Reklama

Europejskie Dni Dziedzictwa

Wernisaż i literatura, czyli Polski Splot

2019-10-01 13:55

A. D.
Edycja kielecka 40/2019, str. 2

TD
EDD czyli Polski Splot. Wiceminister MSZ Piotr Wawrzyk czyta „Pana Tadeusza”

W ramach wrześniowych Europejskich Dni Dziedzictwa, odbywanych w tym roku pod hasłem Polski Splot, muzeum w Chmielniku zorganizowało głośne czytanie literatury pięknej i wernisaż lubelskiego artysty Bartłomieja Michałowskiego

Uczestniczyło w nim doborowe grono gości. Wiceminister Piotr Wawrzyk – podsekretarz stanu w ministerstwie spraw zagranicznych powiedział m.in.: – To jest nasza historia, nasza tradycja, kultura. To wydarzenie przypomina, jak różnorodne są nasze tradycje, korzenie. Natomiast fakt, że jest piękne sobotnie popołudnie, a tu jest tłum widzów, pokazuje, że wszyscy jesteśmy spragnieni tego typu przedsięwzięć. I bardzo dobrze. Ta liczna grupa gości udowadnia, że jesteśmy tolerancyjni, pełni otwartości wobec różnych kultur, tak jak nasi przodkowie – mówił.

Wernisaż i malarskie wydarzenie Bartłomiej Michałowski – lubelski akwarelista nazwał „Sztetł. Zaginione w czasie”. Na babińcu synagogi wyeksponowano 30 obrazów inspirowanych życiem żydowskich miasteczek, m.in. dawnego Drohobycza, Lublina, a cykl wzbogaciły najnowsze obrazy artysty, będące pokłosiem jego niedawnej wizyty w Chmielniku. Jeden zobrazów powstawał jeszcze w dniu wernisażu, do godziny czwartej nad ranem...

Wernisażowi towarzyszyło głośne czytanie fragmentów literatury pięknej, przypominających świat sztetli i środowisko polskich Żydów. Zaproszenie do lektury przyjęli m.in.: wiceminister Piotr Wawrzyk (odczytał mniej znany fragment „Pana Tadeusza”), prof. dr hab. Jacek Semaniak rektor UJK („Lalka”), prof. dr hab. Adam Massalski („Faraon”), Janusz Knap – Prezes Polskiego Radia Kielce („Sztukmistrz z Lublina”), ks. Michał Kacprzyk – parafia Chmielnik („Pan Tadeusz”), Ewa Kołomańska – szefowa Muzeum Martyrologii Wsi Polskich („Austeria”), red. Ewa Okońska („Chłopi”), red. Jerzy Daniel („Ziemia Obiecana”), Tomasz Biernacki – gm. Chmielnik („Chłopi”), mec. Robert Frey ŚUM („Lalka”), reżyser Mariusz Malec („Sklepy cynamonowe”).

Reklama

Zadaniem uczestników wernisażu było odgadnięcie, jaki to utwór i kto go napisał, z czym dobrze poradzili sobie m.in. uczniowie SP w Chmielniku.

Wydarzenie, przypominające wkład Żydów w historię i kulturę Polski, zorganizowały wspólnie Ośrodek Edukacyjno – Muzelany Świętokrzyski Sztetl i Fundacja im. Edwarda Kusztala.

W ramach EDD niepodległość na Ponidziu zaprezentowała biblioteka w Kazimierzy Wielkiej, Muzeum Narodowe w Kielcach zaprosiło na spotkanie poświęcone postaci Ignacego Jana Paderewskiego, Muzeum Wsi Kieleckiej przypomniało tradycje tkactwa na Kielecczyźnie, Wojewódzka Biblioteka Publiczna pokazała najcenniejsze zasoby w 110. rocznicę powstania, a Nowy Korczyn –w spacerze edukacyjnym – zabytki sakralne z Mszą św. polową na cmentarzu w Nowym Korczynie. Pińczów zaprosił na wspólne odkrywanie przeszłości miasta ze szczególnym uwzględnieniem tematyki odradzającej się państwowości i samorządności, Solec Zdrój – na warsztaty rękodzielnicze pn. „Historia nitką pisana”.

Tagi:
Europejskie Dni Dziedzictwa

Reklama

Pamiątki przeszłości z pietyzmem przekazać

2019-10-01 13:55

Alicja Trześniowska
Edycja sandomierska 40/2019, str. 7

Od 27 lat obchodzone są w Polsce Europejskie Dni Dziedzictwa, promujące w społeczeństwie ideę ochrony narodowego i regionalnego dziedzictwa kulturowego jako wspólnego, ponadczasowego dobra Polski i Europy. Jest to ważne zadanie dla współczesnych, ale i przyszłych pokoleń

Alicja Trześniowska
Muzeum Diecezjalne w Sandomierzu

W ramach tego wydarzenia mieszkańcy Sandomierza i turyści z różnych stron Polski mogli wysłuchać wykładu o dwóch drogach powstania kolekcji sandomierskiego Muzeum Diecezjalnego. Wykład wygłosiła oraz zwiedzających oprowadziła po muzeum kustosz Urszula Stępień.

– Postanowiłam wykorzystać hasło tegorocznej edycji EDD, zatytułowane „Polski splot”, aby pokazać specyfikę naszych zbiorów. Z jednej strony zgromadzone są tu obiekty, które wycofano z użytku z kościołów z powodu ich zniszczenia albo zmiany wystroju. Wiele zabytków z powodu nieświadomości ich wartości uległo całkowitemu zniszczeniu. Dlatego też od końca XIX wieku księża domagali się wręcz tworzenia muzeów diecezjalnych, które miałyby zabezpieczyć te dzieła sztuki. Dzięki muzeom diecezjalnym ocalało wiele zabytków, bo nie wiadomo, jaki byłby ich los – wyjaśniała pani kustosz.

Sandomierskie muzeum kontynuuje ideę otaczania opieką zabytków przeszłości, którą zainicjowali profesorowie Seminarium Duchownego w okresie zaborów. Sandomierz jako siedziba diecezji, był silnym ośrodkiem polskości, mającym szczególny wpływ na kształtowanie postaw patriotycznych wśród duchowieństwa. Przyczynili się do tego księża: Melchior Buliński, Apolinary Knothe i Ludwik Roch Piotrowicz. Gromadzone przez kapłanów narodowe pamiątki, przypominające o chwale dawnej Polski, wzmacniały ducha, krzepiły serca, pobudzały dążenia narodu do odzyskania upragnionej wolności, a po jej odzyskaniu – porywały do wzmożonego wysiłku na rzecz odbudowania państwa polskiego.

– Muzeum Diecezjalne w Sandomierzu zostało założone w 1902 r. Pierwsze zbiory, już wtedy bardzo znaczące, były zgromadzone w kapitularzu katedry. Do tych obiektów doszła wielka kolekcja ks. Jana Wiśniewskiego – można powiedzieć – trzon zbiorów naszego muzeum – podkreśliła kustosz Urszula Stępień. Mówiąc dalej pani Urszula przypomniała, iż ks. Jan Wiśniewski to wybitna postać, prowadząca rozległą działalność narodową, społeczną, kulturalną. Jako autor monografii kościołów dekanatów diecezji sandomierskiej był również wybitnym kolekcjonerem. Odwiedzał różne kościoły, stare dwory, dogłębnie opisując różne zabytki z myślą o przekazaniu ich muzeum. Nabywał cenne dzieła sztuki, jak np. obraz „Madonna z Dzieciątkiem i św. Katarzyną” Łukasza Cranacha Starszego z lat 1518-53. O swej pełnej trudów i wyrzeczeń działalności kolekcjonerskiej ks. Jan Wiśniewski pisał: „Niech to będzie na chwałę Bożą, na pożytek społeczeństwa, na podniesienie ducha świętej wiary i miłości ojczyzny”. Przekazane do muzeum dzieła sztuki sakralnej i narodowej są więc dzisiaj nie tylko świadectwem wiary i patriotyzmu minionych pokoleń, ale nadal ewangelizują i uczą miłości do Ojczyzny. Ksiądz podkreślał także, że „obowiązkiem jest naszym pamiątki przeszłości z pietyzmem następnym pokoleniom przekazać”. Jest to wezwanie zawsze aktualne.

Na przestrzeni lat darczyńców Muzeum Diecezjalnego w Sandomierzu było wielu. Z okazji Europejskich Dni Dziedzictwa wystawione zostały tu eksponaty, które ostatnio wzbogaciły zbiory muzeum. Ks. dr Andrzej Rusak, dyrektor muzeum, ofiarował dar śp. bp. Mariana Zimałka – zabytkowy mebel. W ten sposób muzealne dary stają się cenne nie tylko dlatego, że służą szerszemu społeczeństwu, ale także dlatego, że upamiętniają darczyńców i ich zasługi dla kultury jako dziedzictwa narodowego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rekolekcje adwentowe z ks. Pawlukiewiczem

2019-12-02 15:38

Salve NET

Czekamy na Pana Jezusa. Jakieś sprytne dziecko zauważyło, że przecież Pan Jezus jest cały czas w Kościele: i w tabernakulum, i jak ksiądz mówi kazanie. I jak ksiądz czyta Ewangelię, to czyta słowo Chrystusa. Chrystus jest obecny. Jak to więc jest, że my czekamy na kogoś, kto jest obecny? To jest wielka tajemnica, że Bóg jest i Bóg przychodzi - mówi ks. Piotr Pawlukiewicz.

youtube.com

Zapraszamy na pierwszy odcinek rekolekcji ks. Piotra, kolejne będą ukazywały się w każdy poniedziałek adwentu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Gwatemala: beatyfikacja brata szkolnego Jakuba A. Millera – męczennika

2019-12-06 19:13

kg (KAI) / Huehuetenango

W sobotę 7 grudnia w mieście Huehuetenango w zachodniej Gwatemali biskup diecezji David w Panamie kard. José Luis Lacunza Maestrojuán ogłosi błogosławionym brata Jakuba Alfreda Millera, który poniósł tam śmierć męczeńską w wieku 37 lat. Był on amerykańskim bratem szkolnym, który ponad 10 lat swego życia zakonnego spędził w Ameryce Środkowej, głównie w Nikaragui, potem w Gwatemali i tam zginął z rąk niewykrytych do dzisiaj sprawców.


Brat Santiago czyli Jakub Alfred Miller

Oto krótki życiorys nowego błogosławionego.

Jakub (James) Alfred Miller urodził się 21 września 1944 w miasteczku Stevens Point w amerykańskim stanie Wisconsin. Był wcześniakiem i zaraz po urodzeniu ważył zaledwie nieco ponad 1,8 kg, później jednak szybko się rozwijał i jako dorosły mierzył prawie 2 metry i ważył 100 kg. W dzieciństwie i wczesnej młodości był bardzo porywczy, a nawet niesforny i rubaszny, co nieraz budziło lęk w jego otoczeniu.

Wielki wpływ na zmianę jego zachowania i na całe późniejsze jego życie wywarła nauka w szkole średniej, prowadzonej przez braci szkolnych w mieście Winona w sąsiednim stanie Minnesota. W 1959, mając 15 lat, rozpoczął juniorat w tym zgromadzeniu zakonnym, w 3 lata potem został postulantem, a następnie nowicjuszem. Przyjął wówczas imiona zakonne Leo William, później jednak powrócił do swych imion chrzestnych i tylko ich używał.

Jeszcze przed złożeniem ślubów wieczystych w sierpniu 1969 zaczął pracować jako nauczyciel języków angielskiego i hiszpańskiego i jako katecheta w szkole średniej Cretin w St. Paul – stolicy Minnesoty; uprawiał też amerykański futbol i trenował drużynę szkolną.

Po ślubach władze zgromadzenia wysłały go do pracy w mieście Bluefields w południowo-wschodniej Nikaragui, skąd w 1974 przeniesiono go do Puerto Cabezas na północny wschód kraju. Pracował tam nie tylko jako nauczyciel, ale również przy rozbudowie miejscowego kompleksu przemysłowo-kościelnego, a szkoła na jego terenie pod jego kierunkiem rozrosła się z 300 do 800 uczniów. Aby bardziej zbliżyć się do miejscowej ludności, zaczął używać hiszpańskiej wersji swego imienia – Santiago (Jakub) i pod nim był powszechnie znany.

Tę pomyślnie rozwijającą się działalność przerwało w lipcu 1979 polecenie władz zakonnych, aby opuścił Nikaraguę, gdy zwyciężyło tam lewicowe ugrupowanie sandinistów. Brat Santiago pozostawał bowiem w dobrych i bliskich kontaktach z dotychczasowym dyktatorem Anastasio Somozą, widząc w tym szanse na wypełnienie przez rząd zobowiązań co do rozbudowy szkolnictwa w tym regionie, złożonych jego poprzednikowi i współbratu zakonnemu Francisowi Carrowi. Ale niektórzy miejscowi mieszkańcy uważali te więzi za zbyt bliskie i to zaniepokoiło przełożonych zakonnika, tym bardziej że nowe władze umieściły jego nazwisko na liście tych, których należy „sprzątnąć”.

Brat Santiago wrócił więc bardzo niechętnie do Stanów Zjednoczonych, gdzie znów zaczął uczyć w swej pierwszej szkole w St. Paul, nie przestając jednak marzyć o powrocie do Ameryki Środkowej. Robił tak wiele dla tej placówki, że uczniowie nazwali go „Bratem Złotą Rączką”.

W styczniu 1981 znów znalazł się w Ameryce Środkowej, tym razem w Gwatemali – w Huehuetenango na zachodzie kraju i tam od pierwszej chwili zaangażował się jako nauczyciel zawodu w poprawę położenia ludności tubylczej, uciskanej przez panujący w tym kraju reżym. Działania te z jednej strony zyskały mu wielką sympatię miejscowych mieszkańców, z drugiej ściągnęły nań nie mniejszą wrogość rządzących wojskowych i bardzo szybko zaczął otrzymywać ostrzeżenia i pogróżki, których jednak nie uląkł się i nadal prowadził swą działalność na rzecz najuboższych.

Już w rok później – wieczorem 13 lutego 1983 do prowadzonej przez braci szkolnych Szkoły Indiańskiej im. De La Salle wdarło się trzech zamaskowanych i uzbrojonych mężczyzn, oddając serię strzałów do brata Millera, zajętego pracami budowlanymi. Zakonnik zginął na miejscu, zabójcy natomiast od razu odjechali, a wszelki ślad po nich zaginął. Do dziś pozostali niewykryci i nieukarani.

Amerykańska diecezja La Crosse, na której terenie urodził się przyszły błogosławiony, ustanowiła nagrodę jego imienia za działalność na rzecz sprawiedliwości społecznej, a po jego śmierci powstała także fundacja, również nosząca jego imię, w celu kontynuowania jego dzieła na rzecz biednych i uciskanych. Brat Santiago nazywany jest „męczennikiem edukacji”.

Jego proces beatyfikacyjny toczył się w Huehuetenango w latach 2009-10, a w Watykanie zakończył się podpisaniem przez Franciszka dekretu o męczeństwie 7 listopada 2018.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem