Reklama

„Wstańcie, chodźmy” (1)

2019-10-16 12:31

Adam Łazar
Edycja zamojsko-lubaczowska 42/2019, str. VI

Archiwum autora
Abp Eugeniusz Baziak

Przed tygodniem obchodziliśmy 19. Dzień Papieski. Pragnę dziś przybliżyć związki Jana Pawła II z metropolitą lwowskim abp Eugeniuszem Baziakiem w świetle książki „Wstańcie, chodźmy”

We wspominanej książce czytamy: „Ks. arcybiskup Baziak, metropolita lwowski obrządku łacińskiego, podzielił los wszystkich tzw. przesiedleńców, musiał opuścić Lwów. Zamieszkał w Lubaczowie, w tym skrawku archidiecezji lwowskiej, który został w granicach PRL po ustaleniach w Jałcie”. Dodajmy kilka faktów. To władze komunistyczne zmusiły metropolitę lwowskiego do opuszczenia miasta. Na Wielkanoc 1946 r. odprawił ostatnią Mszę św. w katedrze, a 26 kwietnia opuścił Lwów. Pociągiem dojechał do Przemyśla i czasowo zamieszkał w domu biskupa Franciszka Bardy. Telegramem zawiadomił ks. Stanisława Sobczyńskiego, proboszcza lubaczowskiego, że ma zamiar zamieszkać w Lubaczowie. Ten fakt przyjęto z radością. Powołany komitet zajął się przygotowaniem odpowiedniego mieszkania dla metropolity. Wybrano kamienicę przy ul. Mickiewicza 77. Dom wyremontowano, przystosowano do potrzeb kurii.

Dom w Lubaczowie

Do Lubaczowa abp Baziak przyjechał 13 sierpnia 1946 r. W uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny odprawił w miejscowym kościele nabożeństwo pontyfikalne, a Archidiecezję oddał w opiekę Niepokalanemu Sercu Maryi. Tak zaczęła funkcjonować w granicach Polski Archidiecezja Lwowska z siedzibą w Lubaczowie, a kościół pw. św. Stanisława Biskupa Męczennika został prokatedrą.

Papież Pius XII, pragnąc przyjść z pomocą sędziwemu i steranemu długoletnią służbą dla Kościoła i Polski kard. Adamowi Sapieże, podjął decyzję mianowania abp. E. Baziaka jego koadiutorem i równocześnie administratorem apostolskim Archidiecezji Krakowskiej na wypadek śmierci kardynała. Niedługo był koadiutorem. 23 lipca 1951 r. zmarł kard. A. Sapieha. Abp E. Baziak został administratorem apostolskim rozległej i ludnej Archidiecezji Lwowskiej. Nie przestał zarządzać Archidiecezją Lwowską. Rządził tymi dwoma archidiecezjami w czasach bardzo trudnych, w czasach stalinowskiego kultu jednostki, prześladowania oraz ingerencji komunistycznego państwa w życie Kościoła.

Reklama

Biskupia nominacja

Mając dużo obowiązków w dwóch archidiecezjach abp E. Baziak potrzebował biskupa pomocniczego. Wnikliwie obserwował pracę kapłanów krakowskich, ich zaangażowanie w sprawy Kościoła. Wśród młodych księży dostrzegł walory utalentowanego profesora KUL i duszpasterza młodzieży akademickiej w Krakowie – ks. Karola Wojtyły. 4 lutego 1958 r. zmarł biskup pomocniczy Stanisław Rospond. Abp Baziak 12 marca pisemnie poprosił Stolicę Apostolską o nominację na nowego biskupa pomocniczego w osobnie księdza doktora Karola Wojtyły, człowieka wszechstronnie wykształconego, z tytułem naukowym i szerokimi horyzontami myślowymi, humanisty, poety oraz człowieka o głębokiej pobożności, obdarzonego zdolnością duszpasterskiego oddziaływania na wiernych, a przede wszystkim na młodzież. Abp E. Baziak zwierzył się ks. dr. Andrzejowi Bardeckiemu: „Już jestem stary, dla Archidiecezji Krakowskiej nic specjalnego zrobić nie mogłem, wybrałem na biskupa kapłana, którego uważałem za najgodniejszego. W tej sprawie z nikim się nie konsultowałem, gdy zaś przedstawiłem tę kandydaturę Ojcu Świętemu, szybko uzyskałem zgodę”.

Ojciec Święty Pius XII podpisał 4 lipca bullę nominacyjną. Nadeszła ona z Rzymu do Prymasa Polski Stefana Wyszyńskiego. Tymczasem ks. Karol Wojtyła był z kolegami na wyprawie kajakowej. Tam został poinformowany, że ma się zgłosić 7 lipca u Prymasa Polski. O tym wydarzeniu bardzo szczegółowo napisał w książce „Wstańcie, chodźmy”.

Tagi:
wspomnienie

Reklama

Dobra Przyjaciółka

2019-11-13 11:47

Rozmawia Kamil Krasowski
Edycja zielonogórsko-gorzowska 46/2019, str. 4

18 listopada obchodzimy liturgiczne wspomnienie bł. Karoliny, patronki Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży. Mimo upływu wielu lat wciąż jest wzorem i inspiracją dla młodych ludzi. O błogosławionej mówią członkowie KSM Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej oraz ks. Marcin Bobowicz, asystent kościelny stowarzyszenia

M. Niebudek

KAMIL KRASOWSKI: – Kim jest dla Was bł. Karolina?

HUBERT NOWAK: – Bł. Karolina jest dla mnie przede wszystkim wzorem do naśladowania. Jej życie pokazuje, że stawiając Pana Boga na pierwszym miejscu, mamy pewność, że wszystkie pozostałe wartości, którymi się w życiu kierujemy, są na właściwym miejscu. Zadziwia mnie jej postawa. Jest to dla mnie przykład ogromnego poświęcenia, które wywodzi się właśnie z miłości do Pana Boga. Będąc tak młodą dziewczyną, umiała obronić godność i czystość. To świadectwo ogromnego zawierzenia Panu Bogu i oddania się Mu, co bardzo mocno podziwiam.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Obraz Matki Bożej Częstochowskiej w S. Giovanni Rotondo

2019-11-14 11:15

Jasna Góra

W poniedziałek 11 listopada rozpoczęła się peregrynacja kopii Jasnogórskiej Ikony we włoskim Sanktuarium św. Ojca Pio w San Giovanni Rotondo.

youtube.com

Na lotnisku Matka Boża została uroczyście powitana nie tylko przez gospodarzy Sanktuarium, ale także przez władze miejskie, o czym dowiadujemy się z relacji Beaty Grzyb, Polki pracującej w Sektorze Biura Pielgrzyma przy Sanktuarium św. Ojca Pio.

„Dzisiaj mamy trzeci dzień obecności Matki Bożej w San Giovanni Rotondo – opowiada Beata Grzyb - Kiedy 11 listopada na naszym lotnisku wylądował helikopter byliśmy z delegacją: burmistrz miasta, bracia kapucyni, prowincjał, nasz ojciec rektor i inna znacząca grupa braci. Czekaliśmy wzruszeni, ja z bukietem biało-czerwonych róż, z kokarda i polską flagą”.

Obecnie jak przyznaje pani Beata trwają modlitewne spotkania mieszkańców miejscowości i pielgrzymów z wizerunkiem 'Madonna Nera' - jak nazywają Ją Włosi. I choć znają Ją przede wszystkim dzięki postaci papieża Polaka - św. Jana Pawła II, relacje Włochów z Częstochowską Madonną mają charakter bardzo indywidualny i intymny.

„Spoglądałam na włoskich ludzi, byli wzruszeni, płakali. Spojrzałam na matkę z dzieckiem, która tam bardzo długo siedziała jeszcze po różańcu. Obraz był już zasłonięty, wszyscy mieli wychodzić a ona pozostała, by kontynuować modlitwę” – mówi Beata Grzyb.

Obraz Matki Bożej do S. Giovanni Rotondo dotarł dzięki kapucynowi o. Romanowi Ruskowi. W czwartek 7 listopada Moderator Grup Modlitwy św. Ojca Pio w Polsce zabrał go z Jasnej Góry, by przewieźć na włoską ziemię. Peregrynacja zakończy się 25 listopada.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

IPN złożył zażalenie dot. umorzenia sprawy prowokacji SB wobec bł. ks. Jerzego Popiełuszki

2019-11-16 21:38

Radio Maryja

Do warszawskiego Sądu Apelacyjnego wpłynęło zażalenie Instytutu Pamięci Narodowej dotyczące umorzenia sprawy prowokacji wobec bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Chodzi o postępowanie wobec oskarżonych o podrzucenie w 1983 roku przez SB do mieszkania kapłana materiałów go obciążających.

Archiwum

W październiku Sąd Okręgowy w Warszawie uznał, że przestępstwa zostały popełnione i że były zbrodniami komunistycznymi, ale nastąpiło przedawnienie.

Prokuratorzy IPN nie zgodzili się z tą oceną sądu. Według nich prowokacja na Chłodnej stanowiła zbrodnię przeciwko ludzkości, które się nie przedawniają.

Prof. Jan Żaryn, historyk, odnosząc się do sprawy ocenia, że jej dalszy bieg zależy od kwestii woli, a nie jednoznacznego kwalifikowania prawnego.

– Po stronie sądu widać, że takowej woli nie ma, aby podtrzymać tę możliwość orzekania w sprawach dotyczących przestępstw szczególnie z lat stanu wojennego i późniejszych. Zapewne w rzeczywistości prawnej sąd potrafi udowodnić, że takich możliwości nie posiada. Moim zdaniem nie posiada bardziej woli niż możliwości. Tak to trwa od 1989 roku. Wola to jest bardzo trudna kategoria do udowodnienia, oceny, bo to przecież zależy od ludzi, którzy gdzieś w swym sumieniu albo pracują na rzecz sprawiedliwości albo tez uchylają się od tego zadania – wskazuje prof. Jan Żaryn.

Zabójców ks. Popiełuszki w sprawie tzw. prowokacji na Chłodnej oskarżył pion śledczy IPN. Oskarżeni nielegalnie weszli do mieszkania kapłana przy ul. Chłodnej w Warszawie i pozostawili w nim amunicję, materiały wybuchowe oraz ulotki i wydawnictwa, których posiadanie było wtedy zabronione.

Następnie SB doprowadziło do ich ujawnienia w wyniku przeszukania mieszkania, co spowodowało wdrożenie przeciw kapelanowi ,,Solidarności” postępowania karnego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem