Reklama

Katecheta – ekspert od drogi Jezusa

2019-09-17 14:31

Mariusz Rzymek
Edycja bielsko-żywiecka 38/2019, str. 1

MR
Róże trafiły w dobre ręce

Na inaugurację nowego roku szkolnego 2019/2020, katecheci z całej diecezji, 7 września spotkali się na Mszy św. w kościele NSPJ w Bielsku-Białej. Liturgii sprawowanej w 400. rocznicę śmierci św. Melchiora Grodzieckiego i jego towarzyszy, tzw. Męczenników Koszyckich, przewodniczył bp Piotr Greger. Wraz z nim przy eucharystycznym ołtarzu stanęli ks. dr Marek Studenski, wikariusz generalny, ks. Tomasz Chrzan z wydziału katechetycznego i ks. dr Robert Kaczmarek, wizytator katechetyczny archidiecezji katowickiej, wykładowca Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach.

– Katecheta nie jest kolejnym nauczycielem przedmiotu, ale ma być praktykiem i ekspertem uczącym innych kroczyć po drogach wyznaczonych przez Jezusa – mówił w kazaniu bp P. Greger. Hierarcha zauważył przy tym, że tak postawione zadanie wymaga permanentnej troski o wzrost wiary w życiu każdego katechety. A skoro, w myśl słów św. Pawła z listu do Rzymian: „wiara rodzi się z tego, co się słyszy, a tym, co się słyszy, jest słowo Chrystusa (Rz 10, 17)”, uczniowie z ust swoich nauczycieli mają słyszeć Słowo Boże – podkreślił Biskup. Po zakończeniu liturgii katecheci wysłuchali wykładu ks. Roberta Kaczmarka „Droga bierzmowania – przekazywać «opakowanie» czy poruszać wnętrza?”. Prelegent zwrócił w nim uwagę na konieczność spojrzenia na sakrament w perspektywie długofalowej. Jego zdaniem nie można go zawęzić do projektu opartego na formule złożonej z pytań i obowiązkowych praktyk. – Współczesna młodzież poszukuje, ma wiele pytań, ale niekoniecznie szuka odpowiedzi ze strony Kościoła lub te odpowiedzi, które dają Kościół, są dla niej mało atrakcyjne – stwierdził ks. Kaczmarek. Konieczne jest wyjście naprzeciw oczekiwaniom młodzieży. Zakłada to bycie z nią i poświęcenie jej swego indywidualnego czasu. – Trzeba bazować na budowaniu relacji i tworzeniu wspólnoty – podkreślił kapłan. Jednocześnie dziękując katechetom za ich wkład i zaangażowanie, ks. Kaczmarek rozdał im kilkaset róż. W całej diecezji do pracy katechetycznej jest skierowanych 313 księży, 53 siostry zakonne oraz 354 katechetów świeckich. Łącznie daje to 720 osób.

Tagi:
katecheci

Fachowcy od człowieka

2019-10-22 13:00

Agnieszka Raczyńska
Edycja sosnowiecka 43/2019, str. 8

„Katecheta to nie zawód, ale powołanie. Nie pracuje się jako katecheta, ale się nim jest” – to słowa papieża Franciszka. W diecezji sosnowieckiej katechetów jest blisko 700, w tym 460 świeckich i 220 duchownych. Ich obecność w szkole jest wyposażeniem jej w fachowców od całościowej wizji człowieka

Jarosław Ciszek
Katecheci diecezji sosnowieckiej u progu nowego roku szkolnego 2019/20

W naszej diecezji wszystkie stanowiska nauczycieli religii w szkołach są zabezpieczone. Jesteśmy zieloną wyspą na mapie polskich diecezji w tym względzie – zaznacza dyrektor Wydziału Katechetycznego Kurii Diecezjalnej w Sosnowcu ks. dr Michał Borda, pod którego wodzą katecheci naszej diecezji objęci są permanentną formacją. Dla nich Wydział Katechetyczny organizuje także dni skupienia, konferencje i warsztaty metodyczne, wyjazdy szkoleniowe czy rekolekcje. Tradycją jest, że w katechetycznej wspólnocie rozpoczynają i kończą każdy rok szkolny.

Dzieci są dociekliwe

A jak we współczesnych szkołach uczy się katechezy? Czy to trudne zadanie? – Mam porównanie, jak uczyło się w salkach, a jak w szkołach. Przede wszystkim mamy dostęp do nowoczesnych metod, pomocy, multimediów, o których kiedyś nawet się nie śniło. Dziś dzieci żyją w innych czasach, więc są to metody bardzo atrakcyjne dla nich. Na przestrzeni lat, a jestem katechetką od 1979 r., dzieci się zmieniły, są bardziej nastawione na to, by mieć, niż by być, a my musimy przełamywać ten konsumpcjonizm, materializm, wyzwalać w nich inne wartości. Dzieci bywają dociekliwe, nawet z 6-latkiem można dyskutować na tematy teologiczne. Z katechezą związana jestem od 40 lat, więc z wieloma różnymi sytuacjami się spotkałam na tej drodze, jednak kocham to, co robię, kontakt z młodymi ludźmi jest dla mnie niezwykle budujący – podkreśla Bogusława Seremet, katechetka w Zespole Szkolno-Przedszkolnym nr 2 w Jaworznie-Długoszynie.

Na nudę nie narzekamy

Z kolei Sławomir Matuszewski, nauczyciel religii w Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Jaworznie-Szczakowej i Szkole Prywatnej w Sosnowcu, uważa, że zdecydowana większość dzieci zachowuje się na lekcjach religii podobnie jak na innych lekcjach, ale oczywiście zdarzają się i tacy uczniowie, którzy lekceważąco traktują ten przedmiot. – To bolączka, z którą trzeba sobie radzić. W latach 90. ub. wieku wprowadzono katechezę do szkół i było to bardzo dobre przedsięwzięcie, gdyż możemy dotrzeć do o wiele liczniejszej grupy dzieci i młodzieży. Rozwój pomocy dydaktycznych i metodyki, jaki dzięki temu nastąpił, jest ogromnym plusem. Z katechezy w szkole płynie wiele dobra. Dzieci interesują się różnymi tematami, które zgłębiamy na lekcjach religii. Szczególnie interesują je dowody na istnienie Boga czy stworzenie świata, a także historia Kościoła czy to, co Kościół myśli na temat np. kosmitów. Wtedy wywiązują się burzliwe dyskusje. Bez echa nie przechodzą też aktualne sprawy z udziałem polskich księży. Katecheza stwarza możliwości do poszerzania horyzontów i rozmowy, czasem także do ostrych dyskusji. Na pewno na katechezie na nudę nie można narzekać – zaznacza katecheta z 22-letnim stażem.

I choć rok szkolny 2019/20 już rozkręcił się na dobre, warto powrócić do słów ks. prof. dr. hab. Mariana Zająca z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, które wypowiedział do katechetów naszej diecezji podczas inauguracji nowego roku szkolnego: – Katecheta na nasze czasy to człowiek, który wierzy, ale nie rezygnuje z myślenia. Kocha wszystkich, ale nie schlebia łotrom. Jest na wszystko otwarty, ale nie jest uległy. Żyje w ciele, ale nie według ciała i zmysłów. Nie odcina się od świata, ale nie daje się zwodzić. Cierpi czasem, ale z Chrystusem idzie naprzód. Upada czasem, ale wie, kto go może podnieść i komu zawierzył, dlatego jest mocny. Jeśli będziecie mieli takie nastawienie, każda, nawet najbardziej błaha okoliczność życia może innych i nas przybliżyć do Boga – powiedział ksiądz profesor, apelując jednocześnie do „fachowców od człowieka” o rozwijanie ewangelicznych talentów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Orzech świętuje 80-tkę!

2019-11-10 17:16

Agata Pieszko

Nasz kochany kapłan, ks. Stanisław Orzechowski, obchodził swoje 80. urodziny w czwartek, 7 listopada. Wtedy w Duszpasterstwie Akademickim „Wawrzyny” odprawiono Mszę św. w jego intencji. Dziś także sprawowano jubileuszową Eucharystię, ale już w obecności samego Orzecha!

Agata Pieszko

Wawrzynowa kaplica znów wypełniła się po brzegi studentami i absolwentami duszpasterstwa, którzy przyjechali nie tylko z Wrocławia, a z różny miast Polski, a nawet zagranicy, by świętować razem ze swoim wychowawcą.

– Większość z Was rozpoznaję, niektórych trzymałem nawet do chrztu! – zauważył jubilat.

Eucharystię koncelebrował o. Piotr Bęza, Prowincjał Polskiej Prowincji Misjonarzy Klaretynów, który przez 6 lat był prawą ręką Orzecha w sprawach duszpasterskich, a także ks. Stanisław Araszczuk, proboszcz Parafii św. Judy Tadeusza w Legnicy, będący jednym z pierwszych powołań rodzących się przy Orzechu oraz ks. Aleksander Radecki, wieloletni przyjaciel pasterza. To właśnie on wygłosił uroczysta homilię. Po Eucharystii do świętowania dołączył także ks. Wojciech Zięba.

Na początku głoszenia słowa, ks. Radecki zadał wiernym pytanie, o największą trudność, z jaką mierzymy się w trakcie wszystkich spotkań z Jezusem.

– Trudność jest jedna – usłyszeć, co mówi do nas Chrystus i odpowiedzieć na Jego wołanie. Nie mam wątpliwości, że wielu ludzi rezygnuje z tych spotkań. Świadczą o tym statystyki – powiedział pasterz.

Niedzielna Liturgia Słowa mówiła o Zmartwychwstaniu. Kaznodzieja zadał więc kolejne pytanie – czy my, ludzie wierzący, wierzymy w życie po śmierci? My, którzy przychodzimy na niedzielną Eucharystię?

– Prawda wiary o Zmartwychwstaniu nie ma powszechnego uznania wśród wierzących w Chrystusa. Chciałbym zaproponować odważnym osobom, które nie boją się lektury Pisma Świętego, by przeanalizowały spotkanie Jezusa z uczniami po Jego Zmartwychwstaniu. To był jeden wielki ciąg niepewności i wątpliwości. Nie wierzyli, choć Pan Jezus z nimi jadł, dawał się dotknąć… Zmartwychwstanie ciała nie znajduje potwierdzenia wśród wierzących ludzi! Dlaczego? Bo skoro uzna się cud Zmartwychwstania, trzeba będzie przyjąć całą naukę Chrystusa – podkreślał ks. Radecki.

Po odniesieniu się do czytania z Księgi Machabejskiej, ks. Radecki przytoczył także przykład św. Jan Marii Vianneya, który niczego nie pragnął dla siebie, a wszystkiego pragnął dla kapłaństwa.

– Trudno dzisiaj, patrząc na Orzecha, nie pytać, jaki jest ideał kapłaństwa. Orzechu Jubilacie, nie będziesz drugim proboszczem z Ars, ani św. o. Pio, ani św. Maksymilianem, ani błogosławionym Popiełuszką, ani św. Janem Pawłem II. Poznawaj i podpatruj ich drogi do świętości, ale szukaj i buduj własną, a twój ideał niech będzie tylko jeden – życzył jubilatowi jego młodszy brat w kapłaństwie.

Ks. Radecki życzył Orzechowi, by Jezus był jego jedynym wzorem, i by jeszcze bardziej rozkochiwał się w kapłaństwie, które powinno być źródłem radości w trudnościach, dodając mu otuchy słowami: "Synu, jeżeli masz zamiar służyć Panu, przygotuj swą duszę na doświadczenie! Zachowaj spokój serca i bądź cierpliwy, a nie trać równowagi w czasie utrapienia! (...) Bo w ogniu doświadcza się złoto, a ludzi miłych Bogu - w piecu utrapienia. Bądź Mu wierny, a On zajmie się tobą, prostuj swe drogi i Jemu zaufaj!" (Syr 2, 1-6).

– Orzechu, czeka ciebie, i nas wszystkich, powołanych, wielki, niekończący się życiowy egzamin z wierności w trudnościach. On prowadzi także przez sale szpitalne, ale na szczęście znamy słowa Psalmu 27: "Pan moim światłem i zbawieniem moim, kogo miałbym się lękać? Pan obrońcą mego życia, przed kim miałbym czuć trwogę?” To sam Pan Jezus będzie stał za nami, kapłanami, we wszystkich kapłańskich poczynaniach – dodał na zakończenie ks. Radecki.

Po przyjęciu komunii, jubilat został obdarowany wieloma ciepłymi słowami. Dziękowali studenci, absolwenci, poszczególne grupy duszpasterskie oraz księża. Z ambony przytoczono wiele zabawnych historii, dziękowano także za dar życia Orzecha, włączając w to dziękczynienie rodziców. Dziękowano mu za stanowcze wychowywanie na odpowiedzialnych ludzi, za naukę dystansu do siebie, czy dobre przygotowanie do małżeństwa.

Niezwykły prezent

Na urodziny nie wypada przyjść z pustymi rękami, ale czym tu obdarować duszpasterza akademickiego na służbie od 52 lat, Honorowego Obywatela Wrocławia i Honorowego Obywatela Dolnego Śląska w jednym?

– Gdy w rodzinie świętuje się 80. urodziny, zazwyczaj dziadka, to przygotowuje się album wspominkowy, wyjmuje się zdjęcia, tworzy drzewo genealogiczne. Gdybyśmy my chcieli przygotować nasze drzewo, żeby złożyć prezent na 80.urodziny, nie dalibyśmy rady – mówiła Agnieszka Bugała, szefowa wrocławskiej edycji Tygodnika Katolickiego „Niedziela”.

Redakcja wrocławskiej "Niedzieli" postanowiła więc podarować Orzechowi coś, co będzie trwalsze, niż wszystkie kwiaty i nieco prostsze do wykonania, niż drzewo genealogiczne kilku pokoleń. Agnieszka Bugała, tłumacząc prezent, mówiła, że w przestrzeni miasta ważne osoby są honorowane uśmiechniętymi, małymi przyjaciółmi – krasnalami, i że dobrzy by było, gdyby w takim momencie, w jakim jest Kościół, wpleść w rzeczywistość miasta kapłana w sutannie.

– Artyści nie chcą robić krasnali w mieście, mówią, że to kicz. Chcieliśmy to trochę zmienić. Orzech uczył nas zmieniać rzeczywistość, stąd taki odważny pomysł – dodaje szefowa wrocławskiej „Niedzieli”.

Jak Orzech zareagował na projekt miejskiego krasnala z jego podobizną?

– Dobrze, ale żadnej czapki na głowie. Mam zbyt pięknie sklepione czoło!

Krasnal, który stanął dziś u wejścia kaplicy na ul. Bujwida będzie więc jedynym krasnalem w mieście bez czapki! Po niecałych trzech miesiącach pracy, w którą była zaangażowana redakcja Niedzieli wrocławskiej, na czele z szefową edycji, Agnieszką Bugałą, a także Grzegorz Niemyjski, artysta, który wyrzeźbił Orzecha w brązie, Krasnal Orzech stanął przy wejściu do kaplicy na ul. Bujwida. Po odsłonięciu rzeźby, w tłumie dało się słyszeć głosy: „super!”, naprawdę podobny!, „Orzechu, to Ty!”. Sam Jubilat był bardzo poruszony. Wspólne świętowanie przydłużyła agapa z pysznym, orzechowym tortem w tle!

Orzech po wszystkim był bardzo zmęczony, ale i bardzo szczęśliwy. W trakcie Eucharystii niewielu dostrzegło, kiedy 80-letni kapłan wpatrzony w Ciało Chrystusa wzruszył się i ocierał schorowanymi dłońmi łzy. To dla niego wielkie przeżycie. Pewnie marzył o odprawieniu Mszy św. od kilku miesięcy, które spędził w szpitalu…

Prosimy o modlitwę za naszego dobrego, kochanego kapłana!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Syria: dwóch księży zamordowanych przez bojówki Państwa Islamskiego

2019-11-11 20:31

st (KAI/la Repubblica) / Damaszek

Dwóch księży katolickich obrządku ormiańskiego zostało dziś zabitych przez bojówki Państwa Islamskiego w północno-wschodniej Syrii w wiosce Zar, w dystrykcie Busayra, na wschód od Dar ar-Zor.

Unsplash/pixabay.com

Ofiarami terrorystów padło dwóch księży 43-letni Hovsep Petoyan i jego ojciec, także kapłan 71-letni A. Petoyan (w Kościele obrządku ormiańskiego nie obowiązuje duchownych celibat). Według niektórych źródeł, obydwaj, w towarzystwie diakona, mieli zweryfikować stan prac konserwatorskich ormiańskiego kościoła katolickiego w okolicy, kiedy znaleźli się w zasadzce na drodze łączącej Hasakeh z Dar ar-Zor. Uzbrojeni ludzie otworzyli ogień, zabijając starszego na miejscu, a młodszy z księży zmarł wkrótce na skutek odniesionych obrażeń. Ranny został również diakon.

Według agencji prasowej Sana chodzi o „akt terroryzmu”, który ma miejsce w szczególnie trudnym momencie dla prowincji Hasakah, ponieważ Turcja rozpoczęła szeroko zakrojoną ofensywę w celu wyeliminowania obecności bojowników kurdyjskich.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem