Reklama

Niedziela w Warszawie

Między kagankiem a kagańcem

Uczniowie i ich rodzice muszą wiedzieć, że dzisiejsza szkoła to nie tylko miejsce nauki, ale też przestrzeń ostrego konfliktu cywilizacyjnego

Niedziela warszawska 44/2019, str. 7

[ TEMATY ]

debata

szkolnictwo

Archiwum Civitas Christina/Aneta Żylińska

Debata na temat szkolnictwa w trakcie III Festiwalu Katolickiej Nauki Społecznej

Debata na temat szkolnictwa w trakcie III Festiwalu Katolickiej Nauki Społecznej

Kiedy 30 lat temu rozpoczynała się transformacja ustrojowa, wszyscy byli zgodni, że głęboką reformę musi przejść także szkolnictwo. Realizowane od początku lat 90. XX wieku zmiany objęły każdy wymiar funkcjonowania oświaty – programowy, strukturalny oraz własnościowy, dzięki czemu obok szkół publicznych mogły zacząć powstawać placówki prywatne. W stolicy prekursorem szkolnictwa niepublicznego był publicysta Jan Wróbel. To on niemal trzy dekady temu stanął na czele pierwszej prywatnej szkoły w Warszawie i od tamtej pory kolejne zmiany w systemie edukacji obserwuje z perspektywy nauczyciela. Na początku transformacji nauczycielką była też Barbara Nowak z Krakowa, ale reformę wprowadzającą gimnazja obserwowała już jako dyrektor publicznej szkoły podstawowej w Nowej Hucie. Na ostatnie zmiany patrzy z perspektywy małopolskiej kurator oświaty.

W drugiej połowie października Barbara Nowak i Jan Wróbel spotkali się w stolicy, aby w trakcie III Festiwalu Katolickiej Nauki Społecznej zorganizowanego przez Stowarzyszenie „Civitas Christina” wziąć udział w debacie poświęconej systemowi edukacji. Skład dyskutantów uzupełnili ks. prof. Piotr Mazurkiewicz z UKSW oraz Jan Pospieszalski, który debatę prowadził.

Niedostrzeżona pułapka

Reklama

– Po okresie komuny chcieliśmy wejść w nowoczesną szkołę wolnych Polaków – powiedziała Barbara Nowakzaznaczyła, że wtedy większość środowiska nie wiedziała, czym jest „nowoczesna szkoła”. Z pomocą Polsce przyszły kraje zachodnie. To tam jeździli nasi nauczyciele i decydenci na szkolenia i konferencje. Ze spotkań wracali z gotowymi scenariuszami. – Przemielono im mózgi, a my wpadliśmy w pułapkę – oceniła Nowak. Tak surową opinię małopolska kurator uzasadniła m.in. testomanią, która nie uczyła uczniów samodzielnego myślenia, tylko wyrabiała w nich schematyzm.

Testy wprowadzono już dla uczniów klas czwartych podstawówki wraz z reformą w 1999 r. Wtedy utworzono też gimnazja. – Kiedy pierwszy rocznik szedł do gimnazjów, płakaliśmy – mówiła Nowak i podkreśliła, że utworzenie gimnazjów spowodowało wzrost agresji rówieśniczej.

Kryzys cywilizacji

W ocenie ks. prof. Piotra Mazurkiewicza nie dostrzegliśmy wad importowanego systemu edukacji, ponieważ nie zdawaliśmy sobie sprawy, w jakim kryzysie cywilizacyjno-kulturowym znajduje się Zachód. Stworzony tam system szkolnictwa traktuje uczniów „utylitarnie”. Tym samym nie interesuje się, kim jest młody człowiek. Nie wyławia spośród uczniów tych, którzy będą w stanie dalej nieść kulturę narodową oraz ją tworzyć. Zamiast tego koncentruje się na przygotowaniu młodzieży do pracy i odbioru kultury masowej. Tymczasem dla zachowania tożsamości potrzebna jest pamięć o naszej kulturze narodowej.

Reklama

Jak bronić się przed niebezpiecznymi nowinkami w szkole, takimi jak np. gender? – Linią obrony jest aktywna rodzina – powiedział ks. prof. Mazurkiewicz i podkreślił. – Ci, którzy są przejęci losem dziecka, potrafią coś dla niego zrobić, nawet jeśli to jest wbrew całemu systemowi edukacji. System tworzą ludzie. Jacy oni są, dowiedzieliśmy się w trakcie wiosennych strajków w oświacie. Wtedy to część nauczycieli porzuciła swoich uczniów, co było krokiem bezprecedensowym.

– Szkoła jest dzisiaj rezonatorem wszystkich konfliktów, które dzieją się w Polsce – stwierdził Jan Pospieszalski. Dziennikarz TVP porównał mapę nauczycielskich strajków z innymi niepokojącymi społecznymi zjawiskami. – Mapa strajków pokrywała się z mapą preferencji politycznych. Ale pokrywała się także z mapą rozwodów, mapą liczby dzieci rodzących się poza małżeństwami – mówił Pospieszalski.

Czas na białą księgę

W dzisiejszej szkole młodzież zdobywa wiedzę, a także jest narażona na bycie świadkiem i przedmiotem politycznego oraz cywilizacyjnego konfliktu. Dotyka on także nauczycieli, którzy zdaniem Jana Wróbla już na tyle przyzwyczaili się do kolejnych zmian w systemie oświaty, że „słuchają przełożonych bez względu na to, co o nich myślą”.

Co zrobić, aby przełamać bierność części pedagogów i stworzyć system, który będzie kagankiem oświaty a nie jego kagańcem? – Trzeba pozbierać to, co się wszystkim w Polsce udało. Reforma powinna zacząć się od tego, że zrobimy białą księgę osiągnięć. Nie umiemy korzystać z błędów, a błędy są bardzo twórcze – podkreślił Wróbel.

2019-10-29 12:48

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zaplanowana na czwartek debata kandydatów na prezydenta nie odbędzie się

[ TEMATY ]

debata

debata prezydencka

źródło: w polityce.pl

TVN, TVN24, Onet oraz WP zaprosiły sztaby kandydatów na prezydenta do wspólnej debaty; sztab Andrzeja Dudy odmówił uczestnictwa w rozmowach dot. debaty i poinformował, że ich kandydat nie weźmie w niej udziału; czwartkowa debata nie może się więc odbyć - głosi oświadczenie tych redakcji.

"TVN, TVN24, Onet oraz WP zaprosiły sztaby kandydatów na prezydenta do wspólnej debaty. Wierzyliśmy, że taka niezależna, transmitowana w mediach tradycyjnych i internetowych debata ułatwi milionom naszych widzów i użytkowników podjęcie świadomej i odpowiedzialnej decyzji w drugiej turze wyborów prezydenckich" - czytamy w oświadczeniu podpisanym przez redaktora naczelnego TVN24 Michała Samula, redaktora naczelnego Onetu Bartosza Węglarczyka oraz redaktora naczelnego Wirtualnej Polski Piotra Mieśnika.

"Zrobiliśmy wszystko, aby planowana debata była jak najbardziej demokratyczna, transparentna, niefaworyzująca żadnego z kandydatów, a jednocześnie po raz pierwszy zorganizowana w sposób, który umożliwiał obejrzenie jej zarówno w telewizji, jak i w internecie przez praktycznie każdego mieszkańca Polski i każdego wyborcę wśród Polonii" - zaznaczyli redaktorzy naczelni.

Jak podkreślono, "zaproszenie na debatę było jednocześnie zaproszeniem sztabów do dyskusji na temat wszystkich jej szczegółów i zasad".

"Niestety sztab Andrzeja Dudy odmówił uczestnictwa w tych rozmowach i ostatecznie poinformował nas, że ich kandydat nie weźmie udziału w debacie. Tym samym z przykrością informujemy, że jutrzejsza debata nie może się odbyć" - czytamy w oświadczeniu.

Debatę mieli prowadzić Monika Olejnik (TVN24), Grzegorz Kajdanowicz (TVN/TVN24), Andrzej Stankiewicz (ONET) i Marek Kacprzak (WP).

W poniedziałek kandydat KO na prezydenta Rafał Trzaskowski poinformował na Twitterze, że dostał zaproszenie na debatę w TVN, TVN24, Onet oraz WP, i weźmie w niej udział. "Otrzymałem zaproszenie na bezpośrednią debatę z Andrzejem Dudą przed II turą wyborów prezydenckich, która miałaby się odbyć 2 lipca; organizować chcą ją wspólnie TVN, TNV24, ONET i WP; chciałem debaty, chcę debaty, będę na debacie" - podkreślił Trzaskowski.

W środę prezydent Andrzej Duda podkreślił, że zawsze chętnie bierze udział w debacie, która odbywa się na uczciwych zasadach ustalonych ze wszystkimi. "A nie, proszę państwa, że jakaś jedna prywatna telewizja pana Trzaskowskiego podaje termin debaty i nakazuje się stawić" - powiedział Duda.

"Okazuje się, że pan Trzaskowski chce sobie organizować debatę pod ochroną zagranicznych mediów. Ja się na to nie zgadzam. Dlaczego polskie media mają być gorzej traktowane? Dlaczego ma być gorzej traktowany Polsat, dlaczego ma być gorzej traktowana TVP?” – dopytywał na wiecu w Złotowie prezydent.

"Mam nadzieję, że będziemy mieli w Polsce normalną, uczciwą debatę organizowaną przez wszystkie wielkie telewizje, do której będą mogły się dołączyć inne media, i będą mogły to na równych prawach transmitować. Mam nadzieję, że będziemy mieli taką debatę, bo ona się wszystkim Polakom należy. Z góry zapowiadam – absolutnie wezmę w takiej debacie udział” – zaznaczył prezydent. (PAP)

CZYTAJ DALEJ

Watykan nie wyraża zgody na wspólnotę eucharystyczną katolików i protestantów

2020-09-21 12:25

[ TEMATY ]

Watykan

Adobe Stock

Watykan udzielił uzasadnionej teologicznie odmowy wzajemnego zapraszania katolików i protestantów do wspólnoty eucharystycznej. Różnice w rozumieniu Eucharystii i urzędu kościelnego są „jeszcze tak istotne”, że w chwili obecnej interkomunia między katolikami i ewangelikami jest wykluczona.

Nie ma też podstaw do „indywidualnej decyzji sumienia”, głosi cytowany przez agencję KNA list Kongregacji Nauki Wiary adresowany do przewodniczącego Konferencji Biskupów Niemieckich, bp. Georga Bätzinga. Do listu załączone jest wyjaśnienie teologiczne, krytycznie analizujące poszczególne punkty dokumentu Ekumenicznej Grupy Roboczej teologów katolickich i ewangelickich (ÖAK).

W ten sposób Kongregacja Nauki Wiary wyraziła swoje zastrzeżenia wobec wspólnego dokumentu ÖAK dotyczącego interkomunii katolików i ewangelików. Ogłoszony we wrześniu 2019 roku tekst „Wspólnie przy stole Pańskim”, którego sygnatariuszem był m.in. bp. Bätzing, miał przyczynić się do przełamania wieloletniej „blokady”. Niedawno bp Bätzing zapowiedział, że ten model zostanie zastosowany na Ekumenicznym Zjeździe Kościołów w przyszłym roku we Frankfurcie.

List z datą 18 września podpisali kard. Luis Ladaria Ferrer, prefekt Kongregacji Nauki Wiary oraz jej sekretarz abp Giacomo Morandi. Ich zdaniem niemiecki dokument „w sposób niedostateczny wyjaśnia” kwestie „katolickiego pojęcia Kościoła, Eucharystii i urzędu”. W obecnym stanie rzeczy otwarcie na wspólnotę eucharystyczną z Kościołem ewangelickim w Niemczech stworzyłoby „nieuchronnie nowe przeszkody w dialogu ekumenicznym z Kościołem prawosławnym” poza granicami Niemiec.

Konkretnie Watykan uważa, że niedoceniana jest „relacja między Eucharystią a Kościołem”. Nie zostały też wystarczająco docenione „zasadnicze i niezbędne twierdzenia teologiczne” Soboru Watykańskiego II (1962-1965) oraz wspólna tradycja z prawosławiem. W tekście nie znalazło wyrazu rozumienie Eucharystii i posługi, które nie raz było wyrażane na międzynarodowych forach dialogu katolicko-luterańskiego.

Kongregacja wskazała, że również Konferencja Episkopatu Niemiec sama widzi „konieczność dalszego teologicznego pogłębienia niektórych zasadniczych tematów, takich jak kwestia rzeczywistej obecności Jezusa i pojęcie ofiary Eucharystii”. Wiąże się z tym także kwestia święceń kapłańskich oraz związek pomiędzy chrztem, Eucharystią i wspólnotą Kościoła.

Kongregacja Nauki Wiary wyjaśniła, że zajęła się sprawą po tym, jak 20 maja otrzymała z Kongregacji ds. Biskupów prośbę o ocenę tekstu „Wspólnie przy stole Pańskim”. Wcześniej Stanowisko Ekumenicznej Grupy Roboczej omówili niemieccy biskupi katoliccy na wiosennym zebraniu plenarnym oraz komisja ekumeniczna konferencji episkopatu.

Rzecznik Konferencji Biskupów Niemieckich Matthias Kopp potwierdził, że list z Watykanu wpłynął i będzie przedmiotem dyskusji na jesiennym zebraniu plenarnym episkopatu w przyszłym tygodniu w Fuldzie.

CZYTAJ DALEJ

Prezydent podpisał ustawę ws. zwrotów za nieodbyte przez COVID-19 wycieczki

2020-09-22 18:20

[ TEMATY ]

prezydent

COVID‑19

KPRP

Prezydent Andrzej Duda podpisał we wtorek tzw. drugą tarczę antykryzysową dla turystyki - poinformowano na stronie prezydenta RP. Ustawa reguluje m.in. kwestię zwrotów pieniędzy za opłacone i nieodbyte z powodu koronawirusa wycieczki.

Podpisana przez prezydenta nowela ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw wprowadza kilka rozwiązań, które maja pomóc branży turystycznej w dobie koronawirusa.

Jednym z nich jest Turystyczny Fundusz Zwrotów, który będzie zwracał turystom pieniądze za odwołaną wycieczkę. Nowe przepisy tworzą również Turystyczny Fundusz Pomocowy, który ma zabezpieczać biura turystyczne w przyszłości. Chodzi np. o taką sytuację, jak miała miejsce w przypadku koronawirusa.<
/p>

Nowelizacja wprowadza także postojowe i zwolnienie ze składek ZUS dla przewoźników autokarowych, osób prowadzących działalność kulturalną i artystyczną, gestorów bazy hotelowej czy agentów turystycznych.

Nowelizacja przepisów wynikała z uchwalonej jeszcze w marcu tzw. Tarczy antykryzysowej 1.0, zgodnie z którą biura turystyczne mogły oferować vouchery na wyjazdy klientom, jeżeli ich impreza się nie odbyła w związku z wybuchem epidemii. Drugą opcją był zwrot pieniędzy. W tym jednak przypadku klient musiałby czekać na to do 180 dni. Celem tych przepisów było zapewnienie płynności firmom turystycznym, które znalazły się w bardzo trudnej sytuacji w związku z kryzysem. Mimo to - jak informował wcześniej resort rozwoju - do końca czerwca niecałe 30 proc. podróżnych zdecydowało się na przyjęcie vouchera.

Resort rozwoju tłumaczył, że aby organizator wycieczki otrzymał z Turystycznego Funduszu Zwrotów pieniądze na zwrot środków za odwołaną wycieczkę, będzie musiał spełnić kilka warunków. Są to: przyjęcie płatności od turystów w formie bezgotówkowej; być wpisanym do rejestru organizatorów turystyki; złożyć poprzez system teleinformatyczny wniosek do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego, w którym określi wysokość wypłaty; dostarczyć oświadczenie podróżnego, że z powodu pandemii odstępuje od umowy; złożyć oświadczenie, że jako organizator imprezy turystycznej nie wręczył podróżnemu vouchera, nie dokonał zwrotu wpłat oraz że zobowiązuje się do zwrotu wypłaty na określonych zasadach. Organizator będzie musiał też dostarczyć wykaz umów z danymi podróżnych - imię, nazwisko, PESEL, NIP, datą powiadomienia o odstąpieniu od umowy, wysokość kwoty zwrotu, numer rachunku bankowego podróżnego.

Zgodnie z nowymi przepisami turysta chcąc otrzymać rekompensatę za nieodbytą wycieczkę będzie musiał również złożyć odpowiedni wniosek do UFG. We wniosku będzie musiał zawrzeć: swoje imię i nazwisko, PESEL, NIP, adres zamieszkania, nazwę organizatora turystyki, z którym zawarto umowę, numer umowy, datę jej podpisania, datę powiadomienia o odstąpienia od umowy, datę rozpoczęcia imprezy turystycznej, nr rachunku bankowego, wysokość wpłaconych zaliczek.

Ministerstwo tłumaczyło, że w ciągu siedmiu dni od złożenia wniosku do funduszu, organizator imprezy będzie musiał wpłacić 7,5 proc. łącznej wartości wypłat objętych wnioskiem na rzecz Turystycznego Funduszu Pomocowego. Organizator turystyki będzie musiał też opłacić kwotę w wysokości 2,5 proc. lub 4,1 proc. (w zależności od wielkości przedsiębiorcy) łącznej wartości wnioskowanych wypłat. UFG będzie miało 30 dni na weryfikację złożonych dokumentów. Jeśli trzeba będzie przeprowadzić dodatkowe postępowanie wyjaśniające, termin rozpatrzenia wniosku wydłuży się do czterech miesięcy. Po dokonaniu pozytywnej weryfikacji UFG w ciągu 14 dni wypłaci zwrot pieniędzy podróżnym.

Turystyczny Fundusz Pomocowy ma zapewnić pożyczki dla organizatorów turystyki w przypadku odwołania w przyszłości konkretnych imprez turystycznych. Składka na TFP będzie odprowadzana w wysokości nie wyższej niż 30 zł od każdego podróżnego na poczet zawartej umowy o imprezę turystyczną.

Co do postojowego i zwolnienia ze składek, mają je otrzymać przewoźnicy autokarowi, osoby prowadzące działalność kulturalną i artystyczną, gestorzy bazy hotelowej, agenci turystyczni, piloci i przewodnicy turystyczni, którzy wcześniej nie mogli skorzystać ze wsparcia w związku z sezonowością ich pracy i zawieszeniem działalności.

Dodatkowe świadczenie postojowe i zwolnienie z płacenia składek obejmie w większości przypadków tych, którzy wykażą spadek obrotów o co najmniej 75 proc. (PAP)

autor: Michał Boroń

mick/ pad/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję