Reklama

Lektura nieobowiązkowa

Historia rodzinna

Przez lata ta historia była wstydliwie skrywana. Nie było się czym chwalić: przymusowe osadzenie na brytyjskiej wyspie Bute kilkuset sanacyjnych oficerów – podejrzewanych przez rządzącą ekipę gen. Władysława Sikorskiego o nieprawomyślność – nie mieści się w głowie.

Małgorzata Szejnert, autorka książki „Wyspa Węży”, gdy przeglądała rodzinne szpargały, natknęła się na list z informacją, że jej zapomnianego wuja – o którym w domu się nie mówiło – pochowano na cmentarzu w Rothesay na wyspie Bute, u brzegów Szkocji. Dlaczego właśnie tam? W poszukiwaniu odpowiedzi trafiła do archiwów i do Szkocji i odkryła wstydliwą – w jej przypadku także rodzinnie – kartę z dziejów Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie.

Okazało się, że wuj – kpt. Ignacy Raczkowski „Rak” był jednym z kilkuset sanacyjnych oficerów, których przetrzymywano w obozie prowadzonym na wysepce przez polskie władze wojskowe. Co ciekawe, człowiekiem odpowiedzialnym za zesłanie oficerów był żarliwy antypiłsudczyk gen. Izydor Modelski... mąż siostrzenicy dziadka Małgorzaty Szejnert.

Pierwotnie Ośrodek Zborny Rezerwy Oficerów powstał jesienią 1939 r. w Cerizay we Francji. Obóz szybkozaczęto nazywać Berezą. Po klęsce Francji w 1940 r. ośrodek przeniesiono na wyspę Bute. Generał Sikorski przetrzymywał tam swoich politycznych przeciwników – oficerów związanych z Piłsudskim, piłsudczykami i obozem sanacji, których oskarżył o nieprawomyślność i sprawstwo klęski wrześniowej. Wyspecjalizowani wojskowi wysokich szarż, którzy powinni walczyć z wrogiem, siedzieli bezczynnie.

2019-09-17 14:31

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Alicja z krainy dobra

Niedziela Ogólnopolska 51/2019, str. 52-54

[ TEMATY ]

miłosierdzie

wolontariat

Klaudia Zielińska

Nie lubi mówić o sobie. Unika udzielania wywiadów. Ratuje ludzi od śmierci, głodu, cierpienia i chorób. Misjonarka w Kenii i Tanzanii. Nazywana przez bliskich „Aniołem Afryki” lub „Matką Teresą z Polski”.

Krzysztof Tadej: Trzy lata temu w wywiadzie dla tygodnika Niedziela powiedziała Siostra m.in.: „Kiedyś pojechałam do jednej z wiosek. Witałam się z ludźmi i nagle usłyszałem dziwny pisk. Spytałam: «Co to takiego?». Wskazano mi jeden z domów. Wczołgałam się, bo nie było drzwi. Zobaczyłam dziecko leżące na liściach od banana. Piszczało z bólu. W jego uchu zagnieździły się robaki i wyjadały błonę bębenkową. Obok leżała matka i nie miała siły wstać. Umierała z głodu. Udało się uratować dziecko i matkę w ostatniej chwili”. Opowiadała Siostra również o innych dramatycznych sytuacjach w kenijskiej miejscowości Laare. Czy od tego czasu sytuacja się poprawiła?

CZYTAJ DALEJ

Polski rzymianin

Niedziela Ogólnopolska 5/2020, str. 46-47

[ TEMATY ]

rozmowa

Prof. Jerzy Miziołek

Stanisław August Morawski

Stanisław August Morawski

W Rzymie zmarł nestor włoskiej Polonii Stanisław August Morawski. Jednym z jego polskich przyjaciół był prof. Jerzy Miziołek, który wspomina swojego przyjaciela w rozmowie z Włodzimierzem Rędziochem.

Włodzimierz Rędzioch: Odejście Stanisława A. Morawskiego napełnia jego przyjaciół głębokim smutkiem i zobowiązuje do chwili wspomnień. Znałeś go przez wiele lat. W jakich okolicznościach się poznaliście?

CZYTAJ DALEJ

Osiem rad jak być szczęśliwym

2023-01-28 20:00

[ TEMATY ]

ks. Paweł Rytel‑Andrianik

rozważanie Słowa Bożego

Sr. Amata CSFN

Ewangelia: Mt 5, 1-12a

1.  Słowo wstępu

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję