Reklama

Wiara

Odpust, w Kościele nic nie ginie

Kiedy zaproponowano mi napisanie, w miarę przystępnego dla czytelników, tekstu o odpustach, pierwszą myślą, która mi przyszła do głowy, była ta, że łatwiej taki odpust uzyskać, niż o nim napisać. Teraz jednak wiem, że się myliłem

2019-10-29 12:47

Niedziela Ogólnopolska 44/2019, str. 18-19

[ TEMATY ]

odpust

Dzień Zaduszny

odpusty

adobe.stock.pl

Zasadniczo należy się spodziewać, że statystyczny katolik ma jakie takie pojęcie o tym, czym odpust jest w istocie. Jeśli zaś z jakichś powodów wiedza ta nie zdołała się utrwalić, nic jeszcze nie jest stracone. Z pomocą bowiem przychodzi, jak zwykle w takich sytuacjach, niezawodny Katechizm Kościoła Katolickiego, zawierający wykład podstawowych prawd wiary.

Z definicji

Pod numerem 1471 KKK czytamy: „Odpust jest to darowanie przed Bogiem kary doczesnej za grzechy, zgładzone już co do winy. Dostępuje go chrześcijanin odpowiednio usposobiony i pod pewnymi, określonymi warunkami, za pośrednictwem Kościoła, który jako szafarz owoców odkupienia rozdaje i prawomocnie przydziela zadośćuczynienie ze skarbca zasług Chrystusa i świętych. Odpust jest cząstkowy albo zupełny zależnie od tego, czy od kary doczesnej należnej za grzechy uwalnia w części czy w całości. Każdy wierny może uzyskać odpusty dla siebie lub ofiarować je za zmarłych”. Tyle definicja. Dalej odnajdujemy kilka wyjaśnień teologicznych. W kolejnym numerze przypomina się: „Aby zrozumieć tę naukę i praktykę Kościoła, trzeba zobaczyć, że grzech ma podwójny skutek. Grzech ciężki pozbawia nas komunii z Bogiem, a przez to zamyka nam dostęp do życia wiecznego, którego pozbawienie nazywa się «karą wieczną» za grzech. Każdy grzech, nawet powszedni, powoduje ponadto nieuporządkowane przywiązanie do stworzeń, które wymaga oczyszczenia, albo na ziemi, albo po śmierci, w stanie nazywanym czyśćcem. Takie oczyszczenie uwalnia od tego, co nazywamy «karą doczesną» za grzech. Obydwie kary nie mogą być traktowane jako rodzaj zemsty, którą Bóg stosuje od zewnątrz, ponieważ wypływają one jakby z samej natury grzechu. Nawrócenie, które pochodzi z żarliwej miłości, może doprowadzić do całkowitego oczyszczenia grzesznika, tak że nie pozostaje już żadna kara do odpokutowania”.

Reklama

Proces naprawy

Katechizm dodaje, że „przebaczenie grzechu i przywrócenie komunii z Bogiem pociągają za sobą odpuszczenie wiecznej kary za grzech. Pozostają jednak kary doczesne” (n. 1473). No właśnie, kary doczesne. Czasami wydaje nam się, że jeśli otrzymamy rozgrzeszenie w spowiedzi św. (a istnieje, przypomnijmy, istotowy związek między sakramentem pokuty a odpustami), mówiąc kolokwialnie, jest już „pozamiatane”. Jednak nie! Stoczona z grzechem walka sprawiła, że został on darowany, odpuszczony, unicestwiony wraz z grożącą zań karą wiecznego piekła. Mocą łaski Chrystusa zostaliśmy wskrzeszeni do nowego życia, staliśmy się nowym stworzeniem. Po walce tej pozostają jednak „rany”. Ktoś z powodu mojego grzechu cierpi, jakiś porządek został naruszony, jakaś sprawiedliwość pozostaje do przywrócenia. To nie jest tak, że wyspowiadałem się, otrzymałem rozgrzeszenie i mogę już o całej reszcie zapomnieć. Tłumaczy to zasłyszany kiedyś przykład. Jeśli zbiję komuś wazon i ten ktoś mi przebaczy mój występek, moja wina została darowana, wazon pozostaje jednak zbity. Muszę go zatem (nomen omen) odkupić. Każdy grzech pozostawia ślad, każde przestępstwo (a grzech w istocie jest nim właśnie) musi zostać naprawione, a jego sprawca ukarany, by mogła być przywrócona sprawiedliwość. Dlatego katechizm mówi o cierpieniach i różnego rodzaju próbach, a także o śmierci jako formach doczesnej kary za grzechy.

Obowiązek żywych

Zdarza się, że naprawienie danej krzywdy przekroczy ramy życia danego człowieka, ktoś pomimo swoich najszczerszych chęci i działań po prostu nie zdąży naprawić skutków wyrządzonego przez siebie zła. Wówczas przychodzi mu z pomocą łaska odpustu, który możemy uzyskać dla tej osoby. Jest to nie tylko przywilej, ale wręcz obowiązek, ponieważ jesteśmy Kościołem, wspólnotą odpowiadających za swoje losy ludzi – tu, na ziemi, i tam, w wieczności. Winę gładzi Bóg, karę zaś Kościół przez tegoż Boga ustanowiony. Kościół to wspólnota wierzących, żyjących tu, na ziemi i tych, którzy żyją już pełnią wieczności. Istnieje między nami silna więź. Mówi się, że w naturze nic nie ginie. Nie ginie zatem i we wspólnocie Kościoła. Istnieją nie tylko konsekwencje popełnianego przez nas zła – istnieją też konsekwencje naszych dobrych działań i wyborów. Nawet najmniejszy dobry uczynek nie przepada. Tym bardziej nie ulegają „przedawnieniu” tak drogocenne skarby, jak owoce męczeństwa czy prześladowań. Tworzą one swoisty skarbiec zasług Kościoła. W numerze 1475 KKK wyjaśnia to następująco: „W komunii świętych «między wiernymi, czy to uczestnikami niebieskiej ojczyzny, czy to pokutującymi w czyśćcu za swoje winy, czy to pielgrzymującymi jeszcze na ziemi, istnieje więc trwały węzeł miłości i bogata wymiana wszelkich dóbr». W tej przedziwnej wymianie świętość jednego przynosi korzyść innym o wiele bardziej niż grzech jednego może szkodzić innym. I tak odwołanie się do komunii świętych pozwala skruszonemu grzesznikowi wcześniej i skuteczniej oczyścić się od kar za grzech”. Warto zatem i trzeba czerpać z tego skarbca każdego dnia.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bądź dobry jak św. Mikołaj!

2019-12-06 09:42

[ TEMATY ]

odpust

odpust św. Mikołaja

Anna Majowicz

Biskup Jacek Kiciński nauczył dzieci wierszyka

- Dzień św. Mikołaja, to dzień dobroci, który powinien stać się dla nas wszystkich stylem naszego życia. Człowiek wierzący powinien każdego dnia być dobrym dla bliźniego – mówił o bp Jacek Kiciński, podczas Sumy odpustowej w parafii św. Mikołaja w Pęgowie.

Uroczystości odpustowe zakończyły Jubileuszowy Rok Święty, który Stolica Apostolska ogłosiła z racji obchodzonego 35-lecia parafii.

Na początku homilii biskup Jacek zaprosił wszystkie dzieci przed ołtarz i nauczył ich wiersza: ,,Aby dostać się do nieba, Bożych znaków szukać trzeba. Bożym znakiem jestem ja, gdy się modlę każdego dnia”. - Święty Mikołaj jest tym, który pokazuje nam, jak być Bożym znakiem. On pokazuje nam, jak zostać człowiekiem świętym. Biskup z Miry zwraca uwagę na naszą codzienną postawę, relację wobec drugiego człowieka, na uczynki miłosierdzia. Za Jego przykładem bądźcie dobrzy dla kolegów - mówił do dzieci wrocławski biskup pomocniczy.

Zobacz zdjęcia: Odpust św. Mikołaja w Pęgowie

Hierarcha zwrócił się także do dorosłych. - W parafii dobiega końca Rok Jubileuszowy. Ojciec Święty Franciszek powiedział, że gdy przeżywamy ważne uroczystości, wydarzenia w naszym życiu, to potrzeba trzech postaw: na przeszłość musimy popatrzeć z wdzięcznością, teraźniejszość trzeba przeżywać z pasją, a na przyszłość patrzeć z nadzieją. I my dzisiaj z wdzięcznością patrzymy na 35 lat tej świątyni. Na ten piękny czas, gdzie Kościół stał się dla nas domem. Bo kościół to nie tylko budynek, ale tworzymy go my, jako wspólnota wiernych i własnie w Kościele człowiek dojrzewa dla Pana Boga i rodzi się dla nieba – mówił kapłan, na zakończenie prosząc, by za przykładem patrona parafii, jej wierni przeżywali swoje życie radośnie, w trosce o drugiego człowieka. - Niech to dzisiejsze świętowanie będzie dziękczynieniem za to, co było oraz zachętą do przeżywania teraźniejszości w pasji i patrzenia w przyszłość z nadzieją – nauczał.

Na zakończenie Mszy św. o bp Jacek Kiciński poświęcił figurę św. Michała Archanioła, którą jako znak parafialnej pielgrzymki do Włoch, w Jubileuszowym Roku Świętym ufundowała jedna z rodzin przynależących do wspólnoty. Po Eucharystii dzieci odwiedził w świątyni św. Mikołaj.

CZYTAJ DALEJ

Komunikat gliwickiej Kurii nt. Marcina Zielińskiego

2020-01-21 18:43

[ TEMATY ]

Odnowa w Duchu Świętym

charyzmatycy

Tomasz Rozmus

Kuria w Gliwicach wydała oświadczenie, w którym wyjaśnia dlaczego Biskup Gliwicki podjął decyzję o zmianie prelegenta spotkania modlitewnego zaplanowanego na 23 stycznia w parafii Matki Bożej Częstochowskiej w Gliwicach, które miał poprowadzić znany charyzmatyk Marcin Zieliński.

Prezentujemy treść komunikatu Kurii:

Mając na uwadze komunikat Kurii Diecezjalnej w Łowiczu z dnia 8 lutego 2019 roku oraz fakt, że niektóre wątki nauczania pana Marcina Zielińskiego budzą wątpliwości natury teologicznej, Biskup Gliwicki podjął decyzję o zmianie prelegenta w ramach spotkania zaplanowanego w Gliwicach w dniu 23 stycznia 2020 roku.

Ks. Sebastian Wiśniewski, Kanclerz Kurii

CZYTAJ DALEJ

Auschwitz to szczyt nienawiści do człowieka

2020-01-26 14:39

[ TEMATY ]

Auschwitz

Mazur/episkopat.pl

Auschwitz-Birkenau

Auschwitz-Birkenau to „szczyt nienawiści do człowieka” – napisali biskupi europejscy w liście z okazji 75-ej rocznicy wyzwolenia obozu. Sprzeciwiają się w nim wszelkim przejawom deptania godności człowieka, w tym rasizmowi, ksenofobii i antysemityzmowi.

Hierachowie zaapelowali do współczesnego świata o pojednanie i pokój oraz o poszanowanie prawa każdego narodu do istnienia, a także do wolności, niepodległości i zachowania własnej kultury. Zauważyli, że mimo dramatycznych doświadczeń przeszłości, świat, w którym żyjemy, ciągle jest pełen zagrożeń i przemocy. „Nadal mają miejsce okrutne wojny, przypadki ludobójstwa, prześladowania, różne formy fanatyzmu, mimo iż historia uczy nas, że przemoc nigdy nie prowadzi do pokoju, ale rodzi cierpienie i śmierć” – czytamy w liście.

Następnie biskupi przypomnieli słowa wypowiedziane przez kolejnych Papieży w miejscu zagłady. „Nigdy jeden naród nie może rozwijać się kosztem drugiego, za cenę drugiego, za cenę jego uzależnienia, podboju, zniewolenia, za cenę eksploatacji, za cenę jego śmierci” – powiedział, zatrzymując się przed tablicą w języku hebrajskim, Jan Paweł II, podczas swojej pierwszej pielgrzymki do Polski w 1979 r. Z kolei Benedykt XVI, 27 lat później, zauważył, że ofiary nazistów nie chcą „wywoływać w nas nienawiści, ale raczej pokazują, jak straszne jest jej dzieło”. Papież Franciszek odwiedził obóz w 2016 r., ale nie wygłosił tam przemówienia. Zostawił za to wpis w księdze pamiątkowej: „Panie miej miłosierdzie nad Twym ludem! Panie przebacz tak wielkie okrucieństwo”. W liście biskupi cytują też słowa Franciszka, wypowiedziane kilka dni temu, w których wzywa, aby rocznica wyzwolenia obozu stała się dla każdego okazją do zatrzymania, zamilknięcia i powrotu do pamięci. „Potrzebujemy tego, aby nie stać się obojętnymi” – mówił Ojciec Święty.

Przypomnieli wymowny znak pojednania, którym był list biskupów polskich do biskupów niemieckich z 1965 r. „Chociaż po II wojnie światowej pojednanie między narodami wydawało się po ludzku niemożliwe, to jednak – zjednoczeni w miłości do Jezusa Chrystusa – potrafiliśmy przebaczać i prosić o przebaczenie. Doświadczenia z przeszłości uczą, jak ważne i owocne jest budowanie Europy narodów pojednanych i wybaczających sobie nawzajem” – czytamy w liście.

Na koniec zapraszają, aby 27 stycznia o godzinie 15.00, czyli w godzinie wyzwolenia Auschwitz-Birkenau, zapalić świecę i pomodlić się za ludzi pomordowanych w obozach zagłady ze wszystkich narodowości i wyznań oraz za ich bliskich. „Niech nasza modlitwa pogłębi pojednanie i braterstwo, którego przeciwieństwem jest wrogość oraz niszczycielskie konflikty i podsycane nieporozumienia. Niech zwycięża w nas moc miłości Jezusa Chrystusa” – zaapelowali biskupi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję