny i mechanikom. Wykonali świetną pracę. Wszyscy pracują na wynik, a w takich meczach ważny jest każdy detal – powiedział po spotkaniu najskuteczniejszy z leszczyńskich „Byków” Janusz Kołodziej. Z kolei żużlowiec gospodarzy Maciej Janowski przyznał, że „ciężko rywalizuje się z Unią”. – Wynik jednak nie jest najgorszy. Poza tym lubimy jeździć w Lesznie. Zbieramy siły na rewanż – dodał.

Drugi mecz finałowy odbędzie się w niedzielę 22 września.

Betard Sparta Wrocław – 43
9. Tai Woffinden – 5+2 (1*,0,0,2,2*)
10. Jakub Jamróg – 3 (2,1,-,-)
11. Vaclav Milik – 0 (0,-,-,-)
12. Max Fricke – 8+1 (2,3,1,1*,1)
13. Maciej Janowski – 7+1 (2*,2,0,3,0)
14. Przemysław Liszka – 1+1 (0,1*,0)
15. Maksym Drabik – 13 (3,3,2,3,2)
16. Gleb Czugunow – 6 (-,1,2,0,3)

Fogo Unia Leszno – 47
1. Emil Sajfutdinow – 13+1 (3,2,3,3,2*)
2. Brady Kurtz – 0 (0,0,-,-)
3. Jarosław Hampel – 4+1 (1,0,1,1*,1)
4. Janusz Kołodziej – 15 (3,3,3,3,3)
5. Piotr Pawlicki – 5 (0,3,2,0,0)
6. Dominik Kubera – 8+1 (2,2*,1,2,1)
7. Bartosz Smektała – 2+1 (1*,1,0)
8. Szymon Szlauderbach – ns

Bieg po biegu:
1. (61,86) Sajfutdinow, Jamróg, Woffinden, Kurtz – 3:3
2. (62,14) Drabik, Kubera, Smektała, Liszka – 3:3 (6:6)
3. (61,82) Kołodziej, Fricke, Hampel, Milik – 2:4 (8:10)
4. (61,93) Drabik, Janowski, Smektała, Pawlicki – 5:1 (13:11)
5. (61,91) Fricke, Sajfutdinow, Czugunow, Kurtz – 4:2 (17:13)
6. (61,54) Kołodziej, Janowski, Liszka, Hampel – 3:3 (20:16)
7. (62,17) Pawlicki, Kubera, Jamróg, Woffinden – 1:5 (21:21)
8. (61,56) Sajfutdinow, Drabik, Kubera, Janowski – 2:4 (23:25)
9. (61,63) Kołodziej, Czugunow, Hampel, Woffinden – 2:4 (25:29)
10. (61,69) Drabik, Pawlicki, Fricke, Smektała – 4:2 (29:31)
11. (62,03) Janowski, Kubera, Hampel, Czugunow – 3:3 (32:34)
12. (61,99) Sajfutdinow, Drabik, Kubera, Liszka – 2:4 (34:38)
13. (62,08) Kołodziej, Woffinden, Fricke, Pawlicki – 3:3 (37:41)
14. (61,94) Czugunow, Woffinden, Hampel, Pawlicki – 5:1 (42:42)
15. (61,87) Kołodziej, Sajfutdinow, Fricke, Janowski – 1:5 (43:47)

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Imię Boga – Miłosierdzie

2016-09-07 08:38

Abp Wacław Depo
Niedziela Ogólnopolska 37/2016, str. 32-33

Wsłuchawszy się w przypowieści Jezusa o zagubionej owcy, drachmie i miłosiernym ojcu, możemy stwierdzić, że są one „Ewangelią Ewangelii”. Albowiem w sposób niedościgły dla rozumu ludzkiego ukazują prawdę o Bogu, który jest zawsze bliski człowiekowi, niezależnie od stopnia jego grzeszności czy oddalenia: „zostawia dziewięćdziesiąt dziewięć owiec i idzie za zaginioną, aż ją znajdzie”; „cieszcie się ze mną, bo znalazłam drachmę, która mi zginęła”; „trzeba się radować i cieszyć z tego, że brat twój był umarły, a znów ożył, zaginął, a odnalazł się” (por. Łk 15, 4. 9. 32).

Ktoś może postawić zasadnicze pytanie: Czy jest to obraz tego samego Boga, który w Starym Przymierzu jest Bogiem ukrytym, Sprawiedliwym Sędzią, karzącym zło i odstępstwa? To pytanie wciąż rozbrzmiewa na kartach Biblii Starego i Nowego Testamentu, jak również we wspólnocie Kościoła Chrystusowego. W pierwszych wiekach chrześcijaństwa podejmowano próby, aby wymazać obraz Boga mściciela ze Starego Testamentu, a zastąpić go obrazem Boga Ojca. Za przykładem Chrystusa wyznajemy z wiarą, że „Bóg Abrahama, Izaaka i Jakuba” jest tym samym Bogiem, który objawia się jako Ojciec Jednorodzonego Syna w Duchu Świętym. Tylko na płaszczyźnie wiary i dzięki łasce Boga uznajemy, że Jezus Chrystus objawia nam tajemnice Jedynego Boga obydwu Testamentów.

Wielokrotnie podczas lektury pism Starego Testamentu doświadczyliśmy „gorzkiej prawdy” o Bogu i Jego odniesieniach do ludzi i świata. Te obrazy Boga i realizacja Jego planów są trudne do zrozumienia, ale musimy przyznać, że od początków stworzenia aż po granice spotkania z Nowym Testamentem przekazują one tę samą miłość Boga, która objawia się poprzez miłosierdzie. Nie sposób nie dostrzec tych obrazów i postaw Boga, który lituje się i przebacza niewierności Izraela, choć na górze Synaj bardzo wyraźnie zaznaczył: „Nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną” (por. Wj 20, 3). Jego „zraniona miłość” jest zawsze większa niż gniew wobec niewierności narodu wybranego. Bóg bowiem jest radykalnie „Inny” niż człowiek z jego sposobami rozumienia, który tak często błędnie interpretuje Boże drogi. W Bożej świętości dostrzega np. jedynie niedającą się przebyć odległość i moc, a nie widzi, że jest ona równocześnie bliskością i czułością Ojca: „Pośrodku ciebie jestem Ja – Święty i nie przychodzę, aby zatracać” (Oz 11, 9). Na podobieństwo pasterza jest również zatroskany o swoje owce (Ez 34, 16). Jeżeli Bóg stworzył człowieka na swój obraz i podobieństwo, to jest także w stanie objawić się człowiekowi za pomocą obrazów i reakcji ludzkich. Biblijne antropomorfizmy mogą wydawać się proste i naiwne, ale zawsze w sposób dobitny wyrażają jakiś istotny rys prawdziwego Boga.

Dlatego tak trudna – dla każdego pokolenia wierzących w Boga Izraela – pozostaje sprawa Jezusa z Nazaretu, który objawia tajemnice Boga obydwu Przymierzy i Testamentów. Synowie Izraela wciąż zatrzymują się nie na księgach Starego Przymierza, które mówią o Chrystusie, ale na dramatach historii... Te ostatnie, zwłaszcza Holokaust, ukazują, że ludzie na płaszczyźnie podarowanej wolności wciąż wybierają innych bogów, a nieraz wprost siebie samych czynią bogami. W Jezusie Chrystusie Bóg objawił się w sposób ostateczny, jako Pierwszy i Ostatni, jako Stwórca i Zbawiciel, jako Ojciec bogaty w miłosierdzie.

Polecamy „Kalendarz liturgiczny” – liturgię na każdy dzień
Jesteśmy również na Facebooku i Twitterze

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dzwon „Pamięć i Przestroga” w Wieluniu

2019-09-16 01:58

Maciej Orman

Na zrekonstruowanych fundamentach wieluńskiej fary metropolita częstochowski abp Wacław Depo poświęcił w niedzielę 15 września dzwon „Pamięć i Przestroga”. Dzwon jest darem prezydenta Andrzeja Dudy dla Wielunia, który Niemcy zbombardowali 1 września 1939 r., rozpoczynając II wojnę światową.

Uroczystość poprzedziła Msza św. w intencji pokoju w kościele św. Józefa Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny. – Niech ten dzwon będzie znakiem sprzeciwu wobec wojny. Niech każde jego uderzenie będzie wyrazem pamięci o tragicznej przeszłości. Niech będzie wołaniem o szacunek dla każdego człowieka – apelował na początku Eucharystii proboszcz parafii ks. Adam Sołtysiak.

– Niech ten dzwon nie będzie tylko przestrogą, ale zobowiązaniem w zmaganiu o prawdę o nas samych – kim jesteśmy, od Kogo pochodzimy i do Kogo należymy – mówił w homilii abp Wacław Depo.

– Stajemy dzisiaj przy ołtarzu, aby potwierdzać swoją tożsamość i zobowiązywać się do odpowiedzialnego życia. Bo o ile pamięć woła o prawdę, to przestroga woła o odpowiedzialność już nas samych w imię tych, którzy zginęli – kontynuował metropolita częstochowski.

– Podczas lektury Starego i Nowego Testamentu doświadczamy tej gorzkiej prawdy, że ile razy człowiek odstąpi od Boga, staje się ludobójcą – podkreślił hierarcha.

– Wobec każdego dramatu historii, również dramatu II wojny światowej, trzeba uznawać Chrystusa za jedyną drogę do życia wiecznego – zakończył abp Depo.

Po Mszy św. uczestnicy uroczystości zgromadzili się na zrekonstruowanych fundamentach wieluńskiej fary. W swoim przemówieniu burmistrz Wielunia Paweł Okrasa nawiązał do niedawno obchodzonej 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej. – Dźwięk dzwonu powinien też być dźwiękiem pojednania między Polską a Niemcami. Jestem głęboko przekonany, że Wieluń był kolejnym krokiem na tej drodze – powiedział Paweł Okrasa. –Dziękuję prezydentowi Andrzejowi Dudzie, że ofiarował ten dzwon naszemu miastu – dodał burmistrz.

– Są takie chwile w dziejach narodu, w których słowo powinno zamilknąć, a powinny bić dzwony – ku przerażeniu dla ogromu zbrodni dokonanych w imię nienawiści na bezbronnych Polakach w Wieluniu i wielu miejscach świata i ku napomnieniu, abyśmy się tej nienawiści wyzbyli, abyśmy budowali piękną przyszłość w oparciu o miłość Boga i człowieka – powiedział wicemarszałek Senatu prof. Michał Seweryński. – Czcijcie pamięć poległych. Przestrzegajcie tych, którzy będą budować naszą przyszłość. Niech budują ją w imię pokoju – zaapelował.

Dopełnieniem uroczystości był koncert arii operowych w wykonaniu zespołu „Sonori” w sali widowiskowej Wieluńskiego Domu Kultury.

Dzwon „Pamięć i Przestroga” został odlany 1 sierpnia br. Po raz pierwszy zabrzmiał w Wieluniu 1 września podczas obchodów 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem