Reklama

Podziękowaliśmy Bogu za każde ziarno zboża

2019-09-10 13:00

Ks. Robert Gołębiowski
Edycja szczecińsko-kamieńska 37/2019, str. 1-3

Ks. Robert Gołębiowski
Poświęcenie wieńców żniwnych

Tegoroczne Święto Dziękczynienia za plony już po raz drugi odbyło się w sobotę 31 sierpnia w Gryfinie, a miejscem tegorocznych dożynek stał się ponownie historyczny plac Ks. Barnima

Patrząc na dojrzewające zboże, dostrzegamy dynamizm życia ukryty w małym ziarnie, którego człowiek nie jest w stanie wyprodukować, ponieważ jego rozwój zależy od Boga Stwórcy i Dawcy Życia. Każdy rolnik, pochylający się nad polską ziemią, doskonale wyczuwa to, że życie jest święte, że pogoda, rozwój ziarna, plony, a ostatecznie każdy bochen codziennego chleba są darami Boga. Gromadzi ono gospodarzy i gospodynie, którzy do świątyń przynoszą chleb i żniwne wieńce, warzywa i owoce, kwiaty i zioła, stanowiące ukoronowanie ich ciężkiej pracy, aby podczas Mszy św. dziękować Bogu za opiekę, pogodę, plony ziemi i prosić o błogosławieństwo dla pracy, rodzin i gospodarstw. Taka właśnie była intencja modlitewna pełnego głębokich symboli spotkania na placu przy kościele Narodzenia NMP w Gryfinie, których gospodarzem stał się dziekan gryfiński ks. kan. Stanisław Helak, a także władze samorządowe z burmistrzem Mieczysławem Sawarynem na czele.

Gryfińskie dożynkowe uwielbienie Boga za szczęśliwe i błogosławione zakończenie tegorocznych zbiorów rozpoczęło się od prezentacji przywiezionych wieńców żniwnych. Każda delegacja ukazywała przed ołtarzem swój wytwór, nie tylko dokonując przedstawienia się, ale także starając się przybliżyć taki, a nie inny wymiar symboliki wieńca żniwnego. W ten sposób powstała imponująca mozaika fascynujących i zadziwiających swym pięknem wieńców oraz niezapomniana opowieść o ich tworzeniu. Eucharystii przewodniczył abp Andrzej Dzięga w koncelebrze z 20 kapłanami. Obecni byli również szczecińscy europarlamentarzyści, parlamentarzyści, przedstawiciele władz wojewódzkich, władz samorządowych powiatów i gmin, służb mundurowych, rektorzy wyższych uczelni Szczecina, i reprezentanci szeroko pojętego świata pracy. Przed rozpoczęciem dziękczynnej Eucharystii wniesiono uroczyście poświęconą przed rokiem kopię obrazu Matki Bożej Królowej Korony Polskiej – Hołd Stanów, królującego w ołtarzu głównym kościoła w Gryfinie, który przywiózł ks. Jan Palica z pierwszymi osadnikami z Kałusza. Pierwsza wierna kopia służy do licznych procesji, a sam centralny obraz z ołtarza głównego z woli Księdza Arcybiskupa ma być niedługo koronowany. Tegoroczne świętowanie przy nim wpisało się w sposób istotny w budowanie charyzmatu promieniowania Matki Najświętszej. O godności dziękczynienia za plony świadczyły także odczytane dwa listy – pozdrowienia od najwyższych władz państwowych.

Najpierw odczytano głębokie przesłanie Prezydenta RP Andrzeja Dudy: „Dożynki to święto zakorzenione w staropolskiej tradycji i wpisane w naszą tożsamość. Praca na roli, szacunek do ziemi dającej chleb w wielkiej mierze ukształtowały polską kulturę. Ze świętem dożynek łączą się najbardziej fundamentalne wartości. To czas dziękczynienia Opatrzności za dar chleba powszedniego, to czas radości dumy z dobrze wykonanej pracy. W imieniu Rzeczypospolitej Polskiej pragnę podziękować wszystkim rolnikom ziemi zachodniopomorskiej za ofiarny wysiłek”.

Reklama

Dopełnieniem troski władz państwowych o sektor rolnictwa były słowa premiera Mateusza Morawieckiego odczytane przez ministra Marka Gróbarczyka. Na wstępie do Eucharystii Metropolita Szczecińsko-Kamieński wyraził hołd władzom państwowym za ich słowa, a także zaprosił zgromadzonych do wyrażenia wdzięczności tym, którzy trudzili się podczas niełatwych tegorocznych zbiorów, aby wszystko, czym nas obdarował Bóg, nie zostało uronione.

Starostowie dożynek Jolanta i Robert Lipokowie z Wełtynia przynieśli do ołtarza chleb, ofiarowując go dostojnemu celebransowi, prosząc jednocześnie o odprawienie Mszy św. w intencji rolników oraz sprawiedliwego dzielenia chleba przez cały rok. W słowie Bożym abp Andrzej Dzięga przypomniał głęboką, polską, wiejską symbolikę obrazu Matki Bożej Królowej Korony Polskiej z Kałusza. Następnie z wielką wrażliwością serca mówił o wielu trudnych wymiarach pracy na roli i znaczeniu mądrego ustawodawstwa państwowego wspierającego rolników: „Pamięta o tym mądry rolnik, że z Bogiem się rozlicza nie tylko w czasie zbiorów, ale staje także przed Bogiem wtedy, gdy patrząc na ziemię, która jest w jego zarządzie, rachuje co, gdzie będzie zasiewał i wie dlaczego, gdy wpuszcza pług w ziemię, to też z Bogiem rozmawia. Gdy ziarno wrzuca na zasiew, to też z Bogiem rozmawia. Gdy to ziarno dobiera, by było siewne, to też to po Bożemu czyni. A potem, gdy patrzy z troską na porę kwitnienia, gdy ziarno wzrasta, gdy nabiera tej siły żywotnej, nieustannie trwa na modlitwie”.

Po homilii nastąpiło poświęcenie chlebów oraz wszystkich misternie przygotowanych 25 wieńców, a następnie w procesji z darami przedstawiciele szeroko pojętego sektora rolniczego przynieśli do ołtarza wszystkie dary ziemi i pracy rąk ludzkich. Ukoronowaniem dożynkowego dziękczynienia były wystąpienia władz samorządowych – organizatorów dożynek, po czym tradycyjnie rolnicy podzielili się chlebem z przedstawicielami władz oraz mieszkańcami miast. Dopełnieniem podniosłej atmosfery tegorocznego dziękczynienia za plony była prezentacja potraw z regionu, a także prezentacja rękodzieła regionalnego i sztuki artystów z terenów wiejskich.

Tagi:
odpust

Wielcy, czy mali? Jakimi jesteśmy w oczach Boga?

2019-10-14 08:14

Anna Majowicz

Homilia arcybiskupa lwowskiego, abp Mieczysława Mokrzyckiego wygłoszona podczas odpustu św. Jadwigi na wrocławskim Kozanowie:

Anna Majowicz
Sumie odpustowej przewodniczył abp Mieczysław Mokrzycki

Każda uroczystość odpustowa pozwala nam na naszej drodze życia spotkać świętość zwykłej, a zarazem niezwykłej osoby. Dzisiaj spotykamy św. Jadwigę, o której we Wrocławiu powiedział św. Jan Paweł II, że ,,wyraziła się w jej życiu, jakby cała pełnia powołania chrześcijańskiego".

Jadwiga żyła miłością Boga tak, jak głosi pierwsze przykazanie Ewangelii. W małżeństwie, jako żona i matka, a kiedy owdowiała z łatwością dostrzegła, że ta ogromna miłość do Boga może stać się miłością wyłączną boskiego oblubieńca. I poszła za tym powołaniem.

Dopełnieniem tej charakterystyki niech będą słowa nieznanego autora, który w XIV w. napisał: ,,Chrystus nie ma innych rąk, tylko nasze ręce, aby wykonywać dzisiaj swą pracę. Nie ma innych nóg, tylko nasze nogi, aby ludzi prowadzić po swojej drodze. Chrystus nie ma innych ust, tylko nasze usta, aby ludziom opowiadać o sobie. Nie ma innej pomocy, tylko naszą pomoc, aby ludzi sprowadzać na swoją stronę. My jesteśmy jedyną biblią, którą jeszcze czytają współcześni. Jesteśmy Boga ostatnią nowiną, zapisaną w czynach i słowach”.

Zatem świętość Jadwigi, to droga realizacji przykazań, zaufanie Bogu tak w chwilach pełnych radości i szczęścia, jak i w chwilach pełnych cierpienia, kiedy trzeba wziąć krzyż i pójść za Chrystusem. Jej świętością była rodzina, której pozostała wierna. Jej świętością było życie sakramentalne, a szczególnie zrozumienie wartości sakramentu małżeństwa będącego fundamentem rodziny. Jej świętością było także poznanie wartości modlitwy i ofiarowanie swych rąk, nóg, głosu i życia, by móc działać z Chrystusem i dla Chrystusa.

Moi kochani upłynęło tyle wieków od śmierci św. Jadwigi, a droga jej świętości nie straciła na aktualności. W naszym kraju kroczącym od przeszło tysiąca lat drogą chrześcijańskich wartości, nadal musimy uczyć zachowania drogi Bożych przykazań, które pogubione i bardzo często lekceważone, są nadal prawem Boga i nigdy nie przestaną nim być.

A przecież Jezus powiedział do swoich uczniów: "Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę bowiem, powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni. Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim".

Zatem od wypełnienia prawa zależy wielkość lub małość człowieka. Rozumiała to doskonale św. Jadwiga i osiągnęła zbawienie. A ja i ty? Gdybyśmy dzisiaj umarli i stanęli przed Bogiem z prawdą swego życia, to jakimi bylibyśmy w oczach Boga? Wielkimi czy małymi?

Spoglądając na św. Jadwigę możemy stwierdzić stanowczo, że bardzo ważnym etapem drogi jej świętości była rodzina, rozumiana jako związek mężczyzny i kobiety połączony sakramentem i pobłogosławiony przez kapłanów. To o takiej drodze do świętości napisze św. Jan Paweł II: ,,dawanie świadectwa bezcennej wartości nierozerwalności i wierności małżeńskiej jest jednym z najcenniejszych i najpilniejszych zadań małżonków chrześcijańskich naszych czasów”.

I znów pytanie, czy taka jest Twoja droga do świętości, w rodzinie silnej Bogiem i zjednoczonej wokół prawdy słowa Bożego? Droga św. Jadwigi taka właśnie była, co oznacza, że jest ona możliwa do przejścia. To dlatego Kościół, jako wspólnota ludzi wierzących zawsze widział, widzi i będzie widział w rodzinie obraz nieustannej komunii z Chrystusem, której źródłem jest miłość oddająca się całkowicie i niecofająca się nawet przed krzyżem.

Zobacz zdjęcia: Odpust ku czci św. Jadwigi na wrocławskim Kozanowie

Św. Jan Paweł II napisał również że ,,rodzina chrześcijańska jest wezwana i zobowiązana do dialogu z Bogiem poprzez życie sakramentalne, ofiarę życia i modlitwę. Poza modlitwą poranną i wieczorną należy polecić lekturę i rozważanie słowa Bożego, przygotowanie do sakramentu, nabożeństwo i poświęcenie sercu Jezusowemu”.

Zatem pytam ciebie współczesna matko, czy uczysz swoje dzieci modlitwy chrześcijańskiej? Czy przygotowujesz je w łączności z kapłanami do sakramentu spowiedzi, komunii św. i bierzmowania? Czy odmawiasz różaniec w rodzinie? Te pytania nasuwają się tutaj, gdy patrzymy na św. Jadwigę, która nigdy nie zaniechała troski o zachowanie religijnego życia w swojej rodzinie. A czasy, w których żyła były trudniejsze od naszych pod każdym względem. W tym wszystkim jednak nie była sama. U jej boku był mąż, wspierający swą żonę i biorący odpowiedzialność za swój dom. Dlatego i ciebie mężu i ojcze pytam: jaka jest Twoja odpowiedzialność za rodzinę? Czy umiesz modlić się ze swoimi dziećmi, żoną i całą wspólnotą domową? Czy wypływającym z tej wiary postępowaniem dajesz dobry przykład dojrzałego chrześcijaństwa? Czy jesteś autorytetem prawdy, uczciwej miłości i szacunku wobec Boga i ludzi? Te pytania nabierają powagi dzisiaj, gdy stajemy wobec świętości kobiety, która dawała i daje jednoznaczną odpowiedź - nie zaniedbałam, nie zwątpiłam, wytrwałam, dlatego, że Bóg w moich uczynkach, pragnieniach i modlitwie był drogą mojego życia.

Moi drodzy spotkaliśmy dzisiaj na drodze naszego życia kobietę dzielną, która nie lękała się opowiedzieć po stronie prawdy, wolności i szacunku wobec każdego człowieka. Dlatego dziękujemy za jej święte życie i prośmy, by kroczyła z nami po drogach wiary, jako dobra przewodniczka w niebie. Naśladujmy jej drogę miłości, kierując swoje uczucie i działanie w stronę Boga, bliźniego a nawet nieprzyjaciela.

Święta Jadwigo prosimy wstawiaj się za nami, abyśmy stali się takimi, jakich pragnie mieć nas Bóg. Nasza święta patronko wspieraj nas w trosce o zachowanie pokoju, aby nikt i nic nie zagrażało szczęśliwemu i błogosławionemu życiu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

O. Buttet: dlaczego katolicy nie wierzą w obecność Jezusa w Eucharystii?

2019-10-15 20:12

vaticannews.va / Watykan (KAI)

Kościół musi powrócić do Eucharystii. Gdyby to zrobił, gdyby adoracja Najświętszego Sakramentu rzeczywiście stała się, jak chciał Jan Paweł II, sercem i życiem Kościoła, to spełniłoby się proroctwo świętego papieża co do przyszłości Kościoła, nie byłoby rzeczy niemożliwych – uważa o. Nicolas Buttet, założyciel Wspólnoty Eucharistein – Eucharystia.

Weronika Grishel

Ten szwajcarski mnich właśnie dzięki spotkaniu z Eucharystią przeżył przed laty głębokie nawrócenie. Pod jego wpływem najpierw przez pięć lat żył jako pustelnik w małej grocie. Z czasem, kiedy zaczęło się wokół niego gromadzić grono młodych ludzi, założył wspólnotę, w której centrum znajduje się właśnie kult Najświętszego Sakramentu. Jej trzon stanowi 30 osób konsekrowanych.

Rozmawiając z Radiem Watykańskim, o. Buttet odniósł się szokujących danych, które dwa miesiące temu wstrząsnęły Kościołem w Stanach Zjednoczonych. Okazało się, że jedna trzecia tamtejszych katolików nie wierzy w realną obecność Jezusa w Najświętszym Sakramencie.

- Myślę, że to nie jest w pierwszym rzędzie kwestia niewiedzy, lecz doświadczenia. Można bardzo dobrze poznać w sposób spekulatywny teologię Eucharystii i wszystko, co na przykład napisał na ten temat Tomasz z Akwinu. Ale ostatecznie tylko święci mogą nas nauczyć, czym jest Eucharystia – mówi Radiu Watykańskiemu o. Buttet. – To dlatego na zakończenie encykliki „Ecclesia de Eucharistia”, Jan Paweł II zachęca, byśmy uczyli się od świętych, którzy pokazują nam, czym jest prawdziwa pobożność eucharystyczna. I tego dziś brakuje. Bo potrzeba „zasmakować” w Eucharystii. A zamiłowanie do Eucharystii zaszczepiają w nas, ci którzy nią naprawdę żyją. Kiedy widzimy Teresę z Kalkuty przed Najświętszym Sakramentem, kiedy widzimy, jak Jan Paweł II sprawuje Eucharystię, to nagle rozumiemy, że dzieje się coś ważnego, i sami zaczynamy tego pragnąć.

O. Buttet podkreśla, że nie należy się bać, że przesadzimy z kultem Najświętszego Sakramentu, że stanie się on na przykład ważniejszy niż lektura Pisma Świętego. Jak uczy Sobór Watykański II, Eucharystia jest rzeczywiście źródłem i szczytem.

- Choć Biblia jest przesłaniem Boga, Jego słowem, to jednak nie jest Bogiem. Eucharystia natomiast, to Bóg we własnej osobie. Czym innym jest słyszeć słowo, a czym innym jest spotkać osobę. Czym innym jest słuchać kogoś w radiu, a czym innym spotkać się z nim twarzą w twarz. Pewien młody podsunął mi kiedyś piękny obraz. Wyobraźcie sobie, mówił, dwoje narzeczonych, którzy rozmawiają ze sobą przez telefon. To oczywiście coś wspaniałego. Ich głos jest w stanie przekazać całą głębię uczucia, wzajemną czułość. Ale kiedy się spotykają, kiedy się obejmują, to jest to jeszcze coś innego. Tak też można zrozumieć różnicę między Słowem Bożym i Eucharystią. Eucharystia, to spotkanie dwóch ciał, dwóch serc, rzeczywiste, z Bogiem żywym - zaznaczył założyciel Wspólnoty Eucharistein.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dzień Papieski na Jasnej Górze

2019-10-16 16:32

Maciej Orman, BPJG

Jasna Góra podsumowała dzisiaj w Sali Papieskiej obchody 40. rocznicy I pielgrzymki Jana Pawła II do Częstochowy. Specjalna konferencja prasowa odbyła się w wyjątkowym dniu, 16 października, w którym mija 41 lat od pamiętnych słów: „Habemus papam. (…) Cardinalem Wojtyła”

Maciej Orman

Jednym z elementów obchodów rocznicy pielgrzymki jest projekt edukacyjny „Nadzieja. Zwycięstwo” wsparty przez program ministerialny „Niepodległa”. Jego celem jest przypomnienie, a dla młodszego pokolenia zapoznanie z osobą Jana Pawła II i jego wkładem w budowanie wolnej i niepodległej Polski, jedności narodowej, a przede wszystkim w odzyskanie przez Polaków godności, szacunku, dumy, przekonania o własnej wartości i odkrycia narodowej tożsamości.

Organizatorzy chcą także przypomnieć o nieznanym ani w kraju, ani w regionie częstochowskim proteście w klubie „Ikar” (dzisiejszej siedzibie częstochowskiego MPK) w dniach 11-19 listopada 1980 r., który był niejako owocem pielgrzymki papieskiej z 1979 r.

– Nieprzypadkowo spotykamy się 16 października. Pontyfikat Jana Pawła II zmienił świat i Polskę. Miał też ogromny wpływ na dzisiejsze znaczenie Jasnej Góry – powiedziała prowadząca konferencję prasową Izabela Tyras z Radia Jasna Góra.

– Dzisiaj podsumowujemy I etap realizowanego od maja projektu „Nadzieja. Zwycięstwo”. Naszą ideą jest, aby młodzież i dzieci mogły niejako dotknąć tego niezwykłego wydarzenia, jakim była I pielgrzymka papieża Polaka na Jasną Górę, ponieważ dla nich Jan Paweł II jest niejednokrotnie tylko wspomnieniem – podkreśliła Anita Imiołek, wizytator Kuratorium Oświaty w Katowicach, jeden z koordynatorów projektu „Nadzieja. Zwycięstwo”. Projekt zakończy się w listopadzie odtworzeniem wydarzeń z 1980 r. w świetlicy „Ikara”. – Polska nie wie o tym proteście, który zapoczątkował prężne działanie Solidarności – dodała Aneta Imiołek.

– Jasna Góra stała się główną amboną nauczania papieskiego dla ojczyzny – powiedział przeor klasztoru o. Marian Waligóra, podsumowując obchody 40. rocznicy pielgrzymki Jana Pawła II z 1979 r. – Dla nas jest cenne to, że możemy otworzyć młodemu pokoleniu drzwi do tego skarbca nauczania papieża – przyznał.

Projekt „Nadzieja. Zwycięstwo” objęła też patronatem Urszula Bauer, śląski kurator oświaty. – Wszyscy, którzy mamy związek z oświatą, wiemy, jaką rolę odgrywa nauka św. Jana Pawła II w procesie wychowawczym. Patronat ma również dla mnie osobisty wymiar. W 1979 r. jako 17-latka, wbrew zakazowi nauczycieli, przyjechałam na Jasną Górę z grupą kolegów i koleżanek ze szkoły, żeby uczestniczyć w pierwszej pielgrzymce Jana Pawła II do Polski. To wiązało się z nieprzyjemnymi konsekwencjami – przyznała Urszula Bauer.

W ramach projektu „Nadzieja. Zwycięstwo” zorganizowano akcję zbierania fotografii uczestników pielgrzymki papieża na Jasną Górę w 1979 r. Wystawę amatorskich zdjęć pt. „Co nam zostało z tamtych dni – Jan Paweł II na Ziemi Częstochowskiej w 1979 roku” otworzyli o. Marian Waligóra i Urszula Bauer.

Następnie uczniowie, od przedszkola po szkoły średnie, zaprezentowali przedstawienia nagrodzone w I Wojewódzkim Przeglądzie Teatralnym poświęconym twórczości Karola Wojtyły – Jana Pawła II. Wręczone zostały też nagrody w konkursach: plastycznym (rodzinnym) dla przedszkolaków: „Jan Paweł II w życiu naszej rodziny” i literackim: „Czerwcowe dni 1979 roku moich bliskich z Janem Pawłem II w Częstochowie”. W tym ostatnim brał udział Jakub Pająk ze Szkoły Podstawowej im. Jarosława Dąbrowskiego w Zrębicach i został jego laureatem. – Przeprowadziłem wywiad z moim wujkiem. Jako ministrant służył do Mszy św., której na Jasnej Górze przewodniczył Jan Paweł II. Wujek przyniósł do ołtarza dary, za co papież serdecznie mu podziękował – powiedział „Niedzieli” Jakub Pająk.

Jedną z laureatek konkursu jest też koleżanka Kuby ze szkoły, Martyna Rozpędek. –W przygotowaniu projektu pomagała mi cała rodzina, m.in. ciocia, która miała okazję porozmawiania z Janem Pawłem II. Ta praca przybliżyła mi postać Ojca Świętego, który zrobił dla Polski bardzo dużo – powiedziała w rozmowie z „Niedzielą”.

Z dużego zainteresowania konkursem literackim cieszyła się Anna Zarzycka-Tomalska, nauczyciel historii w SP w Zrębicach. Jak przyznała, „prace były wzruszające”. Sama też nie kryła wzruszenia podczas rozmowy. – Jan Paweł II wszędzie nam towarzyszy – dodała.

Obchody 40. rocznicy I pielgrzymki Jana Pawła II do Polski na Jasnej Górze składały się z dwóch etapów. W I etapie w czerwcu odbyły się główne uroczystości. 4 czerwca Mszy św. na Szczycie przewodniczył kard. Stanisław Dziwisz, świadek życia i posługi Jana Pawła II. W pierwszy etap świętowania jubileuszu wpisały się również m.in. spotkanie edukacyjne dla dzieci i młodzieży „Tu zawsze byliśmy wolni”, połączone ze zwiedzaniem i zapoznaniem młodych z papieskimi wotami ofiarowanymi Matce Bożej, cykl katechez z Janem Pawłem II, unikatowa wystawa w Arsenale pt. „Człowiek Zawierzenia”, która gromadzi licznie papieskie pamiątki i wota, wystawa plenerowa na wałach jasnogórskich „Wstańcie, chodźmy. Pierwsza pielgrzymka Jana Pawła II do Polski”, koncert fortepianowy w ramach projektu „Fortepiany wolności” oraz Koncert Muzyki Polskiej w wykonaniu Polskiej Opery Królewskiej.

II etap jubileuszu 40. rocznicy papieskiej pielgrzymki to przede wszystkim obchody Dnia Papieskiego, które potrwają na Jasnej Górze do 22 października. W programie tych dni znalazły się m.in.: katechezy z Janem Pawłem II, koncert chóru Jasnogórskiej Szkoły Muzycznej, spotkanie edukacyjne „O nadziei w Dniu Papieskim”, koncert „Tradycja i polskość w pieśniach S. Moniuszki - Jan Paweł II o kulturze” oraz dzień modlitw z Janem Pawłem II.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem